Dodaj do ulubionych

giełda - zasady

28.09.09, 19:50
Jest szansa, że zostanę zbanowana,ale co tam:P
Czy jakaś dobra dusza mogłaby wyjaśnić mi jak krowie na rowie dlaczego dostęp
do giełdy jest zamknięty? Bo weźmy sytuację hipotetyczną - czytam LB,
poszukuję konkretnego stanika i nie mam miejsca, gdzie mogę się ogłosić.Nie
chodzi mi o kwestionowanie zamknięcia dostępu do giełdy, ale może by zrobić
też wersję open 4 all?
bo tak to pozostaje mi tylko czytanie giełdy i pisanie maili - ok, sposób
dobry jak każdy inny, no ale myślę, że wersja otwarta zwiększyłaby ruch w
interesie.I podejrzewam, że takich jak ja jest więcej;)
Obserwuj wątek
    • panistrusia Re: giełda - zasady 28.09.09, 20:30
      Funkcjonowała już tutaj giełda otwarta i postanowiłyśmy ją zamknąć
      bo...okazało się, że staniki były skupowane za grosze (wykorzystywanie
      tego, że nie chcemy na sobie zarabiać) i wystawiane na allegro. Były
      także osoby handlujące używanymi stanikami niewiadomego pochodzenia na
      skalę masową, nie chciałyśmy narażać się na zarzuty, że wspieramy ludzi
      nie płacących podatków.
      • panistrusia Re: giełda - zasady 28.09.09, 20:31
        Plus: zdarzyło się, że ktoś wysłał pieniądze a nie dostał stanika.
        Wstęp[na selekcja pozwala przynajmniej ograniczyć ryzyko.
    • anka-ania Re: giełda - zasady 28.09.09, 20:31
      nientepaura napisała:

      > Jest szansa, że zostanę zbanowana,ale co tam:P
      > Czy jakaś dobra dusza mogłaby wyjaśnić mi jak krowie na rowie dlaczego dostęp
      > do giełdy jest zamknięty?

      Temat wraca cyklicznie. Poczytaj ten wątek: forum.gazeta.pl/forum/w,32203,99479933,99479933,O_dostepie_do_forum_gieldy.html

      > Bo weźmy sytuację hipotetyczną - czytam LB,
      > poszukuję konkretnego stanika i nie mam miejsca, gdzie mogę się ogłosić.

      IMO fajnym pomysłem jest ogłoszenie w sygnaturce. :)

      > Nie chodzi mi o kwestionowanie zamknięcia dostępu do giełdy, ale może by zrobić
      > też wersję open 4 all?

      Jeśli masz czas i ochotę na moderowanie takiej giełdy, to spróbuj sama coś takiego założyć. Życzę powodzenia. ;)

      > bo tak to pozostaje mi tylko czytanie giełdy i pisanie maili - ok, sposób
      > dobry jak każdy inny, no ale myślę, że wersja otwarta zwiększyłaby ruch w
      > interesie.I podejrzewam, że takich jak ja jest więcej;)

      Tu nie chodzi o rozkręcanie interesu. Giełda to miejsce, gdzie można pozbyć się nietrafionych zakupów. Handlarze nie są tam mile widziani.
      • anna-pia Re: giełda - zasady 28.09.09, 21:01
        anka-ania napisała:

        > Tu nie chodzi o rozkręcanie interesu. Giełda to miejsce, gdzie można pozbyć się
        > nietrafionych zakupów. Handlarze nie są tam mile widziani.

        Święte słowa :) Od rozkręcania się jest Allegro i e-bay, jak dla mnie, to na
        giełdzie może pojawiać się jedno ogłoszenie dziennie :)
      • moniach_1 Re: giełda - zasady 28.09.09, 21:04
        Jest jeszcze bazarek na balkonetce na forum. Bałagan przepotworny, ale ja już
        przez balkonetkę sprzedałam dwa niepasujące staniki, więc da się. Możesz też po
        prostu zamieścić stanik w swoim balkonetkowym profilu z adnotacją, że rzecz na
        sprzedaż. prędzej ktoś zauważy, niż na bazarku.
    • czikiratka Re: giełda - zasady 29.09.09, 10:15
      Mam prawie to samo! (z tym, że ja chcę sprzedać staniczek) Czytam lobby od dawna, ale w końcu się zarejestrowałam - powiem szczerze, że głównym powodem była chęć pozbycia się nieudanego zakupu. Na balkonetce niestety nie ma chętnych, a poza tym na LB jest chyba większy ruch...
      Rozumiem selekcja, ale np. mi średnio idzie "nabijanie" tych 20 postów o czysto stanikowym wydźwięku :P
      • moniach_1 Re: giełda - zasady 29.09.09, 12:08
        Ale np. jeśli ktoś zakłada nowy wątek z jakimś pytaniem, a ty mu napiszesz, do
        którego wątku powinien przenieść pytanie i rzucisz linkiem, to też się liczy.
        • grenlandia33 Re: giełda - zasady 29.09.09, 12:55
          Moze moderacja mnie naprostuje ale chyba nie do konca tak jest. Bo
          takie watki czesto ida potem pod noz jak juz autorka przeniesie
          pytanie we wlasciwe miejsce i wtedy licznik nie bije
          • anna-pia Re: giełda - zasady 29.09.09, 12:58
            To wtedy trzeba sprawdzić, która z adminek giełdy jest modką LB i napisać jej
            maila z prośbą, wyjaśniając, w czym rzecz. Modka LB ma możliwość sprawdzenia
            skasowanych wpisów i doliczenia ich do "licznika".
    • panistrusia Re: giełda - zasady 29.09.09, 13:09
      nientepaura napisała:

      > Jest szansa, że zostanę zbanowana,ale co tam:P

      Zupełnie nie rozumiem takiego wstępu:(
      Zaklinanie rzeczywistości, czy jak?
      Ktoś kiedyś kogoś na Lobby zbanował za założenie wątku?
      W każdym razie: tak rodzi się i utrwala mit 'Złego Lobby'.
      Nie wiem, w końcu czujesz się częścią tej społeczności, czy tylko
      chdzi o sprzedanie zagracających szufladę staników?
    • hermenegilda_k Re: giełda - zasady 29.09.09, 13:26
      to już któraś kolejna dyskusja na ten temat
      naprawdę, nie rozumiem tego odwiecznego problemu
      albo jesteś lobbystką i udzielasz się na forum, więc spełnienie kryterium 20 czy
      30 merytorycznych postów nie jest problemem
      albo nie jesteś i wtedy pozostają ogólnodostępne allegropodobne instytucje
      lub założenie i moderowanie własnej giełdy według swoich zasad

      nie jestem szczególnie aktywną forumowiczką i nie miałam żadnego problemu z
      otrzymaniem dostępu ;)

    • sleepysheep Dostęp do giełdy... 05.04.10, 14:39
      Dziewczyny, od ponad dwóch tygodni staram się o dostęp do Giełdy LB&LMB i nadal
      nic. Pisałam już maila do osoby zarządzającej (czyli nie wiem kogo, bot o jakiś
      ogólny mail chyba), ale bez odzewu. Wiem, że nie powalam na kolana ilością
      komentarzy na lobby, ale przecież nie będę nabijać ich sztuczne, żebym tylko
      robiła wrażenie super poważnej i aktywnej forumowiczki - nie o to chyba chodzi.
      A tymczasem mam kilka staników, które chciałabym sprzedać, a giełda wydaje mi
      się idealnym miejscem na to...
      • sleepysheep Dziękuję za pomoc:) 05.04.10, 15:33
        Jak sądzę, błyskawiczna informacja o przyjęciu do giełdowego grona to reakcja
        którejś z Was - dzięki:)
      • estreno Re: Dostęp do giełdy... 05.04.10, 15:37
        Ja maila z prosba wyslalam 27 lutego, w tym czasie dostalam dostep do galerii,
        wiec sadze, ze do gieldy tez spelaniam warunki. Mam do sprzedania jeden stanik,
        szkoda, zeby lezal bezuzytecznie :)
        • anna-pia Re: Dostęp do giełdy... 05.04.10, 20:51
          Fakt, to jest ogólny mail, trzeba specjalnie się zalogować. Już cię dodałam.
          • estreno Re: Dostęp do giełdy... 23.04.10, 21:54
            Dziekuje :) Dopiero dzisiaj zauwazylam tego maila :) Juz dodalam swoja oferte z
            lekkim drzeniem, bo to pierwszy raz :)
    • anna-na I moja prośba... 19.04.10, 19:54
      Mam podobną sytuację, jak wyżej wymienione.
      Fakt, kiedy pierwszy raz prosiłam o dostęp do giełdy, miałam może na styk ze 20
      postów, teraz mam ich dużo więcej, a moje zgłoszenie jest ciągle odrzucane.
      Nawet jeśli mam tych postów 30 czy 40, to wynika z nich, że jestem "zwykłą"
      użytkowniczką, a nie sprzedawcą. Chciałabym sprzedać parę staników (sprzedać -
      bo są w dobrym stanie). Umówmy się - giełda to prostszy sposób niż allegro (poza
      tym z allegro mam tak samo małe doświadczenie).
      Czy jest więc szansa, że i ja dostanę dostęp do giełdy? Jeśli nie - to do jakiej
      ilości postów mam dojść?
      • anna-pia Re: I moja prośba... 20.04.10, 14:21
        Wyszukiwarka gazety podaje 21 twoich postów, z czego część niemerytoryczna.
        Giełda wymaga minimum 20 postów _merytorycznych_.
        • anna-na Re: I moja prośba... 20.04.10, 17:13
          Primo, wyszukiwarka nie podlicza postów, jeśli jest po kilka w jednym wątku, też
          widzę to "20". Secundo, na jakiej zasadzie okresla się posty merytoryczne?
          Trochę szkoda mi mojego cennego czasu na pisanie czegokolwiek NIEmerytorycznego.

          A btw, niezależnie od tego, czy napisałam 1 czy 100 postów, jestem uczciwa i nie
          jestem hurtowym sprzedawcą. Czy uczciwsze będzie nabijanie postów np.
          recenzowaniem staników, których wcale nie kupiłam? Bo kryterium
          niemerytoryczności będzie chyba spełnione?
          • anna-na nie ma tematu 20.04.10, 17:19
            Nie ma o czym mówić, dostałam dostęp, jeśli było to pod wpływem tej prośby,
            dziękuję serdecznie osobie odpowiedzialnej.
            • anna-pia Re: nie ma tematu 20.04.10, 21:45
              odpowiedziałam, bo takie pytania często się powtarzają :)
          • anna-pia Re: I moja prośba... 20.04.10, 21:44
            anna-na napisała:

            > Primo, wyszukiwarka nie podlicza postów, jeśli jest po kilka w jednym wątku, te
            > ż
            > widzę to "20".

            Na to nie mam wpływu.

            > Secundo, na jakiej zasadzie okresla się posty merytoryczne?

            sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2482421
            > Trochę szkoda mi mojego cennego czasu na pisanie czegokolwiek NIEmerytorycznego

            Cóż, spora część twoich postów jest niemerytoryczna, nie ma w tym nic złego.

            > A btw, niezależnie od tego, czy napisałam 1 czy 100 postów, jestem uczciwa i ni
            > e
            > jestem hurtowym sprzedawcą.

            Nie wątpię, ale przy zakładaniu giełdy zostały określone pewne kryteria, których
            się trzymamy.

            > Czy uczciwsze będzie nabijanie postów np.
            > recenzowaniem staników, których wcale nie kupiłam? Bo kryterium
            > niemerytoryczności będzie chyba spełnione?

            Recenzje staników są merytoryczne, recenzje niekupionych staników to oszustwo w
            kwestii merytorycznej.
            • anna-na Re: I moja prośba... 23.04.10, 09:10
              anna-pia napisała:

              > anna-na napisała:
              >
              > > Primo, wyszukiwarka nie podlicza postów, jeśli jest po kilka w jednym wąt
              > ku, te
              > > ż
              > > widzę to "20".
              >
              > Na to nie mam wpływu.

              Okej, nie mam komentarza :) Ktoś tu bardzo pilnuje porządku, ę ą, a nie zadaje
              sobie trudu sprawdzenia, ile postów napisano faktycznie - można trochę zgłupieć,
              mając 50 czy ileś postów i musząc to udowadniać.

              > > Secundo, na jakiej zasadzie okresla się posty merytoryczne?
              >
              > sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2482421
              >

              Studiuję dwie filologie i naprawdę nie trzeba mnie straszyć słownikiem ;)
              • anna-pia Re: I moja prośba... 23.04.10, 10:55
                anna-na napisała:

                > Okej, nie mam komentarza :) Ktoś tu bardzo pilnuje porządku, ę ą, a nie zadaje
                > sobie trudu sprawdzenia, ile postów napisano faktycznie - można trochę zgłupieć,
                > mając 50 czy ileś postów i musząc to udowadniać.

                Tobie zależy na dostępie do giełdy czy na pyskówkach? Nie jesteś jedyna, która
                chce mieć dostęp, nie wiem, czemu wszyscy się czepiają, że modki giełdy nie
                siedzą tam non stop i nie sprawdzają ręcznie forów. Jak _tobie_ zależy, to _ty_
                udowodnij, a nie obrażaj ludzi.

                > Studiuję dwie filologie i naprawdę nie trzeba mnie straszyć słownikiem

                To naucz się korzystać ze słowników, a nie zadawaj pytania na forum, co to
                znaczy "merytoryczny".
                • anna-na Re: I moja prośba... 24.04.10, 10:02
                  anna-pia napisała:

                  > anna-na napisała:
                  >
                  > > Okej, nie mam komentarza :) Ktoś tu bardzo pilnuje porządku, ę ą, a nie z
                  > adaje
                  > > sobie trudu sprawdzenia, ile postów napisano faktycznie - można trochę zg
                  > łupieć,
                  > > mając 50 czy ileś postów i musząc to udowadniać.
                  >
                  > Tobie zależy na dostępie do giełdy czy na pyskówkach? Nie jesteś jedyna, która
                  > chce mieć dostęp, nie wiem, czemu wszyscy się czepiają, że modki giełdy nie
                  > siedzą tam non stop i nie sprawdzają ręcznie forów. Jak _tobie_ zależy, to _ty_
                  > udowodnij, a nie obrażaj ludzi.
                  >
                  > > Studiuję dwie filologie i naprawdę nie trzeba mnie straszyć słownikiem
                  >
                  > To naucz się korzystać ze słowników, a nie zadawaj pytania na forum, co to
                  > znaczy "merytoryczny".
                  >

                  Nie pytałam o znaczenie tego słowa, tylko o to, jak rozumieją go moderatorki,
                  zamiast się rzucać, było trzeba mi po prostu wyjaśnić, czy pod tym słowem kryja
                  się np. tylko recenzje produktów.
                  • jerske Dwie filologie? 24.04.10, 10:17
                    > Nie pytałam o znaczenie tego słowa, tylko o to, jak rozumieją go moderatorki

                    Powinno być: jak rozumieją JE moderatorki
                    Robisz żenujące błędy na poziomie szkoły podstawowej.
                    Nie komentowałabym tego, ale skoro podajesz się za studentkę dzienną dwóch
                    filologii najlepszego uniwersytetu w Polsce może warto zacząć od podstaw
                    gramatyki języka polskiego.
                    • anna-na Re: Dwie filologie? 24.04.10, 14:20
                      To był błąd fleksyjny, a nie gramatyczny. Zrobiłam go przez pospiech, a nie z
                      niewiedzy, zapewniam.

                      • jerske Re: Dwie filologie? 24.04.10, 14:31
                        O, jeszcze czytanie ze zrozumieniem;) Nie napisałam, że zrobiłaś błąd
                        gramatyczny. Napisałam o podstawach gramatyki. Fleksja jest działem gramatyki.
                        Po drugie -przez pośpiech robi się ewentualnie literówki. Błędy fleksyjne
                        wynikają z nawyków. Piszesz jak mówisz.
                        • anna-na Re: Dwie filologie? 25.04.10, 17:16
                          Ja?
                          Nie, ja nie piszę, jak mówię.
                          Ale jesli poprawi Ci to jeszcze bardziej humor, niech będzie.
                    • follebagnole Re: Dwie filologie? 24.04.10, 17:30
                      jerske napisał:

                      > > Nie pytałam o znaczenie tego słowa, tylko o to, jak rozumieją go moderato
                      > rki
                      >
                      > Powinno być: jak rozumieją JE moderatorki
                      > Robisz żenujące błędy na poziomie szkoły podstawowej.
                      > Nie komentowałabym tego, ale skoro podajesz się za studentkę dzienną dwóch
                      > filologii najlepszego uniwersytetu w Polsce może warto zacząć od podstaw
                      > gramatyki języka polskiego.

                      Pozwolę sobie ująć się za koleżanką po fachu i coś dodać, bo zmieniłaś treść jej
                      zdania.
                      Anna-na napisała dokładnie : "Nie pytałam o
                      znaczenie słowa "merytoryczny" tylko o rozumienie go przez tzn. moderatorki."
                      Związek tych dwóch słów, tj."rozumienie go", jest w gramatyce określany jako
                      związek rządu, zachodzi gdy mamy rzeczownik + rzeczownik, zaimek, itp. ale nie w
                      mianowniku/wołaczu. Było to jak najbardziej poprawne.

                      Nie wiem czemu przeparafrazowałaś jej zdanie na "> Powinno być: jak rozumieją JE
                      moderatorki". W miejsce rzeczownika wstawiłaś czasownik. Czemu? Żeby wytknąć jej
                      błąd, którego nie zrobiła?

                      A tak w ógóle to forum będzie mało sympatyczne, gdy będziemy się łapać za błędy,
                      które przecież wszyscy robimy...
                      • jerske Re: Dwie filologie? 24.04.10, 21:31
                        Ręce opadają. Follebagnole, zanim kogoś publicznie skrytykujesz, przeczytaj
                        proszę inkryminowane zdanie, bo to właśnie Ty je zmieniłaś, nie ja.
                        Jeszcze raz w takim razie.

                        anna-na napisała:

                        > Nie pytałam o znaczenie tego słowa, tylko o to, jak rozumieją go moderatorki,
                        > zamiast się rzucać, było trzeba mi po prostu wyjaśnić, czy pod tym słowem kryja
                        > się np. tylko recenzje produktów.

                        Widzisz to? "Jak rozumieją go" (to słowo), nie "o rozumienie go".
                        Jest w tym zdaniu oczywisty błąd, powinno być "jak rozumieją je", z czym
                        skądinąd anna-na zgodziła się. Tak więc błędnie odczytałaś to zdanie.

                        > A tak w ógóle to forum będzie mało sympatyczne, gdy będziemy się łapać za błędy
                        > ,
                        > które przecież wszyscy robimy...

                        Oczywiście, ale nie wszyscy żonglujemy tu naszymi fakultetami filologicznymi i
                        superuniwersytetami, tylko o to chodziło, o nic więcej.
                        • follebagnole Re: Dwie filologie? 24.04.10, 21:43
                          Ups. Fakt. Skupiłam się na innym poście. Sorki. Tak z rozpędu broniłam
                          filologicznego honoru, że strzeliłam gafę. Spuśćmy na to umowną zasłonę
                          milczenia:) Peace.
                          • jerske Re: Dwie filologie? 24.04.10, 22:36
                            Nie, no co Ty, spoko jest. A przyznam Ci się, że związku zgody i tego drugiego
                            (rządu?) to nigdy nie kumałam i skumać nie zdołam, no way;)
                        • anna-na Re: Dwie filologie? 25.04.10, 17:24
                          > Oczywiście, ale nie wszyscy żonglujemy tu naszymi fakultetami filologicznymi i
                          > superuniwersytetami, tylko o to chodziło, o nic więcej.

                          Nie wszyscy się podostawaliśmy i postudiowaliśmy, prawda? A Polska to taki
                          smutny kraik, gdzie nigdy przenigdy nie powie się nikomu, że fajnie, że coś
                          osiągnął.
                          O dwóch kierunkach napisałam, kiedy ktoś wrzucił link do słownika, na moje
                          pytanie, co oznacza słowo "merytoryczny" (na tym forum). Znak " :) " jako
                          sugestia, że żartuję, uszedł uwadze, za to czym prędzej szczekające stadko
                          rzuciło się, żeby mi dopieprzyć (wypowiedzi, oczywiście, były jak najbardziej
                          merytoryczne w kontekście wątku).
                          Polska.
                          • anna-pia Re: Dwie filologie? 25.04.10, 22:57
                            anna-na napisała:

                            > > Oczywiście, ale nie wszyscy żonglujemy tu naszymi fakultetami filologiczn
                            > ymi i
                            > > superuniwersytetami, tylko o to chodziło, o nic więcej.
                            >
                            > Nie wszyscy się podostawaliśmy i postudiowaliśmy, prawda?

                            No cóż, po pierwsze, student to student, dopóki nie skończysz tych dwóch czy
                            iluś filologii, to masz maturę i nic więcej. Po drugie, daruj sobie wywyższanie
                            się, tu są zarówno osoby z doktoratami, jak i dziewczyny po podstawówce. To nie
                            jest forum "kto ma więcej papierków", tylko o stanikach, więc zadzieranie nosa
                            możesz uprawiać gdzie indziej.

                            > A Polska to taki
                            > smutny kraik, gdzie nigdy przenigdy nie powie się nikomu, że fajnie, że coś
                            > osiągnął.

                            Powie, o ile ten ktoś na to zasługuje. Tobie ego już tak się nadęło, że szkoda
                            klawiatury na pochwalenie, tym bardziej, że wyskakujesz z fakultetami zupełnie OT.

                            > O dwóch kierunkach napisałam, kiedy ktoś wrzucił link do słownika, na moje
                            > pytanie, co oznacza słowo "merytoryczny" (na tym forum). Znak " :) " jako
                            > sugestia, że żartuję, uszedł uwadze, za to czym prędzej szczekające stadko
                            > rzuciło się, żeby mi dopieprzyć (wypowiedzi, oczywiście, były jak najbardziej
                            > merytoryczne w kontekście wątku).

                            Wiele osób, jak pyta o coś, stawia emotki (uśmiechy), bo rzeczywiście nie wie i
                            zaznacza w ten sposób, że grzecznie prosi o wyjaśnienie. Przeginasz pisząc o
                            szczekającym stadzie, jeszcze jedna taka wypowiedź i polecisz z listy giełdy w
                            trybie natychmiastowym, z jednoczesnym wpisem na czarną listę.

                            > Polska.

                            Aż tak ci zależy na opchnięciu paru staników na giełdzie zamiast na allegro, że
                            musisz sięgać do wysokiego C? Hmmm...
              • panistrusia Re: I moja prośba... 23.04.10, 11:41
                Szczerze mówiąc, to niestety taki post jest wg mnie bardzo silnym
                argumentam za NIEwpuszczaniem do giełdy.

                Właśnie ten limit postów jest też po to, żeby nabrać do osoby
                zaufania, pewności, że nie będzie 'wycinać numerów'. Po takiej
                odpowiedzi ja nie mam pewności, że można Tobie zaufać, że w razie
                jakiejś spornej sytuacji rozwiążesz ją fair (albo czy w ogóle
                będziesz się starała o rozwiązanie).

                P.S. Studiowanie równolegle 2 filologii to raczej głupota niż powód
                do zamykania innym ludziom ust.
                • maith Re: I moja prośba... 23.04.10, 19:00
                  1) Na wszelki wypadek napiszę wprost - modki galerii NIE są
                  pracownikami Agory, zatem nie mają wpływu na to, jak pokazują się
                  posty. Czasem pokazują się błędnie.

                  2) To akurat prawda, że 30 postów jest nie po to, żeby były, tylko
                  żeby zobaczyć, czy możemy danej osobie zaufać, bo galeria to
                  delikatna sprawa. Tego typu pretensje sieją wątpliwości, czy będziesz
                  się czuła współodpowiedzialna za galerię, która nie jest produktem
                  jakiejś firmy oferowanym klientkom, tylko naszym wspólnym dobrem.

                  3) Jak jednak widzę jedna z modek uznała na podstawie Twoich
                  wcześniejszych postów na lobby, że można Ci zaufać. Czy miała rację,
                  przekonamy się.

                  4) Panistrusiu proszę Cię bez takich uwag. Może nie wszystkie
                  kierunki studiów są opłacalne, ale na pewno nie jest od razu głupotą
                  ich studiowanie. Swoją drogą znam genialnego lingwistę, który
                  studiował sobie latami po kawałku różne filologie, skończył ledwie
                  jedną. Ale to mu dało o wiele szerszy obraz sytuacji.
                  A w ogóle to nie jest temat do wątku galeriowego.
                  • panistrusia Re: I moja prośba... 23.04.10, 22:08
                    Nie chodziło mi o to, że studiowanie jakiegoś kierunku jest
                    nieopłacalne, tylko o to, że nie wierzę w to, że da się uczciwie
                    studiować (nie chodzi o zdobywanie zaliczeń) na dwóch filologiach
                    jednocześnie. Głupie = w tym wypadku może być akurat bardzo
                    opłacalne, powierzchowne, niesolidne.

                    Aczkolwiek przyznaję, że można osiągnąć taki stan, że się nie jest w
                    stanie ustalić definicji różnych słów, lub ma ochotę w ogóle im
                    zaprzeczyć.

                    EOT.
                    • anna-na Re: I moja prośba... 24.04.10, 09:52
                      Nie masz prawa mnie obrażać, ani kwestionować mojej wiedzy. Nie pytałam o
                      znaczenie słowa "merytoryczny" tylko o rozumienie go przez tzn. moderatorki.
                      Jako że nie zależy mi na pyskówkach, odpowiem merytorycznie: studiuje dziennie
                      na najlepsej uczelni w Polsce, na obu filologiach jestem stypendystką.
                      Wystarczy? Rozumiem, że dla Ciebie to po prostu niewyobrażalne? Gratuluję
                      kompleksów.
                      • zazulla wypowiem się jako moderatorka LB a nie giełdy 24.04.10, 12:36
                        Dla mnie ta wypowiedź to strzał w stopę - piszesz, że nie chcesz pyskówek a
                        kończysz post uwagą o kompleksach. Czymś takim powodujesz, że będę zwracać
                        większą uwagę na Twoje wypowiedzi na forum.
                        • anna-na Re: wypowiem się jako moderatorka LB a nie giełdy 24.04.10, 14:27
                          Zareagowałam na to, że ktoś mnie obraził.
                          Nie jest to żadna przesłanka za tym, że będę nieuczciwie działać w Giełdzie. Co
                          ma piernik do wiatraka?
                          Poza tym, jeszcze nikogo nie obraziłam, mój model życia i pasja została
                          natomiast nazwana głupią. To mnie dotknęło.
                          Więcej - nie napisałam nic nieprawdziwego. Uważasz, droga moderatorko, że ktoś
                          pozbawiony kompleksów, zawiści i małostkowości, napisałby: "studiowanie dwóch
                          kierunków jest głupie"? Niech zgadnę - ta pani raczej nie wie tego z własnego
                          doświadczenia?
                          Może lepiej zwróć uwagę na użytkowniczki, które piszą takie rzeczy, uwaga: w
                          wątku o innym temacie?
          • panistrusia Re: I moja prośba... 20.04.10, 22:09
            Limit 20 postów ustalilyśmy z mam nadzieję wiadomych względów. To
            teraz jeszcze przypomnę, na co liczylyśmy.
            Na pewno nie na reakcję 'teraz natrzaskam 20 postów w jeden wieczór o
            stanikach, których na oczy nie widziałam'.
            Chodziło o to, by osoba nowa dała sobie czas, zapoznała się z forum,
            tym jak ono funkcjonuje, jakie relacje tutaj panują. Przy okazji
            liczymy też na to, że ludzie zrozumieją, dlaczego chcemy mieć jakąś
            minimalną gwarancję poznania osoby, którą wpuszczamy oraz tego, że
            jest z nami nie tylko po to, by opchnąć niepasujące staniki.
            • fauve-love to teraz moja prośba 21.04.10, 15:31
              Witam

              Musiałam zmienić nick, bo straciłam poprzednie konto.
              Teraz okazało się, że nie do końca - mogę się teraz na nie zalogować, ale nie mogę nic napisać :| a to nowe konto (z którego teraz piszę) działa bez zarzutu...
              w każdym razie sprawa wygląda tak:

              jakiś czas temu pisałam rozpaczliwe maile do moderatorek, że od prawie trzech miesięcy nie mogę się zalogować na swoje konto (próba odzyskania/zmiany hasła też nie wiedzieć czemu była nie możliwa). Jedna z moderek obiecała, że napisze do psuj-ki w sprawie moich ogłoszeń na giełdzie, ponieważ były już nie aktualne, a sama nie miałam jak ich usunąć. Nie znałam maila Pani psuj-ki, a gazetowego nie używa.
              Teraz zaglądam w spis usuniętych ofert - i są te moje wymienione.
              >>>Nie zgadzam się na te trzy punkty karne i basta.<<<
              Mam nadal wysłane wtedy maile, mogę je przesłać.
              • psuj-ka Re: to teraz moja prośba 21.04.10, 23:00
                Ja ze swojej strony napiszę tylko, że żadnej informacji nie dostałam.
                Napisać do mnie można ze strony mojej wizytówki - wystarczy kliknąć na mojego nicka przy dowolnym moim poście - jest tam opcja "napisz do mnie" i mimo tego, że nie używam gazetowego maila, wiadomość dojdzie na mój właściwy adres. Jeśli jakaś moderatorka potwierdzi Twoje informacje to oczywiście usunę Cię z "karnej" listy :)

                i proszę nie "paniuj" mi :)
              • anna-pia Re: to teraz moja prośba 23.04.10, 10:59
                fauve-love napisała:

                > jakiś czas temu pisałam rozpaczliwe maile do moderatorek,

                Ale do jakich moderatorek? Gazetowych, lobbowych, giełdowych?

                > że od prawie trzech m
                > iesięcy nie mogę się zalogować na swoje konto (próba odzyskania/zmiany hasła te
                > ż nie wiedzieć czemu była nie możliwa).

                Tym zajmują się admini gazety, modki lobbowe i giełdowe nie mają takiej mocy
                sprawczej :)

                > Jedna z moderek obiecała, że napisze do
                > psuj-ki w sprawie moich ogłoszeń na giełdzie, ponieważ były już nie aktualne,
                > a sama nie miałam jak ich usunąć. Nie znałam maila Pani psuj-ki, a gazetowego n
                > ie używa.
                > Teraz zaglądam w spis usuniętych ofert - i są te moje wymienione.
                > >>>Nie zgadzam się na te trzy punkty karne i basta.<<<
                > Mam nadal wysłane wtedy maile, mogę je przesłać.

                W sprawie usuniętych ofert pisz do Psuj-ki, tak jak ona wyjaśniła.
                Na giełdzie jest też lista modek/adminek.
                • psuj-ka Re: to teraz moja prośba 23.04.10, 16:16
                  już wszystko załatwione Aniu :) niestety moderatorka lobby, która zobowiązała
                  się do poinformowania mnie, nie wywiązała się z tego.
                  na przyszłość: najwygodniej kontaktować się ze mną właśnie przez opcję "napisz
                  do mnie" z wizytówki.
    • nessie-jp Merytoryczność 24.04.10, 19:07
      Muszę przyznać, że i ja miałam problemy z wyrobieniem normy 20 postów
      merytorycznych bez łamania regulaminu forum.

      No bo niby jak? Nie kupiłam 20 staników, żeby je zrecenzować, a te 5, które mam,
      już dawno zrecenzowane przez kilka osób. Nie mam najmniejszego prawa ani
      powołania, żeby udzielać komukolwiek porad dotyczących dopasowania biustonosza,
      bo sama znam się na tym tylko tyle, że dopasowany musi być, a jak, to już
      mądrzejsze ode mnie forumki wiedzą. Dopisywać się do wątków typu "śmietnik" nie
      mam, szczerze mówiąc, ochoty, bo co merytorycznego jest w obmawianiu kogoś na
      forum? W wątku radosnym się wpisałam raz i kolejne wpisy byłyby łamaniem
      regulaminu. W wątku rozpaczliwym nie mam czego szukać, bom nie w rozpaczy. W
      wątku rozmiarowym mam dwa wpisy, proszące o wyrozmiarowanie mnie i drugiej
      osoby. Sklepu nie prowadzę, bielizny nie szyję, blogu nie reklamuję, bo nie mam.
      Nie będę zwracać publicznie uwagi osobom naruszającym regulamin forum, bo nie
      jestem moderatorką i tego mi robić nie wolno. Mogę ewentualnie pod każdą
      recenzją podobającego mi się stanika napisać "Ooooo, jaki ładny!" I co dalej?

      Nie postuluję bynajmniej, że zasady dostępu do giełdy powinny zostać zmienione,
      zwracam tylko uwagę, że osobom uważnie i od dawna czytającym forum może być
      trudno nastukać te 20 RZECZYWISCIE MERYTORYCZNYCH postów, bo nie jesteśmy (że
      tak sobie pozwolę na pluralis majestaticus) ekspertkami.

      Nie skreślajcie więc tak od razu osób, które zgłaszają problem z wyrobieniem
      normy 20 merytorycznych postów. To nie takie proste, jeśli nie chce się
      zaśmiecać forum ani nie jest brafiterką/właścicielką sklepu/prowadzącą blog.

      Może niejakim rozwiązaniem byłoby założenie wątku pod tytułem "Ośla łączka" dla
      osób, które chciałyby zacząć stawiać pierwsze kroki na forum nie obawiając się,
      że wpisują się gdzie nie trzeba, powielają wątki albo ogólnie nie osiągnęły
      jeszcze akceptowanego poziomu Lobbyizmu :)

      Alternatywnie
      • anna-pia Re: Merytoryczność 24.04.10, 22:06
        nessie-jp napisała:

        > No bo niby jak? Nie kupiłam 20 staników, żeby je zrecenzować, a te 5, które mam
        > ,
        > już dawno zrecenzowane przez kilka osób.

        Owszem, ale zapewne recenzje dotyczyły innych rozmiarów/wymiarów. Recenzję
        zawsze warto dopisać podając właśnie te dane, a także swój wiek oraz stan biustu
        - na nastolatce stanik będzie leżał inaczej niż na czterdziestce, która
        wykarmiła dwoje dzieci.

        > Nie mam najmniejszego prawa ani
        > powołania, żeby udzielać komukolwiek porad dotyczących dopasowania biustonosza,
        > bo sama znam się na tym tylko tyle, że dopasowany musi być, a jak, to już
        > mądrzejsze ode mnie forumki wiedzą.

        Owszem, ale możesz udzielić odpowiedzi w wątku producenckim (skład materiału, z
        którego zrobiono stanik), sklepowym (jakość obsługi).

        > Dopisywać się do wątków typu "śmietnik" nie
        > mam, szczerze mówiąc, ochoty, bo co merytorycznego jest w obmawianiu kogoś na
        > forum?

