Dodaj do ulubionych

Poza materią

13.05.12, 20:20
"Wszystko jest tylko odczuciem w stosunku do człowieka osiągającego."
Szalenie spodobało mi się to zdanie, dlatego postanowiłam nim rozpocząć ten wątek, jednakże oryginalny tytuł art. "Poza materią" ( można znaleźć w necie) , też budzi umysł do aktywności połączonej z przyjemnością poznawania.

Cytując: "Nigdy nie myśleliśmy, że fizyka może graniczyć z mistycyzmem, z czymś, co jest poza granicami świata koncepcji i wymiarów, które można zobaczyć, poczuć, powąchać i tak dalej. Wiedzieliśmy że nauka jest czymś stabilnym, poważnym, podstawowym, godny zaufania, mierzalnym i sprawdzalnym. Jednak w ostatnich dziesięcioleciach fizyka kwantowa, która zajmuje się badaniem cząsteczek elementarnych tworzących materię, doszła do zaskakujących wniosków: materia sama w sobie nie istnieje, cząstki nie istnieją, one są widoczne jedynie dla nas. Cząsteczki w rzeczywistości są falami, a te fale znikają, aż w końcu pozostaje jedynie jakaś siła, która też gdzieś zanika i zmienia się w nicość.

Z początkiem ubiegłego stulecia fizyka natrafiła na problem - czy to jest cząstka materii czy fala? Dziś już rozumiemy, że materia przedstawia się jako taka tylko w naszym odczuciu, a w rzeczywistości jest jakąś energią, tak jak i my jesteśmy energią lub jak określa to mądrość kabały, jesteśmy właściwością. Istnieje właściwość otrzymywania i właściwość emanacji. Siła otrzymywania i siła emanacji “plus i minus “, i z tych dwu sił składa się cała rzeczywistość. I mimo że odczuwamy tą rzeczywistość w postaci bardziej “trwałej” to tylko dlatego, że tak mówią nam zmysły i dlatego tak odczuwamy." - zachęcam do przeczytania w całości tekstu, który o ile jesteśmy w pragnieniu poznania więcej, odsłoni nam niezwykłość stworzenia.
Kończę zdaniem, którym zaczęłam nie bez powodu "Wszystko jest tylko odczuciem w stosunku do człowieka osiągającego."
Obserwuj wątek
    • asteroida2 Re: Poza materią 14.05.12, 11:30
      > Jednak w ostatnich dziesięcioleciach fizyka kwantowa, która zajmuje się badaniem
      > cząsteczek elementarnych tworzących materię, doszła do zaskakujących wniosków:
      > materia sama w sobie nie istnieje, cząstki nie istnieją, one są widoczne jedynie dla nas.

      To nieprawda. Fizyka kwantowa niczego takiego nie stwierdza. Materia sama w sobie jak najbardziej istnieje, jest po prostu jednym ze stanów istnienia energii. Natomiast z mechaniki kwantowej możemy wywnioskować, że nasze makroskopowe intuicje dotyczące "istnienia cząstek", nie pasują do rzeczywistości w skali mikroskopowej. Bo cząstki elementarne często nie są w żadnym konkretnym miejscu, że ich cechy zależą od kwantowego splątania z innymi cząstkami itd.

      > Cząsteczki w rzeczywistości są falami, a te fale znikają, aż w końcu pozostaje jedynie
      > jakaś siła, która też gdzieś zanika i zmienia się w nicość.

      To nieprawda. Nauka nic takiego nie stwierdza. Nauka wręcz jasno stwierdza, że energia nigdy nie znika - może tylko zmieniać swoją postać. Fale nie znikają, a siły nie zamieniają się w nicość. Nigdy.

      > I mimo że odczuwamy tą rzeczywistość w postaci bardziej “trwałej”
      > to tylko dlatego, że tak mówią nam zmysły i dlatego tak odczuwamy." - zachęcam
      > do przeczytania w całości tekstu, który o ile jesteśmy w pragnieniu poznania więcej,
      > odsłoni nam niezwykłość stworzenia.

      Jeśli jesteśmy w pragnieniu poznania więcej, to proponuję zapoznać się z tym co naprawdę mówi fizyka. Bo przeczytanie całości tekstu, który zawiera ewidentne bzdury, tylko nas ogłupi.
      • dum10 Re: Poza materią 14.05.12, 14:14
        asteroida2 napisał:

        > To nieprawda. Fizyka kwantowa niczego takiego nie stwierdza. Materia sama w sob
        > ie jak najbardziej istnieje, jest po prostu jednym ze stanów istnienia energii.
        > Natomiast z mechaniki kwantowej możemy wywnioskować, że nasze makroskopowe int
        > uicje dotyczące "istnienia cząstek", nie pasują do rzeczywistości w skali mikro
        > skopowej. Bo cząstki elementarne często nie są w żadnym konkretnym miejscu, że
        > ich cechy zależą od kwantowego splątania z innymi cząstkami itd.

        No,prosze bardzo.Tak pieknie piszesz o mechanice kwantowej a ja mowie ze jej nie rozumiesz.
        Chyba upadlem na glowe.Gdzie tutaj jest problem?Problem jest byc moze po mojej stronie
        bo niezbyt jasno zaczalem te dyskusje.Ale mnie trzeba czytac uwaznie bo ja nie pisze byle czego.
        Problem jest w tym zdaniu

        > Natomiast z mechaniki kwantowej możemy wywnioskować, że nasze makroskopowe int
        > uicje dotyczące "istnienia cząstek", nie pasują do rzeczywistości w skali mikro
        > skopowej.

        Ono nie jest nieprawdziwe,ale ono zawiera potezna wiare,ze mechanika kwantowa jest jakby
        "madrzejsza" od nas.
        Mechanika kwantowa jest teoria fizyczna i jest tworem ludzkiego mozgu,moze nie Twoim
        czy moim ale naszym,ludzi.
        Mowienie ze jakas teoria daje obraz swiata ktory nie potrafimy zrozumiec jest przypsiwanie jej
        jakis cech boskosci.
        Oczywsicie zalezy to od tego kto to ma rozumiec,czy fizyk zawodowy i to bardzo dobry
        czy laik.Ale pomijac to mozemy w literaturze naukowej natknac sie na takie czy inne watpliowsci.
        Mowi o nich miedzy innymi watek "Realnosc swiata czastek elementarnych" gdzie stalybywalec
        bardzo jasno nam to objasnia,szczegolnie w tym poscie
        forum.gazeta.pl/forum/w,32,135754465,135786631,Re_Realnosc_swiata_czastek_elementarnych_.html

        gdzie widac jak dojrzale jest jego spojrzenie.Ale to moze ocenic tylko wlasnie fizyk.
        Laik zas bedzie forsowal swoja zludna wizje dopoki nie trafi na nazwisko znane swiatu,
        ale i tak w duchu sobie pomysli inaczej.Trzeba miec ogolny wglad w fizyke i pewne w niej
        doswiadczenie aby takie rzeczy widziec.
        Oczywiscie ja uwazam tak jak i Ty tylko to sa moje watpliowsci tak zreszta jak i chyba
        stalegobywalca.
        Maxwell powiedzial,ze "Prawdziwa istota wszechswiata tkwi w rachunku prawdopodobienstwa"
        i moze i tak jest.
        Uogolnione rownanie Langevina ktore w oryginalnej wersji opisuje przeciez ruchy Browna,
        a wiec jest rownieniem deterministycznym,kiedy jest rozpatrywane z chaotyczna sila prowadzi do
        funkcji rozkladu dla polozenia spelniajacej rownanie typu rowania Fokkera-Plancka ktore
        z kolei jest przeciez rownnowazne rownaniu Schrodingera.
        A zatem to nie jest tak,ze nie potrafimy sobie tego wyobrazic.Potrafimy,tylko na wyzszym poziomie
        matematycznym poszukiwania realacji podobnych.Powyzej napisalem co powiedzial Maxwell
        a zakoncze tym co powiedzial Einstein "Bog nie gra w kosci".
        Obaj byli wielkimi fizykami i chyba obaj mieli racje.



    • nikodem123 Re: Poza materią 14.05.12, 17:04
      Jaki nawiedzony tekst!

      > Cytując: "Nigdy nie myśleliśmy, że fizyka może graniczyć z mistycyzmem,[...] Wiedzieliśmy że nauka jest czymś stabilnym, poważnym
      > , podstawowym, godny zaufania, mierzalnym i sprawdzalnym.

      Nauka, a w szczególności fizyka, jest nadal stabilna, mierzalna i sprawdzalna. Wyniki każdego odkrycia muszą zostać potwierdzone w doświadczeniach przez innych badaczy. Muszą być powtarzalne, a przez to godne zaufania.

      > [...] aż w końcu pozostaje jedynie
      > jakaś siła, która też gdzieś zanika i zmienia się w nicość.

      O, zasada zachowania energii przestała obowiązywać! Ciekawe od kiedy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka