Dodaj do ulubionych

Analogi insuliny bezpieczne

02.10.12, 16:55
Może to kotlecik częściowo nieświeży, bo publikacja ukazała się w czerwcu 2012r., ale myślę, że warto go zaprezentować.

Analogi weszły na rynek wzbudzając duże zainteresowanie, gdyż umożliwiają precyzyjniejsze leczenie cukrzycy. W pewnym momencie pojawiły się obawy. Zaczęto podejrzewać je, że mogą zwiększać ryzyko powstania raka. Zaniepokojenie to miało całkiem sensowne podstawy, co przedstawia poniższy diagram.

www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3355935/figure/F1/
Chodzi w nim o to, że insulina oprócz wpływu na metabolizm (obniża stężenie glukozy we krwi min.) również wykazuje działanie mitogenne. Do tego wykazuje - słabe co prawda - powinowactwo do receptorów IGF - insulino podobnego czynnika wzrostu. Mitogenne działanie IGF jest ewidentne. Zmiana budowy insuliny (w analogach) mogła spowodować zmiany aktywności i powinowactwa do poszczególnych receptorów.

Więcej można za darmo poczytać sobie tu - przeglądówka z lutego 2012r:

www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3355935/
Badanie Origin na szczęście definitywnie rozwiało te obawy.

Do badania włączono 12537 pacjentów, których obserwowano przeciętnie przez ponad 6 lat. Część z nich otrzymywała glarginę (w Polsce preparat Lantus), a część nie. Wzrost ryzyka zachorowania na raka wyniósł dokładnie 0%.

Można oczywiście zarzucać, że częstość występowania raka nie był ani pierwszorzędowym, ani drugorzędowym punktem końcowym - badanie mogło nie zostać zpaweryzowane, aby taką różnicę wykazać. Jednak przedział ufności od -18% do + 13% - praktycznie symetryczny wokół 0%, przy poziomie prawdopodobieństwa p = 0,98 daje nikłą nadzieję sceptykom, że kiedykolwiek jakiekolwiek badanie wykaże rakotwórczość analogów.

To padanie jest jeszcze ciekawe z innego punktu widzenia.
Sponsorem było Sanofi. Sanofi po tym badaniu ma minę taką sobie. Chciało rozszerzyć wskazania do stosowania Lantusa u pacjentów jeszcze bez cukrzycy - w stanie przed cukrzycowym na podstawie twardych dowodów: zmniejszenie ryzyka zdarzeń sercowo - naczyniowych. Niestety - porażka. Nie ma różnicy. Oczywiście "miękkie" dowody w postaci zmniejszenia ilości epizodów hipoglikemii i opóźnienie wystąpienia cukrzycy też mają znaczenie, ale chyba chłopcom z Sanofi nie o to do końca chodziło. Sanofi na Lantusie i tak czerpie przychód już dzisiaj na ponad 1mld$. Lekarze i bez tego badania widzieli, że pacjentów na Lantusie prowadzi się łatwiej.

Dla chłopców z Sanofi, kupa kasy wydana w błoto. Ryzykowali, że wyskoczy im "diabeł z pudełka" w postaci raka, albo czegoś innego. A tu poszerzenia targetu może nie być. Ubezpieczyciele mogą nie zechcieć refundować w stanach przedcukrzycowych - farmakoekonomika.

I taka moja uwaga. Dla Sanofi kasa w błoto, a dla diabetologii znaczący postęp, którego żaden niezależny od big pharmy sponsor nie byłby w stanie dokonać.
Obserwuj wątek
    • nikodem123 Re: Analogi insuliny bezpieczne - suplement 02.10.12, 17:03
      Zabrakło linku do publikacji badania Origin

      www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJMoa1203858
    • pomruk Re: Analogi insuliny bezpieczne 02.10.12, 21:31
      Swoją drogą, nasze Ministerstwo Zdrowia szybko (bo już pod koniec czerwca) zareagowało na te doniesienia, refundując (niestety tylko w przypadku cukrzycy typu 1!) leczenie długo dzialajacymi analogami glargine (Lantus). Przedtem argumentem za brakiem refundacji było właśnie domniemane zwiekszone ryzyko raka. Chorzy na cukrzycę typu 2 (najczęstszy) nadal bedą musieli słono płacić - lub zrezygnować...
      • nikodem123 Ściema z refundacją 04.10.12, 00:20
        Pomruk!

        Obiecuję, że tego wątku kontynuować nie będę. Nie chcę aby forum Nauka przerodziło się w forum "polityczni frustraci wylewają swoje żale na rząd i tak ogólnie na zastaną rzeczywistość, która daleko odbiega od tego, co sobie wymarzyli siedząc na kanapie, oglądając "Dynastię" albo "Klan"".

        Poruszyłeś jednak ważny problem, który muszę skomentować, bo łączy on naukę z pieniędzmi.

        Otóż przedstawiłem poglądówkę, aby niezorientowanym czytelnikom tego forum przedstawić w czym rzecz. Tymczasem nikt w świecie medycznym tych zastrzeżeń, analogi powodują raka, nie traktował serio. To była jakaś taka teoretyczna możliwość... Lantus - duża kasa, będzie duży szum... Czy jakoś tak

        Nie wiem jak został Lantus zarejestrowany w Polsce. Czy przez "narodową rejestrację" - Polska sama go rejestrowała, czy przez "rejestrację centralną" - EMEA go zarejestrowała na całą Unię. Ten drugi wariant uważam za najbardziej prawdopodobny - EMEA zarejestrowała go w całej Unii.

        Jeśliby rzeczywiście były przesłanki, że Lantus powoduje raka, to EMEA:
        - nie zarejestrowałaby go
        - wstrzymałaby obrót do czasu wyjaśnienia wątpliwości
        Tymczasem nic takiego się nie zdarzyło.

        Sprawa jest prosta. Kołderka z kasą jest wąska i krótka. Refundacja Lantusa to są miliony, miliony, miliony. Mamy ten "ATOM" - Agencja Oceny Technologii Medycznych, który wydaje rekomendacje, opinie pod kątem farmakoekonomiki. A farmakoekonomika wygląda tak - według samego WHO: nie warto refundować leczenia, które wydłuża o rok życie jeśli koszt takiego leczenia jest droższy niż 3letni PKB brutto na głowę rocznie. Jak się wytłumaczyć, że Lantus nie jest refundowany? Przecież tłumaczenia najbardziej zbliżone do prawdy: nie stać nas na to, nie warto ponosić takich kosztów ... Miało być bezpolitycznie, więc nie kończę tego zdania. Proste, czytelne wytłumaczenie jest natomiast takie - bo może być rakotwórczy.

        Napór lekarzy na refundację glarginy był olbrzymi, bo to rzeczywiście ciekawy analog. Ministerstwo zasłaniało się tarczą: może być rakotwórcza. Wreszcie zostało opublikowane badanie - ten częściowo nieświeży kotlecik, który zaserwowałem. Argumenty zniknęły - lek trafił do refundacji.

        Mój kotlecik mówi o sensowności stosowania glarginy u pacjentów w stanach przed cukrzycowych - oczywiście chodzi o cukrzycę typ 2. Tym czasem, według Twoich informacji, nie jest refundowany nawet u zdiagnozowanych cukrzyków z typem 2.
        I ja to rozumiem. Ostatnio brytyjski NFZ odmówił refundacji leku na raka prostaty, bo cena była nieadekwatna do korzyści.

        Ja to absolutnie rozumiem. Farmakoekonomika. Cukrzyca typ 1 : typ 2 to jest jakieś mniej niż 1:10. Cukrzyk typu 1. to jest gehenna za życia, a powikłania pojawiają się o wiele wcześniej. Jeśli kołderka jest na tyle wąska i krótka, to trzeba ją okryć cukrzyków typu 1.

        P.S.
        Mam badania które wykazały, że:
        - aby żyć dłużej nie trzeba się od razu katować na siłowni lub fitnes klubie - wystarczy wysiąść z tramwaju o jeden przystanek wcześniej, albo zaparkować auto nie koniecznie pod drzwiami biura.




Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka