Propozycja misji flagowej dla NASA

30.09.06, 00:00
Ludki z Science Mission Directoriate proponują nową misję klasy flagowej
(flagship mission).
www.space.com/searchforlife/seti_europa_060928.html
Takie misje są najdroższymi pojedyńczymi projektami z budżetem idącym w
miliardy dolarów. Takie klasy misją były Voyagery, taka była misja do Jowisza
zwana Galileo, taka też jest aktualna misja do Saturna Cassini&Huygens. Takie
misje są szczytem możliwości Ludzkości w jej badaniu wszechświata.

Cel tej następnej misji flagowej? Znów wyruszymy do Jowisza, jednakże w
odróżnieniu od Galileo misja ta jest specjalnie dedykowana Europie, jednemu z
największych czterech księżyców gazowego olbrzyma. Wysokie koszta tej misji są
spowodowane miedzy innymi dosc nieprzyjemnymi warunkami, jakie panują w tej
okolicy - Jowisz generuje gigantyczną radiację, która sfajczy większość
elektroniki. Oczywiście, na tę misję poleci elektronika moocno uodporniona na
tego typu rozrywki. A za to trzeba zabulić, mając w pamięci, że i tak to mocno
skróci żywot statku.

Co jest takiego w tym księżycu, że Człowiek chce ponownie wydać miliardy, by
polecieć w te same okolice? Wszelkie znaki na niebie i ziemi, a raczej lodzie,
wskazują, że pod kilometrmai lodowej skorupy kryje się głęboki, gigantyczny
słony ocean. Na tym (a raczej w tym) księżycu mamy wszystko, co potrzebne, by
mogła powstać najprzedziwaczniejsza znana chemia wszechświata: życie. Związki
organiczne, woda i źródło energii.

Aktualnie Europa ocenianymi szansami na istniejące tu i teraz życie przebija
wszystkie inne potencjalne miejsca (nie licząc Ziemi), z Marsem włącznie.

Jeśli wszystko pójdzie dobrze (a wcale nie musi, biorąc pod uwagę ostatnie
budźetowe lata NASA i cięcie wszystkiego w celu finansowania Międzynarodowej
Porażki Kosmicznej), misja mogłaby wystartować z Ziemi w 2015 i lata później
dotrzeć do Jowisza.

"Mapa drogowa" Science Mission Directoriate :
www.lpi.usra.edu/vexag/road_map_final.pdf
    • dawwwkins Jednak Mars 30.09.06, 10:15
      Ciesząc się z projektu ciekawej misji, zarazem się jednak zastanawiam, czy nie
      przesadzasz, pisząc:

      > Aktualnie Europa ocenianymi szansami na istniejące tu i teraz życie przebija
      > wszystkie inne potencjalne miejsca (nie licząc Ziemi), z Marsem włącznie.

      Nie jest to aby myślenie życzeniowe? Takie rodem z "2010"? (Już pomijam, że
      trochę zależy, kto ocenia :D)
      Z Marsa masz sporo podejrzeń typu gazy mogące mieć biologiczne pochodzenie,
      skały osadowe, etc - co daje jakieś szanse na życie bakterii np. kilka metrów
      pod powierzchnią. A co mamy na Europie? Podejrzenie, że jest tam słony ocean?
      Masz jakąś "twardą" przesłankę za istnieniem tam życia?

      Serio pytam. Nie linkuj, tylko wypisz te argumenty za życiem na Europie.
      • madcio Mimo to Europa ;P 30.09.06, 13:50
        > Z Marsa masz sporo podejrzeń typu gazy mogące mieć biologiczne pochodzenie,
        Metan może być wyprodukowany taże przez wulkanizm. Choć korelacja miejsc
        występowania metanu z miejscami, gdzie podejrzewa się istnienie powierzchniowej
        wody jest interesująca. Ale niestety to za mało, zwłaszcza w tak ważnej sprawie
        jak życie.

        Na marginesie, rudawe zacieki na powierzchni Europy są równie ciekawe. Ale bym
        się śmiał, gdyby się okazało, że dowód na istnienie życia poza Ziemią był
        widoczny dla wszystkich od wielu dekad... (nawiązuję do spekulacji, że owe
        zacieki są resztkami organicznymi pochodzącymi od żywych stworzeń - martwe
        organizmy, produkty przemiany materii, cokolwiek)

        > skały osadowe, etc - co daje jakieś szanse na życie bakterii np. kilka metrów
        > pod powierzchnią.
        I tak mi się wydaje że globalny słonowodny ocean to znacznie lepsze miejsce dla
        życia niż parę metrów pod zabójczymi związkami chemicznymi i wrednym
        promieniowaniem. Innymi słowy, jesli istnieje życie i na Marsie, i na Europie,
        Europejskie bedzie bardziej rozwinięte, będzie miało większą bioróżnorodność itd.

        > A co mamy na Europie? Podejrzenie, że jest tam słony ocean?
        To nie podejrzenie. Praktycznie nie może być to cokolwiek innego.

        > Masz jakąś "twardą" przesłankę za istnieniem tam życia?
        Nie mam. A ty masz "twardą" przesłankę za istnieniem tu i teraz życia na Marsie?
        Przecież jest możliwe, że na Marsie kiedyś życie było, ale już go nie ma...
        • dawwwkins W kwestii przesłanek 30.09.06, 14:35
          Zachodzi jakościowa różnica pomiędzy "miejscem, w którym teoretycznie może
          pojawić się życie" - bo to mówi tylko o parametrach miejsca, nic o samym życiu -
          a "przesłankami, które można interpretować jako dowody życia".
          Przytaczana przez ciebie przesłanka co najwyżej wskazuje, że w danym miejscu
          życie ma warunki nie uniemożliwiające powstania życia, podczas kiedy przytaczana
          przeze mnie poszlaka w postaci tego metanu posuwa sprawę o krok dalej, bo
          opisujesz już nie miejsce, tylko życie w tym miejscu. Oczywiście, nie jestem
          idiotą i nie twierdzę, że na pewno te bakterie na Marsie występują (choć mam na
          to nadzieję).

          W tym sensie nadal Mars jest bardziej prawdopodobnym miejscem. Przynajmniej
          dopóki temu osadowi na Europie nie zostanie przypisane biologiczne pochodzenie
          na podstawie choćby tak kruchych przesłanek jak w przypadku marsjańskiego metanu.

          PS 1. Tu jest dobry opis sytuacji, rozważający przesłanki zarówno za
          biolgicznym, jak i czysto geologicznym pochodzeniem tego metanu:
          news.astronet.pl/news.cgi?5044
          PS 2. Nie dawaj głowy za ten słony ocean, póki nie sprawdzisz, w jaki sposób
          powstała sól (ta, którą obaj mamy na myśli, jak myślę :D) w warunkach ziemskich
          i nie spróbujesz tego zrealizować na Europie. Ja to uważam za słaby punkt tej
          hipotezy.
          • madcio Re: W kwestii przesłanek 01.10.06, 01:37
            > PS 2. Nie dawaj głowy za ten słony ocean, póki nie sprawdzisz, w jaki sposób
            > powstała sól (ta, którą obaj mamy na myśli, jak myślę :D) w warunkach
            > ziemskich i nie spróbujesz tego zrealizować na Europie. Ja to uważam za słaby
            > punkt tej hipotezy.
            Uhm, czy wiesz, SKĄÐ wogóle ta hipoteza powstała? Ma to zwiazek z, hmm, ciekawą
            rzeczą, jaką Galileo wykrył w trakcie swojej misji. I , jakby to powiedzieć,
            SŁONA woda jest niezbędna do tego. Nie ma siły, musi być.

            Ja na twoim miejscu bym się skupił na obecności związków organicznych, bo to
            najmniej pewna rzecz z świętej trójcy na Europie - gdyż ciężko je będzie wykryć
            pod kilometrami lodu. Woda i energia (siły pływowe) są na 100%.
            • dawwwkins Re: W kwestii przesłanek 01.10.06, 18:31
              Wiem, skąd podejrzenie, ale do pewności nadal daleko. Rozumiem, że skoro tym
              razem (w przeciwieństwie do kwestii plutońskiej) jesteś na TAK, to wszystko
              sobie będziesz tłumaczyć w sposób pozytywny, ale... magnetometr mógł być
              walnięty; mogą występować zjawiska fizyczne nieobserwowane na Ziemi, a przez to
              trudne do zinterpretowania; błąd w interpretacji... nie, żebym negował ten słony
              ocean, po prostu mówię: nie wiem, a wątpliwości z palca.
              Za to wiem, że Tytan po praktycznych wynikach z Huygensa sporo się różni od tego
              opisywanego w taki sposób, jak dziś opisywana jest Europa, więc nie jestem takim
              entuzjastą jak ty.

              Poza tym, nadal umyka ci najważniejsza kwestia: niby jakim sposobem oceniłeś
              szanse Europy jako większe na posiadanie życia, skoro tu rozmawiamy, czy jest
              słony ocean, a na Marsie zastanawiamy się, czy wykryty metan jest pochodzenia
              biologicznego? O więcej intelektualnej uczciwości bym apelował :) rozumiem sens
              twojej wypowiedzi i gdybyśmy się nie spierali o kolejność, to przyznałbym ci
              rację, bo owszem, to daje szansę na odnalezienie życia tam - o ile powstało.
              • madcio Re: W kwestii przesłanek 01.10.06, 19:07
                > nie, żebym negował ten słony
                > ocean, po prostu mówię: nie wiem, a wątpliwości z palca.
                Po to ma być ta misja flagowa Europa Explorer, by się czegoś więcej dowiedzieć o
                tym księżycu. Szczerze mówiąc, szanse na tę misję oceniam marnie - NASA ma teraz
                zajoba na punkcie nawet nie Wizji Krzaka (co by o niej nie mówić, podreślała
                znaczneie szukania życia gdzie indziej we wszechświecie), ale lotów załogowych z
                i do Międzynarodowej Porażki Kosmicznej. Księżyc? Fajnie, ale nie kosztem misji
                bezzałogowych lub zamiast nich.

                Ech, chciałbym się mylić.

                > Za to wiem, że Tytan po praktycznych wynikach z Huygensa sporo się różni od
                > teg opisywanego w taki sposób, jak dziś opisywana jest Europa, więc nie
                > jestem takim entuzjastą jak ty.
                Ymm, a co ma Europa do Tytana? To dwa kompletnie odmienne światy. Być może
                miałeś na myśli: "Tytan po zbadaniu przez Huygensa i Cassini różni się znacznie
                od wizji, jaka była przed przybyciem sondy".

                No wiem, że oceany etanu i metanu byłyby kulerskie i w ogóle zajefajne. Na
                pocieszenie można się wykąpać w jeziorach. Ja tam nie wymagam na Europie nie
                wiadomo jakiej biosfery. Autokatalityczny samoreplikujący się związek chemiczny
                mi całkowicie wystarczy.

                > Poza tym, nadal umyka ci najważniejsza kwestia: niby jakim sposobem oceniłeś
                > szanse Europy jako większe na posiadanie życia, skoro tu rozmawiamy, czy jest
                > słony ocean, a na Marsie zastanawiamy się, czy wykryty metan jest pochodzenia
                > biologicznego?
                To proste: dla mnie szanse na istnienie życia na Marsie i Europie są pi razy oko
                podobne. Zaś szanse na istnienie życia TU I TERAZ są znacznie większe na
                Europie. Teraz już jasne? :)
                • dawwwkins Re: W kwestii przesłanek 02.10.06, 10:37
                  madcio napisał:

                  > To proste: dla mnie szanse na istnienie życia na Marsie i Europie są pi razy
                  > oko podobne. Zaś szanse na istnienie życia TU I TERAZ są znacznie większe na
                  > Europie. Teraz już jasne? :)

                  Jasne to było od początku. Tyle że to jest myślenie życzeniowe, bo te szanse nie
                  są podobne. Na Europie szukasz przesłanek, że środowisko nadaje się do trwania
                  tam życia, a na Marsie poszukujesz potwierdzenia, że występuje tam nie tylko
                  korzystne środowisko, ale i życie w nim - że będę w koło Macieja przypominał tę
                  metanową poszlakę.

                  Co do perspektyw misji, zgoda, obawiam się, że lekko nie będzie. Co do Tytana,
                  cóż innego mogłem mieć na myśli? :)
Pełna wersja