Dodaj do ulubionych

Porodówka - szpital

16.06.05, 12:54
Mam pytanko odnośnie zwyczajów panujacych w szpitalu w Tychach.
Za 1,5 misiąca czeka mnie tu poród (prawdopodobnie cesarskie cięcie), ale
moze ktoś napisze co najlepiej wziąść ze sobą do szpiatala, jaka ogólnie
rzecz biorąc panuje tu atmosfera, itp. itd.
Z góry dzięki za odpowiedzi!
Pozdrawiam Aldona
Obserwuj wątek
    • magi104 Re: Porodówka - szpital 16.06.05, 13:39
      Rodziłam tam jakiś czas temu:P:P Już wtedy trzeba było mieć swoje: termometr!!!
      sztućce!!! O tych białych jak największych między nogi do łapania tzw odchodów
      połogowych i wszelkich osobistych drobiazgach nie wspominając:P
      Aha!
      I służacą,coby od tej pani w drzwiach odebrał talerz z zupą (tzn obiad), bo co
      się tu będą takie wylegiwać na koszt podatników:P:P:P
      A teraz ponoć jest jeszcze gorzej:(
    • duniabajul1 Re: Porodówka - szpital 16.06.05, 14:28
      Ja w tym szpitalu miałam 2 CC (pierwsze 2002 a drupie 2004). Generalnie oceniam że nie jest tragiszne ale tak średnio. Przed porodem generalnie nikt się jakoś specjalnie nad ciężarną nie rozczula ale to zależ od zmiany są takie które są bardzo miłe i pomocne a inne mają to gdzieś (w zasadzie jest jedna taka zmiana)podczas CC wszystko jest jak najlepiej - potem trafia się na salę po CC gdzie pielęgniarki dogladają i pomagają. Cały problem to oddział noworodkowy tam już ciężko o jaką kolwiek pomoc się doprosić - kobieta jest skazana na 24 H/dobe na samą siebie niestety. Ale to tylko 6 dni po CC - wszytko da się wytrzymać - najważniejsze żeby dziecko było zdrowe.

      Co do rzeczy potrzebnych to termometr i duże podpaski z Belli (w zasadzie to są pieluchy dla noworodków), a tak to koszule nocne, szlafrok, bieliznę, ręcznik, przybory toaletowe i to wszysko trzeba mieć w reklamówce bo z torbami podróżnymi na oddział nie można wejść.

      Co do atmosfery to wszytko zależy na jaką zmianę pielęgniarek i położnych się trafi ja zawsze miałąm szczęście bo po CC miałam najlepszą zmianę i opiekowały się super i były bardzo pomocne i życzliwe. Na noworodkach jest jedna okropna zmiana i z nimi niec się nie da załatwić reszta łaskawie pomaga ale tylko na początku potem trzeba sobie samemu radzić ale generalnie nie ma tragicznie.

      Życzę powodzenia.
    • literki Re: Porodówka - szpital 16.06.05, 20:50
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=322&w=11554844&a=11554844
      był już podobny wątek - linka powyżej; nie będę się więc rozpisywać zanaddto i powiem tak, jak wtedy: wszędzie, byle nie w Tychach! oczywiście dobrze jest rodzić u swojego lekarza, ale poród jest (stosunkowo) krótki, a potem jest się skazaną na niełaskę (niestety!) pań położnych i pielęgniarek (noworodki) - a te ostatnie są absolutnie fatalne (oprócz jednej jedynej).
      Zdecydowanie odradzam - albo trzeba przygotować się na najgorsze traktowanie; być może szok będzie mniejszy.

      Trzymam kciuki...
      • marek7302 Re: Porodówka - szpital 18.06.05, 14:31
        a tak w temacie szpitala w Tychach - czy do porodu tzw rodzinnego jest
        niezbedny kwitek za szkole rodzenia ?

        pytam bo rozwiazanie juz niedaleko..:-))))

        pzdrw
        • katek18 Re: Porodówka - szpital 18.06.05, 19:34
          > a tak w temacie szpitala w Tychach - czy do porodu tzw rodzinnego jest
          > niezbedny kwitek za szkole rodzenia ?

          Nie jest potrzebny. Potrzebna jest za to gotówka 100 zł + 10 zł za wypożyczenie
          niezwykle twarzowego ubranka dla tatusia :-).
          • marek7302 Re: Porodówka - szpital 19.06.05, 10:13
            dziekuje bardzo...

            pozdrawiam

            P.S....moze akceptuja Vise ?? :-))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka