the_fanatic
10.08.07, 10:34
Arsene Wenger tym sezonem bardzo dużo ryzykuje. Krytykowany z każdej niemal
strony zdecydował się nie zmieniać strategii klubu i nadal prowadzi bardzo
(zbyt?) spokojną politykę transferową.
Ja oglądając mecze przedsezonowe (PSG, Inter, Lazio, Ajax) zauważyłem
zdecydowaną zmianę nastawienia. To, że umiejętności im nie brakuje to nikt
chyba nie ma wątpliwości - gorzej było gdy punkty na placu trzeba było wydrzeć
siłą. Teraz jest pod tym względem lepiej. Nowy kapitan William Gallas potrafi
krzyknąć i zmobilizować młodszych kolegów - z czym problem miewali Gilberto
czy Henry, który zupełnie nie sprawdził się w roli kapitana. Każdy z
zawodników Arsenalu jest teraz o rok starszy, silniejszy zarówno fizycznie jak
i w doświadczeniu. Szczerze mówiąc wątpię czy są w stanie wygrać EPL, prędzej
powtórzą sukces w Lidze Mistrzów - dla nich gra z silnymi przeciwnikami nie
jest problemem. W ubiegłym sezonie w meczach z drużynami z czołówki zdobyli
tyle punktów co Chelsea, dwukrotnie pokonali ManUnited czy upokorzyli
Liverpool w Pucharze Ligi. Oczywiście po odejściu takiej ikony jak Henry może
przyjść do głowy pomysł, że Arsenal się skończył, ale para Robin van Persie i
Eduardo (który bardzo pozytywnie zaprezentował sie w sparingach) zdecydowanie
jest w stanie zastąpić Titiego. Gdyby jeszcze tylko Wenger zakupił lewego
pomocnika...