azymut17
26.10.10, 23:08
Naszło mnie takie pytanie, gdyż po raz kolejny usłyszałam komentarz dotyczący związku między miseczką mojego stanika a profesjonalizmem i umiejętnościami zawodowymi. Tym razem jedna pani mówiła do drugiej w przymierzalni (cytat dosłowny):
- Te dziewuchy z małym biustem zupełnie nie wiedzą, jak dobierać stanik!
Poprzednie uwagi były trochę bardziej subtelne, w stylu" "Dlaczego w sklepach ze stanikami dla dużych biustów pracują takie... eee... aaa... yyy... szczupłe dziewczyny?" (wypowiedziane przez panią o węższej talii niż moja). Po przeprowadzeniu małej burzy mózgów okazało się, że w drugim sklepie, gdzie pracowały dwie brafitterki, średnio i dużobiuściasta, panie niekiedy specjalnie czekały na tę drugą mówiąc, że ta pierwsza ma za mały biust by być w stanie dobrać im stanik.
Zawsze wydawało mi się, że wiedza o brafittingu tkwi w głowie, a nie w biuście. Przecież (jak już pisałam na Stanikomanii) lekarz nie musi chorować na wszystkie choroby, by być w stanie je leczyć. Niektóre kobiety wolą np. mężczyzn ginekologów. Dlaczego zatem tutaj dla niektórych osób nie ma znaczenia to, że kilkuset kobietom (strzelam, może było ich więcej) pomogłam znaleźć ich właściwy rozmiar? Wolą, by brafitowała je osoba, która być może dopiero jednej osobie dobrała stanik - czyli sobie?
Zagadką jest też to, że osoby z małym biustem (nawet bardzo małym) nie maja takich uprzedzeń i bez problemu współpracują z dużobiuściastą brafitterką.
Liczę na Was, że i w tym temacie mnie oświecicie :-) Czy dla Was wielkość biustu pomagającej Wam brafitterki ma znaczenie? I dlaczego?