Dodaj do ulubionych

Przyszło mi do głowy

10.05.13, 22:22
żeby, na fali zadowolenia z uświadomionych staników, spróbować pomajstrować przy Andorrze, a dokładniej przy jej zbyt wysoko sięgających pod pachę fiszbinach. Czytam na forum, że można coś z fiszbinami zrobić, jednak nie wiem jak, bo ja chcę tylko 1- 2 cm skrócić pod pachami. Ale przecież trzeba tę jakoś uciętą (zagięta może) fiszbinę łagodnie zakończyć, żeby nie kaleczyła. No tak myślę, czy akcja z fiszbinami nie zdefasonuje całej konstrukcji stanika....
Obserwuj wątek
    • slotna Re: Przyszło mi do głowy 10.05.13, 22:41
      Mozna kapnac klejem na te koncowki, czytalam, ze ktoras z dziewczyn tak zrobila. Sama wymienilam fiszbiny w Elizie Panache na krotsze i wezsze fiszbiny ze znoszonej Freyi, oczywiscie widac, ze cos jest nie tak, bo kanaliki sa za dlugie, ale stanik dziala normalnie ;)
      • babciun Re: Przyszło mi do głowy 10.05.13, 23:18
        Dzięki wielkie:)
    • drzazga1 Re: Przyszło mi do głowy 10.05.13, 23:40
      Z klejem różnie bywa, bo trzeba brać pod uwagę, że ta końcowka fiszbiny będzie miała kontakt ze skórą, co prawda pośredni, ale często bywa, że stanik staje się lekko wilgotny od potu np., a skóra w tych okolicach jest bardzo delikatna, jeśli do tego ktoś ma skłonności do alergii może być niewesoło, bo kleje przeważnie bywają dość toksyczne.
      Dlatego ja wolę przezroczysty lub cielisty lakier do paznokci, stary i zbyt gęsty do użytku właściwego. Z rzadszym lakierem operację malowania końcówek trzeba powtarzać kilka razy w odstępach 2-3 dniowych, po pomalowaniu fiszbiny najlepiej umocować tak, żeby końcówki były skierowane do dołu, wtedy zastygający lakier spływa lekko tworząc małą kuleczkę na końcu.
      Pomalowane fiszbiny mocuję w szufladzie, tzn jeden koniec jest zaczepiony o szufladę, drugi zwisa wolno poza nią, szufladę domykam tak, żeby przytrzymywała drut. Tyle, ze to wydłuża operację, bo na raz można pomalowac tylko po jednym końcu z każdej fiszbiny.

      Niedawno miałam nieprzyjemność odkryć, że końcówki fiszbin w Freyi Jolie nie zostały przez producenta niczym zabezpieczone, ostre, zwyczajnie ucięte druty zaszyto w staniku... ciekawe jak z innymi ich modelami.
      • babciun Re: Przyszło mi do głowy 11.05.13, 20:11
        Dzięki Drzazgo Pierwsza, świetny pomysł z tym lakierem:)
    • lavaenn Re: Przyszło mi do głowy 12.05.13, 17:52
      Obniżałam kiedyś mostek we Freyi, okleiłam skrócone końcówki taśmą izolacyjną (taką czarną, elastyczną). Nosiło się ok.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka