Dodaj do ulubionych

Pani se zwęzi ....

14.11.12, 07:45
czyli powrót do początku ....

Jako, że nie raz czytałam o takich przypadkach odzywek w sklepie, a nawet jeden ze sklepów w W-wie był niemalże wyklęty za stosowanie praktyk typu zwężanie obwodów, dopasowywanie ramiaczek a czasem nawet misek i ogólnie wszelkie przeróbki na gotowych stanikach więc tym bardziej uderzyła mnie rada udzielona przez producenta jednej z klientek prezentującej jego własny wyrób:

"Faktycznie sporo za duża. Plecy wiszą, talia jest poniżej talii, biust się ciągnie...I generalnie jest za długa na Ciebie w partii "tułowiowej". Wiesz co, można to przerobić dość łatwo, pytanie tylko, czy Ci się chce z nią kombinować;) Ale na wszelki wypadek napiszę jak: część biustową możesz zmniejszyć zwężając szew idący na środku, pod tym czarnym paskiem. Jak to zrobisz, to też sam dekolt powinien przestać się zsuwać. Następnie trzeba skrócić część "tułowiową", najlepiej skracając niebieską część nad czarną (pewnie kwestia 2-3cm, ale to byś musiała sprawdzić na sobie). I na koniec całość można zwęzić po bokach o tyle, o ile potrzebujesz. "

hmmm.... czy to właściwie nie jest powrót do "pani se zwęzi " ?

BTW - ostatnie opinie na temat tego sklepu co to przerabia staniki świadczą o tym, ze takie przeróbki to jednak świetny pomysł i usługa jak najbardziej przydatna więc może i taka rada tez jest dobrym pomysłem bo uczy jak sobie samodzielnie poradzić z poprawą/dopasowaniem ciucha ?

Lingerie is my life...
"Mówiąc o mnie hejter daje mi fejm.."
So, talk about Me...
Obserwuj wątek
    • genepi Re: Pani se zwęzi .... 14.11.12, 08:38
      Łooooooo matko! Gdzie usłyszałaś taką radę? W sklepie z odzieżą której nie szyje krawcowa tylko drwal? Na rumuńskiej prowincji w czasach kryzysu i niedoboru? Nie uwierzę że jakiś sprzedawca odzieży mógłby zaproponować AŻ taką dekonstukcję klientce - to brzmi jak totalne przeszycie ciucha. Teraz już pojechałaś z fantazją.

      Dla mnie problem z panią Hanką polegał nie tyle na przeróbkach, ale na wciskaniu kobietom przekonania że nie ma innej opcji dla nich, poza jej przeróbkami. No i cena: za przerabiany biustonosz triumph brała 219 zł w 2003 roku z hasłem "i tak nigdzie pani na siebie nic nie dostanie".

      Ale przynajmniej przerabiał specjalista znający się na szyciu i takich tekstów jak ten powyższy nie powiedziałaby nigdy.

      No chyba że ciuch z opcją "adam słodowy" kosztuje mniej jiż 10 zł :)
    • rudabecia Re: Pani se zwęzi .... 14.11.12, 08:46
      Myślę, że właścicielka sklepu, wiadomego zresztą, nie bardzo miała pole manewru. Czas na wymianę czy zwrot minął, dziewczyna sukienkę już nosiła, więc poradziła co można z nietrafionym rozmiarowo ciuchem zrobić. Co innego gdyby klientka złożyła reklamację wskazując na wady szycia . W innym przypadku nie kapuję co sprzedawca miałby zrobić.
      • genepi Re: Pani se zwęzi .... 14.11.12, 08:52
        A to wiesz o kogo chodzi? To powiedzcie nizorientowanym w meandrach sprawy, bo mało wnikliwie czytam ostatnio forum i myślałam że effuniak opowiada swoją historię z jakiegoś sklepu.
        • rudabecia Re: Pani se zwęzi .... 14.11.12, 08:59
          Temat pochodzi z balkonetki, dotyczy komentarzy pod wrzutką Pampi sukienki Skołowanej Urkye sprzed kilku dni
          • rudabecia Re: Pani se zwęzi .... 14.11.12, 09:05
            dodam, że mam taką samą sukienkę w rozmiarze 38 00/000 i leży pięknie
    • veev Re: Pani se zwęzi .... 14.11.12, 09:02
      > BTW - ostatnie opinie na temat tego sklepu co to przerabia staniki świadczą o t
      > ym, ze takie przeróbki to jednak świetny pomysł i usługa jak najbardziej przyda
      > tna więc może i taka rada tez jest dobrym pomysłem bo uczy jak sobie samodzieln
      > ie poradzić z poprawą/dopasowaniem ciucha ?

      Nigdy nie przerabiałam stanika, ciuchy owszem, ale tak właśnie uważam: rady dotyczące przerabiania ciuchów są świetnym pomysłem. Nie każdy, nawet jak sobie radzi z prostym szyciem, ma dość wyobraźni/wiedzy/doświadczenia, żeby wiedzieć, gdzie wszyć/wypuścić/skrócić/zebrać. Podziwiam właścicielkę, że jej się chce tak szczegółowo i wyczerpująco na indywidualne kwestie reagować.

      Mało która z nas ma naprawdę "tabelkową" sylwetkę co do centymetra (nie chodzi przecież tylko o trzy podstawowe wymiary, ale o wzrost, proporcje, długość nóg, tułowia, szerokość i spadzistość ramion i mnóstwo innych rzeczy). Gdybym chciała mieć tylko naprawdę perfekcyjnie dopasowane ciuchy (zwłaszcza z tkanin), musiałabym szyć na miarę albo przerabiać praktycznie wszystkie. Z moich doświadczeń wynika, że o naprawdę dobrze leżącą sukienkę wcale nie jest łatwiej niż o dobrze dopasowany stanik.
      • rudabecia Re: Pani se zwęzi .... 14.11.12, 09:13
        Wyobrażam sobie takie coś: kupuję u Pani ewy piękny stanik, noszę dwa dni , wrzucam na balko, dziewczyny mówią, że kicha, że stanik nie dla mnie, za duży. Na co Pani Ewa- przysyłaj kochana ja ci go zmniejszę o rozmiar czy dwa albo uszyję nowy.
    • azymut17 Re: Pani se zwęzi .... 14.11.12, 09:20
      Porównywanie tych dwóch przypadków nie ma IMO sensu, bo wspomniany przez Ciebie sklep nie był krytykowany dlatego, że przerabiał staniki, ale dlatego, że oszukiwał klientki. Sprzedaż 75D z ciachniętym obwodem i nalepką 65F bez informacji o ingerencji w konstrukcję uczciwa nie jest.

      Odradzam też wydawanie dodatkowych pieniędzy na stanik (bo ten sklep sprzedaje dużo drożej), który musi być przeszywany bo sprzedawca wolał zamówić mniej rozmiarów w nadziei, że "i tak se zwęzi". Skoro przyoszczędził, to czemu sprzedaje drożej? Nie lubię być jeleniem, a tak bym się czuła na takich zakupach. Jeśli komuś to odpowiada (a jak widać są tłumy), to mnie nic do tego. Wolę jednak się upewnić, że jest to świadomy wybór tych pań i wiedzą o alternatywach, czyli gotowych rozmiarach od razu pasujących.

      Gdzie widzisz analogię do sytuacji z sukienką? Pampi dobrze wie, że inne rozmiary istnieją. I rzuć proszę linkiem, bo nie jestem pewna, czy nie umyka nam istotny kontekst.
      • rudabecia Re: Pani se zwęzi .... 14.11.12, 09:25
        balkonetka.pl/katalog/bra/urkye-skoowana-morska-34-ooooo
        • azymut17 thnx n/t 14.11.12, 09:38

      • besame.mucho Re: Pani se zwęzi .... 14.11.12, 09:46
        > I rzuć proszę linkiem, bo nie jestem pewna, czy nie umyka nam isto
        > tny kontekst.

        Oczywiście, że umyka. Modelka na zdjęciach sama w opisie pisze, że sukienkę kupiła już jakiś czas temu i że jest za duża, ale innych rozmiarów nie było.

        Gdybym sobie świadomie kupiła i zostawiła za dużą sukienkę, po czym oderwała jej metki i w niej chodziła, a później doszła do wniosku, że mimo że sukienka bardzo mi się podoba (też cytat z balko) to muszę ją z żalem (też cytat) sprzedać, a pod moim wpisem odezwałaby się producentka i napisała "jeśli ta sukienka ci się tak podoba, to nie musisz jej sprzedawać, powiem ci jak ją dopasować do twojej figury" to bym była bardzo pozytywnie zaskoczona, że jej się chciało, a nie oburzona. Tu nie ma żadnego "pani se zwęzi", "pani se zwęzi" byłoby gdyby modelka kupowała tę sukienkę u Urkye w sklepie, Urkye by ją w niej zobaczyła i powiedziała "nooo, prawie na panią dobra, ale tu se pani zwęzi i będzie ok".

        Sobie jeszcze pozwolę porównaniem, może będzie jaśniej... Gdybym kupowała Effuniaka bezpośrednio u Ewy pod jej okiem, stanik by nie leżał, dziobował i był za luźny, a Ewa by powiedziała "e tam, narzekasz, daje radę, tu se zwęzisz tu przeszyjesz" to bym była wściekła. Gdybym kupiła Effuniaka sama, miałby na mnie za luźny obwód, podobałby mi się, więc bym go nie odesłała tylko w nim chodziła, a później wrzuciła fotki na balkonetkę i napisała "strasznie mi przykro, bo lubię ten stanik, ale muszę go sprzedać, bo obwód jest o wiele za szeroki" to byłoby mi bardzo miło gdyby Ewa pod moim wpisem napisała "wiesz, jeśli tak ci się podoba, że chciałabyś go zostawić, to powiem ci, że podszywając obwód w taki a taki sposób w tym konkretnym miejscu możesz go trochę zwęzić nie psując konstrukcji!"
        • besame.mucho Re: Pani se zwęzi .... 14.11.12, 09:50
          Jeszcze dodam że wyżej w komentarzach toczą się dyskusje na temat tego, czy sukienkę można łatwo zwęzić i modelka się żali, że chyba nie tak łatwo, bo sukienka nie jest po prostu za szeroka, ale część biustowa jest za duża. Post Urkye jest więc odpowiedzią na ten problem, pokazaniem rozwiązania, że tę część da się łatwo zmniejszyć.
        • agafka88 Re: Pani se zwęzi .... 14.11.12, 10:29
          besame.mucho napisała:

          > Jeszcze dodam że wyżej w komentarzach toczą się dyskusje na temat tego, czy suk
          > ienkę można łatwo zwęzić i modelka się żali, że chyba nie tak łatwo, bo sukienk
          > a nie jest po prostu za szeroka, ale część biustowa jest za duża. Post Urkye je
          > st więc odpowiedzią na ten problem, pokazaniem rozwiązania, że tę część da się
          > łatwo zmniejszyć.

          No moim zdaniem wypowiedź została kompletnie wyrwana z kontekstu. Jeżeli odwołuje się do jakiejś dyskusji w internecie, to warto podać linka tak, żeby była możliwość zapoznania się z całą sprawą. Urkye nikogo nie namawiała do tego, żeby na siłę kupił jej sukienkę w pełnowartościowej cenie, a potem na własną rękę zwężał.
          Radziła dziewczynie, która już sukienkę miała i nie chciała się jej pozbyć, mimo że sukienka była za duża. Na zdrowy rozum łatwiej byłoby Uli napisać: kup nową sukienkę ze sklepu, mamy nowe śliczne modele. W tej sytuacji dziewczyna doradziła, chociaż nie musiała (z ekonomicznego punktu widzenia jej się to nie opłacało) i jeszcze się jej na dwóch forach obrywa.

          Rozumiem Ewo, że jesteś również konsumentką, a nie tylko producentką, ale to mi wygląda po prostu na wojenki między producentami, szczególnie biorąc pod uwagę ostatni wątek z balkonetki:
          balkonetka.pl/katalog/bra/urkye-kieska-w-czerwieni?utm_source=balkonetka&utm_medium=katalog_show_bra&utm_campaign=same_style_bras&utm_content=wioladd

          uważam, że tak jak sklepy powinny pewne sprawy załatwiać miedzy sobą mailowo lub telefonicznie, a nie prać brudy na forum, tak producenci między sobą też, nawet jeżeli nie konkurują bezpośrednio ze sobą (nie dotyczy to konkretnie tej sytuacji, ale ogółem firm przewijających się przez forum). Po prostu od podmiotów profesjonalnych powinno się wymagać imo więcej.
        • kasienka.body samo sedno Besame 14.11.12, 13:02
          nic dodać nic ująć.
          • butters77 Re: samo sedno Besame 14.11.12, 23:12
            Podpisuję się pod kasienką.
        • effuniak Besame 14.11.12, 13:27
          ale klientka napisała również i to :
          . Czuję się w niej kiepsko, po paru krokach muszę podciągać materiał przy dekolcie, bo biustonosz wyłazi na wierzch. Mam wrażenie, że sukienka jest ciężka i ciągnie całość w dół.

          oraz :
          Sukienkę miałam na sobie raz na krótkie wyjście
          ....

          oraz cd. odpowiedzi producentki :

          . Generalnie ta sukienka, żeby się nie ciągnęła, musi być mocno dopasowana w talii:/ Nauczka dla mnie, następnym razem będę mocniej zaniżać obwód talii w takich sukienkach.


          Już widzę jak ja tak komuś napiszę pod wrzutką stanika nie testowego tylko normalnie kupionego....
          ten stanik żeby się dobrze układał musi mieć ramiączka w innym miejscu/fiszbiny szersze-węższe/boczki wyższe- niższe/ haft miękki/sztywny (niepotrzebne skreslić), następnym razem będę to uwzględniać przy konstrukcji ....

          Albo np.

          odegnij kombinerkami fiszbiny jak gniotą....

          Ciekawe jakie wtedy byłyby Wasze opinie ?
          I jeszcze - gdybym ten wątek nie firmowała swoim nickiem to czy nadal byłoby tak milusio dla udzielającego radę ?

          No, tego ostatniego nie da się już sprawdzić....
          • 100krotna Re: Besame 14.11.12, 13:52
            Sukienkę miałam na sobie raz na krótkie wyjście

            Czyli sukienka była noszona.

            Już widzę jak ja tak komuś napiszę pod wrzutką stanika nie testowego tylko normalnie kupionego....

            Każdy producent ma swoje podejście i swoje kanały komunikacji, to że Ty byś czegoś nie napisała na forum nie jest jedynym słusznym wzorem do naśladowania.
            Jeszcze o producencie - każdy sam ocenia możliwości zmian w kolejnych kolekcjach i odpowiedź na problemy klientów. Dla mnie odpowiedź Urkye jest równoważna z potencjalną odpowiedzią producenta staników: w następnej kolekcji zwrócimy uwagę na szerokość fiszbin, bo widzimy, że są zbyt szerokie.
            (szeptem) podpowiem jeszcze, z punktu widzenia klienta: taki producent ma u mnie plusa
            • effuniak 100krotna napisała 14.11.12, 18:32

              > Każdy producent ma swoje podejście i swoje kanały komunikacji, to że Ty byś cze
              > goś nie napisała na forum nie jest jedynym słusznym wzorem do naśladowania.

              nie zrozumiałaś - gdybym ja OŚMIELIŁA sie dać taką radę .... ojjjj działo by sie , działo .....
              hihihiii... juz to widzę oczyma duszy .....
              • veev Re: 100krotna napisała 14.11.12, 18:55
                > nie zrozumiałaś - gdybym ja OŚMIELIŁA sie dać taką radę .... ojjjj działo by si
                > e , działo .....

                Jakbyś potrafiła to zrobić z taką klasą jak Ula, to akurat pewnie nie stałoby się zupełnie nic złego.
                • effuniak veev 14.11.12, 19:01
                  pewnie masz rację ....
                  taaaaaaaaaaaaaak , z całą pewnością
                  • pierwszalitera Re: veev 14.11.12, 19:11
                    effuniak napisała:

                    > pewnie masz rację ....
                    > taaaaaaaaaaaaaak , z całą pewnością

                    Po co ta ironia? Jesteś zdania, że Urkye ma tu jakieś względy? Dlaczego miałaby być traktowana inaczej od ciebie? Mogłabyś podać wreszcie jakieś konkrety? Czyżby Ukrye dokładała do swoich przesyłek czekoladki, albo inne fajne rzeczy, o których nie wiem, bo mnie jak zwykle też pominięto? ;-) Albo dlaczego czujesz się przez niesprawiedliwe klientki tak źle traktowana? A może zauważasz teraz, że pozytywna komunikacja z klientem ma jednak sens i martwisz, że wybrałaś złą strategię? ;-)
                    • effuniak Pierwszalitero 14.11.12, 19:31
                      rozgryzłaś mnie ... zazdroszczę tamtej firmie pozytywnej komunikacji .... uważam, że ją faworyzujecie .... czuję się zepchnieta na margines społecznośći ....
                      NIECHY MNIE KTOŚ PRZYTULI .... OBIECUJĘ POPRAWĘ .... TYLKO MNIE NIE PRZEKREŚLAJCIE !!!!!
                      • effuniak dobra... 14.11.12, 19:35
                        może rzeczywiście źle odczytałam intencje i źle zinterpretowałam wypowiedź ...

                        Ja rzeczywiście nie odważyłabym się udzielić klientce takiej porady ....
                      • pierwszalitera Re: Pierwszalitero 14.11.12, 19:44
                        effuniak napisała:

                        > rozgryzłaś mnie ... zazdroszczę tamtej firmie pozytywnej komunikacji .... uważa
                        > m, że ją faworyzujecie .... czuję się zepchnieta na margines społecznośći ....
                        > NIECHY MNIE KTOŚ PRZYTULI .... OBIECUJĘ POPRAWĘ .... TYLKO MNIE NIE PRZEKREŚLAJ
                        > CIE !!!!!

                        Czekolada do każdego stanika. Tylko czekolada cię jeszcze uratuje. ;-)
                        • effuniak Re: Pierwszalitero 14.11.12, 19:54
                          czekolada.... i płyn do odplamiania .... świetny pomysł !

                          ... a miękki plung nie wystarczy ???????
                          • pierwszalitera Re: Pierwszalitero 14.11.12, 20:45
                            effuniak napisała:

                            > ... a miękki plung nie wystarczy ???????

                            Obiecanki cacanki, a głupiemu radość. Uwierzę, jak zobaczę. ;-)))
          • moderacja.lb Ewo 14.11.12, 13:52
            Ewo, pozwól, że forumowiczki same będą oceniały producentów i ich wyroby, zgodnie z własnym gustem, oczekiwaniami, doświadczeniem. Dziewczyny mają swój rozum i same potrafią zdecydować co im odpowiada, a co nie.

            Jako moderacja, zwracam też uwagę, że staramy się na forum zachowywać nieco wyższy poziom dyskusji niż "a bo innych traktujecie lepiej niż mnie, dowalcie im też, jak nie wiecie za co, to dam wam pretekst". Postaraj się więc dostosować do panujących tu zasad (w tym do niemanipulowania cudzymi wypowiedziami).
            • effuniak Moderacjo 14.11.12, 18:33
              zapominasz, że ja TEŻ jestem konsumentką ... jakkolwiek byś nie uważała ...
          • magda2em Re: Besame 14.11.12, 14:04
            Chwila, moment. Ja się zgadzam stuprocentowo z Besame. Fakt jest taki, że klientka kupiła za dużą na nią sukienkę. Na własne życzenie - Urkye nie stała nad nią z pistoletem i nie przystawiła jej go do głowy. Założyła, ponosiła, stwierdziła, że tak naprawdę nie pasuje. I ma dwie opcje - zwężać/zmodyfikować albo odsprzedać. Urkye moim zdaniem postąpiła jak najbardziej w porządku - podała informacje, jak zmodyfikować sukienkę, żeby dopasować do figury bez szkody dla kroju. Wcale tego nie musiała robić - w końcu klientka kupiła i zostawiła sobie sukienkę w złym rozmiarze na własną odpowiedzialność. Klientka, mając takie informacje, podjęła decyzję - sprzedaję dalej, nie przerabiam. Koniec i kropka.

            "Generalnie ta sukienka, żeby się nie ciągnęła, musi być mocno dopasowana w talii:/ " - Ja tak sobie myślę, że to dotyczy się bardziej w tym przypadku dopasowania, a nie konstrukcji jako takiej - ja nie narzekam, na mnie ta sukienka leży świetnie i się nie ciągnie nigdzie, jakby była konstrukcyjnie węższa w talii, to bym w nią nie weszła - musiałabym odsyłać. Przypominam, że nadal rozmawiamy o sukience generalnie za dużej!

            Ewo, jak narzekałam kiedyś, że wpadłam u Ciebie w dziurę międzyrozmiarową ze względu na fiszbiny na mostku włażące na biust, to gdy odpisałaś, że taka konstrukcja (nie pamiętam dokładnych słów, dawno to było) i że w takim rozmiarze tak jest, nie krzyczałam, że konstruktor/twórca kalosz i nie wie, co robi, bo ja potrzebuję czegoś innego i jak to możliwe, że konstruktor nie bierze tego pod uwagę, tylko jęknęłam, że no trudno, nie pasuje mi ten model do mojego kształtu biustu i tyle, skończyło się na zwrocie stanika, poszłam do stacjonarnego i sobie kupiłam taki, który mi nie robił krzywdy, wróciłam do Effuniaków jak mi się znów rozmiar zmienił i problem rozwiązał się sam. Iluś osobom pasuje dana konstrukcja w takim rozmiarze - mnie nie. Czy nie jest to analogiczna sytuacja? Tyle że sukienkę łatwiej zmodyfikować metodami domowymi bez szkody dla kroju/konstrukcji niż stanik.
          • besame.mucho Re: Besame 14.11.12, 16:34
            > Już widzę jak ja tak komuś napiszę pod wrzutką stanika nie testowego tylko norm
            > alnie kupionego....
            > ten stanik żeby się dobrze układał musi mieć ramiączka w innym miejscu/fiszbiny
            > szersze-węższe/boczki wyższe- niższe/ haft miękki/sztywny (niepotrzebne skresl
            > ić), następnym razem będę to uwzględniać przy konstrukcji ....

            Ewo, ale gdybym kupiła Twój stanik i źle by się na mnie układał (na przykład sztywnego plunge'a - przymierzałam kilka i nie jest to dobry krój dla moich piersi, co nie jest krytyczną uwagą wobec stanika, bo na wielu osobach leży super - na mnie super za to leżą Twoje miękkie halfy), to bym go po prostu odesłała, a nie zakładała na wyjście krótsze czy dłuższe :). Jeśli bym zostawiła, a później pisała, że coś jest nie tak, to by mi było miło jakbyś mi podpowiedziała, że jeśli przesunę sobie ramiączka, to problem zniknie. Zwłaszcza, że wierzyłabym, że to nie jest tak, że skopałaś konstrukcję i jest ona zła, tylko że ten konkretny krój nie leży dobrze na moim biuście, co nie znaczy, że na innych nie może leżeć genialnie.

            Dla mnie tekst " ta sukienka, żeby się nie ciągnęła, musi być mocno dopasowana w talii" oznaczałby raczej "powinnam była kupić rozmiar mniejszą" a nie "producentka skopała konstrukcję". I tak rozumiem tekst Urkye o zaniżaniu - że nie dotyczy tego, że Urkye uważa, że skopała konstrukcję, ale że Urkye zamierza następną sukienkę tego typu szyć węższą, żeby szczuplutkie dziewczyny też się zmieściły w rozmiarówkę.
            • effuniak Re: Besame 14.11.12, 18:37
              Dla mnie tekst " ta sukienka, żeby się nie ciągnęła, musi być mocno dopasowana
              > w talii" oznaczałby raczej "powinnam była kupić rozmiar mniejszą" a nie "produc
              > entka skopała konstrukcję". I tak rozumiem tekst Urkye o zaniżaniu - że nie dot
              > yczy tego, że Urkye uważa, że skopała konstrukcję, ale że Urkye zamierza następ
              > ną sukienkę tego typu szyć węższą, żeby szczuplutkie dziewczyny też się zmieści
              > ły w rozmiarówkę.

              Z tym, że ten tekst o dopasowanej talii napisała producentka a nie klientka !
              • besame.mucho Re: Besame 14.11.12, 18:47
                > Z tym, że ten tekst o dopasowanej talii napisała producentka a nie klientka !

                Tak, rozumiem, ale ja go zinterpretowałam jakby Urkye napisała "zamierzam następną sukienkę tego typu szyć węższą, żeby szczuplutkie dziewczyny też się zmieściły w rozmiarówkę" a nie "skopałam ten model, konstrukcja jest zła, teraz dopiero ją poprawię".
                Coś jakbyś np. Ty przy źle leżącym staniku napisała: "rzeczywiście ten krój źle leży na mało jędrnych piersiach, następny stanik uszyję z mostkiem wyższym o 2 cm*, żeby i kobiety po mocnym odchudzaniu mogły go nosić". To by przecież nie znaczyło, że skopałaś konstrukcję i uczysz się na błędach widocznych na zdjęciach, a klientki za to płacą, tylko że aktualnie dostępny w sprzedaży stanik jest fajny dla biustów samonośnych, a że następny będzie fajny dla mało jędrnych.

                * wymyślam, nie mam pojęcia o konstrukcji staników, więc te 2 cm są umowne, chodzi o to, że następny byłby uszyty inaczej niż aktualny :)
                • effuniak Re: Besame 14.11.12, 18:54
                  wymyślam, nie mam pojęcia o konstrukcji staników, więc te 2 cm są umowne

                  i...trafias w sedno ....
                  znaczy z tymi 2 cm ;D
          • yaal Re: Besame 15.11.12, 00:03
            Kotku słodki, czy naprawdę trzeba ci publicznie przypominać czasy szuflady i np. podszewkę w misie?
            • effuniak Yaal 15.11.12, 00:08
              podszewka w misie była założeniem modelowym !

              a'propos - reaktywowałam Szufladę więc jakby co, to tego typu razgaworki będę tam prowadziła

              podam link a jakby to było sprzeczne z takim czy owakim punktem regulaminu - proszę wykasować mój wpis

              [url=http://ewamichalak.blogspot.com/]Tekst linka[/url]
              • effuniak Rąbnęłam się w linku :/ 15.11.12, 00:10
                Szuflada Effuniak

                zapraszam
                Lingerie is my life...
                "Mówiąc o mnie hejter daje mi fejm.."
                So, talk about Me...
              • yaal Re: Yaal 15.11.12, 00:20
                Odpadające dekoracje, zwijające się ramiączka i za wysokie/niskie mostki to też były wszystko świadome zamierzenia artystyczne?

                Całą tę pyskusję można krótko podsumować "nie pamięta wół, jak cielęciem był".
        • miss-alchemist Re: Pani se zwęzi .... 14.11.12, 19:15
          Besame, świetnie to ujęłaś.

          Wypowiedź wyrwana z kontekstu może razić, ale kiedy poczyta się recenzję oraz wypowiedzi pod nią, od razu widać, o co chodzi. Ja nie odebrałam tego jako "pani se zwęzi", ale "o kurcze, szkoda, ale jeśli bardzo Ci zależy na tym, by nie odsprzedać noszonego ciucha, to możesz przerobić go tak i tak".

          Szkoda, że cała sprawa rozwinęła się w tak nieprzyjemny sposób :(
    • pierwszalitera Zupełne nieporozumienie 14.11.12, 11:14
      Poprzeglądałam sobie trochę te biuściaste ciuszki na Balkonetce włącznie z komentarzami. I faktycznie sporo tam marudzenia i wiele nie wygląda specjalnie. Moim zdaniem przyczyna problemu jest prosta: klepsydrowate ciuchy chcą nosić dziewczyny, które takich ciuchów nosić nie powinny. No niestety, nie każdemu taki krój pasuje i kupowanie za małego rozmiaru by mieć maksymalnie obcisłą talię albo za dużego, bo innego nie było, a biuściasty ciuch trzeba mieć, jest nieporozumieniem. Nie ma się wtedy co skarżyć, że coś wisi, ciągnie się, marszczy, albo dzianina jest za cieńka, bo uwidacznia fałdki. Rozumiem też desperację producentki, bo chciałaby wszystkich uszczęśliwć i podaje mało logiczne rozwiązania, ale wszystkich uszczęśliwić się po prostu nie da. Wielu osobom to nie przeróbka jest potrzebna, tylko całkiem inny, zupełnie inaczej uszyty ciuch. Już nie raz dawałam do zrozumienia, że mnie ten owczy pęd za maksymalnie wyeksponowaną talią śmieszy. Owszem, kiedyś kobiety tak się nosiły i wyglądały super i elegancko, ale one szyły sobie garderobę u krawcowej uwzględniającej indywidualne wymiary. Wszystkie wymiary, także takie jak wzrost, szerokość ramion, wysokość talii czy długość pleców. W masówce wzorującej się na stałej tabelce będą wyglądać tak tylko te, które jak w mordę do tej tabelki pasują. Także do tych zmiennych, które nie są tam szegółowo opisane, a które uwzględnia producentka przy krojeniu. Im prędzej to zrozumiemy, tym mniej rozczarowań dla wszystkich. Klepsydrowate ciuchy, są jak effuniakowe miękkie half cupy, te też nie nadają się dla każdego.
      • pinupgirl_dg A jak najbardziej, że se zwężę 14.11.12, 11:45
        Dokładnie tak. Jeśli się chce mieć ciuch idealnie dopasowany do _swojej_ sylwetki, to najlepiej zacząć poszukiwanie dobrego krawca. Nie musimy od razu szyć na miarę, można zawsze przynieść np. za luźny w talii ciuch i zapytać, co da się zrobić. To, że ciuchy są szyte "na klepsydry" nie oznaczają, że będą pasowały każdemu. Rozumiem ciśnienie na podkreśloną talię - co kto lubi, ale trudno się dziwić, że masowo szyte ubrania nie pasują w każdym mm do ciała.
        Uważam, że indywidualne przeróbki to nie jest coś specjalnie wstydliwego, a tak tu jest trochę traktowane.
        A co do tematu - zgadzam się, wyrwane z kontekstu.
        • indigo-rose Re: A jak najbardziej, że se zwężę 14.11.12, 11:59
          Ja uważam, że nie każdy ma taką samą potrzebę podkreślania talii - i nie chodzi mi o to, że ktoś woli luźniejszy styl, ale o to, że pewne sylwetki wyglądają sporo zgrabniej z podkreśloną talią, a u innych nie jest to takie ważne. Jeśli jesteś klepsydrą lub wazą, talia stanowi o różnicy między "szczupłą z krągłościami" a "krąglejszą" i rozumiem, że mając 90-60-90 nie chcesz wyglądać na 90-85-90. Ale jeśli jesteś cegłą lub jabłkiem, noszenie rzeczy opiętych w talii nie wygląda już tak dobrze i zamiast wciskać się w pro-biu za małe w talii i za duże w biuście, lepiej podkreślić figurę wizualnie (gra kolorów, kształt dekoltu, dodatki etc.).
          • pinupgirl_dg Re: A jak najbardziej, że se zwężę 14.11.12, 14:20
            > Ja uważam, że nie każdy ma taką samą potrzebę podkreślania talii - i nie chodzi
            > mi o to, że ktoś woli luźniejszy styl, ale o to, że pewne sylwetki wyglądają s
            > poro zgrabniej z podkreśloną talią, a u innych nie jest to takie ważne. Jeśli j
            > esteś klepsydrą lub wazą, talia stanowi o różnicy między "szczupłą z krągłościa
            > mi" a "krąglejszą" i rozumiem, że mając 90-60-90 nie chcesz wyglądać na 90-85-9
            > 0.

            Ja mam mocno wciętą talię i powiem szczerze, nawet w worku po kartoflach tego nie ukryję. Wręcz przeciwnie, mocno taliowanych ciuchach wygladam czasami trochę groteskowo, jak na mój gust, czasami mam na to ochotę, czasami nie. A już mając wymiary bardzo blisko 90-60-90 nijak nie wyglądałam na "krągłą".
            Jak napisałam, rozumiem, że to się komuś podoba. Ale (teraz będzie moje prywatne zdanie) ten styl jest dość wymagający. Jeśli dopasowanie, to idealne, a nie na zasadzie, żeby była obcisła w talii. Dlatego ja osobiście jestem zwolenniczką przeróbek, bo trudno wymagać, że masowo szyte ubrania rzeczywiście będą leżeć jak szyte na miarę. Pewnie istnieje wąskie grono szczęśliwców, tak samo, jak są osoby, które ubiorą się w tym stylu w sieciówkach.

            > Ale jeśli jesteś cegłą lub jabłkiem, noszenie rzeczy opiętych w talii nie wy
            > gląda już tak dobrze i zamiast wciskać się w pro-biu za małe w talii i za duże
            > w biuście, lepiej podkreślić figurę wizualnie (gra kolorów, kształt dekoltu, do
            > datki etc.).

            Niekoniecznie, to już dużo zależy od osoby i konkretnego ubrania. Ale na pewno takie sylwetki mają większe wymagania np. w kwestii jakości materiału.
            • kis-moho Re: A jak najbardziej, że se zwężę 14.11.12, 14:24
              A już mają
              > c wymiary bardzo blisko 90-60-90 nijak nie wyglądałam na "krągłą".

              Dla mnie powszechna percepcja tych wymiarów to jakaś pomyłka - taka osoba jest bardzo szczupła, i nawet niespecjalnie biuściasta. Ma tylko konkretne wcięcie w talii.
              • indigo-rose Re: A jak najbardziej, że se zwężę 14.11.12, 16:18
                No ja nie mówię, że to są wymiary typu "obfity biust, obfite biodra", tylko że przy takiej sylwetce rozumiem chęć podkreślenia talii przez noszenie dopasowanych tam ciuchów. Wiem, że większość osób uważa, że to taka figura, co się ją pokazuje w powietrzu i gwiżdże przy tym.
                Ja mam wymiary zbliżone (dlatego takie podałam) i w worku na kartofle wyglądam jak mała kulka - no ale to może być też kwestia wzrostu. Chodzi bardziej o proporcje.
                • agafka88 Re: A jak najbardziej, że se zwężę 14.11.12, 17:28
                  indigo-rose napisała:

                  > No ja nie mówię, że to są wymiary typu "obfity biust, obfite biodra", tylko że
                  > przy takiej sylwetce rozumiem chęć podkreślenia talii przez noszenie dopasowany
                  > ch tam ciuchów. Wiem, że większość osób uważa, że to taka figura, co się ją pok
                  > azuje w powietrzu i gwiżdże przy tym.
                  > Ja mam wymiary zbliżone (dlatego takie podałam) i w worku na kartofle wyglądam
                  > jak mała kulka - no ale to może być też kwestia wzrostu. Chodzi bardziej o prop
                  > orcje.

                  Ja przy wymiarach 100-70-100 jeszcze nie tak dawno temu ;) też wyglądałam podobnie - może nie jak mała kulka, ale całkiem pokaźna kula. Przy wzroście 170cm.
                  • anna-pia Re: A jak najbardziej, że se zwężę 14.11.12, 17:56
                    agafka88 napisała:

                    > Ja przy wymiarach 100-70-100 jeszcze nie tak dawno temu ;) też wyglądałam podob
                    > nie - może nie jak mała kulka, ale całkiem pokaźna kula. Przy wzroście 170cm.

                    Agafka, chyba że jak wpadłaś w śnieżną zaspę i na ten śnieg zarzuciłaś worek. W samym worku na kartofle IMO, z całym szacunkiem, ale możesz wyglądać co najwyżej jak pokutnica.
                    • effuniak anna - pia 14.11.12, 18:39
                      Zgadzam się z Tobą w zupełności - Agafka - nie moze to być prawda :)
                • kasica_k Re: A jak najbardziej, że se zwężę 14.11.12, 18:13
                  A ja zapytam trochę nieśmiało - czy przy niewielkich luzach w talii problemu nie rozwiązuje noszenie pasków? Rozumiem, że gdy nadmiar wynosi 20 cm, to po sciśnięciu się paskiem można wyglądać jak snopek, ale gdy luz wynosi np. 4 cm? Paski wymyślono właśnie dla szczupłych talii...
                  • pinupgirl_dg Re: A jak najbardziej, że se zwężę 14.11.12, 18:31
                    > A ja zapytam trochę nieśmiało - czy przy niewielkich luzach w talii problemu ni
                    > e rozwiązuje noszenie pasków? Rozumiem, że gdy nadmiar wynosi 20 cm, to po sciś
                    > nięciu się paskiem można wyglądać jak snopek, ale gdy luz wynosi np. 4 cm? Pask
                    > i wymyślono właśnie dla szczupłych talii...

                    Można. Albo poszukać (nawet w sieciówkach) ubrań z elastycznych dzianin. Talia na pewno będzie podkreślona, ale sporo osób lubi właśnie ten efekt, który dają "nasze" marki: ubranie przylegające na całej długości talii i często lekkie marszczenie w biuście. Taki układ najbardziej podkreśla talię i powiększa optycznie biust.
                  • pierwszalitera Re: A jak najbardziej, że se zwężę 14.11.12, 18:32
                    kasica_k napisała:

                    > A ja zapytam trochę nieśmiało - czy przy niewielkich luzach w talii problemu ni
                    > e rozwiązuje noszenie pasków?

                    Naturalnie, że wystarczy. Ja rozumiem osoby, które mają jakąś większą różnicę biodra/talia, ponad 35 cm, wtedy w luźnym fasonie wygląda się szeroko i niezgrabnie, ale większość skarżących jest w normie, czyli mają różnicę w okolicach 25-30cm. Problem polega tylko na tym, że producenci nie przewidują tak mocnego przylegania w talii, jak życzą sobie niektóre kobiety. Moja mama, kobieta noszące dopasowane sukienki w latach 60-tych, nazywa coś takiego "ciuchem z młodszej siostry". Dopasowne nie oznacza opięte do granic możliwości. Nie wszystko nosi się też aż tak wysoko w talii, by nie znaleźć miejsca na pasek spódniczki gdzieś pomiędzy talią i biodrami. I prawdą mówiąc, wielu kobietom w takim opiętym fasonie w ogóle nie jest dobrze, bo podkreśla on bezlitośnie wszystkie niedoskonałości i większość tych dziewczyn z Balkonetki wciskających się w Urkyowskie 34 i 36 ubrałabym w coś zupełnie innego.
                  • amoureuse Re: A jak najbardziej, że se zwężę 14.11.12, 21:11
                    Nieśmiało odpowiem: nie zawsze :) jestem raczej niska i przy kości, klepsydra. Paski czasem tną mnie w pół, optycznie skracają i powiększają biodra i biust. W ogóle mam wrażenie, że z paskiem mój biust przytłacza całość. A kiedy ubranie jest odcinane pod biustem albo, nie daj Boże, ma jakieś inne odcięcia, to robi się totalnie zabawnie: odcięcie+pasek=ludzik Michelin ;)
        • darchangel Re: A jak najbardziej, że se zwężę 14.11.12, 13:16
          pinupgirl_dg napisała:

          Nie musimy od razu szyć na
          > miarę, można zawsze przynieść np. za luźny w talii ciuch i zapytać, co da się
          > zrobić. To, że ciuchy są szyte "na klepsydry" nie oznaczają, że będą pasowały k
          > ażdemu. Rozumiem ciśnienie na podkreśloną talię - co kto lubi, ale trudno się d
          > ziwić, że masowo szyte ubrania nie pasują w każdym mm do ciała.
          > Uważam, że indywidualne przeróbki to nie jest coś specjalnie wstydliwego, a tak
          > tu jest trochę traktowane.

          Też racja. Ja sobie często kupuję coś w sieciówkach, a potem dodaję/pogłębiam zaszewki w talii, na plecach. Mama potem przejedzie po szwach maszyną i gotowe :) I mogę mieć dokładnie to, co chcę, a nie to, co jest (oferta firm probiu rzadko mnie zachwyca, jeśli w ogóle, oferta sieciówek bardziej do mnie trafia, to raz, a dwa: nie mieszczę się w żadne tabelki, trzeci argument to cena: tu wygrywają sieciówki, tak więc jeśli tak czy inaczej mam przerabiać, to wolę kupić taniej)
      • rikol Re: Zupełne nieporozumienie 06.12.12, 14:54
        Drozsze marki (np. deni cler) dopasowuja ciuchy do klientki, jesli ubranie nie jest idealnie dopasowane. Natomiast w przypadku ubran tanszych poprawki samemu trzeba zrobic.
    • magdalaena1977 Re: Pani se zwęzi .... 14.11.12, 15:38
      Ja tylko przypomnę, że w pewnym momencie (sprzedaż przez blog) Effuniak sama doradzała, jak obciąć różę z mostka, jeśli komuś nie pasuje. I pisała, które róże okazały się farbować w praniu i wręcz należałoby jej obciąć.
      • effuniak Re: Pani se zwęzi .... 14.11.12, 18:28
    • greylin troll 14.11.12, 18:20
      Nawet nie czytam reszty wątku, szkoda mi czasu.
      Przykro mi tylko, że LB stało się forum gdzie można wbić komuś szpilę albo wylać wiadro pomyj.
      Jak dla mnie założenie wątku tylko dlatego, żeby komuś personalnie dogryźć jest zwykłym trollowaniem. Jakby to założyła osoba bez stażu na forum (jakaś gimnazjalistka, dla zabawy, z nudów, albo ze zwykłej głupoty) próbowała w ten sposób zaistnieć to jeszcze mogłabym zrozumieć, ale żeby "stara" forumka?

      Proszę o usunięcie wątku, nie chcę, żeby zaniżał poziom LB.
      • kk345 Amen n/t 14.11.12, 20:57
    • butters77 Pani se zrzędzi ;-) 14.11.12, 23:27
      (Sorry za ten temat, effuniak, ale nie wytrzymałam :-P

      A zupełnie serio:
      effuniak napisała:
      > hmmm.... czy to właściwie nie jest powrót do "pani se zwęzi " ?

      Absolutnie nie jest. W kontekście świetnej postawy Urkye, tysiąca dowodów zainteresowania potrzebami klientek, świetnego kontaktu z klientkami (począwszy już od "Mojego szycia") - propozycja przeszycia sukienki, udzielona w dobrej wierze (!), nie ma moim zdaniem nic wspólnego ze złymi praktykami.

      I mam wrażenie, że ten wątek okaże się skuteczną reklama dla Urkye :-)
      • effuniak Re: Pani se zrzędzi ;-) 15.11.12, 00:04
        Tak tak, wieeeeem !

        ale... no cóż , wydaje mi się, że jednak najlepszą raklamą produkt sensu stricte

        ale by już zakonczyć tę nierówną walkę powiem tak :
        niech każdy zostanie przy swoim zdaniu .
    • yaal Re: Pani se zwęzi .... 15.11.12, 00:49
      Buziaczki dla moderatorki... zawsze miło zobaczyć, że są równi i równiejsi na forum, jednym wolno niesłusznie naskoczyć na niewinnego, inni stanąc w obronie niewłaściwej strony prawa nie mają...
      • moderacja.lb Re: Pani se zwęzi .... 15.11.12, 01:10
        Jak widzisz w gronie moderacji wygrała opcja pełnej jawności ;)
        Jeśli cię to ciekawi, problem polega na tym, że kontynuujesz wątek, który już został podsumowany przez Matkę Założycielkę, a wcześniej przez dziewczyny uznany za niegodny kontynuacji.

        inni stanąc w obronie n
        > iewłaściwej strony prawa nie mają...

        Raczysz żartować? Czymże jest ten wątek jak nie jednym wielkim stawaniem w obronie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka