Dodaj do ulubionych

pierwszy stanik

04.09.11, 16:24
w wątku o artykule w gazetce Rossmana padlo (tak sądzę) pogardliwe okreslenie rozmiarówki obejmujące rozmiary typu 75AA w modelach kolekcji nazwanej "mój pierwszy stanik"

Jak myślicie, jaki stanik powinna nosić dziewczynka - 10lat, posiadajaca biust o wymiarach :
75- 70 / 85 ????

Jaki model i jaki rozmiar
Obserwuj wątek
    • agafka88 Re: pierwszy stanik 04.09.11, 18:04
      cały komentarz brzmiał tak:

      "tak, mają - staniki do karmienia marki własnej (do obejrzenia tutaj, nie znalazłam po polsku) oraz sztywniaczki z serii Mój Pierwszy Stanik firmy Hey w rozmiarówce typu 75AA."

      Nie widzę w nim nic pogardliwego, raczej opis oferty.

      Chyba daslicht chodzi o to, że od początku wpycha się dzieciom usztywniane staniki i że firma nie oferuje nic innego poza szerokimi obwodami. Ja osobiście nie widzę przeszkód, żeby zacząć od miękkiego. Nie wykluczam, że dla nastolatek są potrzebne rozmiary typu 75AA. Problem jednak zaczyna się, jeżeli dzieciom nie proponuje się nic innego i nie można kupić staników 60, 65, 70 z miseczkami od AA w zwyż. No chyba, że Rossmnan ma mniejsze obwody i szerszy wybór miseczek.

      Znam sporo dzieci w wieku 10-13 lat i jakieś 99% jest drobniejsza ode mnie, więc domyślam się, że potrzebują obwodów mniejszych lub równych 70.

      Nie wzkluczam, że są nastolatki, którym są potrzebne obwody 75 i wyższe. Ale w sumie takie 75AA lub 75A można kupić w większości bieliźniaków, a z miękkim 60C już nie jest tak łatwo.

      A co do pytania rozmiarowego, to najlepiej zapytać w rozmiarowym, albo poczekać tu na którąś z dziewczyn ;)

      Wydaje się, że brakuje na rynku staników w rozsądnej rozmiarówce, z obwodami przyzwoicie pracującymi, a nie rozciągliwymi jak gumka od majtek, bez lub z fiszbinami (czy w pierwszym staniku muszą być fiiszbiny?), a do tego w cenie 20-50 zł, bo przecież staniki trzeba dość szybko wymieniać na większe.

      Co noszą córki lobbystek w początkach stanikowej drogi?

      PS. A Ty Ewa planujesz jakąś linię "young"? :)
      • azymut17 Re: pierwszy stanik 04.09.11, 18:16
        agafka88 napisała:
        > PS. A Ty Ewa planujesz jakąś linię "young"? :)

        Jak przeczytałam tytuł wątku, to pomyślałam, że Ewa wprowadza nową linię :-)
      • eloquor Re: pierwszy stanik 04.09.11, 19:49
        Moja osobista córka, lat 11, przeszła etap topików, biustonoszy rynkowych itp, a najlepiej jej się chodzi w Panache Harmony 65D - wszystkie inne są niedobre:)
    • azymut17 Re: pierwszy stanik 04.09.11, 18:07
      Jeśli biust w jakiś sposób przeszkadza w codziennym funkcjonowaniu (WF itd.), może wg mnie nosić delikatny bezfiszbinowiec, np. taki:
      www.royce-lingerie.co.uk/product?style=8000&type=My%20First%20Bra
      w kolekcji Royce'a dla dziewczynek:
      www.royce-lingerie.co.uk/our-range?range=Missy
      Nie wiem, jak one wypadają rozmiarowo, jeśli są luźne to 70B, jeśli ciasne to 75A lub AA.

      BTW ja nie wiem, co się teraz dzieje, to podobno hormony w kurczakach...
      • jorenasul Re: pierwszy stanik 04.09.11, 20:18
        Ja zaczynałam od topików z "profilowanym" przodem, potem były bezfiszbinowce 70AA, A, BB, B Key'a, od zeszłego roku po kolei 70B,C,D i miękkie i usztywniane no i teraz doszłyśmy do 70GG, co będzie dalej nie wiem, młoda ma 13 lat
      • kotwtrampkach Re: pierwszy stanik 04.09.11, 21:46
        azymut17 napisała:

        > Jeśli biust w jakiś sposób przeszkadza w codziennym funkcjonowaniu (WF itd.), m
        > oże wg mnie nosić delikatny bezfiszbinowiec, np. taki:
        > rel="nofollow">www.royce-lingerie.co.uk/product?style=8000&type=My%20First%20Bra
        > w kolekcji Royce'a dla dziewczynek:
        > rel="nofollow">www.royce-lingerie.co.uk/our-range?range=Missy
        > Nie wiem, jak one wypadają rozmiarowo, jeśli są luźne to 70B, jeśli ciasne to 7
        > 5A lub AA.

        Serio myślisz, ze dziewczynka się nie powinna sciskać zanadto? POwinna zawyżać obwód biustonosza i nie powinna nosić fiszbin? Tzn, rozumiem, ze fiszbiny przy luźnym obwodzie mogą zrobić krzywdę i pamiętam to z czasów sprzed lobbowych. Ale ja z ciasnym obwodem wygodniej się ruszam niż z luźnym - czy z rosnącym ciałem będzie inaczej? Nie wystarczy kontrolować wzrostu?
        Moja córka jeszcze ma trochę do nastoletniego wieku, ale zbieram informacje, bo boję sie, ze to przemknie jak i wcześniejszy czas :)


        > BTW ja nie wiem, co się teraz dzieje, to podobno hormony w kurczakach...
        hormony w kurczakach? Że nastolatkom rosną piersi albo że biust bez ujażmienia przeszkadza się ruszać intensywnie to przez to, ze kurczaki mają hormony? :) chyba nie rozumiem tego skrótu myślowego
        • kotwtrampkach tfu, ujarzmienia 04.09.11, 21:48
          • snowflake86 Re: tfu, ujarzmienia 04.09.11, 22:03
            chodzi chyba o to, że mięso drobiowe, które jest w sprzedaży, pochodzi od zwierząt napakowanych hormonami. gdzieś czytałam, że u dzieci nadmierne spożycie mięsa drobiowego z masowych hodowli objawia się przedwczesnym rozwojem piersi, a nawet pojawieniem się w nich pokarmu.
        • azymut17 Re: pierwszy stanik 04.09.11, 22:10
          kotwtrampkach napisała:
          > Serio myślisz, ze dziewczynka się nie powinna sciskać zanadto? POwinna zawyżać
          > obwód biustonosza i nie powinna nosić fiszbin?
          Zawyżać nie, nawet u dorosłej kobiety z małym biustem obwód 75 na 75 cm ciasno zmierzone pod może być dobry. Effuniak podała dwie wartości, zrozumiałam, że były dwa różne pomiary, ewentualnie, że nie rozmawiamy o realnej dziewczynce tylko o hipotetycznym przykładzie.
          Uważam, że lepiej, żeby pierwszy stanik był bez fiszbin, bo ciało musi się przyzwyczaić do czegoś nowego obciskającego w tym miejscu. Przecież nawet u dużo starszych zdarzają się problemy w uwierającymi drutami.

          > > BTW ja nie wiem, co się teraz dzieje, to podobno hormony w kurczakach...
          > hormony w kurczakach? Że nastolatkom rosną piersi albo że biust bez ujażmienia
          > przeszkadza się ruszać intensywnie to przez to, ze kurczaki mają hormony? :)
          > chyba nie rozumiem tego skrótu myślowego
          Po prostu ostatnio dociera do mnie mnóstwo informacji o wcześniejszym dojrzewaniu niż miało to miejsce kiedyś (tj. dziewczynki dojrzewają wcześniej, a nie że kiedyś te informacje nie docierały), np. o miesiączce u czterolatki, owłosieniu łonowym i czarnych włoskach pod pachami u ośmiolatki - w tych przypadkach diagnoza lekarzy brzmiała "za dużo mięsa z kurczaków w diecie", bo kuraki są karmione hormonami by przyspieszyć wzrost. Obserwuję też córkę i jej rówieśniczki i wiem, że i ja i moje koleżanki byłyśmy dużo bardziej płaskie na klacie w tym wieku. Wymiary podane przez Efuniak widziałam często u dorosłych kobiet, którym dobierałam staniki, dlatego identyczne u dziecka mnie zdziwiły.
          • effuniak Re: pierwszy stanik 04.09.11, 22:43
            Moja córka, lat 10, średniej budowy, wysoka jak na swój wiek ma takie wymiary i - z calym szacunkiem dla fanatycznych idei - nie ubrałabym jej ani w stanik z zaniżonym, ciasnym obwodem ani w fiszbiny ani- tym bardziej- w sztywne kopy (bo tak się nazywają fachowo te miski)
            i uważam, że jest to gruba przesada by dla małych, niedojrzałych dziewczynek stosować zasady brafittingu sensu stricte
            W jej klasie jest kilka bardzo szczuplych dziewczynek ale, żadne z nich nie ma realnego obwodu "pod biustem" mniejszego niż 67 cm - wiem, bo mierzyły je ich mamy
            Więc dawanie im staniczków z zaniżonymi obwodami, do podtrzymania biustów ktore sie dopiero kształtują jest co najmniej nieporozumieniem

            I do Agafki - to, że te dziewczynki o których piszesz są od Ciebie szczuplejsze nie znaczy, że mają węższe żebra
            I to, że nosisz obwody 65 lub 60 (zależy od firmy) nie znaczy, że one powinny nosić mniejsze bo wydaje Ci się, że są drobniejsze od Ciebie
            • agafka88 Re: pierwszy stanik 05.09.11, 01:05
              effuniak napisała:

              > I do Agafki - to, że te dziewczynki o których piszesz są od Ciebie szczuplejsze
              > nie znaczy, że mają węższe żebra

              To prawda, ale ja jeszcze biore poprawke na rozciągliwość takiego dziecięcego stanika. Trochę się interesowałam tematem i te dziecięce staniki, które oglądałam były rozciągliwe jak guma do majtek. Ja znam dorosłe marki, w których mogę nosić obwody zbliżone do realnych, ale takich dziecięcych nie widziałam, dlatego też pytałam o polecane przez lobbystki marki. Zaczęłaś wątek od rossmanowskiej marki. 75 rossmana jest zapewne jak realna 80 lub 85tka, na dodatek to pusiapek.

              > I to, że nosisz obwody 65 lub 60 (zależy od firmy) nie znaczy, że one powinny n
              > osić mniejsze bo wydaje Ci się, że są drobniejsze od Ciebie
              >
              Effuniak, ja nigdy nie miałam stanika z obwodem 60. Chyba nawet żadnego nie mierzyłam. Na początku kupowałam 65 i 70, teraz od dłuższego czasu (1,5 roku?) nie kupiłam żadnej 65tki, bo firmy zwyczajnie zaczęły szyć stabilniejsze obwody i kupuję same 70tki.

              Sama zaczynałam przygodę stanikową od stanika z obwodem 70 i pamiętam, jakim koszmarem byl podjeżdżający od samego początku obwód. Cóż z tego, że było 70 na metce, skoro pewnie rozciągało się do 100 cm :) Możliwe, że potrzebowałam realnej 70, możliwe, że 65tki, niestety wtedy czegoś takiego na rynku nie było.

              W żadnym wypadku nie jestem za przyduszaniem nastolatek zbyt ciasnymi obwodami.

              Wierzę że nastolatka może potrzebować realnej 70tki czy 75tki lub nawet 80tki, ale nie widziałam staników z serii "moj pierwszy stanik" bez fiszbin, który miałby przyzwoicie trzymający obwód. Jak znasz takie marki, to się podziel, skorzystam pewnie nie tylko ja :)

              • effuniak Re: pierwszy stanik 05.09.11, 02:00
                dziecio nie potrzeba trzymających obwodów tylko zakrywajace biust imitacje staników czyli miękkie miseczki typu bikini
                Ciągle mylisz pojęcie dziecka z dziewczyną powiedzmy 16-17letnią
                Dziecko nie założy nawet koszulki z ciaśniejszą gumką
                I dziecko o rozmiarze 75A, AA, czy 70A, AA nie potrzeba nic podtrzymywać bo nie ma nic do podtrzymywania
                I dbać należy jedynie o to by ramiaczka nie były zbyt krótkie ponieważ wtedy stanik podjeżdża w górę stajac się niewygodny
                A i większość małobiuściastych uniknęłoby problemu podjeżdżających staników nawet tych z luźniejszym obwodem gdyby nie podciagały tak ramiaczek
                • kasica_k Re: pierwszy stanik 05.09.11, 02:55
                  effuniak napisała:

                  > dziecio nie potrzeba trzymających obwodów tylko zakrywajace biust imitacje stan
                  > ików czyli miękkie miseczki typu bikini

                  Ale w tej serii, o której mowa, były staniki usztywniane - czyli raczej na pewno na fiszbinach. Fiszbiny przy za luźnym obwodzie wjeżdżające od dołu na mały biust to dopiero jest masakra.

                  Tak czy owak ja także uważam, że prawdziwe "pierwsze staniki" (a nie to, co w ten sposób nazwała firma jakaśtam) powinny być miękkie i raczej bez drutu, no chyba, że naprawdę mają już co podtrzymywać, ale dziewczynkom przecież nie wyrastają duże, ciężkie piersi z dnia na dzień.
                  • anna-pia Re: pierwszy stanik 05.09.11, 09:31
                    kasica_k napisała:

                    > Tak czy owak ja także uważam, że prawdziwe "pierwsze staniki" (a nie to, co w t
                    > en sposób nazwała firma jakaśtam) powinny być miękkie i raczej bez drutu, no ch
                    > yba, że naprawdę mają już co podtrzymywać, ale dziewczynkom przecież nie wyrast
                    > ają duże, ciężkie piersi z dnia na dzień.
                    >
                    Mogę tylko potwierdzić. Dzieć najpierw musi się przyzwyczaić do noszenia czegokolwiek w tych okolicach, czyli zaczynamy od mini koszulki. Dopiero potem, jak biust zaczyna rosnąć i przypominać, że miseczka 60B nie byłaby od rzeczy (miałam kiedyś w rękach takie maleństwo), wtedy można zacząć mierzyć prawdziwe staniki, zaczynając od bezfiszbinowych, żeby dziewczynka przyzwyczaiła się najpierw do zakładania tego ustrojstwa każdego ranka, a potem fiszbinowe, jak już ma obcykane noszenie stanika.
                    • rikol Re: pierwszy stanik 17.11.11, 15:38
                      Mysle, ze fiszbiny mozna nosic po ukonczeniu wzrostu. To jest jednak pewien ucisk na cialo. zreszta sa biustonosze bez fiszbin, miekkie, mozna cos takiego kupic.
                      • agafka88 Re: pierwszy stanik 17.11.11, 15:54
                        rikol napisała:

                        > Mysle, ze fiszbiny mozna nosic po ukonczeniu wzrostu. To jest jednak pewien uci
                        > sk na cialo. zreszta sa biustonosze bez fiszbin, miekkie, mozna cos takiego kup
                        > ic.

                        Ale biust potrafi rosnąć dobre kilka lat, czy to nie przesada czekać aż tak długo?

                        Poza tym skąd wiadomo, że biust już więcej nie urośnie?

                        I w czym przeszkadza dobrze dopasowana fiszbina, która ani nie uciska, ani nie włazi na pierś?
                        • pinupgirl_dg Re: pierwszy stanik 20.11.11, 18:08
                          > I w czym przeszkadza dobrze dopasowana fiszbina, która ani nie uciska, ani nie
                          > włazi na pierś?

                          Mi, starej babie, czasami przeszkadza. Zależnie np. od dnia cyklu i rodzaju aktywności. Poza tym zwracam uwagę, że dobre dopasowanie to też kwestia doświadczania, teraz się zastanawiam, jak ja wytrzymywałam w stanikach, które kupiłam tuż po odkryciu Lobby :). Kupując pierwszy stanik też pewnie trudno ocenić, czy to na pewno ma tak być.
                          Nie neguję wcale staników z fiszbinami, nie w tym rzecz. Ale brakuje mi porządnych, ładnych i wygodnych fiszbinowców. Wydają mi się lepszym rozwiązaniem na początku. Tym bardziej, że tryb życia 10-13 letniego dziecka, biegającego po podwórku z koleżankami, jest inny, niż 25 letniej kobiety, pracującej 8h dziennie za biurkiem.
                          Przy większym biuście dziecka widziałabym coś takiego, jak bezfiszbinowce dla karmiących mam, albo jak staniki sportowe, tylko we wzornictwie "normalnego" stanika, z jakimiś fajnymi nadrukami itd, nie wiem za bardzo, w czym teraz gustują nastoletnie dziewczynki :).
                  • igawroc82 Re: pierwszy stanik 19.12.11, 14:56
                    > dziewczynkom przecież nie wyrast
                    > ają duże, ciężkie piersi z dnia na dzień.

                    Niestety nie mogę się z tym zgodzić, dojrzewałam już ładny szmat czasu temu, ale zarówno ja jak i moje koleżanki ze szkoły jechałyśmy na wakacje jako dzieci a wracałyśmy ze sporymi biustami (w tamtych czasach moja babcia znalazła jakimś cudem 70DD i było dobre, u koleżanek był podobny przyrost).

                    Moim pierwszym stanikiem był stanik z fiszbinami, normalny i dorosły, inny nie dałby rady.
                • eloquor Re: pierwszy stanik 05.09.11, 09:55
                  > dziecio nie potrzeba trzymających obwodów tylko zakrywajace biust imitacje stan
                  > ików czyli miękkie miseczki typu bikini
                  Z całym szacunkiem, pozwolę sobie nie zgodzić się z tą opinią. Ja osobiście mam wielki żal do mojej rodzicielki, że z uporem maniaka odmawiała zakupu biustonosza dla mnie i kazała nosić jeno podkoszulki. Teraz odnoszę wrażenie, że dzięki takiemu podejściu grawitacja zadziałała u mnie przedwcześnie.
                  • kotwtrampkach Re: pierwszy stanik 05.09.11, 12:03
                    eloquor napisała:

                    > odmawiała zakupu biustono
                    > sza dla mnie i kazała nosić jeno podkoszulki. Teraz odnoszę wrażenie, że dzięki
                    > takiemu podejściu grawitacja zadziałała u mnie przedwcześnie.

                    ja nawet nie myślałam o grawitacji, a o sporcie. nie wydaje mi się, ze stanik trzeba nosić codziennie w takim wieku, chodzi o uniknięcie sytuacji, ze dziewczyna na jazdę konną zakłada dwa staniki albo całkowicie rezygnuje z szybszych ruchów..
                    Ciężko mi sobie przypomnieć, ale w podstawówce nie pamiętam, żebym miała kłopot z biustem (czas przed gimnazjum, czyli 14/15 lat?) Ale w szkole średniej jak zapomniałam zabrać stanika na WF, to podskakiwanie było mało przyjemne.. Z drugiej strony, mnie wystarczały bawełniane topy nazywane stanikami, ale miałam koleżanki z większym już biustem i mimo staników robiły straszne wygibasy, żeby odbić piłkę, a nie podskoczyć..

                    Czyli, ze jednak zamieszałyśmy pojęcia "dziewczynek"..
                    • kis-moho Re: pierwszy stanik 05.09.11, 12:37
                      > Ciężko mi sobie przypomnieć, ale w podstawówce nie pamiętam, żebym miała kłopot
                      > z biustem (czas przed gimnazjum, czyli 14/15 lat?) Ale w szkole średniej jak z
                      > apomniałam zabrać stanika na WF, to podskakiwanie było mało przyjemne..

                      Tez uwazam, ze to nie kwestia wieku, tylko wielkosci biustu. Pamietam, ze w 6-7 klasie (jeszcze 8-letniej) podstawowki juz "nie wypadalo" nic nie nosi pod t-shirtem, i bez stanika czulam sie nieubrana. Na taki biust jak moj wtedy spokojnie wystarczyly bawelniane topy, bo problem byl tylko w wygladzie (wiem, ze dzieci sa okrutne, ale patrzylo sie wtedy, komu widac sutki pod t-shirtem...) i spokojnie moglabym skakac bez zadnych topow czy stanikow.
                      Ale mialam juz wtedy kolezanki, ktorym by to zdecydowanie nie wystarczylo i ktore na moje dzisiejsze oko zdecydowanie potrzebowaly sensownego podtrzymania. Ale jakie powinny nosic obwody, i czy fiszbiny maja w tym wieku sens, czy nie - trudno mi powiedziec (ja i teraz bym sie pewnie spokojnie obyla i bez fiszbin i bez stanika...).
                    • eloquor Re: pierwszy stanik 05.09.11, 14:42
                      >ja nawet nie myślałam o grawitacji, a o sporcie
                      O sporcie ja wtedy nie myślałam w ogóle, lekcji w-f unikałam jak ognia;) I dlatego mojemu własnemu dziecięciu tego nie robię - staniki nabywam, może nawet zbyt ochoczo. Niestety znalezienie stanika dla niej, takiego bardziej młodzieżowego, bez fiszbin graniczy z cudem. Chodzi więc w fiszbinach, twierdzi, że jej wygodnie.
                  • azymut17 Re: pierwszy stanik 05.09.11, 17:27
                    eloquor napisała:

                    > > dziecio nie potrzeba trzymających obwodów tylko zakrywajace biust imitacj
                    > e stan
                    > > ików czyli miękkie miseczki typu bikini
                    > Z całym szacunkiem, pozwolę sobie nie zgodzić się z tą opinią. Ja osobiście mam
                    > wielki żal do mojej rodzicielki, że z uporem maniaka odmawiała zakupu biustono
                    > sza dla mnie i kazała nosić jeno podkoszulki. Teraz odnoszę wrażenie, że dzięki
                    > takiemu podejściu grawitacja zadziałała u mnie przedwcześnie.

                    Przepraszam za dociekliwość, ale miałaś aż tak ciężki biust mając lat 10? Bo temat jest o dzieciach, a nie o nastolatkach już noszących staniki... Jak ciało jest przyzwyczajone do czegoś nowego na klacie, a biust zrobił się ciężki, to chyba oczywiste jest noszenie zwykłych staników i nikt temu na razie nie zaprzeczył?
                    • eloquor Re: pierwszy stanik 06.09.11, 11:00
                      > Przepraszam za dociekliwość, ale miałaś aż tak ciężki biust mając lat 10? Bo te
                      > mat jest o dzieciach, a nie o nastolatkach już noszących staniki... Jak ciało j
                      > est przyzwyczajone do czegoś nowego na klacie, a biust zrobił się ciężki, to ch
                      > yba oczywiste jest noszenie zwykłych staników i nikt temu na razie nie zaprzecz
                      > ył?

                      Niestety/stety pochodzę z "dużobiuściastej" rodziny - biust urósł mi szybko w okolicy lat 10. Myślę, że ok. 70E/F mogło to być. Ponieważ inne dziewczynki nie miały biustu wcale/prawie wcale byłam takim trochę szkolnym wybrykiem natury. Mamusia odmawiała nabycia biustonosza więc ku uciesze otoczenia (zwłaszcza męskiej części) biust mi podskakiwał przy każdym ruchu. Oj, niemile te chwile wspominam. Jedyne co wymyśliłam, to nosić workowate bluzy i zgarbić się okrutnie, żeby było go mniej widać. I teraz muszę naprawiać błędy młodości. Moja córka ma podobnie, więc nauczona złymi doświadczeniami nie żałuję kasy na dobre staniki dla niej - sama wybiera oceniwszy czy jej wygodnie. Chętnie nabyłabym jej biustonosz bez fiszbin, ale jakoś nie mogę na taki trafić. I jeszcze żeby nie był push-up. Jakby ktoś taki napotkał to potrzebny rozmiar 65D/70C.
                      • azymut17 Re: pierwszy stanik 06.09.11, 13:32
                        eloquor napisała:
                        > Mamusia odmawiała nabycia biustonosza więc ku uciesze otoczenia (zwłaszcza męski
                        > ej części) biust mi podskakiwał przy każdym ruchu. Oj, niemile te chwile wspomi
                        > nam.

                        Współczuję :-( Nie wiedziałam, że kiedyś też bywało z rośnięciem biustu różnie.

                        > Chętnie nabyłabym jej biuston
                        > osz bez fiszbin, ale jakoś nie mogę na taki trafić. I jeszcze żeby nie był push
                        > -up. Jakby ktoś taki napotkał to potrzebny rozmiar 65D/70C.

                        Jako że jeszcze niedawno sama nosiłam takie rozmiary, zastanawiam się, czy bezfiszbinowiec ma sens. Choć pewnie przy bardzo młodym biuście nie potrzeba tyle podtrzymania, co przy pokarmieniowym dorosłym, mimo tego samego rozmiaru. Jedyne, co mi przychodzi do głowy, to Audelle (dawniej Lepel) Athena, model delikatnie usztywniany pianką bez fiszbin. Jest do D i podobno ścisły, może wystarczy 70C:
                        www.figleaves.com/uk/product.asp?product=Lepel-Athena-soft-bra&product_id=LL-17349&size=&colour=Nude
                        • eloquor Re: pierwszy stanik 06.09.11, 13:37
                          Oooo, fajniutki:) A jakiś polski sklep ma go może? Bo z zawodu i zamiłowania tłumaczem będąc nie nabywam nic w sklepach zagranicznych:P
                          • azymut17 Re: pierwszy stanik 06.09.11, 14:51
                            Nie mam pojęcia, ja go nigdzie nie widziałam. Możesz jednak napisać do Only Her, Agugabi jako polski dystrybutor ma większą wiedzę i możliwości :-)
                    • slotna Re: pierwszy stanik 06.09.11, 11:20
                      Ja mialam juz prawdziwy biust w wieku 10 lat, nieduzy ale autentycznie wystajacy poza klate. W wieku 13.5 dostalam na gwiazdke elegancki stanik od cioci, byl stanowczo za maly, kupila drugi, tez byl za maly, wiec wybralam sie ostatecznie z nia (wydziwiajaca, ze jak to mozliwe - no kurde, chyba widziala, ze po prostu tak mam?) do sklepu i wzielam najwiekszy jaki byl nie z babcinych, 75C. I mialam buly...
                    • clarisse Re: pierwszy stanik 06.09.11, 11:47
                      Dołączę do wczesnych dużych biustów jako dowód, że takie są ;)

                      Podobnie jak Eloquor pochodzę z dużobiuściastej rodziny (zarówno po kądzieli, jak i po mieczu), dojrzałam wcześnie i wcześnie zaczął mi rosnąć biust. W tej chwili nie umiem powiedzieć, ile miałam lat dokładnie, kiedy był już "duży" to jest wychodzący poza miseczki A-B. Zdaje się, że około 11 lat. I też żałuję, że nie dostałam od razu stanika, a dopiero kiedy miałam 13 lat i biust jak na nastolatkę mocno obwisły. Pediatra zwróciła mojej mamie uwagę, że nie ma co "wyrabiać mięśni", tylko trzeba stanik kupić ;) No i oczywiście ten stanik i tak nie miał szans być dobry, bo nie było wówczas "takich" rozmiarów.

                      No a co do "mojego pierwszego stanika" ... to wszystko w porządku, zapewne sporo dziewczynek w wieku 10-11 lat będzie potrzebowało 75A czy AA, choć równie dużo 60A czy AA bo dzieci są różnej postury. Ale po pierwsze - chyba nie push-up??? A po drugie - nie wszystkie dziewczynki 10-11 letnie da się wrzucić do jednego worka.
                      • kis-moho Fiszbiny i podtrzymanie a rosnacy biust 06.09.11, 12:09
                        Pytanie chyba rozbija sie o to, czy fiszbiny i obwod scisly na tyle, zeby biust podtrzymac, jakos negatywnie wplywaja na rosnacy jeszcze biust?
                        Jasne, ze nie ma co ustalac granicy 10, 12 czy 14 lat, bo u kazdej dziewczynki biust zaczyna rosnac w innym momencie. Jezeli dziewczynka docelowo bedzie bardziej biusciasta, bedzie przez jakis czas miala biust, ktory jeszcze rosnie, a juz potrzebuje solidnego podtrzymania. Sadzicie, ze w takim wypadku fiszbiny i solidny obwod nie sa dobrym rozwiazaniem?
                        • jorenasul Re: Fiszbiny i podtrzymanie a rosnacy biust 13.09.11, 00:13
                          jak obserwuję swoją córkę, to wydaje mi się, że zależy to od tempa wzrostu. U niej piersi po prostu wybuchły zwłaszcza przez ostatni rok, zaczynałyśmy jakieś 3 lata temu od topików i dosłownie dwóch bawełanianych trójkącików z paskiem i szeleczkami, przez cienkie sztywniaczki Key'a przez miękkie fiszbinowce od miseczki B do D i jakoś teraz ma 75G/GG a ma dopiero 13 lat, więc to raczej nie koniec i przy tym rozmiarze to już chyba nie ma się co cackać, bo przecież dobre podtrzymanie biustu to mniej obciążony kręgsłup
                          • magdalaena1977 Re: Fiszbiny i podtrzymanie a rosnacy biust 13.09.11, 10:46
                            jorenasul napisała:

                            > teraz ma 75G/GG a ma dopiero 13 lat

                            Tak z ciekawości - czy córa ma taki duży obwód pod biustem? czy też woli luźniejsze staniki?
                            • jorenasul Re: Fiszbiny i podtrzymanie a rosnacy biust 13.09.11, 11:52
                              Hehe generalnie spora z niej dziewczyna ma na ścisło 78cm pod biustem, więc w zasadzie też 70 jest dobre
                • azymut17 Re: pierwszy stanik 05.09.11, 17:23
                  effuniak napisała:
                  > A i większość małobiuściastych uniknęłoby problemu podjeżdżających staników naw
                  > et tych z luźniejszym obwodem gdyby nie podciagały tak ramiaczek

                  To ja byłam chyba w małobiuściastej mniejszości, ponieważ za młodu:
                  1. podciągać ramiączek nie mogłam, bo miski przeskakiwały mi nad biustem i pod bluzka powstawały dziwne kształty
                  2. w efekcie ramiączka zsuwały mi się z ramion i wypadały przez rękawy bluzki ku uciesze otoczenia. Wolałam ich jednak tak bawić, niż mając czterobiust jak w punkcie pierwszym ;-)
                • jorenasul Re: pierwszy stanik 05.09.11, 23:17
                  zgadzam się z Tobą - zwłaszcza, że tak naprawdę to nie ma jeszcze co podtrzymywać, a raczej przykryć np w szatni na wf, ale rzeczywiście wiek rozwoju piersi chyba się mocno obniżył, ja w wieku 13 lat miałam ledwo zarysowane wypukłości, a moja córka ma 76/105 cm
                • rikol Re: pierwszy stanik 24.11.11, 18:14
                  dokladnie, po co naciagac ramiaczka, jesli nie trzeba? Oczywiste jest , ze jesli ramiaczka naciagnie sie maksymalnie, to obwod pojedzie do gory, chyba ze jest ze stali.

                  Przeraza mnie ta gorliwosc neofitek. Ze sobie krzywde robia za ciasnymi biustonoszami - to ich sprawa. Ale ze dzieci wciskaja, to juz jest przemoc rodzinna. Biustonosz ma byc wygodny i zapewniac dobry wyglad. Natomiast u dzieci ma byc wygodny przede wszystkim. Jak to mowia lekarze, przede wszystkim nie szkodzic.
                  • agafka88 Re: pierwszy stanik 24.11.11, 18:57
                    rikol napisała:
                    >
                    > Przeraza mnie ta gorliwosc neofitek. Ze sobie krzywde robia za ciasnymi biuston
                    > oszami - to ich sprawa. Ale ze dzieci wciskaja, to juz jest przemoc rodzinna.

                    No ale czy ktokolwiek w tym wątku mówił o wciskaniu siebie lub dzieci w zbyt ciasne biustonosze? Nie, cały czas jest mowa o _dopasowanym i wygodnym_ i nie wiem z kim tutaj polemizujesz.
            • indigo-rose Re: pierwszy stanik 05.09.11, 15:39
              Generalnie się zgadzam, że nie ma sensu się ściskać od razu itd.
              I że szczupłość nie musi oznaczać wąskich żeber.
              Ale chciałam przypomnieć o istnieniu takich wybryków natury jak np. ja. Skoro teraz mam jakieś 60 cm pod biustem (na co nie składają się same żebra, ale też mięśnie i tłuszczowa otulinka), to w wieku np. 13 lat na pewno nie miałam szerszych żeber, w najgorszym razie takie jak teraz, a najprawdopodobniej węższe.
              I tak, już w tym wieku nosiłam bardotki na fiszbinach, chociaż oczywiście te fiszbiny były giętkie i elastyczne, w najmniejszym dostępnym rozmiarze 70A - pamiętam, jak raz odpięłam ramiączka i poszłam na szkolną zabawę, a stanik mi zjeżdżał i co chwilę poprawiałam, bo był luźny. Sama z siebie chciałam nosić dorosłe biustonosze, bo miękkie bezfiszbinowce w zasadzie nic mi nie dawały.
              Oczywiście wtedy usztywniana bardotka nie była obowiązkowo push-upem, tak jak teraz...
              • elftherinii Re: pierwszy stanik 05.09.11, 15:57
                indigo-rose napisała:

                > Ale chciałam przypomnieć o istnieniu takich wybryków natury jak np. ja.

                I ja - a te 8 lat temu byłam drobniejsza niż teraz.;) I patrząc po katalogu na balko - kilka innych jeszcze się znajdzie.

                Moja siostra, lat 12 - pod biustem luźno ma max 65 cm. Staniki "młodzieżowe" w rozmiarze 65 cośtam jej lekko podjeżdżają. 60 z małymi miseczkami i bez fiszbin (tanich) nie widziałam.
            • rikol Re: pierwszy stanik 17.11.11, 15:36
              Przede wszystkim nie powinno sie sciskac rosnacego organizmu. To powoduje rozstepy, ale tez powazniejsze problemy, np. ucisk na nerwy i problemy neurologiczne. Nikt nie pochwala bandazowania stop w Chinach, skad wiec pomysl, zeby ubierac dzieci w sciskajace gumy?
              • agafka88 Re: pierwszy stanik 17.11.11, 15:58
                rikol napisała:

                > Przede wszystkim nie powinno sie sciskac rosnacego organizmu. To powoduje rozst
                > epy, ale tez powazniejsze problemy, np. ucisk na nerwy i problemy neurologiczne
                > . Nikt nie pochwala bandazowania stop w Chinach, skad wiec pomysl, zeby ubierac
                > dzieci w sciskajace gumy?

                Serio nie widzisz różnicy między dobrze dopasowanym stanikiem a bandażowaniem stóp? Nie chodzi o ściskanie, tylko o to, żeby stanik nie latał po całej klatce piersiowej niszcząc piersi. nie widziałam, żeby na forum doradzano ściskanie obwodem prowadzące do deformacji.

                Trochę przesada... Uważasz, że majtek też do końca dojrzewania się nie powinno nosić? Przecież one też muszą ściskać, żeby się trzymały na swoim miejscu.

                • effuniak Agafko 18.11.11, 07:18
                  Co Ty nosisz za majtki, skoro muszą Cię uciskać by sie trzymały ???
                  • agafka88 Re: Agafko 18.11.11, 10:52
                    effuniak napisała:

                    > Co Ty nosisz za majtki, skoro muszą Cię uciskać by sie trzymały ???

                    No jakiś minimalny ucisk jest chyba potrzeby? Czy nie? Mam tu na myśli ucisk, a nie ścisk czy miażdżenie. Gdyby majtki trzymały się same z siebie, to nie miałyby chyba gumek, szyte byłyby z nieelastycznych materiałów i miałyby realne wymiary, gdzie nie trzeba naciągać materiału. No i może jeszcze szelki do kompletu, żeby jednak nie zleciały.

                    • mszn Re: Agafko 18.11.11, 11:09
                      Nie jest potrzebny. Mam taki problem z majtkami do kompletu do "naszych" staników, że szyte są na płaskie pupy i muszę je brać w komicznie dużym rozmiarze, żeby nie wbijały mi się w pośladki. Efekt: mam majtki dokładnie wielkości mojej pupy, nie muszą się ani trochę rozciągać. Wiszą z przodu jak firana, ale nie spadają z tyłka, podejrzewam też, że po zdjęciu nie ma po nich żadnego śladu.
                      Ale oczywiście dobrze dobrane elastyczne majtki wyglądają dużo lepiej.
                    • roza_am Re: Agafko 18.11.11, 11:22
                      Brrr, przypomniałaś mi traumę pt. pękła gumka od majtek. Oczywiście majtki w dół. Tak samo jak spódnice, spodnie czy skarpetki w podobnej sytuacji.
                      Ale - mówię o zwykłej, cienkiej gumce. Taka sztywna i szeroka faktycznie ściska i tego typu majtek zdecydowanie unikam.
              • 100krotna Re: pierwszy stanik 18.11.11, 10:17
                Rikol - w Chinach bandażowanie stóp miało na celu połamanie i zmiażdżenie kości - My raczej nie będziemy odziewać nastolatek w tak ciasne staniki, żeby im połamać żebra ;)
                A gumy są też w spodniach w pasie, majtkach, skarpetkach...
                I jeszcze - uwierz - lepszy stanik ścisły w obwodzie niż miseczki wjeżdżające na biust i stanik przeskakujący piersi przy pierwszym ruchu ramion...
        • maith Re: pierwszy stanik 04.09.11, 23:24
          Nie jestem specem, ale moim zdaniem fiszbiny nie są dla dzieci. Może jak już dziecku biust wyraźnie urośnie, to można się zastanowić.
          Maheda kiedyś mówiła, że dzieci nie należy ściskać, bo reagują na to zupełnie inaczej niż dorośli. Czyli trzeba tu szczególnie uważać.
          Jednocześnie staniki całe z czegoś rozciągającego się na wszystkie strony to też zły pomysł.
          • klymenystra Re: pierwszy stanik 13.09.11, 14:31
            Pierwszy stanik z fiszbinami dostałam mając 11 lat i było to dla mnie miłe odkrycie po bezfiszbinowych staniczkach, które nosiłam przez rok. Od tamtej pory nie kupiłam nic bez fiszbin. Więc chyba nie ma reguły.
        • zawsze_zielona Re: pierwszy stanik 05.09.11, 17:09
          Ostanikowywalam ostatnio trzynastolatke. Dziewczynka drobna, zaczelysmy od 65B bez fiszbin. Stanik byl bawelniany i niezbuy scisly. Tak naprawde ona naciskala na stanik, bo inne dziwczynki w klasie juz mialy. Bez fiszbin i raczej luzniejszy by sie przyzwyczaila do stanika jako takiego. Teraz nosi normalny fiszbinowy stanik 65DD.
    • maith Re: pierwszy stanik 04.09.11, 23:32
      daslicht napisała:
      > sztywniaczki z serii Mój Pierwszy Stanik firmy Hey w rozmiarówce typu 75AA

      Jak rozumiem chodziło tu głównie o wkładanie push-upów do serii Mój Pierwszy Stanik.
      Co wygląda na szczyt głupoty albo cynizmu.

      To że dzieci nie należy ściskać, więc 75AA może być typowym rozmiarem 10-latki, to się zgadzam.

      Natomiast push-upów sobie w roli pierwszego stanika nie wyobrażam. Tu nie chodzi nawet o to, że robi się z dzieci "stare-malutkie". Ale to początek dopasowywania rozmiaru, do tego czas kiedy rozmiar się zmienia. W tej sytuacji push-up pokazujący z wierzchu, że niby jest ok, a zgniatający rosnący biust w środku, to szkodliwy pomysł.
    • kis-moho Re: pierwszy stanik 09.11.11, 13:27
      Właśnie trafiłam na te zdjęcia "pierwszych staników" na stronie AishaBra i pomyślałam o tym wątku. Może komuś się przyda:
      aishabra.pl/pierwszy_stanik.html
      • azymut17 Re: pierwszy stanik 09.11.11, 14:40
        kis-moho napisała:

        > Właśnie trafiłam na te zdjęcia "pierwszych staników" na stronie AishaBra i pomy
        > ślałam o tym wątku. Może komuś się przyda:
        > aishabra.pl/pierwszy_stanik.html

        Linkowałam je, tyle że ze strony Royce'a, na samym początku wątku :-) Tyle że w Aishy jest dodatkowo ciekawy artykuł na ten temat.
        • kis-moho Re: pierwszy stanik 09.11.11, 14:44
          > Linkowałam je, tyle że ze strony Royce'a, na samym początku wątku :-)

          Faktycznie, ślepa jestem, dopiero teraz zauważyłam...
    • szczyptachilli Re: pierwszy stanik 09.11.11, 15:38
      Wątek spadł mi z nieba. Jestem zdesperowaną mamuśką dorodnej dziesięciolatki ( wzrost 162 cm, rozmiar ubraniowy 38/40) i ostatnie tygodnie spędziłam na poszukiwaniu czegoś nabiustnego i "odpowiedniego". Dziewczyny, nie jest łatwo. Bazarkowe topiki ( głównie made in China) są zbyt małe zarówno w obwodach jak i w rozstawie misek, bo rosnący biust mojej córy nie dość, że jest szeroko rozstawiony to i radośnie spoziera na boki. Wszystko co stacjonarnie ( bazarki, sklepy z bielizną, sieciówki) wpado mi w ręce w rozmiarze 75AA, 75A, 75B i nawet 80A posiadało fiszbiny lub termicznie formowane miseczki, najczęściej z puszapowym wypełnieniem, bo innych przecież "się nie produkuje". A tu ani zbierać nie ma czego, ani podtrzymywać, chodzi wyłącznie o zasłonienie brodawek żeby na lekcjach w-f krępacji nie było. Bedę wdzięczna jeśli coś mi podpowiecie, bo w moim przeszło stutysięcznym mieście ,w centrum Polski nie ma sklepu z prawdziwą :) bielizną. Sama, szczęśliwie przez przyjaciółkę uświadomiona, zaopatruję się w necie, ale córce nie potrafię pomóc. Za wszelkie rady i wskazówki odwdzięczę się dobrym słowem i milionem pozytywnych wibracji, a effuniaka za wypełnienie rynkowej luki gotowam ozłocić.
      • turzyca Re: pierwszy stanik 18.11.11, 15:21
        Chodzi Ci o cos takiego: mb-bielizna.pl/pl/moraj-bgt-420-001-top-dziewczecy.html ?
        Takiego: allegro.pl/funky-fish-topik-dziewczecy-stanik-i1806637329.html ?
      • kizombalover Re: pierwszy stanik 20.11.11, 12:04
        Szczerze mówiąc, radziłabym spróbować effuniaków - używanych , z giełdy, żeby bez dużych kosztów sprawdzić rozmiar i nie płakać, jeśli stanik trzeba będzie szybko wymienić.
        Moja córa też miała opory przed stanikami z fiszbinami, ale była to kwestia przyzwyczajenia się w kilka dni. Teraz nie chce innych. Nosi effuniakowe 70C/75B, a najlepiej czuje się w starym cielistym modelu, z którego ja wyrosłam, rozmiar 80A. Czyli fiszbiny tak, ale obwód stabilny choć nie za ciasny jest preferowany.
    • anna-pia moje wynurzenia 18.12.11, 17:09
      35plus.blox.pl/2011/12/Mamo-kup-mi-stanik-czyli-moje-dziecko-dorasta.html

      niestety, fajnie nie jest
      • effuniak A ja kupiłam ! 18.12.11, 21:05
        w TESCO , dwupak
        Ramiączka regulowane, mięciutka miseczka bez fiszbin, z tyłu haftka
        I powiem tak -
        Zdecydowanie i bezwzględnie NIE NALEŻY zakładac dziecku ciasnego obwodu bo nie ma takiej potrzeby
        NIE NALEŻY za bardzo skracać ramiączek - bo nie ma takiej potrzeby
        NIE MA POTRZEBY uczyć noszenia staników imitujących biust czyli sztywnych bo nie jest to potrzebne
        NIE MA POTRZEBY małej dziewczynki uczyć wygarniania bo nie ma jeszcze za bardzo co wygarniać
        Taki stanik ma służyć jesdynie zakryciu sutków a nie modelowaniu - bo póki co biust rosnie i sam się modeluje

        Piszę to jako matka 10 letniej panienki
        • anna-pia Re: A ja kupiłam ! 18.12.11, 21:42
          Cóż, nie kupuję bielizny w supermarketach. Jak będę w okolicach Tesco i będę miała czas, to obejrzę.
          Jaki rozmiar nabyłaś?
        • szczyptachilli Re: A ja kupiłam ! 19.12.11, 08:44
          Wódki jej dać, bo dobrze gada! Podpisuję się pod każdą literką, jakiem mama dzieisięciolatki!
          Szkoda tylko, że w "moim" Tesco na nic podobnego nie trafiłam :(
      • effuniak Re: moje wynurzenia 18.12.11, 21:07
        Anno - czy Ty aby nie przesadzasz ?
        60AA to prawie płaska miska i nie ma co stabilnie siedzieć bo nie ma na czym sie oprzeć ponieważ nie są to jeszcze piersi do noszenia staników korekcyjnych
        Zastanów się czy nie wyrządzisz córce krzywdy ....
        • anna-pia Re: moje wynurzenia 18.12.11, 21:41
          Uważasz, że latające po klatce 75A byłoby lepsze?
          • kis-moho Re: moje wynurzenia 19.12.11, 10:59
            > Uważasz, że latające po klatce 75A byłoby lepsze?

            Też uważam, że obwód 60 u tak młodej dziewczynki nie jest niczym dziwnym. Sama dobijam do 30-tki, jestem szczupła, ale nie przesadnie, mam tez trochę mięśni - i zwykle noszę obwody 65 (tylko u Ewy i dużych ściślakach 70). Dlatego zupełnie mnie nie dziwi, że młoda dziewczynka potrzebuje takiego obwodu. Zresztą mamie znającej się na stanikach można chyba jednak zaufać, że nie będzie dziecka nadmiernie ściskać.
            Poza tym - jeżeli stanik nie jest za ciasny, i nie ma fiszbin, to czemu miałby robić jej krzywdę? Taki stanik wydaje mi się bardzo sensownym rozwiązaniem.
            • anna-pia Re: moje wynurzenia 19.12.11, 11:20
              Śpieszę donieść, że dziecko nie ma nawet śladów wgnieceń na skórze po obwodzie czy ramiączkach. Poza tym, zaniepokojona postem Ewy, zmierzyłam obwód stanika na sobie - zapięłam i nie udusiłam się.
      • pinupgirl_dg Re: moje wynurzenia 18.12.11, 21:29
        Ja mam wątpliwości co do tego fragmentu:
        "Nie żeby stanik był już rzeczywiście potrzebny, tylko żeby utrzymać ciągłość noszenia, żeby się nie odzwyczaić, bo za parę lat nie będzie wyboru i stanik stanie się koniecznością. Żeby noszenie dobrego obwodu, wygarnianie i dobieranie miseczek już teraz stało się czymś normalnym i zwyczajnym."

        Noszenie stanika koniecznością? Po prostu w pewnym momencie jest to kwestia wygody i samopoczucia dziewczyny/kobiety, a nie obowiązek. Kiedy byłam małą dziewczynką, też bardzo chciałam nosić stanik :). Pierwsze stanik dostała, gdy biust był w okolicach 65B, na moje niefachowe oko.
        Teraz stanik zwykle noszę, bo po prostu tak mi jest wygodniej. Czasami nie mam ochoty na fiszbiny (jak dziś, siedzę w dwóch sportowych topach, jeden na drugi, i jest ok), innym razem mam ochotę na super podnoszący i eksponujący stanik oraz wysokie, modelujące gacie do tego.
        Biust mam w dobrej formie, może nie jak wprost z fotoszopa, ale też nie jest jakoś specjalnie zniszczony :).
        • anna-pia Re: moje wynurzenia 18.12.11, 21:39
          pinupgirl_dg napisała:

          > Noszenie stanika koniecznością? Po prostu w pewnym momencie jest to kwestia wyg
          > ody i samopoczucia dziewczyny/kobiety, a nie obowiązek.

          Ewidentnie inaczej rozumiemy słowo "konieczność" - dla mnie to nie jest tożsame ze słowem "obowiązek", ale właśnie wymogiem zapewnienia sobie różnych aspektów, czyli np. wygody.
          Nie mam obowiązku noszenia stanika, ale jest to dla mnie konieczność, jeśli chcę, żeby mi było wygodnie. Tak to widzę.
          • pinupgirl_dg Re: moje wynurzenia 18.12.11, 22:15
            > Nie mam obowiązku noszenia stanika, ale jest to dla mnie konieczność, jeśli chc
            > ę, żeby mi było wygodnie. Tak to widzę.

            Rozumiem, ale z drugiej strony, ja nie widzę sensu przyzwyczajania się do czegoś, co ma być wygodne. Jeśli jest mi niewygodnie bez stanika, po założeniu czyję ulgę, jest mi wygodnie, więc nie muszę się "przyzwyczajać". Czasami rezygnuję z części wygody dla efektu. Np. mogę się poświęcić i "poprzyzwyczajać się" do eleganckich butów, żeby zadać szyku na imprezie, ale te, które noszę na co dzień, muszą być dla mnie jak papcie.
            • indigo-rose Re: moje wynurzenia 18.12.11, 23:43
              Może chodzi po prostu o przyzwyczajenie się do tego, że coś tam masz? Gdybyś chodziła całe życie boso, to wygodne papcie też na początku wydawałyby się trochę dziwne, zanim byś nie przywykła. I w sumie taka jest mniej więcej rola pierwszego stanika - oswojenie się z dodatkowym czymsiem na klacie, osłonięcie wrażliwych piersi, komfort psychiczny.
              • anna-pia Re: moje wynurzenia 19.12.11, 00:09
                O, to właśnie.
                Noszenia stanika raczej dziewczynka nie uniknie, więc IMO dobrze by było, żeby nauczyła się od razu oceniać, co jest wygodne, co nie, i co jak ma się zachowywać w tym ustrojstwie.
              • pinupgirl_dg Re: moje wynurzenia 19.12.11, 14:00
                > Może chodzi po prostu o przyzwyczajenie się do tego, że coś tam masz? Gdybyś ch
                > odziła całe życie boso, to wygodne papcie też na początku wydawałyby się trochę
                > dziwne, zanim byś nie przywykła. I w sumie taka jest mniej więcej rola pierwsz
                > ego stanika - oswojenie się z dodatkowym czymsiem na klacie, osłonięcie wrażliw
                > ych piersi, komfort psychiczny.

                Ok, tylko nie pamiętam, żeby trzeba było mnie akurat do tego jakoś specjalnie namawiać :). Najpierw poprosiłam rodziców o stanik, bo chciałam czuć się dorosła (jejku, to był szał :) ), potem, jak mi się znudziło, to nosiłam w kratkę. Kiedy biust urósł, sama zaczęłam się upominać o staniki, nawet nie pamiętam, kiedy i jak to się stało, po prostu jak poczułam (fizycznie) taką potrzebę, to zaczęłam nosić regularnie. Mam nie sprawdzała co rano, czy na pewno ubrałam ;). (Za to kazała mi zimą nosić ciepłe, gryzące rajstopy pod spodnie)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka