nikodem123
03.01.14, 23:45
Przeczytałem na gazeta.pl polecane sposoby na kaca, albo też walka z mitami na ten temat.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15203249,Nie_chcesz_miec_kaca__Zjedz_cos_tlustego__A_jesli.html#Cuk
Porad udzielał profesor - toksykolog, jednak niektóre jego tezy wprowadziły mnie w osłupienie.
Wiem, on jest profesorem specjalistą, a ja nie, więc polemika z nim będzie "kopaniem się z koniem" - jednak, co mi tam.
1.
"Przede wszystkim, jeśli już spożywa się alkohol, należy pić dużo wody, rzecz jasna, niekoniecznie popijając każdy kieliszek."
Spożywanie wody w trakcie picia może mieć sens, ale jeśli chcemy w trakcie imprezy dużo siusiać. Alkohol zaburza wydzielanie wazopresyny, która hamuje wydzielanie wody przez nerki. Nie wiem, czy w trakcie imprezy pijąc wodę jesteśmy w stanie uzupełnić jej utratę z powodu deficytu wazopresyny.
2.
"W czym pomaga picie wody?
- Alkohol ulega rozcieńczeniu,"
Czy dziennikarz, coś źle usłyszał, czy profesor dokonał jakiegoś "skrutu myślowego"?
Przecież nie jest problem stężenie alkoholu we krwi, ale jeko stężenie we WSZYSTKICH płynach ustrojowych! Ile tej wody należało by wypić? 8? 10? litrów? Przecież toksykolodzy wiedzą, że forsowna diureza (w pacjenta leje się tyle wody ile żyły wytrzymają i równocześnie podaje się leki moczopędne) w przypadku zatrucia zagrażającego życiu jest CAŁKOWICIE nie skuteczna. Alkoholu w organizmie nie da się ani rozcieńczyć, ani odsiusiać.
3.
"A co, jeśli ktoś na imprezie nie pił dużo wody, a dopiero po powrocie do domu, już będąc pijanym, będzie chciał jej wypić np. 1,5 l. Czy to coś da?
- Już nie tak bardzo. Można wypić wodę po imprezie, ale lepiej ją pić w trakcie."
Odwrotnie!
Jaki sens ma picie wody, gdy mózg zgłupiał i przestał wydzielać wazopresynę. Mózg jest plastyczny. Po pierwotnym odurzeniu wydzielanie wazopresyny nieomal wraca do normy. To właśnie po imprezie powinniśmy się solidnie nawodnić, aby uzupełnić te straty, które spowodował nie dobór tego hormonu. Do tego, gdy było "dance - dance" i utrata wody z potem, to przecież staje się oczywiste, że H20 trzeba pić.
4.
"Często słyszymy, jak niektórzy mówią, że jednego dnia mogą wypić więcej, a za trzy dni mniej, i nie wiedzą dlaczego. A to po prostu enzymy,"
Prawda, ale nie do końca. Profesor nie bierze pod uwagę plastyczności mózgu.
5.
" Lepiej wyjść na świeże powietrze, ale na krótko, aby nie wyprowadzać ciepła z organizmu. Chwilowe schłodzenie dobrze robi, bowiem człowiek wyrzuca z siebie po alkoholu duże ilości ciepła, a ono zgromadzone pod ubraniem może spowodować przegrzanie organizmu."
"Wyrzuca"? Zgoda, a właściwie to traci poprzez rozszerzone naczynia skórne.
Przegrzanie organizmu? To profesor nie wie, że po alkoholu zamarza się szybciej niż na trzeźwo? Spożycie alkoholu nie powoduje wzrostu produkcji ciepła, lecz jedynie szybszą jego utratę.
6.
Domowe sposoby na kacA.
"5. Wypicie "sodówki" - napoju z wody, sody oczyszczonej i octu
- Sodówka? Pierwsze słyszę. W czym to ma niby pomóc?! A! Wiem! To jest tak ohydne, że jak się to wypije, człowiek zapomni o kacu.
Jeśli dobrze są dobrane proporcję sody oczyszczonej i octu, tak aby ocet nie strawił sody to ma to głęboki sens metaboliczny. Zresztą bufor octanowo- sodowy, który powstanie nadal będzie miał korzystne właściwości. Przecież na kacu rozwija się kwasica metaboliczna! Najlepiej zapodać czystą sodę, ale kto to łyknie?
Przecież sam profesor zaleca spacery na świeżym powietrzu, albo łóżko przy otwartym oknie. Po co? Po to, aby płucom ułatwić pozbywanie się CO2, co stanowi kompensację dla tejże kwasicy.
Przecież to z życia wiadomo, że na kacu zionie się "kwachem". A każdy wysiłek powoduje niewspółmierne pogłębienie oddechu.
7.
"4. Napicie się soku pomidorowego, z ogórków kiszonych lub z kiszonej kapusty
- Większość tych soków działa na tej zasadzie, że są orzeźwiające, może z wyjątkiem soku pomidorowego. Wypicie ich może spowodować, że człowiek się raźniej poczuje, ale nie wpłyną na procesy biochemiczne,"
Zaraz! To są napoje zawierające duże ilości sodu, a w przypadku pomidorowego - potasu.
Do tego - woda!
Jeśli doszło do odwodnienia z niedoborem sodu, tego niedobrego sodu z soli kuchennej (czego komórki mózgu wyjątkowo nie lubią, bo zaburza ich to metabolizm, a niski poziom sodu nie wzmaga pragnienia), bo było dance-dance i właśnie dużo pitej wody z kranu, to takie soki mogą zdziałać cuda.
Żeby nie było...
Pozostałe tezy są absolutnie do zastosowania.
Mój konsensus byłby taki:
1.
Warto pić wodę w czasie imprezy, bo alkohol odwadnia.
2.
Warto się schłodzić na powietrzu, bo z potem tracimy wodę, lecz żaden udar cieplny nam nie grozi.
3.
Koniecznie warto się opić wodą przed spaniem, bo wydzielanie wazopresyny już zostało znormalizowane, więc mamy szansę na skuteczne nawodnienie. Odwodnienie komórek nerwowych to też jest jeden z mechanizmów kaca.
4.
Pić dużo wody w "day-after" W zgodzie z profesorem - z mineralizowanej.
5.
Kopiasta łyżka sody przed snem i na początku "day-after" nie jest bezsensownym pomysłem. Przeciwdziała kwasicy metabolicznej i dostarcza sodu, gdyby było to odwodnienie z niskim jego poziomem.
6.
Soki z kapusty i ogórków nie są takie głupie.
7. Ostrzeżenie
Preparaty na kaca - nie radzę!
Zazwyczaj zawartość dwuwęglanów, czyli sody oczyszczonej jest tam homeopatyczna, natomiast zawierają bardzo często paracetamol.
Paracetamolu dla skatowanej wątroby alkoholem - nie radzę.