Gość: Asseco IP: 88.220.33.* 21.04.08, 08:19 Mielec - Rzeszów 45-50 minut jazdy osobowym samochodem w jedna strone. Pytanie tylko kto zapłaci za kontrakt pani dziewczyny Samica. Raczej nie Stal. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: pls proponuję Gdańsk ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.08, 09:26 Trefl zmierza do PLS-u pewnym krokiem a Gedanii tez pewnie przydałaby się nowa zawodniczka, no tu jest pięknie :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: repre$ Dojazd Rzeszów-Mielec? Żaden problem. IP: *.19.165.34.osk.enformatic.pl 21.04.08, 22:40 Akurat dojazd z Rzeszowa do Mielca i odwrotnie nie jest żadnym problemem. To już większym problemem jest przejechać kawałek Warszawy w godzinach szczytu. Sporo zamieszania może narobić limit obcokrajowców, planowany przez CEV. Liga włoska straci wiele na rzecz polskiej. Rosyjska się obroni. Ceny zawodników zagranicznych pójdą w dół. Polacy zarobią większe pieniądze. To dobrze. Wbrew pozorom polska ligowa siatkówka nie rzuca jeszcze Europy na kolana. W tej chwili cieszymy się pucharowym sukcesem Skry, ale... Skra nie doszła do F4 "o własnych siłach". W dwumeczu z Panathinaikosem dostała jednak niezłe bęcki. Czewa zrobiła sukcesa, bo pogoniła Odincowo, ale wdrodze do F4 potknęła się jednak o jakichś Luksemburczyków czy Flamandów. Olsztyn szybko padł w pucharze CEV. Resovii zabrakło ławki na wygranie finału Challange Cup, do którego jednak doszła o własnych siłach. Limit CEV powinien nagonić do Polski kilka gwiazd pierwszej, światowej wielkości. W ubiegłym sezonie był taką gwiazdą jedynie Antiga. Billings, Andre, Mitrović, Doehne, Hernandez, Heikinen, Sopko, Bakumovski (z całym szacunkiem i ogromną sympatią dla tych graczy) to jednak "druga szóstka" światowego formatu. Odpowiedz Link Zgłoś