Dodaj do ulubionych

Jak zostać brafitterką?

03.03.11, 15:23
Ponieważ o pracy brafitterek jest wciąż bardzo mało ogólnodostępnych informacji, chciałabym, aby powstało kompendium wiedzy na temat tego nowego zawodu. Różne wątki mogą podejmować poszczególne aspekty tej pracy.
Czym zajmuje się brafitterka, wiedzą chyba wszyscy. Tych, którzy nie wiedzą, zapraszam do lektury ciekawego artykułu o stanikowej wróżce .
Zatem na początek - jak zostać brafitterką? Czy brafitterka pracuje tylko w sklepie - czy są może jeszcze inne sposoby wykonywania tego zawodu? ;)
Obserwuj wątek
    • blondyneczka_ola Re: Jak zostać brafitterką? 03.03.11, 15:32
      Na początek opowiem o sobie. Brafittingiem interesuję się od 3 lat. Na początku doradzałam na warsztatach w trakcie Festiwalu ProgreSSteron, a obecnie jestem Stanikową Panią Doktor w Klinice Stanika. Chyba nie muszę już mówić, jak ogromną satysfakcję daje mi taka praca :)
    • maheda Jeśli chodzi o ścisłość 03.03.11, 15:47
      to bra-fitterka nie jest zawodem :)
      Zawód musi zostać wpisany oficjalnie do klasyfikacji zawodów, a z uwagi na to, że ostatnia nowelizacja miała miejsce w sierpniu 2010 r., kolejna będzie najwcześniej w roku 2012, a pewniej w 2013.
      Rozmawiałam z szalenie miłą panią z Ministerstwa Pracy :)
      • blondyneczka_ola Re: Jeśli chodzi o ścisłość 03.03.11, 15:56
        To też ciekawa informacja, nie wiedziałam o tym :) Zatem, jak to nazwać inaczej? Profesja?
        • maheda Re: Jeśli chodzi o ścisłość 03.03.11, 16:15
          Profesja to to samo, co zawód.
          Po prostu zajęcie. ;)
          • tfu.tfu hobby 04.03.11, 22:33
            w większości wypadków wściekle nieopłacalne (vide pensje brafitterek)
            jak się jest bogatym z domu, albo z męża to spokojnie można być w PL brafitterką ;)
    • anial_ek Re: Jak zostać brafitterką? 04.03.11, 12:55
      no dobrze, ale jak zostac brafitterka? sa jakies kursy, szkolenia, certyfikaty? nie mam na mysli tylko Polski, moze ktos wie o czyms podobnym gdzies w europie - domyslam sie, ze najwieksze szanse bylyby w UK. Czytalam o szkoleniach Mahedy, wiem, ze Panache szkolilo w Polsce dziewczyny do Kliniki Stanika (o ile sie nie myle).
      A moze wystarczy sie naczytac i juz sie wie? Albo wrecz przeciwnie - doswiadczenie jest najwazniejsze i nie mozna nazwac sie brafitterka jesli nie zajmowalo sie tym przez dluzszy czas "zawodowo"?
      Pytam troche dlatego, ze coraz bardziej chodzi mi po glowie otwarcie sklepu w kraju calkowitej stanikowej ciemnoty gdzie mieszkam i nie wiem, czy samo czytanie forum (od jakis... 3 lat?), stanikomanii i reszty brafittingowego internetu wystarczy na poczatek, czy powinnam jednak pojechac do Polski i wyblagac jakis sklep zeby mnie przyjal na staz, zeby zdobyc niezbedne doswiadczenie? Niby w teorii jestem obcykana, ale czy to sie przeklada na praktyke?
      • the_mariska Re: Jak zostać brafitterką? 04.03.11, 13:17
        Pomyśl, że pierwsze sklepy związane z Lobby powstały w oparciu o wiedzę głównie teoretyczną, bo przecież inaczej się nie dało ;) Ja na twoim miejscu bym się nie bała, tylko postarała się skontaktować z producentami bielizny, którą planujesz mieć w swoim sklepie. Jeżeli posiadają oni dystrybutora na twój kraj, to być może akurat ten dystrybutor organizuje takie szkolenia? Moim zdaniem podstawowe zasady dopasowania stanika na początku wystarczą, reszty można nauczyć się na bieżąco. Najważniejsze jest, żeby śledzić stanikowe fora na bieżąco, bo nasz bieliźniany rynek rozwija się bardzo szybko, ostatni wątek Mahedy najlepszym przykładem :) (wyobrażacie sobie bra-fitterki działające dziś w oparciu o wiedzę sprzed trzech lat? ;))
      • maheda Doświadczenie jest najważniejsze. 04.03.11, 15:43
        W dawnych czasach, kiedy po naszych ziemiach biegały mamuty, a w kwestii staników odkryciem było Harmony, posiadające (hura hura hura) koronkę, było łatwiej.
        Łatwiej o tyle, że można było przy odrobinie samozaparcia pooglądać masę staników na żywo - na zlotach organizowanych przez Lobbystki.
        Zloty służyły głównie wymianie oraz oglądaniu staników nabytych przez internet, za Kanałem La Manche. Taniej było przejrzeć szufladę znajomych z forum, niż próbować kilkanaście razy zamawiać i odsyłać nietrafione rozmiary.
        Jeśli się człowiek na takich zlotach pojawiał regularnie, a do tego bacznie obserwował różnice w układaniu się tych samych staników na róznych osobach, to można było wysnuć pewne wnioski, skonsultować z koleżankami i nabyć tym sposobem wiedzę o dopasowaniu tej części bielizny.
        No dobra - kobieta, a nie człowiek :) Człowiekom nie było wolno nigdy na takie spotkania włazić :-)

        Łatwiej było też o tyle, że firm i modeli było zwyczajnie dużo, dużo mniej.
        I wiedzę - mimo, że i tak sporą - można było jakoś ogarnąć.
        W obecnej chwili mam prawie dwadzieścia kilkanaście katalogów różnych marek (ten sezon!), a w każdym kilka-kilkanaście modeli. Nauczenie się w takim wypadku nie dość, że nazw, które czasem pojawiają się jak meteoryt, gasnąc po jednym sezonie, to jeszcze do tego rozmiarówek oraz sposobu układania się na różnych biustach, to prawdziwe wyzwanie.

        Przyznam się, że nie znam już wszystkich nazw modeli we wszystkich firmach - jest to dla mnie zwyczajnie fizycznie niemożliwe. Bazówkę ogarniam. Ale te sezonowe modele zaczynają mi się mylić.

        Uważam też (oczywiście! ;-) ), że lepszym szkoleniem jest szkolenie niezależne, a nie prowadzone przez dowolnego producenta bielizny.
        Znam dwie firmy, które prowadzą te szkolenia naprawdę porządnie, a nawet porządniej, niż w "szkółce" ogólnej, bo można uzyskać wiedzę dotyczącą materiałów, z których szyte są staniki, właściwości (zalet) tych materiałów, historii firmy i tak dalej.

        Część jednak firm prowadzi te szkolenia bardzo niechlujnie, wręcz nieraz ucząc nieprawdy.

        No i bra-fitting polski stoi w chwili obecnej na całkiem innym poziomie, niż brytyjski.
        Polki oczekują od staników innego efektu, niż Brytyjki. Brytyjki są statystycznie trochę inaczej zbudowane, niż Polki.
        Lepiej zatem uczyć się w Polsce.

        Z tym, że nam było łatwiej :) bo teraz nie ma zlotów, gdy jest większa ilość sklepów.
        Trzeba by było - celem zdobycia doświadczenia - przykleić się do jakiegoś sklepu chyba.
        Albo założyć własny i zdobywać doświadczenie na własnej skórze.
        • kotwtrampkach Re: Doświadczenie jest najważniejsze. 04.03.11, 17:06
          maheda napisała:

          > No i bra-fitting polski stoi w chwili obecnej na całkiem innym poziomie, niż br
          > ytyjski.
          > Polki oczekują od staników innego efektu, niż Brytyjki. Brytyjki są statystyczn
          > ie trochę inaczej zbudowane, niż Polki.

          o, a ten inny efekt jest związany właśnie z budową czy z pomysłem na ubranie biustu?
          Jakie są statystyczne cechy budowy ciała Polek i Angielek? :-) MOze mogłabym się wpasować w konkretna statystykę (nie tylko ja) i byłoby łatwiej? :-) :-)
          • maheda Re: Doświadczenie jest najważniejsze. 04.03.11, 18:31
            I z budową (Brytyjki mają biusty statystycznie niżej zawieszone, niż Polki), i z oczekiwaniami, bo Polki chcą (statystycznie) mieć całkiem inaczej ułożone biusty w stanikach :)
            • tfu.tfu Re: Doświadczenie jest najważniejsze. 04.03.11, 22:36
              oraz inne preferencje kolorystyczne (ponoć ;)), azymut mnie "zwyzywała" ;) od brytyjek z racji mojego uwielbienia dla wściekłego różu na staniku ;))
              • azymut17 Re: Doświadczenie jest najważniejsze. 04.03.11, 23:03
                No bo powiedz sama, co mówi statystyczna klientka, jak jej przyniesiesz do przymierzalni różowy stanik? :-P Gdyby nie to, że jest rozebrana, to by uciekła z krzykiem :-)))
                • tfu.tfu Re: Doświadczenie jest najważniejsze. 04.03.11, 23:10
                  oj tam :P ja się zachwycam zawsze :P
                  chyba że mi robi krzywdę, albo kacze dzioby :D:D:D
            • kasica_k Re: Doświadczenie jest najważniejsze. 05.03.11, 00:34
              Ale naprawdę tak jest, czy tylko brytyjscy producenci tak twierdzą? ;)

              A może miała któraś z Was doświadczenia z biustami spoza Polski?
            • pitupitu10 Re: Doświadczenie jest najważniejsze. 09.03.11, 18:18
              maheda napisała:

              > Polki chcą (statystycznie) mieć całkiem inaczej ułożone biusty w stanikach :)

              Tzn. jak?
        • anial_ek Re: Doświadczenie jest najważniejsze. 09.03.11, 13:19
          maheda napisała:

          > Znam dwie firmy, które prowadzą te szkolenia naprawdę porządnie, a nawet porząd
          > niej, niż w "szkółce" ogólnej, bo można uzyskać wiedzę dotyczącą materiałów, z
          > których szyte są staniki, właściwości (zalet) tych materiałów, historii firmy i
          > tak dalej.

          to oczywiste, ze szkolenia niezalezne sa lepsze, bo obiektywne:) przeciez producentom zalezy jednak przede wszystkim na sprzedazy swoich towarow... to ktore dwie firmy polecasz Mahedo :)?
          • maheda Re: Doświadczenie jest najważniejsze. 09.03.11, 14:29
            Przede wszystkim siebie, oczywiście ;)
            Nikt mi nie płaci za reklamowanie konkurencji :D
            • anial_ek Re: Doświadczenie jest najważniejsze. 10.03.11, 12:50
              to sie rozumie samo przez sie;) myslalam, ze to sa jeszcze 2 firmy oprocz twojej :) widzialam informacje o szkoleniu w Katowicach, teraz sie niestety nie zalapie, bo do Polski przyjezdzam tylko krotko na swieta, ale jak zaplanuje jakis dluzszy pobyt w Polsce to mam nadzieje, ze uda sie przeszkolic ;)
              • maheda Re: Doświadczenie jest najważniejsze. 10.03.11, 13:59
                Tak, dwie oprócz mojej, jak najbardziej :)
    • kasica_k Kursy Mahedy 04.03.11, 15:49
      Konkret, czyli link do najbliższych szkoleń prowadzonych przez Mahedę:

      maheda.eu/index.php?option=com_content&view=article&id=138%3Aszkolenie-bra-fitterek-katowice&catid=39%3Adla-osob-prywatnych&Itemid=58&lang=pl
      To zaczyna się 8 marca, ale spodziewam się, że będą one organizowane regularnie.
    • klymenystra Re: Jak zostać brafitterką? 04.03.11, 17:38
      Nie nazywam się brafitterką, ale zajmuję się od czasu do czasu dobieraniem staników i prowadzeniem warsztatów na temat brafittingu. Kluczowe u mnie było doświadczenie - jeżdżenie na zloty, dobieranie biustonoszy koleżankom itd. Kiedy jeszcze było mnie firm, sprawa modeli i tego, jak leżą, jakie mają miski itp. była łatwa do ogarnięcia, teraz w wielu przypadkach "strzelam", między innymi dlatego, że nie zajmuję się tym na codzień i straciłam kontakt z nowinkami.
      Teoria oczywiście też była ważna, ale nawet przeczytanie całego forum i obejrzenie całej galerii nie da tego, co własnoręczne ostanikowanie kilkuset biustów.
    • azymut17 Re: Jak zostać brafitterką? 04.03.11, 23:14
      Moja droga była prosta, bo było to prawie 2 lata temu, kiedy brafitterek było mało.
      Na lobby było ogłoszenie, ja akurat kilka miesięcy byłam bezrobotna i nie mogłam znaleźć pracy w swojej dziedzinie, to postanowiłam poświęcić ten czas na hobby, a nie na siedzenie w domu i czekanie na odpowiedź na sto-pięćdziesiąte-któreś wysłane CV. Na miejscu mnie gruntownie przeszkolono, obserwowałam pracę brafitterek, po jakimś czasie to ja byłam obserwowana w działaniu i poszło :-) Wtedy było łatwiej, bo na forum królowało jeszcze (a raczej dogorywało) przesadne zaniżanie obwodów, więc wszyscy razem (my praktycznie, na LB bardziej teoretycznie) dochodziłyśmy do obecnego stanu wiedzy.

      Na pewno praca brafitterki w sklepie to obecnie hobby (jak słusznie zauważyła tfu.tfu), a nie sposób na zbicie fortuny ;-) Dlatego pewnie lobbystki są tak dobrymi brafitterkami, bo im aż oczy się świecą, gdy mówią o stanikach, więc trudniej o wypalenie zawodowe :-)
    • madzioreck Re: Jak zostać brafitterką? 10.03.11, 01:09
      Heh, moja droga do bra-fittingu jako zajęcia na co dzień była dość długa i zawiła ;) Zaczęło się oczywiście od wejścia na lobby i dobrania stanika dla siebie. Później - pomoc najbliższym kobietom, potem dalszym... na zlotach zdobywałam pierwsze bardziej masowe szlify, z centymetrem na szyi miałam zwykle sporo chętnych do ostanikowania ;) Wtedy właśnie nastąpiło zderzenie teorii z praktyką, zapoznanie się z najróżniejszymi biustami, poznawanie różnych zależności... kiedy poczułam się pewniej i w teorii i w praktyce na innych biustach poza własnym, poprowadziłam razem z inną forumką kilka warsztatów na Progressteronie, potem jakieś pojedyncze zlecenia i udział gościnny w różnych babskich imprezach... a od niedawna jestem oficjalnie brafitterką w sklepie :)
      I popieram Azymut - robota się pali w rękach, bo przy stanikach świecą mi się oczy :D
      • maheda Myśmy miały lepiej, Madzorecku :) 10.03.11, 06:38
        Problem w tym, że obecnie zlotów po prostu nie ma...

        Zawsze dziewczyny, które chcą zostać bra-fitterkami, mogą się po prostu wziąć za organizowanie zlotów ;-)
        Jednak - uczciwie mówiąc - w obecnych czasach nie ma to większego sensu, poza towarzyskim ;-)
        Zloty miały sens, gdy zamawiało się towar z UK, a w Polsce nie było sklepów stacjonarnych. Zloty wtedy służyły wymianie, i owszem, starszych lub niepasujących staników, ale też można było na nich przymierzyć i sprawdzić, czy leży, jakiś upatrzony w necie model - i to był główny ich cel.
        Obecnie można wejść do sklepu i nie dość, że przymierzyć i sprawdzić, to do tego jeszcze zastanowić się, który stanik lepiej leży/ma najładniejsze kolory, po czym od razu można go kupić.
        Zloty stają się właściwie wyłącznie wydarzeniem towarzyskim.
        • maheda Re: Myśmy miały lepiej, Madzorecku :) 10.03.11, 06:40
          No i na zlotach dziewczyny chętniej szukają porad u starszych lobbystek/stanikomaniaczek, niż z porad i uwag świeżynek.
          Kiedyś wszystkie byłyśmy pączkami ... tfu, początkujące :D
    • anial_ek Re: Jak zostać brafitterką? 10.03.11, 13:08
      to mam jeszcze jedno pytanie - nie wiem, czy do konca w temacie... prosze mnie zrugac jakby co;)
      ile brafitterka powinna miec stanikow? :)
      tzn zastanawiam sie, czy brafitterka moze nie byc sklepem:) a mimo to moze byc w stanie dobrac stanik na kazdy biust?
      bo oprocz tego, ze trzeba miec pelna rozmiarowke, to przeciez jest tyyyle modeli biustonoszy (i pomijam zupelnie kwestie gustu potencjalnej ostanikowywanej dot. kolorow, zabudowanie itp), tyyyle ksztaltow i form biustu, szerokich i waskich fiszbin, na biusty pelne i zniszczone... istnieje jakas "bazowka"?
      • maheda Re: Jak zostać brafitterką? 10.03.11, 13:59
        Jestem chyba jedyną bra-fitterką w Polsce, która nie prowadzi sprzedaży...
        Większość bra-fitterek to albo osoby pracujące w sklepach, albo będące tych sklepów właścicielkami.
        Są dziewczyny, które prowadzą warsztaty, spotkania, ale właśnie zawsze pojawia się problem ze stanikami - najczęściej więc demonstrują bieliznę wtedy po prostu na sobie lub na osobach, które mają bardzo podobną figurę do nich.

        Bazówka? Sądzę, że dałoby się taką skompletować. Ale taka "bazówka" to już będzie całkiem przyzwoity mały sklepik :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka