Gość: Newcombe IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.09, 16:25 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: totalny sceptyk FOX Sports: Azarenka i Wozniacki przed Radwańską IP: *.chello.pl 04.03.09, 17:51 Radwańska wkrótce znajdzie się ok 30 miejsca rankingu tam gdzie jest jej miejsce.Słaba fizycznie , kiepski serwis a drugi to już całkiem do d. do tego ta nadąsana mina urażonej księżniczki przez to że żaden książe z bajki jeszcze się za nią nie załapał. Jedyne wyjście dla niej to przegnać precz tatusia i zatrudnić profesjonalnego trenera ,tylko trzeba mieć na to kase bo na to zarobione dotychczas łape położył niezwykle chciwy i pazerny tato. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frou frou Iga podziekuj tacie.... IP: *.nwrknj.east.verizon.net 04.03.09, 18:17 Z jednym bym sie zgodzil a mianowicie ze niesamowicie pazerny tato zniszczy jej kariere jescze przed tym gdy a sie jeszcze na dobre nie rozpoczela. Agnieszka jest zdolna i mogla by sie sie znalezc nawet w pierwszej piatce ale z profesjonalnym trenerem, dobrymi sparingpartnerami i menagerem ktory by zadbal o jej rozwoj. Az przykro patrzec ze ta dzieczyna stanela w miescu i tkwi tam od 18 roku zycia. Tak wiec zostaw Tate i jedz do Hiszpani albo na Floryde i pracuj nad soba bo wkrotce bedzie juz za pozno !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znawca Re: Iga podziekuj tacie.... IP: *.chello.pl 04.03.09, 18:53 masz racje pognać precz tatusia i dać siostrom profesjonalnego trenera który będzie rozliczany z tego co poprawił w grze zawodniczek a nie z wyniku finansowego na koniec roku. To co jest obecnie to przykład ciasnoty umysłowej i niewolnictwa we współczesnym sporcie , za dwa trzy lata będzie za późno na zmiany ta patologia musi zostać przerwana teraz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w1ktor Re: FOX Sports: Azarenka i Wozniacki przed Radwań IP: *.chello.pl 05.03.09, 11:57 Przy okazji awansu pierwszej Polki do światowej czołówki naocznie można się przekonać ile jest u nas chorej zawiści, pretensjonalnej głupoty (nagle obrodziło w "znawców" tenisowych, jak grzybów po deszczu), chęci niszczenia wszystkiego, co wyrasta ponad czyjeś zrozumienie (zawodniczka nie jest przedstawicielką dominującego tenisa parowego), bezinteresownej pasji niszczycielskej ( jeśli ktoś uważa, że nic z Radwańskiej nie będzie, to nie jest to żaden powód do szkodnictwa, wystarczyłoby zwykłe nie wiązanie z nią nadziei i przeniesienie zainteresowania na kogoś innego), niechęci że ktoś zaszedł wysoko, choć komuś wydaje się że nie powinien ( czy moze być coś bardziej bezmyślnego?). Wiadomym było, że jest źle (sama kondycja polskiego sportu o tym dowodzi niezbicie), ale że jest aż tak źle, to nie przypuszczałem. Każdy kto umie dodawać, może się naocznie przekonać dlaczego Polska jest krajem zacofanym, który celuje w marnowaniu swoich zasobów, energii, talentów etc. w1ktorchmia.blox.pl/2009/03/FILIPIKI-czyli-ostre-spiecia-z-forumowiczami.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arthur Re: FOX Sports: Azarenka i Wozniacki przed Radwań IP: 212.10.82.* 07.03.09, 09:11 Gość portalu: w1ktor napisał(a): > Przy okazji awansu pierwszej Polki do światowej czołówki naocznie > można się przekonać ile jest u nas chorej zawiści, pretensjonalnej > głupoty (nagle obrodziło w "znawców" tenisowych, jak grzybów po > deszczu), chęci niszczenia wszystkiego, czy ty sobie przypominasz co ja pisalem w ubieglym roku ? moje "przepowiednie" spelniaja sie teraz co do joty a przydaloby sie rodakom nauczyc "spokojnego i realistycznego podejscia do sukcesow" - cieszyc sie bez euforii gdy nasi wygrywaja i przyimowac spokojnie gdy przegrywaja. Niestety, nasi rodacy juz poraz kolejny udowadniaja, ze maja wiele fantazji ale brak im kompletnie WYOBRAZNI. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w1ktor Re: FOX Sports: Azarenka i Wozniacki przed Radwań IP: *.chello.pl 07.03.09, 20:06 gdybys sie tylko ograniczal do tego, to nigdy miedzy nami nie bylo by dwoch zdan "cieszyc sie bez euforii gdy nasi wygrywaja i przyimowac spokojnie gdy przegrywaja" - to moja dewiza od zawsze i na zawsze i zawsze ja powtarzam w roznych konfiguracjach slownych a nie podobaja mi sie dwie patologie, ktore u nas dominuja,a ktore sa dwoma stronami tego samego medalu, na siebie zeruja, wynikają z siebie i sa siebie warte z jednej strony hurraoptymisci, cechuje ich: zadanie, nastawienia sie, nakrecanie sie na zwyciestwa, abstrakcyjne wymagania ( w praktyce zada sie samych zwyciestw i chialoby sie aby Polacy od poczatku do konca kariery byli najlepsi), brak jednakowych kryteriow ocen ( od swoich wymaga i spodziewa sie wiecej niz od innych, w praktyce zada sie samych zwyciestw i zeby byli doskonali, nie mieli slabych stron i nie okazywali zadnych slabosci), kazdorazowo zada sie spelniania sportowych obietnic, nie rozumiejac do czego one sluza, ze ich celem jest zagwarantowanie walki,a nie zwyciestw. To prowadzi do czepiania sie sportowcow po porazkach, wmawiania im ze szukaja wymowek, zreszta wszedzie sie widzi wymowki nawet w zwyklych informacjach. Jednym zdaniem jest to toksyczna presja na zwyciestwa, ktora powoduje obrazanie sie na niechciana rzeczywistosc. to rodzi druga patologie - malkontenctwo, ktora z kolei charakteryzuje sie brakiem wiary i podcinaniem jej w sportowcach (krakaniem), rozbudzaniem kompleksow ( straszenie rywalami), brakiem jednakowych kryteriow ( patrzeniem przez rozowe okulary na innych i przez brudne i ciemne na swoich), wyolbrzymianiem zalet obcych i pomniejszaniem swoich, wyolbrzymianiem wad swoich i pomniejszaniem obych, uzywania "wymowek" obycych sportowcow do podwazania sukcesow swoich sportowcow, wiekszy krytycyzm i wymagania wobec swoich niz wobec obych itd moim zdaniem obie te patologie w rownym stopniu odpowiadaja za slabosc polskiego sportu, zwlaszcza za jego slabosc psychiczna i umyslowa, ktore ma nie mniejsze znaczenie niz slabosc ekonomiczna wedlug mnie wlasciwa postawa to, bezwzgledna wiara w tych sportowcow ktorym sie kibicuje, zawsze i wszedzie, wiara bez zakladania z gory zwyciestw czy porazek, wiara ze kazdego mozna ograc, ze zawsze mozna zwyciezyc, ze nigdy nie mozna sie poddawac przed walka, i to wszytko niezaleznie od wynikow, niezaleznie czy sportowiec znajduje sie w trendzie spadkowym czy wzrostowym - to jest zdrowa zgodna z duchem sportu (niech zawsze wygra lepszy)presja na walke sportowa, najlepiej do konca i z glowa to ma zapewnic optymalny rozwoj sportowy, ma zapewnic ze sportowiec bedzie myslal tylko o walce, ze bedzie walczyl bez kompleksow, bez respektu przed nikim, a osiagnie tylko to co bedzie mogl, co bedzie lezyc w granicach jego mozliwosci, a kibic, wszystko wezmie z pacolowaniem reki, bo bedzie wiedzial ze sportowiec zrobil wszystko co mogl, nikt nie zna ani swoich, ani cudzych granic mozliwosci, wiec nikt przed nikim nie powinien stawiac zadnych ograniczen ( a tym sie paraja malkontenci), to zycie ma wytyczac granice mozliwosci, a sportowiec ( trener i kibic tez) ma tylko zyciu w tym pomagac, jak tylko potrafi najlepiej, a sportowiec osiagnie optymum ( ktorego z gory nikt znac nie moze)tylko przy maksymalnej wierze w siebie (trenera i kibicow w niego tez), a ta wiare podwazaja wlasnie malkontenci wiara musi byc madra, czyli jak np. mowi Radwanska - z kazdym mozna wygrac ( brak komplksow i respektu) i z kazdym mozna przegrac ( brak lekcewazenia jakiegokolwiek sportowca), a kibica powinna cechowac bezpretensjonalna radosc po zwyciestwach ( i szacunek do pokonanych rywali) i bezpretensionalny smutek po porazkach ( podziekowanie dla walczacego sportowca i pogratulowanie rywalowi) to jest z grubsza moj ideal kibica i kibicowania , a ja do kibicowania wybieram tych sportowcow( jedno z kryteriow wyboru) ktorzy wedlug mnie walcza bez respektu przed rywalem, zawsze i wszedzie walcza o zwyciestwo, niezaleznie jakie kto im daje na nie szanse i niezaleznie czy wygraja czy przegraja sportowiec zawsze musi wierzyc w siebie, zawsze musi walczac ( regula z wyjatkami), ale nie zawsze musi zwyciezac, gdyz to ostanie nie zalezy tylko od niego, ale od wielu roznych czynnikow( rywal, zdrowie, mozliwosci etc), dla mnie ci co prognozuja porazki i spadki sa nic nie wartymi malkontentami, anty kibicami dla ktorych nie pwoinno byc miejsca w zdrowym spoleczenstwie, jak najmniej miejsca, oni, razem z tymi ktorzy zadaja i nakrecaja sie na same zwyciestwa, sa odpowiedzialni za mozerie naszego sportu, sa to wspolnicy ( ktorzy tylko pozornie walcza z soba, a w rzeczywistosci miedzy soba przenikaja) w dziele niszczenia naszego sportu. to ze nie podobaja Ci sie hurraoptymiscie, to mi nie wystarczy, abym mial sie z Toba zgadzac, skoro stoisz po stronie malkontentow, dla mnie jedni i drudzy sa rownie szkodliwi i nie do zaakceptowania, bez roznicy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tenisista :)))) lecz się W1ktor IP: *.chello.pl 08.03.09, 04:31 GDZIE DO SPORTU MIESZAĆ "SPOŁECZEŃSTWO", I "NASI". człowieku, Ty jesteś chory "społecznie". ile masz lat, bo zachowujesz się jak stary komuch? a już tekst w stylu - takich ludzi nie powinno być bo są szkodliwi społecznie itp. człowieku, Ty jesteś chyba typem przeambicjonowanego człowieka który zawsze dążył do "sukcesu", jednej "prawdy", jednych "zasad", jednych "ideałów" i dlatego nie możesz zaakceptować że nie wszyscy chcą : walczyć kibicować mieć motywację ambicję itp. Twoje podejście jest dla mnie chore. ja nie wiem jak Ty postrzegasz ograniczając się do tenisa, takich tenisistów (moich ulubieńców) jak Schnyder, Rios, Gasquet, czy Blake, dla których walka nie jest chyba szczytem ambicji? gdzie mieszać do sportu społeczeństwo, i rozpatrywać kibicowanie tenisowi z problemem "społecznym"? czy Ty jesteś jakimś psychologiem społecznym czy socjologiem może? :)))) tenis to jest sport indywidualny. tenisiści są jak pierwiastki z tablicy Mendelejewa. w wolnym świecie każdy sobie wybiera co mu się podoba a anty-kibicowanie wynika z wolności do własnej oceny tego czego nie cenimy i co się nam nie podoba i patrzenie przez pryzmat narodowości jest po prostu jakąś "chorobą społeczną" i prawdziwą patologią. co to znaczy "nasz sport"? każdy człowiek jest równy, czy nie? więc tak samo "mój" może być Filipińczyk jak i Chińczyk. wybieram sobie "swojego" po tym jak jest bliski MOJEJ OSOBOWOŚCI personalnie, a nie "narodowości". Ty chyba jak byś mógł, to wszystkich byś zmusił do życia w jakimś "społeczeństwie" gdzie każdy ma "obowiązek" wspierania całego społeczeństwa i braku krytycyzmu, czy braku swojego zdania i kibicowania "swoim" bo są z tego "społeczeństwa". to jak trzeba być ograniczonym żeby tak myśleć? tenis jest dyscypliną sportową i jako taka powinien być ponad podziałami krajowymi, i narodowościowymi i "społecznymi" :), natomiast jako taka powinien być rozpatrywany tylko i wyłącznie pod kątem jakości i poziomu "artyzmu" i indywidualizmu tego sportu. najbardziej cenimy w tenisie artystów i indywidualistów. oglądamy to co nam się podoba czy robi na nas wrażenie więc to co stoi za osobowością tenisisty, a nie to że jest on "nasz" a jak nasz to mamy go wspierać, mu kibicować itd. żaden "patriotyzm" nie powinien mieć najmniejszego miejsca przy ocenie tenisisty. więc jeśli chcesz kibicować to na własną odpowiedzialność komuś ale nie dlatego że jest Polakiem, tylko dlatego że Ci się podoba. jeśli dlatego że jest Polakiem, to dzięki takim matołom jak Ty, mamy do dzisiaj podział na państwa na świecie, narodowości, i takie konserwy jak Ty i takie zakute łby potem rządzą "społeczeństwem" a wolne jednostki muszą potem ciśnienia takich półgłówków znosić :). ocena tenisisty zależy od oceny jego gry, a nie od tego z jakiego kraju pochodzi. Twój stosunek "patriotyczny" wyklucza jakikolwiek krytycyzm wobec reprezentantów danego kraju więc z założenia Twój stosunek jest anty-sportowy, bo "patriotyczny" a patriotyzm to może ma coś wspólnego nie wiem na Olimpiadzie ze sportem, wyklucza jakąkolwiek dyskusję o poziomie tenisa, mało tego. Twój stosunek 'zobowiązuje' też tenisistów do walki "dla kraju", pewnie "działania na korzyść wspólnego dobra" dla tego kraju, może "dbania o dobre imię tego kraju", dbania o "wizerunek Polaków", grania "dla kibiców" (w Twoim domyśle wszyscy co powinni być w Polsce powinni być kibicami polskich tenisistów bo mają taki obowiązek), do tego powinni się starać "dla kraju" albo "dla Polaków", powinni podejmować walkę na punkty bo najważniejsze jest "wygrać" - co tłumaczy Twoje kibicowanie Radwańskiej, a nie rozumiesz że nie dla wszystkich "cel uświęca środki" - i nie wszyscy chcą tylko tak grać żeby wygrać. nie wiem czy zauważasz jak śmieszne są Twoje wywody. stawiasz się na pozycji doktrynera konserwatysty wyroczni która mówi jak mają się zachowywać sportowcy (pewnie jak mają np. stosunek typu Patty Schnyder to powinno się ich wykluczać też ze "społeczności tenisistów"? :), jak mają się zachowywać "kibice" którzy mają dowiadujemy się tu jakieś "obowiązki". jeśli ktoś patrzy na tenis "nie narodowo" i nie "społecznościowo" tylko indywidualistycznie, i ma swoje zdanie któremu w ogóle są obce Twoje kryteria, bo Twoje kryteria są "nasi" i "wasi", to nie powinien mówić, i nie powinien mieć sympatii i antypatii, a tylko takie Twoje poparte odgórnymi "zasadami" "kibicowanie" ma rację bytu :). człowieku, współczuję wszystkim ludziom którzy muszą z Tobą się kontaktować :), z tak zasadniczym facetem to tylko do stalinowskiej prokuratury, albo do wychowawcy w szkole, albo do pisania regułek do regulaminów. każdy sympatyzuje takiemu tenisowi jaki mu się podoba. i to powinien być punkt wyjścia. komuś może się podobać zacięte podejście Radwańskiej i Twoje ideały o "wierze w każdego zawodnika", a komuś może się podobać cokolwiek innego. widzę teraz skąd się bierze Twoje uwielbienie dla Radwańskiej. cenisz skutecznościowy, i nudny sposób podchodzenia do meczów tenisowych - czyli jak do innego normalnego sportu oraz ciułanie punktów. ale Twoje podejście tak zakonserwowane nie umie dostrzec tego czegoś co wznosi się poza zwykłą walkę na punkty i rywalizację. przez co będziesz doceniał tenisistów którzy "grają zgodnie z planem" natomiast nie będziesz cenił tenisistów indywidualistów, artystów, nieobliczalnych i takich którzy się w standardach nie mieszczą. dlatego jako najbardziej umiarkowana i "poprawna" i nie wychylająca się gładko grająca niekontrowersyjny tenis nienaganny Radwańska Ci się tak podoba. i potem tacy ludzie opanowują media przesiąknięci jakąś "patriotyczną" ideologią przekonani że należy Polakom wpajać "kibicowanie" i że grają "nasi" tenisiści i robią to dla nas przecież a nie dla siebie a ich sukces "dobrem narodowym" i złego słowa nie wolno powiedzieć. że też tacy ludzie jeszcze się gdzieś uchowali? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiktor Re: :)))) lecz się W1ktor IP: *.chello.pl 08.03.09, 05:13 baranku Bozy nie umiesz odroznic prostej rzeczy kibicowania od anty kibicowania i tego ze dla anty kibicowania nie ma miejsca w sporcie (chyba ze jest sie chorym nieuleczalnie dewiantem), i to dotyczy i podejscia indywidulanego i zbiorowego i kazdego innego gdybys ta prosta zasade zrozumial zniknelyby z miejsca wszystkie twoje problemy a nie rozumiesz bo jestes malym czlowiekiem, o marnym charakterze, ktory zrosl sie i dobrze sie czuje tylko w roli pasozyta i szkodnika, kazdy czlowiek ktory robi cokolwiek przeciw (komus, czemus) a nie tylko za ( kims, czyms), jest nic nie wart i mozna mu co najwyzej tylko wspolczuc to co robisz czyli malkontenctwo najbardziej upierdliwe i prymitywne jakie tylko mozna sobie wyobrazic, to jest twoja druga natura czyli przyzwyczajenie - do zawisci ( moj rodak osiaga sukces a ja nie osiagnelem, trzeba mu dokopac, podstawiac nogi, wszystko robic aby mu szkodzic), wiecznego narzekactwa ( to choroba wiekszosci Polakow) na ktora chorujesz mimo ze uwaszasz sie za indywidualiste( a to tylko twoje pobozne zyczenia), kompleksy ( cudze chwalicie swego nieznacie) to tez typowa choroba spoleczna w Polsce na ktora chorujesz itd nigdy nie potrafiles spojrzec na gre Agnieszki obiektywnie, i nigdy nie spojrzysz , raz zalozyles brudne i ciemne okulary i tego brudu juz nigdy nie zmyjesz, prawdopodobnie zreszta nie pierwszy raz, pewnie je zawsze nosisz przy sobie i zawsze przez nie patrzysz gdy widzisz rodakow( i takie jest ten twoj indywidualizm:)) masz uprzedzenia narodowe i one kieruja twoim postepowaniem i nawet baranku o tym nie wiesz:) albo udajesz ze nie wiesz:) co na jedno wychodzi:) "baranku Bozy nie umiesz odroznic prostej rzeczy kibicowania od anty kibicowania i tego ze dla anty kibicowania nie ma miejsca w sporcie (chyba ze jest sie chorym nieuleczalnie dewiantem), i to dotyczy i podejscia indywidulanego i zbiorowego i kazdego innego" we wszystkich krajach gdzie wiekszosc ludzi jest na odpowiednim poziomie aby to zrozimiec i narzucic takie myslenie wiekszosci jest normalne podejscie do sportu i kazdy kibicuje komu chce, a tacy jak ty kibole - anty kibice sa na niezauwazalnym marginesie i co najwyzej szkodza sami sobie a jesli nie widzisz ze planeta dzieli sie na oddzielne kraje to juz twoj problem i nic mi do tego, mnie obchodzi to co mnie dotyczy najbardziej czyli moj kraj, ten w ktorym zyje widzisz roznica miedzy nami jest taka ze ja jestem indywidualista i kocham swoj kraj a ty jestes szownista uprzedzonym narodowo, ktory swoje anynarodowe fobie bierze czy traktuje jako indywidualizm a mieszanie do tego komunizmu to kolejny twoj absurd i czysta glupota:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w1ktor Re: :)))) lecz się W1ktor IP: *.chello.pl 08.03.09, 06:08 wyjasniem czy rzecz prosto, na twoj prosty rozumek ;) czemu za obiekt swych chamskich, upierdliwych i bezrozumnych atakow (ktore same w sobie i wobec kogokolwiek sa zlem i to zlem indywidualnym, a nie spolecznym czy narodowym) ) wybrales wlasnie Agnieszke, czy nie ma innych tenistek ? czy z tysiecy ja tylko zauwazyles? czy wlasnie dlatego ze jest Polka? a to ze od czasu do czasu aby zachowac pozory kogos innego skrytykujesz to nie ma nic do rzeczy liczy sie to co robisz stale Jesli ja jestem kibicem Agnieszki dlatego ze jest Polka ( choc tez bym jej kibicowal gdyby Polka nie byla, bo podobaja mi sie tylko myslacy tenisisci i sportowcy, ale inaczej bez tych samych emocji, bo ja jak wiekszosc ludzi na tej planecie wole kibicowac swoim rodakom), a Marcie Domachowskiej kibicuje juz tylko dlatego ze jest Polka, gdyby byla innej narodowosci nie zwrocilbym na nia uwagi ( bo ja nie zwracam nigdy uwagi na tych ktorym nie kibicuje, bo nigdy nie zajmowalem sie czyms takim jak walka z kims czy z tak absurdalnego powodu ze mi sie czyjas gra nie podoba czy z jakiegokolwiek innego:), to ty jestes anty kibicem z dokladnie tego samego powodu, ze jest Polka i na nic sie zdadza twoje idiotyczne wykrety ze musisz bo Polska istnieje, obok innych panstw i zachodza w niej takie same procesy jak wszedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w1ktor Re: :)))) lecz się W1ktor IP: *.chello.pl 08.03.09, 07:22 a i zeby nie bylo nieporozumien juz wielokrotnie o tym pisalem - nie ma zadnego obowiazku kibicowania komukolwike, czy kibicowania swoim radakom , to totalna bzdura ja jestem indywidualista dla mnie kazdy powinien robic to co chce byle to bylo pozytywne, odwrotnie od ciebie nie mam zamiaru nikomu na sile narzucac jednego slusznego wlasnego punktu widzenia ( a to cecha ludzi any - czemus) wlasnie ci ( jak maciej. maksimum i inni wszyscy ci do ktorych sie lasisz:)) sa wlasnie tymi ktorzy chcieli kibicowac Agnieszce tylko dlatego ze jest Polka, a ponewaz jej styl gry jest ponad ich zrozumienie i brak im rozumu aby z tego wyciagnac wlasciwe wnioski (zreszta logiki, sensu tam nie ma i to niezaleznie o czym pisza i po jakiej stronie sie nie opowiadaja, a mase samochwalstwa i reklamowania swoich pociech:)), zajmuja sie prymitywnym idiotycznym malkontenctwem, choc dalej pisza ze uwazaja sie za kibicow ( bo jest Polka), to juz jest oznaka totalnego debilizmu:) Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats FOX Sports: Azarenka i Wozniacki przed Radwańską 04.03.09, 18:12 AGNIESZKA NIE DAJ SIE!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysiek przegrane Polakow zawsze tlumaczy sie problemami IP: 128.54.50.* 04.03.09, 21:07 zdrowotnymi. Strasznie chorowitym narodem jestesmy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tenisista akurat żadna z nich nie jest kandydatką do 5 IP: *.chello.pl 04.03.09, 22:09 a jeśli już to Azarenka ze względu na potencjał całościowy, albo kiedykolwiek (kwestia 10 lat i to raczej najwcześniej 3,4 lata) Radwańska ze względu na regularność - tylko chwilowo, jeśli poprawi miliony niuansów. wszystkie poza Azarenką 5 tenisistek jest kiepskie, jedynie Cornet ma technikę ale jej styl gry nigdy nie będzie skuteczny na więcej niż 10 miejsce, i wszystkie powinny być dziś poza Azarenką przynajmniej 10 miejsc w rankingu niżej - minimum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arthur Re: akurat żadna z nich nie jest kandydatką do 5 IP: *.rev.stofanet.dk 04.03.09, 23:02 szanuje kazda opinie ale do twoich naprawde trudno jest sie ustosunkowac - frustracja ? wpdasz w zachwyt nad tenisistami, ktorych nikt nie zna, okladasz blotem tych, ktorzy sa znani przez wszystkich, czy ty naprade masz sie dobrze ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: march_in Re: akurat żadna z nich nie jest kandydatką do 5 IP: *.acn.waw.pl 05.03.09, 15:59 hmmm nie znasz cornet albo azerenki? troche sie dyskredytujesz w swojej odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roger FOX Sports: Azarenka i Wozniacki przed Radwańską IP: *.gprs.plus.pl 04.03.09, 22:38 Może obecnie nie jest w dobrej formie, ale z pewnością, gdy do niej powróci, pokaże, na co ją stać!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AIR śmieszny ranking... i nieaktualny IP: *.as.kn.pl 04.03.09, 23:05 śmieszny bo praktycznie nieaktualny - za 24 godziny Agnieszka nastolatką już nie będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kosa Re: Jak zwykle IP: *.chello.pl 07.03.09, 10:30 Męczące wypowiedzi, inwektywy wobec ojca, dla tych, którym Pan Radwański się nie podoba, mam radę aby własne córki tak prowadzili, by więcej osiągnęły niż Agnieszka. Wielu kompletnie nie potrafi zrozumieć co jest istotą walki o najwyższe miejsca rankingu, istotą jest posiadany potencjał. Agnieszka przy całej sympati jaka mam dla niej, nie jest niestety zawodniczką, która ma potencjał motoryczny dający szansę równej walki z czołówką. Jest zdecydowanie słabsza fizycznie, delikatniejsza ma słabsze predyspozycje kondycyjne. W zamian ma niebywały talent, znakomitą technikę, dobrze czyta grę. Biorąc to wszystko pod uwagę szansa na progres jest niewielka ale oczywiście istnieje. Dlatego też po ubiegłorocznym nieoczekiwanie dobrym sezonie Agnieszka z ojcem zdecydowali, że trzeba w końcówce walczyć o wszystko tzn. Masters. Mimo że Agnieszka była już kompletnie wyczerpana sezonem, ocenili, że to może być jedyna okazja w karierze kiedy Agnieszka ma szansę na Masters, głośno o tym mówił Pan Radwański. Pamiętajcie zawsze o tym, że rywalizacja w sporcie ma kształt piramidy do szczytu dochodzi garstka. Brawo Agnieszka za to co osiągnęłaś i wierzę, że znajdziecie jeszcze z ojcem rezerwę, która pozwoli na pozostanie w ścisłej czołówce najlepszych na Świecie. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś