petrucchio
28.08.07, 10:01
Gość portalu: Andrzej napisał(a):
> Nie rozumiemy się. Tu chodzi o obliczenie prawdopodobieństwa
> rozkładu w odniesieniu do określonej jednej serii rzutów. To
> znaczy,jeżeli przyjmiemy że dla określonej serii rzutów n np. n=12, > będzie
1/6 jedynek, 1/6 dwójek, 1/6 trójek itd.
"Przyjmiemy"? Możemy co najwyżej oczekiwać.
> To prawdopodobieństwo takiego zdarzenia powinno obliczeniowo być
> wyższe od zakładanego przypadku gdyby tej samej serii rzutów n=12
> było np. 1/2 jedynek, 1/10 dwójek, 1/10 trójek, 1/10 czwórek, 1/10
> piątek i 1/10 szóstek.
Ale nic szczególnego z tego faktu nie wynika. Jeśli nie potrafisz obliczyć
wariancji i odchylenia standardowego, to nie wiesz nawet, jak blisko średniej
mogą być realne wyniki. Dla odpowiednio długich serii niezależnych rzutów
stosunek k/n (gdzie k oznacza, ile razy wypadła dana liczb oczek, a n liczbę
rzutów) będzie coraz bliższy 1/6, ale to nie znaczy, że losowe fluktuacje k będą
coraz mniejsze. Przeciwnie