Dodaj do ulubionych

Jak drzewa przysłoniły leśnikowi las

06.12.11, 11:08
Zwięźle i na temat. 100% zgody.
Obserwuj wątek
    • freeexciter Jak drzewa przysłoniły leśnikowi las 06.12.11, 11:44
      Nic dodać, nic ująć. Podpisuję się obiema rękoma pod tekstem Pana Wajraka.
      Z leśnikami bywa, jak widać różnie. Teoretycznie - powinni się opiekować lasem (puszczą) i dbać o nią. Część leśników to niestety jednostki ograniczone umysłowo.
    • turpin Pan Wajrak, jak zwykle brzmi przekonywująco 06.12.11, 11:57
      ale czy można gdzieś znaleźć artykuł, o którym pisze? (nie mogę się go doszukać na stronie 'Polityki').
      • mrrrwrrr Re: Pan Wajrak, jak zwykle brzmi przekonywująco 06.12.11, 11:59
        Najlepiej w kiosku.
        A w wersji e-book numer do kupienia za 4 albo 5 PLNów na stronie Polityki.
        • turpin Do najbliższego polskiego kiosku mam 1600km 06.12.11, 18:25
          • deerzet Do najbliższego kliku 08.12.11, 09:03
            www.polityka.pl/nauka/ekologia/1521697,1,klopoty-z-ratowaniem-puszczy-bialowieskiej.read
    • jamci44 Jak drzewa przysłoniły leśnikowi las 06.12.11, 12:33
      No fakt. Toć puszcza chyba ex definitione to jest las, w który człowiek nie ingeruje żadną "gospodarką", czyli poniekąd chciwością. Skąd się biorą tacy "uczeni"?
      • ko_menta_tors Re: Jak drzewa przysłoniły leśnikowi las 10.01.12, 23:43
        jamci44 napisał:

        > ... Skąd się biorą tacy "uczen
        > i"?

        Kończą studia, prowadzą badania naukowe, dokumentują swoją wiedzę kolejnymi stopniami naukowymi...

        ...a potem chłopek, który w wieku 16 lat sześć klas szkoły powszechnej pyta, skąd się biorą uczeni?...
    • dzidek6666 odebrać tytuł Łukaszewiczowi 06.12.11, 16:19
      "Naukowcy" piszący takie rzeczy uwłaczają polskiej nauce !!
      • kornel-1 Re: odebrać tytuł Łukaszewiczowi 06.12.11, 17:37
        dzidek6666 napisał:

        > "Naukowcy" piszący takie rzeczy uwłaczają polskiej nauce !!

        Dzieciom i laikom wydaje się, że "doktor" to tytuł naukowy. Dr Łukaszewicz jest adiunktem w Instytucie Badawczym Leśnictwa a w jego artykule zamieszczonym w Polityce - zdaniem prof. dr. hab. Tomasza Zawiły-Niedźwieckiego, dyrektora IBL - nie ma "nic, co by wykraczało poza granice swobód popularnej dyskusji naukowej”.

        Dzidek6666 nie czytał artykułu w Polityce, bo i po co? Czytał jedynie wypociny Wajraka.

        Główne tezy publikacji Łukaszewicza to:
        1. W XIX w i do pierwszej wojny światowej jelenie niszczyły samosiejki i młode drzewa co prowadziło do modyfikacji składu drzewostanu i powstawania w nim luki pokoleniowej
        2. Prowadzona później gospodarka leśna opierała się na cięciach odnowieniowych
        3. Obecny zakaz wycinania drzew w puszczy prowadzi do tego, że samosiejki giną z braku światła
        4. Badania Brzezieckiego (prowadzone od 1936 r.) pokazują zubożenie gatunkowe na obszarach ścisłych rezerwatów a na żyznych obszarach zaczyna powstawać monokultura grabu kosztem innych gatunków (dąb, sosna, jesion, klon, wiąz , osika)
        5. Ścisła ochrona przyrody skutkuje powstaniem mało odpornego na zagrożenia (takie jak wiatr, pożar) starego drzewostanu
        6. W starym drzewostanie gromadzą się choroby i wówczas łatwo dochodzi tam do klęski

        To były tezy z zakresu dendrologii. Artykuł zawiera również inne tezy z zakresu pozanaukowego.
        7. Niespójność i mnogość aktów prawnych dot. PB utrudnia ochronę przyrody lub wręcz jej szkodzi.
        8. Ekolodzy nie podejmują merytorycznej dyskusji, ich działalność sprowadza się do akcji propagandowych
        9. Działania gospodarcze (podejmowane za pieniądze UE i krajowych dotacji) takie jak odlesianie Pustyni Błędowskiej są wbrew przyrodzie, naturalnej sukcesji i logice.

        Czytelnik sam oceni, czy red. Wajrak odniósł się uczciwie do tez dr. Łukasiewicza.

        Artykuł J Łukaszewicza znajduje się tutaj: Zapuszczona Puszcza


        Kornel
        • turpin dzięki za link - 06.12.11, 18:37
          - Pan Leśniczy, trzeba przyznać, pisze równie przekonywająco, jak Red. Wajrak, jakkolwiek styl ma nieco gorszy.

          I komu tu wierzyć, w sytuacji gdy człowiek zna się dobrze tylko na niektórych nowotworach i szermierce na szpady?

          Mam jednak wrażenie, że żaden z artykułów nie obfituje w tzw. argumenty merytoryczne, a obydwa nacechowane są sporą dawką emocji. Zatem jak to jest, Panie Wajrak, z tymi sadzonkami co to nie mogą dobrać się do światła (wedle Leśniczego) i jak to jest Panie Leśniczy z tym dobroczynnym (wedle Wajraka) martwym drzewem?
          • drzejms-buond Re: dzięki za link - 07.12.11, 10:05
            turpin napisał:

            > - Pan Leśniczy, trzeba przyznać, pisze równie przekonywająco, jak Red. Wajrak,
            > jakkolwiek styl ma nieco gorszy.
            >
            > I komu tu wierzyć, w sytuacji gdy człowiek zna się dobrze tylko na niektórych n
            > owotworach i szermierce na szpady?
            >
            >
            nie bierz pan tego na ARGUMENTY tylko na czucie! kto zajmował się lasem jak nie było leśników? święta inkwizycja? leśnikom nie chodzi o dobro naturalne tylko o pieniądze z tego lasu. Żaden Wajrak ani leśniczy nie musi przekonywać mnie do tego, że REZERWAT to obszar na którym nie powinno się dokonywać JAKICHKOLWIEK ingerencji !
            • kornel-1 Re: dzięki za link - 07.12.11, 11:03
              drzejms-buond napisał:
              >. Żaden Wajrak ani leśniczy nie musi przekonywać mnie do
              > tego, że REZERWAT to obszar na którym nie powinno się dokonywać JAKICHKOLWIEK
              > ingerencji !


