Dodaj do ulubionych

Kącik prawny - 2

04.11.09, 11:23
Poprzedni wątek już zarchwizowany:
forum.gazeta.pl/forum/w,32203,71257160,71257160,Kacik_prawny_konsument_a_sprzedaz_na_odleslosc.html
a chyba przydałoby się temat odświeżyć. Z tego co wyczytałam w powyższym
wątku, takie zapiski jak w przypadku sklepu internetowego duzabielizna.pl, są
niezgodne z prawem. Na ich stronie pojawiła się taka informacja:
"Wkrótce działalność sklepu ulegnie tymczasowemu zawieszeniu.
Zapraszamy na atrakcyjne wyprzedaże stanów magazynowych.
Produkty dostępne w promocyjnych, wyprzedażowych cenach nie podlegają wymianie
ani zwrotom."
http://duzabielizna.pl/


Czy któraś z Was robiła tam ostatnio zakupy i rzeczywiście odmówiono jej
zwrotu/wymiany, bo zgodnie z ich regulaminem nie powinno być z tym problemów.

Obserwuj wątek
    • nomina Re: Kącik prawny - 2 04.11.09, 14:34
      Coś dzisiaj słabo kojarzę: chodzi o to, że sklep nie respektuje wymiany
      promocyjnych towarów czy że nie wymienia/zwraca w związku z zaprzestaniem
      działalności? Pytam pod swoim kątem, bo wprawdzie nie planuję upadłości, ale
      chcę wiedzieć, czym mogłabym niechcący urazić klientów, gdybym zamierzała paść :).
      • ania.kar Re: Kącik prawny - 2 04.11.09, 19:33
        Chodzi o to czy sklep internetowy może nie przyjąć zwrotu/wymiany produktów
        wyprzedażowych. Nieważne czy z powodu zawieszenia działalności, likwidacji
        sklepu czy zmiany asortymentu na inny.
        • maith Re: Kącik prawny - 2 05.11.09, 02:02
          Odpowiedź brzmi - nie. Jeżeli mówimy o kontakcie z konsumentami (jak
          rozumiem głównie) to sklep internetowy musi przyjąć zwrot, jeżeli
          konsument zdąży odesłać towar w ciągu 10 dni od jego otrzymania.
          Ponieważ korzystając z tej formy zakupów ma prawo odesłać towar bez
          podania przyczyny, jeżeli tylko zmieści się w terminie.

          Sklep likwidujący działalność po prostu musi wziąć poprawkę na
          dokończenie sprawy ew. zwrotów.

          Jednocześnie sklep likwidujący się nie musi towarów wymieniać, bo i
          nie ma na co. Zresztą żaden nie musi. Uregulowany został tylko
          obowiązek przyjmowania zwrotów. To że sklepy umawiają się z klientami
          na inne formy zamienne, to już sprawa między sklepem a klientem.
          • agus2412 Re: Kącik prawny - 2 05.11.09, 11:10
            A tak w ogóle jak to jest z tymi 10 dniami? Jak sklep sprawdza czy nie mineło 10
            dni? Jeszcze nigdny z żadną moją przesyłką nie było zwrotki (takie
            potwierdzenie, które wraca do nadawcy z data odbioru i podpisem odb) i się
            ostatnio zastanawiałam właśnie nad tym.
            • ania.kar Re: Kącik prawny - 2 06.11.09, 19:03
              Też się nad tym zastanawiałam. Może jak zwrot przychodzi po bardzo długim
              czasie, to sprawdzają to jakoś na poczcie.
              • nomina Re: Kącik prawny - 2 06.11.09, 22:08
                Chyba wystarczy zerknąć na datę nadania przesyłki?
                • marciasek Re: Kącik prawny - 2 06.11.09, 22:20
                  a czy to przypadkiem nie jest 10 dni od daty otrzymania przesyłki przez klienta?
                  • maith Re: Kącik prawny - 2 07.11.09, 03:29
                    Tak właśnie napisałam kilka postów wyżej - 10 dni od daty otrzymania
                    przesyłki. Nie tylko przypadkiem, ale dokładnie o to chodzi :)
                    • agus2412 Re: Kącik prawny - 2 07.11.09, 09:17
                      Zatem wychodzi na to, że sklepy liczą na uczciwość klienta?
                      • maith Re: Kącik prawny - 2 07.11.09, 12:17
                        Niekoniecznie. Raczej po prostu nie sprawdzają tego każdorazowo,
                        jeśli czas odsyłki wygląda wiarygodnie. Gdyby sklep miał wątpliwości,
                        to jak rozumiem, dałoby się to sprawdzić, ponieważ poczta dysponuje
                        informacjami, kiedy przesyłki polecone zostały doręczone. A nadawca
                        ma prawo do uzyskania tej informacji. Tylko poczta nie przekazuje ich
                        z automatu.
    • ania.kar zaginione zakupy wysyłane przesyłkami nierejestr. 20.11.09, 22:54
      Przekopiuję tu moje pytanie z innego wątku, bo to jest dla niego lepsze miejsce ;-)

      Jeżeli sklep wysyła towar przesyłką nierejestrowaną i ona nie dotrze
      do kupującego, to kto na tym traci? W takim wypadku nie mamy przecież żadnej
      gwarancji, że ona w ogóle do nas została wysłana.

      • nomina Re: zaginione zakupy wysyłane przesyłkami niereje 21.11.09, 11:40
        Moim zdaniem - sklep. Bo Ty masz dowód zapłaty, natomiast nie istnieje żaden dowód nadania, czyli równie dobrze to może być zaginięcie, jak i oszustwo. Sprzedawca, który pobrał pieniądze, dla własnego bezpieczeństwa musi mieć dowód nadania przesyłki.
        Ty zapłaciłaś i nic nie dostałaś - na upartego, jeśli sprzedawca nie udowodni Ci wysyłki (co i tak Ciebie nie obchodzi, Ty masz mieć towar), możesz składać zawiadomienie do prokuratury :).
        • maith Re: zaginione zakupy wysyłane przesyłkami niereje 21.11.09, 12:03
          Obawiam się, że pytanie Ani może dotyczyć angielskich sklepów, a nie
          mam pojęcia, jakie tam mają przepisy.

          W Polsce zgadza się, to sklepowi powinno zależeć na dowodzie nadania,
          ponieważ inaczej nie może udowodnić, że zrealizował swoje
          zobowiązanie.

          Ale nie zgadza się, nie możesz składać zawiadomienia do prokuratury,
          jeśli nie dotarł do Ciebie towar, a sklep ma dowód nadania. Bo to
          oznacza zaginięcie na poczcie i próba wmawiania prokuraturze w takiej
          sytuacji, że sprzedawca popełnił oszustwo, byłaby sama w sobie
          przestępstwem (fałszywe oskarżenie).
          • nomina Re: zaginione zakupy wysyłane przesyłkami niereje 21.11.09, 13:07
            Nie zrozumiałaś :) - mówimy o przesyłce nierejestrowanej. Jeśli zapłacisz za towar, a go nie dostaniesz, sklep zaś nie ma dowodu nadania, który Ci okaże (a przede wszystkim poczcie, w ramach reklamacji), to w sumie nie wiesz, czy paczka zaginęła, czy sprzedawca okazał się oszustem. Mówię z perspektywy sprzedawcy: nie odważyłabym się na przesyłki nierejestrowane, bo zawsze istniałoby ryzyko, że klient potraktuje to jako moje oszustwo i zgłosi się na policję.

            Nie wiem, jakie są przepisy w Anglii, ale wydaje mi się, że dla klientki nie ma to znaczenia - bo w dalszym ciągu i obowiązek udowodnienia realizacji transakcji, za którą pobrano pieniądze, i złożenia ewentualnej reklamacji spoczywa na sprzedawcy. Swoją drogą: ciekawe, jak to jest - jeżeli poczta brytyjska udowodni (bo na pewno ma rejestry), że paczka przekroczyła granicę, to jak sprzedawca z innego kraju ma dochodzić roszczeń wobec poczty polskiej? Prawo unijne to chyba jakoś reguluje?
            • maith Re: zaginione zakupy wysyłane przesyłkami niereje 25.11.09, 11:31
              Nomina, na temat przesyłki nierejestrowanej wypowiedziałam się
              najpierw. Czemu musi być rejestrowana. A druga część była reakcją na
              Twoje "co i tak Ciebie nie obchodzi, Ty masz mieć towar".
          • ania.kar Re: zaginione zakupy wysyłane przesyłkami niereje 25.11.09, 10:28
            maith napisała:
            > Obawiam się, że pytanie Ani może dotyczyć angielskich sklepów, a nie
            > mam pojęcia, jakie tam mają przepisy.

            Pytanie dotyczyło też polskich, ale nasunęło mi się po przeczytaniu wątku o
            Braheaven.pl. Dopytam się ich jednak, bo jeśli są angielskim sklepem, to powinni
            wiedzieć.
    • ania.kar Kącik prawny - łamanie przepisów przez "Milenę" 28.05.10, 13:41
      Podałam ostatnio na stronie Mileny swój adres, żeby dostawać od nich newsletter
      (bo coś ostatnio cicho o tej firmie) i pierwszy mail jaki dostałam dotyczył
      wyprzedaży, a w nim informacja: "UWAGA! Towar zakupiony na wyprzedażach czy w
      promocji nie podlega zwrotowi !"
      Czyli mamy kolejny sklep, który łamie przepisy! Ciekawe ile klientek dało się na
      to nabrać.
      • maith Re: Kącik prawny - łamanie przepisów przez "Milen 28.05.10, 15:18
        Droga Mileno - jeśli nas czytacie - jeżeli sprzedaż odbywa się przez
        internet, to klient ma prawo zwrócić towar w ciągu 10 dni bez
        podania przyczyn.

        Przedsiębiorca nie może samowolnie zmieniać obowiązujących go
        przepisów pod pretekstem wyprzedaży, fazy księżyca, wyborów
        prezydenckich, czy dowolnym innym :)
    • ania.kar "EWA BIEN" - sklep firmowy nie przyjmuje zwrotów! 30.06.14, 11:09
      Sklep.ewabien.com, to kolejny internetowy sklep, który wpisał sobie do regulaminu, że nie przyjmuje zwrotów bielizny z działu wyprzedaże:
      forum.gazeta.pl/forum/w,32203,151750178,151750364,_EWA_BIEN_sklep_firmowy_nie_przyjmuje_zwrotow_.html?wv.x=2

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka