Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Rzecz o "Nodze"

    12.09.03, 13:03
    Hmm, znalazlem to na pl.rec.sport.pilka-nozna,

    sadze, ze wart jest przeczytania

    autor: Lesio.

    "Po obejrzeniu brzydkiego meczu i przeczytaniu paru setek komentarzy do niego
    na tej grupie i w prasie, naszły mnie takie oto refleksje:

    Kibicowanie drużynie piłkarskiej (w tym przypadku reprezentacji Polski) to z
    punktu widzenia zdrowego rozsądku, aktywność mocno absurdalna: emocjonale
    angażowanie się w działania 11 osób starających się wszelkimi dostępnymi
    siłami i sposobami regulowanymi przez odgórne reguły, umiescić przedmiot
    charakteryzujący się niewielkimi rozmiarami i właściwościami fizycznymi
    pozwalającymi mu na szybkie poruszanie się w przestrzeniu między
    uczestnikami gry, w wyznaczonym obszarze... itd, itp.......
    Słowem kibicowanie to aktywność mocno IRRACJONALNA i z definicji opierająca
    się na emocjach. A dlaczegóż to taki jeden z drugim kibic tak bardzo się
    emocjonalnie angażuje w owe absurdalnie wyglądające wydarzenia? Jest kilka
    teorii na ten temat. Ja skłaniam sie ku tej, która mówi, że gra sportowa
    jest odzwierciedleniem głębokich psychologicznych procesów zachodzących w
    podświadomości i poszczególne elementy czy rekwizyty gry odpowiadają
    szczególnym podświadomym funkcjom psychiki. Dlatego np. w przypadku
    przegranej drużyny, jej kibice odczuwają spadek energii, obniżenie poczucia
    własnej wartości, przygnębienie, objawy depresji i neurozy. Stąd biorą się
    ich ewentualne destruktywne zachowania - demolki (to ekstremum), brak
    obiektywnego postrzegania rzeczywistości, złość na cały świat (ciekawe ile
    żon wczoraj wieczorem zebrało po łbie bo "zupa była za słona"???),
    nieumiarkowanie w słownictwie i wyrażanie radykalnych i nie mających nic
    wspólnego z rzeczywistością sądów.
    Wiele wypowiedzi na tej grupie jest wręcz klinicznym przykładem powyższych
    zależności. Występują one u osobników o zazwyczaj słabej i chwiejnej
    psychice oraz nikłym stopniu integracji osobowości. Są też wypowiedzi inne,
    które określić by można mianem przytomnych i są to wypowiedzi osób
    świadomych, że zbyt mocne utożsamianie się i bezrefleksyjne angażowanie się
    w grę prowadzi do mniejszych lub większych dewiacji (można jeszzcze
    dyskutować co jest skutkiem a co przyczyną...). Osoby udzielajace tych
    "przytomnych" wypowiedzi nie wykazują objawów przejścia jakieś szczególnej
    traumy i zazwyczaj ich opinie nie są skrajnie pesymistyczne, negujące,
    nihilistyczne....
    No ale co z tego wszystkiego wynika?
    Z tego wszystkiego wynika to, że odrzucając niedojrzałe emocjonalnie
    podejście do sprawy meczu Polska-Szwecja, należy stwierdzić, że tak naprawdę
    to nic się nie stało. Albowiem istotą zdrowego angażowania się w sportowe
    emocje jest samo utożsamianie się z GRĄ, a nie z WYNIKIEM tej gry (nie
    wliczam obstawiających u buków...). Uczestnictwo w sportowym wydarzeniu jest
    samo w sobie celem. Wynik jest sprawą drugorzędną (choć nie ostatnią,
    oczywiście) dla kibica.
    Dlatego uważam, że wszelkie wieszanie psów na trenerach zawodnikach, PZPN
    itd. jest jedynie traumatyczną, neurotyczną reakcją niedojrzałych
    emocjonalnie osób nie potrafiących sobie poradzić ze stresem związanym z
    przegraną Polskiej drużyny, co dobitnie świadczy o nich samych... Nie można
    swojego własnego samopoczucia zawierzać 11 osobom biegającym za okrągłym
    przedmiotem i po przegranej wyładowywać swoje frustracje, negując wszystko i
    wszystkich, którzy w owej przegranej mieli swój udział.
    Prawdziwe zrozumienie sportu, to angażowanie się w rywalizację a nie
    utożsamianie się z dowolnym wynikiem. Bo co prawda wygrana może przyniesc
    miła euforię, ale przegrana przynosi zawsze to co widzę na tej grupie -
    wiadra pomyj wylane na osoby, które bądź co bądź uczestniczyły aktywnie i
    tworzyły widowisko sportowe. Taką mają robotę. Robotę która polega na
    bieganiu za okrągłym przedmiotem, a nie na przełamywaniu frustracji osobom
    mającym problemy z osobowością. Każda gra powinna obserwatorowi (kibicowi)
    przynieść Katharsis bez względu na wynik. Jeżeli nie przynosi - to coś nie
    tak jest z kibicem, a nie z grą. A obserwator (kibic) który przeżył
    Katharsis, z definicji nie wykazuje raczej skłonności do żadnych
    destruktywnych zachowań słownych lub pozawerbalnych...

    Toteż biorąc wszystko powyższe pod uwagę chciałem skonkludować w kontekście
    wczorajszego meczu, co następuje:

    Polska reprezentacja przegrała grę z lepiej do tej gry przysposobionym
    przeciwnikiem. Moim zdaniem gorsza predyspozycja polskiej drużyny wynikła
    przede wszystkim z błędnych decyzji taktycznych i personalnych trenera.
    Spierać się jedynie można, czy trener Janas miał szansę podjąć jakiekolwiek
    inne decyzje dające znacząco wieksze szanse Polakom. Całe szczęście, że
    zbiegiem okoliczności czekają nas jeszcze emocje na Węgrzech. Mam nadzieję,
    że nie zagra tam ani Lewandowski, ani Kryszałowicz, ani Żewłakow co będzie
    na pewno z wielkim plusem dla obrazu gry.

    A cały przydługi powyższy wywód dedykuję tym, którzy już dzisiaj zwalniaja
    Janasa, rozstrzeliwują Hajtę, plują na PZPN i zachowują się tak jakby im kto
    ojca harmonią zabił...

    ....a poza tym nudzę sie dziś w robocie :-)))

    buziaczki!

    Lesio"

    hmm, niezły tekst, nawet bardzo dobry, a konkluzja ze w pilce noznej (i
    ogolniej: w sporcie) najwazniejsza jest gra (udzial w niej) a nie wynik -
    iscie odpowiada ideom Pierra de Cuberteina...

    pozdr
    Obserwuj wątek
      • Gość: www Re: Rzecz o "Nodze" IP: 157.25.125.* 12.09.03, 13:08
        Hm. Bardzo dobry tekst.

        P.S. Nie wazne żeby złapać króliczka, ważne by gonic go!!!
        • mihal_04 Re: Rzecz o 'Nodze' 12.09.03, 14:54
          Lub tez, jak rzekl H.J. Simpson: "When you participate in sporting events, it's
          not whether you win or lose: it's how drunk you get."

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka