Dodaj do ulubionych

Re: Prawdopodobieństwa

28.08.07, 10:01
Gość portalu: Andrzej napisał(a):

> Nie rozumiemy się. Tu chodzi o obliczenie prawdopodobieństwa
> rozkładu w odniesieniu do określonej jednej serii rzutów. To
> znaczy,jeżeli przyjmiemy że dla określonej serii rzutów n np. n=12, > będzie
1/6 jedynek, 1/6 dwójek, 1/6 trójek itd.

"Przyjmiemy"? Możemy co najwyżej oczekiwać.

> To prawdopodobieństwo takiego zdarzenia powinno obliczeniowo być
> wyższe od zakładanego przypadku gdyby tej samej serii rzutów n=12
> było np. 1/2 jedynek, 1/10 dwójek, 1/10 trójek, 1/10 czwórek, 1/10
> piątek i 1/10 szóstek.

Ale nic szczególnego z tego faktu nie wynika. Jeśli nie potrafisz obliczyć
wariancji i odchylenia standardowego, to nie wiesz nawet, jak blisko średniej
mogą być realne wyniki. Dla odpowiednio długich serii niezależnych rzutów
stosunek k/n (gdzie k oznacza, ile razy wypadła dana liczb oczek, a n liczbę
rzutów) będzie coraz bliższy 1/6, ale to nie znaczy, że losowe fluktuacje k będą
coraz mniejsze. Przeciwnie
Obserwuj wątek
    • petrucchio Sorry 28.08.07, 10:06
      Z przyczyn nieprzeniknionych ale raczej niezależnych ode mnie "silnik" forum
      umieścił moją odpowiedź w osobnym wątku zamiast dołączyć ją do wątku "Darwin do
      poprawki". Ale może to i lepiej, bo ta dyskusja o prawdopodobieństwach stanowiła
      dygresję i równie dobrze można ją kontynuować tutaj.
      • leje-sie Hm, dziwne 28.08.07, 11:41
        ale dlaczego mnie się to nie przydarza?

        I jakie jest prawdopodobieństwo takiego zdarzenia?

        :)

        Wykonałem w celu eksperymentalnym serię 6 rzutów kostką.

        Wyszedł mi szereg: 1, 2, 4, 4, 5, 4.

        Równie prawdopodobny jak każdy inny szereg.
        • petrucchio Re: Hm, dziwne 28.08.07, 15:06
          leje-sie napisał:

          > ale dlaczego mnie się to nie przydarza?
          >
          > I jakie jest prawdopodobieństwo takiego zdarzenia?
          >
          > :)

          Którego zdarzenia?

          > Wykonałem w celu eksperymentalnym serię 6 rzutów kostką.
          >
          > Wyszedł mi szereg: 1, 2, 4, 4, 5, 4.
          >
          > Równie prawdopodobny jak każdy inny szereg.

          No i ładnie. Średnia wychodzi 3,333..., czyli blisko wartości oczekiwanej dla
          dobrze wyważonej kostki.
    • leje-sie Przypisywanie rozmówcom wypowiedzi 28.08.07, 13:40
      jest wyrazem głupoty lub kłamstwem. Ponieważ to drugie, by było udane wymaga
      pewnej inteligencji, o którą cię nie podejrzewam, pozostaje tylko głupota.

      Zwróciłem jedynie uwagę na kilka drobnych acz zasadniczych błędów w pospiesznym
      rozumowaniu współdyskutanta, nie odnosząc się do całości wywodu.
      • petrucchio Re: Przypisywanie rozmówcom wypowiedzi 28.08.07, 15:08
        leje-sie napisał:

        > jest wyrazem głupoty lub kłamstwem. Ponieważ to drugie, by było udane wymaga
        > pewnej inteligencji, o którą cię nie podejrzewam, pozostaje tylko głupota.
        >
        > Zwróciłem jedynie uwagę na kilka drobnych acz zasadniczych błędów w pospiesznym
        > rozumowaniu współdyskutanta, nie odnosząc się do całości wywodu.

        Przepraszam najmocniej, drogi Leje-sie, ale czym zasłużyłem sobie na to, żebyś
        mnie obrażał? Nie przypisałem ci żadnej wypowiedzi. W poście w wątku "Darwin do
        poprawki" poparłem tylko twoje uwagi szczegółowymi rachunkami, niczego ci nie
        imputując. Post, do którego teraz się dopisałeś w nowym wątku nie był
        odpowiedzią skierowaną do ciebie, tylko do Andrzeja (i to jego słowa cytowałem).
        Jeśli popełniłem jakiś nietakt wobec ciebie, bądź łaskaw wyjaśnić, o co chodzi.
        • leje-sie Ależ nie zasłużyłeś 28.08.07, 15:47
          To tylko moja zgryźliwa odpowiedź na standardowy wpis Leosia, w którym krasząc
          obelgami raczył mi przypisać pogląd, którego nie wyraziłem.

          Inteligentny zaś cenzor, wycinając Leosia, zaprojektował taki właśnie wygląd
          drabinki wpisów.

          Udaję się teraz w zadumaniu do przydomowej pralni.

          W jednej z pralek, zgodnie z przewidywaniami, zastałem zupełnie stochastyczny
          rozkład skarpetek, ręczników, koszul i poszew.

          W drugiej jednakże, ku memu zdziwieniu, jedna z poszew pożarła wszystkie inne
          części garderoby. Zastanawiam się kiedy zacznie się reduplikować i czy była
          szansa ewolucji zawartości pralki przy dokarmianiu bielizny?
          • petrucchio Dzięki za wyjaśnienie :) 28.08.07, 15:54
            leje-sie napisał:

            > Inteligentny zaś cenzor, wycinając Leosia, zaprojektował taki
            > właśnie wygląd drabinki wpisów.

            Napisałbym dosadnie, co myślę o takiej biegłości w zarządzaniu forum, ale wtedy
            mój wpis by zniknął, a konsekwencje strukturalne doprowadziłyby do dalszych
            nieporozumień.
          • petrucchio Boska interwencja? 28.08.07, 16:05
            leje-sie napisał:

            > W drugiej jednakże, ku memu zdziwieniu, jedna z poszew pożarła
            > wszystkie inne części garderoby. Zastanawiam się kiedy zacznie
            > się reduplikować i czy była szansa ewolucji zawartości pralki
            > przy dokarmianiu bielizny?

            Zgodnie z niektórymi interpretacjami rachunku prawdopodobieństwa szanse, że
            wiele sztuk prania znajdzie się spontanicznie wewnątrz poszwy (i to w sytuacji,
            gdy bęben pralki zapewnia dokładne mieszanie zawartości!), graniczą z cudem.
            Nauka nie zna naturalnego wyjaśnienia tego fenomenu. Czy pranie posunie się do
            samoreplikacji? Tak, jeśli Bóg tak zechce.
            • leje-sie Tym razem 28.08.07, 17:10
              > Czy pranie posunie się do
              > samoreplikacji? Tak, jeśli Bóg tak zechce.

              Bóg mnie ustrzegł przed tą katastrofą.

              W teiźmie pociąga mnie idea raju muślimskiego. Choć jako zgorzały ateista
              wolałbym się tam dostać dopiero po długim i szczęśliwym życiu i naturalnej śmierci.
    • tiges_wiz Re: Prawdopodobieństwa 28.08.07, 16:45
      ale serie rzadza sie troche innymi prawami, gdzie czesto gesto sie pojawia
      krzywa dzwonowa.

      wezmy rzuty moneta.
      pojedynczy rzut to O lub R
      dwa rzuty - OO OR RO RR
      widac juz wiec ze masz 50% szans ze twoje prawdopodobnienstwo wystapienia orla w
      dwoch rzutac wyniesie 50%, 25% ze 100% i 25% ze 0
      Przy zwiekszaniu rzutow sytuacja sie tylko nawarstwia
      przy pieciu rzutach masz wieksz ze wypadnie choc raz reszka niz piec orlow .. na
      co bys wiec postawil po czterech orlach z rzedu?

      Zreszta wez porzucaj i posprawdzaj jak ukladaja sie serie. Na pewno nie bedzie
      to linia prosta ;) Wyniki srednie wypadna czesciej niz skrajne.
      • petrucchio Re: Prawdopodobieństwa 28.08.07, 18:10
        tiges_wiz napisał:

        > Zreszta wez porzucaj i posprawdzaj jak ukladaja sie serie. Na pewno
        > nie bedzie to linia prosta ;) Wyniki srednie wypadna czesciej niz
        > skrajne.

        Za to dla dowolna sekwencja orłów i reszek kiedyś w końcu MUSI wypaść, chyba że
        rzucamy monetą aż tak oszukaną, że dostajemy same orły albo same reszki z
        prawdopodobieństwem równym 1. Tu już zahaczamy o procesy Markowa. Jest bardzo
        ciekawy, urzekająco elegancki i łatwy w użyciu sposób na obliczenie, jak długo
        trzeba czekać na wystąpienie konkretnego wzorca w przypadku dobrze wyważonej
        monety (szczegóły w "Matematyce konkretnej" Grahama, Knutha i Patashnika,
        podrozdz. 8.4). Wyniki są często kontrintuicyjne. Np. dla którego wzorca
        oczekiwana liczba rzutów jest większa: dla OROROR, czy OOOOOR? Co byś obstawił?
        • tiges_wiz Re: Prawdopodobieństwa 29.08.07, 10:54
          przed rzutami OROROR
          znajac wyniki pieciu rzutow postawilbym na chaos a nie porzadek czyli OOOOOR
          • petrucchio Re: Prawdopodobieństwa 29.08.07, 11:15
            tiges_wiz napisał:

            > przed rzutami OROROR
            > znajac wyniki pieciu rzutow postawilbym na chaos a nie porzadek czyli
            > OOOOOR

            No właśnie: tu zawodzi człowieka intuicja. Jeśli rzucasz monetą, czekając na
            któryś z tych wzorców, spodziewany czas oczekiwania na OROROR jest o ok. 1/3
            dłuższy, niż na OOOOOR!
            • petrucchio PS 29.08.07, 11:24
              > tiges_wiz napisał:

              > > znajac wyniki pieciu rzutow postawilbym na chaos a nie porzadek
              > > czyli OOOOOR

              Gdybyś rzucał monetą tylko sześć razy i po pięciu rzutach miał OOOOO, to
              oczywiście szósty rzut jest niezależny od poprzednich i (o ile moneta nie jest
              oszukana), R i O mają dokładnie takie samo prawdopodobieństwo wystąpienia. Warto
              się natomiast zastanowić, czy podejrzanie długa seria orłów nie oznacza, że
              moneta jest źle wyważona. Gdyby to była prawda, to oczywiście opłaca się
              postawić w kolejnym rzucie na O.
              • tiges_wiz Re: PS 29.08.07, 11:29
                zakladajac, ze moneta jest wywazona raczej bym zalozyl, ze czas oczekiwnia na
                serie OOOOOO jest dluzszy niz na OOOOOR. Nazwijmy to remisem ze wskazaniem :D.
                • petrucchio Re: PS 29.08.07, 11:38
                  tiges_wiz napisał:

                  > zakladajac, ze moneta jest wywazona raczej bym zalozyl, ze czas oczekiwnia na
                  > serie OOOOOO jest dluzszy niz na OOOOOR. Nazwijmy to remisem ze wskazaniem :D.

                  Czas oczekiwania na sekwencję OOOOOO w jednej ciągłej serii rzutów (kiedy
                  rzucasz do skutku, aż pojawi się sześć reszek pod rząd) jest istotnie niemal
                  dwukrotnie dłuższy, niż na OOOOOR. Nie zmienia to faktu, że kiedy rzucasz monetą
                  6 razy, KAŻDY wynik jest tak samo prawdopodobny (P = 1/64) i nie istnieje żaden
                  związek przyczynowo-skutkowy między oczekiwaną liczbą orłów i reszek a wynikami
                  konkretnych rzutów.
    • Gość: leonard3 Re: Prawdopodobieństwa IP: *.adsl.inetia.pl 29.08.07, 11:24
      Biorac pod uwage , ze rzucanie kostki odbywa sie we wszechswiecie
      googl times na sekunde od 13.7 miliardow lat, co musi byc wynikiem
      tej zabawy? Oczywiscie CHAOS.
      Istnienie kosmou jest mozliwe dzieki ciaglej transcedencji Boga.
      a)Bez transcedencji Boga (czyli czynnika sprawczego) nie ma dynamiki
      kompleksacji materii od mozliwie najprostszej do mozliwie
      najbardziej kompleksowej
      b) Bez ciaglej transcedencji Boga resultatem googla interakcji bylby
      Chaos i brak kierunku ewolucji kosmosu
    • Gość: leonard3 Re: Prawdopodobieństwa IP: *.adsl.inetia.pl 29.08.07, 11:50
      Jezeli juz chcemy pozostac przy tym obrzydliwym porownaniu Kosmosu
      do Kasyna gdzie los rzuca kostke wszystkich interakcji w kosmosie,
      to jest jedyna mozliwosc unikniecia chaosu: W kazdym rzucie kostka
      zmienia ksztalt na jedyny pozadany. To tez jest metafora na
      opisanie transcedencji Boga w kosmiczny czas i przestrzen.
      Wszystko znajduje sie "w odpowiednim czasie i w odpowiednim miejscu"
      Bog jest wszedzie i nigdzie (jest w przestrzeni= 0 )
      Bog jest wieczny ( jest w czasie 0 czyli w kazdym czasie kosmicznym
      przeszlym, terazniejszym i przyszlym)
    • Gość: gość Re: Prawdopodobieństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 13:01
      Miałem założyć nowy wątek,ale jeśli mowa o prawdopodobieństwie,to jak to jest z prawdopodobieństem,jeśli losowanie z kul obserwują 2 osoby,jedna zna zasady,a druga nic nie wie.Osoba znająca kule i ich ilość na koncu z prawdopodobieństwem 1 moze powiedzieć,że zostanie wyciągnięta kula z numerem np. 6,a dla osoby nie znającej kul każda kula jest jednakowo prawdopodobna.Czy ta wiedza jakoś może kiedykolwiek wpływać na prawdopodobieństwo zdarzeń?Oczywistą sprawą jest rozbieżność świata i wzrost chaosu-z upływem czasu rośnie ilość kombinacji,mutacji i te "właściwe" stają się mniej prawdopodobne.Tylko życie wyłamuje się z tej zasady.
      • Gość: leonard3 Re: Prawdopodobieństwa IP: *.adsl.inetia.pl 29.08.07, 13:31
        Slusznie panie gosc , ale nie spuentowal pan swojego wywodu:
        "Ateizm to nonsens i kit dla debili"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka