bonobo44 14.04.14, 16:54 przekroczył pół drogi w stronę Marsa. Induska sonda dotrze tam 24 września. Należy wierzyć, że sprawdzi się lepiej niż japońska. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bonobo44 मङ्गलयान 16.04.14, 00:50 istotnie, gdyby ta indyjska sonda była niewiastą spowitą w sari, łapiącą weń wiatr słoneczny i żeglującą w stronę Marsa, mógłbym napisać o niej Induska 8-) Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 индycы 25.09.14, 22:37 Хoрoшyю религию придyмaли индycы... Стремилacь ввыcь дyшa твoя - Рoдишьcя внoвь c мечтoю, śpiewał Влaди́мир Семёнoвич Выcóцкий www.kulichki.com/vv/pesni/kto-verit-v-magometa.html nigdy bym nie pomyślał, że to nie Japonia, nie Chiny, a właśnie Indie pójdą w ślad za marzeniem jako pierwsi w Azji - należą się im podziw i gratulacje Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Re: Mangalyaan 25.09.14, 22:22 Po Rosji, USA i Europie witamy w klubie 8-) Japończykom omal się nie powiodło ciut wcześniej... Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Maven 28.09.14, 01:22 Bo i zawartość nieporównywalna :-) Obiekt indyjski ma symboliczną aparaturę, to głównie demonstrator. Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Re: Maven 28.09.14, 01:28 nie, nie... to głównie wynik różnicy kosztów koszty nawet bardzo zaawansowanej aparatury to w tym nie więcej niż milion dolarów ze strony, na którą się powołuję, Polska mogłaby tam już dawno umieścić orbitera w tej samej cenie co Indie (korzystając jak ESA z rosyjskiego transportu) Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Maven 28.09.14, 01:52 Aparatura kosztuje tu zdecydowanie więcej niż milion dolarów. Lecz co istotniejsze - bardzo kosztuje też zapewnienie działania skomplikowanej aparaturze! Nie mówiąc o wielu zasadniczych różnicach - próbnik amerykański przeznaczony jest do długotrwałego działania, jest też stacją przekaźnikową dla innych sond itd. Zakres funkcjonalności i stawiane warunki niezawodności są znacznie wyższe. Owszem, jest zdecydowana różnica w "robociźnie" hinduskiej i amerykańskiej. Zauważ jednak, że Hindusi nie stali się konkurencyjni w konstruowaniu satelitów czy ich wynoszeniu - a współczesny rynek jest bardzo czuły na takie rzeczy, konkurencję mamy dziś ostrą. Być może w przyszłości sytuacja ulegnie zmianie. Zastanawiający jest tu jednak przykład Chin, którym nie udało się zdominować np. rynku wynoszenia obiektów na orbity, choć dominują w tylu innych przemysłowych dziedzinach. Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Maven 28.09.14, 02:19 Dodam jeszcze, że zapewnienie aparaturze - w większej jej ilości i bardziej wyrafinowanej! - spełnienia odpowiednich warunków i wyraźnie szerszy zakres zadań pojazdu spowodował, ze pojazd amerykański jest też ponad 2,5 razy cięższy i koszty wystrzelenia takiej masy w kierunku Marsa też odegrały swoją rolę. Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Cassini 28.09.14, 02:38 niewątpliwie amerykański satelita jest bardziej wyspecjalizowany, ale też NASA ma za sobą znacznie bogatsze doświadczenie niż ISRO z drugiej strony takie np. laboratorium CASSINI (istna ciężarówka kosmiczna) zostało "zakasowane" przez taniutką część tego projektu, którą stanowił ESAński lądownik na Tytanie, na którym nota bonobo Polska umieściła dobrze spisującą się aparaturę odbierającą dźwięki z tego lądowania (to też było na owe czasy spore novum) Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Hyperion 2 28.09.14, 01:52 jego wykonanie kosztowało... 40 tys. zł koszt mocnego sterowania radiowego to najwyżej drugie tyle za ułamek kosztów amerykańskiego Curiosity (2, 5 miliarda dolarów!) bylibyśmy w stanie wysłać na Marsa lądownik z łazikiem klasy Opportunity "The Mars Exploration Rovers launched in 2003 on a 283-million-mile (455.4 million km) journey to hunt for water on Mars. The $800-million cost for the two of them covered a suite of science instruments. Site survey tools included a panoramic camera, as well as a mini-thermal emission spectrometer that was supposed to search for signs of heat. Each rover also had a small arm with tools such as spectrometers and a microscopic imager." www.space.com/18289-opportunity-rover.html porządny minispektrometr IR można dziś nabyć za ca. 20 tys dolarów kamery to koszt analogiczny Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Hyperion 2 28.09.14, 01:56 Powodzenia w budowie tanich pojazdów kosmicznych i rakiet :) Rynek jest lukratywny, tylko na niego wejść. Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Re: Hyperion 2 28.09.14, 02:16 szkopuł w tym, że do niedawna polskie badania kosmiczne traktowane były w Polsce bardziej jak badania... komiczne, niż zapewniające rzeczywisty awans technologiczny i cywilizacyjny to pokutuje do dzisiaj, mimo, że od stycznia ma zacząć działać PAK; Polska wpłaca do ESA rocznie 60 mln euro i właściwie niemal nic z tego nie ma; PAK ma to zmienić i jego powołanie dowodzi przynajmniej zmiany myślenia naszych polityków; ale - niestety - wciąż jeszcze nie ulega to zmianie w kręgach naszych... pracowników naukowych; niedawno na pewnym sympozjum, na które mnie zaproszono, prezentowałem możliwości nowego programu europejskiego, sugerując celowość wykorzystania dla jego potrzeb w Polsce wyników przyszłych Sentineli, a nawet sugerując nieśmiało możliwość wysłania własnego (potrzebnego do realizacji proponowanego przykładowego projektu) satelity konkurencyjnego w stosunku do niektórych z prywatnego sektora; ta moja sugestia wzbudziła niekłamaną wesołość znacznej części sali, a prowadzący sesję dosłownie podziękował mi za ten "komiczny" aspekt mojego wystąpienia 8-(44 Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Hyperion 2 28.09.14, 02:21 Rzeczywiście, pokutuje w Polsce takie przekonanie, że badania Kosmosu czy z Kosmosu są "nie z tej Ziemi", czymś baśniowo-nierealnym. Cóż, liczmy na zmianę - choćby poprzez współprace w ramach ESA. Odpowiedz Link Zgłoś