Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Cud nad Wisłą! Rozsądna wypowiedź Legionisty

    26.05.03, 20:15
    "Dobrze graliśmy, ale nie strzeliliśmy zwycięskiej bramki. Mieliśmy wiele
    okazji, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystać. Mimo to nie załamujemy się.
    Przed nami jeszcze dwa spotkania, które musimy wygrać. Może wtedy zajmiemy
    miejsce gwarantujące udział w rozgrywkach Pucharu UEFA. Nie chcę oceniać
    pracy sędziego. Po co płakać nad rozlanym mlekiem. Uważam jednak, że nie
    podyktował kilku karnych po ewidentnych faulach piłkarzy Szczakowianki. Nie
    gwizdnął nawet wtedy, gdy byłem długo trzymany za koszulkę przez dwóch
    rywali. Ciężko grać na takim kartoflisku, ale remisu nie można tłumaczyć źle
    przyciętą trawą. Przecież jesteśmy profesjonalistami" - powiedział po
    spotkaniu w Jaworznie najskuteczniejszy w Legii Stanko Svitlica.

    ------------------------

    Coś nieprawdopodobnego, po raz chyba pierwszy czytam rozsądną wypowiedź
    Legionisty. I w związku z tym się pytam, czy nie lepiej tak? Nie lepiej
    rozsądnie, bez ciągłego płakania, skarżenia się na wszystko i wbijania szpili
    Wiśle w niemal każdej wypowiedzi? Gdyby inni przyrównali do poziomu tej
    wypowiedzi, na pewno Legia byłaby inaczej postrzegana przez wszystkich.
    Przecież to od Was zależy co inni myślą o CWKS, Tylko waszą (kibiców i
    piłkarzy) winą jest, że o Legii zdanie wśród nie-Legionistów jest jakie jest.

    pozdrawiam

    duch olabogi
    Obserwuj wątek
      • Gość: kataryna Re: Cud nad Wisłą! Rozsądna wypowiedź Legionisty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.03, 20:17
        duch.olabogi napisała:

        > "Dobrze graliśmy, ale nie strzeliliśmy zwycięskiej bramki. Mieliśmy wiele
        > okazji, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystać. Mimo to nie załamujemy się.
        > Przed nami jeszcze dwa spotkania, które musimy wygrać. Może wtedy zajmiemy
        > miejsce gwarantujące udział w rozgrywkach Pucharu UEFA. Nie chcę oceniać
        > pracy sędziego. Po co płakać nad rozlanym mlekiem. Uważam jednak, że nie
        > podyktował kilku karnych po ewidentnych faulach piłkarzy Szczakowianki. Nie
        > gwizdnął nawet wtedy, gdy byłem długo trzymany za koszulkę przez dwóch
        > rywali. Ciężko grać na takim kartoflisku, ale remisu nie można tłumaczyć źle
        > przyciętą trawą. Przecież jesteśmy profesjonalistami" - powiedział po
        > spotkaniu w Jaworznie najskuteczniejszy w Legii Stanko Svitlica.
        >
        > ------------------------
        >
        > Coś nieprawdopodobnego, po raz chyba pierwszy czytam rozsądną wypowiedź
        > Legionisty. I w związku z tym się pytam, czy nie lepiej tak? Nie lepiej
        > rozsądnie, bez ciągłego płakania, skarżenia się na wszystko i wbijania szpili
        > Wiśle w niemal każdej wypowiedzi? Gdyby inni przyrównali do poziomu tej
        > wypowiedzi, na pewno Legia byłaby inaczej postrzegana przez wszystkich.
        > Przecież to od Was zależy co inni myślą o CWKS, Tylko waszą (kibiców i
        > piłkarzy) winą jest, że o Legii zdanie wśród nie-Legionistów jest jakie jest.
        >
        > pozdrawiam
        >
        > duch olabogi



        Dzięki za ten cytat. Czekamy na jakąś rozsądną wypowiedź Wiślaka. Może być
        wypisana na T-shircie.

        • bzyk7 Re: Cud nad Wisłą! Rozsądna wypowiedź Legionisty 26.05.03, 21:07

          > Dzięki za ten cytat. Czekamy na jakąś rozsądną wypowiedź Wiślaka. Może być
          > wypisana na T-shircie.

          Mam cie zasypać wywiadami z Zurawskim? Albo z innymi?
          Nie kuś losu...


          A propos "t-shirt"... co to jest? Może ci chodzi o koszulkę?
          Skąd te braki w języku polskim i anglosaskie umiłowania?
          Sery Alexa, "t-shirty", "golkipry", "kornery"...
          Czy wam sie ludzie w głowach poprzewracało?
          • duch-olabogi Re: Cud nad Wisłą! Rozsądna wypowiedź Legionisty 26.05.03, 21:12
            i pozostaje nieustanne pytanie czy bzyk jest w stanie zasypac siebie wywiadami
            z zurawskim i inszymi onymi tak zeby pary z geby ani z komputra wypuscic juz
            nie mogl.

            pozdrawiam

            duch olabogi

            mistrzem Polski jest mistrz Polski
          • duch-olabogi Re: Cud nad Wisłą! Rozsądna wypowiedź Legionisty 26.05.03, 21:14
            bo to tylko bzyk przeciez ma prawo do wylaszowania kary na kornerze raz w
            tygodniu.

            Pozdrawiam

            duch olabogi

            mistrzem Polski jest mistrz Polski
          • Gość: kataryna Re: Cud nad Wisłą! Rozsądna wypowiedź Legionisty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.03, 21:16
            bzyk7 napisał:

            >
            > > Dzięki za ten cytat. Czekamy na jakąś rozsądną wypowiedź Wiślaka. Może być
            >
            > > wypisana na T-shircie.
            >
            > Mam cie zasypać wywiadami z Zurawskim? Albo z innymi?
            > Nie kuś losu...
            >
            >
            > A propos "t-shirt"... co to jest? Może ci chodzi o koszulkę?
            > Skąd te braki w języku polskim i anglosaskie umiłowania?
            > Sery Alexa, "t-shirty", "golkipry", "kornery"...
            > Czy wam sie ludzie w głowach poprzewracało?



            Bzyku7, nie chcę być niegrzeczna ale "a propos" też raczej nie jest polskim
            zwrotem. A do "Skąd te braki w języku polskim i anglosaskie umiłowania?" też
            się można przyczepić. Więc nie kuś losu.
            • bzyk7 Re: Cud nad Wisłą! Rozsądna wypowiedź Legionisty 26.05.03, 21:27

              > Bzyku7, nie chcę być niegrzeczna ale "a propos" też raczej nie jest polskim
              > zwrotem. A do "Skąd te braki w języku polskim i anglosaskie umiłowania?" też
              > się można przyczepić. Więc nie kuś losu.

              Przyczep sie, dziewczę. Bardzo proszę. Jeśli możesz...
              Używam słów już dawno przejętych z języków obcych, na które nie ma polkich
              odpowiedników.
              Ty i tobie podobni używają "golkiprów" i "kornerów" z umysłowego lenistwa, a
              najczesciej z powodu swoich wiejskich lub dzieciecych kompleksów.
              Myslą, że używanie angielszczyzny ich jakos nobilituje i jest "cool".
              • Gość: Razorfan Bzyku bzyku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.03, 21:40
                Drogi bzyku sam nie wiem dlaczego podejmuje karkolomny trud polemizowania z
                toba. Jest on bezsensowny dlatego ze rzucasz jakies niedorzeczen argumenty,
                jestes najlepszym przykladem hipokryty (zarzucasz innym swoje wlasne
                zachowanie), na dodatek wszystko kwitujesz tym samymi tekstami ktorych genezy
                nie chcesz (nie potrafisz?) podac (np. o Pradze, menelach i jabolach, kotrych
                spozycie podejrzewam jest wieksze poza miastem niz w miescie). Dodatkowo przy
                kazdej probie polemiki konczysz na tydzien bytnosc na forum i nie odpowiadasz
                (tudiez przyjmujesz inna ksywke i zaczynasz jakies inne watki a tak a propos
                moze ktos przesledzi czy bzyk nie znikal akurat wtedy kiedy sie pojawial duch z
                kropka). Twierdzisz ze PZPN sprzyja Legii przez zawieszenie Marczyka nie
                rozumiejac ze to Legii nic nie daje i jest typowym przejawem dzialania w
                stylu : zrobmy cos zeby ich udobruchac tym bardziej ze nic im to nie da i nic
                nas nie kosztuje.
                • bzyk7 Re: Bzyku bzyku 26.05.03, 21:46

                  > (tudiez przyjmujesz inna ksywke i zaczynasz jakies inne watki a tak a propos
                  > moze ktos przesledzi czy bzyk nie znikal akurat wtedy kiedy sie pojawial duch
                  z
                  >
                  > kropka).

                  Nie chce mi sie tracić czasu na polemikę z twoją bezczelnoscią.
                  Już parę razy jasno stwierdziłem, że z pseudem "olaboga" nie mam nic wspólnego.
                  Loguję sie tylko jako bzyk7.
                  Zapytaj administratora.
                  • Gość: Razorfan Re: Bzyku bzyku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.03, 21:50
                    No rzeczywiscie to bylo niezwykle bezczelne z mojej strony zastanawiac sie
                    dlaczego czesto znikasz z forum. Twoja typowa zreszta odpowiedz (nie
                    ustosunkowanie sie do watku tylko przyczepienie sie do jakiegos niewaznego
                    zdania) utwierdzila mnie tylko w mojej ocenie twojej osoby i udowodnila teze z
                    poprzedniego posta.
              • Gość: kataryna Re: Cud nad Wisłą! Rozsądna wypowiedź Legionisty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.03, 21:51
                bzyk7 napisał:

                >
                > > Bzyku7, nie chcę być niegrzeczna ale "a propos" też raczej nie jest polski
                > m
                > > zwrotem. A do "Skąd te braki w języku polskim i anglosaskie umiłowania?" t
                > eż
                > > się można przyczepić. Więc nie kuś losu.
                >
                > Przyczep sie, dziewczę. Bardzo proszę. Jeśli możesz...
                > Używam słów już dawno przejętych z języków obcych, na które nie ma polkich
                > odpowiedników.
                > Ty i tobie podobni używają "golkiprów" i "kornerów" z umysłowego lenistwa, a
                > najczesciej z powodu swoich wiejskich lub dzieciecych kompleksów.
                > Myslą, że używanie angielszczyzny ich jakos nobilituje i jest "cool".


                Czy Ty czasami czytasz swoje posty przed wysłaniem?
              • Gość: obi. Re: Cud nad Wisłą! Rozsądna wypowiedź Legionisty IP: 62.233.197.* 26.05.03, 23:17
                bzyk7 napisał:

                > Używam słów już dawno przejętych z języków obcych, na które nie ma polkich
                > odpowiedników.

                Jest polski odpowiednik.
                A propos czegoś... = Skoro o czymś mowa...
                • kataryna.kataryna Re: Cud nad Wisłą! Rozsądna wypowiedź Legionisty 26.05.03, 23:24
                  Gość portalu: obi. napisał(a):

                  > bzyk7 napisał:
                  >
                  > > Używam słów już dawno przejętych z języków obcych, na które nie ma polkich
                  >
                  > > odpowiedników.
                  >
                  > Jest polski odpowiednik.
                  > A propos czegoś... = Skoro o czymś mowa...


                  Problem w tym, że to nie było a propos czegokolwiek a raczej w zastępstwie
                  swojskiego "a tak przy okazji...". Ale Bzyk7 się będzie upierał, że po polsku w
                  żadnym wypadku się tego nie dało powiedzieć.
                  • bzyk7 Re: Cud nad Wisłą! Rozsądna wypowiedź Legionisty 27.05.03, 18:24
                    A propos "t-shirt"...
                    > Problem w tym, że to nie było a propos czegokolwiek a raczej w zastępstwie
                    > swojskiego "a tak przy okazji...". Ale Bzyk7 się będzie upierał, że po polsku
                    > żadnym wypadku się tego nie dało powiedzieć.



                    No i jak tu nie mieć niskiego mniemania o inteligencji płynącej z Warszawy?

                    Napisałem jasno: "A propos "t-shirt"... "
                    Nie mam czasu tłumaczyć jak dziecku, że to jednak nie jest "a tak przy
                    okazji...", a po prostu "a propos".
                    Może korepetytor ci pomoże?
                    • Gość: kataryna Re: Cud nad Wisłą! Rozsądna wypowiedź Legionisty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.03, 18:46
                      bzyk7 napisał:

                      > A propos "t-shirt"...
                      > > Problem w tym, że to nie było a propos czegokolwiek a raczej w zastępstwie
                      >
                      > > swojskiego "a tak przy okazji...". Ale Bzyk7 się będzie upierał, że po pol
                      > sku
                      > > żadnym wypadku się tego nie dało powiedzieć.
                      >
                      >
                      >
                      > No i jak tu nie mieć niskiego mniemania o inteligencji płynącej z Warszawy?
                      >
                      > Napisałem jasno: "A propos "t-shirt"... "
                      > Nie mam czasu tłumaczyć jak dziecku, że to jednak nie jest "a tak przy
                      > okazji...", a po prostu "a propos".
                      > Może korepetytor ci pomoże?


                      Mistrzu, mój mistrzu. Ja i mnie podobna inteligencja płynąca z Warszawy
                      niewątpliwie z inteligencją płynącą z Krakowa równać się nie może, chociażby ze
                      względu na braki w języku polskim objawiające się anglosaskim umiłowaniem. Na
                      swoje usprawiedliwienie mam tylko wiejskie i dziecięce kompleksy ale liczę, że
                      regularny kontakt z podobnymi Tobie - lepszymi i mądrzejszymi ode mnie -
                      pozwoli mi się pozbyć kretyńskich zwyczajów i wkrótce będę w stanie podjąć
                      dyskusję na Twoim poziomie. A może nawet kiedyś będę w stanie - jak Ty -
                      udzielać porad językowych i strofować innych forumowiczów, bo, co prawda,
                      korepetytor mi pomóc nie może ale na Ciebie bardzo liczę.

                      • Gość: duch olabogi Re: Cud nad Wisłą! Rozsądna wypowiedź Legionisty IP: *.jagiellonia.krakow.pl 27.05.03, 18:53
                        Kataryno droga!!! Gwoli uscislenia... Juz dawno ustalilismy z kolega Bzykiem ze
                        ogladal on Wawel jedynie na pocztowkach. Tak wiec jego madrosc stylistyczna
                        plynie bynajmniej nie z Krakowa, lecz z zupelnie innego miejsca.
                • bzyk7 Re: Cud nad Wisłą! Rozsądna wypowiedź Legionisty 27.05.03, 18:26

                  > Jest polski odpowiednik.
                  > A propos czegoś... = Skoro o czymś mowa...

                  Tak to można wymyslić polską nazwę nawet dla komputera....
                  Jest chyba różnica pomiedzy "a propos", a kretynskim "t-shirt"?
                  Powinna być łatwo dostrzegalna.
                  • Gość: duch olabogi Re: Cud nad Wisłą! Rozsądna wypowiedź Legionisty IP: *.jagiellonia.krakow.pl 27.05.03, 18:38
                    tia, "T-shirt" to nazwa ktora przeniknela do potocznego i biznesowego jezyka,
                    tak jak komputer, europaleta, jest jeszcze kilka takich slow przed ktorymi
                    ugial sie nie tylko jezyk polski - chociazby deweloper.

                    slowa oznaczajace to samo w kazdym jezyku, ulatwiaja porozumienie, bardzo
                    smiesznie Chinczyk wypowiada T-shirt, nie mozna sie oprzec wrazeniu ze chodzi
                    mu o herbaciane...

                    a propos natomiast, podobnie jak vis a vis, ad vocem, expressis verbis itd. to
                    sa ornamety jezykowe - ortodoksyjni polonisci uznaja je za jezykowe chwasty -
                    ktore mozna bardzo latwo zastapic.
                    • bzyk7 Re: Cud nad Wisłą! Rozsądna wypowiedź Legionisty 27.05.03, 19:29
                      Gość portalu: duch olabogi napisał(a):

                      > tia, "T-shirt" to nazwa ktora przeniknela do potocznego i biznesowego jezyka,
                      > tak jak komputer, europaleta, jest jeszcze kilka takich slow przed ktorymi
                      > ugial sie nie tylko jezyk polski - chociazby deweloper.

                      No chyba muszę wytłumaczyć biedakowi.
                      Nie ma odpowiednika polskiego dla słowa komputer. Dlatego dobrze jest to słowo
                      przyjąć.
                      "t-shirt" to wybryk lingwistyczny, który znaczy po prostu "koszulka".
                      Używany jest tylko przez przygłupów.
                      • berserk75 Re: Cud nad Wisłą! Rozsądna wypowiedź Legionisty 27.05.03, 20:30
                        sam jesteś kretyn, bo nie kumasz, że t-shirt to konkretny rodzaj koszulki a
                        nie koszulka ogólnie, ale może tylko takie koszulki w swoim nędznym życiu
                        kibica wisełki widziałeś, więc współczuję
                        • Gość: duch olabogi Re: Cud nad Wisłą! Rozsądna wypowiedź Legionisty IP: *.jagiellonia.krakow.pl 27.05.03, 21:04
                          tak naprawde to bzyk nie jest kibicem Wisly. Postanowil udawac kibica Wisly bo
                          poniewaz na forumnie jest przewaga kibico Legii. Doszedl wiec do wniosku, ze
                          prowokujac wlasnie ich - najbardziej narozrabia.

                          bo bzyk jest bzykiem od chaosu
                        • bzyk7 Re: Cud nad Wisłą! Rozsądna wypowiedź Legionisty 28.05.03, 03:46
                          berserk75 napisał:

                          > sam jesteś kretyn, bo nie kumasz, że t-shirt to konkretny rodzaj koszulki a
                          > nie koszulka ogólnie, ale może tylko takie koszulki w swoim nędznym życiu
                          > kibica wisełki widziałeś, więc współczuję

                          No to kolego "kretynie"...
                          "t-shirt" to konkretny rodzaj koszulki...
                          "corner" to konkretny rodzaj rogu?
                          "golkipry" to konkretny rodzaj bramkarzy?
                          "coach" to konkretny rodzaj trenera?

                          Chyba będziesz musiał długo nad tym pomysleć.
                          Pomysl też, że w j. polskim jest rozróżnienie "koszulka", "podkoszulka" itp...

                          • Gość: Razorfan Re: Cud nad Wisłą! Rozsądna wypowiedź Legionisty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.03, 10:23
                            Bzyku nie wiem w ktorej jestes klasie ale musisz byc geniuszem bo tworzysz nowe
                            slowa. "golkipry" to slowo ktorego nigdy wczesniej nie widzialem. Mozesz
                            wyjasnic jego geneze i znaczenie.
                            Podejrzewam ze pochodzi od slowa golkiper ale jak z tego przeszedles na
                            golkipr. chce ci rowniez przypomniec ze pilka nozna pochodzi z anglii stad
                            angielskie nazewnictwo jest w takich przypadkach tolerowane tym bardziej ze
                            wypowiadamy sie tutaj nieformalnie. Podobnie ma sie sprawa z t-shirt'em
                      • kataryna.kataryna Re: Cud nad Wisłą! Rozsądna wypowiedź Legionisty 27.05.03, 20:50
                        bzyk7 napisał:

                        > Gość portalu: duch olabogi napisał(a):
                        >
                        > > tia, "T-shirt" to nazwa ktora przeniknela do
                        potocznego i biznesowego jezy
                        > ka,
                        > > tak jak komputer, europaleta, jest jeszcze kilka
                        takich slow przed ktorymi
                        >
                        > > ugial sie nie tylko jezyk polski - chociazby
                        deweloper.
                        >
                        > No chyba muszę wytłumaczyć biedakowi.
                        > Nie ma odpowiednika polskiego dla słowa komputer.
                        Dlatego dobrze jest to słowo
                        > przyjąć.
                        > "t-shirt" to wybryk lingwistyczny, który znaczy po
                        prostu "koszulka".
                        > Używany jest tylko przez przygłupów.


                        Słuchaj no, Miodek, zajmij się swoim stylem a potem
                        poprawiaj innych bo jeśli Ci się wydaje, że sam piszesz
                        piękną i poprawną polszczyzną to w błędzie jesteś. A
                        jeśli chcesz koniecznie udowadniać swoją wyższość nad
                        przygłupolstwem to znajdź sobie inne pole bo jak mnie
                        jeszcze trochę poprowokujesz wyzwiskami to powyciągam
                        z wyszukiwarki wszystkie Twoje błędy i się nie
                        pozbierasz. Purysto od siedmiu boleści.

                        • bzyk7 Re: Cud nad Wisłą! Rozsądna wypowiedź Legionisty 28.05.03, 03:43

                          > Słuchaj no, Miodek, zajmij się swoim stylem a potem
                          > poprawiaj innych bo jeśli Ci się wydaje, że sam piszesz
                          > piękną i poprawną polszczyzną to w błędzie jesteś. A
                          > jeśli chcesz koniecznie udowadniać swoją wyższość nad
                          > przygłupolstwem to znajdź sobie inne pole bo jak mnie
                          > jeszcze trochę poprowokujesz wyzwiskami to powyciągam
                          > z wyszukiwarki wszystkie Twoje błędy i się nie
                          > pozbierasz. Purysto od siedmiu boleści.
                          >

                          Słuchaj noe, dziecino.
                          Nie piszę pieknie, ale poprawnie.
                          Błędy literowe lub parę innych mi sie zdarzają... Ale nie powtarzam ich i nie
                          kłócę sie próbując je tłumaczyć.
                          A ty non stop powtarzasz te same angielskie popierdółki.
                          • Gość: duch olabogi Re: Cud nad Wisłą! Rozsądna wypowiedź Legionisty IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 28.05.03, 09:19
                            bzyk7 napisał:


                            > Słuchaj noe, dziecino.
                            > Nie piszę pieknie, ale poprawnie.

                            Z pierwsza czescia wypowiedzi zgadzam sie, to prawda, bzyk nie pisze pieknie...

                            z druga czescia wypowiedzi nie zgadzam sie, nie jest prawda jakoby bzyk pisal
                            poprawnie

                            chcialbym jeszcze dodac ze bzyk nie jest kibicem Wisly Krakow.

                            Pilka nozna lata mu i powiewa. Wybral sobie to sportowe forum, poniewaz
                            zalozyl, ze wlasnie tutaj najlatwiej mu bedzie wyzywac sie za swoje imigranckie
                            krzywdy.
                          • Gość: kataryna Re: Cud nad Wisłą! Rozsądna wypowiedź Legionisty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.03, 10:28
                            bzyk7 napisał:

                            >
                            > > Słuchaj no, Miodek, zajmij się swoim stylem a potem
                            > > poprawiaj innych bo jeśli Ci się wydaje, że sam piszesz
                            > > piękną i poprawną polszczyzną to w błędzie jesteś. A
                            > > jeśli chcesz koniecznie udowadniać swoją wyższość nad
                            > > przygłupolstwem to znajdź sobie inne pole bo jak mnie
                            > > jeszcze trochę poprowokujesz wyzwiskami to powyciągam
                            > > z wyszukiwarki wszystkie Twoje błędy i się nie
                            > > pozbierasz. Purysto od siedmiu boleści.
                            > >
                            >
                            > Słuchaj noe, dziecino.
                            > Nie piszę pieknie, ale poprawnie.
                            > Błędy literowe lub parę innych mi sie zdarzają... Ale nie powtarzam ich i nie
                            > kłócę sie próbując je tłumaczyć.


                            A co teraz robisz? Kłócisz się niemiłosiernie bo sobie ubrdałeś, że napisanie T-
                            shirt jest gwałtem na języku polskim i tego umęczonego języka trzeba przede mną
                            bronić ze wszystkich sił. Język ma to do siebie, że żyje i - czy tego chcesz,
                            czy nie - ulega różnego rodzaju wpływom. Więc mów sobie koszulka a ja sobie
                            będę mówić T-shirt bo to nie to samo, co już Ci tu próbowano wyjaśnić aleś
                            wyjątkowo na argumenty odporny. A misję nauczania przez obrażanie sobie daruj,
                            przynajmniej dopóki Twojego autorytetu w kwestiach językowych (i nie tylko) nie
                            uzna ktoś jeszcze poza Tobą samym.


                            > A ty non stop powtarzasz te same angielskie popierdółki.


                            Nie wiem jaka jest Twoja definicja zwrotu "non stop", najwyraźniej jednak
                            mieści się w niej jednorazowe użycie słowa "T-shirt" oraz nazwanie Sir Alexa
                            Sir Alexem. Rzeczywiście, i non stop, i powtarzanie, i popierdółki.



                            PS. A może nie chodzi o angielskie popierdółki tylko o to, że to aluzja do
                            Kosowskiego?


                            • bzyk7 Re: Cud nad Wisłą! Rozsądna wypowiedź Legionisty 28.05.03, 18:01

                              > A co teraz robisz? Kłócisz się niemiłosiernie bo sobie ubrdałeś, że napisanie
                              T
                              > -
                              > shirt jest gwałtem na języku polskim i tego umęczonego języka trzeba przede
                              mną
                              >
                              > bronić ze wszystkich sił. Język ma to do siebie, że żyje i - czy tego chcesz,
                              > czy nie - ulega różnego rodzaju wpływom. Więc mów sobie koszulka a ja sobie


                              To ja sie "kłócę niemiłosiernie"???
                              He he..
                              Ja nawet nie bronie języka polskiego. Próbuję pokazać zcwelenie , które panuje
                              w Polsce.
                              Problem jest ogólnoposlcki (nie tylko warszawski).
                              Vide krakowska baba jarmarczna z Kleparza - Olaboga.
                              Rzeczpospolita Ciemniaków jest ponadregionowa.
                              • kataryna.kataryna Re: Cud nad Wisłą! Rozsądna wypowiedź Legionisty 28.05.03, 18:12
                                bzyk7 napisał:

                                >
                                > > A co teraz robisz? Kłócisz się niemiłosiernie bo sobie ubrdałeś, że napisa
                                > nie
                                > T
                                > > -
                                > > shirt jest gwałtem na języku polskim i tego umęczonego języka trzeba przed
                                > e
                                > mną
                                > >
                                > > bronić ze wszystkich sił. Język ma to do siebie, że żyje i - czy tego chce
                                > sz,
                                > > czy nie - ulega różnego rodzaju wpływom. Więc mów sobie koszulka a ja sobi
                                > e
                                >
                                >
                                > To ja sie "kłócę niemiłosiernie"???
                                > He he..
                                > Ja nawet nie bronie języka polskiego. Próbuję pokazać zcwelenie , które
                                panuje
                                > w Polsce.
                                > Problem jest ogólnoposlcki (nie tylko warszawski).
                                > Vide krakowska baba jarmarczna z Kleparza - Olaboga.
                                > Rzeczpospolita Ciemniaków jest ponadregionowa.


                                A siebie masz pewnie za jedynego oświeconego w Rzeczypospolitej Ciemniaków?
                      • Gość: duch olabogi Re: Cud nad Wisłą! Rozsądna wypowiedź Legionisty IP: *.jagiellonia.krakow.pl 27.05.03, 21:01

                        >
                        > No chyba muszę wytłumaczyć biedakowi.
                        > Nie ma odpowiednika polskiego dla słowa komputer.

                        Ale mogloby byc. Swoja wlasna nazwe dla tej maszyny maja np. Francuzi, ale -
                        moim zdaniem - to chyba nie ma sensu.


                        Dlatego dobrze jest to słowo
                        > przyjąć.
                        > "t-shirt" to wybryk lingwistyczny, który znaczy po prostu "koszulka".
                        > Używany jest tylko przez przygłupów.

                        Koszulka to ona jest ciazowa, niemowleca, trumienna... kojarzy mi sie z
                        Mickiewiczem, Slowackim, Lesmianem nawet... tak ze kulturowe zrodla zasilajace
                        osobowosc bzyka bija z glebokich srodziemi kultury polskie gdzies tam widocznie
                        kiedys pomiesczonych pod jego czerepem rubasznym...

                        natomiast "T-shirt" to jest prawie jak znak towarowy, jak Ford T, co to mial
                        byc w kazydm kolorze pod warunkiem, ze to byl kolor czarny... T-shirt to
                        kolejny dowod na globalizacje swiata... obojetnie gdzie sie pojdzie do zakladow
                        wlokienniczych w Turcji, Chinach, Tajlandii czy innym Pakistanie mozna nie znac
                        w ogole miejscowego jezyka, druga strona moze miec tylko sladowe pojecie o
                        jezyku angielskim, ale po wypowiedzeniu magicznego slowa T-shirt wiadomo, ze
                        chodzi o prosty wykroj przypominajacy pogrobiona litere T... bo T-shirt musi
                        miec rekawki i nie moze miec kolnierzyka

                        a koszulka more byc z rekawami, bez rekawkow, moze byc chaftowana, moze byc z
                        monogramem, moze byc z kolnirzykiem zaokraglonym, albo o ostrych rozkach... i
                        tak dalej i tym podobnie...
                        • Gość: obi. Re: Cud nad Wisłą! Rozsądna wypowiedź Legionisty IP: 62.233.197.* 28.05.03, 05:25
                          Gość portalu: duch olabogi napisał(a):

                          > Koszulka to ona jest ciazowa, niemowleca, trumienna...

                          Właśnie. Twierdzenie, że "t-shirt" = "koszulka" ma w sobie tyle samo prawdy, co
                          twierdzenie, że "dżinsy" = "spodnie".

                          Pozdrawiam,
                          obi.
                          • Gość: duch olabogi Re: Cud nad Wisłą! Rozsądna wypowiedź Legionisty IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 28.05.03, 08:59
                            alez dzinsy to przeciez sa spodnie wykonane z teksadu :)))))

                            pozdrowienia

                            duch olabogi
                            • Gość: duch olabogi Re: Cud nad Wisłą! Rozsądna wypowiedź Legionisty IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 28.05.03, 09:00
                              typo, oczywiscie, powinno byc - z teksasu
                          • bzyk7 Re: Cud nad Wisłą! Rozsądna wypowiedź Legionisty 28.05.03, 18:04
                            Gość portalu: obi. napisał(a):

                            > Gość portalu: duch olabogi napisał(a):
                            >
                            > > Koszulka to ona jest ciazowa, niemowleca, trumienna...
                            >
                            > Właśnie. Twierdzenie, że "t-shirt" = "koszulka" ma w sobie tyle samo prawdy,
                            co
                            >
                            > twierdzenie, że "dżinsy" = "spodnie".

                            "t-shirt" to koszulka. Nie koszula, podkoszulka, tylko KOSZULKA.
                            No ale jeżeli dżinsy są robione "z teksasu" to wszystko u pewnych ludzi jest
                            możliwe...
                            • Gość: duch olabogi Re: Cud nad Wisłą! Rozsądna wypowiedź Legionisty IP: *.jagiellonia.krakow.pl 28.05.03, 18:19
                              bzyk!!!!!!!!!! juz wstales????????????? juz przecierasz oczki zaspane?????????

                              koszulka, podkoszulka - tak samo zreszta jak nadkoszulka - ma sie nijak do T-
                              shirtu

                              moze nie wiesz ale istnieja rowniez "koszulki ochronne", czy twoja KOSZULKA ma
                              rowniez walory ochronne???

                              a teksasem nazwano kiedys material z ktorego szyto spodnie dzinsowe i krolowaly
                              wtedy spodnie z teksasu produkowane chyba w Odrze...

                              Drecza cie ci zagraniczni, co nie...
          • Gość: :) Saddamie, oh Saddamie (d. bzyk7) IP: *.acn.waw.pl 26.05.03, 21:22
            bzyk7 napisał:

            >
            > > Dzięki za ten cytat. Czekamy na jakąś rozsądną wypowiedź Wiślaka. Może być
            >
            > > wypisana na T-shircie.
            >
            > Mam cie zasypać wywiadami z Zurawskim? Albo z innymi?
            > Nie kuś losu...
            >
            >
            > A propos "t-shirt"... co to jest? Może ci chodzi o koszulkę?
            > Skąd te braki w języku polskim i anglosaskie umiłowania?
            > Sery Alexa, "t-shirty", "golkipry", "kornery"...
            > Czy wam sie ludzie w głowach poprzewracało?
            Gdybys byl conajmniej Pierdolnietym Polaczkiem to podalbym Tobie kilka
            wypowiedzi wspomnianego Zurawskiego, Kosowskiego czy Kuzby....Niestety nie
            zaslugujesz na to Saddamie.
      • duch-olabogi Re: Cud nad Wisłą! Rozsądna wypowiedź Legionisty 26.05.03, 20:56
        I chcialem jeszcze dodac ze to cos nieprawdopodobnego to jest pierwsza rozsadna
        moja wypowiedz, to znaczy, tfu, ich wypowiedz, no wiecie onych, no o tych onych
        chodzi o ktorych myslicie przeciez, to wiecie o ktorych chodzi. I w zwiazku z
        tym sie pytam, czy nie lepiej zebym tak pisal o onych a oni o mnie, no bo co to
        wszystkim przeszkadza jak my z onymi ten tego i tamtego, rozsadnie, bez
        plakania, bez buzi i co inszego w kazdej wypowiedzi a nawet poza wypowiedzia, w
        nawiasach i poza nawiasem i w lokalach z trojkacikiem i z dwoma oo. Te moje
        wypowiedzi bylyby inaczej postrzegane przez onych a one inaczej by moje
        wypowiedzi dobrze uargumentowane postrzegali, percepowali a nawet niuchali i
        kontemplowali wszystkimi otworami ciala i paszcza wiec i tamtym onym co to go
        oni maja po inszej stronie ksiezyca.

        pozdrawiam

        duch olabogi


        mistrzem Polski jest mistrz Polski
      • berserk75 Re: Cud nad Wisłą! Rozsądna wypowiedź Legionisty 27.05.03, 00:51
        duch.olabogi napisała:

        I w związku z tym się pytam, czy nie lepiej tak? Nie lepiej
        > rozsądnie, bez ciągłego płakania, skarżenia się na wszystko i wbijania
        szpili
        > Wiśle w niemal każdej wypowiedzi?


        jasne, że lepiej. Wiślacy dają przykład:

        - Ten wywiad generalnie jest zbędny. Widać było wszystko jak na dłoni i nie ma
        sensu o tym mówić. Jak się ten sędzia nazywał? Piotr Siedlecki? Skoro nie znam
        tego nazwiska, więc musi być słabym sędzią.

        Oczywiście, powinniśmy mieć pretensje do siebie, że przegraliśmy ten mecz. Ale
        pan sędzia na pewno w tym pomógł i swoimi błędnymi decyzjami spieprzył całe to
        widowisko. I co z tego, że może nawet PZPN nałoży na niego karę, jak nikt nam
        nie wróci punktów? Po takim meczu pan Siedlecki powinien jeszcze raz przejść
        kurs sędziowski.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka