HAARP i SURA

04.02.06, 12:31
oraz więcej ekspertów zastanawia się, czy ostatnia seria potężnych cyklonów
nie ma związku z eksperymentami nad bronią meteorologiczną

Nikaragua, Honduras i Kostaryka przygotowują się do uderzenia trzynastego w
tym sezonie huraganu atakującego Amerykę Środkową, w jaki przekształca się
stopniowo burza tropikalna Beta. W Nikaragui i Hondurasie ewakuowano
dziesiątki tysięcy mieszkańców miejscowości leżących na zagrożonych terenach.
Seria potężnych cyklonów, które w ostatnim czasie nawiedziły rejon Zatoki
Meksykańskiej, wywołała szereg spekulacji na temat tego, czy były one jedynie
dziełem natury, czy też miały związek z ludzką aktywnością. Obserwatorów
uderza fakt, że każdy następny huragan jest potężniejszy od poprzedniego.
Pogłoski o programach badawczych zmierzających do stworzenia broni
meteorologicznej, która miałyby wywoływać klęski żywiołowe, aby zniszczyć
przeciwnika - nie są niczym nowym. Po serii tragicznych w skutkach huraganów,
jakie przetoczyły się przez południowe stany USA, amerykański meteorolog Scott
Stevens skierował głośne oskarżenia pod adresem Rosji. Stwierdził on, że
huragan Katrina, który dotkliwie spustoszył Nowy Orlean, został sztucznie
wywołany przez rosyjskich specjalistów wojskowych za pomocą tajnej broni
meteorologicznej działającej na zasadzie generatora elektromagnetycznego. Z
kolei Jerry E. Smith w wydanej również w Polsce książce "HAARP - broń
ostateczna" ostrzega przed amerykańskimi pracami nad bronią geofizyczną na
Alasce. Smith alarmuje, że wprowadzenie tej broni do użytku uczyniłoby jej
właścicieli praktycznie bezkarnymi. Projekt HAARP oprócz manipulowania pogodą
pozwalałby też na niszczenie satelitów na orbicie i międzykontynentalnych
pocisków balistycznych, a także umożliwiłby sprowadzanie na wybrany obszar fal
promieniowania równie niszczącego jak bomba nuklearna. Jednak doniesienia te
ocenia się powszechnie za mało prawdopodobne.
Za znacznie bardziej wiarygodne uznano informacje, że w trzech ośrodkach
badawczych na naszym globie trwają intensywne prace nad możliwością stworzenia
nowej broni masowego rażenia, która wywoływałaby katastrofalne anomalie
pogodowe. Dyrektor rosyjskiego Naukowo-Badawczego Instytutu Radiofizycznego
Siergiej Sniegiriew wymienia trzy obiekty na świecie, w których testuje się
możliwości wywoływania zmian pogodowych na wielką skalę. - Jeden znajduje się
na Alasce - renomowany HAARP, drugi w Norwegii w Tromso, a trzeci pod nazwą
"Sura" mieści się u nas, w Rosji - ujawnił. "Sura" nie jest wszakże jedynym
tego typu projektem badawczym, nad którym pracuje Rosja.
Według Stevensa, "w latach 60. i 70. ZSRS opracował i szczycił się swoimi
technologiami modyfikującymi pogodę, które zaczęto stosować wobec USA od 1976
r.". Twierdzenia amerykańskiego meteorologa ze stanu Idaho postanowili
sprawdzić dziennikarze "Nowych Izwiestiej", którzy wybrali się na poszukiwanie
"supertajnego urządzenia rosyjskiego służącego do sterowania pogodą" i... je
odnaleźli. Zdaniem naukowca, jeszcze za czasów sowieckich znajdowały się tam
tajne instalacje, zdolne do wywierania zgubnego wpływu na pogodę w dowolnym
punkcie globu ziemskiego. To sensacyjne oświadczenie zostało momentalnie
podchwycone przez prasę amerykańską.

"Sura": staruszka rodem z ZSRS
Rosyjski obiekt "meteorologiczny" "Sura" jest porównywalny co do mocy z
amerykańskim HAARP i leży na centralnym pasie Rosji, w głuszy, 150 kilometrów
od Niżnogo Nowgorodu. Obiekt należy do Naukowo-Badawczego Instytutu
Radiofizycznego, zaliczanego do wiodących w ZSRS. "Surę" tworzy dzisiaj zestaw
rdzewiejących, podniszczonych z powodu braku pieniędzy, a mimo to ciągle
jeszcze funkcjonujących stojaków. Na placu o powierzchni 9 ha stoją równe
szeregi 20-metrowych anten, które od dołu zarastają krzakami. W centrum pola
antenowego stoi wielka tuba - źródło promieniowania o wielkości chaty
wiejskiej, za pomocą której badane są procesy akustyczne zachodzące w
atmosferze. Na brzegu pola znajduje się budynek z nadajnikiem radiowym i
podstacją transformatorową, a dalej - blok laboratoryjny i gospodarczy.
"Surę" zaczęto budować jeszcze pod koniec lat 70., a oddano ją do użytku w
1981 r. Dzięki jej unikatowym instalacjom uzyskano nadzwyczaj interesujące
rezultaty zachowania się jonosfery. Odkryto m.in. efekt generowania
promieniowania o niskiej częstotliwości w czasie modulowania prądów
jonosferycznych, nazwany później od imienia inicjatora instalacji efektem
Hetmancewa.
Początkowo eksperymenty na "Surze" były finansowane w znacznym stopniu przez
resort obrony, ale po rozpadzie ZSRS prace zostały przerwane. Oficjalnie
obecne badania mają służyć celom naukowym, a tamtejsi naukowcy uczestniczą w
międzynarodowych projektach badania jonosfery.
Zasadnicza różnica pomiędzy "Surą" a HAARP polega na tym, że rosyjskie
instalacje leżą na średnich szerokościach geograficznych, a nie polarnych,
gdzie występuje zjawisko zorzy polarnej. A przecież na północy schodzą się
linie natężenia magnetosfery Ziemi. Oddziałując na nią, można wpływać na stan
magnetosfery, co najmniej wywoływać sztuczne zorze polarne, a w skrajnej
mierze - doprowadzać do rozstrojenia układów elektronicznych sztucznych
satelitów i innej aparatury, a także do "zacinania się" pracy naziemnych
systemów elektronicznych.
"Nowyje Izwiestija" zastrzegają się, że mimo osiągnięć rosyjskich naukowców
nie opanowali oni jeszcze umiejętności nasyłania huraganów na USA. Wprawdzie -
jak zauważa rosyjska gazeta - "badania wzajemnych związków pomiędzy klęskami
żywiołowymi a zaburzeniami w jonosferze i magnetosferze nie są w Rosji
prowadzone tak szeroko, jak w USA, jednakże są prowadzone".
Na początku lat 80., kiedy "Surę" dopiero zaczęto aktywnie eksploatować, w
atmosferze w zasięgu jej działania zaobserwowano interesujące anomalie. Wielu
pracowników naukowych widziało dziwne światła, palące się czerwone kule, które
wisiały nieruchomo bądź z dużą prędkością przemieszczały się po niebie. Nie
było to UFO, a jedynie luminescencja wykształconych tworów plazmy. Na obecnym
etapie badanie świecenia jonosfery w czasie aktywnej ingerencji należy do
jednej z najważniejszych dziedzin poszukiwań. - Oddziaływanie na pogodę jest
możliwe, ale nie w tak wielkiej skali, jak huragany Katrina czy Rita. Ani my,
ani oni, na razie nikt nie umie tego robić - tłumaczy szef Naukowo-Badawczego
Instytutu Radiofizycznego Jurij Tokariew, wyjaśniając, że instalacjom brakuje
odpowiednio dużych mocy. - Nawet tej mocy, jaką w najbliższej przyszłości
pragną osiągnąć naukowcy w HAARP, nie wystarczy, aby efektywnie wywoływać
klęski żywiołowe - ocenia Tokariew.
Obecnie "Sura" działa około 100 godzin w ciągu roku. Instytutowi brakuje
pieniędzy na opłacenie elektryczności koniecznej szczególnie przy
eksperymentach wykorzystujących elementy grzewcze. Tylko jeden dzień
intensywnej pracy instalacji mógłby pozbawić poligon miesięcznego budżetu.
Amerykanie przeprowadzają eksperymenty na HAARP po 2000 godzin rocznie.
W ciągu najbliższych kilku lat HAARP miałby osiągnąć projektowaną moc 3,5
gigawatów, dzięki czemu mógłby zdeklasować siłę "Sury". Rosjanie obawiają się,
że tym samym bezpowrotnie utraciliby zdolność do dotrzymywania kroku
Amerykanom. Twierdzą oni, że obecnie, pomimo załamania się budżetu w latach
90., wyprzedzają Amerykanów w rozumieniu procesów zachodzących w jonosferze.
Rosyjscy pracownicy naukowi zmuszeni są czuwać w nocy, by uchronić swoje
instalacje przed złodziejami metali kolorowych.

HAARP: tęsknota za mocą?
Na Alasce w pobliżu miejscowości Gakona znajduje się las anten o 25-metrowej
wysokości podłączonych do nadajników o wysokiej częstotliwości radiowej. Cała
instalacja zajmuje 15 ha i tworzy HAARP (High Frequency Active Auroral
Research Program). Przestrzeń powietrzna nad obiektem została zamknięta dla
wszystkich rodzajów samolotów cywilnych i wojskowych. Po wydarzeniach 11
września 2001 r. wokół HAARP rozmieszczono systemy obrony antyrakietowej
"Patriot".
    • misio9928 Re: HAARP i SURA 04.02.06, 12:41
      Witam

      Co sądzicie o tym artykule ??? Bo brzmi to troche jak SF ?? Czy tego typu
      kompleksy moga posiadać takie ciekawe funkcje ?? Czy jest to raczej kolejna
      teoria spiskowa wsród tysięcy na necie. Może ktoś sie tutaj troche orientuje w
      tym temacie?? Czy Fale ELF naprawde mają takie ciekawe zastosowanie ??
Pełna wersja