        Wątek śmietnikowy jest wątkiem zdecydowanie niemerytorycznym.

        /ciach/
        > Nie będę zwracać publicznie uwagi osobom naruszającym regulamin forum, bo nie
        > jestem moderatorką i tego mi robić nie wolno.

        Tu się mylisz, każdy może zwracać uwagę innym na niewłaściwe zachowanie, o ile
        sam czyni to z poszanowaniem norm społecznych.

        > Mogę ewentualnie pod każdą
        > recenzją podobającego mi się stanika napisać "Ooooo, jaki ładny!" I co dalej?

        Nic, bo to post niemerytoryczny.

        > Nie postuluję bynajmniej, że zasady dostępu do giełdy powinny zostać zmienione,
        > zwracam tylko uwagę, że osobom uważnie i od dawna czytającym forum może być
        > trudno nastukać te 20 RZECZYWISCIE MERYTORYCZNYCH postów, bo nie jesteśmy (że
        > tak sobie pozwolę na pluralis majestaticus) ekspertkami.

        Najpierw OT: raz, pluralis maiestatis, dwa, to liczba mnoga używana przez
        monarchę mówiącego o sobie.
        Ad rem: jesli widzisz jakiś post, który chciałabyś uzupełnić (dodać informację),
        zaprzeczyć podanej w nim informacji, możesz to zrobić.

        > Nie skreślajcie więc tak od razu osób, które zgłaszają problem z wyrobieniem
        > normy 20 merytorycznych postów. To nie takie proste, jeśli nie chce się
        > zaśmiecać forum ani nie jest brafiterką/właścicielką sklepu/prowadzącą blog.

        Np. jeśli uda ci się znaleźć na ebayu sprzedawcę, który ma coś fajnego, możesz
        się dopisać. Znalezienie kolorowych przedłużek do stanika też może być
        informacją, która komuś się przyda. Udział w giełdzie jest z zasady przeznaczony
        dla lobbystek, czyli aktywnych
        uczestniczek forum.

        > Może niejakim rozwiązaniem byłoby założenie wątku pod tytułem "Ośla łączka" dla
        > osób, które chciałyby zacząć stawiać pierwsze kroki na forum nie obawiając się,
        > że wpisują się gdzie nie trzeba, powielają wątki albo ogólnie nie osiągnęły
        > jeszcze akceptowanego poziomu Lobbyizmu :)

        A co miałoby być przedmiotem wątku? Poza tym, zawsze myślałam, że "wstępniak"
        (czyli wszystkie zalinkowane u góry wątki) są wystarczające - trzeba przejrzeć
        forum, zanim zacznie się pisać, i tyle.

        > Alternatywnie
        • nessie-jp Re: Merytoryczność 24.04.10, 22:35
          Aniu, nie bardziej merytoryczne niż śmietnikowce, wytykanie łamania regulaminu
          czy opinia, że stanik ładny będą posty wklejane na siłę o typach materiału. Nie
          znam się na tym. Nie wiem, dlaczego twoim zdaniem powinnam się znać na
          recenzowaniu materiałów albo sprzedawców z eBayu. A posty wytykające łamanie
          regulaminu same w sobie są nieregulaminowe i powinny być jak najszybciej
          usuwane, bo nic tak nie zaśmieca forum, jak czterdzieści postów "Wyszukiwarka
          nie gryzie", które potem się w tej wyszukiwarce znajduje w poszukiwaniu
          odpowiedzi na swoje pytanie.

          Nie macie czasu zarządzać giełdą
          • kk345 Re: Merytoryczność 24.04.10, 22:59
            Może wtrącę się jako kupująca na giełdzie: lubię mieć świadomość, ze osoba
            sprzedająca stanik, której nie widziałam na oczy i której wysyłam w ciemno
            pieniądze, jest forumką znaną od jakiegoś czasu na lobby i dającą na nim coś z
            siebie- daje mi to nadzieję, ze w zamian za moje przelane pieniądze otrzymam
            stanik jaki zaoferowano, w opisanym przez nią stanie. Ponieważ giełda oparta
            jest na olbrzymim zaufaniu do siebie- w odróżnieniu od Allegro- wolę, by nie
            pojawiały się na niej nowe, nie znane nikomu osoby. I taka właśnie zasada
            dotychczas wszystkim odpowiadała, wszystkie dotychczasowe uczestniczki się do
            niej stosowały, nie rozumiem więc, dlaczego ostatnio wywołuje ona tak burzliwe
            dyskusje. Przyjmijcie może zasady, które obowiązują tu od dawna, nie próbując na
            siłę reformować tego, co się dotychczas doskonale sprawdza... Każda z nas
            musiała spełnić warunek 20 postów, nie przekonują mnie więc argumentu o braku
            czasu/małych dzieciach/ braku tematów do opisania itp. Uczestnictwo w giełdzie
            nie jest przynależnym prawem, tylko przywilejem wynikającym z czynnego
            uczestniczenia w naszej społeczności, czy się to komuś podoba, czy nie.
          • madzioreck Re: Merytoryczność 25.04.10, 16:42
            nessie-jp napisała:

            > Aniu, nie bardziej merytoryczne niż śmietnikowce, wytykanie łamania regulaminu
            > czy opinia, że stanik ładny będą posty wklejane na siłę o typach materiału. Nie
            > znam się na tym. Nie wiem, dlaczego twoim zdaniem powinnam się znać na
            > recenzowaniu materiałów albo sprzedawców z eBayu

            A ja nie wiem, gdzie wyczytałaś, że czyimś zdaniem powinnaś się znać. Odczytanie
            z metki składu materiału to nie to samo co "znać się na materiałach". To samo
            dotyczy sprzedawców z ebay lub allegro, podlinkowywania fajnych okazji.
            Zwracanie uwagi na porządek/przestrzeganie regulaminu na forum świadczy o
            zaangażowaniu w sprawy forum, które jest naszym wspólnym dobrem, do tego nie
            trzeba być moderatorką.

            Co z tego, że dany stanik zrecenzowało przed Tobą 5 osób? Każde zdanie się
            liczy, te 5 osób może mieć całkiem inne biusty i odczucia w związku z tym.

            > A jeśli nie chcę zaprzeczyć ani uzupełnić? To co wtedy zrobić, żeby wystukać 20
            > merytorycznych postów?

            Jeśli NIE CHCESZ, to nikt Ci nic nie poradzi. Mam wrażenie, że próbujesz tu coś
            udowodnić. A prawda jest taka, że jeśli ktoś bardzo chce dowieść, że modki
            giełdy są be i nie chcą przyjmować, to można mnożyć w nieskończoność
            niedorzeczne argumenty. Prawda jest taka, że można nastukać 20 merytorycznych
            postów na bardzo różne sposoby, ale trzeba chcieć i wykazać odrobinę zaangażowania.
            > Macie, dziewczyny, pretensje, że ktoś prosi was o zwrócenie uwagi na problem.
            > Jesteś Aniu urażona, że ktoś może cię poprosić o wrzucenie do wyszukiwarki nick
            > a
            > danej forumowiczki i hasła "Lobby Biuściastych". Ale jednocześnie jakoś nie mas
            > z
            > problemu z ocenianiem, co jest merytoryczne, a co nie
          • anna-pia Re: Merytoryczność 25.04.10, 23:09
            nessie-jp napisała:

            > Aniu, nie bardziej merytoryczne niż śmietnikowce, wytykanie łamania regulaminu
            > czy opinia, że stanik ładny będą posty wklejane na siłę o typach materiału. Nie
            > znam się na tym. To były sugestie, nie mam zielonego pojęcia, na czym się znasz :)

            > Nie macie czasu zarządzać giełdą
    • a.m.a Re: giełda - zasady 24.04.10, 22:42
      Witam,
      to moze i ja sie wypowiem :). Uwazam podobnie jak nessie-jp. Mnie tez jest
      bardzo trudno napisac 20 postow, a z tego watku dowiedzialam sie, ze w dodatku
      maja byc merytoryczne :). Prawde powiedziawszy podczytuje lobby od bardzo dawna,
      ale poniewaz karmie rok, biust ulega ciaglym wahaniom (dziecko zabkuje i nie
      pije mleka regularnie) to czekam na zakonczenie, zeby sie porzadnie ostanikowac.
      Poniewaz nie mam zadnego dobrze dobranego biustonosza - nie mam tez o czym pisac
      na forum. Raz kupilam Royce na allegro - przymierzylam i okazal sie za duzy w
      miskach- chcialam go odsprzedac na gieldzie (wydawalo mi sie to duzo latwiejsze
      niz na allegro, gdyz niedawno sie zarejestrowalam i nie mam tam duzego
      doswiadczenia), ale niestety nie uzyskalam dostepu. Wobec tego chodze w tym
      wielkim staniku, po skoceniu szelek, zeby mi choc odrobine biust podszedl do
      gory (i tak nie idzie:)).
      Po przeczytaniu waszych postow zrozumialam dlaczego dostep do gieldy jest
      ograniczony, a ja mam nauczke na przyszlosc - kupuj zawsze w sklepie - w razie
      nietrafienia z rozmiarem nie bedzie problemu z wymiana :)
      Pozdrawiam
      • kk345 Re: giełda - zasady 24.04.10, 23:02
        > doswiadczenia), ale niestety nie uzyskalam dostepu. Wobec tego chodze w tym
        > wielkim staniku, po skoceniu szelek, zeby mi choc odrobine biust podszedl do
        > gory (i tak nie idzie:)).

        Będziesz nosić za duży stanik, dopóki go ktoś od Ciebie nie kupi? A jeśli chętna
        znajdzie się po roku?

        > Po przeczytaniu waszych postow zrozumialam dlaczego dostep do gieldy jest
        > ograniczony, a ja mam nauczke na przyszlosc - kupuj zawsze w sklepie - w razie
        > nietrafienia z rozmiarem nie bedzie problemu z wymiana :)
        > Pozdrawiam

        Argument nietrafiony, bo stanik możesz wystawić choćby na Allegro, albo tutaj
        na Lobby dodać sobie ogłoszenie w sygnaturce na temat chęci sprzedaży stanika-
        pojawi się w każdym Twoim poście bez spełniania jakichkolwiek warunków.
        • a.m.a Re: giełda - zasady 24.04.10, 23:19
          Nie zrozumialysmy sie. Oczywiscie, ze nie bede sprzedawac stanika noszonego i
          przerobionego. Stanik lezal nienoszony, zmierzony raz w szafie, a ja w tym
          czasie (ok 2 tyg.) dumalam, co mam zrobic z tym fantem. Przeczytalam w
          regulaminie na allegro, ze nie ma zwrotow, probowalam wystawic sama licytacje,
          ale mnie to przeroslo, pomyslalam potem o gieldzie (wkoncu latwiej jest napisac
          posta). Po odmowie pomyslalam, ze nie bedzie lezal w szafie nieuzywany,
          podciagne tu i tam i bede chodzic :)
          A z tego watku dowiedzialam sie, ze mozna wpisac w sygnaturke info o sprzedazy,
          ale to juz za pozno dla mnie. Moze jednak innym dziewczynom pomoze ta informacja.
          Dla mnie pozostaje wiec kupowanie w sklepie, nie allegro, poniewaz zniechecily
          mnie problemy z odsprzedaniem nietrafionej rozmiarowki.
          • zazulla allegro a mozliwość zwrotu 25.04.10, 12:03
            Na Allegro jest możliwość zwrotu - o ile sprzedawca zamieścił taką informację na
            swoich aukcjach (np. dobra wola osoby prywatnej). Na Allegro sprzedają też
            zarejestrowane sklepy i najczęściej na ich aukcjach obowiązują zasady jak w ich
            sklepach internetowych czyli 10 dni na zwrot, czasem więcej. Ale to też trzeba
            doczytać w regulaminie danego sprzedawcy.

            Oprócz tego jeśli sprzedawca nie ma w opisie zdecydowanego zakazu zwrotów,
            zawsze można napisać do niego czy jest taki zwrot/wymiana możliwy. Z punktu
            widzenia sprzedawcy, często lepiej przyjąć zwrot i mieć zadowolonego klienta,
            który wróci na jego aukcje lub je poleci znajomym.
    • xclone to i ja swoją łyżkę dziegciu dołożę.. 25.04.10, 12:28
      Ano dzień dobry.

      Nie noszę stanika.
      Nie będę nosić stanika.
      Dlaczego ?
      Bom samiec.
      Nie zmienia to faktu, że lobby odwiedzam w miarę regularnie od ponad 2 lat. Nie
      raz udało mi się poinformować o ciekawych akcjach w sklepach internetowych, nie
      raz też skorzystałem z Waszych porad. Mojego braku dostępu do giełdy
      najzwyczajniej nie rozumiem. Nie biję statystyk z prostego powodu: podejście do
      facetów niektórych uczestniczek lobby najzwyczajniej mnie rani i nie zamierzam
      nikogo leczyć z poglądów. Piszę, jeśli muszę - inaczej tylko czytam, wnioski
      zostawiając dla siebie.
      Niemniej, staniki kupuję zapewne bardziej nałogowo niż niejedna z uczestniczek
      lobby i teraz, kiedy znalazłem ciekawą okazję na giełdzie, chętnie bym z niej
      skorzystał. Braku dostępu nie rozumiem. Zgłoszenie kliknąłem, pozostaje kwestia
      "merytoryczności" moich postów, tylko w takim układzie przypomina mi się tekst z
      Rejsu: "a jaką metodą wybierzemy metodę głosowania ?"
      Pomysł o ograniczeniu dostępu rozumiem, poniekąd może i popieram. Filozofii
      obdarowywania tym dostępem może już niekoniecznie.
      • kryklu Re: to i ja swoją łyżkę dziegciu dołożę.. 25.04.10, 13:02
        xclone napisał:
        > Niemniej, staniki kupuję zapewne bardziej nałogowo niż niejedna z
        uczestniczek
        > lobby i teraz, kiedy znalazłem ciekawą okazję na giełdzie, chętnie
        bym z niej
        > skorzystał. Braku dostępu nie rozumiem.

        Nie musisz mieć dostępu do giełdy, żeby kupić stanik. Skontaktuj się
        z osobą sprzedającą i tyle.
        Ja tak kupiłam stanik, nie mając dostępu do giełdy (nie starałam się
        o to) - żaden problem.
        Ograniczanie dostępu do giełdy zwiększa bezpieczeństwo. Ja nie
        miałam najmniejszych obaw, wpłacając pieniądze na konto osoby znanej
        mi tylko z forum.
        Wszędzie obowiązują jakieś zakazy i ograniczenia. Takie jest życie.
        Zawsze możemy nie kupować/sprzedawać w miejscu, które nam się nie
        podoba.
        A swoją drogą nie wierzę, że nie masz 20 postów na swoim koncie,
        doskonale kojarzę Twojego nicka.
        • xclone Re: to i ja swoją łyżkę dziegciu dołożę.. 25.04.10, 20:56
          w ilości nie problem, więc wnioskuję, że w ich merytoryce..
          hm. bo nie podejrzewam, żeby komuś najbardziej przeszkadzało to, że nie jestem
          kobietą.. ;)

          dobra, dość nakręcania..

          a co do kontaktu.. próbowałem na wszelkie sposoby.. na podanego maila, na
          gazetowego.. bez skutku.
          • kk345 Re: to i ja swoją łyżkę dziegciu dołożę.. 25.04.10, 21:05
            Czasem sprzedający nie odpisuje, takie życie, ale dostęp do giełdy w niczym nie
            zmienia tej sytuacji:)
            • xclone Re: to i ja swoją łyżkę dziegciu dołożę.. 25.04.10, 21:07
              o dostępie piszę z innego powodu..
              nieodpisywanie tez rozumiem, jednak tam jakiś autoresponder odpowiada..
              to dwa osobne tematy.. źle to ująłem w pierwszym poście.
              nieważne.
              • anna-pia Re: to i ja swoją łyżkę dziegciu dołożę.. 29.04.10, 11:06
                xclone napisał:

                > o dostępie piszę z innego powodu..

                Xclone, dostęp jest dla forumek, ergo ty go nie dostaniesz :) Jako żywo forumką
                nie jesteś. A poza tym, o ile twoje wypowiedzi są stonowane i do rzeczy, nie są
                merytoryczne - w sumie nic dziwnego, staników nie nosisz.

                > nieodpisywanie tez rozumiem, jednak tam jakiś autoresponder odpowiada..
                > to dwa osobne tematy.. źle to ująłem w pierwszym poście.
                > nieważne.
                >
                Na nieodpisywanie przez wystawiającą modki giełdy nie mają wpływu. Zaraz zajrzę
                jeszcze raz na pocztę giełdy.
                • anna-pia Re: to i ja swoją łyżkę dziegciu dołożę.. 29.04.10, 11:10
                  anna-pia napisała:

                  > xclone napisał:
                  >
                  > > nieodpisywanie tez rozumiem, jednak tam jakiś autoresponder odpowiada..
                  > > to dwa osobne tematy.. źle to ująłem w pierwszym poście.
                  > > nieważne.
                  > >
                  > Na nieodpisywanie przez wystawiającą modki giełdy nie mają wpływu. Zaraz zajrzę
                  > jeszcze raz na pocztę giełdy.
                  >

                  Widziałam, że zgłaszałeś się do giełdy, i tyle. Jak wystawiająca nie odpowiada,
                  to my nie mamy na to wpływu, pozostaje założenie wątku z prośbą o kontakt - na
                  LB, LMB, STOFF...
      • kk345 Re: to i ja swoją łyżkę dziegciu dołożę.. 25.04.10, 13:32
        No właśnie, ja też doskonale Cię kojarzę i nie sadzę, byś miał kłopot z
        udokumentowaniem 20 postów- poza tym dostęp jest potrzebny tylko do sprzedaży
        staników, kupno nie wymaga dostępu do giełdy, piszesz maila do sprzedającej i tyle.
      • amilos Re: to i ja swoją łyżkę dziegciu dołożę.. 25.04.10, 13:49
        no ale przecież jeśli znalazłeś interesującą Cie ofertę na giełdzie, to możesz
        skontaktować się ze sprzedającą mailowo prywatnie, tylko sprzedawać nie możesz,
        przynajmniej ja kupowałam, gdy nie miałam dostępu, chyba te zasady się nie zmieniły?
    • anna-na a skąd jest problem? 25.04.10, 17:33
      Problem, i ta cała ambitna dyskusja, wziął sie stąd, że dla wielu osób jest
      zagadką, dlaczego nie mają dostepu do giełdy mimo spełnienia limitu postów.
      Otóż: wyszukiwarka postów nie pokazuje wszystkich postów. Nie wiem, jak działa,
      ale mam wrażenie, że pokazuje po prostu po jednym poście z danego wątku, w
      którym się coś pisało. Pod postami jest natomiast informacja "więcej z tego
      wątku", więc po minimalnym wysiłku można znaleźć i resztę postów.
      Drugą wątpliwość sprawiają tzw. posty merytoryczne. W moim odczuciu wymiana
      zdań: "-Czy stanik x obciera? -Tak." jest merytoryczna, czyli: do rzeczy, na
      temat, konstruktywna, o problemie.

      Może warto byłoby po prostu ściślej określić kryteria? Ostatecznie giełda jest
      dla ludzi, to trochę chore musieć udowadniać swoją uczciwość. Skoro kryteria są
      mętne albo nieprzestrzegane, może powinny być zmienione?
      • agafka88 Re: a skąd jest problem? 25.04.10, 19:23
        > Może warto byłoby po prostu ściślej określić kryteria? Ostatecznie giełda jest
        > dla ludzi, to trochę chore musieć udowadniać swoją uczciwość.

        Na forum większość z nas nie podaje publicznie swoich nazwisk. Jak więc możesz
        zweryfikować czy ktoś jest rzeczywiście zainteresowany tematem, czy naciąga? A
        do napisania 20 merytorycznych postów jednak trzeba się trochę postarać, włożyć
        trochę wysiłku, być w temacie, więc naciągaczowi "z ulicy" zwyczajnie by się nie
        chciało. Jak na razie metoda się sprawdza i użytkowniczki giełdy są bezpieczne.
        W dawnych czasach giełda była kompletnie otwarta i niestety znajdowali się
        sprzedawcy, którzy podkupowali staniki na aukcjach internetowych i odsprzedewali
        dużo drożej na forum - kompletnie za darmo, więc bardziej się to opłacało niż
        allegro.

        > Skoro kryteria są
        > mętne

        Wybacz, ale wiele razy w tym wątku było wytłumaczone, co to jest merytoryczny post.

        >albo nieprzestrzegane,

        Kiedy były nieprzestrzegane?

        > może powinny być zmienione?

        Masz jakieś sensowne propozycje?

        Poza tym giełda nie jest jakimś elitarnym miejscem, dostęp do niej ma kilkaset
        osób. Kupić można zawsze. Wydaje mi się, że bez weryfikacji możesz sprzedawać na
        balkonetkowym bra-swapie. Poza tym zawsze jest Allegro - sprzedaż jest banalna,
        trzeba tylko czytać instrukcje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka