Gość: kinski Anglia, ósmy cud świata IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 15.03.07, 08:37 artykuł mi się podobał, ale mój kot coś kręci nosem; jakże to bezzasadnym nazwać powtarzanie zremisowanego meczu pucharowego?! toż to sama przyjemność oglądać mecze tako rzecze kot mój do mnie, i przyznać muszę że nie zgodzić z nim się nie mogę Odpowiedz Link Zgłoś
jakas1 Stereotypy Steca 16.03.07, 16:08 "Dziś angielski futbol staje się rajem dla piłkarzy. Z trybun wyrugowano patologie, zachowując równocześnie szczególną kulturę kibicowania, która czyni tamtejsze stadiony wyjątkowymi." Koń by się uśmiał. Proponuję spytać dowolnego angielskiego kibica, czy na trybunach jest kulturalny doping. "Nie stadiony Manchesteru czy Liverpoolu, lecz tysiące innych, nie tak sławnych, czasem prowincjonalnych. Nigdzie indziej piłkarz nie czuje się tak doceniony. Trzecią ligę fetują tłumy, i to gęstsze (blisko 8 tys. widzów na mecz) niż w polskiej pierwszej (5 tys.). " Tysiące innych? W siedmiu najwyższych poziomach ligowych Anglii (od Northern Premier League Premier Division w górę) gra ok. 200 klubów. W Polsce klubów 1,2,3 i 4 ligowych jest łącznie ... 350! Podstawowy błąd w porównywaniu lig angielskich do naszych jest taki, że u nas klubów w 4 pierwszych ligach jest około 350, a w Anglii jest ich 92. Klub z dołu czwartej ligi angielskiej (Football League Two) jest odpowiednikiem tak naprawdę jeżeli chodzi o hierarchię klubu ze środka 3 ligi polskiej. W Football League Two widownia ponad 5tysięczna jest sukcesem. W polskiej 3 lidze zdarzają się widownie kilkunastotysięczne! Wiadomo, że w Anglii chodzi więcej ludzi, ale porównujmy porównywalne poziomy ligowe. Odpowiedz Link Zgłoś