basturk
13.06.03, 13:31
Czy za płotem tyskiego Fiata będą wytwarzane luksusowe bmw? Od dwóch
miesięcy władze Tychów i Bierunia prowadzą poufne rozmowy z niemieckim
koncernem w sprawie budowy fabryki. Niemcy mają do wyboru jeszcze jedną
lokalizację poza Polską, ale nasze szanse są duże. Wszystkie osoby, z
którymi rozmawialiśmy na ten temat są jednak bardzo powściągliwe:
- Za wcześnie na podawanie jakichkolwiek informacji. Sprawa jest delikatna i
łatwo można ją "spalić" - oświadczył jeden z polskich negocjatorów.
Udało nam się jednak potwierdzić informację w kilku źródłach, m.in. w
Państwowej Agencji Inwestycji Zagranicznych. Przyciśnięci do muru
samorządowcy nie chcieli wymienić nazwy koncernu, ale przyznawali, że toczą
się rozmowy.
- Przygotowujemy się do poważnej inwestycji. Zbieramy wszystkie informacje,
jakich może potrzebować inwestor. Kontaktujemy się w tej sprawie z
reprezentującym go biurem projektów - powiedział "DZ" Ludwik Jagoda, wójt
Bierunia.
W grę wchodzą tereny przy obwodnicy do Starego Bierunia. Nie wiadomo jednak,
czy zostaną zaakceptowane, bo są narażone na szkody górnicze.
- Pod budowę zakładu potrzeba około 100 hektarów gruntu. Nie dysponujemy już
taką powierzchnią, ale rozważamy lokalizację w innej gminie, która ma takie
tereny - przyznał Andrzej Dziuba, prezydent Tychów.
Tą gminą ma być Mikołów. Burmistrz Marek Balcer zaprzeczył jednak jakoby
miasto składało ofertę w tej sprawie. Ale dał do zrozumienia, że takie
grunty są, choć nie należą do gminy. Toczą się rozmowy z właścicielem o ich
zagospodarowaniu.
Wielkość inwestycji trzymana jest w tajemnicy. Jedną z możliwości ma być
budowa w Tychach montowni. Ulokowana byłaby w sąsiedztwie Fiata. W Bieruniu
mogłyby powstać firmy zajmujące się produkcją podzespołów. Nie można
wykluczyć, że produkcją komponentów zajęłyby się także firmy już działające
w tyskiej podstrefie ekonomicznej. Jest ich kilka i produkują dla
międzynarodowych koncernów motoryzacyjnych. Zastrzegający anonimowość
przedstawiciel Katowickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej (jest jedną ze
stron biorących udział w negocjacjach) przyznał szczerze: - Kilkadziesiąt
miast czeka na taką okazję. Ta sprawa może nam się wymknąć.
Negocjatorzy mają w pamięci sprawę Toyoty w Dąbrowie Górniczej. W finale
negocjacji Japończycy zdecydowali się na Czechy. Kiedy zapadnie decyzja?
Negocjacje nie biegną szybko, bo w grę wchodzą ogromne pieniądze. W gliwicką
fabrykę Opla włożono około 1 mld marek niemieckich, a w tyskie Isuzu blisko
375 mln marek. Ile zainwestuje BMW? Być może będziemy wiedzieć za 2 miesiące.
Wiadomo, jakie korzyści przyniosłaby inwestycja: zmniejszenie bezrobocia i
ściągnięcie kolejnych inwestorów, dopływ pieniądza na lokalny rynek.
Zyskałyby nie tylko dwa miasta, ale cały region. BMW to jeden z najbardziej
prestiżowych znaków firmowych na świecie. Do zakładu BMW trafiłaby część
osób zwolnionych z innych firm motoryzacyjnych regionu.
tychy.naszemiasto.pl/gospodarka/277511.html
Zaobaczymy co będzie.