Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Agnieszka Radwańska: Chcę zakończyć sezon wystę...

    IP: *.dsl.lsan03.sbcglobal.net 30.04.09, 18:04
    ciekawe... czy to oznacza, ze zawodniczka ktora spadnie z pierwszej dziesiatki
    poza trzydziestke, bedzie do konca roku obowiazkowo wstawiana na imprezy
    pierwszej kategorii? Czy raczej ze wogole nie bedzie mogla wystepowac (poza
    kwalifikacjami)?
    Obserwuj wątek
      • Gość: BAires Re: Agnieszka Radwańska: Chcę zakończyć sezon wys IP: *.dsl.bbeyond.nl 30.04.09, 18:27
        Jest cos takiego jak chroniony ranking. Jesli w wyniku przedluzajacej
        sie kontuzji zawodniczka spadnie w rankingu to przez 9 miesiecy przy
        akceptowaniu list startowych stosuje sie ranking jaki miala przed
        kontuzja.
        • Gość: Jędrzej Nie o to chodzi IP: *.chello.pl 30.04.09, 20:44
          "Chroniony ranking" faktycznie istnieje, ale Agnieszce raczej nie o to chodziło. Chodziło o to, że oficjalna Top 10 WTA na bieżący sezon jest zdefiniowana w oparciu o ranking z listopada 2008. W rezultacie taka np. Maria Szarapowa, która do owej Top 10 się załapała, podlega do końca sezonu tym wszystkom restrykcjom, jakie WTA nałożyła w tym sezonie na Pierwszą Dziesiątkę - pomimo, ze w aktualnym rankingu, wskutek spowodowanej długotrwałą kontuzją absencji w turniejach, spadła już poza pierwszą "50". W rezultacie nie może np. swego powrotu na korty zacząć od startów w paru turniejach klasy International - mniej prestiżowych, ale też i mniej stresujących dla zawodniczki w jej sytuacji. Jest moim zdaniem całkiem niewykluczone, że te niedorzeczne restrykcje przyczyniają się w jakimś stopniu do opóźnienia powrotu Maszy na korty.
          • Gość: tenisista no dobrze, jednakowe reguły dla wszystkich IP: *.chello.pl 30.04.09, 21:56
            ale wtedy czemu są rozstawienia i wolne losy w rundach? :)

            ogólnie ranking tworzy pewien system niesprawiedliwy wedle którego szczęśliwe
            dostanie się do rankingu co zdarza się wielu tenisistom i tenisistkom, powoduje
            że potem są faworyzowani w turniejach i mogą łatwiej ten ranking utrzymać. na
            przykład tenisista który zabłyśnie w turnieju wielkoszlemowym może dostać tak
            wysoki ranking że potem może przy przyzwoitym jeszcze 1,2 wynikach osiągniętych
            przy życiowej formie i dużym szczęściu, być rozstawiany i mieć to szczęście
            utrzymywania się w tej szerokiej czołówce co potem procentuje że z tej czołówki
            przez kilka sezonów a już przynajmniej sezon nie wypadnie. czemu "faworyzuje
            się" faworytów? czemu są wolne losy w rundach dla nich? czemu na siebie nie
            natrafiają wcześniej niż przed ćwierćfinałem czy 16 w tych największych
            turniejach? to też jest "niesprawiedliwe". każdy rodzaj innego traktowania
            tenisistów którzy zaszli dalej czy są "na dorobku" od reszty jest
            niesprawiedliwy. akurat zarzut że ograniczenia dotyczą podsumowania rankingowego
            ubiegłego sezonu jest absurdalny. jeśli już jest jakiś plan, to rozgrywki
            obejmują kalendarz roczny i tak planują swoje starty tenisiści i tenisistki na
            cały rok o ile coś nagłego nie wypadnie. ranking na koniec roku, którym tak
            bardzo podniecają się polscy kibice polskiego tenisa odkąd w nim występuje
            wysoko Radwańska, jest pewnym bilansem osiągnięć. albo uznajemy że Radwańska
            jest tak dobra bo jest 10 i skończyła sezon w 10, albo proszę takich bzdur nie
            pisać. jeśli jest tak dobra, to właśnie ranking liczy się głównie na koniec
            roku, to jest perspektywa dla każdego sportowca, a rok kończy Masters. Masters
            dla niektórych tenisistów powinien być nr.1 turniejem i najbardziej prestiżowym
            wydarzeniem, chociaż jak wiemy na razie tak nie jest. zmienianie zasad "obsady"
            w turniejach na podstawie chwilowych zmian w 10, przecież byłoby
            niedorzecznością, bo co chwila ktoś do 10 wpada i z niej wypada. albo więc
            przyjmujemy że ranking na koniec roku coś znaczy, albo nie chwalić Radwańskiej
            za ranking!!!!!



            • mair Re: no dobrze, jednakowe reguły dla wszystkich 01.05.09, 08:03
              a wiec kazdy nowy rok od ZERA dla wszystkich, jak w F1
              nie ma wiecznych "mistrzow"
              obecny sytem jest IDIOTYCZNY, preferuje zbyt czesto aktualne miernoty

              • Gość: Jędrzej Expert się odezwał IP: *.chello.pl 01.05.09, 11:53
                mair napisał:

                > a wiec kazdy nowy rok od ZERA dla wszystkich, jak w F1
                > nie ma wiecznych "mistrzow"

                Nie ma żadnej analogii między F1 i rozgrywkami tenisowymi. F1 to jet JEDNA impreza rocznie w 18-20 odsłonach rozgrywanych przez cały sezon. Zwycięzca tej imprezy dostaje tytuł mistrza świata za dany rok, a w roku następnym są nowe mistrzostwa. W tenisie nie ma żadnych "mistrzów świata", a tym bardziej "wiecznych mistrzów". Jest kilkadziesiąt niezależnych turniejów, cieszących się różnym prestiżem i znaczeniem - i oczywiście co roku rozgrywanych od zera.

                Turnieje te rozgrywane są systemem pucharowym, tzn uczestnicy łączeni są w pary, zwycięzcy z każdej pary przechodzą do następnej rundy, gdzie znów są łączeni w pary itd, aż do wyłonienia mistrza turnieju (Znów nie ma tu analogii do F1, gdzie w każdym wyscigu wszyscy walczą naraz ze wszystkimi). System pucharowy jest stosowany w b. wielu sportach, nie tylko w tenisie. Ma on jedną poważną ułomnośc, która bywała zmorą w dawnych czasach. Mianowicie, jeśli wskutek losowania dwóch najlepszych zawodników (albo dwie najlepsze drużyny - w sportach zespołowych) spotkaja się ze sobą w I rundzie, to jeden z nich musi odpaść i potem cały turniej toczy się przy powszechnym przeświadczeniu, że właściwy finał był na samym początku. Dla zmniejszenia groźby takiego rozwoju wypadków wymyślono instytucję rozstawiania zawodników (względnie drużyn) uważanych a priori za faworytów imprezy. Podkreślam, że rozstawienie NIE JEST bynajmniej specyfiką tenisa - stosuje się je powszechnie w różnych sportach, gdzie istnieje system pucharowy w jakiejkolwiek postaci. Reguły wg których dokonuje się rozstawień, bywają różne. Np. w piłkarskim Pucharze Świata nie ma żadnych trwałych reguł - zasady rozstawienia określa się ad hoc przed każdą imprezą i nieraz są one dopasowywane do różnych partykularnych interesów. Dla przykładu - nigdy jeszcze, przez 80 prawie lat rozgrywania World Cup, nie zdarzyło się, by Brazylia musiała walczyć z Niemcami o awans do jakiejś dalszej rundy. W rezultacie, pomimo, że i Niemcy i Brazylia stale grały w kolejnych edycjach P.Ś., do pierwszego meczu między tymi drużynami doszło dopiero w 17 edycji, w 2002 roku, kiedy to oba zespoły naraz zdołały dojść do finału. Jak dochodzi do tego, że Deutschland i Brasil nigdy nie wejdą sobie w parade, pozostaje słodka tajemnicą macherów działających za kulisami piłkarskich losowań. W tenisie mamy dużo zdrowszą sytuację. Istnieje jasno określony, zobiektywizowany, jawnie działający system rozstawień, wspólny dla wszystkich poważniejszych turniejów. Rozstawia się mianowicie wg kolejności zajmowanej przez zawodników w specjalnie do tego celu prowadzonym, co tydzień uaktualnianym rankingu. Ranking oparty jest na WYNIKACH uzyskanych wcześniej przez zawodników - i na niczym więcej. Można oczywiście dyskutować nad algorytmem rankingu - jabym go nieco zmienił - ale samą zasadę rozstawień wg rankingu opartego o wcześniejsze wyniki uważam za niepodważalną. Jest lepsza zarówno od futbolowego szalbierstwa, jak i od systemu odrzucającego rozstawienia, więc zdanego na łaskę czystego przypadku. Miłośnicy tenisa, którzy nawołują do likwidacji tej zasady, sikają we własny garnek.
            • Gość: marcin Re: no dobrze, jednakowe reguły dla wszystkich IP: *.ip.primehome.com 01.05.09, 10:49
              o czym ty piszesz? o jakim szczesciu? rozstawienie opiera sie zawsze na rankingu
              CALOROCZNYM. niewazne czy z listopada czy z marca czy z maja. obejmuje on caly
              rok. kazdy kto wejdzie do 10-tki zasluzyl na to. pojedynczy udany wystep (nawet
              wielkoszlemowy), nie ma az takiego znaczenia.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka