llukiz
24.10.12, 02:34
Temat ten na forum poruszam regularnie w odstępach kilkuletnich.
Czy istnienie mózgu jest warunkiem koniecznym i wystarczającym do istnienia świadomości? Jak dla mnie nie. Mózg to określona konfiguracja, wzajemne położenie określonej liczby atomów. Co miałoby być magiczną rzeczą która sprawia, że jedne ułożenia atomów powodują pojawienie się świadomości a inne nie?
Są jeszcze inne problemy. Dlaczego ułożenie atomów w moim mózgu spowodowało niby powstanie mojej świadomości, a ułożenia atomów w miliardach innych mózgów tego nie sprawiły? Moja świadomość jest spięta z moim mózgiem, ale dlaczego akurat z moim, a nie z dowolnym innym? Zrobienie kopii 1 do 1 mojego mózgu nie spowoduje raczej powstania kolejnej mojej świadomości, nie zacznę czuć odczuć z dwóch mózgów, ale dalej będę czuł ze swojego, tak więc to nie struktura mózgu mnie tworzy, tylko raczej jestem przypisany do danej struktury.
Te dość proste rozważania karzą mi myśleć, że nie jestem produktem własnego mózgu, ale raczej jestem do własnego mózgu przypisany.