Gość: tomekb z nhl.pl
IP: *.um.gliwice.pl
24.11.03, 12:09
Ech ten celny strzał Savarda :) Strzał to jest jak ktoś kijem
trafi w krążek. Jak ktoś oglądał ten mecz to dobrze wie, że
strzelał Robitaille, a krążek po drodze otarł się o Savarda. I
to tak minimalnie, że do końca drugiej tercji za strzelca gola
uznawano Randy'ego, dopiero w trzeciej odsłonie podano
właściwego zdobywcę bramki.