mjz
06.06.01, 11:52
Wyobrażacie sobie, co będzie, jeżeli zakwalifikujemy się do mistrzostw świata?
Ilu działaczy, kacyków, krewnych i znajomych królika urządzi sobie wycieczki na
koszt państwa do Japonii i Korei? Ile będzie "ojców sukcesów" polskiej
reprezentacji? Prezydent, premier, minister d/s łatania dziur w mostach...
To będzie po prostu żałosne. Wszystcy politycy będą sobie chcieli zrobić fotkę
z Olly'm, Dudkiem i kto tam jeszcze akurat dobrze zagra lub strzeli bramkę.