Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Shawn Kemp w Denver?

    11.09.03, 21:42
    Podobno Reignman(sic!) przenosi się do Nuggets. Co za smutny koniec
    wspaniałej kariery ;-(

    Pamiętam jak Michael Jordan stworzył dla seri kart kolekcjonerskich Upper
    Deck`a z 1994 roku, swoją "latającą" drużynę (MJ`s Flight Team). Napisał tam
    nt. Kempa:

    "Shawn is truly one of the most exciting players in the game today,
    especially when he throws down one of his thunderous dunks. THE SKY IS THE
    LIMIT FOR THIS MAN"

    Dziś brzmi to jak przykry żart... szkoda.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Wilt Re: Shawn Kemp w Denver? IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 22.09.03, 12:58
        Nie przesadzajmy: w końcu Denver to wschodząca drużyna, a najsmutniejsze dni
        Kemp ma już za sobą; gdy siedział tłusty i naszprycowany na końcu ławki w
        Portland. Teraz może być już tylko lepiej – ale oczywiście nigdy nie będzie
        tak, jak dawniej…
        Przy okazji mała zagadka, Sugar, bo widzę, że znasz się na historii (gościa
        nazwiskiem Workman i ja nie pamiętam ;-)) : kto był najwybitniejszym PF w
        dziejach Sonics?
        A wracając do Kempa: przed podpisaniem Horace’a mówiło się, że może sprowadzą
        go Lakers, oczywiście za wstawiennictwem GP. Wtedy pozostałoby już tylko
        sprowadzić Stocka (czego oczywiście bardzo chciałbym) i miałoby się w składzie
        jednocześnie 3 legendarne duety: Shaq – Kobe, Malone – Stockton, Kemp – Payton.
        To byłoby coś, nawet biorąc pod uwagę upływ czasu! :-)

        Pzdr
        • and_facial_for_you Re: Shawn Kemp w Denver? 22.09.03, 18:58
          Gość portalu: Wilt napisał(a):

          > Nie przesadzajmy: w końcu Denver to wschodząca drużyna, a najsmutniejsze dni
          > Kemp ma już za sobą; gdy siedział tłusty i naszprycowany na końcu ławki w
          > Portland. Teraz może być już tylko lepiej – ale oczywiście nigdy nie będzie
          > tak, jak dawniej…

          Nie będzie lepiej... będzie taka sama stagnacja jak ta, do jakiej nas
          przyzwyczaił w Orlando. Poza tym to całkiem ciekawy eksperyment. Młodzi Nuggets
          potrzebują nauczyciela i mentora, ciekawe czy znajdą go w osobie ex-alkocholika
          i ex-drugabusera Kempa? I czego on może ich nauczyć? Na pewno nie slamdunków...

          > Przy okazji mała zagadka, Sugar, bo widzę, że znasz się na historii (gościa
          > nazwiskiem Workman i ja nie pamiętam ;-)) : kto był najwybitniejszym PF w
          > dziejach Sonics?

          Aż tak dobrze to się nie znam ;-( Z legend Sonics kojarzę jedynie McMilliana,
          Paytona, Kempa i Jacka Sikmę. Może gdybym wysilił pamięć skojarzyłbym jeszcze
          kilka innych nazwisk (niestety nie chce mi się ;-). Ale myślę że to
          podchwytliwe pytanie, więc stawiam na Kempa.

          > A wracając do Kempa: przed podpisaniem Horace’a mówiło się, że może sprowadzą
          > go Lakers, oczywiście za wstawiennictwem GP. Wtedy pozostałoby już tylko
          > sprowadzić Stocka (czego oczywiście bardzo chciałbym) i miałoby się w
          > składzie jednocześnie 3 legendarne duety: Shaq – Kobe, Malone – Stockton,
          > Kemp – Payton. To byłoby coś, nawet biorąc pod uwagę upływ czasu! :-)

          A ja mam jeszcze inną sugestię ;-) Gdyby sprowadzić do LAL Kempa i Olivera
          Millera i postawić ich razem z Shaq`iem w jednej linii w obronie, to Lakersi
          mieliby najgrubszą linię defensywną w historii NBA ;-) A na rozgrywce biegałby
          Khalid El-Amin, ex rozgrywający Chicago Bulls, mierzący 178 cm i ważący grubo
          ponad 90 kg.

          Ale to tylko taka dygresja ;-)

          pozdr.

          PS1: Haywood Workman ma szansę za 2/3 lata zostać 3 (albo 4) koszykarzem NBA
          który został po zakończeniu kariery... sędzią! Na razie prowadzi mecze
          przedsezonowe i CBA, ale wszyscy go chwalą.

          PS2: Co do zagadki, to nie oszukiwałem i nie szukałem info na stronie Sonics.
          A mogłem! Jestem crystalicznie uczciwy!

          PS3: Wracając jeszcze do Kempa i jego możliwości w pracy z innymi zawodnikami.
          Moim zdaniem, mogłby zostać zatrudniony jako osobisty trener Shawna Bradley`a i
          uczyc go jak w ciągu roku przytyć 20-30 kg. Generalnie mógłby zostać trenerem
          ds fizjologicznych ;-)
          • Gość: Wilt Re: Shawn Kemp w Denver? IP: *.waw.cdp.pl, / *.waw.cdp.pl 25.09.03, 13:32
            and_facial_for_you napisał:

            > Gość portalu: Wilt napisał(a):
            >
            > > Nie przesadzajmy: w końcu Denver to wschodząca drużyna, a najsmutniejsze d
            > ni
            > > Kemp ma już za sobą; gdy siedział tłusty i naszprycowany na końcu ławki w
            > > Portland. Teraz może być już tylko lepiej – ale oczywiście nigdy nie
            > będzie
            > > tak, jak dawniej…
            >
            > Nie będzie lepiej... będzie taka sama stagnacja jak ta, do jakiej nas
            > przyzwyczaił w Orlando.

            Czyli znów będzie lepiej niż było w Portland.

            Poza tym to całkiem ciekawy eksperyment. Młodzi Nuggets
            >
            > potrzebują nauczyciela i mentora, ciekawe czy znajdą go w osobie ex-
            alkocholika
            >
            > i ex-drugabusera Kempa? I czego on może ich nauczyć? Na pewno nie
            slamdunków...

            Patrz optymistycznie: może właśnie tego, żeby uważać na dragi?

            I może nie tylko na dragi. A propos zagadek: wiesz, jaką kosmiczną liczbę
            przeczytałem ostatnio co do liczby dzieci Kempa? 26! Nie, to pewnie tylko jakiś
            fan sobie zażartował… :-)

            > > Przy okazji mała zagadka, Sugar, bo widzę, że znasz się na historii (gości
            > a
            > > nazwiskiem Workman i ja nie pamiętam ;-)) : kto był najwybitniejszym PF w
            > > dziejach Sonics?
            >
            > Aż tak dobrze to się nie znam ;-( Z legend Sonics kojarzę jedynie McMilliana,
            > Paytona, Kempa i Jacka Sikmę. Może gdybym wysilił pamięć skojarzyłbym jeszcze
            > kilka innych nazwisk (niestety nie chce mi się ;-). Ale myślę że to
            > podchwytliwe pytanie, więc stawiam na Kempa.

            Ja sądzę inaczej: Kemp to tylko trochę lepszy Baker, natomiast najlepszym PF w
            historii Seattle był Spencer Haywood, bardizej utalentowany od nich obu razem
            wziętych. W ABA miał debiut porównywalny tylko z Chamberlainem i Robertsonem w
            NBA (MVP sezonu, MVP Meczu Gwiazd, 30 ppg i 19,5 rpg – nr 1 w obu
            klasyfikacjach!), a przechodząc do NBA w latach 1970-75 wyciągnął 24,5 ppg i
            12,5 rpg, zaliczając 2 All-NBA First Teams – gdy Kemp nie miał ani jednego
            (tylko argumentu o mistrzostwie z Lakers nie wysuwam, bo Haywood zdobył je już
            pod koniec kariery, w okolicznościach podobnych do Ridera).

            > > A wracając do Kempa: przed podpisaniem Horace’a mówiło się, że może
            > sprowadzą
            > > go Lakers, oczywiście za wstawiennictwem GP. Wtedy pozostałoby już tylko
            > > sprowadzić Stocka (czego oczywiście bardzo chciałbym) i miałoby się w
            > > składzie jednocześnie 3 legendarne duety: Shaq – Kobe, Malone –
            > ; Stockton,
            > > Kemp – Payton. To byłoby coś, nawet biorąc pod uwagę upływ czasu! :-
            > )
            >
            > A ja mam jeszcze inną sugestię ;-) Gdyby sprowadzić do LAL Kempa i Olivera
            > Millera i postawić ich razem z Shaq`iem w jednej linii w obronie, to Lakersi
            > mieliby najgrubszą linię defensywną w historii NBA ;-) A na rozgrywce
            biegałby
            > Khalid El-Amin, ex rozgrywający Chicago Bulls, mierzący 178 cm i ważący grubo
            > ponad 90 kg.
            >
            > Ale to tylko taka dygresja ;-)


            No co Ty Sugar?! Nie wiesz, że Shaq schudł przez offseason? Teraz, żeby dobrać
            mu pasujących partnerów, trzeba by kupić Bradleya i ściągnąć z emerytury Manute
            Bola! :-)

            > pozdr.
            >
            > PS1: Haywood Workman ma szansę za 2/3 lata zostać 3 (albo 4) koszykarzem NBA
            > który został po zakończeniu kariery... sędzią! Na razie prowadzi mecze
            > przedsezonowe i CBA, ale wszyscy go chwalą.

            A wiesz, że chyba czytałem o nim na ESPN – ale nawet nie zapamiętałem
            nazwiska. ;-)

            > PS2: Co do zagadki, to nie oszukiwałem i nie szukałem info na stronie Sonics.
            > A mogłem! Jestem crystalicznie uczciwy!

            Dobra, dobra. Policja Forum już wie co o tym myśleć :-).

            > PS3: Wracając jeszcze do Kempa i jego możliwości w pracy z innymi
            zawodnikami.
            > Moim zdaniem, mogłby zostać zatrudniony jako osobisty trener Shawna Bradley`a
            i
            >
            > uczyc go jak w ciągu roku przytyć 20-30 kg. Generalnie mógłby zostać trenerem
            > ds fizjologicznych ;-)

            Dokładnie – byłby niezłym następcą Tima Grovera. :-)

            Pzdr
            • Gość: and facial for you Re: Shawn Kemp w Denver? IP: *.retsat1.com.pl 25.09.03, 19:38
              Odnośnie legend Sonics, to przypomniał mi się jeszcze Dennis Johnson. Poza tym
              pamiętam jeszcze że Sonics grali w latach 70-tych jakiś finał NBA (bodajże z
              Washingtonem) ale nie pamiętam kto wygrał (wciąż jadę z pamięci ;-)

              Jeśli chodzi o Kempa, to gorzej niż w Blazers grać nie może. Zakładając ten
              wątek chodziło mi o to, jak spektakularnie zdewastował sobie wspaniałą karierę.
              Wyobraź sobie teraz Vince`a Cartera ważącego 125 kg i grającego na PF al`a
              Sabonis ;-)

              Na koniec kolejna dygresja. Zawsze byłem ciekawy jak poradziliby sobie w jednej
              drużynie: Shawn Bradley, Gheorghe Muresan i Zydrunas Ilgauskas? Przez pierwsze
              minuty, jedyną szansą byłyby chyba tylko rzuty za 3 i prawie za 3 (potem
              przyszłyby faule i musieliby usiąść na ławce).
              • Gość: Wilt Re: Shawn Kemp w Denver? IP: *.crowley.pl 29.09.03, 17:06
                Gość portalu: and facial for you napisał(a):

                > Odnośnie legend Sonics, to przypomniał mi się jeszcze Dennis Johnson. Poza
                tym
                > pamiętam jeszcze że Sonics grali w latach 70-tych jakiś finał NBA (bodajże z
                > Washingtonem) ale nie pamiętam kto wygrał (wciąż jadę z pamięci ;-)

                W 1978 z Bullets przegrali, w 1979 – wygrali, pod wodzą właśnie Johnsona,
                gracza b. podobnego do Paytona (podobniejsi byli tylko Payton i Frazier), tylko
                chyba trochę słabszego, ale z tą przewagą, że był MVP Finałów. Haywood, DJ i
                GP: najlepsza trójka w dziejach Sonics, przed G. Williamsem, Sikmą i Kempem.

                > Jeśli chodzi o Kempa, to gorzej niż w Blazers grać nie może. Zakładając ten
                > wątek chodziło mi o to, jak spektakularnie zdewastował sobie wspaniałą
                karierę.
                >
                > Wyobraź sobie teraz Vince`a Cartera ważącego 125 kg i grającego na PF al`a
                > Sabonis ;-)

                Byłoby ciekawie: ale czy dużo ciekawiej niż teraz, kiedy karierę ma
                zdewastowaną i bez pomocy nadwagi? ;-)

                > Na koniec kolejna dygresja. Zawsze byłem ciekawy jak poradziliby sobie w
                jednej
                >
                > drużynie: Shawn Bradley, Gheorghe Muresan i Zydrunas Ilgauskas? Przez
                pierwsze
                > minuty, jedyną szansą byłyby chyba tylko rzuty za 3 i prawie za 3 (potem
                > przyszłyby faule i musieliby usiąść na ławce).

                Wzrostem byliby nieźli, ale żeby jeszcze ich umiejętności pozwalały na grę na
                niższych pozycjach… dlatego proponowałbym do 1. linii superwieżowców R.
                Sampsona, młodego Sabonisa i Yao w formie z tego sezonu (średnia wzrostu: 224
                cm!). Byliby prawie nie do przejścia - a i fauli zbieraliby mniej.

                Pzdr

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka