Gość: coma
IP: *.dyn.optonline.net
07.04.02, 07:13
Chcialbym tutaj przypomniec dosc stary i znany paradoks
dotyczacy nieskonczonosci a ktory moze miec pewien zwiazek
z watkiem pt."o nieskonczonosci slow kilka"
A wiec jest to tzw. paradoks zolwia i zajaca;
Otoz, zajac i zolw znajduja sie w punktach A i B i zajac
goni zolwia; kiedy przybiega do punktu B w tym czasie zolw
przemieszcza sie do punktu C, a jak zajac przybiega do C to
zolw w tym czasie jest juz w nastepnym punkcie D itd.itd.itd
az w nieskonczonosc;
A zatem zajac nigdy nie dogoni zolwia.
Gdzie tutaj jest "pies pogrzebany"?