Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kibol ma kompleksy

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.08, 22:05
    wypada życzyć autorowi zięcia-murzyna(jeśli ma syna tym lepiej) zniknie
    następne uprzedzenie a skoro już jest tak tolerancyjny to może powierzyć
    swoje oszczędności żydowi
    Obserwuj wątek
      • Gość: asd Re: Kibol ma kompleksy IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.08, 22:33
        byłem juz na wielu meczach w życiu, nigdy mi się nic nie stało, ba, nie istniało nawet żadne niebezpieczenstwo czy przesłanka ku temu, żeby cos mi sie moglo stac..

        ale oczywisacietrzeba napisac ze na stadion nie chodza ludzie, bo jest niebezpiecznie :D
        • w.s3 Re: Kibol ma kompleksy 14.05.08, 08:21
          A ja poszedłem z wnukiem na stadion i więcej tego nie
          zrobiłem.Naraziłem dzieciaka na okaleczenie i wysłuchwanie
          wulgaryzmów.Zgroza.
        • Gość: enskw Re: Kibol ma kompleksy IP: 195.139.24.* 14.05.08, 09:16
          a moze jest bezpiecznie? moze kiedys napotkasz na swej drodze mecz po ktorym zmienisz zdanie - obys wczesniej dorosnal.
          • Gość: kibic brwaochłopaki jestem z wami IP: *.range86-135.btcentralplus.com 14.05.08, 12:58
            rozumiem was bardzo dobrze,kogo mogłaby zainteresowac taka chała w wykonaniu
            marnej ligi przekretasów.jestem za zniesieniemkreat na stadionach tak jak w
            angli. wtedykazdy piłkarzyna czując oddech kibica i głosny doping na plecach na
            pewno dawałby 100 procent.a na pewno przydałoby sie przynajmniej usunąc kraty
            oddzielające trybunę honorowa,zeby kazdy mógł porozmawiac z prezesem czy
            dyrektorem.lgwarancja wyników pewna. a narazie chłopaki tak trzymac traktują nas
            jak bydło wiec niech z bydłem walczą złodzieje
            • Gość: stach Re: brwaochłopaki jestem z wami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.08, 13:04
              rzeczywiście, jesteście bydłem-bez 2 zdań i należy się zastanowic
              czy nie pobudować wam wielkich obór-hal gdzie można będzie was
              trzymac i karmić sianem.
              • Gość: hehe Re: brwaochłopaki jestem z wami IP: *.range86-135.btcentralplus.com 14.05.08, 13:23
                kto ma sie zastanowic,chyba nie ty i tobie podobni? przeciez ty bys ze strachu
                po nogach sie posikał takis cwaniak
                • Gość: stach Re: brwaochłopaki jestem z wami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.08, 15:08
                  Ciebie jakoś się nie boję kozaczku-zresztą paru takich jak ty
                  widziałem i miękła im rura jak po nerach od policji dostawali,
                  widzę, że znalazłbyś miejsce w tej oborze, tylko czy wystarczyłoby
                  dla Ciebie siana, poza tym nie cwaniaczę tylko pisze że tacy jak ty
                  bydło-widać, że nie łapiesz słowa pisanego.
                • Gość: Tomek Re: brwaochłopaki jestem z wami IP: *.net.perfekt.pl 15.05.08, 09:00
                  Zdaje się, że artykuł był o tobie. To poczucie siły, dzięki któremu
                  dowartościowujesz swoje ego... Ale jesli ma się siano w głowie to
                  takie proste stadne zachowania sa do przyjęcia.

                  Proszę, profesor nie chodzi na mecze a klasyfikuje was bezbłędnie.
                  • ciuciuriatka bredzisz 04.08.08, 02:58
                    takie typy jak ty co boi sie wlasnego cienia a potem na dzieciach albo zonie sie
                    wyladowuje.

                    sklasyfikowac to on moze ludzi takich jak ty.siadzie na stadionie ..zje
                    kielbaske a smiec zostawi na krzeselku bo ktos posprzata.
                    siano tez ci w glowie nie obce skoro umiesz ocenic kogos na podstawie mediow bo
                    oczywiscie na stadion nie pojdziesz bo strach ma wielki oczy - no i hit
                    ostatnich lat "szkoda ogladac takiej skorumpowanej i slabej pilki" tylko ze ten
                    pajac kupil Legie zeby kibicow se wymienic na takich jak ty i kase trzepac-
                    wtedy ta sama liga juz bedzie cacy :D

                    najlepsze jest w tym wszytkim to ze taka obsrana wyborcza sama relacje z zadym
                    daje i propaguje niby zwalczajac a taka prawda ze ma wieksza ilosc odslon przez to.

                    myslenie nie boli
        • Gość: ROW Re: Kibol ma kompleksy IP: *.ostrog.net.pl 14.05.08, 10:58
          tego juz nie mozna czytac ze nie chodze na mecze bo jest
          niebezpiecznie, niestety to pisza ludzie ktorzy nigdy na meczu nie
          byli, od wielu lat chodze na mecze i nic mi sie nie stalo pozatym
          bardzo duzo ludzi chodzi z calymi rodzinami na te mecze i tez im sie
          nic nie dziej, rece opadaja od takie propagandy, moze jeden z drugim
          ruszy dupe na stadion i zopaczy jak to naprawde wyglada a nie tylko
          przed tv w papciach
          • eizo111 Re: Kibol ma kompleksy 14.05.08, 12:33
            nie kam bo ci nos urośnie

            na stadionach jest bardzo niebezpiecznie!
            • Gość: sed Re: Kibol ma kompleksy IP: *.range86-135.btcentralplus.com 14.05.08, 13:19
              a z domu wychodzisz wogóle?
              piłka n to nie sport dla przestraszonych marud.na stadionie jest bezpieczniej
              niz np w autobusie.co inteligentniejszy człowiek zauwazy ze jak juz jest taka
              zadyma(co sie zadko zdarza)jak wczoraj to nie dotyczy ona postronnych ludzi
              chłopaki atakuja sie miedzy soba(samo starcie tez nie jest wielce grozne,nawet
              merca nie zarysowali).chyba nielogiczne byłoby atakowanie kibiców którzy sa po
              twojej stronie z tego samego klubu na twojej trubunie,no chyba ze ktos rzuca
              jakies antyhasła ale musiałby to byc samobójca.raz w zyciu czułem sie nieswojo
              na meczu reprezentacji na legi bo tamtejsze tałatajstwo rzucało mięsem w
              polskich zawodników(z innych klubów oczywiscie) i krew mnie zalewała.ale to
              tylko w warszawie takie buractwo przychodzi na mecze z rozbudowanym za bardzo
              ego.widac to było w czoraj zreszta.nie dziwie sie wislakom ze nie zdołali
              powstrzymac emocji bo ta warszawska chałastra na prawde potrafi działac na nerwy.
              no ale rasumujac na stadionie jest bezpiecznie jak w domciu( normalnego klubu
              oczywiscie) nawet jak pójdziesz sam bo zawsze integrujesz sie we wspólnym
              dopingu dla swojej druzyny.jedyny problem to małe stadioniki taki jak np w
              bełchatowie.to tez rodzi zgrzyty. problem czynnej agresji zaczyna sie dopiero po
              za stadionem, na osiedlach w autobusach i z tym trzeba walczyc,bo tu niestety
              zaczynają ginac ludzie czesto postronni i niewinni.wiem co pisze bo sam dostałem
              nozem w tramwaju od jakiegos wyrostka. ale na stadionie jest ok i tyle
      • Gość: beka:) Kibol ma kompleksy IP: 195.47.201.* 07.05.08, 06:27
        "A o bezsilności tych, którzy próbują coś robić, najlepiej świadczy
        reprymenda, jaką dostały władze Legii od Rzecznika Praw
        Obywatelskich za to, że próbowały na własną rękę zabezpieczać się
        przez potencjalnymi bandytami stadionowymi"
        To jest najlepsze-w imie nowej wojny g.w. nawet RPO jest
        peeeee ;;))) nie ma pisu jest wojna z kibolami :)
        zapomnieli ze RPO to jest PROFESOR czego tym panom chyba jeszcze
        jeszcze duuuuuuuużo brakuje....
        • Gość: KT4D Re: Kibol ma kompleksy IP: 89.206.146.* 14.05.08, 10:40
          Wooow, prooofeeesoooor. Jak rozumiem po uzyskaniu tytulu profesora
          uzyskuje sie status nieomylnego (jak papieze za dawnych czasow) i
          dostaje sie dozywotni immunitet na krytyke? Co jeszcze? Moze mam
          takiego Profesora jeszcze po raczkach calowac jak go spotkam?

          Poza tym G.W. nie krytykuje RPO jako takiego, tylko prawo, ktore on
          ma swiety obowiazek bronic.
          • coss83 Re: Kibol ma kompleksy 14.05.08, 10:56
            Buhehehehe!!!
            Dobre!
            Kochanowski profesorem!
            Hehe... Uśmiałem się do łez. Toż ten gość nawet habilitacji nie ma. Prosty, szary doktorek, jakich w pl dziesiątki tysięcy...
      • Gość: pacal Zdążyłem przeczytać jeden akapit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.08, 16:44
        Zdążyłem przeczytać jeden akapit i już mnie krew zalała.

        "Że wspomnę o innym graczu Sypniewskim - który poszedł lać się z kibolami Lecha
        i demolować stadion własnego pracodawcy, czy o cytowanych w mediach przy okazji
        derbów Łodzi słowach rzecznika prasowego o tym, ile Żydzi dostaną biletów. Ale
        wydaje mi się, że to nie jest specyfika tego klubu, tylko raczej polski standard."

        1) Nie kiboli Lecha, panie socjologu, tylko kibiców Lecha. Nie widzę powodów dla
        których miałby Pan prawo nazywać pejoratywnie kibolami ludzi którzy przyjechali
        do Łodzi w zorganizowanej grupie obejrzeć mecz Lecha. I z tego co pamiętam
        zachowywali się raczej przyzwoicie.

        2) Wydarzenia takie jak z Sypniewskim czy rzecznikiem NIE są standardem w
        polskiej piłce. To żałosne ewenementy. Proszę przestać bredzić.

        Wydaje mi się też, że standardem na wyższych uczelniach nie jest robienie z
        niedorobionych doktorów asystentów:
        www.eksoc.uni.lodz.pl/is/katog.html
        Patrząc na merytoryczny poziom udzielonego wywiadu - nie powinno dziwić.
        • Gość: W.Woźniak Re: Zdążyłem przeczytać jeden akapit IP: *.toya.net.pl 08.05.08, 21:57
          To szkoda, że tylko jeden akapit, bo po tak krótkiej lekturze trudno wyrobić
          sobie zdanie na jakiś temat.
          Ad 1. Przepraszam kibiców Lecha, w wersji wywiadu którą dostałem do autoryzacji
          jest "jak byk" kibiców, a nie kiboli.
          Ad 2. Przykłady z ostatnich tygodni z Białegostoku, Gdańska, Łodzi, Katowic, a z
          ostatnich lat z praktycznie całej Polski, pokazują że antysemityzm i rasizm jest
          standardem wśród kibiców, a bywa (lub przynajmniej tolerancja dla tych zjawisk)
          wśród działaczy klubowych, czy PZPNowskich.
          Odpowiedzi na wycieczki osobiste sobie daruję, szkoda czasu
          • albiceleste10 Re: Zdążyłem przeczytać jeden akapit 09.05.08, 03:29
            Drogi panie socjologu!
            "Od dawna nie chodzę na mecze piłkarskie w Polsce, tylko na siatkówkę." No
            właśnie. I dlatego pańskie wywody mają mniej więcej taką wartość, jak - nie
            przymierzając - Igora Sypniewskiego deklaracje dożywotniej abstynencji. W ogóle,
            nie wstyd panu trochę mieniąc się człowiekiem nauki wypowiadać się na temat,
            który zna pan jedynie z - bardzo akurat w tym przypadku wybiórczych - mediów?
            Osobiście będąc anglistą raczej nie ośmieliłbym się poruszać publicznie
            zagadnień związanych np. z kalifornijską odmianą mowy Szekspira tylko dlatego,
            że mam w telewizorze MTV i holiłódzkie produkcje...
            Zresztą, cała treść tego wywiadu (a i powyższy komentarz) każe się domyślać, że
            stadion jest dla pana miejscem obcym. Z racji na ciężką godzinę odniosę się
            jedynie do dwóch zagadnień.
            Po pierwsze, drogi panie socjologu, selekcjoner w knajpie może sobie nie
            wpuszczać kogo chce, bo zatrudnił go właściciel tej knajpy. Tymczasem klub jako
            idea właściciela nie posiada. Posiada go jedynie SSA. Widzew był przed Cackiem i
            będzie po Cacku. To samo tyczy się Legii i Waltera, Wisły i Cupiała, Cracovii i
            Filipiaka etc. etc. A kibice byli, są i zostaną. Po drugie, jeśli to, co
            zdarzyło się ostatnio w Katowicach i Białymstoku, stanowi dla pana dowód na
            powszechność postaw rasistowskich i antysemickich wśród kibiców, to pan nie
            tylko na stadionie nie bywa, ale i telewizji nie potrafi oglądać...
            • Gość: klapers Re: Zdążyłem przeczytać jeden akapit IP: 217.153.30.* 09.05.08, 09:49
              > Po pierwsze, drogi panie socjologu, selekcjoner w knajpie może
              sobie nie
              > wpuszczać kogo chce, bo zatrudnił go właściciel tej knajpy.
              Tymczasem klub jako
              > idea właściciela nie posiada. Posiada go jedynie SSA. Widzew był
              przed Cackiem
              > i
              > będzie po Cacku. To samo tyczy się Legii i Waltera, Wisły i
              Cupiała, Cracovii i
              > Filipiaka etc. etc.

              a kto w takim razie organizuje mecze na ktore kibice sa (nie)
              wpuszczani - klub jako idea czy klub jako SSA? i kto jako
              organizator imprezy ponosi odpowiedzialnosc za ich zachowanie?
              • albiceleste10 Re: Zdążyłem przeczytać jeden akapit 09.05.08, 11:51
                @ Klapers:

                "a kto w takim razie organizuje mecze na ktore kibice sa (nie)
                wpuszczani - klub jako idea czy klub jako SSA?"

                Wiesz, bez idei to SSA mogłyby sobie organizować do woli. Tylko kogo by to
                interesowało? Ogromna większość ludzi w tym kraju, nawet nie interesujących się
                futbolem, czy w ogóle sportem, wie, co to Legia, Widzew, Górnik, Ruch etc. Wie,
                bo przez dziesięciolecia ludzie chodzili na mecze tych drużyn, współtworząc ich
                legendę. Dzięki kibicom właśnie kluby piłkarskie są jednymi z lepszych nośników
                promocyjnych w tym kraju. Ale tylko te kluby z ideą, z tradycją, istniejące w
                świadomości wielu osób. Gdyby samo SSA wystarczyło, po co taki Drzymała de facto
                likwidowałby Groclin? Co mu tam, źle w tym Grodzisku? Klub być może odejdzie w
                niebyt w glorii wicemistrza Polski. W zeszłym sezonie zdobył oba krajowe
                puchary. W przeszłości potrafił się nieźle pokazać w PUEFA. Co więcej, w
                Grodzisku nie ma problemu tzw. kibolstwa, a we Wrocku może się przytrafić. Tyle,
                że Śląsk to jest marka, to ekipa znana w całym kraju. A Groclin, mimo sukcesów w
                ostatnich latach znacznie przewyższających dokonania WKS pozostaje klubem
                zaściankowym.

                "kto jako organizator imprezy ponosi odpowiedzialnosc za ich zachowanie?"

                Skończmy już z tym tematem odpowiedzialności klubu za kibiców, bo jest on
                sztuczny i pozbawiony jakichkolwiek logicznych podstaw. Każdy mieszkaniec tego
                kraju odpowiada za własne czyny. Za tych, którzy nie dorośli jeszcze do
                odpowiedzialności karnej, bądź majątkowej, odpowiadają ich rodzice/opiekunowie.
                Tak jest na stadionie, w knajpie, na ulicy, w kinie, w parku, w autobusie itede.
                Czy jeżeli ktoś pójdzie do pubu, dziabnie sobie nieco w palnik, po czym pójdzie
                tańcować na miasto i wytańcuje cztery szyby w sklepie, to za te szyby ma płacić
                właściciel pubu?! Prezes klubu sportowego powinien być odpowiedzialny za kibica
                tylko w jednym przypadku: jeżeli ów kibic jest jego niepełnoletnim dzieckiem.
                Klub jest od tego, by zajmować się futbolem, nie łapaniem przestępców. Nawet,
                jeśli ci przestępcy obleką się w barwy tego klubu. Od łapania przestępców jest
                policja. Było nie było, to podstawowy cel jej istnienia. Oczywiście, istnieje
                szereg rzeczy, które klub musi zrobić, by pomóc policjantom w ich pracy. Np.
                monitoring, który jest przecież określony jako licencyjny wymóg. Przy obecnej
                technice wyłapanie i zidentyfikowanie osób łamiących prawo na zamkniętym,
                monitorowanym obiekcie, jakim jest stadion, nie powinno być żadnym problemem. I
                to właśnie te osoby, nie ogół kibiców powinny ponosić odpowiedzialność za burdy,
                rasistowskie okrzyki, czy transparenty i inne ekscesy na stadionach.
                • Gość: klapers Re: Zdążyłem przeczytać jeden akapit IP: 217.153.30.* 09.05.08, 15:30
                  ad1
                  wg mnie Dyskobolia jest klubem ze znacznie dluzsza historia i
                  tradycja niz OWKS Wrocław -znany obecnie jako Ślask - ma tylko takie
                  nieszczescie ze dziala w malej miescinie p. Drzymała jako ambitny
                  wlasciciel SSA uderza po prostu na wiekszy rynek zbytu, sadze ze
                  rowniez kibice (nawet najwieksi ultrasi) maja gdzies idee i tradycje
                  Ludowego Wojska Polskiego z ktorego sie ten klub wywodzi

                  ad2
                  fajnie fajnie i zgadzam sie ze tak powinno byc w idealnym swiecie -
                  tylko kto w realu pokrywa straty spowodowane przez kibiców? lepszym
                  sposobem od monitoringu powinna byc kultura kibicowania - chodzac
                  regularnie na mecze jakiegokolwiek klubu znasz pewnie twarze i
                  ksywki osob odpowiedzialnych za niszczenie mienia, rasistowskie
                  okrzyki itp - czy podzielilbys sie ta wiedza z
                  policja/ochroniarzami/klubem? wiec poki co pozostaje
                  odpowiedzialnosc zbiorowa i zakazy stadionowe :(
                  • albiceleste10 Re: Zdążyłem przeczytać jeden akapit 10.05.08, 01:06
                    1. Długość nie zawsze przechodzi w jakość. Nie urażając Dyskobolii, Śląsk to
                    zasłużony klub, któremu kibicuje wielu ludzi także poza Wrocławiem. Ilu jest
                    pozagrodziszczańskich kibiców Groclinu?

                    2. Jakim, pardon, idealnym świecie? W każdym co większym muzeum od lat są
                    kamery. I nikt nie wychrzania wszystkich zwiedzających na ulicę tylko dlatego,
                    że część szkolnej wycieczki źle się zachowuje. Dlaczego na stadionie miałoby nie
                    być podobnie? Zresztą, o odpowiedzialności zbiorowej jeszcze za moment.
                    Co do kultury kibicowania, po pierwsze, moim zdaniem, nie zamiast, a obok
                    monitoringu. Po drugie, jak chcesz krzewić kulturę kibicowania przy takich
                    wypowiedziach, jak ta światłego pana socjologa?
                    "- na polskich stadionach straszne kibolstwo jest.
                    - skąd wiesz, chodzisz?
                    - nie, bo tam straszne kibolstwo jest"
                    To sposób myślenia właściwy choćby radiomaryjnemu betonowi.
                    "- Wyborcza to pomiot szatana.
                    - skąd wiesz, czytujesz?
                    - nie, bo to pomiot szatana."
                    Nie chwaląc się, bywałem na różnych stadionach, w różnych krajach. Od tych
                    kibicowsko spokojnych (Irlandia), poprzez te "letnie" (Portugalia, Francja,
                    Niemcy), aż po te najbardziej gorące (Serbia). Wszędzie, absolutnie wszędzie
                    widywałem rodziny z dziećmi. W Polsce też, samemu zresztą zdarza mi się zabrać
                    na mecz czteroletnią córkę (nie, nie boję się ani trochę). Ale u nas jest to
                    bardzo rzadkie zjawisko. Dlaczego? OK, można zrzucić część winy na fatalną
                    infrastrukturę. Prowincjonalny z portugalskiego punktu widzenia Stadion Miejski
                    w Coimbrze, czy jego odpowiednik w serbskim Nowym Sadzie biją większość polskich
                    obiektów na głowę. Ale zwalanie wszystkiego na brudne, niewygodne krzesełka i
                    niesmaczną kiełbaskę w przystadionowej budzie byłoby straszną naiwnością.
                    Wyobraź sobie teraz taką sytuację: jest sobie typ w okolicach, dajmy na to,
                    czterdziestki. W miarę wykształcony, o nienagannych manierach. Jako tako
                    zainteresowany piłką. Znudził się już trochę oglądaniem Manchesterów, Barcelon i
                    Milanów w telewizji. Chciałby iść na mecz, może nawet zabrać żonę i dzieciaki. W
                    końcu kiedyś tam, lata temu, chodził i nawet pamięta, że było fajnie. I już-już
                    zacząłby robić plany na przyszłą sobotę, ale przypomniał sobie, że jego
                    ulubiona, poczytna i opiniotwórcza gazeta opisuje stadion w jego mieście jako
                    piekielne siedlisko zbirów, zwyrodnialców i neofaszystów, na którym mecz w mecz
                    dochodzi do łamania wszelkich możliwych przepisów prawnych i norm moralnych.
                    Pójdzie? G...uzik.
                    Powiedz mi, dlaczego ja osobiście, dobiegając trzydziestki, chodząc od dziecka
                    na mecze we wszystkich polskich miastach, w jakich zdarzyło mi się mieszkać,
                    nigdy tego piekła nie zauważyłem? A przecież bywałem nawet na Jagiellonii,
                    której kibice to ponoć wręcz ucieleśnienie wszystkiego, co złe! Ślepy jestem?
                    Nie, -1/-1,5, w normie. Fuksa mam? Raz wygrałem kurtkę i plecak w promocji
                    papierosów, poza tym nigdy nic... Nigdy niczym na stadionie nie oberwałem. Nikt
                    mnie nigdy nie gonił, nie zaczepił, nie wyzywał. Owszem, widziałem przeróżne
                    ekscesy. Ale raz, że od ładnych kilku lat zdarzają się one coraz rzadziej, dwa -
                    nic w tym tak naprawdę dziwnego. Na polskich stadionach zasiada pełen przekrój
                    społeczny. Są profesorowie i ludzie po sześciu klasach; hydraulicy i pianiści;
                    zwolennicy PiSu i sympatycy SLD etc., etc. Nic więc dziwnego, że w takiej,
                    najczęściej kilkutysięcznej, zbieraninie znajdzie się kilku debili. Że jest ich
                    trochę więcej na stadionie, niż gdziekolwiek indziej? To nie tak. Po prostu tych
                    rozsądnych, powiedziałbym - normalnych jest nieco mniej. Dlaczego? A spójrz na
                    naszego hipotetycznego czterdziestolatka...
                    Wracając do odpowiedzialności zbiorowej - całą mocą protestuję! Tak po krótce:
                    a. piłka nożna jest dla kibiców. Bez nich, bez nas, cała ta zabawa traci sens.
                    b. to nic nie daje. Większość zadymiarzy ma głęboko w zadzie to, w której lidze
                    gra ich klub i ile ma punktów.
                    c. kibicowanie danemu klubowi jest deklaratywne i nieusankcjonowane żadnym
                    prawem. Dlaczego ja, jako jednostka i mój klub jako całość mamy cierpieć przez
                    grupkę ćwoków, którym akurat przyszło do pustych łbów założyć koszulkę i szal
                    mojego klubu???
                    c'. tworzy to pole do niesamowitych nadużyć. Kolejna would-be sytuacja: Złoci
                    Złotowo walczą ze Srebrnymi Srebrowo o tytuł MP. Nikt inny już się w tej
                    rozgrywce nie liczy. Na kolejkę przed końcem idą łeb w łeb, mają tyle samo
                    punktów, równy bilans bezpośrednich gier i bardzo zbliżoną różnicę bramek. w
                    ostatniej serii i jedni, i drudzy grają u siebie z outsiderami. Będąc kibicem
                    Srebrnych odpuszczam sobie ostatni mecz swej drużyny, skrzykuję paru kumpli,
                    kupujemy złote koszulki, wsiadamy w pociąg i jedziemy do Złotowa. Na miejscu
                    idziemy na stadion, na mecz Złotych. Nie obserwujemy jednak spotkania, tylko
                    rycząc "Sieg Heil!!!" wyrywamy krzesełka i rzucamy je na murawę. Wracając do
                    domu, wciąż w złotych koszulkach, wypisujemy sprayem na burcie pociągu "Jude
                    Raus!, Złotowo 100% White!". W wyniku naszej akcji Złoci, zgodnie z UEFowskimi
                    dyrektywami, dostają trzy punkty w plecy i tytuł trafia do Srebrowa.
                    Wyolbrzymienie? Oczywiście, koszmarne. Ale czy - przynajmniej hipotetycznie -
                    niemożliwe do zrealizowania?
                    d. odpowiedzialność zbiorowa to znamię totalitaryzmu. Jak zrozumiałem,
                    przeszkadza Ci faszystowska symbolika na stadionach. Chcesz walczyć z jednym
                    totalitaryzmem za pomocą innego?
                    • Gość: nk Re: Zdążyłem przeczytać jeden akapit IP: *.eastwest.com.pl 10.05.08, 03:01
                      > c'. tworzy to pole do niesamowitych nadużyć. Kolejna would-be
                      sytuacja: Złoci
                      > Złotowo walczą ze Srebrnymi Srebrowo o tytuł MP. Nikt inny już się
                      w tej
                      > rozgrywce nie liczy. Na kolejkę przed końcem idą łeb w łeb, mają
                      tyle samo
                      > punktów, równy bilans bezpośrednich gier i bardzo zbliżoną różnicę
                      bramek. w
                      > ostatniej serii i jedni, i drudzy grają u siebie z outsiderami.
                      Będąc kibicem
                      > Srebrnych odpuszczam sobie ostatni mecz swej drużyny, skrzykuję
                      paru kumpli,
                      > kupujemy złote koszulki, wsiadamy w pociąg i jedziemy do Złotowa.
                      Na miejscu
                      > idziemy na stadion, na mecz Złotych. Nie obserwujemy jednak
                      spotkania, tylko
                      > rycząc "Sieg Heil!!!" wyrywamy krzesełka i rzucamy je na murawę.
                      Wracając do
                      > domu, wciąż w złotych koszulkach, wypisujemy sprayem na burcie
                      pociągu "Jude
                      > Raus!, Złotowo 100% White!". W wyniku naszej akcji Złoci, zgodnie
                      z UEFowskimi
                      > dyrektywami, dostają trzy punkty w plecy i tytuł trafia do
                      Srebrowa.
                      > Wyolbrzymienie? Oczywiście, koszmarne. Ale czy - przynajmniej
                      hipotetycznie -
                      > niemożliwe do zrealizowania?

                      Ale gdyby było normalnie, to pozostali kibice natychmiast by Was
                      powstrzymali. Albo chociaż porządnie zorganizowane służby porządkowe.
                      • albiceleste10 Re: Zdążyłem przeczytać jeden akapit 10.05.08, 21:52
                        @ nk:

                        "Ale gdyby było normalnie, to pozostali kibice natychmiast by Was
                        powstrzymali. Albo chociaż porządnie zorganizowane służby porządkowe."

                        To prawda. Tylko co z tego? Najwyżej nie doszła by do skutku akcja z pociągiem.
                        Na stadionie nawet, gdyby reakcja służb porządkowych była błyskawiczna
                        (niezorganizowanym kibicom zajęłoby to na pewno więcej czasu) i świetnie
                        skoordynowana, zanim by zdołali nas spacyfikować, minęłoby
                        kilkanaście-kilkadziesiąt sekund. Czyli aż nadto, by uznać, że incydent miał
                        miejsce.
                        • Gość: wr Re: Zdążyłem przeczytać jeden akapit IP: *.who.vectranet.pl 14.05.08, 10:39
                          a czy tak trudno człowieka wylegitymować i sprawdzić skąd jest? szyty grubymi
                          nićmi ten przykład
                    • Gość: swoboda_t Re: Zdążyłem przeczytać jeden akapit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.08, 09:17
                      "a. piłka nożna jest dla kibiców. Bez nich, bez nas, cała ta zabawa
                      traci sens".

                      Hihihi, bardzo zabawne :D
                    • Gość: jood Re: Zdążyłem przeczytać jeden akapit IP: *.pmpoland.pl 14.05.08, 11:55
                      > a. piłka nożna jest dla kibiców. Bez nich, bez nas, cała ta zabawa
                      traci sens.

                      Piłka nożna jest po to, by dwie drużyny mogły się zmierzyć na
                      równych szansach. Kibice są tylko dodatkiem - czego dowodem są mecze
                      przy pustych trybunach. Dla kibiców jest wrestling - tego bez
                      kibiców nie będzie.
                      • pkrehbiel Widzisz różnicę? 14.05.08, 13:42
                        Widzisz jakąś różnicę między wrestlingiem a polską piłką? Ja nie
                        bardzo - i tu i tu jest to wyreżyserowane zjawisko, którym ekscytują
                        się ludzie zazwyczaj zbyt głupi by zrozumieć, że się ich oszukuje.

                        Wrestling przynajmniej ma profesjonalną oprawę i zapewnia
                        bezpieczeństwo na trybunach.
          • Gość: Bogdan Re: Zdążyłem przeczytać jeden akapit IP: *.stocznia.gda.pl 14.05.08, 09:07
            Przeproś Pan nie tylko kibiców Lecha ale wszystkich określanych
            obraźliwie przez bezmózgowych redaktorków z GW "kibolami". Sam Pan
            widzi jak te ścierwa manipulują pańską wypowiedzią, podpierając ją
            swoje obraźliwe wypociny. A z drugiej strony jak Pan może wypowiadać
            sie na takie tematy nie chodząc na mecze. Na czym to opiera Pan
            swoje racje, wtłaczając je do naszych głów.
          • Gość: raphee autor się nie przygotował !!! IP: 195.150.162.* 14.05.08, 10:30
            w każdym razie nie przygotował się pan dokładnie
            świadczy o tym stwierdzenie "psy z Cracovii"
        • Gość: 1908 kibice Lecha w Łodzi - ci kulturalni:))) IP: 82.177.124.* 14.05.08, 10:16
          Gość portalu: pacal napisał(a):

          >> 1) Nie kiboli Lecha, panie socjologu, tylko kibiców Lecha. Nie
          widzę powodów dla których miałby Pan prawo nazywać pejoratywnie
          kibolami ludzi którzy przyjechali do Łodzi w zorganizowanej grupie
          obejrzeć mecz Lecha. I z tego co pamiętam zachowywali się raczej
          przyzwoicie.

          gosć portalu: W. Wozniak

          >> Ad 1. Przepraszam kibiców Lecha, w wersji wywiadu którą dostałem
          do autoryzacji jest "jak byk" kibiców, a nie kiboli.

          no a teraz Lech na ŁKSie hehe. rzeczywiscie całkiem, sympatyczna i
          zorganizowana grupa. to chyba o cracovii jest, bo tam jest jude gang
          i takie tam, a oni sie podobno lubią:

          www.youtube.com/watch?v=BV3jUXaLpTY
          dla tych co nie mogą otworzyć:
          - wygramy, wygramy wygramy,
          - koszernych pokonamy
          - kurki z gazem odkręcamy - pssss (imitują dzwięk ulatniającego się
          gazu)
          BRAWA
          wstawka o lechu, i dalej:
          - CYKLON B, POZDROWIENIA ŚLE

          prawda, że ładnie? :)) no to pozdrawiamy zorganizowaną grupę kibiców
          lecha z Łodzi




      • Gość: adaa Ile jeszcze IP: *.adsl.inetia.pl 08.05.08, 18:46
        Ile jeszcze tendencyjnych artykułów?
        • Gość: Lider Re: Ile jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.08, 12:47
          Wyborcza chyba boi się właśnie zmian społecznych. Normalnych ludzi na stadionach. Sytuacje, które miały miejsce przez wiele lat i nie były nagłaśniane są teraz główną aferą. Przyćmiły korupcję, kończący się sezon i zbliżające się Euro. Właśnie po sezonie, w którym frekwencja gwałtownie skoczyła i mieliśmy wiele fantastycznych widowisk na trybunach, po których niestety nikt się nie zająknął (wyjątkiem derby Śląska). Zamiast tego serwuje się nam socjologa, z wypowiedziami na zasadzie: skoro nie chodzę na stadion to powiem innym jak tam jest.

          • Gość: Michel Re: Ile jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.08, 22:53
            Ja chodzę na stadion i powiem innym, jak tam jest: wyzwiska typu "żyd" czy
            "ch*j" są na porządku dziennym, paru debili pociąga za sobą tłumy (które zapewne
            bez prowokacji byłby spojkojne, ale co z tego), wybryki debili typu Mysona
            tuszuje się słowami "przecież nie widział", "on niewinny", choć wszyscy
            doskonale wiedzą, że jest inaczej...
            Za "bycie za Widzewem" na Retkini czy Karolewie dalej można dostać w mordę, bo
            "Żyda bić nie wstyd" (pewnie w drugą stronę działa to równie skutecznie), dalej
            całkiem dużą grupę kibiców nie interesuje wspomaganie swojej drużyny, tylko
            obrażanie przeciwnika lub zespołów nielubianych...
            Bagno i ch*joza, jakbyście poszli choćby na jeden mecz (nie tylko piłki nożnej)
            w USA, to byście zobaczyli, jak mozna *kibicować*.
            • Gość: brewery Re: Ile jeszcze IP: *.b-ras1.dbn.dublin.eircom.net 14.05.08, 08:58
              Zapraszam na stadion w Poznaniu, okazuje sie ze i w Polsce mozna :-) Bywalem na
              meczach ze znajomymi z Ameryki Poludniowej i jakos nikt nie sklepal nam mord ,
              ani nie uslyszelismy zadnych rasistowskich wyzwisk...
              • Gość: takijeden Re: Ile jeszcze IP: *.eranet.pl 14.05.08, 11:43
                a moze to dlatego ze w Poznaniu tak naprawde to jest tylko jedna druzyna ? Bo
                Warta itp to tak jak w Warszawie Gwardia czy w Krakowie Wawel ?
                Problemy z kibolami dwuch druzyn z jednego miasta to nie tylko problem polski
                ale calego swiata. Wide derby Rzymu, Buenos Aires itd
      • a.adas Kibol ma kompleksy 09.05.08, 16:44
        Świetny wywiad.

        Facet ma dar mówienia.
      • jusup Re: Kibol ma kompleksy 11.05.08, 01:34
        Fascynujące... Gość wie, że na trybunach stadionów piłkarskich są antysemici, po
        czym beztrosko przyznaje, że na tych stadionach w ogóle nie bywa.... Pewnie wie,
        bo w Wyborczej przeczytał w wywiadzie z innym naukowcem, który tez na stadionach
        nie bywa, ale czytał przecież...
        Po czym niedługo w innym dziale Wyborcza będzie kolejny raz narzekała jak polska
        nauka upadła, bo dzisiejsi naukowcy polscy są żałośni - co nie przeszkadza
        podpierać się jej opiniami tychże fachowców, co do których ten sam naukowiec
        przyznaje, że są wzięte właściwie z sufitu...
        Ale może tak powinno zostać, że ci co lubią na meczach dyskutować o
        antysemityzmie, rasizmie itd będą chodzić na siatkówkę, a kibice na piłkę nożną?
        • Gość: Mac2000 Nie ma antysemityzmu IP: 82.177.55.* 14.05.08, 08:42
          Hmm, ja chodze na mecze i non stop slysze "Zydzi, zydzi cala Polska was sie
          wstydzi", "Zydzew" itp.

          Ale zgodze sie z tym ze nie ma antysemityzmu na stadionach. Wiekszosc tych
          debili, ktorzy na nas krzycza w zyciu nie widziala Zyda. Nie wie kto to jest i
          nic i ch to nie obchodzi. Oni tylko wiedza, ze jak powie slow "Zyd" to to jest
          zle i ktos sie obrazi ;-).
          Taki tam prosty schemat myslowy.


          • guru133 Re: Nie ma antysemityzmu 14.05.08, 09:55
            Kpisz czy o drogę pytasz? Właśnie ten jak to piszesz "prosty schemat myślowy"
            jest klasycznym przejawem antysemityzmu.
        • Gość: Jerry och przestań IP: 212.160.138.* 14.05.08, 08:42
          niemal na każdym meczu piłki kopanej można usłyszeć wyzwiska, bluzgi
          o podtekscie rasistowskim...
          gość pisze prawdę - ci tzw. "prawdziwi kibice" to grupa mentalnie
          tkwiąca we wspólnocie plemiennej, której klub jako taki potrzebny
          jest wyłącznie do identyfikacji własnej grupy (barwy). Ich nie
          obchodzą piłkarze (nazywani "grajkami"), ba nawet często nie znają
          ich nazwisk. Klub ma grac dobrze tylko po to aby oni mogli wywyższać
          się ponad inne wspólnoty plemienne z innymi totemami i barwami.
          Cóż z tego, że kibice ci potrafią czasami dopingować, robić oprawy
          itp. Koszty takich zachowań wynikające z burd sa nie do przyjęcia w
          cywilizacji.
        • guru133 Nie musiał czytac "Wyborczej". Wystarczy że 14.05.08, 09:52
          zobaczył w telewizji kilka takich meczów jak wczorajszy, na którym stadionowe
          bydło pokazało sie znowu z jak najgorszej strony. A to że tym bydlakom
          przeszkadzają publikacje w GW świadczy jedynie o skuteczności tych publikacji.
          Mam nadzieję że to ju początek końca chamskich zachowań na stadionach, bo jeżeli
          nie to rzeczywiście trzeba będzie poprosić o interwencję UEFA albo zawiesić
          rozgrywki piłkarskie.
        • Gość: gosc Re: Kibol ma kompleksy IP: *.leom.ec-lyon.fr 14.05.08, 09:58
          Nie trzeba chodzic na stadiony. Wystarczy popatrzec, co kibolski motloch
          wyczynia na ulicach.
        • Gość: outsider404 Re: Kibol ma kompleksy IP: 212.76.37.* 15.05.08, 00:17
          Ciekawe jak wszyscy dyskutanci, którzy zarzucają panu Woźniakowi że prywatnie
          chodzi na mecze, komentują artykuły astronomów. Może tak:

          "Gość wie, że Syriusz jest gwiazdą podwójną, po czym beztrosko przyznaje że
          nigdy tam nie był..."
      • Gość: kwas36 ..kibolce... IP: *.bsk.vectranet.pl 11.05.08, 19:13
        Kibolce wasze komentarze są z obydwu stron są conajmniej
        śmieszne,awięcej już nic nie Dodam bo szkoda słów..
      • Gość: kwas36 ..kibolce.. IP: *.bsk.vectranet.pl 11.05.08, 19:20
        ..gromady odjechanych głupków.łyse głowy puste mozgi agresywni
        małolaty to WY!!! K..wa KIBOLCE.Czy śledzie krawaty Hanysy czy ci z
        nad morza to wy robicie zadymy i wieszacie <<zabronione>>hasła...
      • Gość: ŁKS Re: Kibol ma kompleksy IP: 91.193.97.* 11.05.08, 20:00
        tomal88.wrzuta.pl/obraz/uF85YLY0Zi/gowno_prawda
        zal wam dupe sciska bo w łodzi bez zmiany ŁKS pany!!
        i po co wam to bylo? naprawde tak lubicie sie ogladać za siebie w ciemnej uliczce? tak? no coz, zycze szybkiego powrotu do zdrowia
      • Gość: as Kibol ma kompleksy IP: *.um.krakow.pl 14.05.08, 08:14
        "psów z Cracovii" - co za palant
        !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: art Kibol ma kompleksy IP: *.um.krakow.pl 14.05.08, 08:17
        Kibol ma kompleksy a łódzki socjolog Wojciech Woźniak luki w wykształceniu ale u
        nas każdy jest fachowcem od wszystkiego. Gratulacje doktorku !!!
        • Gość: Tomasz Bandrowski Re: Kibol ma kompleksy IP: *.bsk.vectranet.pl 14.05.08, 08:23
          A Ty już sobie ulżyłeś anonimie zakompleksiony?
        • zy0mal Re: Kibol ma kompleksy 14.05.08, 10:26
          ehh... jak kibole pracują w Urzędzie Miejskim w Krakowie to się nie dziwię temu
          co się dzieje w Krakowie, tam po prostu jest na to społeczne przyzwolenie.
      • Gość: Martno Kibol ma kompleksy IP: 212.127.95.* 14.05.08, 08:27
        Kibole to bezmuzgowe osobniki które zamiast wspierac wlasny klub
        wola demlowac ich obiekty oraz sprawiac aby nakladano kary
        finansowe. Dla mnie powinno sie ich wykastrować żeby nie mieli nigdy
        dzieci, bo ja chcą sie napier.... to powinni sie gdzieś umawiac po
        za stadionem i najlepiej bez barw klubowych, tak jak to było
        kiedyś...
        • Gość: driver Re: Kibol ma kompleksy IP: *.dip.t-dialin.net 14.05.08, 08:44
          Kibole to bezmozgowce i prymitywy z kompleksami
        • Gość: RazDwa Re: Kibol ma kompleksy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.08, 08:45
          Najwiecej mowią o tym Ci, co nie znają się wcale...
      • Gość: PG Kibol ma kompleksy IP: *.novartis.com 14.05.08, 08:41
        Kibole muszą mieć kompleksy, bo zasłaniają twarze, pewnie mają jakieś defekty
        twarzy. Nie podejrzewam przecież, że boją się pokazać twarz, skoro są tacy
        twardzi i odważni.
        Jeśli nie mają jednak kompleksów, tylko boją się pokazać twarz, żeby nie dało
        się ich zidentyfikować, a tak jest faktycznie, to jest tak tylko dlatego, że są
        małymi ludźmi, którzy nie chcą ponosić konsekwencji swoich czynów, ani nie mają
        na tyle odwagi, by podpisać się pod swoimi poglądami i wyczynami. Są waleczni i
        odważni z kapturem na głowie i szalikiem na twarzy.
      • Gość: komata Kibol ma kompleksy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.08, 08:43
        Głupie kibolskie wywody na tym forum. Rzeczywistość jest jednak nieprzejednana.
        Czy Premiership była by teraz najsilniejszą (ergo najbogatszą) ligą świata gdyby
        nie skończono z hooligaństwem? A jeśli ktoś pisze, że na polskich stadionach nie
        ma rasizmu i antysemityzmu, rżnie po prostu głupa. Rżnie bez wstydu.
      • Gość: brewery co za gosc :-/ IP: *.b-ras1.dbn.dublin.eircom.net 14.05.08, 08:44
        Jak sie koles moze wypowiadac o sytuacjach na polskich stadionac , jak na te
        stadiony w ogole nie chodzi ??? Masakra
        • Gość: Jełopie Re: co za gosc :-/ IP: *.lodz.dialog.net.pl 14.05.08, 09:00
          są inne metody badań socjologicznych debilu
          • Gość: jf Re: co za gosc :-/ IP: 130.138.227.* 14.05.08, 13:41
            np czytanie obiektywnej gw?
      • Gość: bm Kibol ma kompleksy IP: *.net.autocom.pl 14.05.08, 08:48
        A swoja droga jak to dobrze, że jest liga, sa stadiony, hołota ma
        sie gdzie bić, a nie na ulicach pod naszymi domami.
      • Gość: xax Kibol ma kompleksy IP: *.man.bydgoszcz.pl 14.05.08, 08:56
        jeżeli kibole lubia tak zadymy to jest rozwiązanie,niech się zbiorą
        na jakimś placu ,pozabierają ze sobą wszystkie elementy do walki z
        kibolami przeciwnej drużyny i niech się napie..ją ile wlezie i
        niech się pozabijają RANNYCH NIE ZABIERAMY.PO KAZDEJ TAKIEJ IMPREZIE
        BĘDZIE KILKU DEBILI MNIEJ
        • sabaku.no.gaara Re: Kibol ma kompleksy 14.05.08, 10:25
          Czasem, czytajac te wszystkie artykuly, wypowiedzi w mediach i
          komentarze do nich, wydaje mi sie, ze w wiekszosci przypadkow jedna
          strona nie rozumie drugiej. Wszystko to jest rozdmuchiwaniem i
          meczeniem tematu bez zadnej realizacji zalozen. Winnych jest kilku.
          Dla przewrotu powiem, ze to wcale nie sa kibole, ktorzy zadymiaja
          (czasem odnosze wrazenie, ze faktycznie maja problem z egzystencja w
          spoleczenstwie i spolecznym mysleniem)

          Nie mam nic przeciwko dzisiejszej formie kibicowania meczy, gdzie
          ultrasi przygotowuja mega oprawy do nich (wlacznie z racami - choc
          Straz pozarna by sie czepiala :), kibice jednej druzyny dra ryja
          zagluszajac druga i na odwrot, gdzie jest 'wodzirej', ktory to
          wszystko uklada, przed i po meczu spiewanie (picie bronka :). Nie
          mam nic przeciwko, kiedy to wszystko ma nawet wydzwiek emocjonalny i
          kiedy co niektorzy utozsamiaja sie z klubem czy jego idea az za
          nadto. Nie jest istotne tez, czy kibice sa ogoleni na zero, maja
          fleje, dziary itp, czy sa pod krawat. Dobrze, ze nie jest to jak w
          UK, gdzie wszyscy stoja i klaszcza i dobrze ze czasem
          poleci ".Kur.wa". To wszystko ma nieziemski klimat, mozna poczuc
          atmosfere meczu dostac troche adrenaliny ekstra. I wyobrazcie to
          sobie kiedy to wszystko sie dzieje na ponad 40 tys stadionie.
          Nie sadze tez, ze pisamkom czy wladzom klubow chodzilo wlasnie o
          ten sposob kibicowania. Poprostu wrzucaja wszystko to do jednego wora

          Nie toleruje natomiast zachowania agresywnego, gdzie niektorym
          przyplyw adrenaliny i rywalizacja nie tyle drużyn, co grup kibicow
          przeciwnych druzyn myli sie z nienawiscia i zaczepianiem. Nie
          toleruje na stadionach przejawow nietolerancji, rasizmu, homofobii,
          checi walki - doslownej na piesci, buty itp. Nie toleruje tego, ze
          jak pojde na mecz, to po nim prawdopodobnym jest, ze dostane w ryj
          tylko dlatego, ze mam szalik innej druzyny (szczegolnie jesli jest
          to druzyna znienawidzona przez miejscowych). Rownie dobrze moge
          dostac w ryj chodzac po jakims miescie z takowym szalikiem. Nie to
          ze boja sie bic czy dostac, ale o to ze na mecz ide w celu obejzenia
          pilki noznej. Co to wszystko ma wspolnego w opisanym przeze mnie
          wyzej kibicowaniu? Czemu tacy ludzie przylaza na stadion, gdzie
          zrobili sobie miejsce, gdzie praktycznie bezkarnie moga to wszystko
          manifestowac. Separujac jedno od drugiego mozna dojsc do calkiem
          rozsadnych zalozen, gdzie i jedni i drudze na koncu beda
          zadowolenia. Niestety to musi pociagnac PZNP, wladze klubow, sami
          kibice, rzad a to na dzien dzisiejszy wydaje sie byc nierealne.
      • Gość: kape Kibol ma kompleksy IP: 212.160.172.* 14.05.08, 08:57
        Najgorszy jest fakt, że kompleksy o których mowa są niejako leczone
        przez pisanie o nich co chwila. Przecież to tych ludzi tylko podsyca
        i czują się gwiazdami prasy i TV. Jak jest to każdy wie. To po co o
        tym ciągle pisać?
      • hoogo Chyba kolega nałukowiec zapomniał o Jude Gangu. 14.05.08, 09:04
        Chyba kolega nałukowiec zapomniał o Jude Gangu. Jak będzie się chciał
        dowiedzieć co to takiego to niech napisze na maila :-]
        • guru133 Re: Chyba kolega nałukowiec zapomniał o Jude Gan 14.05.08, 09:57
          hoogo napisał:

          > Chyba kolega nałukowiec zapomniał o Jude Gangu. Jak będzie się chciał
          > dowiedzieć co to takiego to niech napisze na maila :-]
          To również p**********a grupa kibolowskiej chuliganerii.
        • Gość: Anty-hoogo Re: Chyba kolega nałukowiec zapomniał o Jude Gan IP: *.chello.pl 14.05.08, 13:52
          Kretynie na(ł)ucz się ortografii ... .
      • Gość: hc upr nie no wywiad nie dosc ze powierzchwony to jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.08, 09:10
        infantylny, skad sie koles specjalista urwal ? przeciez pierwsza lepsza osoba z
        ulicy nakarmiona pozywka z mediow powie to samo. gosc wogole nie dotknal
        problemu i zaszufladkowal nie tylko cala polska pilke nozna ale takze i kibicow
        ehh szkoda nawet komentowac :-/
        • guru133 Re: nie no wywiad nie dosc ze powierzchwony to je 14.05.08, 09:58
          Gość portalu: hc upr napisał(a):

          > infantylny, skad sie koles specjalista urwal ? przeciez pierwsza lepsza osoba z
          > ulicy nakarmiona pozywka z mediow powie to samo. gosc wogole nie dotknal
          > problemu i zaszufladkowal nie tylko cala polska pilke nozna ale takze i kibicow
          > ehh szkoda nawet komentowac :-/
          Nie zauważyłem żeby autor ubliżał kibicom, bo chuliganeria z boiskowych trybun
          to na pewno nie kibice a o nich tu mowa.
      • Gość: Obserwator_8 Kibol ma kompleksy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.08, 09:21
        Wysłać ich na wojnę do Iraku albo Afganistanu zobaczymy czy będą
        równie odważni !
      • Gość: pitek Kibol ma kompleksy IP: 195.7.34.* 14.05.08, 09:25
        " powinienem razem z nim nienawidzić Żydów z Widzewa czy psów z
        Cracovii "

        tak kwoli scislosci: Cracovia to "Zydy" i zarazem " lowcy psow".
        "psy" to Wisla.
        Strasznie glupi ci kibole :/
        I rzeczywiscie swietny wywiad
      • Gość: sergio Kibol ma kompleksy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.08, 09:36
        W tytule artykułu znaleźć można "półgłówków i bandytów". Uważam, że stosowny
        jest jedynie pierwszy epitet. Przynależność do świata bandytów jest bowiem
        marzeniem wszystkich rozwydrzonych debili, których tylko cząstka objawiła się w
        barwach kibiców. Reszta na codzień demoluje ławki w parkach, katuje przechodniów
        "dla hecy" i zasmradza klatki schodowe. Moim marzeniem jest ujrzeć ich w
        bydlęcych wagonach, zamkniętych i wywożonych bez zbytecznych procesów do
        kamieniołomów. Nawet na Kołymę.
      • Gość: Dud jak cos jest zakazane IP: *.devs.futuro.pl 14.05.08, 09:50
        jak cos jest zakazane to bardziej kusi do kosztowania tego

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka