Dodaj do ulubionych

Mamy haka na Ebolę

10.07.08, 00:41
"we wrzesniu ub.r.pojawil sie piaty podtyp wirusa Ebola" - dlaczego
nie dokonczono tego watku, wyjasniajac ze ten 5ty podtyp pojawil sie
w Turcji i juz w tym roku zabil 34 osoby???ze wzgledow
ekonomicznych, zeby nie wystraszyc turystow?? mamona mocniejsza od
choroby???HIPOKRYZJA DO KWADRATU, w zadnym razie do Turcji nie
pojade nigdy!!
Obserwuj wątek
    • adegie A nie w Ugandzie? 10.07.08, 10:01
      Ten piąty szczep we wrześniu 2007 wykryto przecież w Ugandzie a nie w żadnej
      Turcji (africa.reuters.com/top/news/usnBAN126612.html). Jeśli masz jakieś
      źródło twierdzące inaczej to będę wdzięczny za przedstawienie.
      • pr0fes0r Re: A nie w Ugandzie? 10.07.08, 12:41
        W Turcji mają krewniaka eboli, kongijsko-krymską gorączkę krwotoczną. Efekt
        końcowy jest ten sam, więc określenia "ebola" coraz częściej używa się wymiennie
        z "gorączką krwotoczną", niezależnie od wywołującego ją patogenu.

        www.cidrap.umn.edu/cidrap/content/bt/vhf/news/aug092006cchf.html
    • tvnpolprw281 Tu trzeba napalmu a nie haka 10.07.08, 11:56
      Niewiele jest rzeczy tak przerazjcych jak Ebola.
      W latach 80 z terenu objetego epiedmia uciekli wszyscy lekrze i
      pielegniarki i Armia Poludniowej Afryki musial spalic chorych
      mieszkancow napalmem zrzuconym przez lotnictwo.
      • marksistowski Re: Tu trzeba napalmu a nie haka 17.03.09, 17:21
        Potwierdzam autentycznosc tej wiadomosci. Znam byłego oficera
        lotnictwa południowej afryki, ktory brał udział w tej akcji
        Opowiadał , ze uzyto tyle napalmu , ze krajobraz wyglądał jak po
        opadach sniegu - wszystko bylo spopielone do idealnie białego
        proszku. Jeżeli ebola pojawiłaby se w Polsce i zaatakowała duże
        miasto w niekontrolowalnej epidemii , to trzeba by miasto otoczyc
        kordonem sanitarnym z czołgow i spopielic napalmem.
        • europitek Re: Tu trzeba napalmu a nie haka 18.03.09, 15:59
          marksistowski napisał:
          > kordonem sanitarnym z czołgow

          To Ebola nie przegryzie się przez pancerz?

          > i spopielic napalmem.

          Nie tylko w Polsce - w USA też.
    • pawelski.1 głupoty piszesz kobieto 17.03.09, 16:22
      najbardziej zabójczym wirusem jest wirus wścieklizny-zabija
      wszystkich zarażonych, u których wystapiły objawy choroby, sam fakt
      istnienia szczepionki (od ponad 100 lat) tego nie zmienia. Opisano
      tylko kilka przypadków przeżycia choroby (bodaj 6), a co roku umiera
      50-60 tysięcy, z czego połowa w Indiach.
      • marksistowski głupoty piszesz mężczyzno 17.03.09, 18:02
        Nie ma żadnego porownania medzy inwazyjnoscią wirusa Eboli i
        Wscieklizny. Dopoki cię wsciekły pies w du*pe nie ugryzie ,jesteś
        całkowicie bezpieczny . Więc nie sciemniaj
        • speedy13 Re: głupoty piszesz mężczyzno 17.03.09, 19:25
          Hej

          marksistowski napisał:

          > Nie ma żadnego porownania medzy inwazyjnoscią wirusa Eboli i
          > Wscieklizny. Dopoki cię wsciekły pies w du*pe nie ugryzie ,jesteś
          > całkowicie bezpieczny . Więc nie sciemniaj

          No nie ma, nie ma. Dopoki cię chory na ebolę nie obślini jesteś
          całkowicie bezpieczny. (A ich jest kilkudziesięciu rocznie) Więc nie
          ściemniaj...
          • marksistowski : głupoty piszesz mężczyzno coraz większe 17.03.09, 20:19
            Bo chory na ebole sra, rzyga, krwawi, płacze i szczy czyniąc całe
            swe otoczenie wirusową bombą zakazną. Wrus Ebola jest tak
            agresywny,, że tylko w 5-ciu laboratoriach na swiecie wolno
            prowadzic badania nad nim.
            Nie sciemniaj.
            • losiu4 Re: : głupoty piszesz mężczyzno coraz większe 18.03.09, 07:27
              marksistowski napisał:

              > Bo chory na ebole sra, rzyga, krwawi, płacze i szczy czyniąc całe
              > swe otoczenie wirusową bombą zakazną. Wrus Ebola jest tak
              > agresywny,, że tylko w 5-ciu laboratoriach na swiecie wolno
              > prowadzic badania nad nim.
              > Nie sciemniaj.

              nosz do k... nędzy. Ilu zginęło na tą zmutowaną (i niezmutowaną)
              ebolę a ilu na malarię czy inne choróbsko w tym samym okresie czasu
              na terenach gdzie jedna i druga występuje? I z czego klangor na cały
              świat sie robi?

              Pozdrawiam

              Losiu
        • pawelski.1 Re: głupoty piszesz mężczyzno 17.03.09, 23:31
          Nie musi chory pies ugryźć w d..., jak sie poetycko wyrażasz,
          wystarczy kontakt ze śliną, moczem lub odchodami zwierzęcia-
          nosiciela wirusa, bądź nawet jego brak (przez zawiesinę wirusa w
          powietrzu).Zanim zwierze zachoruje, przez kilka-kilkanaście dni może
          zarazać, nie wykazując objawów. Polecam książki o chorobach
          zakaźnych,a nie wypowiadanie sie na temat, o którym mało wiesz.
          Pozdrawiam krytyka o dużej agresji i małym rozumku.
          • pawelski.1 Re: głupoty piszesz mężczyzno 17.03.09, 23:52
            Prawdą jest, że wirusów gorączki krwotocznej (nie piszę Ebola, bo
            jest ich kilka) wszyscy boją się jak ognia, a o wściekliźnie
            zapominają, no bo jest szczepionka, więc co tam...A wirus zabija
            nawet tam, gdzie w teorii choroby nie ma-w 2006 zmarł człowiek w
            Wlk. Brytanii (nietoperz), bo tak właśnie myślał.
            Dlatego trzeba się szczepic przed wyjazdem do krajów podwyższonego
            ryzyka (lub gdy sie ma kontakt ze dzikimi ssakami, jak ja)
            • winoman Re: głupoty piszesz mężczyzno 18.03.09, 00:29
              pawelski.1 napisał:

              > Prawdą jest, że wirusów gorączki krwotocznej (nie piszę Ebola, bo
              > jest ich kilka) wszyscy boją się jak ognia, a o wściekliźnie
              > zapominają, no bo jest szczepionka, więc co tam...A wirus zabija
              > nawet tam, gdzie w teorii choroby nie ma-w 2006 zmarł człowiek w
              > Wlk. Brytanii (nietoperz), bo tak właśnie myślał.
              > Dlatego trzeba się szczepic przed wyjazdem do krajów podwyższonego
              > ryzyka (lub gdy sie ma kontakt ze dzikimi ssakami, jak ja

              Wczorajszy New York Times pisze o tym, że w ciągu ostatnich trzech miesięcy w stolicy Angoli, Luandzie, 93 dzieci zmarło na wściekliznę po pogryzieniu przez bezpańskie psy. Więcej tu:
              www.nytimes.com/2009/03/17/health/17glob.htm
        • losiu4 Re: głupoty piszesz mężczyzno 18.03.09, 07:22
          marksistowski napisał:

          > Nie ma żadnego porownania medzy inwazyjnoscią wirusa Eboli i
          > Wscieklizny. Dopoki cię wsciekły pies w du*pe nie ugryzie ,jesteś
          > całkowicie bezpieczny . Więc nie sciemniaj

          ja tam patrzę na efekty liczbowe. Niestety coraz bardziej
          podejrzewam że i "Ebola" jak "ptasia grypa" to typowy straszak. Z
          czego jeden jak najbardziej pędzący pieniądze do firm co to
          szczepionki robią. Zgadnij o którą "epidemię" chodzi.

          Pozdrawiam

          Losiu
    • losiu4 Re: Mamy haka na Ebolę 18.03.09, 07:19
      pies_na_prawizne napisał:

      > "we wrzesniu ub.r.pojawil sie piaty podtyp wirusa Ebola" -
      > dlaczego nie dokonczono tego watku, wyjasniajac ze ten 5ty podtyp
      > pojawil sie w Turcji i juz w tym roku zabil 34 osoby???ze wzgledow
      > ekonomicznych, zeby nie wystraszyc turystow??

      Piesie_na_prawizne... faktycznie, hekatomba. Całe 34 osoby (wierzę
      Ci na słowo). Kataklizm. Weź się w garśc i poczytaj o zgonach już w
      tym roku z powodu "zwykłych" chorób. Następny spec od Eboli, ptasich
      gryp czy innych wynalazków od straszenia.

      Pozdrawiam

      Losiu
    • kornel-1 Ebola w Hamburgu 18.03.09, 09:53
      Naukowcy kłują się nie tylko w Kolcowie...
      Również w Niemczech w ostatni wtorek, 17 marca 2009, doszło - mimo najlepszych zabezpieczeń - do wypadku z udziałem eboli.
      www.promedmail.org/pls/otn/f?p=2400:1001:1488798524503693::NO::F2400_P1001_BACK_PAGE,F2400_P1001_PUB_MAIL_ID:1000,76634
      Kobieta, która się ukłuła została odizolowana i nie ma ryzyka rozprzestrzeniania się choroby. Jest prawdopodobnie zarażona, po 24 godzinach rozwinęła się u niej gorączka.
      ________________________________________
      Informacja dla Margit Kossobudzkiej
      Nazwę wirusa ebola piszemy małą literą
      www.sjp.pl/ebola
      sjp.pwn.pl/lista.php?co=ebola

      Artykuł czyta wiele osób, później powtarzają błędy.
      ________________________________________

      Kornel
      • pr0fes0r Re: Ebola w Hamburgu 18.03.09, 11:35
        Nie do końca.
        Ukłuła się 12 marca, 14 marca przyjęła eksperymentalną szczepionkę, a 15 marca
        pojawiła się gorączka - póki co wiązana ze szczepionką, a nie zakażeniem wirusem.
        • kornel-1 Re: Ebola w Hamburgu 18.03.09, 12:11
          pr0fes0r napisał:

          > Nie do końca.

          > Ukłuła się 12 marca, 14 marca przyjęła eksperymentalną szczepionkę,
          > a 15 marca pojawiła się gorączka - póki co wiązana ze szczepionką,
          > a nie zakażeniem wirusem.

          Tak, dlatego napisałem "prawdopodobnie". W doniesieniach jest "possibly she
          became infected". Gorączka, która wystąpiła również jest "prawdopodobnie
          związana z podaną szczepionką: "probably as a response to vaccination".
          Miejmy nadzieję, że choroba - jeśli kobieta została zakażona - nie rozwinie się.
          Oczywiście do wypadku doszło kilka dni wcześniej, z 17 marca było doniesienie.

          Kornel
          • kornel-1 Pokłuta i zaszczepiona - żyje. 20.03.09, 00:41
            Ukłuta badaczka żyje już szósty dzień po incydencie :)
            Infekcja wirusem ma jednak czas inkubacji 4-21 dni, co oznacza, że wciąż może
            zachorować.
            Na stronie:
            www.promedmail.org/pls/otn/f?p=2400:1001:1488798524503693::NO::F2400_P1001_BACK_PAGE,F2400_P1001_PUB_MAIL_ID:1000,76662

            podano nieco szczegółów dotyczących eksperymentalnej szczepionki, którą
            zaaplikowano pechowej kobiecie:

            "The vaccine that eventually was picked was developed by Heinz
            Feldmann and his colleagues at the Winnipeg lab along with Geisbert,
            who tested it in macaque monkeys at USAMRIID. The vaccine is based on
            vesicular stomatitis virus (VSV), a pathogen of cattle, horses, and
            pigs, whose glycoprotein has been replaced with that of an
            ebolavirus. In 2003, the researchers showed that a single shot of the
            virus offers protection in monkeys (Science, 14 November 2003, p. 1141)."

            Leoś przetłumaczy.

            Kornel
            • kornel-1 So far, so good. 01.04.09, 19:28
              Ciąg dalszy wieści z Hamburga.
              Pani żyje, ma się dobrze. Do tej pory nie wiadomo, czy doszło do infekcji
              wirusem, czy nie.

              Jeśli nie - to szczęście dla pokłutej, pech zaś dla mikrobiologów - bo nie
              wiadomo, czy szczepionka zadziałała ;-)

              "It's not entirely clear the researcher was actually infected with the virus. At
              the time of the accident, she was wearing 3 layers of
              protective gloves, and though the needle stuck her, the plunger of
              the syringe was not pushed so it's not certain the virus entered her
              bloodstream. That means scientists may never know if the vaccine
              worked or she was just lucky. There are 2 other known accidents
              involving researchers who came into direct contact with a similar
              strain of Ebola. A Russian researcher died, and a British scientist
              became ill but survived."

              Cytat z:
              www.promedmail.org/pls/otn/f?p=2400:1001:1488798524503693::NO::F2400_P1001_BACK_PAGE,F2400_P1001_PUB_MAIL_ID:1000,76831

              Kornel
    • kornel-1 Epidemie eboli w Afryce 18.03.09, 11:58
      Margit Kossobudzka, autorka artykułu pisze:
      "W ciągu ostatniego półwiecza w Afryce zanotowano sześć epidemii wywołanych różnymi szczepami Eboli."

      Dane o epidemiach eboli nie są tajne, można, bez większych problemów, zapoznać się ze statystykami w internecie.

      W ciągu ostatnich 40 lat w Afryce miały miejsce następujące epidemie eboli:
      1. Zair, 1976
      2. Sudan, 1976
      3. Zair, 1977
      4. Sudan, 1977
      5. Gabon, 1994
      6. DRK, 1995
      7. Gabon, 1996
      8. Gabon 1996-97
      9. Uganda, 2000-01
      10. Gabon/Kongo 2001-02
      11. Kongo 2002-03
      12. Sudan, 2004
      13. Kongo, 2007
      14. Uganda, 2007-08
      Źródło: www.cdc.gov/ncidod/dvrd/spb/mnpages/dispages/ebola/ebolatable.htm
      To znacznie więcej niż wymieniona liczba sześciu epidemii.

      Do Autorki: dlaczego wprowadza Pani Czytelników w błąd? Dlaczego nie dopełnia Pani należytej staranności przy przygotowywaniu artykułów?
      Czy ma Pani zablokowany dostęp do strony Centers for Disease Control and Prevention, jednego z najpoważniejszych portali poświęconych chorobom zakaźnym?

      Kornel
      • europitek Re: Epidemie eboli w Afryce 18.03.09, 16:19
        Z powyższej listy wynika, że nie było epidemii w RPA w latach 80., o czym pisały wcześniej dwie osoby.
        • kornel-1 Re: Epidemie eboli w Afryce 18.03.09, 16:28
          europitek napisał:

          > Z powyższej listy wynika, że nie było epidemii w RPA w latach 80., o czym
          pisały wcześniej dwie osoby.

          Kto pisał o epidemii eboli w RPA?

          W 1996 roku był śmiertelny przypadek zawleczenie eboli z Gabonu do RPA
          k.
          • europitek Re: Epidemie eboli w Afryce 19.03.09, 19:55
            Sprawdź czwarty i piąty post od góry strony.
      • dala.tata Re: Epidemie eboli w Afryce 18.03.09, 17:13
        zamiast zarzucac wprowadzanie w blad, mozna by jeszcze poczytac dokladnie. otoz
        link ktory podajesz odnosi sie do 'outbreak' (ognisk zapalnych?), a nie do
        epidemics (epidemii). outbreak jest bardziej lokalny niz epidemic.
        • dala.tata Re: Epidemie eboli w Afryce 18.03.09, 17:28
          i gdyby sobie kornel zadal odrobine trudu, pardon, gdyby kornel wykazal odrobine
          rzetelnosci i szacunku dla czytelnika, nie mowiac juz o skrupulatnosci, to nawet
          na linkowanej przez siebie stronie znalzlby inofrmacje (bardzo powierzchowne
          zreszta) na temat tego, jak mozna rozroznic outbreak od epidemic.

          www.cdc.gov/excite/classroom/outbreak/steps.htm
          milej lektury.
          • kornel-1 Re: Epidemie eboli w Afryce 18.03.09, 19:44
            dala.tata napisał:

            > i gdyby sobie kornel zadal odrobine trudu, pardon, gdyby kornel
            > wykazal odrobine rzetelnosci i szacunku dla czytelnika, nie mowiac
            > juz o skrupulatnosci, to nawet na linkowanej przez siebie stronie
            > znalzlby inofrmacje (bardzo powierzchowne zreszta) na temat tego, > jak mozna
            rozroznic outbreak od epidemic.

            Nie jojcz.
            Ja już sobie zadałem trud podając dane o epidemiach eboli.
            Przy okazji chcę poprawić punkty 4-5, które przy kopiowaniu z tabelki ze strony
            CDC niepotrzebnie się rozmnożyły - powinno być:
            4. Sudan - 1979.

            Ty po prostu napisz, która z podanych przeze mnie epidemii epidemiami nie są i
            dlaczego. A jeśli masz zamiar poprzeć autorkę - wymień jej sześć epidemii i
            wtedy zaczniemy dyskutować.

            Kornel
            • dala.tata jojczenie. 18.03.09, 20:19
              aaaaaa, no tak, ja jojcze. to ci argument! godny prawdziwego naukowca. juz nie
              jojcze kornelku drogi, jestes najlepszy i wykazales wszystko.

              jak bym byl epidemiologiem, to bym ci powiedzial. moze napisz do organizacji
              kompilujacej i oni ci powiedza. bo ocena czy cos epidemia jest bardziej
              skomplikowana niz ci sie wydaje.

              nie mam tez zadnego zamiaru wymieniac 6 epidemii, bo nie o tym jest rozmowa.
              wykazalem ci, ze jestes nierztelny, nie tylko nie czytasz uwaznie, to na dodatek
              zarzucasz nierzetelnosc innym.

              ale juz nie jojcze, kornelku, ty jestes najlepszy i wszystko oc robisz jest cacy.
              • kornel-1 Re: jojczenie. 18.03.09, 20:33
                Skoro nie jesteś epidemiologiem, nie wymądrzaj się na temat outbreaków i epidemii.
                Sprawa jest prosta. Zarzuciłem autorce nieścisłość. Masz inne zdanie co do
                ilości epidemii eboli w Afryce - wyraź je.

                Kornel
                • dala.tata Re: jojczenie. 18.03.09, 20:43
                  kornelku, nie wymadrzaj sie ty. nie musze byc epidemiologiem, zeby znac
                  znaczenie slow. najwyrazniej ty ich nie znasz, a czepiasz sie. chyba ze chcesz
                  arguemenotwac ze musze byc mechanikiem, by zwrocic ci uwage, gdy na rure
                  wydechowa bedziesz mowil silnik. nie idz w zaparte.
                  • kornel-1 To już nie jojczenie lecz mantrowanie n/t 18.03.09, 21:26
                  • stefan4 Re: jojczenie. 19.03.09, 05:18
                    dala.tata:
                    > kornelku, nie wymadrzaj sie ty. nie musze byc epidemiologiem

                    Już kompletnie się pogubiłem, o co Ci może chodzić. Kornel-1 przedstawił
                    konkrety i daty; do tego podał źródła. Ty je kwestionujesz na jakiejś całkiem
                    niejasnej zasadzie. Przy okazji formułujesz takie dziwaczne sądy:

                    dala.tata:
                    > zeby znac znaczenie slow.najwyrazniej ty ich nie znasz, a czepiasz sie. chyba
                    ze chcesz
                    > arguemenotwac ze musze byc mechanikiem, by zwrocic ci uwage, gdy na rure
                    > wydechowa bedziesz mowil silnik. nie idz w zaparte.

                    On nie nazywa rury wydechowej silnikiem i nie idzie w zaparte. On Ci
                    przedstawia dokumentację do swojego poglądu i prosi Cię o wskazanie dziury w tej
                    dokumentacji, albo przedstawienie własnej. Pewnie, ze nie musisz, ale wtedy
                    wycofaj się jakoś elegancko z pola bitwy; myślę, że Kornel-1 nie będzie Cię ścigać.

                    Tak przy okazji, Dala.Tato, czy Ty jesteś dziennikarzem?

                    - Stefan
                    • dala.tata Re: jojczenie. 19.03.09, 10:48
                      no to jeszcze raz: kornel zarzuca dziennikarce ze jest nierzetelna, bo, jak
                      twierdzi kornel, bylo kilkanascie epidemii w Afryce. zwrocilem uwage, ze plik do
                      ktory cytuje mowi o outbreaks (pojawieniu sie choroby), a nie epidemics (czyli
                      epidemii). roznica mala, aczkowliek znaczna. nie kazde bowiem pojawienie sie
                      choroby jest klasyfikowane w epidemiologii jako epidemia.

                      to ostatnie zdanie jest kluczowe, wiec powtrze: NIE KAZDY 'OUTBREAK' (pojawienie
                      sie choroby) JEST KLASYFIKOWANY JAKO 'EPIDEMIC' (epidemia). rozumiesz Stefanie?
                      dziennikarka byc moze byla nierzetlna, ale kornel tego zdecydowanie nie wykazal,
                      bo jego nie dotyczyly epidemii. w dokumentacji jako takiej nie ma dziury, ona po
                      prostu nie dotyczy epidemii, jak twierdzil kornel. mam nadzieje, ze to jest juz
                      w pelni jasne.

                      i jak dla mnie dalsze wywody kornela sa pojsciem w zaparte, bo nie dosc ze nie
                      odnosi sie do tego, co mowie, to na dodatek twierdzi, ze skoro nie jestem
                      epidemilogiem, nie moge sie wyrazac na temat znaczenia slow, stad moja analogia.

                      imho, powinien byl przeprosic dziennikarke i przyznac sie do bledu i tyle. mysle
                      jednak, ze takie dzialanie nie jest repretuarze dyskusyjnych kornela. prosze,
                      daj sobie tez spokoj ze stwierdzeniami na temat 'scigania mnie' przez kornela,
                      bo to zabawne jedynie.

                      nie, nie jestem dziennikarzem. jestem profesorem (na dodatek, co swiadczy
                      przeciwko mnie na pewno, zarowno polskim tytularnym, jak i brytyjskim).

                      mam nadzieje, ze kwestia jest w pelni jasna. ciesze sie, ze moglem jeszcze raz
                      to wszystko napisac.
                      • kornel-1 Profesorska ściema 19.03.09, 13:48
                        dala.tata napisał:

                        > no to jeszcze raz: kornel zarzuca dziennikarce ze jest nierzetelna,
                        > bo, jak twierdzi kornel, bylo kilkanascie epidemii w Afryce.

                        He he. Nie tylko jest nierzetelna, ale i niechlujna. Wprowadza w błąd czytelnika twierdząc, że w Afryce wystąpiło w ostatnim półwieczu jedynie sześć epidemii eboli i wali błędy ortograficzne używając dużej litery w nazwie wirusa.

                        > zwrocilem uwage, ze plik do ktory cytuje mowi o outbreaks (pojawieniu sie choroby), a nie epidemics (czyli epidemii).

                        O! To już teraz "outbreak" nie jest dla ciebie "ogniskiem choroby"?
                        Tylko "pojawieniem się choroby"? Trudne, nowe słówko, co?

                        > roznica mala, aczkowliek znaczna. nie kazde bowiem pojawienie sie
                        > choroby jest klasyfikowane w epidemiologii jako epidemia.

                        He he. Nie ściemniajcie, dala.tata! Nikt tu na forum nie twierdzi, że "kazde pojawienie sie choroby jest klasyfikowane w epidemiologii jako epidemia".

                        > to ostatnie zdanie jest kluczowe, wiec powtrze: NIE KAZDY
                        > 'OUTBREAK' (pojawienie sie choroby) JEST KLASYFIKOWANY JAKO
                        > 'EPIDEMIC' (epidemia). rozumiesz Stefanie?

                        He he. Powiedzcie no, dala.tata, która z wymienionych epidemii eboli nie była epidemią? Śmiało, jesteś anonimowy tu w sieci, twoi studenci nie będą się śmiać!

                        > dziennikarka byc moze byla nierzetlna, ale kornel tego zdecydowanie
                        > nie wykazal bo jego nie dotyczyly epidemii. w dokumentacji jako
                        > takiej nie ma dziury, ona po prostu nie dotyczy epidemii, jak
                        > twierdzil kornel. mam nadzieje, ze to jest juz w pelni jasne.

                        Bla bla bla.
                        No? Powiesz, która z tych epidemii nie była epidemią? Czy będziesz dalej mantrował?

                        > i jak dla mnie dalsze wywody kornela sa pojsciem w zaparte, bo nie
                        > dosc ze nie odnosi sie do tego, co mowie, to na dodatek twierdzi,
                        > ze skoro nie jestem epidemilogiem, nie moge sie wyrazac na temat
                        > znaczenia slow, stad moja analogia

                        Ależ możesz się wypowiadać! Poprosiłem cię tylko, abyś się nie wymądrzał :) A co do analogii o mechaniku - to należy tu przypomnieć złotą myśl, perełkę polskiej aforystyki, przedstawiona w wątku o rekinie wielorybim:
                        .
                        . "Każda analogia jest do kitu"
                        . /dala.tata AD 2009/
                        .
                        > nie, nie jestem dziennikarzem. jestem profesorem

                        Dlaczego?!

                        Kornel
                        • dala.tata Re: Profesorska ściema 19.03.09, 15:26
                          wyjasnilem steanowi na czym polega problem, nie chce juz sie bawic w
                          te debaty. powienienes przeprosic za swoje niechlujstwo i tyle. a
                          jak juz chcesz, to rozumiem ze w twojej tabelce przypadki w USA w
                          ktorych nie wykryto ani jednego zachowrowania to epidemie tak?
                          rozumiem ze dla ciebie moze byc epidemia bez chorujacych? daj se
                          chlopie spokoj.

                          a to ze nie wiem jak w polskiej epidemologii tlumaczy sie 'outbreak'
                          to jest rzeczywiscie przygwazadzajacy argument. jest cala masa
                          terminow, ktorych odpowiednikow po polsku nie znam,niepotrzebne mi
                          sa.

                          widze ze kornel idzie ostro. dlaczego jestem profesorem? nomoze
                          dlatego ze mam dorobek publikacyjny, ktory inni profesorowie uznali
                          za profesorski. rozumiem, ze ci sie to nie podoba, ale vbedziesz
                          musial z tym zyc. jednak ten poziom dyskusji zostawie juz tylko
                          tobie.
                          • kornel-1 Profesorska ściema do kwadratu 19.03.09, 19:33
                            > te debaty. powienienes przeprosic za swoje niechlujstwo i tyle.

                            Profesorze Dala Lala, spójrz na swoje posty i popraw się! Nagminne literówki,
                            zdania zaczynające się małą literą, zlewające się w słowotok bez sensu. Pisz
                            mniej a uważniej.
                            Ładnie cię o to proszę.

                            > jak juz chcesz, to rozumiem ze w twojej tabelce przypadki w USA w
                            > ktorych nie wykryto ani jednego zachowrowania to epidemie tak?
                            > rozumiem ze dla ciebie moze byc epidemia bez chorujacych? daj se
                            > chlopie spokoj.

                            Nie nazwałem żadnego pojawienia się eboli w USA - epidemią. Nie zrozumiałeś,
                            profesorze, różnicy między podanymi przeze mnie danymi o epidemiach eboli w
                            Afryce a danymi z zestawienia na stronie
                            www.cdc.gov/ncidod/dvrd/spb/mnpages/dispages/ebola/ebolatable.htm

                            > a to ze nie wiem jak w polskiej epidemologii tlumaczy sie
                            > 'outbreak' to jest rzeczywiscie przygwazadzajacy argument.

                            He he. A jeszcze przed chwilą wmawiałeś forumowiczom, że znasz słownictwo medyczne.

                            > widze ze kornel idzie ostro. dlaczego jestem profesorem? nomoze
                            > dlatego ze mam dorobek publikacyjny, ktory inni profesorowie uznali
                            > za profesorski. rozumiem, ze ci sie to nie podoba, ale vbedziesz
                            > musial z tym zyc. jednak ten poziom dyskusji zostawie juz tylko
                            > tobie.

                            - Jesteś dziennikarzem?
                            - Nie, jestem profesorem.

                            LOL

                            A co do publikacji, to daj-no tu linki do nich, z chęcią je zrecenzuję :D

                            Kornel
                            • dala.tata Re: Profesorska ściema do kwadratu 19.03.09, 19:56
                              no rzeczywisicie.....bo to na wybrzezy kosci sloniowej mamy epidemie z z jednym
                              zachorowaniem, w RPA - epidemia szalala tak bardzo, ze az 2 zachorowania byly, w
                              SUdanie - 17 - to juz prawie pandemia.

                              nie odnosze sie do twojego dorobku publikacyjnego - moze jest dobry, moze nie,
                              nie wiem i nie chce wiedziec. nie mam tez zamiaru porownywac sie z toba. prosze,
                              zachowaj resztki godnosci i nie odnos sie do mojego dorobku, nie znasz go. tak
                              czy owak, te wycieczki mi sie nie podobaja, zachowujesz sie daleko nieelegancko,
                              koncze rozmowe z toba.

                              powiedzialem ci to juz nie raz i na koniec powtorze: jestes nieuczciwym
                              dyskutantem, nie umiesz sie wycofac, nie potrafisz przyznac do bledu. idziesz w
                              zaparte.
                              • kornel-1 Profesor-Manipulator 19.03.09, 20:41
                                > no rzeczywisicie.....bo to na wybrzezy kosci sloniowej mamy epidemie z z
                                jednym zachorowaniem, w RPA - epidemia szalala tak bardzo, ze az 2 zachorowania
                                byly,

                                Oczywiście ja nie pisałem o epidemii eboli na Wybrzeżu Kości Słoniowej ani w
                                Republice Południowej Afryki.

                                Ja myślę, że PT Forumowicze aż nadto dobrze zdali sobie sprawę z tego, jak
                                wielkim manipulatorem jest dala.lala. Zobaczmy do końca, jak zaciemnia problem:

                                > SUdanie - 17 - to juz prawie pandemia.

                                Klasyczny przypadek nieudolnego zastosowania 23 sposobu prowadzenia sporów wg
                                "Erystyki" Schopenhauera.
                                Oczywiście pandemia to szczególny przypadek epidemii - obejmującej kontynent lub
                                nawet cały świat.

                                > zachowaj resztki godnosci i nie odnos sie do mojego dorobku, nie znasz go.

                                Ale chciałbym go poznać!

                                > koncze rozmowe z toba.

                                Uuuuuuu.... znowu się poddał.

                                Szkoda, bo forumowicze nie poznali profesorskiej opinii na temat epidemii eboli
                                w Afryce.

                                Kornel
                                • dala.tata chemik-epidemiolog. 19.03.09, 21:01

                                  kornelu, juz ci kiedys napisalem - jesli ci to zrobi - alez ja ci napisze posta,
                                  ze sie poddaje. no daje sie sprowokowac - ale skoro kornel w zaparte idzie
                                  dalej, to przypatrzmy sie epidemiom naszego forumowego chemika-epidemiologa.
                                  pierwsza ciekawsza niz ta druga, ale i druga to epidemia pelna geba:

                                  3. Zair, 1977 - 1 zachorowanie (epidemia ciezka: 100 procent ludzi umarlo)
                                  12. Sudan, 2004 - 17 zachorowan

                                  zeby byblo jasne: plik podany przez naszego mlota na manipulacje nigdzie nie
                                  okresla tych zjawisk jako epidemie. nasz chemik forumowy stwierdzil, ze wie
                                  lepiej. chemik-epidemiolog po prsotu wie: to sa epidemie. nie potrzeba mu wiedzy
                                  epidemiologicznej. ale moze na chemii ucza epidemilogii? moze zreszta po raz
                                  pierwszy na siwecie tutaj epidemie zawierajaca 1 zachorowanie. nazwalbym ja the
                                  kornel epidemic, jej cecha jest zachorowanie jednej osoby.

                                  tym razem koncze, na wiecej nie odpowiuadam.

                                  prof. dr hab. manip. Dala.
                                  • kornel-1 Re: chemik-epidemiolog. 19.03.09, 21:33
                                    dala.tata napisał:
                                    > tym razem koncze, na wiecej nie odpowiuadam.

                                    Dobra decyzja. Nie odpowiuadaj.
                                    He he.
                                    2:0
                                    Zbieraj siły.

                                    k.
                                    • dala.tata Re: chemik-epidemiolog. 19.03.09, 21:44
                                      kornelu: alez 6:0, dla ciebie, zawsze dla ciebie i tylko dla ciebie (twoje
                                      punkty sa potrojne, wiesz mgr wygrywa z profesorem, jeslis juz adiunkt, to tylko
                                      4:0) zyj dalej marzeniami i uludami.

                                      i bardzo mi sie podoba jak sie zalatwiles z epidemiami jednoosobowymi!

                                      the kornel epidemic rules forever!
                                      • kornel-1 I jak ci tu wierzyć? 19.03.09, 22:28
                                        Napisałeś przecież:
                                        > tym razem koncze, na wiecej nie odpowiuadam.

                                        Nie jesteś wiarygodny :-(

                                        Podałem początkowo listę 14 epidemii eboli, następnie w poście z 18.03.09, godz. 19:44 dokonałem autopoprawki redukując źle skopiowane dane z tabelki CDC i podając prawidłowy wpis: Sudan - 1979.
                                        (podałem tam dwie pozycje Zair, 1977 i Sudan, 1977). Za zamieszanie - przepraszam. Liczbę trzynastu epidemii potwierdziłem w poście z 19.03.09, godz. 19:41.

                                        Ostatecznie, na liście epidemii eboli w Afryce jest 13 pozycji:
                                        1. Zair, 1976 zachorowań 318
                                        2. Sudan, 1976 zachorowań 284
                                        3. Sudan, 1977 zachorowań 34
                                        4. Gabon, 1994 zachorowań 52
                                        5. DRK, 1995 zachorowań 315
                                        6. Gabon, 1996 zachorowań 37
                                        7. Gabon 1996-97 zachorowań 60
                                        8. Uganda, 2000-01 zachorowań 425
                                        9. Gabon/Kongo 2001-02 zachorowań 65+57
                                        10. Kongo 2002-03 zachorowań 143
                                        11. Sudan, 2004 zachorowań 35
                                        12. Kongo, 2007 zachorowań 17
                                        13. Uganda, 2007-08 zachorowań 264
                                        Źródło: www.cdc.gov/ncidod/dvrd/spb/mnpages/dispages/ebola/ebolatable.htm

                                        W wykazie CDC zarazy eboli w Gabonie i Kongu z przełomu 2001/2 są potraktowane oddzielnie. Ja potraktowałem je łącznie, gdyż gorączka wystąpiła w obu wypadkach w tym samym czasie, na terenach przygranicznych, z udziałem tej samej odmiany wirusa.

                                        Kornel
                                        • dala.tata no wlasnie: jak?! 19.03.09, 22:44
                                          aaaaaaaa. kornel przeprasza! no brawo. jednak kornel potrafil popelnic blad. no
                                          te chwile warto bylo poczekac. rzecz jasna wszystko pomylkowo. a jakiez wazne sa
                                          te dokladne godziny i daty - kornelu - to jest ta 'prawdziwa rzetelnosc'.

                                          wiem, mnie jednak nie mozna wierzyc. wiem kornelu, juz jest 10:0 dla ciebie.
                                          25:0.....350:0.

                                          oczywiscie 34, 37 zachorowan, wiemy z zajec na chemii, to sa z cala pewnoscia
                                          epidemie i nie potrzebujemy zadnych epidemilogow do tego, zeby nam to
                                          potwierdzali. kornel wie! a jak kornel wie to wie.

                                          kornelu, bardzo mi sie podobalo to 'zamieszanie' - warto bylo czekac. no ale jak
                                          mi tu wierzyc.....

                                          i pomyslec, ze ja tylko napisalem, ze outbreak to nie epidemic. bo wiesz, tego,
                                          co tu napisane:

                                          www.cdc.gov/excite/classroom/outbreak/steps.htm

                                          gdzie wyjasnia sie co nastepuje:

                                          "Whether or not you should investigate an apparent problem further is not
                                          strictly tied to your verifying that an epidemic exists (that is, that the
                                          observed number is greater than the number expected). As noted earlier, other
                                          factors may come into play, including, for example, the severity of the illness,
                                          the potential for spread, political considerations, public relations, and the
                                          availability of resources."

                                          w swej dyskusyjnej uczciwosci nie skomentowales. bo przeciez profesor jest
                                          manipulator, sciemniajacy, oszust, zboj i podla malpa. a mgr kornel to cud,
                                          miod, ultramaryna, a byc moze nawet i maly aniolek. a tam kornelku drogi jest
                                          bardzo wyraznie napisane, kiedy to outbreak staje sie epidemic. wiem, to
                                          wszystko przez to zamieszanie, kornelku i omylkowo tego nie zauwazyles.

                                          10000:0 dla ciebie. jak zwykle nieustannie poddajacy sie:

                                          Dala, MA, PhD, DSC, Manip.
                                          • dala.tata blagam pana doktora o wybaczenie 19.03.09, 22:53
                                            kornel to juz doktor i to ze stazem! prosze o wybaczenia laskawego pana doktora.
                                            niestety to odkrycie powoduje, ze zmniejszam wynik. obecnie jest tylko:

                                            5000:0 dla ciebie.

                                            Prof. dr hab. manip. paskud. Dala.
                                            • kornel-1 zaśmiecasz forum n/t 19.03.09, 23:03
                                              • dala.tata no dobra, dobra 19.03.09, 23:11
                                                chcesz podbic wynik. niech ci bedzie: 80000:0 dla ciebie i honorowe tytuly:

                                                supertropiciela i arcymlota na manipulacje
                                                epidemiologa XXI wieku.

                                                oczywiscie nieustannie poddaje sie. niemniej poddajac sie, wypilem kieliszek
                                                chablis za twoje 'przepraszam'. smakowal bardziej (uwielbiam chablis).

                                                do nastepnego mojego poddania sie!
                                                • winoman Re: no dobra, dobra 19.03.09, 23:23
                                                  > chablis za twoje 'przepraszam'. smakowal bardziej (uwielbiam chablis).

                                                  Napisz choć jakiego producenta, które wino i rocznik :-))

                                                  Pozdrawiam!
                                                  • dala.tata chablis 20.03.09, 01:16
                                                    na pewno sie okaze ze jakies paskudne....:-) nie znam sie na winach

                                                    no wiec chablis premier cru (nie powiem co slyszalem o premier cru)

                                                    Jean-Baptiste Bejot, 2006.

                                                    wino dobre, choc pilem lepsze. niestety nie potrafie powiedziec, co mi w nim
                                                    przeszkadzalo, ale cos przeszkadzalo.
                                                  • winoman Re: chablis 20.03.09, 01:32
                                                    > no wiec chablis premier cru (nie powiem co slyszalem o premier cru)
                                                    >
                                                    > Jean-Baptiste Bejot, 2006.

                                                    Ja zwykle wolę premier cru (powinno mieć jakąś nazwę!), grand cru zbyt często
                                                    niepotrzebnie starzą w nowych baryłkach. Producent nie jest gwiazdą, ale jest
                                                    solidny. Sądzę, że bardziej podobałby Ci się inny rocznik, ja zdecydowanie wolę
                                                    2007 niż 2006 (był za ciepły, wina nie mają tego nerwu, jakie musi mieć dobre
                                                    chablis).

                                                    Pozdrawiam!
                                                  • dala.tata Re: chablis 20.03.09, 01:46
                                                    bardzo dziekuje za dobre rady. szczerze powiem, ze ze u nas grand cru w
                                                    lokalnych sklepach nie ma (pewnie za drogie). natomiast dzis wieczorem poszedlem
                                                    na latwizne i zamiast do porzadnego sklepu pojechalem do niedalekiego
                                                    supermarketu i akurat to bylo. cena 12.99 funtow. za kazdym razem mnie
                                                    zastanawia, dlaczego tu moge dostac to wino za 60 z groszem zl (dzisiaj -
                                                    miesiac temu byloby za ok 50). a w Polsce za 60 zl. moge kupic cos, co
                                                    smakowaloby mi duzo mniej.
                                                  • winoman Re: chablis 20.03.09, 01:56
                                                    > bardzo dziekuje za dobre rady. szczerze powiem, ze ze u nas grand cru w
                                                    > lokalnych sklepach nie ma (pewnie za drogie).

                                                    Zwykle co najmniej 2x droższe niż premier cru tego samego producenta.

                                                    > za kazdym razem mnie
                                                    > zastanawia, dlaczego tu moge dostac to wino za 60 z groszem zl (dzisiaj -
                                                    > miesiac temu byloby za ok 50). a w Polsce za 60 zl. moge kupic cos, co
                                                    > smakowaloby mi duzo mniej.

                                                    Zależy gdzie w Polsce kupujesz, sytuacja zmienia się bardzo szybko, są już importerzy z dużo bardziej normalnymi cenami, w Warszawie szybko przybywa dobrych miejsc z winami, w innych dużych miastach też jest coraz lepiej. Oczywiście między rynkiem brytyjskim i polskim są wielkie różnice, trudno oczekiwać, że w Polsce, gdzie pije się 3 litry wina rocznie na głowę, rynek będzie wyglądał tak jak w GB, gdzie pije się kilka9naście?) razy więcej.

                                                    Pozdrawiam!
                                                  • dala.tata Re: chablis 20.03.09, 02:06
                                                    to rzeczywisice roznica jest duza - nie sadzilem ze az tak. najczesciej jednak
                                                    pije w Polsce wino w restauracji-winiarni we Wroclawiu (w lokalu zawsze troche
                                                    drozej). nie powiem w ktorej, bo to reklama. w kazdym razie jestem fanem
                                                    burgundow. ale dobrym chilijskim bialym tez nie pogardze, oj nie pogardze....

                                                    dobranoc.
                      • stefan4 Re: jojczenie. 19.03.09, 15:01
                        dala.tata:
                        > no to jeszcze raz: kornel zarzuca dziennikarce ze jest nierzetelna
                        > no to jeszcze raz: kornel zarzuca dziennikarce ze jest nierzetelna, bo, jak
                        > twierdzi kornel, bylo kilkanascie epidemii w Afryce. zwrocilem uwage, ze plik do
                        > ktory cytuje mowi o outbreaks (pojawieniu sie choroby), a nie epidemics (czyli
                        > epidemii). roznica mala, aczkowliek znaczna. nie kazde bowiem pojawienie sie
                        > choroby jest klasyfikowane w epidemiologii jako epidemia.

                        Nie jestem epidemiologiem. Czy Ty jesteś? Ja jako nieepidemiolog mogę tylko
                        sprawdzić definicje w encyklopedii. Np. Wikipedia podaje definicję epidemii i
                        zwraca uwagę na jej subiektywność:

                        ,,Defining an epidemic can be subjective, depending in part on what is
                        "expected". An epidemic may be restricted to one local (an outbreak), more
                        general (an "epidemic") or even global (pandemic). Because it is based on what
                        is "expected" or thought normal, a few cases of a very rare disease like rabies
                        may be classified as an "epidemic," while many cases of a common disease (like
                        the common cold) would not.''

                        Czyli epidemics dzielą się na outbreaks, epidemics i pandemics. Matematycy nie
                        pozwoliliby sobie na taką klasyfikację, ale to nie jest matematyka. Ta
                        definicja pozwala twierdzić, że zarówno pani M. jak Kornel-1 mieli rację, tylko
                        używali terminu ,,epidemia'' w różnych, dopuszczonych przez encyklopedię,
                        znaczeniach.

                        Ale żądanie Kornela, żeby autorka powiedziała jasno, które epidemie miała na
                        myśli wydaje się zasadne, nie? Ale ja też wątpię, czy ona to wie...

                        - Stefan
                        • dala.tata Re: jojczenie. 19.03.09, 15:30
                          no wiec zagladnij do linka, ktory podalem wczesniej
                          kornelowi.znajdziesz tamrozroznienie miedzy outbreak a epidemic.

                          zwroc tez uwage, ze 'epidemie' ktore podal nam kornel zawieraly w
                          niekotrych przypadkach ZERO zachorowan. naprawde chcesz mi
                          powiedziec ze epidemia bez chorych to epidemia?

                          epidemiologia, jak i cala medycyna to nie matematyka. i tak decyzje
                          o to, czy ktos jest na cos chory, czy w ogole istnieje jakas
                          choroba, a wreszcie czy cos jest epidemia, sa decyzjami rowniez
                          politycznymi.

                          a co do zadania kornela przeczytaj dokladnie post kornela i zobacz,
                          co zarzuca autorce i jakie dowody daje na to, ze autorka wprowadza w
                          blad.

                          • kornel-1 O, si tacuisses, philosophus mansisses! 19.03.09, 19:41
                            dala.tata napisał:

                            > zwroc tez uwage, ze 'epidemie' ktore podal nam kornel zawieraly w
                            > niekotrych przypadkach ZERO zachorowan. naprawde chcesz mi
                            > powiedziec ze epidemia bez chorych to epidemia?

                            Mijasz się zwyczajnie z prawdą.
                            Nie napisałem, że na stronie
                            www.cdc.gov/ncidod/dvrd/spb/mnpages/dispages/ebola/ebolatable.htm
                            jest zestawienie epidemii. Z tej strony wynotowałem 14 (a po autopoprawce 13)
                            epidemii eboli w Afryce.

                            > epidemiologia, jak i cala medycyna to nie matematyka. i tak decyzje
                            > o to, czy ktos jest na cos chory, czy w ogole istnieje jakas
                            > choroba, a wreszcie czy cos jest epidemia, sa decyzjami rowniez
                            > politycznymi.

                            Rozmywamy... zaciemniamy...

                            ***********************************************************
                            Ostatni raz pytam cię dala.lala:

                            Które z wymienionych przeze mnie epidemii eboli w Afryce - nie są twoim zdaniem
                            epidemiami.
                            ***********************************************************

                            > a co do zadania kornela przeczytaj dokladnie post kornela i zobacz,
                            > co zarzuca autorce i jakie dowody daje na to, ze autorka wprowadza > w blad.

                            Autorka błędnie podała liczbę epidemii eboli w Afryce.

                            Kornel
                        • kornel-1 Definicje 19.03.09, 15:35
                          O epidemii mówimy, gdy liczba zachorowań na danym obszarze i w określonym czasie jest większa niż w pozostałych okresach i miejscach.
                          *******************************
                          Epidemia reumatyzmu w Polsce.
                          *******************************
                          Jest?
                          Nie ma. Bo liczba zachorowań na całym obszarze Polski jest mniej więcej jednakowa i nie zmienia się w czasie w sposób radykalny. Nie ma gwałtownego WZROSTU i ZANIKU.

                          Epidemia eboli.

                          Gorączka krwotoczna wywołana ebolą występuje bardzo rzadko i tylko w niektórych miejscach. Pojawia się znienacka, gdy wirus atakuje ludzi i błyskawicznie przenosi się z osoby na osobę. W końcu wybuch zarazy jest opanowany, ofiary pochowane. Epidemia się kończy.

                          Nie jest epidemią zachorowanie wywołane przypadkowym kontaktem w jakimś ośrodku laboratoryjnym, czy przeniesienie wirusa przez nosiciela do innego kraju - BEZ PÓŹNIEJSZYCH NASTĘPSTW dla otoczenia. Dlatego "outbreak" eboli w 1996 roku w RPA nie był epidemią.

                          Wydawać by się mogło, ze piszę o sprawach powszechnie znanych. Praktycznie wszyscy oglądaliśmy filmy typu "Epidemia", wiemy - choćby bez wiedzy medycznej i profesorskich tytułów - czym jest epidemia grypy.

                          A jednak - okazuje się, że trzeba czasem coś komuś wytłumaczyć ;-)

                          Pierwsza epidemia eboli z 1976 roku, która zastała odnotowana w Zairze w wykazie www.cdc.gov/ncidod/dvrd/spb/mnpages/dispages/ebola/ebolatable.htm
                          jest opisana jako outbreak. To termin medyczny, używany przez epidemiologów na określenie wystąpienia w określonym miejscu i czasie choroby.
                          Dala.lata może sobie dalej mantrować - to mi nie przeszkadza.
                          Istotne jest to, że te wszystkie przypadki eboli w Afryce były epidemiami. Rozwijały się gwałtownie i zbierały śmiertelne żniwo. Poza tymi okresami - choroba czaiła się gdzieś w głębi dżungli.
                          Gorączka krwotoczna nie jest chorobą występującą na co dzień - tak jak przeziębienie czy grypa. Przeziębiamy się "cały rok", grypa ma natomiast pewną sezonowość. W jej przypadku mówimy o epidemii. O eboli powiemy tak za każdym razem, gdy dochodzi do wybuchu zarazy.
                          Ebola zawsze występuje "w istotnie większej liczbie w określonym okresie czasu i na określonym terenie." [Wikipedia].

                          Więcej o epidemiach eboli można poczytać w artykule Jacka Walczyńskiego: bioinfo.mol.uj.edu.pl/articles/Walczynski04

                          No, dala.lata! Masz już co najmniej dwóch gości piszących o ponad sześciu epidemiach eboli w Afryce.

                          Kornel
                          • dala.tata Re: Definicje 19.03.09, 17:30
                            pokaz mi gdzie ja sie wypowiadalem na temat ilosci epidemii.
                            • dala.tata PS 19.03.09, 17:31
                              i moze jednak odniesiesz sie do epidemii z zerowa iloscia zachorowan, bo mnie
                              one najbardziej fascynuja.
                            • kornel-1 Zaciemniamy, zaciemniamy.... n/t 19.03.09, 19:44
                          • europitek Re: Definicje 19.03.09, 17:35
                            Zwracam Ci uwagę, że zarzut o pisanie nazwy dużą literą jest chybiony. Mnie możesz nie wierzyć, ale tak właśnie piszą w <wikipedii> i podanym przez Ciebie <bioinfo>. I ma to sens - tak samo "Marburg".
                            • kornel-1 Bzzzzz..... 19.03.09, 19:10
                              europitek napisał:
                              > Zwracam Ci uwagę, że zarzut o pisanie nazwy dużą literą jest
                              > chybiony. Mnie możesz nie wierzyć, ale tak właśnie piszą w
                              > <wikipedii> i podanym przez Ciebie <bioinfo>. I ma to sens -
                              > tak samo "Marburg".

                              Bzzzzz.....
                              _____________________________________________
                              Obecnie nazwę wirusa ebola piszemy mała literą.
                              Podałem link do dwóch aktualnych słowników ortograficznych. To moim zdaniem
                              kończy sprawę ortografii.

                              Kornel
                              • europitek Re: Bzzzzz..... 19.03.09, 20:34
                                Pierwszy link na stronie głównej wyjaśnia:
                                "Redakcją słownika zajmują się hobbyści pod okiem internautów udzielających się w komentarzach." (!)

                                Drugi to odsyłacz do słownika onlinowego PWN, który jest jakoś oparty na dwóch innych wydaniach i nie wyjaśnia na jakiej zasadzie (i kto) proponuje się taką pisownię. Co ciekawe hasła "Marburg" nie ma w nim w ogóle, co budzi moją "czujność".

                                Zresztą redakcja przyznaje, że:
                                "Dodaliśmy też wiele nowych wyrazów niewystępujących do tej pory w słownikach (...)"
                                Tak więc jest całkiem możliwe, że pisanie Eboli małą literą to taki nowomodny wynalazek, bardziej robocza propozycja niż ustalony standard. Pisownia powszechnie stosowana do tej pory była wielką literą i ma logiczne uzasadnienie. Zatem taka nowomodna rewolucyjka w pisowni powinna mieć jakieś uzasadneinie, którego ja nie widzę.
                                • kornel-1 Re: Bzzzzz..... 19.03.09, 20:54
                                  europitek, napisał:

                                  Bzzzzzzzzzzzzzzzzz.......
                                  Bzzzzzzzzzzzzzzzzz.......
                                  Bzzzzzzzzzzzzzzzzz.......
                                  Bzzzzzzzzzzzzzzzzz.......
                                  Bzzzzzzzzzzzzzzzzz.......
                                  Bzzzzzzzzzzzzzzzzz.......


                                  Europitek, o co ci chodzi?
                                  Podałem linki do aktualnych słowników. Zamiast szukać dziury w całym mógłbyś -
                                  choćby z ciekawości kliknąć w hasło ebola zawarte na stronie
                                  www.sjp.pl/ebola
                                  Napisano tam, w którym słowniku występuje to słowo. Ponieważ jesteś leniwy -
                                  zrobię to za ciebie i skopiuję:
                                  "występowanie: Wielki słownik wyrazów obcych - PWN 2003, 2005 - M. Bańko"
                                  Niepotrzebnie więc próbujesz zdeprecjonować <a href="www.sjp.pl/"
                                  >Słownik Języka Polskiego</a> pisząc, że redagują go hobbyści.
                                  Twoja reakcja wskazuje, że po raz pierwszy korzystałeś z tego słownika. W
                                  porząsiu. Forum rozwija.

                                  Współczesne XXI-wieczne słowniki podają pisownię "ebola".
                                  Ty pisz sobie jak chcesz, ok?

                                  Kornel

                                  • stefan4 Re: Bzzzzz..... 19.03.09, 22:40
                                    kornel-1:
                                    > Współczesne XXI-wieczne słowniki podają pisownię "ebola".

                                    Ale dziennikarze lubią amerykanizmy i amerykańskość. Ten błąd jest tym (być
                                    może) spowodowany, ze autorka korzystała z anglosaskiej literatury.

                                    - Stefan
                                    • kornel-1 Re: Bzzzzz..... 19.03.09, 23:00
                                      stefan4 napisał:
                                      > Ale dziennikarze lubią amerykanizmy i amerykańskość. Ten błąd
                                      > jest tym (być może) spowodowany, ze autorka korzystała z > anglosaskiej
                                      literatury.

                                      Tam też idzie nowe:
                                      Infect Disord Drug Targets. 2009 Mar;9(2):191-200.
                                      "Drug targets in infections with ebola and marburg viruses."
                                      www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19275706
                                      Kornel
                                      • stefan4 Re: Bzzzzz..... 19.03.09, 23:17
                                        stefan4:
                                        > Ale dziennikarze lubią amerykanizmy i amerykańskość. Ten błąd
                                        > jest tym (być może) spowodowany, ze autorka korzystała z anglosaskiej
                                        > literatury.

                                        kornel-1:
                                        > Tam też idzie nowe:
                                        > Infect Disord Drug Targets. 2009 Mar;9(2):191-200.
                                        > "Drug targets in infections with ebola and marburg viruses."
                                        > www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19275706

                                        W tytule jest małymi, w tekście dużymi:
                                        ,,The development of antiviral drugs for Ebola and Marburg viruses has been slow.''
                                        Również obok, pod ,,Related Articles'', nazwy wirusów są zawsze dużymi. Możliwe, że duże litery w tekście pochodzą od epidemiologów a małe w tytule
                                  • europitek Re: Bzzzzz..... 20.03.09, 22:10
                                    kornel-1 napisał:
                                    > Bzzzzzzzzzzzzzzzzz.......
                                    > Bzzzzzzzzzzzzzzzzz.......
                                    > Bzzzzzzzzzzzzzzzzz.......
                                    > Bzzzzzzzzzzzzzzzzz.......
                                    > Bzzzzzzzzzzzzzzzzz.......
                                    > Bzzzzzzzzzzzzzzzzz.......

                                    Masz zwarcie?

                                    > Europitek, o co ci chodzi?

                                    Nudno jakoś ostatnio ... więc "rozrywam się" szukaniem dziury w całym, co najczęściej się udaje, gdtyż "całość" jest najczęsciej tylko pozorem.

                                    > Ponieważ jesteś leniwy

                                    Przede wszystkim jestem czepliwy i lubię sens we wszystkim (za wyjątkiem rzeczy będących bez sensu z definicji), co w danym wypadku oznacza, że chcę poznać regułę która posłużyła do sformułowania takiej pisowni (małą literą). Samo zapodanie takiego rozwiązania w słowniku mi nie wystarcza, ponieważ jest ono sprzeczne z dotychczas przyjętą (utartą) pisownią, która oparta jest na klarownej zasadzie (nazwą wirusa jest miejsce geograficzne, gdzie pierwszy raz go zidentyfikowano - wirus Sapporo, wirus Machupo, wirus Junin, wirus Lassa i wiele innych). Takie zasady obowiązują w literaturze przedmiotu. Ale swoją drogą ciekawie wyglądałaby "małoliterowa" pisownia takich wirusów, np. wirus dobrawa-belgrad, wirus sapporo i in.
                                    Autor "Wielkiego słownika wyrazów obcych PWN" użył chyba pisowni małą literą dla zwrotu właściwego dla języka potocznego - jeśli zrobił inaczej, to "strzelił byka". Artykuł w "GW" nie operuje takim językiem i autorka nie powinna stosować się do kanonu mowy i pisowni potocznej, lecz fachowej.

                                    > Ty pisz sobie jak chcesz, ok?

                                    Jednak coś "ugrałem" dla siebie ... A czy inni też mogą?
                                    • stefan4 Re: Bzzzzz..... 21.03.09, 05:22
                                      europitek:
                                      > Samo zapodanie takiego rozwiązania w słowniku mi nie wystarcza, ponieważ jest ono
                                      > sprzeczne z dotychczas przyjętą (utartą) pisownią, która oparta jest na
                                      klarownej zasadzie
                                      > (nazwą wirusa jest miejsce geograficzne, gdzie pierwszy raz go zidentyfikowano -
                                      > wirus Sapporo, wirus Machupo, wirus Junin, wirus Lassa i wiele innych).
                                      [...]
                                      > Autor "Wielkiego słownika wyrazów obcych PWN" użył chyba pisowni małą literą
                                      dla zwrotu
                                      > właściwego dla języka potocznego - jeśli zrobił inaczej, to "strzelił byka".

                                      Nazwy własne czasem ewoluują i tracą ,,własność'', tak się np. stało z
                                      elektroluksem czy rowerem. Wtedy zaczynamy je pisać od małej litery. Być może
                                      ci ze słownika uznali, że z wirusem Ebola tak się już stało? A moze po prostu
                                      nie wiedzieli, że Ebola to rzeka?

                                      - Stefan
                                      • dala.tata rowerem?! 21.03.09, 11:53
                                        a co ma rower do tego?
                                        • stefan4 Re: rowerem?! 21.03.09, 13:00
                                          dala.tata:
                                          > a co ma rower do tego?

                                          www.wrower.pl/historia/index.php#LancuchOgumienie :
                                          > Zmienił on konstrukcję, tak aby koła były jednakowej wielkości, a
                                          > rama była w kształcie czworokąta i w 1885 r. rozpoczął produkcję
                                          > pojazdu pod nazwą "Rover", która przyjęła się w Polsce na
                                          > określenie tego typu pojazdu.

                                          To była kiedyś nazwa własna, jak teraz, powiedzmy, ,,Megane'' albo ,,Esprimo'', nie?

                                          - Stefan
                                          • kala.fior Re: rowerem?! 21.03.09, 14:48
                                            Jeden z ojców internetu argumentował niedawno że trzeba już po angielsku pisać
                                            internet z malej liter, jak telefon.

                                            A chablis z malej litery to taka mała lampka na wczesne popołudnie?

                                            sante !

                                            kala
                                            • winoman Re: rowerem?! 21.03.09, 15:34
                                              > A chablis z malej litery to taka mała lampka na wczesne popołudnie?

                                              Niekoniecznie, może być nawet cała butelka do obiadu. Słowo "chablis" ma kilka
                                              znaczeń, stąd kilka pisowni jest możliwych. Jeśli chodzi nam o rodzaj wina,
                                              piszemy "chablis", jeśli zaś o nazwę własną regionu, będzie to już "Chablis".
                                              Możemy więc wypić chablis z Chablis, a Amerykanie piją czasem swoje chablis z
                                              Kalifornii.

                                              Podobnie jest z chianti pochodzącym z Chianti, możemy się napić burgunda z
                                              Burgundii, albo burgunda z Gevrey-Chambertin (które jest malutkim kawałkiem
                                              Burgundii). Za to na pewno nie możemy się napić Szampana, jeśli jednak chcemy
                                              szampana, to możemy.

                                              Pozdrawiam!

                                            • europitek Re: rowerem?! 21.03.09, 16:22
                                              To taka spłaszczona metalowa pałka używana onegdaj do "macania się" po głowach (parami i prupowo).
                                          • dala.tata Re: rowerem?! 21.03.09, 17:30
                                            nie wiedzialem. dziekuje.
                                            • stefan4 Re: rowerem?! 21.03.09, 18:13
                                              dala.tata:
                                              > nie wiedzialem. dziekuje.

                                              Habent sua fata verba...

                                              Akurat ,,rower'' powstał z nazwy własnej ,,Rover'', która powstała z
                                              angielskiego czasownika pospolitego ,,rover''. A najśmieszniejsze, że Angole
                                              nic o tym nie wiedzą.

                                              - Stefan
                                      • europitek Re: Bzzzzz..... 21.03.09, 16:44
                                        stefan4 napisał:
                                        > Nazwy własne czasem ewoluują i tracą ,,własność'', tak się np.
                                        > stało z elektroluksem czy rowerem.

                                        Tak się dzieje z obiektami (zjawiskami), które zaczęły ("od zera") występować pospolicie. Nazwa własna przekształca się w gatunkową (nazwę kategorii). Prawidłowość ta nie dotyczy więc wirusa Ebola (i podobnych).

                                        > A moze po prostu nie wiedzieli, że Ebola to rzeka?

                                        Prawdopodobnie prawie nic nie wiedzieli w materii nazewnictwa wirusów. A przecież polonista nie będzie (chociaż zdarzają się wyjątki) pytał biologów lub medyków, jak się pisze cokolwiek.
        • kornel-1 Re: Epidemie eboli w Afryce 18.03.09, 19:52
          dala.tata napisał:
          > epidemics (epidemii). outbreak jest bardziej lokalny niz epidemic.

          Epidemia ospy we Wrocławiu w 1963 roku to była epidemia czy nie?
          Zmarło wówczas 7 osób spośród niecałej setki, która zachorowała.

          Kornel
          • dala.tata ostatni jojk 18.03.09, 20:22
            to nie do mnie pytanie, ideale naukowca. zapytaj o to epidemiologow, pogromco
            nierzetelnych! ale juz nie jojcze. moj ostatni jojk to: naucz sie czytac ze
            zrozumieniem.
            • kornel-1 Re: ostatni jojk 18.03.09, 20:38
              Słowo "outbreak" poznałeś kilka godzin temu.
              Doszedłeś do wniosku, że "outbreak" różni się od "epidemic" tym, ze jest
              bardziej "lokalne".
              Uprzejmie zapytałem cię, czy twoim zdaniem zaraza ospy w kilkusettysięcznym
              mieście to była epidemia czy nie.

              Ale skoro nie chcesz rozmawiać ze mną na temat "lokalności" outbreaków - to trudno.

              Może i lepiej.

              Kornel.
              • dala.tata Re: ostatni jojk 18.03.09, 20:48
                no wiec kornelku, podejrzewam ze to ja a nie ty legitymuje sie publikacjami ze
                nauk spolecznych medycyny (jak nie bedziesz wiedzial, co to, sluze
                wyjasnieniem). twoje zalozenie o tym, jakie to slowa poznalem dzis jest ryzykowne.

                i jeszcze raz: nie musze wiedziec, co sie dzialo we Wloclawku, by stweirdzic, ze
                nie rozrozniasz znaczenia terminow epidemiologicznych. i jeszcze raz: nie idz w
                zaparte, nie robi to dobrze twojemu obrazowi.
                • kornel-1 :))) 18.03.09, 21:19
                  dala.tata napisał:
                  > i jeszcze raz: nie musze wiedziec, co sie dzialo we Wloclawku,

                  We Wrocławiu. Takie miasto na Dolnym Śląsku.

                  papa

                  Kornel
                  • dala.tata Re: :))) 18.03.09, 22:53
                    no to mnie przygwozdziles teraz. rzeczywiscie miales absolutnie racje.
    • marksistowski Dziwne ludziki bezmogowe jestescie 18.03.09, 17:18
      Pierd, pierd polski ignorancki plebsie.
      Co sie liczy ,to potencjalne zagrożenie epidemiologiczne wirusem
      Ebola. Przy niesprzyjającym zbiegu okolicznosci wirus ebola może
      usmiercic 90% Polakow.
      1) 90% Europejczykow , ktorzy sie ebolą zarażą nieodwołalnie
      umiera. Afrykanczycy mają wieksza odpornowsc i umiera ich tylko 60%
      procent
      2) Ebola przenosi się z niezwykłą latwoscia z człowieka na
      czlowieka. Chory rozsiewa wirsa wszystkimi plynami ustrojowymi,
      ktore bez przerwy sie z choregop sączą.
      3) Izolacja chorych w warunkach epdemi to utopia.
      4) Nie ma zadnego lekarstwa na Ebolę
      Polski epidemilolog nie zajmuje sie malarią , poniewaz jako
      epidemia, malarie Polsce nie może zagrozić.
      Polski epidemiolog nie zajmuje się wscieklizna, bo choroba ta
      jest całkowicie uleczalna,jesli rozpoznana w rozsądnym czasie oraz w
      warunkach polskich nie przenosi się z czlowieka na człowieka.
      Ebola , zas w paroksyzmie full blown epidemic ma potencjał
      zabcia 90% Polakow w ciągu 2 tygodni.
      I nie pieprzcie o Big Pharma, bo żadne firmy farmaceutyczne nie
      pracują nad lekiem przeciwko eboli. Jedynie US Army ma swoj program.
      Andrew Leonard P. MD PhD

      • pr0fes0r Re: Dziwne ludziki bezmogowe jestescie 19.03.09, 01:04
        marksistowski napisał:
        > I nie pieprzcie o Big Pharma, bo żadne firmy farmaceutyczne nie
        > pracują nad lekiem przeciwko eboli. Jedynie US Army ma swoj program.
        > Andrew Leonard P. MD PhD

        clinicaltrials.gov/ct2/show/NCT00072605
        • marksistowski Re: Dziwne ludziki bezmogowe jestescie 19.03.09, 09:17
          Zgoda.
          1) Big Pharma nie prowadzi żadnych badan nad lekiem preciwko
          wirusowi Ebola
          2) Badania nad szczepionką prowadzone były z pieniędzy podatnika
          przez NIAID
          3) US Army prowadzi badania nad wiursami (w tym Ebola) , korzystając
          z wielkich funduszy przeznaczonych na działania antyterrorystyczne.
          • pr0fes0r Re: Dziwne ludziki bezmogowe jestescie 19.03.09, 15:36
            marksistowski napisał:

            > Zgoda.
            > 1) Big Pharma nie prowadzi żadnych badan nad lekiem preciwko
            > wirusowi Ebola
            > 2) Badania nad szczepionką prowadzone były z pieniędzy podatnika
            > przez NIAID
            > 3) US Army prowadzi badania nad wiursami (w tym Ebola) , korzystając
            > z wielkich funduszy przeznaczonych na działania antyterrorystyczne.

            2 i 3 => pełna zgoda
            1 => www.cidrap.umn.edu/cidrap/content/bt/bioprep/news/oct0808marburg-jw.html

            Oczywiście pozostaje kwestia ustalenia, co rozumiemy przez Big Pharma, bo
            rzeczywiście Glaxo czy Baxter się tym chyba nie zajmują.
            • marksistowski Re: Dziwne ludziki bezmogowe jestescie 19.03.09, 16:15
              Dobrze , że wskoczyli na pokład.
    • marksistowski Hipotetyczny scenariusz apokaliptyczny 19.03.09, 15:32
      Szcepionka wojskowa przeciw eboli(bardzo niedoskonała), znajduje sie
      w arsenale US Army od 2004 roku. Lata 2001-2004 to były bezsenne
      lata w Penatagonie. Wystarczyłoby 10-u terrorystow samobojcow
      podrózujacych caly dzien metrem w 10 miastach Ameryki, aby wywołac
      mega-eidemię eboli, ktora by zabiła więcej Amerykanow niż wszystkie
      wojny ostatnich 200 lat razem wzięte. Dzieki wojskowym zapasom
      szczepionki ,to niebezpieczenstwo zostało zażegnane.
      • europitek Re: Hipotetyczny scenariusz apokaliptyczny 19.03.09, 17:43
        marksistowski napisał:
        > Dzieki wojskowym zapasom szczepionki ,to niebezpieczenstwo zostało
        > zażegnane.

        Chcesz powiedzieć, że po 2004 r. zaszczepiono dziesiątki milionów ludzi w USA?
        • marksistowski Re: Hipotetyczny scenariusz apokaliptyczny 19.03.09, 20:26
          Nie. Po prostu jest wojskowa rezerwa szczepionki, której można użyc
          gdy sytuacja będzie tego wymagała.
          • europitek Re: Hipotetyczny scenariusz apokaliptyczny 19.03.09, 20:43
            No i tego to ja właśnie nie rozumiem. Szczepionka to coś działającego prewencyjnie, dzięki czemu człowiek ma uzyskać odporność na daną chorobę. Jak ma ona pomóc w przypadku "metroterrorystów", którzy mogą zarazić miliony ludzi jednego dnia, a ci kolejnych. W takiej sytuacji potrzebne jest lekarstwo.
            • marksistowski Re: Hipotetyczny scenariusz apokaliptyczny 19.03.09, 21:09
              W wypadku metroterrorysty nie ma szans aby ustalic z kim miał on
              kontakt w cxiagu wielu godzin kontaktu z anonimowym tłumem.
              W tym wypadku zaszczepiasz całą polulację Nowego Jorku.
              1)Duża cześc populacji bedzie miala czas aby rozwinąc pełna
              odpormosc i nie zachoruje wcale.
              2)Czesc populacji rozwinie czsciową odpornosc i zachoruje , mając
              bardzo duże szanse na przeżycie choroby.
              3) Czesc populacji nie bedzie miała czasu na rozwinięcie żadnej
              odpornosci i 90% z nich umrze.
            • stefan4 Re: Hipotetyczny scenariusz apokaliptyczny 19.03.09, 23:05
              europitek:
              > Szczepionka to coś działającego prewencyjnie, dzięki czemu człowiek ma uzyskać
              > odporność na daną chorobę. Jak ma ona pomóc w przypadku "metroterrorystów",
              > którzy mogą zarazić miliony ludzi jednego dnia, a ci kolejnych. W takiej sytuacji
              > potrzebne jest lekarstwo.

              Czas inkubacji od zarażenia do zachorowania może być dłuższy niż czas budowy odporności na szczepionkę, więc nawet po zarażeniu można jeszcze zdążyć ze szczepieniem.

              Polecam śmiesznie archaiczny list www.pubmedcentral.nih.gov/picrender.fcgi?artid=2401971&blobtype=pdf/ do redakcji British Medical Journal z 1902 na temat szczepień w trakcie epidemii... chyba dżumy, ale nie jestem pewien.

              - Stefan
              • stefan4 Re: Hipotetyczny scenariusz apokaliptyczny 19.03.09, 23:20
                stefan4:
                > Polecam śmiesznie archaiczny list www.pubmedcentral.nih.gov/picrender.fcgi?artid=2401971&blobtype=pdf/ do redakcji British Medical Journal z 1902 na temat szczepień w trakcie epidemii...

                Do linku coś się przylepiło, przepraszam. Powinno być tak:
                www.pubmedcentral.nih.gov/picrender.fcgi?artid=2401971&blobtype=pdf .

                - Stefan
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka