martishia7
11.02.13, 13:49
Drogie biuściaste, witam się po raz pierwszy i zapytuje o radę. Potrzebna mi jest chyba pomoc pani gorseciarki. Właśnie popsułam sobie drugi stanik, w taki sposób, że fiszbina przebiła mi się na zewnątrz na mostku i ucieka na niepodległość :) Biustonosz jest nowy, był dość drogi, więc oczywista, że chętnie bym go naprawiła. Gdzie? Jak? Poratujcie proszę. Mieszkam w Warszawie. Z góry dziękuje za pomoc.