              Proponuję - jednak! - przeczytać artykuł z Polityki. Łatwo wyczytać, czy Łukaszewicz postuluje:
              a) ingerowanie w środowisko na terenie rezerwatu ścisłego w BPN
              czy:
              b) ingerowanie w środowisko na terenie Białowieskiego Parku Narodowego
              czy:
              c) ingerowanie w środowisko na terenie Puszczy Białowieskiej

              Artykuł nie jest długi i przeczytanie wraz ze zrozumieniem nie zajmie ci więcej niż 10 minut.

              Kornel
          • deerzet leśniczy-leśnik 08.12.11, 10:07
            Mylenie terminów:
            'leśniczy' - funkcja w drabince służbowej
            oraz:
            'leśnik' - zawód
            zaczyna być nagminne.

            W czasach 1. Rzplitej funkcję dzisiejszego 'leśniczego' pełnił dzisiejszy nadleśniczy, a leśniczym była funkcja 'strażnik leśny'.
        • adam.wajrak Re: odebrać tytuł Łukaszewiczowi 06.12.11, 20:45
          Nie wiem czy sie wyslalo wiec raz jeszcze. Polecam twarde dane tu ze stron Białowieskiego Parku Narodowego. Dobrze obrazują, że twierdzenie że nastepuje zubożenie gatunkowe
          na obszarach ścisłych rezerwatów to twierdzenie oderwane od rzeczywistości. Zubożenie to jest tam gdzie gospodaruje czlowiek i to wyrazne o dwa gatunki: klon i lipe bpn.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=25&Itemid=46
          > 4. Badania Brzezieckiego (prowadzone od 1936 r.) pokazują zubożenie gatunkowe
          > na obszarach ścisłych rezerwatów a na żyznych obszarach zaczyna powstawać monok
          > ultura grabu kosztem innych gatunków (dąb, sosna, jesion, klon, wiąz , osika)
          • w111mil te wyniki są zaskakujace 06.12.11, 22:30
            adam.wajrak napisał:
            >to wyrazne o dwa gatunki: klon i lipe rel="nofollow">bpn.com.pl/index.php?>option=com_content&task=view&id=25&Itemid=46
            z diagramu 2 wynika ze w obszarach poza rezerwatami udział lip i klonów nie przekracza 3%
            czy mógłbyś podac link do publikacji naukowej z której zaczerpnieto te dane?


            • adam.wajrak Re: te wyniki są zaskakujace 07.12.11, 00:03
              @ w111mil o zródło proszę się zwrócić do Białowieskiego Parku Narodowego to sa ich dane (podejrzewam, ze jest to Operat Urzadzeniowy - czyli podstawowy dokument lesny dla parku narodowego lub nadlesnictwa) i nie mam powodu przypuszczac, ze sa nie prawdziwe jak sie chodzi po lesie gospodarczym to widac bardzo wyrazny brak lipy i klonu
        • pioc2 Re: odebrać tytuł Łukaszewiczowi 06.12.11, 20:52
          Nie wiem, jak kornel możesz bronić wypocin dr Łukaszewicza.
          Idea 'aktywnej ochrony przyrody' skompromitowała się na całym świecie, a najwięcej chyba mają do powiedzenia Amerykanie, który kiedyś na przykład 'bronili' swoje parki narodowe przed pożarami. Albo wybili w Yellowstone wilki, żeby chronić przed nimi zwierzynę etc. etc.
          Trzeba naprawdę być adiunktem, który nie czyta literatury i nie interesuje się tym, co się dzieje na świecie, żeby coś takiego napisać.
          • stefan4 Re: odebrać tytuł Łukaszewiczowi 06.12.11, 21:55
            pioc2:
            > Idea 'aktywnej ochrony przyrody' skompromitowała się na całym świecie, a
            > najwięcej chyba mają do powiedzenia Amerykanie, który kiedyś na przykład
            > 'bronili' swoje parki narodowe przed pożarami.

            Po fatalnych doświadczeniach z obroną parku Yellowstone przed pożarami parkowi rangerzy nie zrezygnowali z ingerencji, a tylko zmienili jej postać. Obecna polityka ogniowa Parku opiera się na prescriptions. Dla każdego fragmenciku lasu opracowano receptę określającą jaki pożar i w jakich warunkach pogodowych byłby pożądany. Pożary nie mieszczące się w recepcie są natychmiast skutecznie gaszone. Pożary z recepty tylko się pilnuje, żeby się za bardzo nie rozbuchały. A jeśli pożądany pożar długo nie nadchodzi i sterty suszu pod drzewami zaczynają być niebezpiecznie wielkie, to rangerzy sami podpalają fragment lasu.

            Gdyby pozostawiono las samemu sobie, to pewnie co kilkaset lat płonąłby do imentu, a potem powoli odtwarzał się, żeby znowu spłonąć w następnym cyklu. Uznano, że nie można sobie pozwolić na ten naturalny kilkusetletni cykl, który implikowałby, że wiele pokoleń Amerykanów po prostu nie trafiałoby swoim życiem w te czasy, kiedy las istnieje.

            Morał z tego dla polskich lasów jest zapewne ograniczony. U nas jest inny klimat i samoistne pożary (z samej pogody, bez zaprószenia ognia przez człowieka) nie są takim zagrożeniem jak tam.

            pioc2:
            > Albo wybili w Yellowstone wilki, żeby chronić przed nimi zwierzynę etc. etc.

            Podobno są tam wilki, chociaż nie udało mi się natrafić na żaden świadczący o tym objaw (a biwakując w Puszczy Białowieskiej, słyszałem wycie wilków). Ale na ślady niedźwiedzi, ani na ich odchody, też nie natrafiłem, chociaż cała propaganda parku Yellowstone jest tak ich pełna.

            pioc2:
            > Trzeba naprawdę być adiunktem, który nie czyta literatury i nie interesuje się
            > tym, co się dzieje na świecie, żeby coś takiego napisać.

            Piotrze, pohamuj język. Twoje zdanie, wypowiedziane wcześniej, było znacznie dobitniejsze niż takie inwektywy, świadczące raczej o bezsilności intelektualnej.

            - Stefan
            • pioc2 Re: odebrać tytuł Łukaszewiczowi 07.12.11, 07:10
              stefan4 napisał:

              > rangerzy nie zrezygnowali z ingerencji, a tylko zmienili jej postać. Obecna po
              > lityka ogniowa Parku opiera się na prescriptions.

              ciekawi mnie, kiedy i z tej polityki zrezygnują.

              > owałby, że wiele pokoleń Amerykanów po prostu nie trafiałoby swoim życiem w te
              > czasy, kiedy las istnieje.

              ja własnie trafiłem na moment, kiedy wielki kawał yellowstone byl doszczetnie spalony i pewnie jest do dzis (byłem tam jakies 5 lat temu).

              > Podobno są tam wilki

              bo sprowadzili z kanady, ale nawet wielkie yellowstone jest dla nich ciut za małe i się rozłażą po przyległościach

              > ślady niedźwiedzi, ani na ich odchody, też nie natrafiłem, chociaż cała propag
              > anda parku Yellowstone jest tak ich pełna.

              grizzlego nie wiedzizłem (i może lepiej), ale czarnych pluszaków dość sporo.
              • stefan4 Re: odebrać tytuł Łukaszewiczowi 07.12.11, 10:39
                pioc2:
                > ja własnie trafiłem na moment, kiedy wielki kawał yellowstone byl doszczetnie
                > spalony i pewnie jest do dzis (byłem tam jakies 5 lat temu).

                Tam był wielki pożar w 1988. Wtedy obowiązywała jeszcze zasada, że pożarów się nie gasi. Tymczasem przez całe stulecie pożary były gaszone, i to była jedyna ingerencja; więc nic nie usuwało zbierających się pod drzewami kup suszu. I jak w końcu wybuchł pożar, to sfajczył bardzo wielką część Yellowstone.

                Ja tam byłem w 1999 i lazłem po idiotycznie nudnej drodze przez pogorzelisko. Jak się dotknęło pnia drzewa, to cofało się rękę uwalaną sadzą. Aż dziw, że przez 11 lat deszcze tego nie zmyły
            • pioc2 Re: odebrać tytuł Łukaszewiczowi 07.12.11, 16:45
              > Piotrze, pohamuj język. Twoje zdanie, wypowiedziane wcześniej, było znacznie d
              > obitniejsze niż takie inwektywy, świadczące raczej o bezsilności intelektualnej

              Spojrzałem dzis na strone www.polityka.pl
              Redakcja w końcu opublikowała tam tekst o Puszczy - a reakcje na Forum sa dużo złosliwsze niż moje słowa. Bo już bałem się, że rzeczywiście za ostro oceniłem pana 'doktora'.

              • w111mil Re: odebrać tytuł Łukaszewiczowi 07.12.11, 19:37
                pioc2 napisał:
                > Spojrzałem dzis na strone www.polityka.pl
                > Redakcja w końcu opublikowała tam tekst o Puszczy - a reakcje na Forum sa dużo
                > złosliwsze niż moje słowa. Bo już bałem się, że rzeczywiście za ostro oceniłem
                > pana 'doktora'

                tez się przyjrzalem komentarzom; zdecydowana większość robi wrażenie, że ich autorzy nie zrozumieli komentowanego artykułu - brak jakiejkolwiek dyskusji z tezami autora.
                • pioc2 Re: odebrać tytuł Łukaszewiczowi 07.12.11, 22:40
                  w111mil napisał:

                  > tez się przyjrzalem komentarzom; zdecydowana większość robi wrażenie, że ich au
                  > torzy nie zrozumieli komentowanego artykułu - brak jakiejkolwiek dyskusji z tez
                  > ami autora.

                  no to musieliśmy czytać inne komentarze
          • kornel-1 Re: odebrać tytuł Łukaszewiczowi 06.12.11, 23:06
            pioc2 napisał:

            > Nie wiem, jak kornel możesz bronić wypocin dr Łukaszewicza.

            Coś ci się pomerdało.
            Nie zająłem stanowiska w sporze. Streściłem artykuł oponenta p. Wajraka, gdyż uznałem, że czytelnik artykułu w gazecie może odnieść mylne wrażenie na temat tego, co pisał dr Łukaszewicz. Przytoczona opinia dyrektora instytutu była odpowiedzią na bełkot dzidek6666.

            Kornel
          • turpin Bynajmniej nie wspieram Łukaszewiczowizumu, ale... 07.12.11, 09:21
            różnica między Białowieżą a Yellowstone, może być z grubsza taka, jak między małym akwarium a całkiem sporym stawem - utrzymanie równowagi w tym pierwszym jest znacznie trudniejsze, a 'samoregulacja' jest praktycznie niemożliwa.

            Ingerencje w Puszczę mogły zajść tak daleko, że ten w sumie nie tak wielki las stracił zdolności utrzymania homeostazy o własnych siłach i można go już tylko pielęgnować, jak eksponat muzealny.

            Obym się mylił.
    • blackpieter Jak drzewa przysłoniły leśnikowi las 06.12.11, 17:19
      Zgadzajac sie z wiekszoscia komentarzy, (kto pierwszy puszcza czy lesnik, ekologiczne znaczenie martwych drzew itd), chcialbym zauwazyc, ze Puszcza Bialowieska nie jest tworem w postaci w jakiej powstala, ani w warunkach w jakich powstala. Rabunkowa gospodarka prowadzona pewnie do dzisiaj, zanieczyszczenia wody i powietrza musialy nadwatlic zdolnosci regeneracyjne puszczy.
      Absolutnie nie popieram dalszej ingrencji czlowieka - czy to lesniczego, czy kogos innego.
      Mam tylko pytanie czy puszcza zostawiana sama sobie W TYM STANIE W JAKIM JEST da sobie sama rade.
    • art.usa Jak drzewa przysłoniły leśnikowi las; Zapuszczona puszcza. 06.12.11, 19:57
      Mądre słowa leśnika, niby określenie bydlęcy wół.

      Zapomniało mu się, że nie było nas był las, nie będzie nas będzie las.
      A to konsumpcyjne myślenie,
      jakoś tu nie na miejscu.
      Wiemy co chce, wysiedlić go do Warszawy, może pielęgnować cmentarze,
      by gałązki na politycznych wędrowców............
      • real-wegierka Re: Jak drzewa przysłoniły leśnikowi las; Zapuszc 06.12.11, 21:06
        Puszcza to chyba nie sad karłowaty z drzewami prowadzonymi w rządki. Że samosiejki są zagłuszane cieniem i zjadane przez jelenie? No i co z tego? Jak by nie było w puszczy starych martwych drzew, to już nie byłaby to puszcza tylko las gopodarczy, plantacja drzew. Tak to widzę.
        • art.usa Re: Jak drzewa przysłoniły leśnikowi słońce? 07.12.11, 04:27
          real-wegierka napisał:

          > Puszcza to chyba nie sad karłowaty z drzewami prowadzonymi w rządki. Że samosie
          > jki są zagłuszane cieniem i zjadane przez jelenie? No i co z tego? Jak by nie b
          > yło w puszczy starych martwych drzew, to już nie byłaby to puszcza tylko las go
          > podarczy, plantacja drzew. Tak to widzę.

          Masz oczywiście rację.
          Martwe drzewo w Puszczy, to jest właśnie podstawa do nowego życia,
          i po prostu życie.
          Jeżeli leśnik tego nie widzi?
          To jest ślepcem i materialistą.
          • kornel-1 Nowe życie 07.12.11, 08:06
            art.usa napisał:

            > Martwe drzewo w Puszczy, to jest właśnie podstawa do nowego życia,
            > i po prostu życie.
            > Jeżeli leśnik tego nie widzi?
            > To jest ślepcem i materialistą.


            Zęba skolonizowanego przez bakterie i paciorkorkowce próchnicze L. acidophilus, S. mutans, S. salivarius, S. mitis, S. sanguinis, S. faecalis też zostawiasz w swojej szczęce? Współczuję.

            Z punktu widzenia leśnika las to system, który nie powinien ulec samozagładzie. Jeśli system zaczyna być niszczony przez szkodnika
            https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/9/9d/Panolis_flammea_larvae.jpg/240px-Panolis_flammea_larvae.jpg
            to nie cieszy się z "nowego życia", tylko go zwalcza chroniąc inne elementy systemu (zrównoważony rozwój).

            Bez wątpienia pewna ilość martwego drzewa jest potrzebna w systemie dla utrzymania bioróżnorodności. Ale nie zawsze człowiek - pan świata - zgadza się na obecność różnych naturalnych jego składników: pcheł, szczurów, glonów, grzybów i bakterii.

            EKOLOGICZNA ROLA MARTWEGO DREWNA W EKOSYSTEMACH LEŚNYCH

            Kornel
            • sir_fred Re: Nowe życie 07.12.11, 16:25
              Ale nie zawsze człowiek - pan świata - zgadza się na obecność różnych naturalnych jego składników: pcheł, szczurów, glonów, grzybów i bakterii.

              A nie mógłby ten człowiek jednak zgodzić się na obecność tych atrakcji w puszczy, zaś swoje panowanie ograniczyć do "zwykłych" lasów? Może mały kawałek świata bez ingerencji pana stworzenia, też jest jakąś wartością?
              • deerzet Re: Nowe życie 08.12.11, 10:27
                {Sir_fred}:

                ...A nie mógłby ten człowiek jednak zgodzić się na obecność tych atrakcji w puszczy...


                Broniąc wysiłku leśnej braci - może i mógłby się na to zgodzić, ale niestety to jest dziś nieosiągalne, bo nie można odseparować dowolnego lasu - też i Białowieskiej Pustaci - od presji ludzi, zwierzyny, immisji przemysłu czy antropogenicznych wahań wód gruntowych.
                A szkoda...
    • rych33 Jak drzewa przysłoniły ekologom 06.12.11, 21:06
      Puszcza nie powstała 8 tys. lat temu,gdyż najstarsze POJEDYNCZE drzewa mają ok 250-350 lat. A przez te pozostałe 7300 lat prowadzono tam gospodarkę rabunkową, na zasadzie "wycinać co sie da i łowić co się nawinie".Dlatego jest tam tyle grabów /zamiast np. dębów/,bo dobrze odnawiają się z samosiewów, a jako budulec nigdy nie były atrakcyjnym gatunkiem. Jeżeli redaktor Wajrak kpi sobie z naukowców i leśników, to może tylko świadczyć o zacietrzewieniu, bo argumenty którymi szafuje są dziecinne.A ten straszak o wyginięciu "dziecioła trójpalczastego" bo ktoś chce usuwac posusz jest naiwny, gdyż z rezerwatu nikt martwych drzew nie usuwa.A dzięciołów wg.ochroniarzy w Polsce nie ubywa.
      • shipa Re: Jak drzewa przysłoniły ekologom 06.12.11, 21:29
        Rych33, chyba obawa przed wszystkim, co ma przedrostek eko- zaburzyla Ci, z calym szacunkiem, umiejetnosc logicznego myslenia.

        Owszem, pojedyncze drzewa maja najwyzej kilkaset lat, ale... o tym, jakiego typu jest to las, zadecydowala sama przyroda na przelomie wlasnie kilku tysiecy lat: mowiac najprosciej, sklad gatunkowy, jak i cechy endemiczne (wyrozniajace sie na okreslonym terenie) nie uksztaltowaly sie w przeciagu jednego ,,pokolenia" drzew, ale co najmniej kilkudziesieciu- kilkuset- stad te kilka tysiecy lat.

        Trudno rowniez porownywac ,,gospodarke " lesna prowadzona dzisiaj, sto lat temu i przykladowe tysiac temu- jak sadzisz, ktora moze zasluzyc na miano ,,masowej"? Naprawde uwazasz, ze nie ma znaczenia ilosc ciezarowek drewna wywiezionych z lasu w porownaniu z ta iloscia drzewa wywiezionego stamtad w ubieglych wiekach?

        Coz, porownaj sobie powierzchnie ,,rezerwatu martwych drzew" do powierzchni Puszczy i wtedy sie wypowiadaj: owszem, w rezerwacie nie ubywa, ale juz poza: tak, a poniewaz sam Rezerwat ani nie jest reprezentywny dla calej Puszczy, ani procentowo, ani typem ochrony, to haslo o rzekomym nieubywaniu dzieciolow jest po prostu populistyczny.

        Przyszlo nam zyc w czasach, gdy ekonomia warunkuje decyzje, rowniez te w odludnym lesie, daleko od cywilizacji. Lasy Panstwowe musza zarabiac na swoje utrzymanie, to nie ulega watpliwosci, jednak podpieranie sie argumantami ,,naukowymi", nie finansowymi, jest po prostu naduzyciem.
        • deerzet LP nie muszą być samofinansujące 08.12.11, 10:33
          U {Shipa'y}:

          ...Lasy Państwowe muszą zarabiać na swoje utrzymanie, to nie ulega wątpliwości...

          Polemizowałbym z tym 'muszą'.
          Ich zadotowanie mogłoby skończyć ich chęć maksymalizacji zysków, ukrytą w zakamarkach 'zrównoważonego rozwoju' >>> podnoszenie wskaźnika ilości masy drzewnej grubizny/ 1 ha...
      • rwakulszowa Re: Jak drzewa przysłoniły ekologom 06.12.11, 23:42
        JUż nie mam siły do bredni Wajraka i trych wszystkich oszustów jak Przyjazne Miasto Greenpeace Pracownia na rzecz pcheł i muchy tse tse itp. Puszcza Białowieska nie ma 8 tysiecy lat i od tej pierwszej bredni nalezy zdyskwalifikowac cały artykuł. Tzw ekolodzy to grożna sekta której celem jest wprowadzenie ZWYKŁYCH luddzi do jaskin i na drzewa. Natomiast ELITA czyli EKOLODZY URZADZI SIE W EKSKLUIZYWNYCH WILLACH JAK CI OSZUŚCI Z SEKSMISJI ;-)
    • zawszesilesia Jak drzewa przysłoniły leśnikowi las 06.12.11, 21:27
      czytałam artykuł w polityce i mnie laikowi wydał się rozsądny; natomiast w słowach p. Wajraka jest zdecydowanie więcej emocji; może gazeta poprosi innych ekspertów o wypowiedzi? tak aby można poznać zadanie innych ekspertów?
    • dzidek6666 dorobek Łukaszewicza 06.12.11, 23:48
      Czy to prawda, że dr Łukaszewicz ma 2 publikacje z czego jedna to sprawozdanie ze spotkania leśników i był raz cytowany?
      Więc wszystko jasne - jaki "naukowiec" takie jego teksty ...
      Łukaszewicz ma tyle wspólnego z dorobkiem naukowym,
      co ja z lądowaniem na księżycu.
      Że też taka persona ma tupet pisać do działu "nauka".
      • kornel-1 Re: dorobek Łukaszewicza 07.12.11, 07:40
        dzidek6666 napisał:

        > Czy to prawda, że dr Łukaszewicz ma 2 publikacje z czego jedna to sprawozdanie
        > ze spotkania leśników i był raz cytowany?


        To bardzo prymitywna prowokacja.
        Tylko na stronie PSJC widzę 4 jego publikacje.

        k.
        • adam.wajrak Re: dorobek Łukaszewicza 07.12.11, 11:23
          Tak Panie Kornelu, ja nawet znalazlem 5 tylko niech Pan sobie zobaczy, czy jedna to nie jest przypadkiem wystapienie na konferencji, a druga sprawozdanie z jakiegos lesnego spotkania:))) I ta wstrzasajaca liczba cytowan: JEDNO:)))) Tu
          1. Title: The effect of crop rotation of six forest tree species on peat-bark substrate enzymatic activity
          Author(s): Lukaszewicz J; Olszowska G
          Source: ACTA PHYSIOLOGIAE PLANTARUM Volume: 25 Issue: 4 Pages: 345-352 DOI: 10.1007/s11738-003-0015-2 Published: 2003 0 0 0 0 0 1 0.11
          2. Title: An analysis of regional and temporal aspects of ash dieback in Poland
          Author(s): Gil Wojciech; Lukaszewicz Jan; Paluch Rafal; et al.Editor(s): Oszako T; Woodward S
          Conference: Symposium on Broadleaved Trees Decline in Europe Location: Puszczykowo, POLAND Date: ,
          Sponsor(s): Forest Res Inst, Ctr Excellence PROFOREST; Gen Directorate State Forests; Polish Phytopathol Soc; European Commiss; Qual Life Management Living Resources
          Source: Possible Limitation of Decline Phenomena in Broadleaved Stands Pages: 91-96 Published: 2006 0 0 0 0 0 0 0.00
          3. Title: The history and the present status of afforestation and forest regeneration through seeding
          Author(s): Lukaszewicz Jan; Gil Wojciech
          Source: SYLWAN Volume: 151 Issue: 3 Pages: 11-22 Published: MAR 2007 0 0 0 0 0 0 0.00
          4. Title: Enrichment of Salix viminalis Wood in Metal Ions by Phytoextraction
          Author(s): Lukaszewicz J. P.; Wesolowski R. P.; Cyganiuk A.
          Source: POLISH JOURNAL OF ENVIRONMENTAL STUDIES Volume: 18 Issue: 3 Pages: 507-511 Published: 2009 0 0 0 0 0 0 0.00
          5. Title: Report on the Main Board of the activities of the Polish Society of Forest from 7 September 2008 to September 18, 2009.
          Author(s): Lukaszewicz Jan
          Source: SYLWAN Volume: 154 Issue: 3 Pages: 187-216 Published: MAR 2010
          • w111mil dorobek pana Wajraka 07.12.11, 12:18
            adam.wajrak napisał:
            > Tak Panie Kornelu, ja nawet znalazlem 5
            Dobrze było by w tym miejscu zaprezentować swój dorobek naukowy (z liczbą cytowań).
            • adam.wajrak Re: dorobek pana Wajraka 07.12.11, 12:37
              @ w111mil Moze Pana zaskocze, ale z ledwo zdana matura (ach ta burzliwa mlodosc), bez studiów bo w wieku 18 lat zaczelem prace w GW jestem wspolautorem trzech pulblikacji naukowych: 50, 22 i 6 cytowan. Na tle mojego niezwykle slabego dorobku naukowego, nie ma co ukrywac, Pan dr. Lukaszewicz z Instytutu Badawczego Lesnictwa z JEDNYM cytowaniem naprawde blyszczy jeszcze mniej:)
              Factors affecting carcass use by a guild of scavengers in European temperate woodland
              [PDF] z zbs.bialowieza.pl…, W Jędrzejewski, A Wajrak - Canadian Journal of …, 2005 - NRC Research Press...
              Cytowane przez 50 - Powiązane artykuły - Wszystkie wersje 10
              [PDF] Scavenging on European bison carcasses in Bialowieza Primeval Forest (eastern Poland)
              [PDF] z zbs.bialowieza.pl…, W Jedrzejewski, A Wajrak - …, 2003 - bison.zbs.bialowieza.pl
              Abstract: We investigated the utilization of European bison, Bison bonasus, carcasses by the
              scavenging guild in Bialowieza Primeval Forest (eastern Poland) during 1997-2001. Twelve
              carcasses were monitored in systematic visits till total depletion (N= 303). Thirteen species ...
              Cytowane przez 22 - Powiązane artykuły - Wszystkie wersje 10

              Premières observations néotaphonomiques sur des assemblages osseux de Bialowieza (N.-E. Pologne): Intérêts pour les gisements Pléistocènes d'Europe
              …, F LAUDET, N SELVA, A WAJRAK - Paléo, 2004 - cat.inist.fr
              Résumé/Abstract Les recherches en néotaphonomie (caractérisation des assemblages
              osseux créés et/ou modifiés par des agents biologiques et abiotiques modernes) ont été
              particulièrement développées dans les années 1970-1990 en Afrique orientale et australe ...
              Cytowane przez 6 - Powiązane artykuły
              • w111mil Re: dorobek pana Wajraka 07.12.11, 14:01
                Bardzo dziękuję za podanie dorobku.
                Na chwilę odejdę od tematu dyskusji aby wyrazic swoją opinię nt liczby cytowań jako miernika wartości prezentowanych danych. Uważam, że to nie jest dobry miernik (częsciowo winię za to pp. Fleischmanna i Ponsa :-) ale jest to temat na odzielną dyskusję.
                Dodatkowo, pozwolę sobie wyrazić opinię o przypisywaniu sobie zasług przez współautorów: uważam, że najwazniejszy jest pierwszy/korespondujacy autor. Nie wykluczam, że w przywołanych pracach Pan jest autorem hipotezy/celu badań a kolejność autorów wynika z Pana skromności/porządku alfabetycznego.
                Moim zdaniem liczba cytowan publikacji nt sępów i bizonów jest mało przydatnym argumentem w dyskusji temat drzewostanu.
                • adam.wajrak Re: dorobek pana Wajraka 07.12.11, 14:15
                  Tylko prosze łaskawie zauważyć, że 1) nie jestem naukowcem 2) nie mam nawet studiów 3) akurat publikacje dotycza pewnych funkcji ekosystemowych - padlinozerstwa, a mam nadzieje ze dyskutujemy o lesie jako o ekosystemie a nie wylacznie drzewostanie i roli jego w ekosystemie o ktorym dyskutyjemy czyli Puszczy Bialowieskiej. 3) Zadna z publikacji Pan dr. Łukaszewicza nie dotyczy tego miejsca, wszedzie poza sprawozdaniem z konferencji lesnikow jest rowniez wspolautorem. 4) Wreszcie jezeli marny, dopisany, dziennikarzyna przebija Pan dr.z IBL to chyba jest cos na rzeczy. 5) poza tym, mam nadzieje "Polityka" wydrukuje opinie ludzi z nieco lepszym naukowym CV dotyczacym wlasnie ekologi lasow. Wtedy bedzie mogl pan sobie zajrzec do jakies bazy i porownac ich dorobek z dorobkiem dr. Lukaszewicza i zobaczyc, ze o cos co nazywamy nauka pan dr. Lukaszewicz sie nawet nie ociera. 6) a jak nie liczba cytowan to co? Moze IF czasaopism? No tu dr. Lukaszewicz nie liczy sie jeszcze bardziej:)))
                  • turpin ad rem sed not ad personam 07.12.11, 18:38
                    Dalibyście sobie spokój z tym 'dorobkiem' i cytowaniami (z szacunkiem, ale doprawdy nie ma raczej o czym dyskutować, w odniesieniu do obydwu Adwersarzy), i wytłumaczyli mi lepiej, co jest z tymi Małymi Drzewkami, które (wg Leśniczego) nie mogą się przebić do światła i skroś niedoli których trzeba część starych drzew natychmast wyciąć, bo inaczej Luka Pokoleniowa się zwiększy.

                    Istnienia tej Luki zdaje się nikt rozsądny nie kwestionuje, tak jak nie dyskutuje się na temat rozkładu jazdy.
                  • indywidualismus Re: dorobek pana Wajraka 07.12.11, 18:52
                    No i Adam tym postem zakończył dyskusję! Zgroza bierze jakich to "naukowców" zatrudniają instytuty "badawcze" z nazwy.
                    Chyba trzeba na przyszłe wakacje zabrać dzieciaki i pokazać im resztki Puszczy Białowieskiej, zanim się nimi "dr" Łukaszewicz zajmie...
                  • w111mil Re: dorobek pana Wajraka 07.12.11, 19:05
                    spróbujmy uporządkować ten podrzędny wątek dyskusji:
                    - w sporze Pan versus Lukaszewicz sięgnął Pan po argument dorobku naukowego
                    - Pana dorobek naukowy obejmuje współautorstwo w trzech publikacjach nie dotyczących tematu sporu - wyjaśnia Pan, że nie jest naukowcem i jednoczesnie próbuje Pan zyskać przewagę w sporze licząc publikacje i liczbę cytowań przeciwnika. Sam Pan chyba widzi, że w Pana przypadku to nie jest dobry pomysł.
                    • adam.wajrak Re: dorobek pana Wajraka 07.12.11, 21:50
                      Oczywiście Panie w111mil uporządkujmy. Jako dziennikarz zajmujący się nauką mam jeden sprawdzony sposób na ocenę wiarygodności naukowców, polecam też go innym : to jest to gdzie i ile publikuje i ile ma cytowań. Natomiast to przecież Pan w poście z 12:18 pt. "dorobek Pana Wajraka" zapytał mnie o mój dorobek, oraz liczbę cytowań. Wiec ją podałem. Mam nadzieję, że obejmuję i pamięta Pan to co robił Pan przed paroma godzinami. Podałem Panu listę publikacji oraz liczbę cytowań. Tyle. Nie bardzo rozumiem dlaczego w moim przypadku nie jest to dobry pomysł? Prosił Pan to Pan dostał. Nie wstydzę się że brałem udział w tych projektach naukowych. Poza tym osoba ze średnim wykształceniem ze współautorstwem trzech publikacji mających w sumie 78 cytowań to chyba trochę lepiej niż naukowiec z tytułem doktora zatrudniony na stanowisku adiunkta w naukowej placówce ze współautorstwem 3 publikacjami i JEDNYM cytowaniem? Jak ma pan kłopot ze zrozumieniem to zapewniam Pana, że 78 to więcej niż 1
                      • w111mil nie chciałem Pana zdenerwować 07.12.11, 22:10
                        adam.wajrak napisał:
                        > Jak ma pan kłopot ze zrozumieniem to zapewniam Pana, że 78 to więcej niż 1

                        Postaram się wyjaśnić to jeszcze raz:
                        -aby przekonać że Pan ma rację, argumentuje Pan, że polemista ma słaby dorobek
                        -pytam o Pan dorobek, oceniam go i życzliwie sugeruję aby nie używał tego argumentu

                        • adam.wajrak Re: nie chciałem Pana zdenerwować 07.12.11, 22:33
                          Nie proszę Pana, żeby się przekonać, że mam rację zaglądam do prac ludzi z dorobkiem naukowym i twardych danych. I tu wszystko pokazuje, ze dr. Lukaszewicz łagodnie mówiąc mija się z rzeczywistością. Począwszy od składu gatunkowego drzewostanów w rezerwacie vs las gospodarczy, po odnowienia, funkcję jaką spełniają roślinożercy, drapieżniki, historię puszczy itp. dorobek naukowy, a raczej jego brak to taka wisienka na trocie. Poza tym fałszywie brzmią mi Pańskie życzliwe sugestie, gdyż to Pan był łaskaw mnie zapytać o dorobek. Grzecznie Panu odpowiedziałem i tyle
                          • w111mil Re: nie chciałem Pana zdenerwować 07.12.11, 22:38
                            adam.wajrak napisał:
                            > Nie proszę Pana, żeby się przekonać, że mam rację zaglądam do prac ludzi z doro
                            > bkiem naukowym i twardych danych. I tu wszystko pokazuje, ze dr. Lukaszewicz ła
                            > godnie mówiąc mija się z rzeczywistością

                            a więc jeszcze raz proszę o odnosniki literaturowe do owych prac
                            • adam.wajrak Re: nie chciałem Pana zdenerwować 08.12.11, 01:29
                              Prosze probka o odnowieniach debu min
                              Bobiec A, van der Burgt H, Meijer K, Zuyderduyn C, Haga J, Vlaanderen B (2000) Rich deciduous forests in
                              Białowieża as a dynamic mosaic of developmental phases: premises for nature conservation and restoration
                              management. Forest Ecology and Management 130:159-175

                              Bobiec, A., Jaszcz, E., Wojtunik, K. 2011a. Oak (Quercus robur L.) regeneration as a response to natural
                              dynamics of stands in European hemiboreal zone. Eur J Forest Res (2011a) 130:785–797

                              Bobiec, A.,Kuijper, D.P.J., Niklasson, M., Romankiewicza, A., Solecka, K. 2011b. Oak (Quercus robur L.)
                              regeneration in early successional woodlands grazed by wild ungulates in the absence of livestock. Forest
                              Ecology and Management 262: 780-790.

                              Smit, C., Kuijper, D.P.J., Prentice, D., Wassen, M., Cromsigt, J.Coarse woody debris facilitates oak
                              recruitment in Białowieża Primeval Forest, Poland. In prep.
                              • w111mil Brawo! 08.12.11, 16:17
                                adam.wajrak napisał:
                                > Prosze probka o odnowieniach debu min
                                > Bobiec
                                I tak mniej więcej powinna wyglądać naukowa dyskusja - powoływanie się na doniesienia naukowe a nie udowadnianie ze polemista jest głupszy bo ma mniej cytowań.
                                Do pełni szczęścia brakuje jeszcze wyjaśnienia, które konkretnie stwierdzenia Pana oponenta zostały obalone w przytoczonych przez Pana publikacjach.
                          • turpin o trzy grosze 08.12.11, 09:00
                            I tak poznaliśmy zgoła nieznany rys osobowości Red. Wajraka, całkiem inny, niż ten który wyłania się z jego książki aktualnie czytanej przez mojego młodszego syna.

                            A prosiłem tylko o wyjaśnienie nt. małych drzew.
              • rych33 Re: dorobek pana Wajraka 07.12.11, 18:59
                Grafomania:"zaburzenia psychiczne, chorobliwa skłonność do pisania i zadręczania środowiska swoimi wypocinami". Przypominam Panu Wajrakowi, że myli zasady obowiązujące w rezerwacie z pozostałym obszarem Puszczy.Myli historię, gdyż lasy te nie powstały w drodze naturalnej sukcesji,lecz były eksploatowane przez setki lat..nieraz metodami rabunkowymi.Obecne metody oparte na zasadzie "wycinać mniej niż przyrasta" /w uproszczeniu/ gwarantują stały wzrost zasobności,wzrost średniego wieku,dostosowanie składów gatunkowych do siedliska i zwiększają naturalną odporność lasu.Dorobek p.Wajraka to bogata "grafomania ekologiczna",ale pomijająca współczesne zasady hodowli lasu obowiązujące w prawie całej Europie.Piszę "prawie", bo w lasotundrach,lasostepach,suchoroślach,Parku Yellowstone ...itp.utworach obowiązują inne zasady.
    • deerzet Jak leśnik z 'leśnikiem' 08.12.11, 11:04
      Artykuł red. [dr] JŁ jest publicystyką nienaukową, stąd moja forma polemiki:

      Jan Łukaszewicz:

      „...Aby zapewnić ciągłość trwania lasu i jego dobre zdrowie, leśnicy stosowali na terenie puszczy tzw. cięcia odnowieniowe, dostosowane do różnych gatunków i siedlisk przyrodniczych. Ich wspólną cechą jest to, że zapewniają odnawianie drzew w sposób trwały i stosunkowo szybki..."

      Odpowiedź:
      Leśnicy nie są omnibusami wszystkowiedzącymi - stosują celowe cięcia, forsujące gatunki i egzemplarze drzew, jakie oni sami sobie wybiorą za cel.

      „...Do końca XX w. puszczę chroniono, prowadząc normalną gospodarkę leśną. W takim lesie człowiek nie był intruzem i dbał o wszystkie gatunki flory i fauny..."

      Słowo 'intruz' połączone z: 'o wszystkie' deprecjonuje to zdanie i nie daje potrzeby prostowania tej bzdury.

      Potem J.Łukasiewicz naśmiewa się z ochrony ścisłej. Chyba jej nie rozumie.
      A na pewno z nią się nie zgadza i jej od 'ochrony częściowej' nie chce odróżniać. Lub nie chce.

      „...W ostatnim czasie doszedł jeszcze program Natura 2000, który dodatkowo sprawę skomplikował..."

      Ciekawe dla kogo komplikował. Bo jeśli dla tych, co nadal marzą, by administrowanie rezerwatami ścisłymi wróciło pod pieczę nadleśnictw Lasów Państwowych, to żal red. JŁ byłby zrozumiały.

      „...Nauka i przekazy historyczne dowodzą, że dzisiejsze bogactwo gatunkowe Puszczy Białowieskiej powstało w wyniku wielowiekowej pracy leśników, uwzględniającej podpatrywane prawidła przyrody..."

      Typowy dylemat pierwszeństwa jajka, czy kury [koguta].

      „...miejscowa ludność i leśnicy daremnie błagają..."

      Ciekawe, czy 'miejscową ludność' można zrównać z [niezależnymi, nawet niepolskimi] naukowcami?

      „...Leśnik, mądrze gospodarując, skutecznie ogranicza zasięg klęsk i likwiduje ich skutki..."

      Znów dylemat koguta i jajka.
      Czy klęski były/ są w wielogatunkowym, wielopiętrowym, wielopokoleniowym, mozaiką biotopów bogatym lesie - czy może pokazały się w takim, który powstał z ręki niewprawnego jeszcze leśnika?

      „...w puszczy nie ma już młodego pokolenia drzew! Czy lansowana przez ekologów nadmierna hodowla (tak hodowla!) zwierzyny w puszczy to nie jest ingerencja człowieka w naturę? Ekolodzy zabraniając polowań wpływają na zubożenie gatunkowe lasu, bo zwierzyna zjada i uszkadza najczęściej gatunki drzew rzadkich i cennych przyrodniczo. Naturalni drapieżcy, tacy jak wilk, nie mogą zmniejszyć w należytym stopniu zwiększającego się pogłowia roślinożerców..."

      Wolałbym, by myśliwy nie wtrącał się w ekologię.
      Wersja szersza: by zauważył, że rozchwianie stanu i kondycji zwierzyny nastąpiło poza terenami puszcz, a w puszczę zwierzyna wraca, by się przed rozchwianiem bronić.

      W domyśle jest, myślę, że leśnicy z Lasów Państwowych chcą leśników opiekujących się puszczami [puszcza - termin przyjęty dla terenów lasów i borów, w których gospodarcza ingerencja człowieka nie nastąpiła] zastąpić.

      Potem są dwa akapity o ochronie ścisłej leśnych rezerwatów ścisłych. Zakładając, że red JŁ jej dla Puszczy nie chce/ nie rozumie, przejdźmy do jego roztrząsań nad wiekiem rębności drzew/ drzewostanów.

      Wiek rębności w skrócie to wiek, w którym człowiek chce przechwycić masę drzewną w fazie np. najlepszych zysków, największej masy grubizny drzewnej lub najlepszych wyników finansowych w przeliczeniu na hektar - zanim ta masa drzewna zacznie się deprecjonować. Deprecjonować dla przemysłu, np. przemysłu drzewnego.
      Odcinając tu pojęcie ścisłej ochrony lasu otrzymujemy znów konflikt portfela z naturą.

      „...stosowano tu zabiegi ochroniarskie, nie dopuszczając do gwałtownego obumierania świerków (...) Młode modrzewie potrzebują dużo światła, do którego mają dostęp dzięki czynnej opiece leśnika (...) W zaniku są też siedliska świetlistych dąbrów, które powstały głównie dzięki wypasowi..."

      Można to odczytywać: świerk - drewno mało cenne, modrzew i dąb - wręcz przeciwnie?

      „...Duża część siedlisk przyrodniczych powstała tylko dzięki człowiekowi. To leśnicy zwiększali różnorodność gatunkową lasów. Przyroda zawsze upraszcza i redukuje ekosystemy leśne..."

      Słowo 'zawsze' - u naukowca? Paaanie Doktorze!

      „...zwiększali różnorodność gatunkową lasów..." - chyba należy to przeredagować na postać 'zwiększają' [kiedy się nauczyli na swych błędach i eksperymentach].

      „...wtrącanie się w dynamiczne ekosystemy przyrodnicze. Teraz często odbywa się to z wykorzystaniem unijnych lub krajowych dotacji. Tak dzieje się na zarastającej naturalnie Pustyni Błędowskiej, na której wyrywa się samosiejki brzóz i innych gatunków – wbrew przyrodzie, naturalnej sukcesji i wbrew logice..."

      Znów - jajko, czy kogut?
      Przykład Pustaci Błędowskiej i ślepych zaułków ingerencji tam powojennej polskich leśników, trzy razy zmieniajacych tam w XX wieku swą leśną politykę jest argumentem obosiecznym, red. JŁ!
      A wzmianka o dotacjach - dla pracowników samofinansujących się Lasów Państwowych - dość znacząca. Osobiście wolałbym, by dopłacać do polskich lasów [ jak to dzieje się np. w Skandynawii gdzieniegdzie], by takie żale zanikły i polskie ekosystemy leśne były renaturalizowane.

      „...mieszkańcy Białowieży i okolic muszą dokupywać drewno z Białorusi, bo Ministerstwo Środowiska wyznaczyło limity jego pozyskiwania w lasach białowieskich. Z drugiej strony, martwego drewna na terenie puszczy jest coraz więcej..."

      Cios poniżej pasa i próba ponownego rozkręcenia wariantu skłócania niezależnych od LP badaczy z autochtonami okołopuszczańskimi.
      Nieuwzględniający rosnących cen surowca drzewnego w Polsce oraz rozchwiania rachunku ekonomicznego gospodarki leśnej i nie tylko leśnej w Białorusi.
      Nie wspominając o tradycjach serwitutów leśnych i tradycji nielegalnego wyrębu drewna.

      Na 'martwe drewno' vel leżaninę jest wielu chętnych, nie muszą to być zaraz ludzie.

      „...Autor jest adiunktem w Instytucie Badawczym Leśnictwa..."

      Czyżby młody gniewny, na dorobku, bez utrwalonego i obronionego w ogniu krytyk dorobku naukowego?

      ***

      Homeostaza biocenoz dla Puszczy[ i nie tylko tam] w Polsce jest nieosiągalna już - i to jest jedyne uzasadnienie dla potrzeby istnienia gospodarki leśnej.
      I dla potrzeby istnienia ekologii.
      • sir_fred Re: Jak leśnik z 'leśnikiem' 08.12.11, 13:29
        Przyroda zawsze upraszcza i redukuje ekosystemy leśne..

        Upraszczając: przez kilka tysięcy lat przyroda wytworzyła ubogą, zapewne grabową, Puszczę Białowieską, za to Leśnicy przez kilkaset lat wyhodowali nam całe jej obecne bogactwo. Pewnie też introdukowali żubra, po tym jak złe wilki uprzednio ród żubrzy dziko żyjący wyżarły... Pamiętaj Polaku, tylko regularna wycinka i odstrzał jeleni (konieczny wobec odstrzału wilków, to oczywiste) zapewni nam piękne puszcze i tanie meble dla wszystkich (w szczególności emerytów, sierot i samotnych matek).
      • rych33 Re: Jak leśnik z 'leśnikiem' 08.12.11, 19:06
        Panie "deerzet" : na pewno leśnikom nie zależy na zarządzaniu rezerwatami!!! Wprost przeciwnie!...Mimo ,że większość rezerwatów sąsiaduje z lasami i w jakiś sposób wpływa na gospodarkę np.w otulinach,leśnicy wolą by tereny tak wartościowe podlegały ekologom- naukowcom.A co do kpin z "wieków rębności", przeoczył pan fakt, że w aktualnym planowaniu o cięciach decydują POTRZEBY HODOWLANE poszczególnych drzewostanów, a nie ich wiek.W wielu przypadkach pozostawia się fragmenty lasu do ich naturalnego obumierania.Mimo, że nie są rezerwatami!
        • deerzet Jak leśnik 09.12.11, 19:57
          {Rych33}:

          ...większość rezerwatów sąsiaduje z lasami i w jakiś sposób wpływa na gospodarkę np.w otulinach, leśnicy wolą by tereny tak wartościowe podlegały ekologom- naukowcom...

          - Gdybym nie spotkał się w 1. roku swej pracy z procederem dewastacji otuliny projektowanego rezerwatu leśnego i cięć na poczet etatu na rok przed planowanym założeniem tego rezerwatu, wykonanych właśnie na terenie, gdzie miał być on zakładany;
          - Gdyby Lasy Państwowe tak nie walczyły o nieoddawanie rozległych okolic dzisiejszego Białowieskiego Paku Narodowego na rozszerzenie jego terenu;
          - Gdyby sam red. Dr J.Ł nie mówił czegoś o błaganiu -

          ... tobym może się z życzeniowym opisem proekologicznych zamiarów leśników z Lasów Państwowych u {Rycha33} zgodził.

          Szkoda, że {Rych33} wypatrzył u mnie kpiny z wieku rębności drzewostanów, bo niczego takiego tam nie umieściłem. Jest tyle wariantów obliczeń i projektów samego wieku dla drzew, drzewostanów czy obrębów leśnych, że trudne są one do ujęcia w jedno zdanie. Więc nie pominąłem, bo musiałem się streszczać, jak to w felietonowym ujęciu przystało.

          Wysyłam też drobną poradę {Rychowi33}, może się przydać, ba - powinna się przydać!

          DErZ
    • grzegorz284 Jak drzewa przysłoniły leśnikowi las 05.01.12, 15:47
      Las był gdy nie było leśników ani ludzi i doskonale sobie radził poradzi sobie i teraz. Trzeba mieć nie lada tupet żeby twierdzić ,że jest inaczej. Czyżby leśnicy myśleli ,że są panami stworzenia ???
    • ko_menta_tors Jak drzewa przysłoniły leśnikowi las 10.01.12, 23:38

      "Dawno nie czytałem tak oderwanego od rzeczywistości tekstu o Puszczy Białowieskiej."


      Przeczytaj swoje, oderwiesz się jeszcze bardziej..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka