Dodaj do ulubionych

Dziewczyny wolą podłych drani

23.06.08, 01:54
Jest to niestety fakt.
Swiadczy to nie o draniach, a jedynie o mlodych panienkach, ktore maja jeszcze bardzo malo Rozumu, a już nie wspomne o swiadomosci. Wynika to bardziej z instynktu zwierzecego.
Obserwuj wątek
    • ffamousffatman Re: Dziewczyny wolą podłych drani 23.06.08, 02:51
      "... bardziej z instynktu zwierzecego." - Kazdy sie pociesza jak moze, ze nie
      zalapal.
      • tetlian Bo kobiety są głupie 23.06.08, 21:00
        Bo kobiety są głupie. Zamiast wybierać porządnych mężczyzn, którzy mogliby
        zapewnić im szczęście i przyszłość, to te wolą szumowiny, przez które same potem
        cierpią.
        • syn_jana Poniższe komentarze mnie zadziwiają 26.06.08, 13:17
          A zadziwiają mnie dlatego, że autorzy chyba nie do końca przeczytali ze
          zrozumieniem artykuł - jest w nim mowa o mężczyznach narcystycznych,
          impulsywnych i manipulujących - podczas gdy większość komentujących mówi o
          popisujących się przygłupach. Cechy wymienione w "ciemnej triadzie" pokrywają
          się np. z Eysenckowską psychotycznością, albo ogólniej skłonnościami
          antyspołecznymi. Ludzie tacy łatwo osiągają sukces materialny i pozycję
          społeczną w naszej kulturze; popkulturowym przykładem takiej osoby byłby Patrick
          Bateman z "American Psycho" (wyłączywszy może jego mordercze hobby). To są po
          prostu ludzie o bardzo wysokim poczuciu własnej wartości, egoistyczni i
          pozbawieni skrupułów (cechy bardzo dziś przydatne), a nie "dyskotekowi podrywacze"!
          Zastanawiam się, ile razy jeszcze na tym forum będę apelował o czytanie ze
          zrozumieniem?!
          • uii Re: Poniższe komentarze mnie zadziwiają 26.06.08, 19:45
            ale rowniez wybuchowi - czyli rownie czesto bezrobotny alkoholik,
            macho ktory bije swoja zone, a ona go za to kocha.
      • takawan Re: Dziewczyny wolą podłych drani 24.06.08, 11:05
        Dobra! Próbowałem! Nie mogę! Proszę o tłumaczenie z pseudo polskiego na polski tego komentarza. To jakiś bełkot! Rozum, świadomość, instynkt. Brawo Jasiu xix w. analiza zjawiska. Dlaczego tylko młode panienki, a dojrzałe kobiety już nie? Skąd te dane? Według mnie rzecz w zupełnie czym innym - takie osoby potrafią imponować. Pędzą przez życie nie przejmując się niczym, osiągają sukcesy, są wolne od nałożonych przez społeczeństwo hamulców, podziwiani i znienawidzeni. Tak to postrzegam.
        • lauenda Re: Dziewczyny wolą podłych drani 24.06.08, 11:42
          W tym co piszesz coś jest…. Przez krótki okres własnego życia byłam związana z mężczyzną opisywanego pokroju. Przyznaje, traktował mnie instrumentalnie, wykorzystywał, spodziewałam się, że któregoś dnia bez słowa i cienia wyrzutów sumienia zostawi mnie samą. Mimo tego nie potrafiłam się od niego uwolnić. Miał w sobie to coś, co sprawiało, że te wielkie wady zdawały się być niczym. Był kimś kim chciałabym, choć nigdy nie potrafiła bym być. Rzeczywiście, nie przejmował się otoczeniem, jak mówił, szkoda na to czasu. Pracowaliśmy w tej samej korporacji, był moim szefem i widziałam na własne oczy jak obchodzi się z ludźmi jak z narzędziami. Osoby „które już się wypaliły” z kilkuletnim stażem wyrzucał na bruk bez mrugnięcia okiem. W klubach nawet będąc ze mną bezczelnie podrywał inne kobiety, jeśli miał na to ochotę, to nie przejmujący się „zacofanymi” komentarzami kolegów sięgał po maxigre, a potem przez całą noc miał mnie… Może głupia byłam. Bez „rozumu”, „świadomości”, kierowałam się tylko instynktem i pożądaniem. Nie mogłam jednak tego zmienić. To było silniejsze ode mnie. Podziw i pożądanie. Chyba tak.
          • tomek8870 Re: Dziewczyny wolą podłych drani 24.06.08, 12:22
            to jednk instynkt
            • vendor.beauty Re: Dziewczyny wolą podłych drani 24.06.08, 13:04
              Co to? Kącik złamanych serc? ;P
            • elle444 Re: Dziewczyny wolą podłych drani 26.06.08, 10:31
              To prawda, że coś w tym jest. Ale jak kobieta szuka faceta na męża
              to się z takim nie zwiąrze. Stąd pewnie komentarz pare postów
              wcześnie, że dotyczy to głównie bardzo młodych dziewczyn. Ja jestem
              bardzo ładną kobietą, do tego blondynką o naiwnym wyglądzie i przez
              całe życie kręciło się wokół mnie mnóstwo takiej maści panów, ale z
              mojej strony kończyło się wyłącznie na fantazjach. Myśle, ze aby
              sie związać z takim panem to kobieta musi mieć jednak jakiś deficyt
              emocjonalny. To by tłumaczyło, dlaczego tacy panowie jednak nie
              zdominowali genetycznie świata. Po prostu z taką matką i takim
              ojcem to potomswo ma mniejsze szanse na przetrwanie, nawet gdy
              rodzi się go dużo.
          • andrew95 Re: Dziewczyny wolą podłych drani 26.06.08, 16:27
            Brawo, Lauenda. Za to Was Kobiety kochamy. Za tę mistyczną chęć
            rozłożenia pod nami nóg. I to jest piękne.
    • maruda.r Re: Dziewczyny wolą podłych drani 23.06.08, 08:31
      andrzej369 napisał:

      > Jest to niestety fakt.
      > Swiadczy to nie o draniach, a jedynie o mlodych panienkach,

      ************************************

      Sądzisz, że z wiekiem odporność kobiet na drani wzrasta?

      • elle444 Re: Dziewczyny wolą podłych drani 26.06.08, 10:33
        zdecydowanie !
    • asteroida2 Re: Dziewczyny wolą podłych drani 23.06.08, 09:15
      > "maja jeszcze bardzo malo Rozumu,"

      Bzdura. Mężczyźni biegają za ładnymi i głupimi dziewczętami, a kobietom imponują
      agresywni i zapatrzeni w siebie chłopcy. Człowiek tak po prostu działa.

      A jeśli komuś się wydaje że używając Rozumu może obejść swoje instynkty, to
      czeka go nieszczęśliwe i pełne frustracji życie.
      • thebigzumzum Re: Dziewczyny wolą podłych drani 26.06.08, 10:02
        Niestety. Co wiekszy burak to z ladniejsza laska. I tak pewnie powie kazda
        kobieta - co wieksza lampucera to z ladniejszym facetem :P Tylko ze jest to
        zdradliwe. Jest sporo pieknych kobiet ale niektore jak otworza buzie (zeby cos
        powiedziec) to po chwili masz ochote sp....dalac gdzie pieprz rosnie.

        To dziala na takiej zasadzie: "fajnie sie ruchasz ale sie lepiej nie odzywaj bo
        popsujesz wszystko" :)
    • wuj_truj Dziewczyny wolą podłych drani 23.06.08, 09:38
      A może to nie kwestia upodobań kobiet, ale tego że facet o takim profilu jest bardziej skłonny do szukania seksu poza związkiem ?
      • pokrecony_oliver Re: Dziewczyny wolą podłych drani 23.06.08, 10:24
        Denerwują mnie takie statystyczne badania tego co powszechnie wiadomo.
        Nawet nie podali wniosków, a to przecież oczywiste, że
        statystyczna kobieta to "blachara", jak to że statystyczny człowiek ma
        niski poziom inteligencji i kultury.
        • 123kot321 Re: Dziewczyny wolą podłych drani 23.06.08, 17:59
          Zgadzam sie - tylko tzw. "blachary" i glupie siksy leca na takich
          "doswiadczonych". Kobiete obracajaca sie wsrod kulturalnych meszczyzn odrzucaja
          tandetne zagrania takiego "zdobywcy". A ze kulturalnych meszczyzn z charakterem
          jest nie tak wielu to juz inna sprawa. "zdobywcy"- Bleeeee
          • 4g63 Re: Dziewczyny wolą podłych drani 26.06.08, 09:45
            jasne, kulturalny mężczyzna jest tak poszukiwany jak zeszłoroczny śnieg... całe życie mi wmawiono żeby być dobrym, szlachetnym dla kobiet itp, skutkiem wciskania takich głupot jest samotność - fakt jestem super, wszystko potrafię, mam mnóstwo pozytywnych cech, ale na co mi to?
            • aro7 Re: Dziewczyny wolą podłych drani 26.06.08, 13:45
              4g63 napisał:

              > jasne, kulturalny mężczyzna jest tak poszukiwany jak zeszłoroczny śnieg... całe
              > życie mi wmawiono żeby być dobrym, szlachetnym dla kobiet itp, skutkiem wciska
              > nia takich głupot jest samotność - fakt jestem super, wszystko potrafię, mam mn
              > óstwo pozytywnych cech, ale na co mi to?

              taki jestes super to sobie sam zrób dobrze :P nikt inny lepiej ci nie zrobi..
              ===ciekawe, że dla części facetów ideałem jest wyuzdana lubieżna i skromna
              dziewica... :)
        • mis22 Kiedy kobiety awansują do rangi czlowieka? 25.06.08, 23:32
          pokrecony_oliver napisał:
          > .. kobieta to "blachara", jak to że statystyczny człowiek ma ..

          W katolickiej Polsce jedynie mężczyzna to człowiek. A kobieta to
          takie stworzenie drugiej kategorii. Trzecią kategorię zajmują psy, a
          jeszcze niżej są koty. Nic dziwnego, że kobiety lecą na toksycznych
          facetów.
          • pokrecony_oliver Re: Kiedy kobiety awansują do rangi czlowieka? 26.06.08, 23:22
            Człowiek to zbiór zawierający:kobiety, mężczyzn, obojnaków i
            bezpłciowców.
            Pisząc tak dołączyłem do zbioru kobiet: mężczyzn, obojnaków i
            bezpłciowców.
            Proszę nadgorliwe feministki o wyluzowanie i uważne czytanie.
      • bopin Re: Dziewczyny wolą 25.06.08, 09:33
        Otóż to
    • kwaczynsky_pan Kazdy gen wie, ze grunt to dobra strategia 23.06.08, 12:27
      <<Skoro tak, to dlaczego ci podli faceci w toku ewolucji nie wyparli
      z seksualnej konkurencji grzecznych chłopców? Naukowiec sugeruje, że
      ich czar działa tylko wtedy, kiedy jest ich niewielu.>>

      Mysle, ze latwo daloby sie skonstruowac inna ewolucyjnie stabilna
      strategie. Nalezaloby jednak wyzwolic sie z paradygmatu monogamizmu,
      ktory wyraznie wplywa na przytoczone wnioski. Otoz mozna zalozyc, iz
      kobieta szuka kontaktu z mezczyzna ekspanyswynym, gdyz chce, aby
      potomstwo odziedziczylo te cechy. Z drugiej strony szuka mezczyzny
      stabilnego, gdyz potrzebuje ochrony i wsparcia w wychowywaniu
      potomstwa. W takim ukladzie celow moga sie ralizowac rozne
      strategie, np. pierwsze dziecko z wpadki, drugie z mezem; albo -
      pierwsze z mezem, drugie z listonoszem. Koniec koncow, niezaleznie
      od pobudek (oczywiscie nieswiadomych zazwyczaj!) kobiety, tak
      ekspansywni jak i stabilni faceci maja swoje miejsce w obrebie
      ludzkiej zbiorowosci.
      • kamilozzo Re: Kazdy gen wie, ze grunt to dobra strategia 23.06.08, 13:16
        Właśnie, sporo tu błędów logicznych. SKoro kobiety wolą
        niegrzecznych to właśnie oni powinni dominować w populacji. Wyniki
        badań są bezsensowne, a uzasadnienie jeszcze głupsze.
        • senta.fa Re: Kazdy gen wie, ze grunt to dobra strategia 23.06.08, 14:19
          A może to nie uzasadnienie jest głupie? Kto Ci powiedział, że cechy, których mowa w artykule, są dziedziczne, hę? Łatwo się innym zarzuca brak logiki.
          • kamilozzo Re: Kazdy gen wie, ze grunt to dobra strategia 23.06.08, 14:28
            To chyba nie zrozumiałeś sensu artykułu.
            Poza tym skoro te cechy nie są dziedziczone, to atrakcyjność facetów
            je posiadających nie miała by sensu. Atrakcyjnie seksualnie są osoby
            o pożądanych cechach, które oczywiscie moga przekazac dalej.
            Cechy charakteru dziedziczy się napewno do pewnego stopnia.
            • senta.fa Re: Kazdy gen wie, ze grunt to dobra strategia 23.06.08, 15:20
              > Atrakcyjnie seksualnie są osoby
              > o pożądanych cechach, które oczywiscie moga przekazac dalej.

              Gdzie to przeczytałeś? Oczywiście, że nie tylko dziedziczne cechy są atrakcyjne. Również te, które wynikają z dorastania w dobrym środowisku oraz takie, które pozwalają na lepszą ochronę potomstwa.

              Idąc Twoim tokiem rozumowania, osobniki np. z amputowaną kończyną, albo niedożywione, albo z zaburzeniami hormonalnymi, też miałyby taką samą szansę na przekazanie genów. A tak nie jest.
              • kamilozzo Re: Kazdy gen wie, ze grunt to dobra strategia 23.06.08, 15:54
                "Jak twierdzi dr Jonason, to bardzo efektywna strategia rozsiewania
                własnych genów.
                Skoro tak, to dlaczego ci podli faceci w toku ewolucji nie wyparli z
                seksualnej konkurencji grzecznych chłopców? Naukowiec sugeruje, że
                ich czar działa tylko wtedy, kiedy jest ich niewielu."

                Zwróc uwagę na: "efektywna strategia rozsiewania genów" oraz "jest
                ich niewielu". To jest sprzeczność logiczna.
                Juz bardziej sensowne było by stwierdzenie, że kobiety pociąga ich
                inność lub oryginalność w stosunku do "grzecznych facetów", ale
                skoro jest ich niewielu, to to wcale nie jest efektywna strategia.
                • pokrecony_oliver Gen nie wie, gen nie jest świadomy, my tak 23.06.08, 17:03
                  To absurd zwalać wszystko na geny. Co to, człowiek to jakaś
                  bezrozumna roślinka?
                  Ciemna triada:
                  - narcyzm, czyli oszukiwanie partnera, że jest się lepszym niż
                  naprawdę
                  - wybuchowość, niektóre kobiety wiążą to z silnym charakterem na
                  zasadzie ten facet zadba o kasę
                  - skłonność do wykorzystywania innych, to jest powód dla którego
                  szukają tylu partnerek dla przygód, czego nie robią "grzeczni chłopcy"
                  Jak można zapominać, że jest to w dużej mierze wynik wychowania,
                  przyjętego patrzenia na świat. Te cechy porostu dają taki rezultat, że
                  wiele kobiet daje się oszukać. Taki osobnik wykastrowany postępował by
                  tak samo tylko zamiast seksu wyciągał by kasę od innych. Sex to rodzaj
                  towaru dla nich który mogą zdobyć, a kobiety lubią być zdobywane bo
                  czują się się bardziej wartościowe.
                  Wyzwolić się od paradygmatu monogamii? A co z instynktem wychowawczym
                  u mężczyzna i kobiet? Co z "miłością"? Co z potrzebą dziecka
                  posiadania ojca i matki?..... Po co nas natura obciążyła tymi cechami?
                  • asteroida2 Re: Gen nie wie, gen nie jest świadomy, my tak 23.06.08, 17:59
                    > Po co nas natura obciążyła tymi cechami?

                    Bo natura ma nas w głębokim poważaniu.

                    Danie komuś sprzecznych instrukcji to najlepsza metoda żeby go zagonić do pracy
                    ponad siły. W ten sposób, cokolwiek byś nie robił, któreś twoje instynktowne
                    mechanizmy będą protestować i ciebie unieszczęśliwiać. Jak zaczniesz się ich
                    słuchać, to odezwą się inne.

                    To jest perfekcyjny mechanizm.
                    • pokrecony_oliver Re: Gen nie wie, gen nie jest świadomy, my tak 26.06.08, 11:50
                      > Danie komuś sprzecznych instrukcji to najlepsza metoda żeby go
                      zagonić do pracy
                      > ponad siły.

                      Dokładnie tak jest, tak działa nasz umysł. Sprzeczne pragnienia które
                      walczą o swój byt i w zależności od sytuacji jedne mają przewagę nad
                      drugimi. Chodzi o to tylko aby te pragnienia utrzymać w jak
                      największej harmonii bo z stąd bierze się cierpienie.
                  • kwaczynsky_pan Re: Gen nie wie, gen nie jest świadomy, my tak 24.06.08, 10:35
                    pokrecony_oliverze,

                    jesli wrocisz do mojego postu, to powinienes moc stwierdzic, iz
                    zaporponowany tam model zachowuje porzadek monogamiczny, choc jest
                    to monogamia fasadowa, tj. kobieta i mezczyzna tworza trwaly
                    zwiazek, choc nie cale potomstwo objete ich protekcja jest wspolne.
                    kobieta idzie na ten uklad, bo wszystkie dzieci sa jej, a mezczyzna -
                    bo nie wie, ze czesc dzieci nie jest jego.:)

                    dobrze, ze pytajac o 'milosc' umieszczasz ja w cudzyslowiu, bo
                    prawde powiedziawszy, to nie wiadomo za bardzo o co pytasz. jedni
                    nazywaja miloscia zachlysniecie feromonami, inni w miare trwala
                    predyspozycje fizczyna, a jeszcze inni - swiadoma decyzje o
                    pozostawaniu lojalnym i solidarnym wobec jednego partnera (kiedys
                    trafilem na slowa, ze uczucia sie zmieniaja, wiec milosc nie moze
                    byc uczuciem...:) ). zadajac to pytanie, najpierw musielibysmy
                    postarac sie w jak najwiekszym stopniu zredukowac 'milosc' do
                    pierwotnych, zrozumialych terminow.

                    a tak poza tym - takie teoretyczne modele nigdy w prosty sposob nie
                    rpzekladaja sie na rzeczywistosc, chociazby z tego wzgledu, iz w
                    praktyce nie wystepuje w czystej postaci; ich praca zawsze jest
                    modyfikowana przez to, iz splataja sie z szeregiem innych
                    zaleznosci, motywacji, sil (np. z kultura, z racjonalnoscia, etc.)
                    • pokrecony_oliver Re: Gen nie wie, gen nie jest świadomy, my tak 26.06.08, 12:30
                      Wróciłem do tego postu i potępiam monogamię gdzie człowiek nie jest
                      lepszy od zwierzęcia. Nie da się ukryć, że zapewne wielu ludzi ma
                      tego
                      typu cechy, ich związki są żałosne, ale nie są też tacy którzy nie
                      podchodzą pod ten model.
                      Cechy dziedziczne charakteru nie robią z nas bezwolnych istot,
                      dzieci
                      się wychowuje, a dorosły człowiek jest w stanie się zmienić po przez
                      świadome działanie.
                      To tylko kolejna grupa sfrustrowanych naukowców próbuje naruszyć
                      świadomość społeczeństwa po to tylko by ich prace stały się głośne.

                      Człowiek jest świadomy, ma możliwość kontroli swojego zachowania i
                      ingerowania we własne cechy. Im bardziej ulega prymitywnym
                      instynktom
                      tym bardziej one przejmują nad nim kontrole. Czego mają uczyć tego
                      typu badania jak opisane w tym artykule? Mają usprawiedliwiać
                      rozwalane związki i małżeństwa argumentem "bo geny tak chciały"?

                      Tak się składa, że potrafię odróżnić miłość od fascynacji i ubolewam
                      nad tym jak wiele ludzi myli te dwa uczucia.
                      Miłość zredukowana do "pierwotnych, zrozumialych terminow" to
                      jedność
                      z inna istotą. To pojmowanie samego siebie w przypadku związku nie
                      jako ja i ona ale jako my. To utożsamianie się z uczuciami drugiej
                      osoby, cieszenie się jej szczęściem i cierpienie jej cierpieniem. W
                      takim przypadku można sobie nawet poziom feromonów zapewnić na całe
                      życie.

    • hermenegilda007 Dziewczyny wolą podłych drani 23.06.08, 16:20
      profil psychologiczny tzw podłych drani jest zadziwiająco podobny do profilu psych. typowej kobiety .....i co wy na to?
    • xolaptop To wolny kraj. 23.06.08, 18:55
      Niech każdy woli sobie tego, kogo chce. Akurat w kwestii związków jest teraz
      tak, że jak kto sobie wybierze, tak potem ma. Tak samo jest na prztkład z nauką
      zawodu. Podsumowując, nie rozumiem, w czym problem?
    • klnga Mądre Dziewczyny wolą rozsądnych i opiekuńczych 23.06.08, 19:42
      Niegrzeczni chłopcy nigdy mi się nie podobali. Nie umiem zrozumieć po co
      tracą tyle energii na głupie popisywanie się i stroszenie piórek. Zawsze mnie
      to śmieszy, gdy widzę jakiegoś przedstawiciela "niegrzecznych chłopców" w
      akcji. Tylko desperatki i kobiety nieumiejące zdobyć się na głębszą refleksję
      mogą trwać pod ich "urokiem". No ale cóż, nie każdy jest członkiem Mensy... na
      szczęście opamiętanie przychodzi zwykle wcześniej czy później - stąd panowie
      tacy to partnerzy na chwilę czy dwie.
      • bezogoniasty Re: Mądre Dziewczyny wolą (...) 24.06.08, 00:17
        >>>Zawsze mnie to śmieszy, gdy widzę jakiegoś przedstawiciela "niegrzecznych chłopców" w akcji. Tylko desperatki i kobiety nieumiejące zdobyć się na głębszą refleksję mogą trwać pod ich "urokiem".<<<

        Bo ty mówisz o "niegrzecznych chłopcach" i ich "uroku", a tekst jest o niegrzecznych chłopcach i ich uroku - oba pojęcia bez cudzysłowu. Zauważasz różnicę?
        • elle444 Re: Mądre Dziewczyny wolą (...) 26.06.08, 10:49
          Ha ha. W gruncie rzeczy mówicie o tym samym, choć z innej
          perspektywy. One nie powiedziała, ze Ci panowie nie mają uroku,
          tylko że działa on na chwile. Dla kobiety jest to synonim fiaska
          tej strategi. A dla faceta wręcz przeciwnie.
          Pamiętam taką sytuację z :"friends'ow". Ross się rozstał z Rachel,
          a potem sie zeszli z powrotem. Ona w międzyczasie miała kochanka w
          typie "latin lover", ale gołym okiem było widać, ze to
          bezmózgowiec. No i on jej to wypominał. Na co ona sie
          usprawiedliwiła : " daj spokój, to był tylko zwierzęcy seks". Czym
          ostatecznie go dobiła ... Tutaj podobnie...
          • syn_jana Re: Mądre Dziewczyny wolą (...) 26.06.08, 13:20
            Ale zwróć uwagę, że Twój przedmówca miał rację - mówisz o typie osoby zupełnie
            innym, niż w artykule. Jaki jest związek egoistycznego, narcystycznego
            manipulanta pozbawionego skrupułów (kłania się "Książę" Macchiavelego) z
            prymitywnym dyskotekowym podrywaczem?!
            • elle444 Re: Mądre Dziewczyny wolą (...) 26.06.08, 13:41
              Skoro tak mówisz, to artykół nie ma racji. Prymitywni (lub nawet
              nie) dyskotekowi podrywacze mieli i beda miec wzięcie zawsze, bo i
              kobietom czasem krew zabuzuje, zwłaszcza jak ktos mile próżność
              połechta. Egoistyczny, narcystyczny manipulant pozbawiony skrupułów
              ma wziecie wyłącznie u neurotyczek.
      • 4g63 Re: Mądre Dziewczyny wolą rozsądnych i opiekuńczy 26.06.08, 09:47
        gadasz jak nadąsana panienka której nikt nie chce, pewnie specjalnie ich tak wypatrujesz, a teraz wylewasz żale na forum, przez Twój post przebija się dużo emocji - a to o czymś świadczy... Ty ich po prostu uwielbiasz ;)
      • stamp Re: Mądre Dziewczyny wolą rozsądnych i opiekuńczy 26.06.08, 11:17
        > Niegrzeczni chłopcy nigdy mi się nie podobali. Nie umiem zrozumieć
        po co
        > tracą tyle energii na głupie popisywanie się i stroszenie piórek.
        Zawsze mnie
        > to śmieszy, gdy widzę jakiegoś przedstawiciela "niegrzecznych
        chłopców" w
        > akcji. Tylko desperatki i kobiety nieumiejące zdobyć się na
        głębszą refleksję
        > mogą trwać pod ich "urokiem". No ale cóż, nie każdy jest członkiem
        Mensy... na
        > szczęście opamiętanie przychodzi zwykle wcześniej czy później -
        stąd panowie
        > tacy to partnerzy na chwilę czy dwie.

        Spoko, spoko, jeszcze trafisz na swojego "słodkiego drania" :-)
        Chemia i Mensa to dwie różne, ortogonalne rzeczy.
    • drojb Przeciwne wnioski można wyciągnąć 24.06.08, 21:51
      Skoro "brutale" mają więcej kobiet, to znaczy, że żadna nie chce z nim zostać
      na stałe. A wedle tych pseudo-naukowych badań przyrównujących zachowania
      człowieka do zachowań zwierzęcych, chodzi o "rozprzestrzenienie (męskich)
      genów", co wymaga dłuższego związku.
      Takie badania i takie o nich artykuły grzeszą ignorancją z jednego powodu:
      nasza seksualność jest biologiczna, ale wciśnięta w ramy kultury. W opisie
      zachowań - kultury nie da się pominąć. Facet nie przynosi czekoladek wybrance
      dlatego, że ma mniej połączeń między półkulami mózgu (jak twierdzili autorzy
      "Płci mózgu" - ale dlatego, że taki jest (był?) wiekowy zwyczaj: zalotnik do
      wybranki przychodził z prezentem.
      • syn_jana Re: Przeciwne wnioski można wyciągnąć 26.06.08, 13:22
        No dobra, ostatni raz powtórzę - gdzie w artykule widzisz "brutali"?!
        Bo ja przeczytałem artykuł o facetach narcystycznych, impulsywnych i
        pozbawionych skrupułów. I widzę dramatyczną różnicę pomiędzy tymi dwoma typami
        ludzi.
    • gdsta Dziewczyny wolą podłych drani 25.06.08, 10:01
      każda ma nadzieję, że usidli faceta; facet ma nadzieję, że trafi na najlepsza i
      wtedy się zatrzyma i czasem to się udaje i para zgarnia z rynku wszystko do
      czasu kiedy nie zastosują w stosunku do siebie metod przećwiczonych poza stadłem;
      Jeśli chcesz poznać czy facet ma klasę zobacz czy w drzwiach przepuszcza ciebie
      czy staruszkę i dzieci - kiedyś opowiadałam wersję z wsiadaniem do tramwaju ale
      czasy się zmieniły :-) . Jeśli czaruś skacze wyłącznie koło aktualnej panienki
      to związek ma sens tylko na chwilę i trzeba zgarniać wszystko błyskawicznie
      nawet geny jeśli taki mamy plan i ewentualnie alimenty :-)
      Myślę że dyskotekowe panienki maja instynkt i cos wiedzą od kolezanek,
      korporacyjne czytają i maja skolenia z psychologii - jakoś tę kasę trzeba robić
      - więc wszyscy wiedzą w co się bawią.
      Warto się dobrze umówić z partnerem o co nam chodzi: na dobre i na złe; do końca
      życia ... czy póki jest świetnie.
      • gejpolski Re: Dziewczyny wolą podłych drani 25.06.08, 11:12
        Chlopaki tez!
    • yzbuzz Dziewczyny wolą podłych drani 25.06.08, 15:12
      To w sumie uwłacza kobietom. Niegrzeczni faceci, to zwykłe chłopy, które
      nauczyły się wykorzystywać kobiecą głupotę i najczęściej, po zaliczeniu
      dzierlatki, kopią ją w cztery litery. Grzeczni to ci, którzy tego nie robią.
      Proste. Lepiej kłamać, kręcić i być brutalnym dla kobiet - będzie się miało
      większe szanse na seks, dzięki omotaniu dziewczęcia. Dowód naukowców udowadnia
      tylko tyle, że tysiąclecia gwałcenia kobiet (tak kiedyś się reprodukowano) nie
      poszło na marne i panie mają zakodowane pewne normy zachowań. Kobiety muszą
      dojrzeć do grzecznych mężczyzn. Nigdy na odwrót :)
      • wiercipietek Re: Dziewczyny wolą podłych drani 26.06.08, 10:16
        "tysiąclecia gwałcenia kobiet (tak kiedyś się reprodukowano)" - co za bzdura!
        Ewolucyjnie nieuzasadnione stwierdzenie. Gdyby to była prawda co piszesz,
        odczuwanie przyjemności przez kobiety dawno by zanikło.
    • linnvv Dziewczyny wolą podłych drani 25.06.08, 21:53
      Takie kukułki :D
      • vanilaicecream Re: Dziewczyny wolą podłych drani 26.06.08, 09:12
        Badanie bylo przeprowadzone na studentkach, a w dzisiejszych czasach to raczej
        dziewczeta, ktore jeszcze nie mysla o stabilizacji i wychowywaniu potomstwa;-)
        Wola czarusiow, bo z nimi lepiej sie zabawic, poza tym sa bardziej widoczni i
        ciagle probuja wiec maja wieksze doswiadczenie w uwodzeniu, a wiec rowniez
        wieksze szanse. Ci "stateczniejsi" robia w tym czasie co innego. Albo maja
        dluzej jedna dziewczyne, wiec tez mniejsze szanse na inne partnerki.
        • elle444 Re: Dziewczyny wolą podłych drani 26.06.08, 11:34
          Fakt. W badaniu przyjęto założenie, że ilość partnerek świadczy o
          atrakcyjności i sukcesie reprodukcyjnym. A wiadomo jak bada się
          przygodne związki to znajdzie się tam głównie ludzi
          nieustatkowanych.
          Gdyby przyjąć założenie, ze o atrakcyjności świadczy np. czas
          spędzony w stabilnym zwiazku, wyszło by cos zupełnie innego. Ok,
          teoretycznie kobiete łatwiej zatrzymać na dłużej niż faceta, ale
          tym nie mniej niektórym panom sie to notorycznie nie udaje, ale
          wolą to tłumaczyć np. niechęcią do stałego związku i pocieszać sie,
          ze gdyby chcieli to by mogli, ale im się nie chce. To dosyć
          bezpieczne, a jeszcze przy okazji można zaimponować kolegom.
          Jeżeli chodzi o sukces reprodukcyjny, to nie jestem przekonana czy
          przygodne związki dają wiecej seksu niż stała partnerka, na pewno
          natomiast jest mniejsze przadopodobieńswo zapłodnienia, bo w
          dzisiejszych czasach to kobieta wybiera sobie czas, miejsce i ojca
          swoich dzieci i raczej mało prawdopodobne by był to "lovelas".
          Last but not least, jest jeszcze kwesta ilość vs. jakość. Mam
          kolegę z liceum, króry przespał sie z dwiema kolezankami z klasy
          (na sześć wiec "success rate" niby 33%), ale akurat nie z tymi, z
          którymi chciał, a tamte z kolei nie chciały. Czy to jest sukces?
          Odpowiedzcie sobie sami.
    • dadaczka Dziewczyny wolą podłych drani 26.06.08, 09:20
      moze i wolą, na chwilę. Po pierwszym złamaniu serca, szybko się
      uczą, kogo należy omijać z daleka.
    • figgin1 taaak 26.06.08, 09:28
      mój facet to straszny drań... szkoda, że nie zauważyłam ;p
    • 4g63 Re: Dziewczyny wolą podłych drani 26.06.08, 09:41
      > bardzo malo Rozumu, a już nie wspomne o swiadomosci. Wynika to bardziej z insty
      > nktu zwierzecego.

      a ty to niby co masz? instynkt nie zwierzęcy?
    • waclaw_grzyb Dziewczyny wolą podłych drani 26.06.08, 11:08
      Co to ku.. za "naukowcy" odkryli?? Przeciez oni tylko odkryli ze
      tacy faceci mają wiecej parterek (ze wzgledu na to ze sa bardziej
      przebojowi i nie sa niesmiali) a nie że kobiety wolą takich
      facetow!! To i bez badan kazdy głupi chyba widzi!
    • gandalf88 [...] 26.06.08, 11:25
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • miss_a Dziewczyny wolą podłych drani 26.06.08, 11:35
      Albo ja jestem jakas "wyjatkowa", albo ten artykul to bzdura. Jesli facet wydaje
      sie "draniem", to nie mam do niego zaufania, a jesli nie mam zaufania, to nie
      mam ochoty na zadna znajomosc. Wydaje mi sie, ze wiekszosc moich znajomych
      kieruje sie podobnym kodem.
      • morekac Re: Dziewczyny wolą podłych drani 26.06.08, 12:08
        Facet okazuje się draniem potem. Na początku jest miodzio.
        • letalin Re: Dziewczyny wolą podłych drani 26.06.08, 12:35
          Ja jestem z tych grzecznych, niemal monogamistycznych mężczyzn, ale
          jak mnie moja obecna żona zapytała na początku znajomości o liczbę
          partnerek przed nią , to odpowiedziałem bez wahania, że ponad tysiąc
          ( a miałem ledwo 28 lat...) . I ona w to chyba uwierzyła, bo
          pasowało jej do wizerunku, jaki sobie stworzyła. Gdybym był sobą,
          nie byłaby pewnie we mnie zakochana, albo uważałby mnie za mniej
          atrakcyjnego, jeśli wiedziałaby , że wygrała konkurencję nie z
          tysiącem , a kilkoma innymi . Mogę więc zaryzykować, tezę, że
          udawanie "niegrzecznego chłopca" jest skuteczną metodą na zdobycie
          partnerki... Nie trzeba być od razu psychopatą i pozbawionym
          wyższych uczuć, trzeba trochę aktorstwa dla osiągnięcia celu...
          • sweetstrawberry1 Re: Dziewczyny wolą podłych drani 26.06.08, 15:15
            Szczera prawda....
    • michalkr12 N_A_U_K_O_W_O 26.06.08, 13:16
      Zajmuje sie tym naukowo, nie jest tajemnica, ze wola zlych chlopcow.
      Przede wszystkim znacie zasade 80-20 (zasada Pareta)? Zawsze w przyrodzie 20 proc. na 80 proc. zasobów a pozostale 80 musi sie zadowolic 20.
      Tak samo jest w swiecie ludzi,
      - 20 procent handlowców może generować dla firmy 80 procent obrotów,
      - sprzedawca 20 procent czasu poświęca na obsłużenie 80 procent klientów,
      - na 20 procentach dróg dochodzi do 80 procent korków
      Ta reguła sprawdza się chyba wszędzie z małymi odchyleniami: 20% ludzi posiada 80% bogactwa, 20% kierowców generuje 80% wypadków itd. itp. Daje do myślenia prawda?
      Tak samo jest wsrod zwierzat, podobnie z sexem u ludzi. 20 proc.
      samcow ma potencjalnie dostep do 80 proc. samic i rozsiewa swoje geny samca alpha (samiec alpha - samiec o cechach szefa stada, np. taki samiec jest wlasnie szefem kilku milych gosci)
      Wsrod ludzie ze wzgledu na uwarunkowania kulturowe to max plowy, czyli 40.
      I teraz te 20 proc. samcow ma swoje samice plus udaje im sie zaplodnic drugie tyle samic nie swoich stalych, w ten sposob zapladniaja 40 proc. z czego znow u polowy geny samcow aplha przewaza (dlaczego u polowy? bo u polowy przewaza slabsze geny samic od samic, itp)

      Jest w USA grupa mezczyzn, ktorzy w swiadomy sposob chodza do barow i klubow i przyjmuja cechy samca alpha - w sposob swiadomy i wyuczony.
      I publikacja, ktora opisuje ich rezultaty pokazala, ze po roku, dwoch
      cwiczen mogli miec prawie kazda samice. Nawet potem nawzajem w miejscach gdzie poznawali kobiety opowiadali jeden o grugim historie, jacu to sa i jak chronia swoj a grupe, jak sa prewybierani przez kobiety, itd, swiadomie przyjeli cechy zlych chlopcow, dodatkowo jeszcze historiami wymyslonymi z przeszlosci potwierdzali to. Mieli sex z dziesiatkami kobiet rocznie.
      Zreszta podobnie dziala w Polsce Simon Mol, wymyslony zyciorys bad boya w Afryce, walczacy z wszystkimi, mial w Polsce kilkanascie kobiet, w tym wiele dziewic poznanaych na ulicy.
      Wpiszcie sobie w google
      "kręciła mnie taka moc w nim"

      Pamietam, jak na konkurencyjnym portalu okazal sie artykul, ze 20 proc. mezczyzn wychowuje nie swoje dzieci, od razu ukazal sie text pewnej laski - "ooo, ja tak mam :-), bo bylam na wakacjach i poznalam szalonego goscia, wpadlam z nim, potem po wczasach sie zorientowalam, zadzwonilam do niego, ale mi powiedzial, ze moj problem, po co sie nie zabezpieczylas, wiec co mialam robic... powiedzialam mojego misiowi [milutkiemu, grzecznemu], ze bedziemy miec dzidziusia, ozenil sie ze mna, i do teraz nie wie, ze nasz 'jedyny' synek jest nie jego"
      To wyszlo przy okazji badan nad przeszczepami, 20 proc. mezczyzn slyszy, mam dobra i zla wiadomosc, pana nerka/szpik/... nie pasuje, ale dobra, ze to i tak nie pana dziecko.
      Tak panowie, dokladnie 20 proc.
      wydajecie przez 25 lat - dajecie z 1000 zl na lafirynde i 1000 zl na nie swojego potomka, 25 lat * 12 miesiecy * 2000 zl = 600 000 zl
      I jesli wam zalezalo na potomku, to genetycznie na ziemii nie pozostaje po was nic.

      Pani ktora tu wyzej opisuje swojego bad boya tez mwi, ze wykorzystuje ludzi, wykorzystywal ja do sexu, wszystko mu wybaczala.
      Taka jest natura, kobieta nawet oklamie swojego misia i bedzie z nim wychowywac dziecko bad boya, bo jest to dla niej genetycznie oplacalne.

      PS. Na jednym portalu ktos puscil watek, jak wygladaja niektore laski z fotka.pl
      Takie 17-18 latki, piekna cera, idealne cialko po solarce, sexowne ubranka.
      I dziesiatki komputerowych klepaczy zaczelo wyzywac, jakie to puste laski, prawda jest jednak taka, ze kazdy z nich dalby pol swojego majatku za mozliwosc sexu z taka, pomyslcie o tym.
      Te najlepsze samice beda miec wlasnie Ci badboye, moze nawet zrobia jej dzieciaki i potem taka wezmie ktoregos z was, zeby wychowywal jej potomka.

      • 777newbetterfastersatan Re: N_A_U_K_O_W_O 26.06.08, 13:56
        Składnie i z sensem piszesz jak na bad boya.

        Jesteś rzadkim przypadkiem wyedukowanego "brutala".

        Czy też to "was" na końcu postu znalazło się z jakiegoś innego
        powodu?
        • michalkr12 Re: N_A_U_K_O_W_O 26.06.08, 14:15
          Zapewniam Cie, ze moge pisac literackim stylem.
          Tak, mam wyzsze wyksztalcenie, zostalem wychowany na grzecznego i kochajacego chlopca, religijnego na dodatek, ale zaczalem sie zastanawiac, dlaczego tacy chlopcy koncza z brzydkimi (niezdrowymi) kobietamii maja czesto jedna partnerke. I odkrylem, ze w USA jest grupa, ktora sie tym zajmuje, pograniczenie juz wlasciwie poza-akademickiej psychologii. Powiedzialbym, takie hakerstwo umyslu. Tak jak haker wykorzysttuje wiedze akademicka do hakerstwa, tak ww. grupa z USA, wykorzystuje wiedze psychologiczna, jak w grupach w barze/klubie wygrac wszystkie grupy (stada) a tym samym. Jest to ciag zachowan werbalnych i niewerbalnych, ktore pozwola Ci byc wlasnie takim zlym chlopcem. Jest to wyuczalne.


          • 777newbetterfastersatan Re: N_A_U_K_O_W_O 26.06.08, 14:31
            ok.

            Mam jeszcze jedno pytanie, a jak zachowujesz swój image w sytuacji
            konfliktu z prawdziwym bad boyem?

            Czy na facetów też może to "hakerstwo" działa i nie zadzierają z
            Tobą?

            Bo zmoich obserwacji wynika, że cięzko jest być bad boyem w
            sytuacji, gdy kilku (albo i jeden) takich nie zhackowanych zacznie
            mieć problem.

            Reasumując. Bycie bad boyem niejako zakłada, że bad boyem jesteś nie
            tylko w stounku do kobiet, ale i mężczyzn. Granie cwaniaka przed
            prawdziwym cwaniakiem może mieć zaś opłakane skutki. Jaka jest
            strategia na nie angażowanie się w ewentualne męsko - męskie
            konflikty bez ujawniania swojej prawdziwej twarzy?
            No bo chyba nie możesz nie odpowiedzieć na zaczepkę. Laska, nawet
            blachara (a może przede wszystkim), w mig odróżni pozę od prawdziwej
            natury.

            A może w przedstawionych założeniach tkwi gdzieś błąd?
            • michalkr12 Re: N_A_U_K_O_W_O 26.06.08, 15:09
              Tak, oczywiscie musisz robic takie samo wrazenie na wszystkich.
              Wiekszosc tego zaznaczasz mowa ciala (wiele elementow, wazny kontakt wzrokowy), psychiczna pewnoscia siebie. Czasem odczuwam mocno dyskomfort, gdy zachowuje sie na zewnatrz jak badboy a glowa mi podpowiada aby podwinac ogon, ale jednoczesnie wiem, jakie sygnaly jezyka ciala musze wyslac, wiec swiadomie jeszcze bardziej wzmacniam te, ktore mnie badboyuja, im bardziej podswiadomie mialbym naturalna ochote sie wycofac. I to dziala, do czasu, jak dzialasz w dobrych lokalach w duzych miastach (studenckie puby, kluby, itp), prawdopodobnie w podworzu kamienicy w slamsowej dzielnicy skonczyloby sie to zle.

              Generalnie polega to na tym, ze jestes calkowicie odporny psychicznie na zaczepki dotychczasowego badboya w stadzie (grupie, bo badboy zawsze stara sie przejac kontrole nad grupa), nie moze to naruszyc twojego jezyka ciala czy nie tez nie moze zadrzyc Ci pewna siebie barwa glosu (to tez mozna wycwiczyc). Jednoczesnie jestes ciekawy opowiadaniem historii dla reszty grupy (historie nawet wymyslone, oczywiscie najlepiej dzialac w dwoch i wtedy Ty opowiadasz historie o koledze a kolega o Tobie, a po za tym w 2 macie lepsza pewnosc siebie, z drugiej strony nie wiecej niz w II bo grupa sie przestraszy)
              Jesli dotychczasowy szef grupy cos Ci mowi, to mozesz to olac i szybko zaczac nowy watek (oelwasz jakby jakis 2 latek Ci cos mowil), jesli zaczyna Cie dotykac aby pokazac dominacja, mowisz np. "hej kolego, bar gejowski jest w ...., wiesz mialem kolege geja, nawet dziewczyny go lubily (wrzucasz historie)" gosc zaczyna sie tlumaczyc w tym momencie. Gosc zaczyna cos mowic ciekawego, mowisz, poczekaj, super gadasz, moglbys byc kabareciarzem, a wlasnie mialem kolege kabareciarza... (czyli nie pozwalasz mu podnosic swojej wartosci historia), Ty sam masz niesamowicie pewny jezyk ciala, rozwalasz sie na maksa, na przyklad siedzisz tak przy stoliku
              puastars.ru/wp-content/uploads/2008/04/badboy.jpg
              nastepnie, mozesz mu powiedziec, hej, wygladasz blado, chyba zle sie czujesz, ja wiem, to zmeczenie, patrzcie, blady nie ? (wciagasz grupe)
              albo wmawiasz mu ze za duzo wypil i wciagsz grupe, zeby to potwierdzila.

            • harmannk Re: N_A_U_K_O_W_O 27.06.08, 08:03
              W Polsce tez od lat dziala takie ,podziemie' a nawet sa szkolenia-
              wpisz sobie w googla haslo "nls" i poczytaj uwaznie. Nie daj sie
              odstraszyc 'opakowaniu' -bo to jest marketing, ale oni wlasnie ucza
              takiej ~"ulicznej, bojowej psychologii".
      • el-y najlepsze samice???-do michalkr12 27.06.08, 01:28
        Co znaczy - najlepsze samice? Bo co, bo ładne??? A jak otworzą usta, to włos ze
        zgrozy sie jeży na głowie... Dlaczego synonimem najlepszej samicy nie mogłaby by
        być kobieta inteligentna? Przecież to też dobre geny? Czy te geny nie byłyby
        lepsze niż ryzyko, że dziecko odziedziczy po matce głupotę? Po co nam nowy
        egzemplarz zdrowy w 100 %, ale głupi jak but z lewej nogi? Za dużo tego i tak
        już chodzi...
    • niebieska_morela Dziewczyny wolą podłych drani 26.06.08, 13:24
      Nieprawda. Tak jak są reguły tak i są wyjątki. Uwielbiam porządnych
      mężczyzn, kulturalnych, delikatnych , opiekuńczych, grzecznych.
      Niestety - na moim uwielbieniu się kończy. jestem sama - a kiedy
      akurat znajduję odpowiedniego faceta, to albo tkwi w toksycznym
      związku (z kobietą upokarzającą go na każdym kroku czy jak kto woli
      draniem w spódnicy) albo miesiącami opłakuje i tęskni za taką
      kobietą, która go właśnie porzuciła....
      Tak więc ta zasada sprawdza się w przypadku obu płci...
      Pozdrawiam wszystkich! (~i ciągle mam nadzieję, że spotkam w swoim
      życiu n o r m a l n e g o spokojnego faceta)
      • michalkr12 Re: Dziewczyny wolą podłych drani 26.06.08, 13:41
        ha, okej
        ludzie sa rozni, sa wyjatki, najbardziej jednak mnie zdziwilo, jak poznalem dziewczyne i rozmawialismy szczerze, jakie jest jej pragnienie, o ktorym nie powiedziala bynawet najlepszej kolezance, pol godziny ja namawialem, i powiedzial mi, ze jej ostatni chlopak ja pobil, i sie rozstali, ale ma skrywanie pragnienie, jeszcze kiedys uprawiac z nim sex, bo naprawde mocno ja podnieca.
        • elle444 Re: Dziewczyny wolą podłych drani 26.06.08, 14:13
          Wiele kobiet ma fantazje, których nie chciałyby spełnić nigdy w
          realu. W tych jej fantazjach ten damski bokser na pewni przychodzi
          skruszony i zmienia sie w dobrego Tarzana... Pewnie ten facet miał
          cechy, które ją podniecały i to za nimi tęskni, czyli za jakimś
          wyidealizowanym alter ego tego damskiego boksera. No chyba, ze jest
          masochistką i to ból ją podnieca, ale to nie jest przeciez norma
          własciwa kobietom.
          My lubimy męzczyzn męskich, ale ta męskość moze się objawiać
          również statecznoscia, zrównowazeniem, faktem ze można na człowieku
          polegać jak na Zawiszy. Taki np. Michael Ballack (sorry jesli zła
          pisownia, chodzi mi o niemieckiego kapitana). Nie wygląda na faceta
          narcysrtycznego, bezwzględnego i egoistycznego, ale kazda matka
          chętnie by za niego swoją córkę wydała i każda córka by za niego
          wyszła, a taka zgodność sie na prawdę żadko zdarza.
    • jedyny.jacus Dziewczyny wolą podłych drani 26.06.08, 13:31
      Statystycznie rzecz ujmujac tak, ale...
      Ciemne typy maja ciemne panienki, czyli wszystko zostaje w rodzinie.
      Naukowcy odkryli ze: swoj swojego znajdzie. Bravo.
    • gandalf88 [...] 26.06.08, 14:06
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sweetstrawberry1 My wolimy podłych drani 26.06.08, 15:21
      Jasne,że wolimy podłych drani, bo oni wiedzą czego chcą natomiast
      miły i dobry ma problemy z podejmowaniem najprostszych decyzji w
      związku. Od w co się ubrać po gdzie zjemy kolację itp. Podły drań
      nie ma takich przyziemnych problemów, dlatego ich kochamy. Niestety
      dobry i miły nigdy tego nie zrozumie nawet jeśli by przeczytał
      wszystkie poradniki dla mężczyzn dostępne na rynku.
      • michalkr12 Re: My wolimy podłych drani 26.06.08, 15:26
        > dobry i miły nigdy tego nie zrozumie nawet jeśli by przeczytał
        > wszystkie poradniki dla mężczyzn dostępne na rynku.

        Oczywiscie, ze nie, bo te poradniki nie traktuja o tym jak byc
        badboyem, tylko o zdrozo, jak byc jeszcze grzeczniejszym.
        Tak samo, jak z poradnika "Internet dla opornych" nikt nie stal sie hackerem. Niemniej w sieci sa poradniki dla hackerow ukryte na stronach hackerskich i sa poradniki jak byc badboyem ukryte na stronach hacketow psychologii i relacji spolecznych.
      • pnti (My małe kobiety) wolimy podłych drani 26.06.08, 19:02
        Same nie wiemy w co się ubrać, same nie wiemy gdzie zjeść kolację. W ogóle nie
        mamy żadnego własnego pomysłu na życie.

        Dlatego kochamy przemoc. Przecież jak bije to kocha.

    • disillusion Dziewczyny wolą podłych drani 26.06.08, 15:24
      Toksyczni, egoistyczni dranie... czemu nie, ale na pewno nie na
      dłuzszą metę. Z jednej strony niesamowicie pociagający, mający w
      sobie to coś, co sprawia, ze łatwo sie w nich zakochać do
      szaleństwa. Łatwo zwariowac na ich punkcie. Ale chyba juz nie jestem
      mała dziewczynką i wiem, ze w takie związki lepiej się nie angazowac
      za mocno. I tak odejdzie. I tak skrzywdzi.
      Dlatego z rozsadku jestem z tak zwanym grzecznym i wiernym...
      Zadnego szaleństwa z mojej strony, żadnej obsesji... Pewna z nim
      przyszłość.
      Nie wiem co gorsze...
      • lowca_jeleni1 Re: Dziewczyny wolą podłych drani 26.06.08, 15:30
        najgorsza jestes ty

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka