Dodaj do ulubionych

TANGO Panache i fiszbiny...

27.05.11, 23:01
Proszę o radę. Chcemy z kupić z mamą dla niej stanik Panache model Tango, balkonowy, ten z listkami. Boję się jednak, czy nie będą jej w nim uwierały fiszbiny. Skąd ta obawa? Koleżanka kupiła go jakiś czas temu, bardzo nam się spodobał, koleżanka nosi 32J, jak jej dobrała pani w sklepie. Twierdzi, że jest bardzo wygodny, mega zadowolona jest.
Natomiast inna znajoma pokazała mi, co ten stanik zrobił jej po pół dnia noszenia, przerażenie w oczach. Pachy całe porysowane, czerwone szramy, niezbyt miły widok. A to dopiero po kilku godzinach siedzenia w nim. Powiedziała, że więcej go nie założy. Podobno w sklepie leżał idealnie, dobrany super, wg wskazówek sprzedawcy. Nosiła wcześniej inne w tym samym rozmiarze, to było bodajże 38F.
Dziewczyny, czy jest jakiś sposób, żeby sprawdzić, jak ten stanik będzie leżał po wyjściu ze sklepu, jak mieć gwarancję, że mamie będzie wygodnie, nie będzie uwierał? Uparła się na to Tango, a ponad stówka piechotą nie chodzi.
Mama ma rozmiar 38FF.
Dzięki.
Obserwuj wątek
    • alex_k Re: TANGO Panache i fiszbiny... 27.05.11, 23:11
      Tango ma szerokie fiszbiny i dla osób wąskofiszbinowych (prży pochyleniu piersi są węzsze u góry niż u dołu) mniej się nadaje.
      Są jednak wyjątki od reguły. Ja jestem bardzo wąskofiszbinowa, mam Tango w 4 kolorach i bardzo każdy lubię za wygodę.
      Może w sklepie niech mama założy bluzkę i posiedzi 10 min w nowy staniku przed zakupem?
      Poza tym stanik na początku może uwierać, bo nieprzyzwyczajone do nowej pozycji ciałko niestety czasem odpływa (koleżanka mogła mieć też za luźny obwód). Jeśli robi się ciasno, trzeba się pochylić i piersi wygarnąć na miejsce, nawet kilka razy dziennie.
      • gargutka Re: TANGO Panache i fiszbiny... 28.05.11, 21:59
        alex_k napisała:

        >
        > Poza tym stanik na początku może uwierać, bo nieprzyzwyczajone do nowej pozycj
        > i ciałko niestety czasem odpływa (koleżanka mogła mieć też za luźny obwód). Jeś
        > li robi się ciasno, trzeba się pochylić i piersi wygarnąć na miejsce, nawet kil
        > ka razy dziennie.
        >



        to przy za luźnym obwodzie mogą fiszbiny uwierać? myślałam, dotąd, że uwiera, gdy jest za ciasny właśnie.
        • kotwtrampkach uwieranie fiszbin 29.05.11, 22:28
          gargutka napisała:

          > to przy za luźnym obwodzie mogą fiszbiny uwierać? myślałam, dotąd, że uwiera, g
          > dy jest za ciasny właśnie.

          tak, tak.. Kiedyś rzucona została na forum teoria, że obciera poruszający się pociele obwód - odpowiednio ciasny nie będzie się przesuwał i nie zostawi śladów. O ile wiem, nikt tej teorii nie obalił jeszcze, choć ostrzeżenia, żeby nie przeginać w stronę wyjątkowo ciasnego obwodu też były.
          To pewnie też cecha osobnicza i moze każda z nas ma inaczej, ale..
          ja mam najgorsze ślady od fiszbin, kiedy biustonoszowy obwód się rozciągnie i jest za luźny na mnie. Dodatkowo mostek mnie uwiera, kiedy zakładam stanik z za duzą miseczką ( w czasie chudnięcia miałam często podrażnioną skórę właśnie na mostku). Choć zdarzało się, ze nie byłam w stanie dopasować stanika (zwłaszcza kiedy nosiłam większą miseczkę) - zrzucałam wtedy wszystko na konstrukcję z "zepsutym" mostkiem. A pod biustem fiszbiny trą skórę, kiedy mam za małe miseczki.
          :):)
          Za ciasny obwód przy dopasowanych miskach zostawia mi ślady głównie na tylnej części żeber - nie obtarcia, ale odciśnięcia.. I ciśnie od początku założenia. Kiedy jest za luźny, obciera dopiero po jakimś czasie noszenia, muszę poprawiać w ciągu dnia bo mi niewygodnie.
    • madzioreck Re: TANGO Panache i fiszbiny... 28.05.11, 01:41
      Model, który będzie superwygodny dla jednej osoby, zmasakruje inną. Nie ma reguły, więc i nie ma się co nastawiać do jednego stanika negatywnie, bo kogoś innego ten stanik uwiera.
      Niestety nie da się również przewidzieć ze 100% pewnością, jak ciało zareaguje na kilkugodzinne noszenie danego stanika, który wydaje się wygodny w przymierzalni. Osoba, którą pierwszy raz ma dobierany stanik w nowym rozmiarze, często nie jest pewna, czy np. czucie ciaśniejszego obwodu to zaciasność i w związku z tym niewygoda, czy po prostu odczuwanie zmiany po przejściu z bardzo luźnego obwodu. Także gwarancji nie ma żadnej, ale można w przymierzalni poruszać się, postać chwilę, powyginać, żeby sprawdzić, czy fiszbiny nigdzie się nie wbijają, porównywanie różnych modeli też trochę ułatwia ocenę, czy to jest wbijanie, czy po prostu czucie nowego elementu w miejscu na ciele, gdzie dotąd nic nie było.
    • doris.sol Re: TANGO Panache i fiszbiny... 28.05.11, 11:52
      Jest jeszcze jeden dobry sposob na sprawdzenie czy stanik bedzie wygodny : kupic go przez internet.Wszystkie sklepy internetowe , tak polskie jak i zagraniczne , daja nam mozliwosc zwrotu po ilus tam dniach ( od 10 do 20 dni bodajze - zaleznie od sklepu ) .Jest wiec wystarczajaco czasu aby w staniku posiedziec , poruszac sie , pozginac.
      • kocio-kocio Re: TANGO Panache i fiszbiny... 28.05.11, 15:16
        No sorry, ale stanik noszony przez kilka godzin nie nadaje się do zwrotu!
        Nawet jeśli ma wszystkie metki nie naruszone.
        Chciałabyś dostać za pełną cenę stanik, w którym ktoś wcześniej się pocił przez pół dnia? No błagam...
        • doris.sol Re: TANGO Panache i fiszbiny... 28.05.11, 15:39
          Ale tu nikt nie mowi o noszeniu stanika przez pol dnia.Nikt przeciez nie biega w staniku po ulicy , nikt nie szoruje podlug ani nie zawiesza firanek i tego typu prac nie wykonuje a potem go zwraca do sklepu.W domu mozna zalozyc stanik na 15 minut lub pol godziny , pochodzic w nim , posiedziec , co w sklepie czesto jest niemozliwe.A jesli juz mozliwe to nie wszyscy czuja sie komfortowo robiac takie wygibasy.Majac zalozony stanik przez piec minut w sklepie , nikt nie bedzie mial pewnosci ze bedzie on wygodny.Majac go w domu dluzszy czas jest wieksza szansa ze stanik bedzie o.k..W domu mysli sie spokojniej...
          • doris.sol Re: TANGO Panache i fiszbiny... 28.05.11, 15:43
            A poza tym , jaka masz pewnosc ze w sklepie nie przymierzala stanika jakas , upocona droga do sklepu w letnie upaly , klientka ?I tpewnie go miala na sobie zaledwie piec minut...
        • kotwtrampkach Re: TANGO Panache i fiszbiny... 29.05.11, 22:14
          kocio-kocio napisała:

          > Chciałabyś dostać za pełną cenę stanik, w którym ktoś wcześniej się pocił przez
          > pół dnia? No błagam...

          heh, no nic na to nie poradzę - mam podobnie jak doris-sol z przymierzaniem - potrzebuję w spokoju sobie poprzymierzać, zeby wiedzieć, czy będzie ok. Usiąść przed komputerem i napisać coś (w sklepie trudno by mi było przyjać pozycję "naturalną" na dłuższą chwilę - jak na około są lustra automatycznie się prostuję. Samej w domu lepiej mi się myśli. NIkt mnie nie popędza, mogę założyć bluzkę na spokojnie i zobaczyć jak wyglada, mogę zalożyć inną bluzkę i sprawdzić czy nie wystaje etc

          Druga sprawa - mam większe zaufanie do staników kupowanych przez net niż w sklepie ;-) Ciuchy przyniesione przez listonosza zakładam po dokładnym wyschnięciu - po wzięciu prysznica. Bez perfum, balsamu, potu, pudru, zmęczenia, antyperspirantów. I nawet gdybym miała godzinę siedzieć w takim staniku (choć jeszcze mi się nie zdarzyło tyle czasu zastanawiać - zazwyczaj to jest w sumie max 10minut: 2, 3 przymiarki, zdjecia, dodatkowe bluzki) - zapewniam, ze nie będzie o nim można powiedzieć, że nie nadaje się do zwrotu.

          dodam jeszcze, że zakupy internetowe są idealne, kiedy kupuję buty - nie mam pojęcia od czego to zależy, ale w sklepie nigdy nie dopasuję tak idealnie fasonu/rozmiaru, jak u siebie w domu. To możliwość przymierzenia buta na zmęczoną stopę i wypoczętą, w cienkiej i grubej skarpetce, spacer bez myślenia o tym, że ktoś patrzy.
    • akj77 Re: TANGO Panache i fiszbiny... 30.05.11, 16:35
      gargutka napisała:

      > Proszę o radę. Chcemy z kupić z mamą dla niej stanik Panache model Tango, balko
      > nowy, ten z listkami. Boję się jednak, czy nie będą jej w nim uwierały fiszbiny

      Nie chcę Cię martwić, ale Tango i podobne modele Panache Superbra słyną z jadowitych fiszbin, za długich zwłaszcza pod pachą. I nie jest to łatwo stwierdzić już w przymierzalni, jeśli nie ma się odpowiedniego doświadczenia - sama kiedyś kupiłam stanik Panache, bo nie zwróciłam uwagi na ucisk pod pachą, który dopiero po dwóch godzinach stał się nieznośny.

      Ja bym spróbowała namówić mamę na coś lepszego w podobnej cenie. Ale może też być tak, że będzie miała szczęście i jej akurat ten stopień zabudowania pod pachą przypasuje. Na pewno trzeba w przymierzalni zwrócić baczną uwagę na to, co się dzieje z końcówkami fiszbin - nie tylko pod pachą, ale także na mostku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka