Dodaj do ulubionych

Nieprawidłowości na kopalniach

25.11.06, 20:39
Nieprawidłowości na kopalniach 2006-11-24

Zanim padną ostateczne werdykty już teraz górnicy mówią coraz głośniej o
nieprawidłowościach na kopalniach. Nieprawidłowościach, które są skutkiem
restrukturyzacji polskiego górnictwa. Najwięcej mają zastrzeżeń do spółek,
podwykonawców, którzy zatrudniają bardzo młodych ludzi bez dołowego
doświadczenia. Z drugiej strony i pracownicy kopalni to coraz młodsze stażem
pokolenia górników. Skutkiem, czego zanikają tradycje a z nimi metody pracy
zapewniające podstawowe bezpieczeństwo tak "na przodku" jak i w pracach jakie
były prowadzone owego feralnego dnia na Halembie. Na temat etosu pracy górnika
z radnym sejmiku województwa śląskiego Mieczysławem Jagiełło rozmawiał
Klaudiusz Głombik.

POSUCHAJ


radio.piekary.pl//sound/24i4.mp3
Obserwuj wątek
    • hanys_hans Re: Nieprawidłowości na kopalniach 25.11.06, 20:40
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=261&w=52828740
      • hanys_hans Re: Nieprawidłowości na kopalniach 25.11.06, 20:40
        www.wnp.pl/gornictwo/17344_1_0_0.html
        Patologiczne układy w polskich kopalniach?

        24.11.2006 08:42 - Dziennik


        Specjalny raport przygotowany w Ministerstwie Gospodarki ma być dowodem na to,
        że w śląskich kopalniach rządzą patologiczne układy.


        Kopalnie w Polsce to raj dla oszustów i naciągaczy - wynika z dokumentu
        opracowywanego w gabinecie wiceministra gospodarki Pawła Poncyljusza. To na
        razie zbiór tez, ale wkrótce na jego podstawie ma powstać specjalny raport -
        napisał piątkowy "Dziennik".

        Jedna z tez do raportu mówi o ustawianiu przetargów kosztem bezpieczeństwa
        górników. "Zdarza się sytuacja, kiedy umówiona firma wygrywa dzięki zaniżonej
        cenie produkty, gdzie koszty produkcji wyrobu zgodnego z zamówieniem
        przewyższają koszty zbytu. W takim przypadku przyjmuje się towar niespełniający
        jakości, a wiedzą o tym np. szef logistyki materiałowej oraz dyrektor kopalni" -
        napisano we wstępnej wersji dokumentu, do której dotarł "Dziennik".


        Kolejny sposób na wyprowadzanie z kopalni pieniędzy to ubezpieczenia. Ich koszt
        jest "zawyżony o co najmniej 30-50 proc.", a straty, jakie ponoszą kopalnie,
        sięgają milionów złotych rocznie - napisał "Dziennik".

        Według gazety ubezpieczyciele w taki sposób określali maksymalny pułap wypłat
        odszkodowań np za zniszczony sprzęt, że często nie pokrywają one pełnych kosztów
        likwidacji szkód. To też ma związek z bezpieczeństwem pracy górników. - Być może
        gdyby nie było żadnych problemów z odszkodowaniami, wówczas w Halembie nikt nie
        zdecydowałby się wysyłać ludzi po maszyny do zagrożonego pokładu kopalni -
        powiedział "Dziennikowi" urzędnik Wyższego Urzędu górniczego.

        Tymczasem, jak ustalił "Dziennik", w katowickiej prokuraturze została powołana
        specgrupa prokuratorsko-policyjna, która ma zlikwidować mafię węglową. - Toczą
        się śledztwa w sprwie nieprawidłowości w górnictwie, ale żadnych informacji na
        ten temat nie udzielamy - powiedział "Dziennikowi" Tomasz Tadla, rzecznik
        prokuratury okręgowej w Katowicach.


        • hanys_hans Re: Nieprawidłowości na kopalniach 26.11.06, 09:25
          www.wnp.pl/gornictwo/16941_1_0_0.html
          Premier do Poncyljusza: jeszcze przed Barbórką spotkanie z górnikami na Górnym
          Śląsku

          15.11.2006 13:29 - wnp.pl (Jerzy Dudała)

          Wiceminister - chcąc nie chcąc - musi jednak pofatygować się do górników na Śląsk
          Wiceminister - chcąc nie chcąc - musi jednak pofatygować się do górników na Śląsk

          Jeszcze przed Barbórką Paweł Poncyljusz, wiceminister gospodarki odpowiedzialny
          za górnictwo, przyjedzie na Górny Śląsk na obrady Zespołu Trójstronnego ds.
          bezpieczeństwa socjalnego górników - dowiedział się portal wnp.pl.


          To efekt spotkania członków Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ
          "Solidarność", którzy we wtorek rozmawiali z premierem Jarosławem Kaczyńskim,
          ministrem gospodarki Piotrem Woźniakiem, ministrem skarbu Wojciechem Jasińskim i
          wiceministrem gospodarki Pawłem Poncyljuszem, który odpowiada za górnictwo.

          Dominik Kolorz, szef górniczej "Solidarności" przedstawił premierowi
          Kaczyńskiemu sytuację w górnictwie węgla kamiennego. - Premier zanotował sobie
          chyba ze trzy kartki - mówi portalowi wnp. pl Dominik Kolorz. - Co istotne,
          premier polecił wiceministrowi Poncyljuszowi zorganizowanie obrad Zespołu
          Trójstronnego ds. bezpieczeństwa socjalnego górników na Górnym Śląsku. Liczymy,
          że dojdzie do nich jeszcze przed Barbórką, może już w przyszłym tygodniu.


          Dominik Kolorz powiedział nam, że w obecności premiera zapytał wiceministra
          Pawła Poncyljusza o walkę z rzekomym układem w górnictwie. - Wiceminister
          Poncyljusz wspomniał tylko, że toczą się postępowania prokuratorskie dotyczące
          nieprawidłowości w kopalniach. Ale żadnych konkretów nie podał.

          Kolorz: - My zapewniliśmy, że też opowiadamy się za walką z patologiami. I
          podkreśliliśmy, że nie damy się opluwać wiceministrowi Poncyljuszowi, kiedy
          sugeruje, że postawa związków utrudnia walkę z układem. Na to wiceminister
          Poncyljusz zaprzeczył, by kiedykolwiek mówił, że związki blokują walkę z
          patologiami na kopalniach - opowiada Dominik Kolorz.
          • hanys_hans Re: Nieprawidłowości na kopalniach 26.11.06, 09:26

            kalisz.naszemiasto.pl/gospodarka/188638.html
            Czarny rekord...

            08.07.2002
            KWK 'Halemba' zajmuje niechlubne pierwsze miejsce w regionie jako najbardziej
            wypadkowa. IRENEUSZ DOROŻAŃSKI

            44-letni górnik-cieśla, który zginął w miniony czwartek w kopalni ,Halemba" jest
            trzecią ofiarą śmiertelną w tej kopalni w tym roku. Przyczyny tragedii bada
            Okręgowy Urząd Górniczy w Bytomiu. Do wypadku doszło ponad tysiąc metrów pod
            ziemią. Prawdopodobnie górnik przechodząc podziemnym korytarzem, został
            dociśnięty do obudowy wyrobiska przez wykolejony wóz lub platformę pchaną przez
            lokomotywę. Jak się dowiedzieliśmy zmarły, był górnikiem z dużym doświadczeniem,
            w ,Halembie" pracował od 20 lat. Zostawił żonę i troje dzieci.

            Przypomnijmy, w minionym roku natomiast zginęły w halembskiej kopalni cztery
            osoby. To niechlubny rekord, Halemba odnotowała zatem najwyższą liczbę wypadków
            śmiertelnych ze wszystkich kopalń regionu.

            Przypomnijmy, że marcowe kontrole Wyższego Urzędu Górniczego, przeprowadzone na
            polecenie Ministra Spraw Wewnętrznych wykazały tu szereg niedociągnięć i
            nieprawidłowości. Na konferencji prasowej zorganizowanej tuż po ich usunięciu,
            prezes Rudzkiej Spółki Węglowej, Henryk Dźwigoł poinformował, że od początku
            tego roku na kopalniach RSW wdrażany jest program poprawy bezpieczeństwa i
            higieny pracy.
            Zobacz także:
            Halemba: złóż kondolencje

            Przypomnijmy, że w ubiegłym roku w kopalni ,Halemba" zginęło czterech górników.
            W październiku 37-letni górnik został wciągnięty przez napęd przenośnika
            ścianowego przy skrzyżowaniu kopalnianego chodnika ze ścianą wydobywczą.
            Mężczyzna zginął na miejscu. W maju ub. r. natomiast 24-letniego górnika 1000
            metrów pod ziemią przygniótł element transportowanego przenośnika. W lutym dwaj
            górnicy z ,Halemby" zginęli, gdy rozerwał się tzw. rurociąg podsadzkowy. Według
            statystyk Wyższego Urzędu Górniczego, najczęstsze przyczyny wypadków to ludzkie
            błędy i zła organizacja pracy.
            • hanys_hans Re: Nieprawidłowości na kopalniach 26.11.06, 09:26

              www.bankier.pl/wiadomosc/Opinia-czesc-tragedii-w-kopalniach-jest-wynikiem-zaniedbania-gornictwa-1513325.html
              Opinia - część tragedii w kopalniach jest wynikiem zaniedbania górnictwa

              Redaktor naczelny miesięcznika "Śląsk" - Tadeusz Kijonka powiedział, że ten
              region kraju przeżywa okres zwątpienia i braku perspektyw gospodarczych. Gość
              Sygnałów dnia w Programie 1 Polskiego Radia podkreślił, że część tragedii w
              śląskich kopalniach jest wynikiem zaniedbania górnictwa i całego regionu, który
              został zepchnięty na margines życia gospodarczego.

              Rozmówca Polskiego Radia zwrócił uwagę na ogromne nieprawidłowości, jakich
              dopuszczono się przy restrukturyzacji górnictwa.

              Redaktor naczelny miesięcznika "Śląsk" podkreślił, że wszystkie te czynniki
              powodują również degradację trudnej i niebezpiecznej profesji górnika.

              Rozmówca Polskiego Radia podkreślił, że Śląsk potrzebuje rozwagi i mądrych
              decyzji gospodarczych. Jego zdaniem, znakomitym tego potwierdzeniem były
              ostatnie wybory samorządowe. Znaczna część mieszkańców Śląska nie słuchała
              chwytliwych haseł wyborczych i głosowała na ludzi znanych, którzy sprawdzili się
              w działaniu.
              • hanys_hans Re: Nieprawidłowości na kopalniach 26.11.06, 09:27
                www.aii.pl/article.php?id=9965
                IAR: Oszustwa w kopalniach - śledztwa
                24.11.2006 13:33 piątek


                Prokuratura Okręgowa w Katowicach prowadzi kilka śledztw dotyczących mafii
                węglowej w śląskich kopalniach. Rzecznik prasowy tej prokuratury prokurator
                Tomasz Tadla potwierdził informacje prasowe, że chodzi o oszustwa, w wyniku
                których kopalnie poniosły "ogromne straty" straty. Na razie nie ma dowodów, że
                oszustwa gopodarcze mogły przyczynić się do zagrożenia bezpieczeństwa ludzi. Ale
                według prokuratora Tadli takie następstwo jest prawdopodobne i prokuratura
                prokuratura nie wyklucza także podjęcia tego wątku. Tomasz Tadla dodał, że -
                przynajmniej do tej pory - nie ma związku między tragedią w Halembie a
                wspomnianymi śledztwami, zresztą toczą się od kilku miesięcy . Pytany, o jakie
                oszustwa chodzi , prokurator odmówił podania szczegóło powołując się na dobro
                śledztwa.
                Tymczasem dzisiejszy "Dziennik" podaje, że przetargi w kopalniach są ustawiane
                kosztem bezpieczeństwa górników. Zezłomowane urządzenia górnicze są sprzedawane
                kopalniom jako nowe, co zagraża bezpieczeństwu ludzi pracujących na dole. Gazeta
                ustaliła, że zawyżane są - nawet o połowę - koszty ubezpieczeń przy jednoczesnym
                ograniczaniu odpowiedzialności firm ubezpieczeniowych. Opisując te przykłady
                wyprowadzania pieniędzy z kopalń, gazeta powołuje się na specjalny raport
                przygotowywany obecnie w Ministerstwie Gospodarki. Ministerstwo w rozmowie z IAR
                potwierdziło, że "powstaje obecnie sprawozdanie dotyczące wykrytych
                nieprawidłowości w kopalniach".
                • hanys_hans Re: Nieprawidłowości na kopalniach 26.11.06, 09:28
                  www.teberia.pl/news.php?id=4970
                  Wiceminister Poncyljusz: na związkowców czekam w Warszawie

                  Liczę, że górnicze związki zweryfikują swe dotychczasowe stanowisko i jednak
                  przyjadą w najbliższy piątek na obrady do Warszawy - mówi w rozmowie z
                  dziennikarzem portalu wnp.pl Paweł Poncyljusz, wiceminister gospodarki
                  odpowiedzialny za górnictwo, który obecnie przebywa w Brukseli.

                  Górnicze związki zawodowe podkreślają, że albo przyjedzie Pan do Katowic na
                  obrady górniczego zespołu trójstronnego, albo dojdzie do zerwania dialogu
                  społecznego i protestów.

                  - Jeżeli ktoś nie ma woli do rozmowy, to nie. Podtrzymuję swe zdanie i czekam na
                  przedstawicieli górniczych związków w najbliższy piątek w Warszawie.

                  27 października nie przyszedł Pan na obrady górniczego zespołu trójstronnego, bo
                  - jak Pan twierdził - musiał być na głosowaniach w Sejmie. Związkowcy nie
                  przyjęli tego tłumaczenia. Twierdzą, że skoro oni mogli przyjechać wówczas do
                  Warszawy, to teraz Pan powinien im ustąpić i przyjechać do Katowic.

                  - Szkoda, że nie przyjmują do wiadomości, że jestem posłem. Ja już wytłumaczyłem
                  powody mojej absencji 27 października. Nagłe przesunięcie głosowań w Sejmie z
                  godzin przedpołudniowych na popołudniowe zadecydowało o mojej nieobecności. Nie
                  mam zamiaru tłumaczyć się po raz kolejny. My chcielibyśmy ukończyć prace nad
                  strategią dla górnictwa.

                  To przyjedzie Pan na obrady górniczego zespołu trójstronnego do Katowic?

                  - Nie. Czekam na górnicze związki w najbliższy piątek o godzinie 12 w Warszawie.

                  A jeśli związkowcy, zgodnie ze swymi deklaracjami, nie przyjadą w piątek do
                  Warszawy?

                  - Wierzę w rozsądek przedstawicieli strony społecznej. Jeżeli nie zjawią się w
                  piątek w Warszawie, to będę się zastanawiał, co dalej robić. Liczę jednak, że
                  zweryfikują swe dotychczasowe stanowisko i jednak przyjadą na obrady do Warszawy.

                  Przedstawiciele związków stale podkreślają, że mają żal do rządu, że nie
                  uczestniczyli w opracowywaniu strategii dla górnictwa. Podkreślają, że obiecano
                  im, że będą uczestniczyć w pracach nad strategią, a później ich pominięto. Jak
                  by się Pan odniósł do takich opinii?

                  - To nieprawda, związki od czasu tworzenia wstępnych założeń do strategii były
                  na bieżąco informowane, w jakim kierunku zmierzają prace nad strategią. A
                  związkowcy tylko ciągle mówili \"nie, bo nie\". Nie przedstawiali żadnych
                  alternatywnych rozwiązań, tylko krytykowali. No chyba, że zdaniem
                  przedstawicieli strony społecznej, udział w opracowywaniu strategii dla
                  górnictwa miałby polegać na tym, że wszystko by szło pod dyktando związków.

                  Ale nie tędy droga. Łatwo być komentatorem i tylko wybrzydzać. Ale w którymś
                  momencie pojawia się odpowiedzialność konstytucyjna, a o tym związki nie chcą
                  pamiętać. To nieprawda, że górnicze związki zawodowe nie były włączone do prac
                  nad strategią.

                  Przypomnę tylko, że kiedy w czerwcu tego roku przedstawiłem wstępne założenia do
                  strategii dla górnictwa, to od razu zostałem zakrzyczany przez związkowców.
                  Zaznaczyli, że nie chcą się spotykać, że będą rozmawiać dopiero wtedy, gdy
                  zobaczą gotowy dokument i wtedy się do niego odniosą. Uznałem więc, że skoro
                  związki nie chcą na bieżąco uczestniczyć w dyskusji nad strategią, to trudno.

                  Nie obawia się Pan, że jeżeli dialog społeczny zostanie zerwany, to dojdzie do
                  ostrych protestów w Warszawie?

                  - Spodziewam się napięć społecznych, bo górnicze związki są używane przez układ
                  w górnictwie do tego, bym nie mógł z nim walczyć. Jakoś związki nie krzyczały,
                  gdy dochodziło do nieprawidłowości na kopalniach. Nie krzyczały, kiedy np. do
                  kopalń wprowadzano określone firmy, które niewiele robiły, a dużo zarabiały.

                  Czy był choć jeden wniosekt zgłoszony przez stronę związkową, z którym się Pan
                  zgodził?

                  - W ustawie o restrukturyzacji górnictwa był postulat, by spółki węglowe same
                  finansowały koszty osłon socjalnych. Związkowcy zanegowali ten postulat. Ich
                  argumentacja została przyjęta i ten zapis został wykreślony.

                  Rozmawiał: Jerzy Dudała
                  • hanys_hans Re: Nieprawidłowości na kopalniach 26.11.06, 09:29

                    bip.nik.gov.pl/pl/bip/wyniki_kontroli_wstep/inform2004/2004177

                    Informacja o wynikach kontroli funkcjonowania spółek restrukturyzacji kopalń, ze
                    szczególnym uwzględnieniem wykorzystania dotacji budżetowych otrzymywanych w
                    latach 2000 - 2003

                    Nr ewidencyjny: 177/2004
                    Data sporządzenia: 11/2004
                    Dział tematyczny: gospodarka


                    WPROWADZENIE

                    (Kontrola dot. reform 1990-2001)

                    Blisko 3 lata temu - na przełomie 2001 i 2002 r., Najwyższa Izba Kontroli
                    przeprowadziła kontrolę restrukturyzacji branży górniczej w okresie od 1990 do
                    2001 r. Wówczas Izba negatywnie oceniła ten proces, za wyjątkiem działań
                    podejmowanych w ramach programu restrukturyzacji z lat 1998–2001 z uwagi na
                    fakt, że jego wdrożenie, pomimo stwierdzonych nieprawidłowości, przyniosło
                    najistotniejsze efekty. Żadna z wprowadzanych reform nie doprowadziła do
                    uzyskania trwałej rentowności sektora
                    (wykres 0A), a jego zobowiązania wykazywały rosnący trend (wykres 0B) – i to
                    pomimo znacznego zewnętrznego wsparcia ze środków publicznych w tym okresie,
                    obejmującego m.in. okresowe umorzenia zobowiązań. Wsparcie to w latach 1990-2001
                    wyniosło łącznie 34 mld zł - wg cen roku 2001.

                    · W latach 1990-1992 pomimo wyłonienia przez konkurencję na rynku kopalń trwale
                    nierentownych, decyzję o likwidacji podjęto jedynie wobec 7 z nich, jednocześnie
                    nie we wszystkich wstrzymując wydobycie węgla.

                    · Utworzenie w 1993 r. spółek węglowych nie przyniosło zasadniczych zmian.
                    Połączono kopalnie dobrze funkcjonujące z kopalniami trwale nieefektywnymi,
                    przez co zamiast głębokiej restrukturyzacji, doprowadzono do przesunięcia w
                    czasie faktycznej reformy górnictwa. Pomimo przejścia na formę działania
                    uregulowaną prawem handlowym, w zarządzaniu kopalniami utrzymano elementy
                    kierowania administracyjnego – co obserwowane jest do dzisiaj.

                    · W latach 1996-1997 wydobycie węgla dostosowywano do poziomu zatrudnienia, bez
                    względu na osiągany ujemny wynik na jego sprzedaży – w miejsce zakładanego
                    ograniczenia wydobycia węgla następował jego wzrost.

                    · Restrukturyzacja sektora prowadzona w latach 1998-2001 przyniosła relatywnie
                    największe efekty: obniżono zdolności produkcyjne górnictwa o ponad 31 mln ton
                    oraz obniżono zatrudnienie o ponad 97 tys. osób – jednak i te działania nie
                    zapewniły trwałej rentowności branży górniczej.

                    (Kontrola dot. reformy 2002-2003)

                    W lipcu br. zostały zaprezentowane wyniki kontroli, która była kontynuacją badań
                    restrukturyzacji górnictwa, prowadzonej w ramach kolejnego programu przyjętego
                    przez rząd w listopadzie 2002 r.

                    Program ten przewidywał, m.in. przeniesienie własności przedsiębiorstw spółek
                    węglowych (23 kopalnie i 9 zakładów) na rzecz Kompanii Węglowej S.A. w zamian za
                    zobowiązanie Kompanii „do spełnienia świadczeń na rzecz wierzycieli, (...) do
                    kwoty odpowiadającej wartości przedsiębiorstw powiększonej o 5 % tej wartości”.
                    Wartości zbywanych przedsiębiorstw miały zostać określone na podstawie wycen
                    sporządzonych przez biegłych.

                    Najwyższa Izba Kontroli negatywnie oceniła działania podejmowane przez
                    uczestników procesu zmian w organizacji sektora, wprowadzanych ww. programem w
                    okresie 2002-2003. Stwierdzone wówczas nieprawidłowości dotyczyły m.in.:

                    · próby naruszenia interesu wierzycieli spółek węglowych, poprzez zaniżenie o
                    kwotę 2,6 mld zł odpowiedzialności solidarnej Kompanii Węglowej za zobowiązania
                    tych spółek;

                    · nierzetelnej i niezgodnej z obowiązującymi przepisami wyceny majątku spółek
                    węglowych przez Firmę Wyceniającą;

                    · przypisania w księgach rachunkowych Kompani Węglowej przejętemu majątkowi
                    zaniżonej wartości, dostosowanej do błędnych założeń programu rządowego, w
                    wyniku czego, w 2003 r. nastąpiło zmniejszenie naliczonego podatku od
                    nieruchomości o ok. 25 mln zł, co odpowiadało zmniejszeniu dochodów gmin górniczych;

                    · nie przekazania Kompanii części majątku należnego jej z tytułu umów zawartych
                    ze spółkami węglowymi – wartość przejętego majątku obrotowego była niższa o 444
                    mln zł od wartości wynikających z wycen i określonych w umowach;

                    Spółki węglowe, które zbyły swoje kopalnie i zakłady nie przeprowadziły w 2003
                    r. zakładanej restrukturyzacji finansowej w trybie ustaw wymienionych w
                    programie. Dopiero ustawą z końca 2003 r. o restrukturyzacji górnictwa węgla
                    kamiennego w latach 2003-2006 umorzono zobowiązania na kwotę 16 mld zł, co
                    łącznie z umorzeniami w trybie ustawy z 1998 r. o dostosowaniu górnictwa (...)
                    dało sumaryczną kwotę umorzeń w 2003 r. w wysokości 18,1 mld zł. Zgodnie w
                    przywołaną ustawą z końca 2003 r. Kompania Węglowa przejęła nieumorzone
                    zobowiązania spółek węglowych.



                    WYNIKI KONTROLI:

                    Funkcjonowania spółek restrukturyzacji kopalń,
                    ze szczególnym uwzględnieniem wykorzystania dotacji budżetowych,
                    otrzymywanych w latach 2000-2003


                    W kolejnych reformach górnictwa węgla kamiennego w Polsce prowadzonych od 1990
                    r. zakładano likwidację ekonomicznie najsłabszych kopalń. Miały one oddać swoje
                    rynki zbytu pozostałym kopalniom czynnym, które zwiększając wydobycie węgla
                    mogły poprawić efektywność swojego działania i kondycję finansową.

                    Do 2000 r. procesy likwidacji kopalń prowadzone były przez spółki węglowe.
                    Jednak likwidowanie kopalń przez te same podmioty, które jednocześnie zajmowały
                    się wydobyciem węgla, prowadziło często do nieprawidłowości. Polegały one na
                    wykorzystywaniu przez spółki węglowe dotacji otrzymywanych na likwidację kopalń
                    - na swoje bieżące potrzeby produkcyjne.

                    W końcu 1999 r. ówczesny rząd zadecydował o oddzieleniu procesów likwidacji
                    kopalń od procesów naprawczych w pozostałych czynnych kopalniach. W połowie 2000
                    r. utworzono dwa podmioty, których celem działania było prowadzenie likwidacji
                    kopalń oraz realizacja zadań polikwidacyjnych, nazywając je spółkami
                    restrukturyzacji kopalń.

                    W okresie od 1990 r. do połowy 2000 r., tj. do chwili utworzenia ww. spółek
                    ogółem w górnictwie 22 kopalnie zakończyły wydobycie węgla kamiennego. Spółki
                    restrukturyzacji w latach 2000-2003 przejęły łącznie 26 kopalń, w których
                    zakończono eksploatację węgla, z czego 25 kopalń do końca 2003 r. zostało
                    formalnie uznanych za zlikwidowane.

                    Łącznie w badanym przez NIK okresie 2000-2003 koszty likwidacji kopalń pokryte
                    dotacjami pochłonęły z budżetu państwa blisko 1 mld 100 mln zł, z czego ponad
                    600 mln zł otrzymały Spółka Restrukturyzacji Kopalń S.A. w Katowicach i Bytomska
                    Spółka Restrukturyzacji Kopalń Sp. z o.o. w Bytomiu. (wykres nr 1)

                    Celem obecnie prezentowanej kontroli NIK była ocena funkcjonowania spółek
                    restrukturyzacji, obejmująca m.in. wydatkowanie otrzymywanych przez te spółki
                    dotacji budżetowych oraz zasady organizacji procesu likwidacji kopalń.

                    -------------------------------

                    W oparciu o przeprowadzone badania NIK negatywnie oceniła:

                    · istniejącą w górnictwie węgla kamiennego organizację procesu likwidacji
                    kopalń, a zwłaszcza organizację zabezpieczenia kopalń czynnych przed
                    zagrożeniami wodnymi ze strony kopalń zlikwidowanych,

                    · realizację zadań po zakończeniu likwidacji – w związku ze stwierdzonymi
                    przypadkami niecelowego i niegospodarnego wydatkowania środków dotacji budżetowej.

                    NIK nie wnosząc zasadniczych zastrzeżeń do realizacji przez spółki
                    restrukturyzacji rzeczowych zadań w ramach likwidacji kopalń, krytycznie oceniła
                    uznawanie niektórych z nich za zlikwidowane przed faktycznym zakończeniem robót
                    likwidacyjnych.

                    NIK dostrzega stosunkowo szybką restrukturyzację górnictwa węgla kamiennego w
                    Polsce, w szczególności na tle innych krajów europejskich, gdzie proces ten był
                    przeprowadzany w znacznie dłuższym okresie czasu, jednak tempo tej
                    restrukturyzacji nie usprawiedliwia stwierdzonych nieprawidłowości.



                    Ważniejsze ustalenia w zakresie organizacji procesu likwidacji kopalń:

                    1. W badany
                    • hanys_hans Re: Nieprawidłowości na kopalniach 26.11.06, 09:30
                      http://209.85.135.104/search?q=cache:5vh5RYWY5fYJ:bip.mswia.gov.pl/%3Fsd%3Dtrue%26nodeid%3D0%26topicnodeid%3D349%26docnodeid%3D351+Nieprawid%C5%82owo%C5%9Bci+na+kopalniach&hl=de&gl=de&ct=clnk&cd=8&client=firefox-a



                      Informacja z inspekcji zakładów górniczych KGHM ???Polska Miedź” S.A. w Lubinie
                      przeprowadzonej w dniach od 13 do 15 stycznia 2004 r. przez inspektorów
                      Okręgowych Urzędów Górniczych przy współudziale Departamentu Kontroli
                      Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Wyższego Urzędu Górniczego



                      Kombinat Górniczo – Hutniczy ???Polska Miedź” S.A. jako przedsiębiorca ma w
                      swojej strukturze trzy zakłady górnicze:



                      - Zakład Górniczy ???Lubin”,

                      - Zakład Górniczy ???Polkowice – Szeroszowice”,

                      - Zakład Górniczy ???Rudna”.



                      We wszystkich trzech zakładach notowany jest najwyższy stopień zagrożenia
                      tąpaniami oraz najwyższy stopień zagrożenia wodnego. Ze względu na dużą
                      głębokość eksploatacji występują tam niekorzystne warunki klimatyczne
                      zmieniające się wraz ze wzrostem głębokości w przedziale od 210 C do ponad 450 C.

                      Na koniec 2003 roku w kopalniach tych wydobyto ok. 30 mln. ton rudy miedzi przy
                      zatrudnieniu 11 417 pracowników.



                      W roku 2003 w ww. zakładach górniczych nastąpiło pogorszenie stanu
                      bezpieczeństwa. Odnotowano osiem wypadków śmiertelnych, oraz jedenaście ciężkich
                      W przypadku wypadków śmiertelnych pięć spowodowanych było tąpnięciem, a trzy
                      miały związek z oberwaniem się skał ze stropu. Warto podkreślić, iż w okresie od
                      2000 r. do 2002 r. w zakładach tych wystąpiło jedenaście wypadków śmiertelnych i
                      cztery wypadki ciężkie.



                      Za najważniejsze przyczyny zaistniałych wypadków należy uznać:

                      w przypadku tąpnięć skomplikowane warunki górniczo – geologiczne:

                      - znaczną głębokość i coraz większe zaawansowanie eksploatacji,

                      - eksploatację w partiach resztkowych,

                      - prowadzenie robót w sąsiedztwie aktywnych sejsmicznie stref uskokowych,

                      - charakter skał otaczających złoże.



                      w przypadku zagrożenia zwałowego:

                      - występowanie stref o zniszczonej strukturze skał stropowych w sąsiedztwie
                      zaburzeń tektonicznych,

                      - nieuwaga osób ulegających wypadkom,



                      w przypadku zagrożeń technicznych:

                      - nieprzestrzeganie przez pracowników podstawowych zasad bezpieczeństwa w czasie
                      eksploatacji oraz przy obsłudze urządzeń pojazdów i maszyn z napędem spalinowym.



                      Nadzór i kontrolę nad zakładami górniczymi wchodzącymi w skład KGHM Polska Miedź
                      S.A. sprawuje Okręgowy Urząd Górniczy we Wrocławiu. Jako jednostka nadzorująca
                      bada przyczyny zaistniałych wypadków oraz czuwa nad stanem bezpieczeństwa i
                      higieny pracy. W 2003 r. OUG we Wrocławiu ustalał stan faktyczny i przyczyny 24
                      niebezpiecznych zdarzeń i wypadków. Każde ustalenie kończyło się sporządzeniem
                      orzeczenia określającego przyczyny i okoliczności powstawania wypadków. Ustalano
                      sankcje wobec osób winnych naruszenia przepisów a także środki mające na celu
                      zapobieganie podobnym zdarzeniom. Po wypadkach w O/ZG ???Lubin” Prezes Wyższego
                      Urzędu Górniczego powołał specjalne Komisje do analizy przyczyn i okoliczności
                      tych zdarzeń. Po zakończeniu prac Komisji przesłano wnioski i zalecenia do
                      Przedsiębiorcy w celu ich realizacji, oraz do zapoznania do Ministra Skarbu Państwa.



                      W związku ze sprawowanym nadzorem w omawianym okresie czasu Okręgowy Urząd
                      Górniczy we Wrocławiu przeprowadził w podległych mu kopalniach łącznie 1272
                      inspekcje. Obejmowały one całość zagadnień związanych z prowadzeniem ruchu
                      zakładów górniczych, w tym analizę i ocenę występujących zagrożeń naturalnych,
                      technicznych i organizacyjnych, oraz sposoby przeciwdziałania tym zagrożeniom.



                      W wyniku przeprowadzonych czynności kontrolnych wstrzymano 84 nieprawidłowo
                      prowadzone roboty górnicze, a stwierdzone nieprawidłowości nakazano niezwłocznie
                      usunąć wydając stosowne decyzje i zarządzenia. W odniesieniu do pracowników
                      kopalń rud miedzi w 203 przypadkach zastosowano sankcje karne: w ośmiu
                      przypadkach zakazano wykonywania czynności dozoru i kierownictwa w ruchu zakładu
                      górniczego, w 122 przypadkach nałożono mandaty karne, skierowano 3 wnioski o
                      ukaranie do sądów rejonowych i w 70 przypadkach wyciągnięto względem pracowników
                      konsekwencje służbowe.

                      Inspekcja zakładów górniczych KGHM ???POLSKA MIEDŹ” S.A. w Lublinie
                      przeprowadzona w dniach od 13 do 15 stycznia 2004 r. przez inspektorów
                      okręgowych urzędów górniczych przy współudziale przedstawicieli Ministerstwa
                      Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Wyższego Urzędu Górniczego odbywała się
                      na podstawie art. 109 Ustawy Prawo Geologiczne i Górnicze oraz Programu
                      inspekcji kopalń miedzi z dnia 05.01.2004r.

                      Inspekcją objęto trzy zakłady górnicze wydobywające rudy miedzi: Zakład Górniczy
                      ???Lubin”, Zakład Górniczy ???Polkowice – Szeroszowice”, Zakład Górniczy ???Rudna”.

                      Skontrolowano osiem oddziałów eksploatacyjnych, cztery oddziały napraw,
                      przeglądów i kontroli maszyn górniczych, trzy oddziały odstawy urobku
                      przenośnikami taśmowymi, dwa oddziały urządzeń elektrycznych, dwie komory paliw,
                      jeden skład materiałów wybuchowych. Czynnościami kontrolnymi objęto również
                      pracę kopalnianych działów BHP i szkolenia oraz Kopalnianą Stację Sejsmiczną. W
                      inspektorowanych zakładach górniczych przeprowadzono łącznie 11 inspekcji dołowych.



                      Stwierdzono następujące nieprawidłowości w poszczególnych zakładach górniczych:



                      ZG ???Polkowice – Sieroszowice”

                      w zakresie działania działu BHP stwierdzono wprowadzenie sprzecznego z ustawą
                      Prawo geologiczne i górnicze zapisu umożliwiającego wstrzymanie robót przez
                      pracowników działu BHP, nawet w przypadku bezpośredniego zagrożenia dla załogi,

                      w rejonie pogorszonych warunków geologiczno – górniczych stwierdzono
                      występowanie luźno wiszących skał stwarzających możliwość opadu w miejscu
                      przejścia załogi,

                      w stacji transformatorowej stwierdzono brak osłony listwy zaciskowej X7 w
                      komorze wyłącznika mocy,

                      dokonywanie zmian w poleceniach pisemnych przez osobę do tego nieupoważnioną.



                      ZG ???Lubin”

                      stwierdzono lokalnie niewykonywanie skutecznie obrywki ręcznej,

                      wskazano na uszkodzony manometr na rurociągu przeciwpożarowym,

                      brak jednego obowiązującego regulaminu transportu w zakresie ruchu pojazdów i
                      samojezdnych maszyn górniczych z napędem spalinowym.



                      ZG ???Rudna”

                      stwierdzono brak zainstalowania wymaganych urządzeń wentylacyjnych,

                      wskazano na utratę funkcjonalności obudowy kotwowej i brak uzupełnienia obudowy
                      tych miejsc oraz na uszkodzoną mechanicznie i zdeformowaną obudowę rozdzielnicy
                      skrzynkowej co może powodować porażenie prądem elektrycznym,

                      stwierdzono nieprawidłowe warunki klimatyczne w rejonie prowadzonych robót
                      górniczych z powodu przekroczenia temperatury dopuszczalnej przepisami,

                      wykazano brak przeszkolenia pracowników w zakresie zmiany stopnia zagrożenia
                      tąpaniami,

                      stwierdzono zatrudnienie pracownika jako operatora wozu SWT – M bez wymaganych
                      uprawnień,

                      wskazano na niewykonywanie przez kierownictwo Działu BHP ustalonego limitu
                      kontroli stanowisk pracy na dole i nie wyciąganie konsekwencji w stosunku do
                      winnych stwierdzonych nieprawidłowości.



                      W wyniku przeprowadzonych czynności inspekcyjnych wnioskowano o:

                      1. Kontynuację prac nad doskonaleniem metod oceny stanu zagrożenia tąpaniami w
                      tym zwiększenie dokładności lokalizacji składowej pionowej ognisk zjawisk
                      sejsmicznych , poprawy skuteczności stosowanej profilaktyki, oraz ograniczenie
                      zatrudnienia w rejonach najbardziej zagrożonych.

                      2. Informowanie na bieżąco pracowników o wprowadzonych zmianach warunków pracy w
                      zagrożonych obszarach.

                      3. Zweryfikowanie zakresu działania służb BHP oraz kart pracy i przeanalizowanie
                      zakresów działania wszystkich działów kopalni, oraz zakresów czynności
                      kierownictwa i dozoru ruchu w aspekcie obowiązujących przepisów.

                      4. Opracowan

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka