Dodaj do ulubionych

Słyszałyście o takim wynalazku...?

12.09.09, 23:34
Moja mama była ostatnio w pewnym pół-bieliźniaku. Rzuciły jej się w oczy
jakieś, jak to nazwała, "żelowe coś". Zapytała z ciekawości sprzedawczyni, co
to takiego. W odpowiedzi usłyszała, że są to podkładki pod ramiączka
biustonoszy, które się wżynają w ramiona, "bo klientki często narzekają na
bolesne wpijanie się ramiączek i mają po nich ślady". No proszę, więc
producent takich żelowych bajerów zarabia sobie na tym, że większość kobiet
chodzi w źle dopasowanych stanikach. Nie widziałam na żywo tego bajera, ale
widocznie jest popyt na coś takiego...
Obserwuj wątek
    • anna-pia No pewnie :) 12.09.09, 23:39
      No pewnie :)
      www.soyelle.pl/dodatki-podkladki-ramiaczka-c-77_78_88.html
      I to parę lat temu.
      • czerwona_pomadka Re: No pewnie :) 12.09.09, 23:50
        a ja byłam w szoku, że coś takiego istnieje.
        i jeszcze ten opis pod produktem na podanym przez Ciebie linku :

        "Już biust tak nie będzie ciążył (...)" :|
    • kuraiko Re: Słyszałyście o takim wynalazku...? 13.09.09, 00:24
      przydałyby się jeszcze żelowe podkładki pod fiszbiny na mostku ;) waciki by się
      nie marnowały ;)
      • anna-pia Re: Słyszałyście o takim wynalazku...? 13.09.09, 00:46
        kuraiko napisała:

        > przydałyby się jeszcze żelowe podkładki pod fiszbiny na mostku ;) waciki by się
        > nie marnowały ;)
        :DDD
        • cissnei Re: Słyszałyście o takim wynalazku...? 13.09.09, 08:21
          > kuraiko napisała:
          >
          > > przydałyby się jeszcze żelowe podkładki pod fiszbiny na mostku ;) waciki
          > by się
          > > nie marnowały ;)

          Przydałby się żelowy młotek do delikatnego walnięcia w głowę wszystkim, którzy
          nie wiedzą, do czego służy dobry biustonosz ;)
          • zania_uk Re: Słyszałyście o takim wynalazku...? 13.09.09, 12:35
            > >
            > > > przydałyby się jeszcze żelowe podkładki pod fiszbiny na mostku ;) w
            > aciki
            > > by się
            > > > nie marnowały ;)
            >
            > Przydałby się żelowy młotek do delikatnego walnięcia w głowę wszystkim, którzy
            > nie wiedzą, do czego służy dobry biustonosz ;)
            >

            Moze przydaloby sie niektorym pomyslec zanim cos napisza?
            Probowalam bardzo wielu biustonoszy (mam tu dosc dlugi staz), i kazdy mi sie
            mniej lub wiecej wbija w mostek. Nie uzywam wacikow, bo mi sie nie chce - ale
            slady na mostku mam na stale. Tak jak pod pachami od koncowek fiszbin (nie, nie
            sa za wysokie). Po prostu mam wrazliwa skore, i tak juz mam...
            • kuraiko Re: Słyszałyście o takim wynalazku...? 13.09.09, 23:17
              noo ja jeszcze nie znalazłam takiego stanika (w dobrym rozmiarze), który po
              kilku godzinach nie wbijałby mi się w mostek :(
    • nchyb to bywa potrzebne... 13.09.09, 12:48
      przy naprawdę dużym, bardzo ciężkim biuście, nawet w najdoskonalszym
      staniku idealnie dobranym rozmiarowo ramiączka mogą się wrzynać. I
      to jednak pomaga.
      • maith Rzadziej niż myślisz 13.09.09, 13:02
        Po pierwsze - takie półbieliźniaki kobietom o naprawdę dużych
        biustach nie oferują ich prawdziwych rozmiarów, tylko właśnie takie,
        które da się znieść jedynie z tymi ich żelówkami. Co znaczy, że
        sprzedają te żelówki głównie jako dodatek do źle dobranych staników.

        Po drugie - w dobrze dobranym staniku owszem przy bardzo dużym i
        ciężkim biuście odpadają cienkie ramiączka, ale przecież istnieją
        jeszcze szerokie i płaskie, np. jak w stanikach Freyi. Zatem
        zastanawiam się, jak duży dziewczyna musiałaby mieć biust, żeby
        naprawdę potrzebować czegoś takiego.

        Ja wiem, że w czasach złych staników mogłabym się na to skusić, ale
        teraz już na pewno nie. Przy brytyjskim 70HH, czyli polskim 70M noszę
        także cieńsze - 1cm ramiączka. I te trochę czuję. Natomiast 2,5 cm
        Freyi zupełnie nie i myślę, że kobietom o większych biustach od
        mojego, też takie 2,5 jeszcze wystarcza. Co zapewne ma swoją granicę,
        obawiam się jednak, że prędzej kończy się szansa na zakup
        prawidłowego rozmiaru stanika, więc to cały czas tutaj upatrywałabym
        najpierw popytu na ten dodatek.
        • nchyb Re: Rzadziej niż myślisz 13.09.09, 15:22
          > teraz już na pewno nie. Przy brytyjskim 70HH, czyli polskim 70M
          noszę
          > także cieńsze - 1cm ramiączka. I te trochę czuję. Natomiast 2,5 cm
          > Freyi zupełnie nie i myślę, że kobietom o większych biustach od
          > mojego, też takie 2,5 jeszcze wystarcza.

          Maith - tobie wystarcza. Ale nie wszyscy są tobą. Ja mam rozmiar
          zbliżony do Twojego (ok. 74/108-109), powiedzmy, wolałabym mniejszy
          obwód, większe miski, czyli coś na pograniczu dużomiskowego 30j/k a
          dużomiskowe 32hh/j. I dla u mnie szarokoramiączkowe freye po całym
          dniu noszenia zostawiają mocno odciśnięte ślady i spore otarcia
          skóry. Przy noszeniu Rio mam coś na pograniczu otarć i krwiaków.

          Tobie wystarczają, mi się wrzynają. Takie osoby jak ja też istnieją,
          zresztą niżej dziewczyna też się wypowiada w podobnym tonie co i ja,
          a ma ciut mniejszy objętościowo.

          Tak więc te podkładki przydają się nie tylko tym, które mają źle
          dobrany rozmiar stanika. Biust biustowi nierówny. Duży biust
          objętościowo w zalezności czy głównie z tłuszczu, czy też z tkanki
          gruczołowej - może mieć zupenie inną masę i mniej lub bardziej
          ciążyć swej właścicielce. Prawidłowo dobrany rozmiar wiele ułatwia,
          ale jeszcze nie leczy wszelkich problemów.
          • maith Nchyb 14.09.09, 02:34
            Nchyb, rozumiem :) Tylko że w tamtym sklepiku z pewnością nie ma 30K,
            zatem jak pisze Daslicht te wkładki są proponowane głównie kobietom
            noszącym źle dobrane 95E, 85DD itd.
            I z drugiej strony przy Twoim rozmiarze tym trudniej trafić na
            naprawdę dobry rozmiar, bo po prostu łatwiej kupić coś trochę za
            szerokiego.
            Dlatego nadal nie mam pewności, czy problemem jest wyłącznie ciężar
            biustu, przynajmniej u Ciebie.

            Tak czy inaczej realia są takie, że zapewne łatwiej Ci kupić
            podkładki pod ramiączka niż naprawdę dobrze dobrany biustonosz. A w
            takich sklepikach takie realia dotyczą pewnie większości kobiet.
            • nchyb Maith 14.09.09, 11:43
              Błagam, nie upieraj się dla zasady.
              Co do rozmiaru, mam idealny. Nie kupuję u nas, sprowadzam za
              pośrednictwem netu. Nie mam prolemu z ich zakupem.

              Ramiączek z silikonu nie noszę. Nie dlatego ich bronię. I nieważne
              jest dla mnie miejsce, gdzie je sprzedają. Bo można je kupić także
              tam, gdzie są biustonosze brytyjskie z dobrą brafiterką. Ale gdyby
              je nawet sprzedawali w warzywniaku, salonie samochodowym, lub
              punkcie skupu złomu, to i tak są osoby, którym mogą się przydać i
              pomóc. Błagam, zrozum, idelnie dobrany rozmiar stanika nie jest
              jeszcze leiemna całe zło.
              I naprawdę, mniejszy objętościowo biust bywa czasmi cięższy od
              większego, ale głównie złożonego z tłuszczu. Nie jest to nagminne,
              ale zdarza się. I porównywanie - mam większy - nie ptrzebuję, więc
              ta z ciut mniejszym też nie musi - jest po prostu nieuczciwe. To, że
              ty nie potrzebujesz, nie jest wyznacznikiem dla reszty...
              • anna-pia wrażliwa skóra i ciężki biust 14.09.09, 20:20
                to są, IMO, dwa powody, dla których taki wynalazek może być potrzebny -
                pamiętam, że kiedy karmiłam najmłodsze, skóra była bardzo sucha i wrażliwa, a
                biust ciężki i faktycznie dość wąskie ramiączka od Avocado Jasmin (BTW, czemu to
                wycofali zamiast poprawić?) obcierały - a ja bardzo wrażliwa nie jestem, raczej
                w normie
              • maith Re: Maith 15.09.09, 03:06
                Dobra, przekonałaś mnie :)
      • jul-kaa Re: to bywa potrzebne... 13.09.09, 13:23
        Moje 36J (polskie 80O/P?) jędrne i bardzo ciężkie stanowczo NIE potrzebuje
        takich podkładek, ponadto znosi dzielnie ramiączka węższe niż 2cm, byleby miały
        odpowiednią elastyczność (nie za dużą i nie za małą).
        • nomina Nie zgadzam się 13.09.09, 13:42
          Mam teraz ok. 30GG, ale jeszcze przed wakacjami miałam 30HH, i to w kierunku
          30J. Jedyne ramiączka, które mogę nosić, to Freyowe chomąta. Inne powodują nie
          tylko ból i rany (tak, rany, i to dobrze dobrane staniki, łącznie z
          effuniakami!), ale ból mięśni karku aż do przykurczu. A też jestem wrażliwcem,
          więc uważam, że nie tylko ciężar biustu i dobór rozmiaru jest wyznacznikiem.
    • daslicht Re: Słyszałyście o takim wynalazku...? 13.09.09, 15:49
      Może komuś jest to potrzebne, ale raczej niewielu osobom. Kupują je raczej te dziewczyny, które noszą "ogromne 90E". A to raczej dla wrazliwców, których puszek by obtarł. Ja tak mam z nogami, wszystkie buty mnie obcierają.

      A co do dużej miski z obowiązkowo szerokimi ramiąchami, to mówię NIE. Obecnie mam rozmiar 65HH, wcześniej 65JJ i te 2,5cm szelki tylko mnie denerwują. Wolałabym cieńsze i delikatniejsze.

      Moja mama w młodości miała ramiona obtarte do krwi, no ale jak się nosi 85DD zamiast 60K (60-coś pod/ok. 110 w) to nie ma się co dziwić. Obecne 70K nie obciera. Szkoda, że są kobiety, które mimo upadku komuny i zwiększenia wyboru noszą nadal wynalazki typu 85DD z podkładkami i narzekają na ból pleców :(
    • ewelina_1 Re: Słyszałyście o takim wynalazku...? 13.09.09, 20:05
      Mnie by się takie "żelowe coś" też przydało. I to do effuniaka. Nie
      wiem czemu, ale miałam 2 dni, kiedy to ramiączka niemiłosiernie
      wbijały mi się. Nawet przy maksymalnym poluzowaniu. A potem
      przestało.
    • chomiczkami Re: Słyszałyście o takim wynalazku...? 14.09.09, 12:01
      A ja coś podobnego widziałam nawet w miejscowej pasmanterii. Podobno nie ma zbyt
      wielkiego popytu na ten wynalazek...
      Ja mam w zasadzie nie tak wielki biust, a też mnie mostek obciera w wielu
      modelach, a pod pachami, tam, gdzie się kończą fiszbiny, mam coś jakby siniaki
      (absolutnie niebolesne). Może też powinnam sobie zafundować podkładki :). Skórę
      mam raczej cienką, widać żyłki i naczynka, może to dlatego.

      Moja ciocia na przykład, która nosi biust na brzuchu (to nie przenośnia...),
      wkłada sobie płatki kosmetyczne między piersi, bo jej się podobno odparzają.
      Zasugerowałam, że powinna kupić stanik, który rozdziela piersi, a nie je
      spuszcza w okolice pępka i ściska. No, ale widocznie woli wacik :).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka