Dodaj do ulubionych

Dobre wychowanie

30.09.03, 13:21
czy istnieje jeszcze coś takiego ???
Skąd to pytanie ? Wkurzyłem się :| Właśnie stoją pod moim oknem panowie
studenci, rozmowa dotyczy zaległych egzaminów, inteligentna nadzwyczaj, a jak
bogate słownictwo ! Tuż obok robotnicy wymieniają okna, też się trafia bluzg,
ale muszę przyznać, że studenci biją ich na głowę. Nadużywanie tzw.
niecenzuralnych wyrazów było niegdyś wyróżnikiem panów z pod "budki z piwem"
teraz to już właściwie kanon. Tego typu zwrotów używa się z równym
powodzeniem w relacjach: rodzice – dzieci, uczeń – nauczyciel, chłopak –
dziewczyna, mąż – żona .... jak i na odwrót, niezależnie od płci, wieku,
wykształcenia tudzież okoliczności i towarzystwa klną wszyscy i wszędzie.

Autobus, zatłoczony, stoi ktoś o lasce lub kulach (nie wspominając nawet o
osobach starszych, bez widocznego kalectwa, którym jednak stanie sprawia
nieco trudności) i co ? Ano nic, ludziska plaszczą swoje szlachetne 4 litery
i nikt nawet nie drgnie.

Zwykłe „dzień dobry” też powoli odpływa w niebyt.

Ale kiedy ludzie, uważający się za kulturalnych, rozmawiają o kulturze
(niestety niekoniecznie kulturalnie) to tylko pisanej wielkimi literami,
wernisaże, opera, teatr, muzyka .... wszystko musi być w najlepszym gatunku.
Gdzie jednak podziała się staroświecka tzw. "kultura osobista" ? Czy
nieuchronnie podążamy w kierunku "schamienia" społeczeństwa (nie obrażając
oczywiście niegdysiejszych chamów) ?

Pozdrawiam – chyba jeszcze nie-schamiony Salo

Skąd to pytanie ? Wkurzyłem się :| Właśnie stoją pod moim oknem panowie
studenci, rozmowa dotyczy zaległych egzaminów, inteligentna nadzwyczaj, a jak
bogate słownictwo ! Tuż obok robotnicy wymieniają okna, też się trafia bluzg,
ale muszę przyznać, że studenci biją ich na głowę. Nadużywanie tzw.
niecenzuralnych wyrazów cechowało niegdyś panów z pod „budki z piwem” teraz
spowszechniało i spowszedniało. Tego typu zwrotów używa się z równym
powodzeniem w relacjach: rodzice – dzieci, uczeń – nauczyciel, chłopak –
dziewczyna, mąż – żona .... jak i na odwrót, niezależnie od płci, wieku,
wykształcenia tudzież okoliczności i towarzystwa klną wszyscy i wszędzie.

Autobus, zatłoczony, stoi ktoś o lasce lub kulach (nie wspominając nawet o
osobach starszych, bez widocznego kalectwa, którym jednak stanie sprawia
nieco trudności) i co ? Ano nic, ludziska plaszczą swoje szlachetne 4 litery
i nikt nawet nie drgnie.

Zwykłe „dzień dobry” też powoli odpływa w niebyt.

Ale kiedy ludzie, uważający się za kulturalnych, rozmawiają o kulturze
(niestety niekoniecznie kulturalnie) to tylko pisanej wielkimi literami,
wernisaże, opera, teatr, muzyka .... wszystko musi być w najlepszym gatunku.
Gdzie jednak podziała się staroświecka tzw. „kultura osobista” ? Czy
nieuchronnie podążamy w kierunku „schamienia” społeczeństwa (nie obrażając
oczywiście niegdysiejszych chamów) ?

Pozdrawiam – jeszcze nie-schamiony Salo :)
Obserwuj wątek
    • Gość: Radex Re: Dobre wychowanie IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 30.09.03, 14:54
      Ja to muszę najpierw przemyśleć. Mam problemy z ogarnięciem całości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka