Dodaj do ulubionych

...Hanko!!!!!!.....

01.08.05, 00:57
....a czy nie możemy pogadać.... o przysłowiowej dupie ! wiem, że jesteś
stara..;-) ale na polityce świat się nie opiera. a jeśli chodzi o zwykłą
pomoc, to uwierz mi, jestem z tobą....
Obserwuj wątek
    • sprzeciw1 Re: ...Hanko!!!!!!..... 02.08.05, 23:00
      Ładnie to tak?
      Kobiecie wytykać że stara?!
      A ty bęcwale ile masz lat? Na pewno dwanaście...
      • pryszczaty Re: ...Hanko!!!!!!..... 03.08.05, 00:11
        Ten typ tak ma. Jest zwyczajnie głupi. Hanko lej nań.
        • dency Re: ...Hanko!!!!!!..... 03.08.05, 07:42
          ....stara znaczy doświadczona:-) nie chciałem, żeby wyszło tak jak wyszło,
          hzciałem napisać starsza ;D...

          ...i już taki krzyk....
          ...ale dobrze, że w ogóle...!
          • sensei4 Brak kindersztuby ! 03.08.05, 09:02
            dency napisał:

            > ....stara znaczy doświadczona:-) nie chciałem, żeby wyszło tak jak wyszło,
            > hzciałem napisać starsza ;D...
            >
            > ...i już taki krzyk....
            > ...ale dobrze, że w ogóle...!
            Nic, "że dobrze !"
            Kindersztubę trzeba zaliczyć Młody Człowieku. Koniecznie !!
            Publiczne zabieranie głosu to nie pogaduszki z kmpelkami w slangu.
            Udajesz gzymsika, a braki w zachowaniu wychodzą Ci z adidasów.
            sensei4-ty
            • pryszczaty Re: Brak kindersztuby ! 03.08.05, 10:50
              sensei4 napisał:

              > Udajesz gzymsika, a braki w zachowaniu wychodzą Ci z adidasów.

              Słoma z butów, znaczy się. Jest na to rada. Mój dziadek (wieśniak) chodził
              boso, nigdy mu słoma z butów nie wychodziła. Stanisław Grzesiuk (warsiawiak)
              też latał boso po Czerniakowie - mimo, że w ostrogach.
              Ku pamięci: Kobieta, młoda czy stara, zawsze jest piękna i jara.
              PS.: Nie musisz się z tym zgadzać ale musisz to okazywać.
              • sensei4 Re: Brak kindersztuby ! 03.08.05, 12:11
                pryszczaty napisał:

                > sensei4 napisał:
                >
                > > Udajesz gzymsika, a braki w zachowaniu wychodzą Ci z adidasów.
                >
                > Słoma z butów, znaczy się. Jest na to rada.......
                > Stanisław Grzesiuk (warszawiak)
                > też latał boso po Czerniakowie - mimo, że w ostrogach.
                Nie prawda !! Nie przypinał do bosych pięt ostróg takich jakie przypinali
                ułani z 1-go Pułku Szwoleżerów stacjonujących przy ul. Szwoleżerów, nie daleko
                Tatrzańskiej gdie mieszkał Grzesiuk.
                To były " ostrogi" honorności! Taka przerzutnia jak by powiedział Malinowski
                do Kierownika. Tak parabola literacka jak powiedzą literaci.
                To msiałem napisa, by młodzi nie pomyśleli, ze do bosych pięt przypinano
                kiedyś dla "szpanu" ostrogi kawaleryjskie.

                > Ku pamięci: Kobieta, młoda czy stara, zawsze jest piękna i jara.
                "Bo kobieta jest jak róż, ni ma przodu nima tył" .
                > PS.: Nie musisz się z tym zgadzać ale musisz to okazywać.
                Bo tego wymaga etykieta.
                sensei4-ty.
                • dency ...brak kindersztuby a zwłaszcza zdrowego rozsądku 03.08.05, 21:00
                  .....nooo tak! już pisałem, że to zwykła pomymyłka, ale co tam! z was wychodzi
                  zwykłe zacietrzewienie.... nawet nie poczekaliście na to co sama zainteresowana
                  ma do powiedzenia. jeżeli czuje się urażona -najmocniej przepraszam! jednak Wy,
                  jesteście niczym hieny czekające na czyjeś potknięcie. ni widu, ni słychu przez
                  całe tygodnie a tu nagle taki strzał. wy nie "stoicie" za hanką, nie bierzecie
                  jej w obronę! stoicie wytrwale na straży swej nieomylności i wątpliwego
                  bezkrytycyzmu dla samych siebie. byle komuś dopiec, by się pokazać! no cóż,
                  skoro nie za wiele ma się do powiedzenia...

                  aaaa i jeszcze dwie sprawy...
                  do senseia4: jako gorący patriota możesz używać słów pochodzących ze słownika
                  polskiego- kindersztuba- zasada ogólnego wychowania

                  do pryszczatego: gdy kobieta starsza jest jeszcze bardziej a może bardziej
                  nawet jara ;-)
                  • sensei4 Re: ...brak kindersztuby a zwłaszcza zdrowego roz 03.08.05, 21:28
                    dency napisał:

                    > .....nooo tak! już pisałem, że to zwykła pomymyłka, ale co tam! z was
                    wychodzi
                    > zwykłe zacietrzewienie.... nawet nie poczekaliście na to co sama
                    zainteresowana
                    >
                    > ma do powiedzenia.
                    Damy, dobrze wychowane nie podejmują takich polemik.

                    jeżeli czuje się urażona -najmocniej przepraszam! jednak Wy,
                    >
                    > jesteście niczym hieny czekające na czyjeś potknięcie.
                    Nie prawda ! Jesteś tym, który szuka teraz na gwałt usprawiedliwienia.
                    > ni widu, ni słychu przez
                    > całe tygodnie a tu nagle taki strzał. wy nie "stoicie" za hanką, nie
                    bierzecie
                    > jej w obronę! stoicie wytrwale na straży swej nieomylności i wątpliwego
                    > bezkrytycyzmu dla samych siebie. byle komuś dopiec, by się pokazać! no cóż,
                    > skoro nie za wiele ma się do powiedzenia...
                    Młody Człowieku, nie muszę tu ni pisać ni czytać tego co pisujecie.
                    Nie muszę wielu rzeczy robić. Ale są sprawy, na które reagować należy.
                    Nie umiesz inaczej powiedzieć tego co myślisz nie używając słów wytrychów i
                    obrażać innych. To właśnie brak tego dobrego wychowania i znajomosci języka
                    jest powodem tego co piszesz.
                    Kindresztuba jest oczywista niemieckim słowem zastępującym naukę dobrego
                    wychowania, z tym, że pobierało się te nauki w domu, nie w szkołach i nie na
                    krótkich korespondencyjnych kursach ( kiedyś adres : Bracka 4, w podwórzu na
                    lewo. Starsi wiedzą kto pisał o tych kursach).
                    >
                    > aaaa i jeszcze dwie sprawy...
                    > do senseia4: jako gorący patriota możesz używać słów pochodzących ze
                    słownika
                    > polskiego- kindersztuba- zasada ogólnego wychowania
                    "Słownik wyrazów obcych, PWN, str. 353 : kindersztuba <niem.Kinderstube>
                    przestarz. umiejętność zachowania się, sposób bycia, ogłada towarzyska
                    wyniesione z domu, wychowanie domowe."
                    >
                    > do pryszczatego: gdy kobieta starsza jest jeszcze bardziej a może bardziej
                    > nawet jara ;-)
                    Bez komentarza ! Takich słów sie nie komentuje ! Nie ręce ale pończochy
                    opadają, jak mówiła koleżanka, w takich sytuacjach.
                    Nie odpowiadaj na mój list. Oszczędź klawiatury. Przyda Ci się na późniejsze
                    czasy.
    • hanka9 ho,ho,ho...!!! 03.08.05, 21:13
      Jeszcze się nikt o mnie tak nie pojedynkował!
      No, no - ale się czuję dowartościowana!
      Wszystkim Panom z serca dziękuję za poświęcenie mojej skromnej osobie aż
      tyyyyle uwagi. ;-)
      h9
      • brazilion A propos "ho,ho,ho...!!!" 03.08.05, 23:28
        A ja myslalem, ze tak mowia tylko Sw. Mikolaje...;););)

        Hanke serdecznie pozdrawiam. I ogolnie trzymam strone tych, ktorzy jej bronia.
        Dobrego wychowania i kultury osobistej zdecydowanie ci u nas niedostatek na co
        dzien...
        • stanislaw.sidor Re: A propos "ho,ho,ho...!!!" 04.08.05, 01:35
          Częstu tu bywam jako czytelnik ale rzadko zabieram głos. Stali bywalcy wiedzą
          dlaczego. Był taki ktoś... Dency jest łudząco do niego podobny. Są ludzie,
          którzy rozdrapują nieistniejące rany i mszczą się za krzywdy niedoznane. Sensei
          poraz kolejny odwalił porządny kawał edukacji. Dency to zrozumiał i zapamiętał
          a stroszenie piórek jest tylko zwyczajnym odruchem. Nie ma problema. Dency,
          znam Hanię osobiście. Możesz mi zazdrościć. Jest wspaniała!
          Pzdr. St.S.
          • dency ...nec hercules contra plures.... 04.08.05, 07:33
            ....malkontent człowiek niezadowolony ze wszystkiego, we wszystkim doszukujący
            się wad, niedostatków, ujemnych stron. dla senseia to normalka. nie musi pisać,
            nie musi czytać, nic nie musi! tylko jakaś siła pcha go do czytania i pisania,
            bo razi go.... no właśnie- wszystko!!!!....
            • hanka9 Będę truć... 04.08.05, 08:49
              W każdej sytuacji można natknąć się na "minę" w postaci lekceważenia norm
              grzecznościowych: w sklepie, na drodze, w kolejce do dystrybutora...
              Złe zachowanie staje się powszechne... czasem z natury... czasem z przekory.
              Tą młodzieńczą przekorę wyrażającą się złym zachowaniem, nazywamy arogancją,
              butą, a nawet chamstwem.
              Łatwiej nam takie zachowania zakwalifikować i odpowiednio potraktować w
              kontaktach bezpośrednich, bo wtedy na ewentualną naganę pracuje kilka
              czynników: wiek rozmówcy, jego mimika, gesty itp.
              W pisaniu na forum mamy jedynie do oceny słowa i zdania - czyli treść. Nasze
              nicki nic nikomu nie mówią i z nielicznymi wyjątkami(tu:niziutkie ukłony dla
              Pana Stanisława za piękne słowa!) pozostaniemy dla siebie anonimowi - albo
              wręcz nastąpi zmiana nicków i na forum powstanie jakby "nowa grupa" dyskutantów.
              W tej sytuacji pytanie: wychowywać się wzajemnie czy też nie, zawsze pozostanie
              aktualne.
              W życiu potocznym na przejawy złego zachowania reaguję... no, powiedzmy nie
              przechodzę obojętnie (tam, gdzie mi to nie grozi np. zbluzganiem lub pobiciem!)
              Tu na forum ten nieszczęsny wpis dency potraktowałam jakby był pisany z
              przymrużeniem oka, bo chyba był - prawda? Ponadto bardzo mi zależy na
              rozładowywaniu, wszędzie gdzie jestem, napiętych sytuacji. Uważam, że spokojem
              i perswazją można osiągnąć więcej niż surowością - to takie skrzywienie
              matczyne... ;-)
              Serdecznie pozdrawiam wszystkich, a szczególnie "dinozaurów" - dżentelmenów.
              Hanka
              Ps.
              Moja trzyletnia wnuczka Zuzia podłapała skądś określenie slangowe "ale jaja!"
              Używa go w różnych przedziwnych sytuacjach wywołując nim niezmiennie powszechną
              wesołość otoczenia. Powiem tak:
              A jeśli dency jest też dżentelmenem (nie koniecznie dinozaurem), i tylko tak
              dla jaj sprowokował tą dyskusję?
              No już! Przestańmy się na siebie boczyć!


            • brazilion Re: ...nec hercules contra... 05.08.05, 17:00
              Moj ulubiony, nieodzalowany fraszkopisarz - Jan Sztaudynger -
              tak owe powiedzenie swego czasu sparafrazowal: "Nec Hercules contra GBURES"...
    • edico Re: ...Hanko!!!!!!..... 05.08.05, 03:35
      ...
      Hanko o tobie marzę wśród bezsennych nocy
      Hanko ja bez ciebie nie potrafie żyć
      ... :))

      PS. Muszę Ci podokuczać wpadając od czasu do czasu na to forum :o)).

      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka