Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Paradoks Ferrari: o sukcesach decydują mechanicy

    IP: *.ghnet.pl 30.09.08, 17:54
    To się nazywa postawa fair play. Robert Kubica mógłby się coś z tego
    przykładu nauczyć.
    Obserwuj wątek
      • Gość: ajw Paradoks Ferrari: o sukcesach decydują mechanicy IP: *.bc.hsia.telus.net 30.09.08, 18:05
        bardzo ladny gest Massy, jestesmy tylko ludzmi, popelnialismy bledy,
        popelniamy je i bedziemy popelniac inaczej ten swiat bylby 100%
        idealny.
      • Gość: Robert Kubica Re: Paradoks Ferrari: o sukcesach decydują mechan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.08, 18:35
        Ferrari nie faworyzuje żadnego Włocha..
      • prober Czysty PR 30.09.08, 18:50
        Na koniec sezonu i tak sporządza się raport z cenzurkami i ocenami całemu zespołowi we wszystkich kategoriach: od szybkości, skuteczności aż po solidność i bezbłędność.
        Obawiam się, że pitstopowy od przełączania światełek już ma pozamiatane :/
        • pocalujta_wujta Re: Czysty PR 30.09.08, 19:24
          Akurat nie do konca tak. To sie juz zdarzylo kiedys w przeszlosci wielu znanym
          kierwocom formul. Z tego co wiem to potem tacy mechanicy staja sie bardziej
          niezawodni niz pozostali wiec sie ich zostawia w spokoju. To jest nauka na
          podstawie bledow.

          To co piszesz to metody z biur korporacyjnych (w ktorych - wielu - pracowalem i
          pracuje za granica) gdzie naprawde jest duzy problem z okresleniem czy to jest
          "teamwork" czy "leadership" bo oba pojecia sa w konflikcie o czym wielu
          menedzerow nie ma pojecia i pieprzy trzy-po-trzy farmazony typu "jestesmy
          rodzina", "wspolnie..." i takie inne (na ktore ja krotko ucinam wychodzac by nie
          tracic czasu). Tam robi sie rachunki tego typu i zwalnia rocznie np. 5%
          pracownikow zostawiajac tych "najlepszych"... az na ich blad czy gorszy rok
          przyjdzie pora. Nigdy jednak nie przychodzi pora na dupowatych szefow z
          egzekutywy ktorzy czasem podejmuja lewe decyzje bo "maja wizje".

          Z USA...
          • zarafi Re: Czysty PR 30.09.08, 20:56
            >> tego co wiem to potem tacy mechanicy staja sie bardziej
            >> niezawodni niz pozostali wiec sie ich zostawia w spokoju

            Przypomnij sobie 2006 rok, zespół Renault i problemy z nakrętkami. Gość który
            dwa razy w sezonie źle przykręcił wtedy Alonso oponę (na skutek czego Alonso
            stracił 8 lub 10 pkt na Węgrzech i trochę w Chinach) już więcej w Renault opon
            nie przykręcał.
            • Gość: Damon Hill Re: Czysty PR IP: *.it-net.pl 01.10.08, 04:23
              > Przypomnij sobie 2006 rok, zespół Renault i problemy z nakrętkami. Gość który
              > dwa razy w sezonie źle przykręcił wtedy Alonso oponę (na skutek czego Alonso
              > stracił 8 lub 10 pkt na Węgrzech i trochę w Chinach) już więcej w Renault opon
              > nie przykręcał.

              bullshit, nie da się źle przykręcić nakrętki ;) można ją przykręcić albo nie
              przykręcić wcale ;)

              a wtedy to raczej klucze pneumatyczne zawiodły, tzn. nie przykręciły nakrętki -
              człowiek tu nie ma do gadania za wiele, przecież kluczem zwykłym tego nie
              przykręca ;)

      • Gość: janspruce Re: Paradoks Ferrari: o sukcesach decydują mechan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.08, 20:14
        Wk...... mnie ten nasz zalosny "miszcz" kierownicy. Niech sie nauczy
        oglady i szacunku dla zespolu. Takich jak on jest na peczki w samej
        formule i w jej przedpokojach. BMW dalo mu wszystko, miejsce w
        teamie i dobry bolid. Moze rownie dobrze sprzedac mu chodaka i mysle
        ze nikt nie zechce w zespole takiego pieniacza co to pozjadal
        wszystkie rozumy. Kariere w rajdach moze rozpoczac szybciej niz
        mysli.
        • Gość: lopez Re: Paradoks Ferrari: o sukcesach decydują mechan IP: 195.117.118.* 01.10.08, 08:45
          Gość portalu: janspruce napisał(a):

          > Wk...... mnie ten nasz zalosny "miszcz" kierownicy. Niech sie nauczy
          > oglady i szacunku dla zespolu. Takich jak on jest na peczki w samej
          > formule i w jej przedpokojach. BMW dalo mu wszystko, miejsce w
          > teamie i dobry bolid. Moze rownie dobrze sprzedac mu chodaka i mysle
          > ze nikt nie zechce w zespole takiego pieniacza co to pozjadal
          > wszystkie rozumy. Kariere w rajdach moze rozpoczac szybciej niz
          > mysli

          .A mnie wkurzają brednie takich jak ty co g..o wiedzą i się wymądrzają. Gó... mu
          dało BMW, a nie niezawodny bolid. Dało mu zawodny bolid, wielokrotnie źle
          przygotowany do trasy, dało mu niepisaną zasadę "Niemiec musi być u nas nr 1 i
          pod niego robimy" ergo "olewamy trochę drugiego" i trwało to jakieś pół sezonu,
          więc nie pieprz gościu.
        • Gość: dan rugby fan Re: Paradoks Ferrari: o sukcesach decydują mechan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 10:16
          Zbyt wiele o Formule to Ty koleś nie wiesz. A skoro nie wiesz, to się nie
          wypowiadaj i przestań narażać się na śmieszność!
      • Gość: kostogłotow Paradoks Ferrari: o sukcesach decydują mechanicy IP: *.toya.net.pl 30.09.08, 21:22
        No i pięknie się zachowali. Razem się wygrywa, razem się przegrywa.

      • Gość: Pierzasty Paradoks Ferrari: o sukcesach decydują mechanicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 00:47
        Skądś znam ten tryb pracy mechaników, chociaż robię coś zupełnie innego. Też
        jestem trybikiem w maszynie. Pierwszy wstaję, ostatni się kładę. Brak czasu na
        aklimatyzację, chwilę wytchnienia. Wszystko musi być Tip Top i działać bez
        zakłóceń. Praca, może niewidoczna, ale niesamowicie odpowiedzialna i ważna. choć
        często niedoceniana. Szkoda tylko, że nikt mnie nie poklepie po plechach, jak
        coś nie jest ok.

        Asystent Fotografów
      • Gość: Damon Hill mocno naciągany tekst... IP: *.it-net.pl 01.10.08, 04:28
        śmierdzi jakby był dyktowany przez PRowca Ferrari albo wprost ściągnięty z ich
        strony internetowej ;)


        no a takim tekstem to już przegieli pałę:

        "gdyby nie pechowy postój, Felipe z pewnością wygrałby ten wyścig."


        z pewnością to by nie wygrał, w najlepszym wypadku byłby drugi, ale myślę raczej
        trzeci za Rosbergiem...

        i to gdyby pojechał tak dobrze jak Hamilton, a nie pojechał - być może był
        zdekoncentrowany po sprawie z wężem, tak czy siak wlókł sie na ogonie i
        popełniał błąd za błędem, zresztą przegrał na dystansie z Kubicą...

        więc nawet jakby ten wąż nie zawiódł to by Felipe nie wygrał - choć oczywiście
        Włosi i reszta fanów Ferrari będzie mówić co innego ;)
        • Gość: Kibic Re: mocno naciągany tekst... IP: *.adsl.inetia.pl 01.10.08, 12:13
          A jak doszedles do tego genialnego wniosku, ze bylby za Rosbergiem, odbywajacym 10-sekundowy, karny postoj w boksach? Zapewne na podstawie miejsca Hamiltona. No to przemysl jeszcze raz.
      • Gość: Bee! Paradoks Ferrari: o sukcesach decydują mechanicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.08, 12:14
        A, polscy dziennikarze tv, już w trakcie relacji zwalili winę na firmę, produkującą sprzęt do tankowania.
        • Gość: Kibic Re: Paradoks Ferrari: o sukcesach decydują mechan IP: *.adsl.inetia.pl 01.10.08, 12:18
          Bo to jest ich wina. Koncowka sie zaciela. Po raz kolejny w tym sezonie. Zreszta nawet w tym samym GP byl kolejny taki przypadek, tylko mniej dramatyczny.
      • Gość: Kibic Do nie byl wcale wielki blad IP: *.adsl.inetia.pl 01.10.08, 12:17
        Mechanik wlaczajacy zielone swiatlo zareagowal jak sprinter w boksach. Tyle, ze nie na strzal, ale na ruch kolegi tankujacego bolid. Tamten chwycil za mocnowanie koncowki tankujacej i gdyby po raz kolejny nie zawiodla, jak wszystko w czym paluchy maczaja Francuzi, to timing bylby idealny. Przypominam, ze boksach byla polowa stawki i kazde opoznienie oznaczalo strate kolejnych pozycji. Co wiecej z tylu od paru sekund stal juz Raikkonen. Facet z przycieskiem wykazal sie po prostu zbyt dobrym w tym przypadku refleksem.
      • Gość: Odyssey_2008 Paradoks Ferrari: o sukcesach decydują mechanicy IP: *.centertel.pl 01.10.08, 12:17
        Wspaniała postawa całego zespołu. Jestem pozytywnie podbudowany.
        Dlatego Ferrari jest mistrzem świata. "Cały zespół wygrywa , cały
        zespół przegrywa". Podoba mi się to zdanie.
        Szacunek.
      • Gość: franek Paradoks Ferrari: o sukcesach decydują mechanicy IP: *.metronet.pl 01.10.08, 12:19
        Takie proste przy takich kwotach które są inwestowane w F1 wystarczy czujnik w
        urządzeniu tankującym który blokuje zapalenie zielonego światła dla kierowcy
        dopóki rura nie zostanie wyjęta z wlewu paliwa.
        • Gość: Kibic Re: Paradoks Ferrari: o sukcesach decydują mechan IP: *.adsl.inetia.pl 01.10.08, 12:24
          1. Zespoly nie moga same modyfikowac urzadzen tankujacych.
          2. Jak wiadomo czuniki sa jedynymi urzadzeniami na swiecie, ktore nigdy nie powoduja problemow, wiec sytuacja, w ktorej zatankowany bolid stoi w boksach, bo twoje rozwiazanie blokuje mu wyswietlenie zielonego swiatla jest zupelnie nieprawdopodobna.
      • jola_z_dywit_2006a Ty zas naucz sie od Roberta jak osiagnac sukces. 06.10.08, 00:23
        Gość portalu: ja nie mogę napisał(a):

        > To się nazywa postawa fair play. Robert Kubica mógłby się coś z tego
        > przykładu nauczyć.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka