Dodaj do ulubionych

Czy IQ nam rosnie czy spada?

20.02.13, 07:24
en.wikipedia.org/wiki/Flynn_effect
Jesli badamy IQ w dluzszym okresie czasu to okazuje sie,ze generalnie rosnie jakies 3% na dekade.
Ale jak sie przyjrzymy temu blizej to widac,ze dosc znacznie rosnie IQ tych na dole drabinki i w srodku ale juz na gorze stoi w miejscu.

"Some studies have found the gains of the Flynn effect to be particularly concentrated at the lower end of the distribution. Teasdale and Owen (1989), for example, found the effect primarily reduced the number of low-end scores, resulting in an increased number of moderately high scores, with no increase in very high scores.[10] In another study, two large samples of Spanish children were assessed with a 30-year gap. Comparison of the IQ distributions indicated that the mean IQ-scores on the test had increased by 9.7 points (the Flynn effect), the gains were concentrated in the lower half of the distribution and negligible in the top half, and the gains gradually decreased as the IQ of the individuals increased.[11] Some studies have found a reverse Flynn effect with declining scores for those with high IQ.[12]"

Ciekawe ze ten fragment zostal w polskim tlumaczeniu pominiety,wiec radze czytac w oryginale.
Znajduje to bardzo dobre odzwierciedlenie we wzroscie GDP krajow wysoko uprzemyslowionych w porownaniu np z Chinami.
Tam gdzie gdp per capita jest najwyzszy(EU,Japonia) wzrostu gospodarczego praktycznie nie ma,a tam gdzie jest stosunkowo niski(Chiny,Indie) wzrost gospodarczy jest najwyzszy.
Czyzby to znaczylo ze nasz rozwoj cywilizacyjny uderzyl glowa w sciane i nie moze jej przebic?
W 1969 wyladowalismy na ksiezycu i bylo to wielkie wydarzenie i od tamtego czasu nikt nie jest juz taki wyrywny.40 lat minelo jak jeden dzien a nasladowcow nie ma.
No wiec kto ma pomysl by GDP per capita w krajach najwyzej uprzemyslowionych ruszyc z miejsca?
Obserwuj wątek
    • maksimum Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 20.02.13, 07:55
      Nie ma zadnych gwarancji na to ze bedziemy sie rozwijac umyslowo:

      "Teasdale and Owen (2005) examined the results of IQ tests given to Danish male conscripts. Between 1959 and 1979 the gains were 3 points per decade. Between 1979 and 1989 the increase approached 2 IQ points. Between 1989 and 1998 the gain was about 1.3 points. Between 1998 and 2004 IQ declined by about the same amount as it gained between 1989 and 1998. They speculate that "a contributing factor in this recent fall could be a simultaneous decline in proportions of students entering 3-year advanced-level school programs for 16–18 year olds."[43] The same authors in a more comprehensive 2008 study, again on Danish male conscripts, found that there was a 1.5 points increase between 1988 and 1998, but a 1.5 points decrease between 1998 and 2003/2004. A possible contributing factor to the recent decline may be changes in the Danish educational system."

      en.wikipedia.org/wiki/Flynn_effect
      Rownie dobrze mozemy sie degenerowac a jest to uzaleznione od systemu spol-gospodarczego w danym kraju.
      Wiele krajow EU przepalowalo z opieka spoleczna,ktora mozna miec tylko ze wzgledu na urodzenie sie w bogatym kraju lub imigracje do niego.
      Tam gdzie opieka spoleczna jest za wysoka tam ginie chec usprawniania siebie w ramach selekcji naturalnej i zamiast wlasciwej ewolucji mamy degeneracje.
      Ciekawe jakie pomysly na wybrniecie z tej nieciekawej sytuacji ma pani Majka Monacka?
    • facet123 Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 20.02.13, 07:57
      > Jesli badamy IQ w dluzszym okresie czasu to okazuje sie,ze generalnie rosnie ja
      > kies 3% na dekade.

      Z dużą rezerwą to trzeba traktować. Jedyne co mierzą testy IQ to umiejętność rozwiązywania pewnej grupy testów (nazwanych testami IQ). Zatem fakt, że ludzie stopniowo stają się coraz lepsi w rozwiązywaniu testów może w naturalny sposób wynikać z tego, że szkolnictwo coraz bardziej idzie w kierunku uczenia rozwiązywania testów - nie widzę tutaj związku z dalszym wywodem o gospodarce.

      > Tam gdzie gdp per capita jest najwyzszy(EU,Japonia) wzrostu gospodarczego prakt
      > ycznie nie ma,a tam gdzie jest stosunkowo niski(Chiny,Indie) wzrost gospodarczy
      > jest najwyzszy.

      Może nie znam się na ekonomii, ale to tak jakby powiedzieć, że tam gdzie jest zimno - np. w Polsce, na wiosnę następuje wzrost temperatury, a tam gdzie jest gorąco - np. na Saharze - nie wystepuje.
      Czy to nie naturalne, że wzrost gospodarczy nastepuje tylko tam gdzie jest na niego miejsce, czyli np. tam gdzie jest mnóstwo taniej siły roboczej?
      • maksimum Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 20.02.13, 09:27
        facet123 napisał:

        > Może nie znam się na ekonomii, ale to tak jakby powiedzieć, że tam gdzie jest z
        > imno - np. w Polsce, na wiosnę następuje wzrost temperatury, a tam gdzie jest g
        > orąco - np. na Saharze - nie wystepuje.

        Porownanie takie sobie,bo wysoka temperatura moze nam zaszkodzic a wysoki poziom GDP per capita raczej nie.

        > Czy to nie naturalne, że wzrost gospodarczy nastepuje tylko tam gdzie jest na n
        > iego miejsce, czyli np. tam gdzie jest mnóstwo taniej siły roboczej?

        Tania sila robocza jest rowniez w Polsce a wzrostu nie widac.
        Chodzi o wynalazczosc i bardzo dobra organizacje rynku a jednego i drugiego w Polsce ani Afryce nie ma.
        • facet123 Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 20.02.13, 10:09
          > > Może nie znam się na ekonomii, ale to tak jakby powiedzieć, że tam gdzie
          > jest z
          > > imno - np. w Polsce, na wiosnę następuje wzrost temperatury, a tam gdzie
          > jest g
          > > orąco - np. na Saharze - nie wystepuje.
          >
          > Porownanie takie sobie,bo wysoka temperatura moze nam zaszkodzic a wysoki pozio
          > m GDP per capita raczej nie.

          Masz rację. Chodziło mi tylko o to, że GDP nie może rosnąć w nieskończoność (a jeżeli coś takiego występuje, to jest to raczej efekt dewaluacji jednostek w jakich jest mierzony).
          Poprostu w pewnym momencie gospodarka dochodzi do poziomu w którym wiekszość ludzi już się dorobiła i jedyne co mozna zrobić aby utrzymać uprawgiony wzrost, to sprowadzanie imigrantów. Ale ja nie jestem przekonany czy ciągły wzrost jest potrzebny i możliwy.

          > Chodzi o wynalazczosc i bardzo dobra organizacje rynku a jednego i drugiego w P
          > olsce ani Afryce nie ma.

          Chcesz powiedzieć, że w USA i Japonii nie ma wynalazczości i dobrej ogranizacji rynku, a w Chinach i Indiach jest?

          • maksimum Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 20.02.13, 15:10
            facet123 napisał:

            > Chodziło mi tylko o to, że GDP nie może rosnąć w nieskończoność (a jeżeli coś takiego >występuje, to jest to raczej efekt dewaluacji jednostek w jakich jest mierzony).

            Dlaczego nie?
            Jesli jeszcze kilka lat temu GDP najwyzej uprzemyslowionych krajow roslo w nieskonczonosc,to dlaczego mialoby przestac rosnac?
            Wynalazczosc jest na bardzo wysokim poziomie,mozna wrecz powiedziec ze jest wiecej wynalazkow niz mozna zagospodarowac,wiec w czym problem?

            > Poprostu w pewnym momencie gospodarka dochodzi do poziomu w którym wiekszość lu
            > dzi już się dorobiła i jedyne co mozna zrobić aby utrzymać uprawgiony wzrost, t
            > o sprowadzanie imigrantów.

            Wracamy do ewolucji i do Majki Monackiej.
            Jesli ewolucja jest celowa tzn kazdy dazy do usprawnienia samego siebie by byc jednostka dominujaca-to nigdy o zadnej stagnacji mowy byc nie moze.

            > Ale ja nie jestem przekonany czy ciągły wzrost jest potrzebny i możliwy.

            Oczywiscie ze jest potrzebny i jest mozliwy glownie ze wzgledu na to by nie zaczela nastepowac degeneracja ludzi.Jak sie przestaniesz rozwijac,to sie zaczniesz cofac i to jest poczatek konca cywilizacji.

            > Chcesz powiedzieć, że w USA i Japonii nie ma wynalazczości i dobrej ogranizacji
            > rynku, a w Chinach i Indiach jest?

            Wynalazczosc jest wszedzie ale najlepiej sie ma w USA,Japonii i Chinach,natomiast najlepsza organizacja rynku jest w Chinach i dlatego odnosza takie sukcesy gospodarcze.
            Demokracje sie niezle przezyla,bo najwazniejsze jej zasady sa wrecz komunistyczne,czyli kazdemu po rowno jest chodzi o glosowanie.
            W Chinach jest madra dyktatura i dlatego maja tak dobre efekty gospodarcze.
            Niemal cale politbiuro chinskie ma skonczone najlepsze uczelnie amerykanskie i europejskie.
            I swoje dzieci tez tu przysylaja.

            www.educationnews.org/higher-education/children-of-chinas-elite-choosing-us-colleges/
            • facet123 Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 20.02.13, 15:28
              > Jesli ewolucja jest celowa tzn kazdy dazy do usprawnienia samego siebie by byc
              > jednostka dominujaca-to nigdy o zadnej stagnacji mowy byc nie moze.

              Ewolucja nie jest celowa! Ile razy mozna to powtarzać?
              Ewolucja polega na przekazywaniu cech ułatwiających rozmnażanie do następnego pokolenia - nie ma żadnego prawa mówiącego, że to następne pokolenie będzie doskonalsze.

              • maksimum Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 20.02.13, 16:28
                facet123 napisał:

                > Ewolucja nie jest celowa! Ile razy mozna to powtarzać?

                Zrozumialem cie za pierwszym razem,ze w Polsce i EU nie jest celowa,co nie zmienia faktu ze w USA i w Chinach jest celowa.

                > Ewolucja polega na przekazywaniu cech ułatwiających rozmnażanie do następnego p
                > okolenia - nie ma żadnego prawa mówiącego, że to następne pokolenie będzie doskonalsze.

                Nawet Chinczycy rozumieja znaczenie edukacji i przysylaja swoje dzieci na najlepsze uczelnie amerykanskie.
                Kazdy czlowiek i kazda rodzina poza EU dazy do tego by nastepne pokolenie bylo doskonalsze,a tym co jest w EU to nikt sie nie przejmuje bo w calym EU mozna firanki powiesic i do muzeum oddac.

                • facet123 Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 25.02.13, 08:07
                  > Zrozumialem cie za pierwszym razem,ze w Polsce i EU nie jest celowa,co nie zmie
                  > nia faktu ze w USA i w Chinach jest celowa.

                  Teraz nie wiem o czym piszesz. O ewolucji biologicznej, opisanej przez Darwina, która nie jest celowa, czy o ewolucji społecznej/państwowej/ekonomicznej która jest sterowana przez ludzi i oczywiście ludzie kierują swoimi sprawami posiadając swoje cele, więc taka "ewolucja" jest celowa (chyba, że jak w Polsce, polityczne przywództwo jest tak chaotyczne, że może wydawać się że celu nie ma). Tak czy inaczej to drugie rozumienie słowa "ewolucja" jest nieco metaforyczne i oznacza co innnego niż ewolucja biologiczna.

                  Z dalszej wypowiedzi wnioskuje, że chodzi Ci o to drugie, czyli nie o ewolucję biologiczną, ale o sprawy ustrojowo polityczne. Z ewolucją biologiczną ma to niewiele wspólnego, ale nie rozumiem te dlaczego stawiasz USA po tej samej stronie co Chiny, a nie po ten stronie co EU.
                  Jeżeli gdzieś społeczeństwo już się dorobiło i następuje stagnacja to tak samo w USA jak w EU - tylko Chiny tutaj odstają, bo tam jeszcze trochę im brakuje do poziomu naszej klasy średniej.

                  • maksimum Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 26.02.13, 04:15
                    facet123 napisał:

                    > Teraz nie wiem o czym piszesz. O ewolucji biologicznej, opisanej przez Darwina,
                    > która nie jest celowa,

                    Darwin zawsze twierdzil ze dobor celowy a tym samym ewolucja jest celowa,ale przyszli po nim rozni lewaccy kretacze i wydziwili ze ewolucja nie jest celowa.
                    W tej chwili caly swiat wie ze jest celowa,tylko Polska zostaje nieuswiadomiona.

                    > czy o ewolucji społecznej/państwowej/ekonomicznej która
                    > jest sterowana przez ludzi i oczywiście ludzie kierują swoimi sprawami posiada
                    > jąc swoje cele, więc taka "ewolucja" jest celowa

                    Zgadza sie.Jesli postawisz madrych ludzi na czele panstwa to ewolucja zaowocuje szybkim wzrostem umyslowym i gospodarczym.

                    > (chyba, że jak w Polsce, polit
                    > yczne przywództwo jest tak chaotyczne, że może wydawać się że celu nie ma). Tak
                    > czy inaczej to drugie rozumienie słowa "ewolucja" jest nieco metaforyczne i oz
                    > nacza co innnego niż ewolucja biologiczna.

                    Bo ewolucja biologiczna jest TYLKO czescia skladowa ewolucji.

                    pl.wikipedia.org/wiki/Koewolucja_genetyczno-kulturowa

                    W tej definicji jest sporo bledow,ale jest to jakis postep w stosunku do tego ze ewolucja moze byc tylko biologiczna.

                    > Z dalszej wypowiedzi wnioskuje, że chodzi Ci o to drugie, czyli nie o ewolucję
                    > biologiczną, ale o sprawy ustrojowo polityczne. Z ewolucją biologiczną ma to ni
                    > ewiele wspólnego, ale nie rozumiem te dlaczego stawiasz USA po tej samej stroni
                    > e co Chiny, a nie po ten stronie co EU.

                    Ze wzgledu na wolny rynek(bezclowy) i braku roznych ograniczen,ktorych w EU jest multum.

                    > Jeżeli gdzieś społeczeństwo już się dorobiło i następuje stagnacja to tak samo
                    > w USA jak w EU - tylko Chiny tutaj odstają, bo tam jeszcze trochę im brakuje do
                    > poziomu naszej klasy średniej.

                    Zadziwiajaco szybko doscigneli Polske.
            • asteroida2 Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 20.02.13, 15:31
              > Jesli ewolucja jest celowa tzn kazdy dazy do usprawnienia samego siebie by byc
              > jednostka dominujaca-to nigdy o zadnej stagnacji mowy byc nie moze.

              Ale brak wzrostu GDP wcale nie oznacza stagnacji.
              GDP Japonii nie rośnie już od 20 lat. Czy to znaczy że Japonia się nie rozwija? Czy mają takie same komputery, telefony i leki jak mieli 20 lat temu?

              > Wynalazczosc jest wszedzie ale najlepiej sie ma w USA,Japonii i Chinach, natomiast
              > najlepsza organizacja rynku jest w Chinach i dlatego odnosza takie sukcesy
              > gospodarcze.

              Mają świetną organizację pracy, ale mają też bogatych klientów którzy od nich kupują. USA i Japonia też by miały wysoki wzrost gospodarczy, gdyby jacyś bogaci Marsjanie kupowali od nich wszystko 5 razy drożej niż na rynku wewnętrznym. Jak poziom życia przeciętnego Chińczyka zacznie być porównywalny z poziomem życia przeciętnego amerykanina, to wtedy dopiero będzie można porównywać na ile ich organizacja pracy jest efektywniejsza niż w USA.
              • maksimum Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 20.02.13, 16:12
                asteroida2 napisał:

                > Ale brak wzrostu GDP wcale nie oznacza stagnacji.

                Bardzo dokladnie oznacza stagnacje.

                > GDP Japonii nie rośnie już od 20 lat. Czy to znaczy że Japonia się nie rozwija?

                Kulejaco rosnie od czasu do czasu,ale rozwoj bliski jest stagnacji.

                > Czy mają takie same komputery, telefony i leki jak mieli 20 lat temu?

                Tel i komp wymieniaja na nowe tak jak i zarowki ktore sie przepalaja,co nie znaczy ze stac ich na wiele wiecej niz 20 lat temu.
                Wymieniac je moga bo kiedys te komp i tel byly drogie i produkowane w Japonii a teraz sa tansze i produkowane w Chinach.

                > Mają świetną organizację pracy, ale mają też bogatych klientów którzy od nich k
                > upują. USA i Japonia też by miały wysoki wzrost gospodarczy, gdyby jacyś bogaci
                > Marsjanie kupowali od nich wszystko 5 razy drożej niż na rynku wewnętrznym.

                Od tego jest globalizacja by koszty towarow nie przekraczaly mozliwosci ich nabycia przez average Joe.

                > Jak poziom życia przeciętnego Chińczyka zacznie być porównywalny z poziomem życia
                > przeciętnego amerykanina, to wtedy dopiero będzie można porównywać na ile ich
                > organizacja pracy jest efektywniejsza niż w USA.

                Juz jest porownywalny z poziomem zycia przecietnego Polaka bo ceny na rynku chinskim sa duzo nizsze niz w reszcie swiata i kurs waluty chinskiej jest mocno zanizony.

                en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_number_of_broadband_Internet_subscriptions
                Porownaj sobie dostep do internetu w Chinach i w Polsce i sa to dane z 2010r a w Chinach z roku na rok moze byc wzrost ponad 10%.
                • asteroida2 Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 20.02.13, 16:54
                  > Tel i komp wymieniaja na nowe tak jak i zarowki ktore sie przepalaja,co nie zna
                  > czy ze stac ich na wiele wiecej niz 20 lat temu.
                  > Wymieniac je moga bo kiedys te komp i tel byly drogie i produkowane w Japonii a
                  > teraz sa tansze i produkowane w Chinach.

                  Wygląda na to, że nie masz żadnej wiedzy na ten temat.
                  Współczesna technologia informatyczna jest nieporównywalnie bardziej zaawansowana niż ta która była 20 lat temu.
                  W 1993 roku Japonia zaprezentowała światu swój nowy największy superkomputer, Numerical Wind Tunnel, który wyprzedzał największe amerykańskie superkomputery swoją mocą obliczeniową: 124 miliardy operacji na sekundę.
                  W 2011 roku Japonia zaprezentowała światu swój nowy największy superkomputer, K computer, który wyprzedzał największe amerykańskie superkomputery swoją mocą obliczeniową: 10 000 000 miliardów operacji na sekundę.

                  W ciągu 18 lat rozwoju zrobili 80 tysięcy razy potężniejszą maszynę. A ty piszesz o "wymienianiu starych na nowe, bo się przepalają", bo według ciebie brak wzrostu GDP to jest stagnacja.


                  > Juz jest porownywalny z poziomem zycia przecietnego Polaka bo ceny na rynku
                  > chinskim sa duzo nizsze niz w reszcie swiata i kurs waluty chinskiej jest mocno zanizony.
                  >
                  > rel="nofollow">en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_number_of_broadband_Internet_subscriptions
                  > Porownaj sobie dostep do internetu w Chinach i w Polsce i sa to dane z 2010r a
                  > w Chinach z roku na rok moze byc wzrost ponad 10%.

                  No to porównaj sobie inne wskaźniki:
                  en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_vehicles_per_capita
                  en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_rail_transport_network_size
                  en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_Human_Development_Index
                  Posiadanie internetu jest niewątpliwie dużym sukcesem, ale samo w sobie nie oznacza jeszcze porównywalnego poziomu życia.
                  Wydaje się że w ciągu kilkunastu lat Chiny mają szansę przegonić Polskę pod względem jakości życia przeciętnego obywatela, ale czy mają szansę przegonić pod tym względem takie kraje jak USA i Japonia - to już jest o wiele bardziej wątpliwe.
                  • maksimum Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 20.02.13, 17:16
                    asteroida2 napisał:

                    > W ciągu 18 lat rozwoju zrobili 80 tysięcy razy potężniejszą maszynę. A ty pisze
                    > sz o "wymienianiu starych na nowe, bo się przepalają", bo według ciebie brak wz
                    > rostu GDP to jest stagnacja.

                    A gdzie byli ci Japonczycy jak trzeba bylo na ksiezyc poleciec,wynalezc internet,zrobic GPS czy Tarcze antyrakietowa?
                    Taki lux komputer widocznie jest maly pikus w porownaniu z tym co wymienilem.

                    Human development Index to jest nic innego jak horseshit.
                    Czy ty nie widzisz ze tam zapyziala Rosja,Albania,Bialorus,Libia,Sri Lanka i Dominikana jest przed Chinami?

                    en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_Human_Development_Index
                    • asteroida2 Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 20.02.13, 17:52
                      > Czy ty nie widzisz ze tam zapyziala Rosja,Albania,Bialorus,Libia,Sri Lanka i Do
                      > minikana jest przed Chinami?

                      Tak. I to powinno dać ci do myślenia.
                      Chiny to nie tylko Pekin. Chiny to też tysiące wsi w których nie ma lekarza, nie ma dróg ani elektryczności. Są w Chinach wielkie fabryki, ale ich pracownicy mieszkają w warunkach mniej więcej takich jak w Londynie w XIX wieku. Opieka medyczna w Chinach jest na bardzo kiepskim poziomie. Są w Chinach milionerzy, ale jest też olbrzymia masa biedoty pracującej za przysłowiową miskę ryżu.
                      To że GDP jakiegoś państwa rośnie, to wcale nie znaczy że wszyscy nagle stają się bogaci. Chiny są na o wiele wyższym poziomie niż były 20 lat temu, ale to nie znaczy że są na wysokim poziomie w porównaniu z krajami rozwiniętymi.
                    • dawwwkins2 Loty w kosmos 20.02.13, 18:02
                      Jak zwykle pitolisz o sprawach, o których nie masz pojęcia.

                      W kosmonautyce bezzałogowej Japonia jest mocna. Sprowadzili fragmenty komety na Ziemię. To pokaż mi tych Chińczyków.

                      Druga sprawa, Chiny kopiują stare radzieckie konstrukcje w swoich lotach w kosmos. Przynajmniej na razie. To niby dlaczego mają być przed Rosjanami.

                      Cała ta rozmowa z tobą jest bez sensu, bo nie kumasz bazy, tylko rzucasz wyrwanymi z kontekstu niby-faktami :)
                      • maksimum Re: Loty w kosmos 20.02.13, 18:52
                        dawwwkins2 napisał:

                        > Jak zwykle pitolisz o sprawach, o których nie masz pojęcia.

                        Ty sie na razie niczym tu nie wykazales poza obrazaniem ludzi.

                        > W kosmonautyce bezzałogowej Japonia jest mocna. Sprowadzili fragmenty komety na
                        > Ziemię. To pokaż mi tych Chińczyków.

                        Bo gdyby tam trzeba bylo czlowieka umiescic,to statek bylby 5x wiekszy i 100x bardziej skomplikowany.

                        > Druga sprawa, Chiny kopiują stare radzieckie konstrukcje w swoich lotach w kosm
                        > os. Przynajmniej na razie. To niby dlaczego mają być przed Rosjanami.

                        Na razie to ty jestes za bardzo do tylu by podejmowac temat.
                        Nie skorupa samolotu czy statku kosmicznego jest najwazniejsza lecz elektronika w nim umieszczona a tu Rosjanie sa lata swietlne za Chinczykami.

                        > Cała ta rozmowa z tobą jest bez sensu, bo nie kumasz bazy, tylko rzucasz wyrwan
                        > ymi z kontekstu niby-faktami :)

                        Dobrze lykasz propagande rosyjska i duzy rosnij.
                        • dawwwkins2 Re: Loty w kosmos 20.02.13, 18:55
                          Gdybyś cokolwiek wiedział o osiągnięciach japońskiej kosmonautyki, to byś też wiedział, jak bardzo się ośmieszasz. Ale nie zamierzam ci ułatwiać zadania, sam sobie poczytaj o tym, albo i nie.
                          • maksimum Re: Loty w kosmos 20.02.13, 21:05
                            Ty jak zwykle bedziesz potyczki prowadzil podsuwaniem Wikipedii pod oczy.
                            • dawwwkins2 Re: Loty w kosmos 20.02.13, 21:14
                              Ja amerykańskim programie czytam na stronach NASA czy JPL, a o japońskim programie czytam u Japończyków, o tu: www.jaxa.jp/index_e.html
                              Wyśmiewam twoje zafascynowanie Wikipedią i Youtubem, bo twoje źródła mówią o tobie.

                              Nadal czekam na komentarz dotyczący japońskiego programu, o którym wypowiadasz się tak lekceważąco. Podałem ci wielkie osiągnięcie tego programu, coś, co nie udało się nikomu innemu, w odpowiedzi dostałem bełkot, że załogowe statki byłyby ileś razy większe.
                              Dokształć się, a wtedy porozmawiamy, czy Japończycy są za Chinami. O ile jeszcze mi się będzie chciało dyskutować z kimś, kto o tych sprawach nic nie wie.

                              A na marginesie, w polskim gimnazjum Wikipedia uważana jest, tego się uczy, za źródło na tyle niepewne, że wymagające weryfikacji. O Youtubie nawet przez litość nie wspomnę...
                              • maksimum Re: Loty w kosmos 21.02.13, 02:06
                                dawwwkins2 napisał:

                                > Wyśmiewam twoje zafascynowanie Wikipedią i Youtubem, bo twoje źródła mówią o tobie.

                                Po staremu opierasz sie na rosyjskich zrodlach.

                                " However, the first Chinese crewed flight program only began in earnest several decades later, when an accelerated program of technological development culminated in Yang Liwei's successful 2003 flight aboard Shenzhou 5. This achievement made China the third country to independently send humans into space. Plans include a permanent Chinese space station in 2020 and crewed expeditions to the Moon and Mars."

                                en.wikipedia.org/wiki/Chinese_space_program
                                Jesli Chinczycy sa 3-cim krajem ktory wyslal ludzi w kosmos a przed nimi sa USA i Rosja,to gdzie jest Japonia?
                                Za dziecinny jestes by zdawac sobie sprawe z tego jaka jest roznica miedzy statkiem zalogowym a bezzalogowym.
                                Wyslac statek zalogowy jest 10x trudniej niz bezzalogowy.
                                Przede wszystkim chodzi o wielkosc i ciezar takiego statku a w zwiazku z tym o calkiem inna rakiete nosna,ale co ja ci bede tlumaczyl jak ty nic nie kumasz.

                                > A na marginesie, w polskim gimnazjum Wikipedia uważana jest, tego się uczy, za
                                > źródło na tyle niepewne, że wymagające weryfikacji. O Youtubie nawet przez lito
                                > ść nie wspomnę...

                                A jak myslisz,kogo w USA czy w Chinach,ze o Japonii nie wspomne interesuje program nauczania w gimnazjach polskich i to czy mozna tam korzystac z najlepszej encyklopedii?
                                • dawwwkins2 Re: Loty w kosmos 21.02.13, 09:16
                                  W przeciwieństwie do ciebie ja lotami interesuję się od wczesnych lat 70. XX wieku. W normalnej rozmowie o tej tematyce to bez trudu bym ci udowodnił, że nic nie wiesz, skoro rutynowe loty na LEO są dla ciebie ważniejsze od bezzałogowych niezwykle skomplikowanych i bezprecedensowych wypraw. Jedno z drugim nie ma tak naprawdę nic wspólnego, to odrębne dziedziny badania kosmosu, w tej drugiej Japończycy są świetni.
                                  Ale, panie "Nasze Amerykańskie Jest Najlepsze", kończąc rozmowę z tobą, powiem ci coś, o czym też nie wiesz i wnioskuję, że do zalinkowanej strony nie zajrzałeś. Chiny owszem, mają swój program, kopiowany na razie z rosyjskiego, on mi się nawet podoba. Ale to Japonia wysłała jak na razie więcej astronautów w kosmos :)

                                  I tym optymistycznym akcentem kończę, bo przecież i tak za długo karmiłem trolla :)
                                  • maksimum Re: Loty w kosmos 22.02.13, 03:41
                                    dawwwkins2 napisał:

                                    > Ale, panie "Nasze Amerykańskie Jest Najlepsze", kończąc rozmowę z tobą, powiem
                                    > ci coś, o czym też nie wiesz i wnioskuję, że do zalinkowanej strony nie zajrzałeś.

                                    Tu mialem zajrzec?

                                    pl.wikipedia.org/wiki/Japan_Aerospace_Exploration_Agency
                                    > Chiny owszem, mają swój program, kopiowany na razie z rosyjskiego, on mi się nawet >podoba.

                                    Poczatkowo byl kopiowany na rosyjskim a teraz nie ma z nim nic wspolnego,bo Chinczycy sa daleko przed Rosja w tej dziedzinie.

                                    > Ale to Japonia wysłała jak na razie więcej astronautów w kosmos:)

                                    Japonia nikogo nie wyslala,tylko latali na rosyjskich i amerykanskich statkach.

                                    en.wikipedia.org/wiki/List_of_human_spaceflight_programs
                                    Na samym dole masz napisane,ze japonski program "was canceled before manned launch".
                                    Dasz rade samodzielnie przetlumaczyc to zdanie?
                              • maksimum Re: Loty w kosmos 21.02.13, 02:11
                                dawwwkins2 napisał:

                                > A na marginesie, w polskim gimnazjum Wikipedia uważana jest,

                                A tak na marginesie,Polska w swiecie uwazana jest za 3-cio swiatowa wioche,gdzie ludzie boja sie GMO jak swinia grzmotow i gdzie kradziez wartosci intelektualnej jest czonnoscia codzienna inteligencji wielkich miast.
    • asteroida2 Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 20.02.13, 09:29
      > Tam gdzie gdp per capita jest najwyzszy(EU,Japonia) wzrostu gospodarczego prakt
      > ycznie nie ma,a tam gdzie jest stosunkowo niski(Chiny,Indie) wzrost gospodarczy
      > jest najwyzszy.
      > Czyzby to znaczylo ze nasz rozwoj cywilizacyjny uderzyl glowa w sciane i nie mo
      > ze jej przebic?

      Raczej oznacza to że w wyniku globalizacji bogate kraje przestają pracować, bo wszystko mogą kupić taniej od biednych krajów. W efekcie biedne kraje się szybko bogacą, a bogate biednieją.
      W miarę zmniejszania różnic pomiędzy krajami sytuacja będzie się normować i wzrost gospodarczy też się wyrówna.

      Ale co do wzrostu IQ to mam takie pytanie: czemu miałby on następować?
      Genetycznie na pewno nie ewoluujemy w tym kierunku, bo inteligentniejsi nie mają więcej dzieci niż głupsi. Zapewne poprawianie jakości edukacji może powodować wyższe wyniki testów, ale nie wydaje się żeby kraje rozwinięte ją poprawiały.
      • maksimum Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 20.02.13, 09:41
        asteroida2 napisał:

        > Raczej oznacza to że w wyniku globalizacji bogate kraje przestają pracować, bo
        > wszystko mogą kupić taniej od biednych krajów. W efekcie biedne kraje się szybk
        > o bogacą, a bogate biednieją.
        > W miarę zmniejszania różnic pomiędzy krajami sytuacja będzie się normować i wzr
        > ost gospodarczy też się wyrówna.

        Z grubsza to tak wlasnie wyglada,ale .....wszystkie wynalazki dokonywane sa w USA i tu wprowadzane w zycie,wiec ten kraj wiodacy naukowo tez powinien sie dobrze rozwijac.

        > Ale co do wzrostu IQ to mam takie pytanie: czemu miałby on następować?

        Ze wzgledu na ciagla konkurencje miedzy najlepszymi.

        > Genetycznie na pewno nie ewoluujemy w tym kierunku, bo inteligentniejsi nie maj
        > ą więcej dzieci niż głupsi.

        Kiedys tak wlasnie bylo,ze ci madrzejsi byli lepiej sytuowani i mogli miec wiecej dzieci,ale obecnie kazdy moze miec dzieci ile chce bo system socjalny do tego zacheca i w rezultacie tego,ci najgorzej dostosowani ewolucyjnie do zycia w nowoczesnym swiecie maja najwiecej dzieci.

        > Zapewne poprawianie jakości edukacji może powodować
        > wyższe wyniki testów, ale nie wydaje się żeby kraje rozwinięte ją poprawiały.

        W Stanach jest to dobrze widac,ze poprawa nastepuje,bo do wszystkich lepszych szkol od gimnazjum poczawszy sa egzaminy wstepne ,co bardzo podnosi poziom nauczania.
        W EU natomiast kladzie sie wiekszy nacisk na wyrownywanie poziomow a nie ksztalcenie wybitnych.

        • facet123 Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 20.02.13, 10:16
          > > Ale co do wzrostu IQ to mam takie pytanie: czemu miałby on następować?

          > Ze wzgledu na ciagla konkurencje miedzy najlepszymi.

          Oj, bardzo mi to śmierdzi źle pojętym Darwinizmem.
          Ludzie mogą konkurować na różnych płaszczyznach, ale na globalny wzrost inteligencji wpływa tylko konkurowanie ilością dzieci, a jak wiadomo tutaj wygrywają biedni i głupi.
          Na płaszczyźnie ekonomicznej, najlepsi, czyli najbogatsi (najlepiej umiejący zarabiać), mają raczej mniej dzieci, więc można powiedzieć, że awans społeczny do grupy bogatszych eliminuje automtycznie gen z puli przekazywanej następnym pokoleniom.
          Natomiast nie słyszałem aby ludzie konkurowali w znaczący sposób swoim IQ - może w organizacjach takich jak mensa sobie to IQ porównują, ale nie wpływa to w żaden sposób ani na gospodarkę, ani na potomstwo.


          • maksimum Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 20.02.13, 15:43
            facet123 napisał:

            > Oj, bardzo mi to śmierdzi źle pojętym Darwinizmem.

            Darwinizm jest tylko jeden i nie moze byc zle pojety.
            Najzdrowsi na ciele i umysle maja najlepsze potomstwo.

            To ze panstwa socjalne promuja nieudacznikow,ktorzy malo umieja ale specjalizuja sie w zdobywaniu popularnosci(Obama ma dwie corki) to nie znaczy ze madrzy ludzie w prywatnym biznesie nie moga miec po 5 dzieci jak Mitt Romney.

            en.wikipedia.org/wiki/Mitt_Romney
            2012.republican-candidates.org/Romney/Children.php
            Przecietni ludzie nienawidza ludzi sukcesu,ktorzy na dodatek maja dzieci konczace najlepsze uczelnie i tez sa ludzmi sukcesu.

            Pamietasz D.Rumsfelda?

            en.wikipedia.org/wiki/Donald_Rumsfeld
            Niewatpliwie najmadrzejszy czlowiek jaki kiedykolwiek byl w polityce tez jest niezwykle bogaty,ale ma tylko troje dzieci.

            > Ludzie mogą konkurować na różnych płaszczyznach, ale na globalny wzrost intelig
            > encji wpływa tylko konkurowanie ilością dzieci, a jak wiadomo tutaj wygrywają biedni i głupi.

            Tak sie wlasnie dzieje w krajach o wysokich socjalach jak w EU ale nie w Chinach,bo tam bogaci moga miec tyle dzieci ile dusza zapragnie po wplaceniu kary pienieznej za kazde nastepne dziecko.

            Jak to mozliwe ze niezwykle madry i bogaty Romney mial niezwykle madre i bogate dzieci?
            Wg zalozen komunistycznych(ludzi biednych) burzuazja to degeneraci bez zadnego dorobku,a jesli juz cos maja,to z kombinacji i okradania klasy robotniczej.

            > Na płaszczyźnie ekonomicznej, najlepsi, czyli najbogatsi (najlepiej umiejący za
            > rabiać), mają raczej mniej dzieci, więc można powiedzieć, że awans społeczny do
            > grupy bogatszych eliminuje automtycznie gen z puli przekazywanej następnym pokoleniom.

            Nie jest to takie automatyczne jak ci sie wydaje.

            > Natomiast nie słyszałem aby ludzie konkurowali w znaczący sposób swoim IQ - moż
            > e w organizacjach takich jak mensa sobie to IQ porównują, ale nie wpływa to w ż
            > aden sposób ani na gospodarkę, ani na potomstwo.

            Testy na studia w USA czyli SAT bazuja na IQ i ma to wplyw na gospodarke i potomstwo.
            • facet123 Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 20.02.13, 16:09
              > Darwinizm jest tylko jeden i nie moze byc zle pojety.

              Oczywiście, że może - racja, że to wtedy nie jest Darwinizm, ale w opinii publicznej krąży mnóstwo poglądów które na pierwszy rzut oka wyglądają na Darwinistyczne, a są tak naprawdę groteskowym i często ideologicznym wykoślawieniem teorii ewolucji.
              Przykładem może być opinia to że ewolucja posiada cel (a nie posiada).

              > To ze panstwa socjalne promuja nieudacznikow,ktorzy malo umieja ale specjalizuj
              > a sie w zdobywaniu popularnosci(Obama ma dwie corki) to nie znaczy ze madrzy lu
              > dzie w prywatnym biznesie nie moga miec po 5 dzieci jak Mitt Romney.

              No ale ze statystyk wynika, że nie mają. Oczywiście, że zdarzają sie wyjątki jak romney, ale statystycznie - biedniejsi mają więcej dzieci niż bogaci, co podważa Twoją teorię o tym (jeśli dobrze rozumeim), że inteligncja w populacji rośnie z powodu rozmnażania się ludzi którzy odnieśli sukces - w tym rozumowaniu są nawet dwa błędy:
              1. Bogatsi wcale nie mnożą się bardziej - to wiadomo napewno
              2. Wieksze IQ nie koniecznie jest skorelowane z większym bogactwem - tutaj są conajmniej wątpliwości, choć napewno jakaś korelacja występuje.
              • maksimum Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 20.02.13, 16:37
                facet123 napisał:

                > Oczywiście, że zdarzają sie wyjątki ja
                > k romney, ale statystycznie - biedniejsi mają więcej dzieci niż bogaci,

                Tlumacze jak komu dobremu,ze wysokie wydatki socjalne wypaczaja ewolucje i degeneruja ludzi,bo naklaniaja najgorzej przystosowanych do zycia do najwiekszego rozmnazania sie.


                > co podważa Twoją teorię o tym (jeśli dobrze rozumeim), że inteligncja w populacji rośn
                > ie z powodu rozmnażania się ludzi którzy odnieśli sukces - w tym rozumowaniu są
                > nawet dwa błędy:
                > 1. Bogatsi wcale nie mnożą się bardziej - to wiadomo napewno
                > 2. Wieksze IQ nie koniecznie jest skorelowane z większym bogactwem - tutaj są c
                > onajmniej wątpliwości, choć napewno jakaś korelacja występuje.

                en.wikipedia.org/wiki/IQ_and_the_Wealth_of_Nations
                "The authors believe that average IQ differences between nations are due to both genetic and environmental factors. They also believe that low GDP can cause low IQ, just as low IQ can cause low GDP. (See Positive feedback)"
                • facet123 Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 21.02.13, 14:55
                  > Tlumacze jak komu dobremu,ze wysokie wydatki socjalne wypaczaja ewolucje i dege
                  > neruja ludzi,bo naklaniaja najgorzej przystosowanych do zycia do najwiekszego r
                  > ozmnazania sie.

                  Aha, no to teraz wiem jaka jest Twoja teza. Zgadzam się, że wydatki socjalne działają wbrew ewolucji biologicznej i że w świecie natury niczego takiego nie ma.
                  Ale to nie jest przecież argument przeciwko wydatkom socjalnym, bo większość tego co ludzie wymyślili z medycyną, opieką nad starszymi, powszechną edukcją, policją i strażą pożarną działa właśnie wbrew naturalnemu doborowi - dobór wśród ludzi już nie jest naturalny, ale sztuczny - zmieniony przez zdobycze cywilizacji.
                  Nie uważasz chyba, że powinnismy wrócić do naturalnego modelu w którym silniejszy zjada słabszego i nie ma żadnej policji, ani żadnego prawa? Bo policja i prawo, też działają wbrew doborowi naturalnemu.
                  Tak czy inaczej, nawet jeśli socjal miałby zmniejszać IQ w narodzie to narazie nic na to nie wskazuje.

                  > en.wikipedia.org/wiki/IQ_and_the_Wealth_of_Nations

                  Przekonałeś mnie - jest wyraźna korelacja pomiędzy GDP per capita, a sredmin National IQ. Pozostaje jeszcze pytanie czy wewnątrz narodu też jest korelacja pomiędzy IQ, a dochodem, ale zakładam, że jest.
                  Teraz pytanie co jest przyczyną, a co skutkiem, bo wysokie GDP kraju oznacza, że ma on lepsze finanse i przez to lepsze szkolnictwo, a przecież wynik na teście IQ napewno zależy od tego na ile osoba zostałą przyzwyczajona do testowania umiejetności w szkole, a nie tylko od jej biologicznych predyspozycji.

                  • maksimum Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 22.02.13, 04:43
                    facet123 napisał:

                    > Aha, no to teraz wiem jaka jest Twoja teza. Zgadzam się, że wydatki socjalne dz
                    > iałają wbrew ewolucji biologicznej i że w świecie natury niczego takiego nie ma .

                    Nie jestem przeciwko wydatkom socjalnym lecz przeciwko nadmiernym wydatkom socjalnym,gdzie place nisko zarabiajacych sa nizsze niz zasilki spoleczne,ze o ubezpieczeniu juz nie wspomne.

                    > Ale to nie jest przecież argument przeciwko wydatkom socjalnym, bo większość te
                    > go co ludzie wymyślili z medycyną, opieką nad starszymi, powszechną edukcją, po
                    > licją i strażą pożarną działa właśnie wbrew naturalnemu doborowi - dobór wśród
                    > ludzi już nie jest naturalny, ale sztuczny - zmieniony przez zdobycze cywilizacji.

                    Absolutnie nie.
                    Medycyna,opieka nad starszymi,szkolnictwo zawsze istnialy,tak 500 lat temu jak i 1.000 lat temu.

                    > Nie uważasz chyba, że powinnismy wrócić do naturalnego modelu w którym silniejs
                    > zy zjada słabszego i nie ma żadnej policji, ani żadnego prawa?

                    Prawo i policja istnieja od starozytnej Grecji.

                    > Bo policja i prawo, też działają wbrew doborowi naturalnemu.

                    Odwrotnie.Prawo i policja dzialaja w celu wzmocnienia doboru naturalnego.

                    > Tak czy inaczej, nawet jeśli socjal miałby zmniejszać IQ w narodzie to narazie
                    > nic na to nie wskazuje.

                    Wszystko na to wskazuje.Jest coraz wieksze rozwarstwienie w wynikach testow w szkolach slabych i dobrych.

                    > Teraz pytanie co jest przyczyną, a co skutkiem, bo wysokie GDP kraju oznacza, ż
                    > e ma on lepsze finanse i przez to lepsze szkolnictwo, a przecież wynik na teści
                    > e IQ napewno zależy od tego na ile osoba zostałą przyzwyczajona do testowania u
                    > miejetności w szkole, a nie tylko od jej biologicznych predyspozycji.

                    W USA w kazdej szkole wszyscy sa testowani jednakowo i to od najwczesniejszych klas.

                    www.sparknotes.com/psychology/psych101/intelligence/section3.rhtml

                    1-Family studies show that intelligence tends to run in families.
                    2-Twin studies show a higher correlation between identical twins in IQ than between fraternal twins. This holds true even when identical twins reared apart are compared to fraternal twins reared together.
                    3-Adoption studies show that adopted children somewhat resemble their biological parents in intelligence.
                    • facet123 Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 22.02.13, 08:07
                      > Nie jestem przeciwko wydatkom socjalnym lecz przeciwko nadmiernym wydatkom socj
                      > alnym,gdzie place nisko zarabiajacych sa nizsze niz zasilki spoleczne,ze o ubez
                      > pieczeniu juz nie wspomne.

                      To dokładnie tak jak ja. Dodałbym, że wydatki socjalne mogą być wyższe, jeżeli społeczeństwo jest na tyle dojrzałe i wyedukowane, że nie występuje nagminne wykorzystywanie systemu socjalnego. Tak jest np. w krajach skandynawskich - wydatki socjalne są tam wyższe niż u nas, ale skala wykorzystywania tych wydatków w celach ułatwiania życia patologii jest minimalna. Jak by ktoś w Noregii przepijał pieniądze z socjalu i posyłał brudne dziecko do szkoły, to Państwo interweniuje (jak to miało miejsce z Polską rodziną w Norewgii) - u nas nikt by się nie przejął.
                      Gdyby u nas (np. w Polsce) jakimś cudem podnieść wydatki socjalne do poziomu Norwegii, to wcale nie polepszyło by to sytuacji, bo ludzie chętnie by po secjał sięgali, ale nie dawali by nic w zamian, nie uważali by, że zobowiązuje ich to do dbania o swoje dzieci, rzucenia picia, szkoleń zawodowych itp.

                      > Medycyna,opieka nad starszymi,szkolnictwo zawsze istnialy,tak 500 lat temu jak
                      > i 1.000 lat temu.

                      I już wtedy medycyna i szkolnictwo działały wbrew doborowi naturalnemu. No, może wtedy na lekarza i nauczyciela stać było tylko najbogatszych (co sprawia że dobór był nieco bardziej "naturalny").

                      > Wszystko na to wskazuje.Jest coraz wieksze rozwarstwienie w wynikach testow w s
                      > zkolach slabych i dobrych.

                      Ok, czyli jaka jest teza? Bo rozwarstwienie rośnie, ale średnie IQ też rośnie.
                      Wg mnie rozwarstwienie rosnie z powodu rozwarstwienia bogatych i biednych. Przyjmuje argumenty o genetycznym pochodzeniu skłonności do danego wyniku na IQ, ale napewno na wynik ma też wpływ wychowanie i wykształcenie.
                      • maksimum Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 24.02.13, 07:52
                        facet123 napisał:

                        > Gdyby u nas (np. w Polsce) jakimś cudem podnieść wydatki socjalne do poziomu No
                        > rwegii, to wcale nie polepszyło by to sytuacji, bo ludzie chętnie by po secjał
                        > sięgali, ale nie dawali by nic w zamian, nie uważali by, że zobowiązuje ich to
                        > do dbania o swoje dzieci, rzucenia picia, szkoleń zawodowych itp.

                        Niestety tak i w ten sposob masz nastepne pokolenie zdegenerowane.

                        > Ok, czyli jaka jest teza? Bo rozwarstwienie rośnie, ale średnie IQ też rośnie.
                        > Wg mnie rozwarstwienie rosnie z powodu rozwarstwienia bogatych i biednych. Przy
                        > jmuje argumenty o genetycznym pochodzeniu skłonności do danego wyniku na IQ, al
                        > e napewno na wynik ma też wpływ wychowanie i wykształcenie.

                        Oczywiscie ze na wynik maja wplyw wychowanie i wyksztalcenie,ale w obecnym swiecie nie ma jak uniknac dobrego wychowania czy wyksztacenia.Zaludnienie jest dosc geste i dobre szkoly sa niemal w kazdym miescie,do internetu dostep ma kazdy-czyli to nie jest to zroznicowanie w dostepie do wiedzy niz 50 lat temu.
                        Dzieki internetowi mozesz sie uczyc w domu i robic testy w domu.

                        Uogolniajac,czynniki poza dziedziczne sa obecnie na tyle jednakowe dla wszystkich ze mozna je pominac.
                        • facet123 Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 25.02.13, 08:13
                          > Oczywiscie ze na wynik maja wplyw wychowanie i wyksztalcenie,ale w obecnym swie
                          > cie nie ma jak uniknac dobrego wychowania czy wyksztacenia.Zaludnienie jest dos
                          > c geste i dobre szkoly sa niemal w kazdym miescie,do internetu dostep ma kazdy-
                          > czyli to nie jest to zroznicowanie w dostepie do wiedzy niz 50 lat temu.
                          > Dzieki internetowi mozesz sie uczyc w domu i robic testy w domu.

                          Dobra szkoła w mieście i dostęp do internetu nic nie dadzą jeżeli ta część społeczeństwa o której mówimy (czyli ta ze skłonnością do patologii) z tych dobrodziejstw nie skorzysta. Sformułowanie "dobra szkoła" już nawet w Polsce zaczyna oznaczać "szkoła prywatna/społeczna" - tak jest przynajniej z podstawówkami - duża część społeczeństwa ma zamnkniętą drogę do takich szkół, a z internetu można korzystać w sposób który ogłupia, a nie kształci.

                      • maksimum Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 26.02.13, 03:36
                        facet123 napisał:

                        > No, może wtedy na lekarza i nauczyciela stać było tylko najbogatszych (co sprawia że d
                        > obór był nieco bardziej "naturalny").

                        Dokladnie tak.
                        Pracujesz by cie bylo stac na wiecej a nastepnie wydajesz pieniadze z najlepszym skutkiem dla siebie i rodziny.

                        > Ok, czyli jaka jest teza? Bo rozwarstwienie rośnie, ale średnie IQ też rośnie.
                        > Wg mnie rozwarstwienie rosnie z powodu rozwarstwienia bogatych i biednych. Przy
                        > jmuje argumenty o genetycznym pochodzeniu skłonności do danego wyniku na IQ, al
                        > e napewno na wynik ma też wpływ wychowanie i wykształcenie.

                        Raczej zaniedbania w wychowaniu i wyksztaceniu maja wplyw na poziom IQ i te zaniedbania zdarzaja sie czesciej wsrod ludzi z niskimi dochodami.
        • asteroida2 Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 20.02.13, 10:34
          > > Genetycznie na pewno nie ewoluujemy w tym kierunku,
          > > bo inteligentniejsi nie mają więcej dzieci niż głupsi.
          >
          > Kiedys tak wlasnie bylo,ze ci madrzejsi byli lepiej sytuowani i mogli miec wiecej dzieci

          Kiedy tak było?

          W ustroju feudalnym najwięcej dzieci mieli chłopi, bo każde dziecko to była dodatkowa para rąk do pracy. Najmądrzejsi ludzie szli do szkół zakonnych i zostawali zakonnikami, po czym umierali bezdzietnie.
          W komuniźmie wszyscy byli zachęcani do rodzenia dzieci, a większość generalnie nie miała nic innego do roboty. Wyjątkiem byli ci lepiej sytuowani, którzy mieli możliwości korzystania z życia w inny sposób niż niańcząc dzieci.
          Dzisiaj robienie kariery, szczególnie przez kobiety, bardzo utrudnia im posiadanie dzieci. Często decydują się na jedno i to dopiero po 30. Natomiast ci którzy żadnej kariery nie mają szans zrobić, zajmują się rodzeniem dzieci i korzystaniem z socjalu.

          Generalnie odkąd ludzie zaczęli prowadzić osiadły tryb życia, posiadanie dzieci raczej nie jest skorelowane z jakimiś szczególnymi przymiotami umysłu.

          > W Stanach jest to dobrze widac,ze poprawa nastepuje,bo do wszystkich lepszych
          > szkol od gimnazjum poczawszy sa egzaminy wstepne ,co bardzo podnosi poziom
          > nauczania.
          > W EU natomiast kladzie sie wiekszy nacisk na wyrownywanie poziomow a nie
          > ksztalcenie wybitnych.

          Ale to właśnie wyrównywanie poziomu powoduje poniesienie średnich wyników.
          Kilka wybitnych uczelni z bardzo wybitnymi ludźmi nie podniesie ci średniej. I 99% szkół w USA świetnie zdaje sobie sprawę z tego, że nie ma żadnych szans na posłanie swoich absolwentów do Ivy League, więc czemu mieliby się w ogóle starać?
          • maksimum Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 20.02.13, 16:23
            asteroida2 napisał:

            > W ustroju feudalnym najwięcej dzieci mieli chłopi, bo każde dziecko to była dod
            > atkowa para rąk do pracy. Najmądrzejsi ludzie szli do szkół zakonnych i zostawa
            > li zakonnikami, po czym umierali bezdzietnie.

            Nie musisz mnie wypominac,ze brat mojego ojca byl ksiedzem,choc wydaje mnie sie ze wcale nie byl madrzejszy od ojca.Bylo ich wszystkich w domu 7,wiec calkiem normalna rodzina.

            > Dzisiaj robienie kariery, szczególnie przez kobiety, bardzo utrudnia im posiada
            > nie dzieci. Często decydują się na jedno i to dopiero po 30. Natomiast ci którz
            > y żadnej kariery nie mają szans zrobić, zajmują się rodzeniem dzieci i korzysta
            > niem z socjalu.

            Model taki wlasnie jest,bo przecietny Polak taki wlasnie jest,ale sa ludzie,ktorzy maja i dzieci i kariere.

            > Generalnie odkąd ludzie zaczęli prowadzić osiadły tryb życia, posiadanie dzieci
            > raczej nie jest skorelowane z jakimiś szczególnymi przymiotami umysłu.

            Madrzejsi zawsze lepiej sobie radzili z wychowywaniem dzieci i ich dzieci nie chorowaly bo zyly w lepszych warunkach.Nie umieraly tez w dziecinstwie.

            > Ale to właśnie wyrównywanie poziomu powoduje poniesienie średnich wyników.

            Ale hamuje przy okazji rozwoj.

            > Kilka wybitnych uczelni z bardzo wybitnymi ludźmi nie podniesie ci średniej.

            Ale napedza rozwoj,bo przeciez wybitni napedzaja rozwoj a nie przecietni.

            > I 99% szkół w USA świetnie zdaje sobie sprawę z tego, że nie ma żadnych szans na
            > posłanie swoich absolwentów do Ivy League, więc czemu mieliby się w ogóle starać?

            Nie wyglada to az tak zle,bo nawet w slabych szkolach sa dobre klasy.
            W jednej szkole w NYC mozesz miec 3-4 poziomy nauczania w roznych klasach i wszystko jest uzaleznione od sredniej nauczania danego ucznia.Czym lepiej sie uczy tym idzie do lepszej klasy.
            • asteroida2 Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 20.02.13, 16:39
              > > Ale to właśnie wyrównywanie poziomu powoduje poniesienie średnich wyników
              > Ale hamuje przy okazji rozwoj.
              >
              > > Kilka wybitnych uczelni z bardzo wybitnymi ludźmi nie podniesie ci średniej.
              > Ale napedza rozwoj,bo przeciez wybitni napedzaja rozwoj a nie przecietni.

              Mam wrażenie, że masz jakąś wizję "rozwoju", który w magiczny sposób podnosi inteligencję ludzkości. Zacząłeś od pytania, czy IQ nam rośnie czy spada, a teraz próbujesz argumentować że inwestowanie w wybitnych ludzi napędzi rozwój, co nam wszystkim podniesie IQ? Niby jak? Wybitni mogą odkrywać i wynajdować nowe rzeczy - i to rzeczywiście jest rozwój. Ale posiadanie lepszych samolotów, statków kosmicznych i komputerów nie sprawia, że wszyscy stajemy się inteligentniejsi.

              Może jak najwybitniejsi ludzie zaczną wymyślać terapie genetyczne albo wszczepy nerwowe poprawiające inteligencje, to wtedy zacznie rosnąć IQ w społeczeństwie. Ale póki co na nie mają oni wpływu na przeciętną inteligencję społeczeństwa.
              • maksimum Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 20.02.13, 18:01
                asteroida2 napisał:

                > Mam wrażenie, że masz jakąś wizję "rozwoju", który w magiczny sposób podnosi in
                > teligencję ludzkości.

                To jest ta sama wizja ktora wszyscy mieli zanim rzady nie zaczely sie bawic w rozdmuchana opieke spoleczna.

                > Zacząłeś od pytania, czy IQ nam rośnie czy spada, a teraz
                > próbujesz argumentować że inwestowanie w wybitnych ludzi napędzi rozwój, co na
                > m wszystkim podniesie IQ? Niby jak? Wybitni mogą odkrywać i wynajdować nowe rze
                > czy - i to rzeczywiście jest rozwój. Ale posiadanie lepszych samolotów, statków
                > kosmicznych i komputerów nie sprawia, że wszyscy stajemy się inteligentniejsi.

                Sa 2 sposoby wydawania panstwowych pieniedzy.
                1-opieka spoleczna
                2-armia

                ad1)Jesli wydasz za duzo na opieke spoleczna,to pozniej bedziesz sie smial z grubych Amerykanow,ktorzy jedza za duzo fast-food'ow bo maja na to za duzo pieniedzy,a pozniej przyjda do domu i beda produkowac otyle dzieciaki.
                ad2) Gdy wydasz mniej na opieke spoleczna a wiecej na US Army(ktora dala nam internet) to ludzie beda szczuplejsi i beda bardziej nadawac sie do pracy przy remoncie okretow wojennych czy innych pracach zwiazanych z wojskiem.Moze to byc nawet obsluga internetu.

                > Może jak najwybitniejsi ludzie zaczną wymyślać terapie genetyczne albo wszczepy
                > nerwowe poprawiające inteligencje, to wtedy zacznie rosnąć IQ w społeczeństwie
                > . Ale póki co na nie mają oni wpływu na przeciętną inteligencję społeczeństwa.

                Na poziom tego forum jak i kazdego spoleczenstwa maja najlepsi a nie przecietni czy najgorsi.
                Dzieki bogu jest tu logowanie,bo zobaczylbys ilu kretynow przyszloby tu przeklinac i obrazac innych.
                No wiec scisla kontrola nad tym jak sie pieniadze wydaje by moc biednym i niedouczonym dac przyklad z gory,bo oni maja tendecje wybierania najlatwiejsze drogi zycia.
                Gdy dasz biednym i niedouczonym wladze,to oni zniszcza kraj kompletnie jak zrobil to Stalin,Castro czy wladcy Korei Pln.
                I wtedy nie masz ewolucji lub jak to czesc ludzi okresla "ewolucja nie ma celu".
                • asteroida2 Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 21.02.13, 10:56
                  > Na poziom tego forum jak i kazdego spoleczenstwa maja najlepsi a nie przecietni
                  > czy najgorsi.
                  > (...)
                  > Gdy dasz biednym i niedouczonym wladze,to oni zniszcza kraj kompletnie jak zrobil
                  > to Stalin,Castro czy wladcy Korei Pln.

                  Czy nie widzisz, że sam sobie przeczysz? Najlepsi stanowią znikomy procent społeczeństwa i nie mają wpływu na jego "poziom". Mają wpływ na rozwój nauki albo kultury, ale praktycznie nigdy nie należą do władzy. Czy rzadzą królowie, dyktatorzy czy prezydenci - to nigdy nie są "najlepsi". To są zwykle ludzie o dużej charyźmie, bardzo pewni siebie i dobrze ustawieni: jak Stalin, Castro czy władcy Korei Płn. Czy myślisz że w rosji stalinowskiej albo na Kubie nie było mądrych ludzi? Oczywiście byli i albo siedzieli cicho, albo zostali straceni.

                  > I wtedy nie masz ewolucji lub jak to czesc ludzi okresla "ewolucja nie ma celu".

                  Nie "część ludzi", tylko naukowcy i wszyscy znający się na ewolucji. Tylko niektórzy niedouczeni ludzie, którzy nie chcą się uczyć bo sądzą że wiedzą lepiej, upierają się że ewolucja ma cel.
                  • maksimum Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 22.02.13, 04:25
                    asteroida2 napisał:

                    > Czy nie widzisz, że sam sobie przeczysz? Najlepsi stanowią znikomy procent społ
                    > eczeństwa i nie mają wpływu na jego "poziom". Mają wpływ na rozwój nauki albo k
                    > ultury, ale praktycznie nigdy nie należą do władzy.

                    Oni tworza nowe przedsiebiorstwa jak Microsoft przez B.Gatesa ,Steve Jobs i Steve Wozniak stworzyli Apple i zatrudniaja tysiace fachowcow wysokiej klasy.
                    I na takich ludziach jak Gates i Jobs ludzie sie wzoruja.
                    Obama jest od tego by pociagnac za soba masy ale nikt sie na nim nie wzoruje.

                    > Czy rzadzą królowie, dyktatorzy czy prezydenci - to nigdy nie są "najlepsi".

                    R.Reagan byl bardzo dobry,GW Bush jest bardzo dobry.Najlepszy jest D.Rumsfeld ale fakt ze nie byli najbogatszymi,choc Rumsfeldowi nic nie brakuje.
                    Burmistrzem NYC jest Michael Bloomberg i on juz jest w swiatowej czolowce miliarderow i dzieki temu zasluzyl na 3 kadencje.Gdyby ubiegal sie o prezydenture to mialby duze szanse,ale powiedzial ze nie bedzie kandydowal.

                    > To są zwykle ludzie o dużej c
                    > haryźmie, bardzo pewni siebie i dobrze ustawieni: jak Stalin, Castro czy władcy
                    > Korei Płn. Czy myślisz że w rosji stalinowskiej albo na Kubie nie było mądrych
                    > ludzi? Oczywiście byli i albo siedzieli cicho, albo zostali straceni.

                    Musieli byc,bo przed Castro Kuba byla jednym z najbogatszych krajow Ameryki Lacinskiej.

                    en.wikipedia.org/wiki/Economy_of_Cuba

                    "In the 1950s, Cuba had a vibrant but extremely unequal economy, with large capital outflows to foreign investors.[7] In the 1950s, Cuba's gross domestic product (GDP) per capita was roughly equal to that of contemporary Italy, and significantly higher than that of countries such as Japan, although Cuba's GDP per capita was still only a sixth as large as that of the United States"

                    W latach 1950-tych GDP per capita na Kubie byl znacznie wyzszy niz w Japonii.

                    > > I wtedy nie masz ewolucji lub jak to czesc ludzi okresla "ewolucja nie ma celu".
                    >
                    > Nie "część ludzi", tylko naukowcy i wszyscy znający się na ewolucji. Tylko niek
                    > tórzy niedouczeni ludzie, którzy nie chcą się uczyć bo sądzą że wiedzą lepiej,
                    > upierają się że ewolucja ma cel.

                    No wiec moja ewolucja ma cel ,ktory polega na ulepszaniu samego siebie by zyc lepiej a ewolucja Fidela Castro wybrala sobie za cel terroryzowanie ludzi i obnizanie ich poziomu zycia.

                    Wszedzie tam,gdzie nie ma rozwoju swiadomosci ewolucja traci cel i nie ma tez rozwoju gospodarczego.
                    • asteroida2 Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 22.02.13, 08:56
                      > No wiec moja ewolucja ma cel ,ktory polega na ulepszaniu samego siebie by zyc lepiej

                      Hmm... może ty po prostu nie wiesz co znaczy słowo "ewolucja"?

                      Mam wrażenie, że tobie po prostu chodzi o rozwój. Gdybyś używał słowa "rozwój" wszędzie tam, gdzie piszesz "ewolucja", to twoje wypowiedzi byłyby o wiele sensowniejsze.
                      Wtedy gdy pisałbyś o rozwoju osobistym, rozwoju państw i nawet o rozwoju całej ludzkości, to przypisywanie temu celu mogłoby mieć sens. Bo przypisywanie celu ewolucji biologicznej ma tyle samo sensu co przypisywanie celu ewolucji gwiazd.
                      • maksimum Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 24.02.13, 08:09
                        asteroida2 napisał:

                        > Hmm... może ty po prostu nie wiesz co znaczy słowo "ewolucja"?

                        A nie pomyslales ze ewolucja w twoim pojeciu moze oznaczac tylko czesc zmian jakie zachodza w czlowieku miedzy pokoleniami?

                        > Mam wrażenie, że tobie po prostu chodzi o rozwój. Gdybyś używał słowa "rozwój"
                        > wszędzie tam, gdzie piszesz "ewolucja", to twoje wypowiedzi byłyby o wiele sens
                        > owniejsze.
                        > Wtedy gdy pisałbyś o rozwoju osobistym, rozwoju państw i nawet o rozwoju całej
                        > ludzkości, to przypisywanie temu celu mogłoby mieć sens.

                        No to teraz zastanow sie czy rozwoj nie jest wynikiem zmian ewolucyjnych w ludziach?


                        • asteroida2 Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 25.02.13, 10:44
                          > No to teraz zastanow sie czy rozwoj nie jest wynikiem zmian ewolucyjnych w ludziach?

                          Nie jest. A wiesz skąd to wiem? Stąd, że DNA człowieka nie zmienia się w zależności od tego do jakiej szkoły poszedł albo co osiągnął w życiu. Każdy kto odebrał choć średnie wykształcenie powinien to wiedzieć. Dziwię się, że ty tego nie wiesz.
                          • maksimum Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 25.02.13, 14:52
                            asteroida2 napisał:

                            > > No to teraz zastanow sie czy rozwoj nie jest wynikiem zmian ewolucyjnych
                            > w ludziach?
                            >
                            > Nie jest. A wiesz skąd to wiem? Stąd, że DNA człowieka nie zmienia się w zależn
                            > ości od tego do jakiej szkoły poszedł albo co osiągnął w życiu. Każdy kto odebr
                            > ał choć średnie wykształcenie powinien to wiedzieć. Dziwię się, że ty tego nie wiesz.

                            Nie tylko ty ale wiekszosc ludzi myslac o ewolucji ma DNA przed oczami,co jest totalnym bledem.Nasze DNA od ludzi zyjacych 1.000 lat temu niewiele sie rozni ale nasze zycia sa zupelnie nieporownywalne.
                            Zauwaz ze ani ewolucja biologiczna ani kulturowa nie biora pod uwage jakosci mozgu ludzi.

                            Polska definicja ewolucji jest tak smiesznie prosta ze zahacza co najwyzej o szkole podstawowa.

                            pl.wikipedia.org/wiki/Koewolucja_genetyczno-kulturowa
                            "Koewolucja genetyczno-kulturowa (również ang. Dual inheritance theory, DIT) - koncepcja łącząca ewolucję genetyczną człowieka z ewolucją kulturową. Stworzona przez naukowców w celu unikania konfliktu pomiędzy naukami humanistycznymi i przyrodniczymi, łączy wiele elementów biologii, antropologii i socjologii.
                            W socjobiologii i memetyce termin ten stosowany jest w odniesieniu do postulowanej współzależności między ewolucją biologiczną i kulturową (przedmiotem koewolucji miałyby w tym wypadku być dwa rodzaje replikatorów: geny oraz memy). Przyjmuje się, że ewolucja kulturowa jest w pewnej mierze zależna od ewolucji biologicznej, natomiast ewolucja biologiczna zachodzi niezależnie od ewolucji kulturowej. Zależność ta określana jest także mianem smyczy, co oznacza, że pozornie niezależnie od ewolucji biologicznej może postępować ewolucja kulturowa, jednakże ewolucja biologiczna trzyma kulturę na smyczy i pewne kulturowe wynalazki jak np. kazirodztwo nie mogą zbytnio się rozpowszechniać."

                            Zalozmy ze masz bezksztaltna tone metalu w jednej bryle,ale dzieki przeksztaceniom tego metalu moze z niej zrobic calkiem niezla dorozke czy kilkanascie rowerow.Gdy pojdziesz dalej z przeksztalceniami to mozesz zrobic z tego metalu calkiem sprawny samochod.
                            To samo dzieje sie z ludzkim mozgiem,ze funcjonuje on duzo lepiej z pokolenia na pokolenie mimo znikomych zmian w DNA.
                            Ewolucja czlowieka dotyczy zmian w funkcjonowaniu jego mozgu a nie zmian w DNA.
                            Od 17wieku gdzie calki i rozniczki kapowalo tylko dwoch ludzi na swiecie mamy miliony czy moze nawet miliard ludzi umiejacych sie tym poslugiwac mimo niewielkich zmian DNA.
                            Ewolucja to sa zmiany w jakosci zycia.
                            • asteroida2 Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 25.02.13, 15:09
                              > Nasze DNA od ludzi zyjacych 1.000 lat temu niewiele sie rozni ale nasze zycia sa zupelnie
                              > nieporownywalne.

                              Ano właśnie. Więc skoro wiesz że DNA się nie zmieniło, to jak sądzisz, co by się stało gdyby wziąć człowieka sprzed 1000 lat i sklonować, po czym wychować w naszym społeczeńtwie?
                              Będzie on wystawiony na te same memy co reszta społeczeństwa i będzie miał takie samo DNA jak reszta społeczeństwa. Więc jak sądzisz - będzie się wyróżniał, czy nie?

                              > Ewolucja czlowieka dotyczy zmian w funkcjonowaniu jego mozgu a nie zmian w DNA.
                              > Od 17wieku gdzie calki i rozniczki kapowalo tylko dwoch ludzi na swiecie mamy miliony
                              > czy moze nawet miliard ludzi umiejacych sie tym poslugiwac mimo niewielkich zmian DNA.

                              Może poczytaj co to są memy, bo mam wrażenie że nie za bardzo łapiesz o co w tej ewolucji kulturowej chodzi.
                              Zmiany w "funkcjonowaniu mózgu" nie są dziedziczne. To że ja nauczę się różniczkowania i całkowania, to nie znaczy że moim dzieciom będzie się tego łatwiej nauczyć. Jedyne co może sprawić, że będzie im łatwiej, to wynalezienie lepszych metod nauczania. I to rzeczywiście się dzieje - wynajdujemy coraz lepsze metody nauczania. Ale to nie ma nic wspólnego z ewolucją, to jest po prostu postęp.
                          • maksimum Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 26.02.13, 04:05
                            asteroida2 napisał:

                            > > No to teraz zastanow sie czy rozwoj nie jest wynikiem zmian ewolucyjnych w ludziach?
                            >
                            > Nie jest. A wiesz skąd to wiem? Stąd, że DNA człowieka nie zmienia się w zależn
                            > ości od tego do jakiej szkoły poszedł albo co osiągnął w życiu. Każdy kto odebr
                            > ał choć średnie wykształcenie powinien to wiedzieć. Dziwię się, że ty tego nie wiesz.

                            Zmiany ewolucyjne to nie jest tylko zmiana DNA.Dziwie sie,ze tego nie wiesz.
                      • maksimum Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 26.02.13, 03:42
                        asteroida2 napisał:

                        > Mam wrażenie, że tobie po prostu chodzi o rozwój. Gdybyś używał słowa "rozwój"
                        > wszędzie tam, gdzie piszesz "ewolucja", to twoje wypowiedzi byłyby o wiele sens
                        > owniejsze.

                        Bo ewolucja to jest rozwoj,a ewolucja biologiczna to tylko czesc ewolucji w szerokim znaczeniu.

                        > Wtedy gdy pisałbyś o rozwoju osobistym, rozwoju państw i nawet o rozwoju całej
                        > ludzkości, to przypisywanie temu celu mogłoby mieć sens. Bo przypisywanie celu
                        > ewolucji biologicznej ma tyle samo sensu co przypisywanie celu ewolucji gwiazd.

                        Jesli selekcja naturalna jest celowa,to chyba jasne ze ewolucja jest rowniez celowa.

                        en.wikipedia.org/wiki/Natural_selection
                        "Natural selection is the gradual, non-random process by which biological traits become either more or less common in a population as a function of differential reproduction of their bearers. It is a key mechanism of evolution."
                        • nikodem123 Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 27.02.13, 13:52
                          "Mam talent"
                          Odcinek kolejny: "Jestem nieprzemakalny. Udowodnię, że tłumaczenie mi czegokolwiek, w jakikolwiek sposób nie przyniesie żadnych efektów".

                          Tu znowu masz szansę na wejście do ścisłego finału.
                          • maksimum Molekularna biologia inteligencji. 28.02.13, 16:22
                            www.scq.ubc.ca/the-genetic-basis-of-intelligence/

                            "The correlation between DNA sequence and behavioral differences such as intelligence is considered causal because DNA variations can lead to behavioral differences but behavioral differences do not change DNA sequences [6] . Several methods have been used for DNA research including linkage and association studies."

                            Korelacja miedzy biologicznym DNA a inteligecja jest luzna poniewaz zmiany w DNA moga prowadzic do zmian w zachowaniu ale zmiany w zachowaniu(inteligencja) nie wplywaja na DNA.

                            Mozna wiec zauwazyc ze DNA Polaka i Niemca jest niemal identyczne ale Niemiec jest znany z solidnosci,pracowitosci i punktualnosci a Polak glownie z samowoli.
    • jotde3 Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 21.02.13, 09:47
      różnice w dzietności całkowitej inteligentnych i tych drugich mogły być korygowane w czasie głodu i wojen bo tak jak ktoś tu pisał ludzie madrzy zawsze mieli mniej dzieci
      albo
      nie jest to prawdą i jak twierdzi maksiu może następować degeneracja naszego potencjału
      albo
      nastepuje coś jak pewna cykliczność w której to jednostki które miały szczęście znależć sie na wysokim poziomie IQ w wyniku dziedziczenia i innych zmiennych mają dzieci mniej i do tego głupsze od siebie i są oni zastepowani przez nastepnych .może jesteśmy jak pewne ryby których samice mogą zmienić sie w samca gdy ten ginie przy czym jakoś naszego IQ zwieksza sie ale nie przez proste dziedziczenie po rodzicach a w wyniku większego i dłuższego procesu .
      • maksimum Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 22.02.13, 04:00
        jotde3 napisał:

        > nastepuje coś jak pewna cykliczność w której to jednostki które miały szczęście
        > znależć sie na wysokim poziomie IQ w wyniku dziedziczenia i innych zmiennych m
        > ają dzieci mniej i do tego głupsze od siebie i są oni zastepowani przez nastepnych.

        www.newscientist.com/article/dn1520-iq-is-inherited-suggests-twin-study.html
        www.sparknotes.com/psychology/psych101/intelligence/section3.rhtml

        1-Family studies show that intelligence tends to run in families.
        2-Twin studies show a higher correlation between identical twins in IQ than between fraternal twins. This holds true even when identical twins reared apart are compared to fraternal twins reared together.
        3-Adoption studies show that adopted children somewhat resemble their biological parents in intelligence.
        -------------
        > przy czym jakoś naszego IQ zwieksza sie ale nie przez proste dzied
        > ziczenie po rodzicach a w wyniku większego i dłuższego procesu .

        IQ jest dziedziczne jak kolor oczu a zmniejszac lub zwiekszac mozesz zasob wiedzy.
        • jotde3 Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 22.02.13, 09:00
          maksimum napisał:
          > rel="nofollow">www.newscientist.com/article/dn1520-iq-is-inherited-suggests-twin-study.html
          > rel="nofollow">www.sparknotes.com/psychology/psych101/intelligence/section3.rhtml
          >
          > 1-Family studies show that intelligence tends to run in families.
          > 2-Twin studies show a higher correlation between identical twins in IQ than bet
          > ween fraternal twins. This holds true even when identical twins reared apart ar
          > e compared to fraternal twins reared together.
          > 3-Adoption studies show that adopted children somewhat resemble their biologica
          > l parents in intelligence.


          byłbym wdzieczny maksiu gdybyś mi odpisywał w jezyku w którym pisałem jeśli mozna

          > -------------
          > > przy czym jakoś naszego IQ zwieksza sie ale nie przez proste dzied
          > > ziczenie po rodzicach a w wyniku większego i dłuższego procesu .
          >
          > IQ jest dziedziczne jak kolor oczu a zmniejszac lub zwiekszac mozesz zasob wied
          > zy.

          tak jest i tak jak kolor oczu i za jego dziedziczenie nie jest odpowiedzialny jeden gen . a dziedziczenie IQ odbywa sie z nastepstwami które pokazuje rysunek "b" a nie "a"

          https://www.bioinformatyk.eu/wp-content/uploads/2010/05/rozkład_a_IQ.jpg
          • maksimum Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 26.02.13, 04:18
            jotde3 napisał:

            > byłbym wdzieczny maksiu gdybyś mi odpisywał w jezyku w którym pisałem jeśli mozna

            Zrodla w jezyku polskim sa niewiele warte i musisz korzystac z amerykanskich jak sie chcesz czegos nowego dowiedziec.

            • maksimum Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 28.02.13, 16:31
              www.scq.ubc.ca/the-genetic-basis-of-intelligence/

              "It has been reported that heritability for intelligence increases during development, resulting in heritability as high as 80% in adulthood while there is also some evidence that heritability might be lower in adulthood than in childhood [10,11]."

              Inteligencja jest dziedziczna w 80%,choc w duzo znacznie wiekszym stopniu w dzicinstwie niz w pozniejszym wieku,co wskazuje na to,ze w dziecinstwie jest dziedziczna w 100% a w okresie pozniejszym wiekszy wplyw na rozwoj inteligencji ma negatywny wplyw srodowiska.
              • kala.fior Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 28.02.13, 19:56
                A czy czytasz do końca swoje źródła? A czy jesteś pewien ze w ogóle rozumiesz to co czytasz?

                Oto konkluzja podanego artykułu:

                "Conclusion

                There remains a lack of scientific precision for the definition of intelligence, although many scientists use the psychometric definition, g (general cognitive ability). Whether nature or nurture influences intelligence remains a matter of debate between geneticists and environmentalists, and sits at about 50/50. Intelligence appears to be controlled in part by quantitative trait loci (QTLs). Multiple-gene systems like intelligence result in dimensions (quantitative traits) as opposed to disorders (qualitative dichotomies). The objective of QTL study is to discover multiple genes with different sized effects contributing to the variation of the trait. Several methods including linkage and association have been used for discovering the QTLs. Postgenomics holds promise for understanding the genetics of intelligence."

                Youtube ma lepsze źródła, na przykład Exhibit K
                • maksimum Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 28.02.13, 22:31
                  kala.fior napisał:

                  > A czy czytasz do końca swoje źródła? A czy jesteś pewien ze w ogóle rozumiesz
                  > to co czytasz?
                  >
                  > Oto konkluzja podanego artykułu:
                  >
                  > "Conclusion
                  >
                  > There remains a lack of scientific precision for the definition of intelligence
                  > , although many scientists use the psychometric definition, g (general cognitiv
                  > e ability). Whether nature or nurture influences intelligence remains a matter
                  > of debate between geneticists and environmentalists, and sits at about 50/50.

                  Ja czytam i rozumiem a ty czytasz i nie rozumiesz i taka jest miedzy nami roznica.
                  W tym artykule wyzej genetycy wyraznie wykazali doswiadczalnie czyli naukowo ze inteligencja jest dziedziczna w ok 80% a te slowa na koncu to jest zwykla debata miedzy genetykami a environmentalist nie poparta zadnymi badaniami naukowymi,tylko zwykla pyskowka miedzy dwiema grupami ludzi.A w pyskowce jak to w pyskowce kazdy ma swoje zdanie,wiec ustalaja ze prawda jest po srodku.
                  To tak jakbys postawil siebie,asteroide,dawwkins i nikodema i przeciwstawil ich np mnie i tych ktorzy rozumieja ewolucje i rozwoj inteligencji u czlowieka i wyszloby ze jest 50/50.

                  A wtedy gdybys pozwolil asteroidzie kasowac moje posty-to wyszloby ze ci niekumaci sa w wiekszosci i tym samym maja racje na zasadzie wiekszosci.
                • maksimum Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 28.02.13, 22:33
                  kala.fior napisał:

                  > A czy czytasz do końca swoje źródła? A czy jesteś pewien ze w ogóle rozumiesz
                  > to co czytasz?
                  >
                  > Oto konkluzja podanego artykułu:
                  >
                  > "Conclusion
                  >
                  > There remains a lack of scientific precision for the definition of intelligence
                  > , although many scientists use the psychometric definition, g (general cognitiv
                  > e ability). Whether nature or nurture influences intelligence remains a matter
                  > of debate between geneticists and environmentalists, and sits at about 50/50.

                  Co innego jest umiejetnosc czytania a calkiem co innego umiejetnosc czytania ze zrozumieniem.
                  • kala.fior Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 01.03.13, 09:24
                    Masz z pewnością racje.
      • jotde3 Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 01.03.13, 11:03
        jotde3 napisał:
        > nastepuje coś jak pewna cykliczność w której to jednostki które miały szczęście
        > znależć sie na wysokim poziomie IQ w wyniku dziedziczenia i innych zmiennych m
        > ają dzieci mniej i do tego głupsze od siebie i są oni zastepowani przez nastepn
        > ych .może jesteśmy jak pewne ryby których samice mogą zmienić sie w samca g
        > dy ten ginie przy czym jakoś naszego IQ zwieksza sie ale nie przez proste dzied
        > ziczenie po rodzicach a w wyniku większego i dłuższego procesu .

        nikt tego pomysłu nie podjął a szkoda.
        wyobrażcie sobie że geny na IQ plątaja sie w naszym genomie jak geny na homoseksualizm ( bo inaczej już dawno osobnicy homo by wygineli ) . osobnicy z wiekszą inteligencja są więc jak liscie na drzewie , zapewniają społeczeństwu rozwój ale za rozmnażanie odpowiada pestka . liscie na zime opadają ale i tak drzewo wypuści następne . troche to poetyckie ale trudno :)

        • maksimum Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 01.03.13, 17:13
          jotde3 napisał:

          > wyobrażcie sobie że geny na IQ plątaja sie w naszym genomie jak geny na homose
          > ksualizm ( bo inaczej już dawno osobnicy homo by wygineli ) .

          Ja zalozylem watek o homoseksualizmie ale byl on na za wysokim poziomie intelektualnym dla adminow i go wycieli.

          Inteligencja jest budowana w czlowieku z pokolenia na pokolenie podobnie jak wyraz twarzy i sylwetka.To ze w jakims pokoleniu ludzie o wysokiej inteligencji nie maja wielkich osiagniec swiadczy prawdopodobnie o malej ambicji,pracowitosci czy tez slabym zdrowiu.
          Instynkt samozachowawczy rowniez ulega oslabieniu gdy rodzice maja potezne osiagniecia i wydaja sie one dzieciom nie do przeskoczenia,a jednoczesnie byt materialny maja zapewniony na kilka pokolen do przodu.
          Przypadek nie rzadzi ewolucja ale w poszczegolnych przypadkach ludzie moga nie dawac sobie rady z sukcesem.Sukces ich przerasta i nastepuje degeneracja.




          • jack79 Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 01.03.13, 23:47
            wyborcza.pl/1,75477,13491054,Milion_dolarow_na_szkole_bez_granic__w_ktorej_dzieci.html#MT
            • maksimum Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 02.03.13, 00:31
              Ten gosciu Sugat Mitra jest mocno lewicowy i on proponuje nauczanie nowych technologii zaczynac w szkolach i miejscach najbiedniejszych,na zasadzie ze najmadrzejsi i tak sobie dadza rade.
              Tylko kto wtedy bedzie prowadzil narod do przodu?
              Czy ci najbiedniejsi ktorym da sie najlepszy dostep do nowych technologii czy jak zwykle najmadrzejsi ktorym jak zwykle bedzie sie rzucac klody pod nogi?
              • nikodem123 Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 02.03.13, 00:50
                maksimum napisał:

                > Tylko kto wtedy bedzie prowadzil narod do przodu?

                E, tam!
                Ja wierzę, że to Ty poprowadzisz naród do przodu.
                Jak tylko znajdziesz sobie naród. Naród, który będzie chciał być prowadzony do przodu.
                • maksimum Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 02.03.13, 04:53
                  > Ja wierzę, że to Ty poprowadzisz naród do przodu.

                  Narod takich jak ja nie rozumie i nigdy nie wybierze takiej osoby w wyborach popularnych.
                  Ci najmadrzejsi robia kariery w biznesach prywatnych.

                  > Jak tylko znajdziesz sobie naród. Naród, który będzie chciał być prowadzony do przodu.

                  Po co mnie byc nauczycielem szerokich mas,zeby pozniej ewentualnie mogly konkurowac z moimi dziecmi?
                  Mnie wystarczy uczenie wlasnych dzieci,a reszta niech pobiera nauki w szkolach.
              • jack79 Re: Czy IQ nam rosnie czy spada? 03.03.13, 13:58
                > Ten gosciu Sugat Mitra jest mocno lewicowy i on proponuje nauczanie nowych tech
                > nologii zaczynac w szkolach i miejscach najbiedniejszych,na zasadzie ze najmadr
                > zejsi i tak sobie dadza rade.

                a co to przeszkadza najmądrzejszym? no i najmądrzejsi do szkół nie chodzą? :)

                > Czy ci najbiedniejsi ktorym da sie najlepszy dostep do nowych technologii czy j
                > ak zwykle najmadrzejsi ktorym jak zwykle bedzie sie rzucac klody pod nogi?

                a jakież to kłody się rzuca pod nogi bogatym w tym przypadku?

                i czemu tym biednym odmawiasz inteligencji?
                myślisz że miałbyś szanse opanować bez instrukcji jakieś urządzenie szybciej niż te dzieciaki?

                p.s. słyszałeś o tym że zapytano kiedyś świeżych absolwentów harwardu czemu latem jest ciepło a zimą zimno? prawidłowej odpowiedzi udzieliło 2 na 23 pytanych - to są Ci Twoi najmądrzejsi :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka