Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Gortat: Moja gra zależy od Dwighta

    IP: 194.156.44.* 12.01.09, 13:59
    dawaj Marcin, Polska patrzy! kubica, adamek - bierz z nich przyklad
    ! w ORL nic nie zdzialasz bo nigdy nie dogonisz howarda, a z
    rashardem na PF tez nie masz szans. w innym zespole NBA wcale nie
    musi byc latwiej, bo jestes defensywnym graczem glownie, a tacy to z
    reguly zmiennicy, jest mnostwo centrow lepszych od ciebie. ale
    zbudowales sobie nazwisko, mozesz liczyc na dobry kontrakt po
    sezonie w europie, chyba ze nadal chcesz terminowac u howarda. na
    twoim miejscu bym jeszcze zostal w nba z jeden rok, a potem do
    hiszpanii, wloch, francji albo grecji. lepsza kasa, lepszy klimat,
    wieksze szanse na wiecej minut.
    Obserwuj wątek
      • Gość: ewert Gortat: Moja gra zależy od Dwighta IP: *.as.kn.pl 12.01.09, 13:59
        Cześć,

        Ciekawi mnie tylko co gdzie Marcin będzie grał w przyszłym sezonie, bo
        najlepiej dla niego żeby to nie było Orlando, tylko jakiś klub z środka stawki
        który nie ma dobrego środkowego..nie wiem może dallas?
        • Gość: wildcatApollo Re: Gortat: Moja gra zależy od Dwighta IP: *.nowiny.net 12.01.09, 14:23
          Środek stawki bez dobrego centra, hmmmm. Tak z pamięci, to mi przychodzi tylko Detroit, z którego odchodzi Wallace (i Iverson). To przynajmniej ma szansę również na PF. Jak pamiętam to tam w piątce wychodzi "najlepszy piłkarz ręczny wśród koszykarzy" Kwame Brown, jest daleko grający od kosza Walter Herman i Rodney Stuckey (choć nie wiem, czy nie mylę go z innym nazwiskiem). Jest jeszcze 30 milionów do zagospodarowania, więc jakaś gwiazda przyjdzie pewnie do gry w trumnie (i rozpier.... całkiem system Pistons; już zaczęli z Billupsem).
          • Gość: ziom Re: Gortat: Moja gra zależy od Dwighta IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.01.09, 17:50
            jest McDyess
      • Gość: Hen Re: Gortat: Moja gra zależy od Dwighta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.09, 14:26
        Jeszcze jeden sezon u boku Batmana też jest niezłą opcją.
        Wzmocni się fizycznie - w porównaniu z innymi C lub klasycznym PF to jest
        jeszcze trochę za wiotki, a do tego w Orlando mogą grać na dwie wieże, bo
        zarówno Hedo, jak i Lewis ze swoimi umiejętnościami gry na obwodzie mogą grać na
        obwodzie (moim zdaniem obaj to wzorcowi SF). Czy Lewis lub Hedo jako SF oraz PG
        (do wyboru) to niedorzeczny pomysł, a wtedy MG jak PF i jest, i moc pod koszem,
        i rzut za 3, i zagrożenie penetracją (Hedo).
      • Gość: gość z księżyca Miami byłoby dobre dla niego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.09, 14:33
        Heat mają bardzo przeciętnych centrów. Taki Blount jest zupełnie
        bezproduktywny, Anthony niemal tak samo, czasem coś zablokuje, ale
        punkty i zbiórki niemal żadne. Jest wreszcie Magloire. Kiedyś grał
        co prawda w All Star Game, ale to już prehistoria, nikt by się dziś
        tego nie domyślił, od lat pikuje w dół. Gość ma się ku końcowi, gra
        krótko, jeszcze coś zbiera, masę do przepychania się ma, fauli kilka
        zbierze, ale nic nie punktuje. Haslem w początkach sezonu grał za
        centra mimo, że wyraźnie brak mu i centymetrów i masy na to i radził
        sobie świetnie, dużo lepiej niż jakby powyższą trójkę do kupy
        zebrać, co wymownie świadczy jaka to słaba pozycja w Heat. Niewiele
        z nich pożytku. Ale na cały sezon to dla Haslema za duże obciążenie
        by było i wrócił na swoją pozycję. Idealne miejsce dla Gortata. To
        oczywiście pewna fantazja, ale 25-30 minut tu do gry jest. Tylko nie
        wiadomo czy on jako sterter by sie sprawdził. To zupełnie inna gra,
        parę nienajważniejszych minut z ławki, a starter, ale pofantazjować
        wolno. Czy nie wolno?
        • Gość: mkck Re: Miami byłoby dobre dla niego IP: *.KREDKA.ds.uni.wroc.pl 12.01.09, 14:42
          wolno.
          ale po co
        • Gość: stes Re: Miami byłoby dobre dla niego IP: *.gorzow.mm.pl 12.01.09, 14:47
          no to jak już fantazjować , to ja bym go widział w bostonie, który teraz jak rok
          temu szuka mięcha pod kosz, coby było na zmianę za Perkinsa, bo reszta to zgraja
          niedorostków. Tylko że tak siana nikt mu zdrowo nie da...
      • Gość: jaik Gortat: Moja gra zależy od Dwighta IP: *.hechtsheim.wohnheim.uni-mainz.de 12.01.09, 14:41
        W tekscie jest blad. Orlando obecnie maja bilans 30-8 a nie 30-9.
      • Gość: Luca Gortat: Moja gra zależy od Dwighta IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.01.09, 15:19
        Brawo Marcin, staram sie sledzic jego mecze w TV, wczoraj ogladalem Boston -
        Orlando. Mecz zaciety i Marcin gral malo ale jest jednak zelaznym zmiennikiem
        DW. Mysle ze teksty, wywiady z Marcinem powinni czytac nasi pilkarze. Jakos nie
        slychac u Marcina ze trener sie na niego uwzial i malo gra. Nie narzeka ze na
        treningach jest najlepszy a pozniej musi siedziec na trybunach. Ciezko pracuje i
        sa tego efekty. Mam nadzieje ze sie na dluzej zaczepi w NBA, rozwinie swoje
        umiejetnosci i bedzie dobrym centrem albo PF.
      • Gość: soccer1doc Gortat: Moja gra zależy od Dwighta IP: *.9-67.se.res.rr.com 12.01.09, 15:41
        Marcin, tylko spoko.Nie slychaj glupich rad superoptymistow ,
        trzymaj raczej wrobelka w garsci.Grasz regularnie,Gundy cie
        wystawia,poprawiasz sie.Zespol sie o tobie tez dobrze
        wypowiada.Bycie zmiennikiem nie jest wstydem.
        Gwiazda nie bedziesz bo atletycznie z Howardem nie sposob konkurowac
        a stylu gry cala NBA nie zmieni zeby cie gwiazda uczynic.
        Lepiej sie trzymac zespolu ktory ci daje szanse i ktory nie straci
        trenera przez nastepne pare lat, wiec ten sam system sie utrzyma.
      • Gość: rp Gortat: Moja gra zależy od Dwighta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.09, 15:43
        a bym gortata widział w takich klubach jak: sa spurs bo oberto to słaby center a
        thomas już idzie na emerytke, phoenix suns bo shaq pogra następny sezon i
        odejdzie a robin lopez to frajer który ledwo zbiera lub ny knicks bo curry i tak
        zostanie wyrzucony a nie beda dawac kasy na c bo wola lebrona i wade
      • Gość: soccer1doc Gortat: Moja gra zależy od Dwighta IP: *.9-67.se.res.rr.com 12.01.09, 15:45
        aha jeszcze jedno do jojo- "lepszy klimat"? chyba nic nie wiesz o
        pogodzie w centralnej florydzie w zimie 20-26 stopni i slonecznie
        (choc akurat dzis rano chmurki)a ty chcesz Gortata do sniegu w
        Hiszpani wysylac?
        • jestemdobry Re: Gortat: Moja gra zależy od Dwighta 12.01.09, 16:06
          najlepiej SA albo Jazz bo tam są bardzo dobrzy trenerzy.
          ale nie ma co, Gdyby nie MG zupełnie nie interesowali by mnie Magicy, tak trochę
          bezbarwnie grają w porównaniu do np Suns albo Lakers
        • Gość: jojo Re: Gortat: Moja gra zależy od Dwighta IP: 194.156.44.* 13.01.09, 12:20
          tak sokerku, lepszy klimat. srodziemnomorski jest najlepszy na
          swiecie, lepsza wilgotnosc niz na florydzie, mniej burz, huraganow i
          tym podobnych nieszczesc. to w odpowiedzi na twoje skojarzenie
          slowa "klimat" z meteorologia. a moze ja mialem na mysli szersze
          pojecie, zawierajace rowniez styl zycia, mentalnosc ludzi, tempo
          zycia, przestepczosc? :-). na pewno znajdziesz dni, w ktorych w
          mongolii swieci slonce, a w hiszpanii sniezyca. tyle tylko ze na
          podstawie tych kilku dni w roku nikt rozgarniety nie wysnuje wniosku
          ze w mongolii jest lepszy klimat. buahahahahahha! pozdro z
          frontignan.
      • Gość: Warszaw9ak A pamiętasz Kukocza IP: *.chello.pl 12.01.09, 16:02
        Najlepszy europejski koszykarz wszechczasów był tylko zmiennikiem w
        Chikago Bulls i nie płakał.
      • Gość: adam Gortat: Moja gra zależy od Dwighta IP: *.mmj.pl 12.01.09, 16:40
        Widzę, że w ciągu kilku miesięcy wyrosło nam pokolenie koszykarskich ekspertów,
        którzy najlepiej wiedzą gdzie Marcinowi będzie najlepiej.

        Nie jestem żadnym pesymistą, ale Gortat musi jeszcze dużo trenować żeby stać się
        zawodnikiem godnym S5. Już nie mówiąc o tym, że pozycja zmiennika w NBA to
        zaszczyt, i wiedzą to właśnie Ci, którzy wspierają z ławki najlepszych
        zawodników świata. Można się przy nich rozwijać na treningach, aby później
        efektywnie wykorzystać nabyte doświadczenie.
        • Gość: abadoon Re: Gortat: Moja gra zależy od Dwighta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.09, 18:13
          Już się zaczyna... Gortat na razie zagrał pół dobrego sezonu - oczywiście ogromny szacunek dla niego jako przykład wzorowego profesjonalisty - a i tak każdy jeden debilny pseudo znawca będzie go rozsyłał po świecie całym w poszukiwaniu drużyny w której na pewno stanie się światową gwiazdą koszykówki... Komentarz idioty, który wysyła Gortata z najlepszej ligi świata do europy - gdzie nie oszukujmy się poziom gry nie równa NBA do pięt - już nawet nie ma co komentować...

          Gortat jak na razie prowadzi swoją karierę wzorcowo, wiec mam nadzieje że nie będzie słuchał rad kretynów którzy najwyraźniej już w nim widza ukształtowanego zawodnika zdolnego do samodzielnego rozstrzygania meczy. Na razie Marcin to pracowity, solidny, profesjonalnie podchodzący do swojej roli w drużynie rezerwowy, który cieszy się poparciem trenera i szacunkiem kolegów z drużyny. Najgłupszą rzeczą jaką mógłby teraz zrobić to próbować zmieniać klub albo psuć atmosferę w drużynie swoimi nie mającymi nic wspólnego z realną oceną umiejętności żądaniami gry w pierwszej piątce... Gortatowi życzę dalszego rozwoju świetnie się zapowiadającej kariery i ignorowania opinii ''znafcuw'' zarówno teraz jak i gdy - co nie ubłagane - spadnie mu forma i zaczną się sypać wokół niego drwiny tych samych idiotów, którzy teraz w nim widza gwiazdę NBA... Ludzie trochę więcej trzeźwości umysłowej...
          • Gość: soccer1doc Re: Gortat: Moja gra zależy od Dwighta IP: 65.202.113.* 12.01.09, 19:39
            Zgadzam sie z ta opinia w100%,sam bym tego tak dobrze nie wyrazil!
          • Gość: soccer1doc Re: Gortat: Moja gra zależy od Dwighta IP: 65.202.113.* 12.01.09, 22:09
            Zgadzam sie z ta opinia w100%,sam bym tego tak dobrze nie wyrazil!
          • Gość: jojo Re: Gortat: Moja gra zależy od Dwighta IP: 194.156.44.* 13.01.09, 12:29
            troglodyto, a gdzie twoja trzezwosc umyslowa? nazywanie nieznanych
            sobie osob idiota itp to ma byc jej objaw? ech, sfrustrowanys,
            chlopcze... moze sie rozladuj jakos inaczej niz ublizaniem innym
            ludziom? poogladaj najlepsze ligi w europie, poogladaj coroczne
            konfrontacje klubow europejskich z tymi z nba. wtedy pomysl dluzej,
            i powiedz, czy na pewno ktos tu komus do piet nie dorasta :-), a
            moze przestales sledzic koszykowke swiatowa w 1992 roku?
            tak sam z ciebie znawca jak kazdy kto tutaj pisze. gortacik chce
            grac wiecej, ja uwazam ze w europie gralby wiecej, zarabialby
            wiecej, ale dla wlasnego rozwoju powinien zostac jeszcze z rok w
            ORL, o ile mu nie podziekuja latem.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka