Gość: terme F1 IP: *.centertel.pl 23.07.07, 13:52 Życze Robertowi żeby przeszedł do Ferrari tam przynajmniej panuje atmosfera fer play i nie faworyzuje się jakiegoś niemiaszka konusa.Kto jest lepszy ten gra pierwsze skrzypce.Pozatym lubią Roberta w Ferrari Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czerwony Baron Ja bym sie zachowal tak samo jak Heidfeld, tzn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.07, 14:00 nie odpuscilbym. A do tego zostal ojcem. Wiec go rozumiem. Poza tym tor byl u niego, wiec chcial sie pokazac. Tez bym tak zrobil. A to czy lubi Polakow czy nie, nie ma tu chyba znaczenia, bo pozycje w BMW ma raczej mocna i nie bedzie sie chyba przejmowal nawet tym co powie Ojciec Redaktor albo zakompleksieni Polacy. Do tego taka walka w ramach zespolu tez ma swoje plusy. Na koniec, podoba mi sie odpowiedz Kubicy, choc tak ogolnine to nie mam o nim najwyzszego zdania (za ta jego roszczeniowa postawe wobec PL-tak zachowuja si tylko nieudacznicy, ktorzy zwalaja wszystko na innych i wszystko chca miec dane) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Regis nie zebym byl nacjonalista ale..... IP: *.wancom.pl 23.07.07, 14:02 jak ktos ogladal transmisje z wyscigu czy chociazby fragment przedstawiony powyzej to od razu widac ze to wina Heidfelda. A te jego tlumaczenia sa niedorzeczne i tyle:P Odpowiedz Link Zgłoś
meev Nick ponosi wyłączną winę 23.07.07, 15:13 ...co widać na filmiku. Wszystko widać jak na dłoni. Robert jechał z przodu po optymalnym torze jazdy. Jak nie ma miejsca na wyprzedzenia to się hamuje, a nie wali w bok, wyjeżdżając z pobocza! Nicka ogarnęło wku...nie że taki Polaczek go zrobił na starcie i przydzwonił w Roberta jak debiutant. Koleś nie panuje nad psychą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: Nick ponosi wyłączną winę IP: *.uml.lodz.pl 23.07.07, 17:09 ekhem. W normalnym ruchu drogowym (nie w F1) to Kubica byłby sprawcą wypadku nie Nick :) Oczywiście w F1 są inne zasady, tzn. ten co jedzie za i ten z przodu nie muszą ustępować :/. No i właśnie takie kuriozum powstało, że obaj nie odpuścili i się musnęli :). A Nick, że w tym wyścigu nie był sobą, fakt. Ciekawe jak ty byś się zachowywał jakby Ci żona dziecko urodziła ;P Odpowiedz Link Zgłoś
blay2 kto ma rację? ;) 23.07.07, 16:31 zobaczcie film jeszcze raz ale popatrzcie jak to rozegrała pierwsza trójka i jak Kubica zachował się na pierwszym zakręcie w stosunku do bolidu przed nim - wtedy będzie jasne kto tu ma rację. Nick powinien zostać zdyskwalifikowany - kto jest za? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Koniokrad Polak,Niemiec dwa bratanki IP: *.euronet.net.pl 23.07.07, 17:24 W poprzednim tygodniu był piękny artykuł jak to Nick lubi i szanuje Kubicę i jak im się doskonale współpracuje.Rzeczywistość jest inna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mike niestety ja tu widze tez wine Roberta IP: *.infinity.net.pl 23.07.07, 17:57 troche Nicka zepchnal z toru i go blokowal lewej a ten nie mial wyjscia i mu przylozyl po wjezdzie na tor. Ale wydaje mi sie, ze pierwszy kontakt spowodowal Robert. Zreszta to sa zwykle przepychanki na starcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kosa Re: niestety ja tu widze tez wine Roberta IP: *.acn.waw.pl 23.07.07, 19:24 Nie jestem wielkim fanem F1 z reguły za mało walki, spora przewidywalność, odeszły wielkie nazwiska słowem wolę motocyklowe MŚ. No ale jest Kubica więc trzeba oglądać, jest w świetnym teamie, doskonale jeździ. Jednakże uważam, że wczoraj po starcie to raczej Robert pojechał nie fair. Dlaczego? Bo jeśli kolega z teamu(!!!) w pierwszych zakrętach po starcie zajmuje miejsce obok, to należy jechać równolegle aż do prostej. Widziałem to 100-ki razy, to klasyka. Miałem wrażenie, że Roberta absolutnie nie interesuje "gra zespołowa", tylko zamknięcie Heitfelda już w zakręcie za nim wyjdą na prostą. Mam nawet wrażenie, że Heitfeld był przekonany, że Robert da mu miejsce! Kolizja niepotrzebna, przeszkodziła obydwu w zajęciu lepszego miejsca. Mam nadzieję, że do kolejnego GP atmosfera się poprawi. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazik Re: niestety ja tu widze tez wine Roberta IP: *.bois.qwest.net 23.07.07, 20:12 i ma z profilu podejzany nos.ja mu kariery nie wroze,tym bardziej ze przed uniknieciem smierci byl juz ostrzerzony.i to ignoruje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciej Klimas historia lubi się powtarzać!!! IP: *.am.wroc.pl 24.07.07, 08:57 Czy ktoś pamięta maniakalną rywalizację Alan Prost i Aytron Senna ?? Wtedy między sobą na Maclarenach z silnikiem Hondy toczyli takie bitwy, że nie raz kosztowało ich to sekundy i naprawy bolidów. Plotka głosi że Senna by wygrać z kolegą ze stajni kazał dokonać tuż przed wyścigiem niebezpiecznej modyfikacji układu kierowniczego, która ponoć nie wytrzymła i zabiła Senne. mam nadzieję, że Robert i Nick nie pójdą tą drogą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bodzio o postępowaniu haidfielda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 21:54 chce za wszelką cenę być lepszy od roberta nawet kosztem przyjażni i nie zawsze uczciwie Odpowiedz Link Zgłoś