filoruska
15.01.11, 21:37
Liczę na jakieś Wasze podpowiedzi, jak sobie poradzić. Mam problem z nerwami międzyżebrowymi, czego efektem jest ból. Niestety dotyczy to dokładnie tego miejsca, w którym musi być fiszbina pod piersią. Cokolwiek w tym miejscu zwiększa ból. W tej chwili jakoś wytrzymuję w pracy, ale w domu zdejmuję stanik natychmiast. Miałam już tak kiedyś. Wtedy chodziłam po prostu bez stanika, a na momenty, kiedy musiałam jakoś zasłonić piersi, by nie było widać sutków, miałam coś o obwodzie 95 na wtedy pewnie potrzebne mi 75. Zadaniem tamtego stanika było wisieć na ramiączkach i nie dotykać obwodem skóry. To było lata temu, moda była inna, mniej przylegająca do ciała, a ja byłam lata świetlne młodsza. Jakoś sobie radziłam. A teraz nie wiem, co zrobić. Nie chcę chodzić bez stanika, a momentami nie daję rady. Oczywiście, że najlepszym rozwiązaniem byłoby wyleczyć się, ale to proces długi i raczej znowu tylko na jakiś czas. Kręgosłupa jeszcze nie wymieniają.
Jestem na lobby tyle lat, że radzę sobie bez problemów z dobieraniem rozmiaru. Aktualnie to 70DD. Potrzebny mi tylko w tej chwili stanik bez obwodu, a to przecież nierealne...