Dodaj do ulubionych

blog dla biuściastych: www.patitoma.pl

30.10.13, 17:32
Od jakiegoś czasu prowadzę swojego bloga: www.patitoma.pl, na którym opisuję biustonosze, które kupiłam, przymierzałam, buble i sukcesy bieliźniane. Piszę również o trudnym doborze ubrań dla kobiet z dużym biustem, co udało mi się kupić, z czego jestem zadowolona, a na co niepotrzebnie wydałam pieniądze. Serdecznie zapraszam do wizyt. Posiadam również fanpage na FB: patitoma. Będziecie w ten sposób powiadamiane o nowych wpisach.
Liczę na wasze komentarze.
Co jakiś czas ekseprymentuję z nowymi krojami i staram się znaleźć w sieciówkach to co najlepsze dla mojej figury. Oczywiście wszystko będzie opisane na blogu.
Dla ciekawych noszę rozmiar biustonosza 65H, a w biodrach mam tyle samo co w biuście co przerasta wiekszość projektantów odzieży.Jeśli zmagacie się z tym samym problemem to zachęcam do dyskusji na moim blogu.
Obserwuj wątek
    • roza_am Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 30.10.13, 18:39
      Blog bardzo ogólnikowy, raczej nie dla zaawansowanych stanikomaniaczek. Brakuje mi dokładniejszych opisów i zdjęć pokazujących dopasowanie poszczególnych staników (zdjęcia są albo z oddali, albo bez widocznych szczegółów). Nie podajesz nawet rozmiarów poszczególnych staników, które pokazujesz.
      No i używasz terminologii zupełnie innej od naszej - bardotka zamiast straplessa, do dekoltu U polecasz balkonetki, a nie wspominasz o half-cupach. Przy dekoltach kopertowych nie wspominasz nic o pro-biuściastych markach, których koperty są dostosowane do różnych rozmiarów biustu. Jakby zupełnie inna rzeczywistość od naszej.
    • kk345 Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 30.10.13, 19:11
      Typuję poniższe do tytułu porady miesiąca:
      " Jeśli masz duży biust uważaj z długimi naszyjnikami, które często zapadają się pomiędzy piersiami, zbyt mocno skupiając uwagę na biuście. Bardzo długie naszyjniki dziwnie wiszą pod biustem."

      :D
    • neiti89 Gratulacje dla kolejnej probiuściastej blogerki :) 30.10.13, 22:38
      Faktycznie opisy są dosyć ogólnikowe, a zdjęcia przedstawiają bardziej autorkę jako piękną kobietę, a niekoniecznie bogatą przecież kolekcję biustonoszy. Na pewno bardziej szczegółowy opis prezentowanych biustonoszy (wymiary, wrażenia z noszenia/prania) oraz zdjęcia, na których to biustonosz jest głównym bohaterem, bardzo by się przydały.
      Myślę jednak, że nie ma co zniechęcać autorki, bo to naprawdę fajnie, że coraz więcej dziewczyn zajmuje się tematem. Przez to wkręcają potem swoje koleżanki, które wkręcają kolejne koleżanki i puff! mamy rewolucję :)
      To, że blog, jak do tej pory - bo to przecież może się zmienić - ma treści bardziej dla początkujących i nieuświadomionych dziewczyn nie jest też wadą. Jak ja zaczynałam przygodę ze stanikami to właśnie mocno bolało mnie to, że przeglądając forum (to czy inne) lub blogi dedykowane brafittingowi mam wszystko w żargonie, który muszę googlać, żeby zrozumieć i autorki zakładają z góry, że ja przecież wiem, jak wyglądał "ten słynny model sprzed 4 lat", w którym tu powielana jest konstrukcja, więc nie będą tego znowu opisywały. Dużo szperania po archiwach, szukanie wyjaśnienia w kilku źródłach bywało czasami upierdliwie. Wiecie, podstaw nigdy dosyć ;)
      • darchangel Re: Gratulacje dla kolejnej probiuściastej bloger 31.10.13, 10:23
        neiti89 napisał(a):

        zdjęcia przedstawiają bardziej autorkę
        > jako piękną kobietę, a niekoniecznie bogatą przecież kolekcję biustonoszy. Na p
        > ewno bardziej szczegółowy opis prezentowanych biustonoszy (wymiary, wrażenia z
        > noszenia/prania) oraz zdjęcia, na których to biustonosz jest głównym bohaterem,
        > bardzo by się przydały.

        Też tak myślę. Ale to, co jest, jaki stanik pod jakie ubrania, też jest potrzebne: wystarczy wiosną/latem wyjść na miasto, żeby zobaczyć, jak wiele dziewczyn ma z tym problem. A że komuś się chce o tym pisać, to się chwali :)

        Co do uwagi, że nie ma nic o probiuściastych firmach: na forum wielokrotnie pojawiały się głosy, że ich stylistyka nie trafia w gusta wielu osób, że idea szlachetna, ale co z tego, jak się nie podoba. Ja też nie zamierzam wspierać firmy "bo jest", jeśli mi jej produkty nie odpowiadają pod względem estetycznym czy jakimkolwiek innym. Poza tym nawet tutaj, na Lobby Odzieżowym jest wątek o probiuściastych perełkach z sieciówek, a jak ktoś to wynajduje i jeszcze na blogu umieszcza, to ja się cieszę, bo np. mnie się nie chce (nie mam czasu, a biuściastych ubrań w sieciówkach jest całkiem sporo w porównaniu do stanu sprzed np. 3 lat, warto tam czasem zaglądać).
        Aha, gwoli terminologii i tej nieszczęsnej "bardotki" - panie w LiParie też tak mówią, byłam, szukałam czegoś na promocji, przy okazji postanowiłam poszukać sobie bezramiączkowca, a pani mówi, że mają bardzo dobrą bardotkę Freya Deco.
        • kasica_k Re: Gratulacje dla kolejnej probiuściastej bloger 31.10.13, 10:33
          Mnie też się podoba to, że blog jest skierowany nie do lobbystek, a do "zwykłych" kobiet, operuje zwyczajnym językiem. To bardziej blog ubraniowo-lajfstajlowy niż bra-blog. Uważam, że im więcej blogów uwzględniających tematykę biuściastą w blogowym głównym nurcie, tym lepiej :) Życzę rozwoju.
          • kerima71 Re: Gratulacje dla kolejnej probiuściastej bloger 31.10.13, 13:17
            mi blog też podoba się .Podoba mi się ,że autorka opisuje swoje biuściasto-odzieżowe przeżycia .Informuje,że są rożne konstrukcje biustonoszy(chociaż tak tego nienazywa).Brak mi jednej podstawowej informacji (chyba ,że przeoczyłam),rozmiarów tych biustonoszy.Przed uświadomieniem nie miałam pojęcia ,że mogą być takie rozmiary jak 65h.Ja sama mam rozmiar raczej "standartowy"-65,e,f;70d,e-dawniej 75b,c.Co do zarzutów ,że autorka promuje raczej swoją urodę.Jest to z założenia blog lajfstajlowy.Na takich blogach często można oglądać ładne dziewczyny.Komu nie podoba się nie zagląda.Ja na patitoma narazie będę zaglądać.
            • roza_am Re: Gratulacje dla kolejnej probiuściastej bloger 31.10.13, 13:49
              Co do zarzutów ,że autorka promuje raczej swoją urodę.Jest to z założen
              > ia blog lajfstajlowy.Na takich blogach często można oglądać ładne dziewczyny.Ko
              > mu nie podoba się nie zagląda.

              To raczej osobiste rozczarowanie niż zarzut. Napaliłam się na kolejny ciekawy blog, a tu takie coś o niczym. Lajfstajlowe blogi są dla mnie tylko kolorowymi wydmuszkami, wolę takie z bardziej konkretną treścią.
        • roza_am Re: Gratulacje dla kolejnej probiuściastej bloger 31.10.13, 13:42
          > Co do uwagi, że nie ma nic o probiuściastych firmach: na forum wielokrotnie poj
          > awiały się głosy, że ich stylistyka nie trafia w gusta wielu osób, że idea szla
          > chetna, ale co z tego, jak się nie podoba. Ja też nie zamierzam wspierać firmy
          > "bo jest", jeśli mi jej produkty nie odpowiadają pod względem estetycznym czy j
          > akimkolwiek innym.

          Ale mi nie chodziło wcale o promowanie konkretnych firm, tylko o "techniczną" informację, że takie istnieją i choć nie trafiają w gust autorki, to może komuś ich rozwiązania konstrukcyjne będą odpowiadać.

          > Aha, gwoli terminologii i tej nieszczęsnej "bardotki" - panie w LiParie też tak
          > mówią,

          Panie w LP różne dziwne rzeczy mówią...
          • kocio-kocio Re: Gratulacje dla kolejnej probiuściastej bloger 31.10.13, 14:01
            Większość "zwykłych" kobiet mówi "bardotka" na stanik bez ramiączek.
            Naprawdę.
            • roza_am Re: Gratulacje dla kolejnej probiuściastej bloger 31.10.13, 14:31
              "Za moich czasów" bardotka to było coś takiego:

              https://www.jagna.pl/images/prod/GRACYA/Gracya_Rokoko_BH01_biustonosz_bardotka_6_10840.jpg

              (celowo wybrałam wersję przerysowaną)
              • azymut17 bardotka 31.10.13, 15:02
                Kiedy pracowałam w sklepie, panie najczęściej właśnie to, co zalinkowała Roza_am nazywały bardotką. Jak pytały o bardtotkę, to (jako że nie używam tego pojęcia) prosiłam, by pokazały, o co im chodzi. Wskazywały halfy maskaradkowe:
                https://www.bradea.pl/uploads//products/360//816.jpg

                Chociaż zdarzyło się, że bardotka to stanik seksowny i przezroczysty, bo pokazano mi Arabelkę:
                https://www.bradea.pl/uploads//products/908//3263.jpg
                • pierwszalitera Re: bardotka 31.10.13, 17:59
                  azymut17 napisała:

                  > Kiedy pracowałam w sklepie, panie najczęściej właśnie to, co zalinkowała Roza_a
                  > m nazywały bardotką. Jak pytały o bardtotkę, to (jako że nie używam tego pojęci
                  > a) prosiłam, by pokazały, o co im chodzi. Wskazywały halfy maskaradkowe:

                  Bo bardotka to jest usztywniany half cup. Słowo określa przecież stanik do bardzo głębokiego dekoltu wylansowany przez Brigitte Bardot. Bardzo często ten stanik był bez ramiączek, bo aktorka preferowała w sukienkach i strojach kąpielowych nagie ramiona, ale nie było to koniecznością:

                  https://2.bp.blogspot.com/_gxP04jcTD0g/S3u925E1yMI/AAAAAAAACK0/lasHHTIs6c4/s320/rp3.jpg https://images3.amica.de/img/incoming/origs32039/5477656343-w460-h305-q75-p1/Brigitte-Bardot.jpg https://cdn2.blovcdn.com/bloglovin/26c96a93d3a6031980b9dec7393a6efd9c320de0/n/aHR0cCUzQSUyRiUyRjEuYnAuYmxvZ3Nwb3QuY29tJTJGLTk2Z2QybExKeHBrJTJGVVRVbFNMd1lUYkklMkZBQUFBQUFBQWMyayUyRnotOUlmTndnZEZBJTJGczQwMCUyRmZiNF8xMC5qcGc= https://cs406526.vk.me/v406526526/8dba/Z4hgRM-tsHU.jpg
        • pinupgirl_dg Re: Gratulacje dla kolejnej probiuściastej bloger 31.10.13, 19:15
          > Co do uwagi, że nie ma nic o probiuściastych firmach: na forum wielokrotnie poj
          > awiały się głosy, że ich stylistyka nie trafia w gusta wielu osób, że idea szla
          > chetna, ale co z tego, jak się nie podoba. Ja też nie zamierzam wspierać firmy
          > "bo jest", jeśli mi jej produkty nie odpowiadają pod względem estetycznym czy j
          > akimkolwiek innym. Poza tym nawet tutaj, na Lobby Odzieżowym jest wątek o probi
          > uściastych perełkach z sieciówek, a jak ktoś to wynajduje i jeszcze na blogu um
          > ieszcza, to ja się cieszę, bo np. mnie się nie chce (nie mam czasu, a biuściast
          > ych ubrań w sieciówkach jest całkiem sporo w porównaniu do stanu sprzed np. 3 l
          > at, warto tam czasem zaglądać)

          Też tak sądzę, od samego początku autorka pisze, że interesują ją normalne, "sieciówkowe" ubrania. Zresztą może napisze coś o probiuściastych markach, to dość młody blog.
          Przejrzałam i mi się całkiem podoba. Również nie zgadzam się z niektórymi stwierdzeniami, nie miałabym nic przeciw, żeby mój biust czasami wyglądał tak monstrualnie ;), ale mam nadzieję, że zastąpi mi trochę "Kobiece kształty", które z przyjemnością czytałam, chociaż problem niedopinania mnie nie dotyczy.
          Aha, a zdjęcia ładne, chociaż żaden ze mnie znawca, mi się podobają. Nie czuję już potrzeby oglądania profilów i półprofilów wraz z dokładną analizą pomiarów rozciągliwości i głębokości miski. Ma to, oczywiście, walor edukacyjny, ale nie każdy ma ochotę się zagłębiać w takie szczegóły.
    • azymut17 Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 31.10.13, 15:07
      Cieszę się, że powstaje coraz więcej miejsc w sieci zajmujących się biuściasta tematyką. Gratuluję Pati!

      Mam jednak uwagę - nie obraź się proszę, nie chcę Ci dowalić tylko pomóc - popracuj trochę nad strona językową. Chodzi mi o błędy. Wiem, że ich wytykanie rozmówcy jest przejawem braku kultury, ale tutaj nie mamy do czynienia z rozmową, tylko z opublikowanym utworem, jakim jest blog. Może miałam pecha, nie czytałam bowiem wszystkiego, tylko rzuciłam okiem (bez wczytywania się) w notkę o bezramiączkowcach. Może to więc to wyjątek. Jednak gdy trafiłam na "ubieranie ramiączek" to trafiło i mnie... i straciłam chęć do dalszej lektury.
    • slotna Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 31.10.13, 15:25
      Yyy, "Przy moim rozmiarze powoduje to, że piersi zaczynają wyglądać monstrualnie. Nie byłam w stanie zmieścić się w żadną sukienką, do której planowałam ubrać bardotkę." Rozmiar 65H, na zdjeciu wygladajacy super, a nie monstrualnie, dodajmy. Raczej nie bede zagladac :P
    • kk345 Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 31.10.13, 19:06
      Jasne, inicjatywa blogowa chwalebna,ale ten akurat blog jest niezbyt udany językowo, zdjęciowo i przede wszystkim merytorycznie- więc dla mnie, jak na razie, bez zachwytu...
    • marikooo Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 01.11.13, 17:45
      Chętnie dodam do czytnika, jeśli na blogu pojawi się kanał RSS :)
    • azmika88 Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 01.11.13, 17:54
      Ciekawy blog, bardzo dobrze podane informacje, bez niepotrzebnego żargonu, którego czasem jest za dużo na biuściastych forach. Mam takie samo zdanie na temat dekoltu kopertowego - jest to dekolt bardzo eksponujący piersi i np. przy moim biuście wygląda to wręcz wyzywająco. Duży biust według mnie może dobrze wyglądać w t-shirtach typu oversize, które mają większy dekolt, nie w takich pod szyję...
      • madzioreck Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 01.11.13, 19:29
        Duży biust według mnie może dobrze wygląda
        > ć w t-shirtach typu oversize, które mają większy dekolt, nie w takich pod szyję

        To już kwestia podobania, u mnie biust J+ plus ciuch typu oversize = wizualnie +15kg.
        • pierwszalitera Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 01.11.13, 20:50
          madzioreck napisała:

          > To już kwestia podobania, u mnie biust J+ plus ciuch typu oversize = wizualnie
          > +15kg.

          Ale autorka bloga nie ma biustu J+, do tego jest osobą szczupłą, więc trudno o efekt +15kg. Nie czytałam tego bloga zbyt dokładnie, by twierdzić, że się z każdą jej oceną, czy radą zgadzam, ale to, że nie chce wyglądać jak chodzący biust mogłoby pochodzić też ode mnie. Moim zdaniem eksponowanie dużego biust nie zawsze dodaje sylwetce lekkości, wielokrotnie ją nawet obciąża, bo ściąga uwagę na to, co mamy często w figurze najpotężniejsze. Mnie podoba się, że dziewczyna nie koncentruje się na probiuściastych markach, bo dla mnie są one monotomatyczne, skoncentrowanane na podkreślaniu krągłości i wcięć. Plus ma umnie także za zestawienie ołówkowej spodnciy z luźną bluzką. Niby klasyka i oczywistość, ale bywając na Lobby ma się czasem wrażenie, że takie zestawy to zło. A figa, laska wygląda w tym lepiej i przed wszystkim lżej, niż w tym opiętej sukience (?) w tekście o bardotce.
          • madzioreck Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 01.11.13, 21:01
            Ja się odniosłam do wypowiedzi azmiki, że duże biusty dobrze wyglądają w ovesizowych T-shirtach. Nie mówię, że duży biust trzeba koniecznie eksponować, ale o ile dobrze rozumiem oversize, to ciuch spływający z dużego biustu prosto w dół dorabia niesamowity brzuch. I ja z tych dwóch rzeczy wolę wyeksponowany biust, niż dodawanie sobie kilogramów. Przy brytyjskim 65H (przejściowo miałam i byłam wtedy już dość szczupła) też tak to u mnie wyglądało. Ale oczywiście co kto lubi.
            • pierwszalitera Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 01.11.13, 21:26
              madzioreck napisała:

              Nie mówię, że duży biust trzeba koniecznie eksponować, ale o
              > ile dobrze rozumiem oversize, to ciuch spływający z dużego biustu prosto w dół
              > dorabia niesamowity brzuch.

              To pewnie zależy od materiału, bo jak inaczej wytłumaczysz, że autorka bloga w luźnej bluzce wygląda szczuplej niż w obcisłej kiecce? Nie chcę naprawdę nikogo urazić, ale widziałam zdjęcia bardzo biuściastych kobiet w necie w probuściastych maksymalnie obcisłych bluzkach, zachwyconych swoim wyglądem. Dla mnie wyglądały po prostu koszmarnie. W każdym oversizowym t-hircie wyglądałyby o niebo lepiej. Ale może to faktycznie sprawa upodbań.
              Mnie osobiście kobieta na górze podoba się bardziej niż na dole:
              https://media-cache-ec0.pinimg.com/236x/cf/4d/3c/cf4d3ce18c3234c1ad11d43c20b32373.jpg https://cs317427.vk.me/v317427467/75ba/0yS5KkaT8Zo.jpg
              https://4.bp.blogspot.com/-KwbTunfmsyM/Uijl8CMNccI/AAAAAAAAEtA/Kiu1I1OxgOQ/s190/lyn.jpg https://p4.focus.de/img/gen/4/4/1344032530_04-08-B_37767174_2061293_1_dpa_Pxgen_rc_Ax200,200x200+33+0.jpg
              • madzioreck Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 01.11.13, 21:55
                Nie taki oversize miałam na myśli ;)
                A Marilyn podoba mi się i na górze, i na dole.
            • azmika88 Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 01.11.13, 22:17
              Miałam na myśli takie:
              art-madam.pl/zdjecie/koliber-koszulka-oversize-szeroki-dekolt,lgrtttzlfrfwrtzh.jpg
              i.dawanda.com/resize/48d6ad3f/BALTIC---Koszulka-Oversize-szeroki-dekolt-T-shirt.jpg?size=202x&url=http%3A%2F%2Fs31.dawandastatic.com%2FProduct2%2F47828%2F47828434%2F1374660298-52.jpg
              Ale na pewno w takich duży biust będzie wyglądać gorzej:
              ebutik.pl/data/gfx/pictures/medium/3/0/129203_3.jpg
              img.szafa.pl/ubrania/1/005758633/1305217064/t-shirt-oversize-hm-z-krzyzem.jpg
              jest trochę różnicy, ważne, żeby nie był szerszy pod biustem lub nie kończył się zaraz pod biustem, wtedy naprawdę wygląda się jak Buka :P
              Dopasowane fasony takie jak te:
              urkye.pl/environment/cache/images/299_299_productGfx_e65e7e102e907e77e2965765645bf152.jpg
              urkye.pl/environment/cache/images/299_299_productGfx_b25de9dedbe9208f630feae1d4ebd7f0.jpg
              według mnie wyglądają bardzo niekorzystnie.
              • yaal Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 04.11.13, 12:24
                > Miałam na myśli takie:
                > rel="nofollow">art-madam.pl/zdjecie/koliber-koszulka-oversize-szeroki-dekolt,lgrtttzlfrfwrtzh.jpg
                > rel="nofollow">i.dawanda.com/resize/48d6ad3f/BALTIC---Koszulka-Oversize-szeroki-dekolt-T-shirt.jpg?size=202x&url=http%3A%2F%2Fs31.dawandastatic.com%2FProduct2%2F47828%2F47828434%2F1374660298-52.jpg

                Koszulki oversize wyglądają akceptowalnie, jeśli poszerzają obrys sylwetki (czyli w przekroju poziomym dają bardziej wyciągniętą niż normalnie elipsę). W przypadku osoby z dużym biustem, zwłaszcza wystającym do przodu, a nie schowanym pod pachami, dają efekt namiotu czteroosobowego z przedsionkiem (w przekroju poziomym - niemal okrąg). I tak, nawet na osobie szczupłej zwykle jest to wizualnie +15 kg.
                • pierwszalitera Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 04.11.13, 12:49
                  yaal napisał:

                  I tak, nawet na osobie szczupłej zwykle jest to wizualni
                  > e +15 kg.

                  Wręcz przeciwnie. W oversize wygląda się często jeszcze szczuplej, bo to nie o realną objętość chodzi, a o wizualną percepcję. W dużych ciuchach ciało wydaje się mniejsze. Jak wciśniesz się w obcisły ciuch, to jeszcze bardziej podkreślisz, że masz spore krągłości, a to nigdy nie przejdzie jako szczupłość. Poza tym to nie musi być od razu ogromny oversize, wystarczy luźniejszy krój. Na dole masz modelki XL. Na pierwszych dwóch zdjęciach modelka wygląda moim zdaniem fajnie, na tych na dole tylko grubo.

                  https://i55.tinypic.com/293gi10.jpg
                  https://twiggiessis.files.wordpress.com/2008/12/elenamiromodel.jpg?w=215&h=300 https://www.glamouronline.hu/lapokkepek/cikkek/6000/6334_200-tara-lynn-hm-plus-size-big-beautiful-molett-d0000C9127c9822e1cc72.jpg
                  • kasica_k Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 04.11.13, 15:35
                    Tu moim zdaniem bardzo dużo zależy od konkretnej sylwetki i kroju ciucha, dlatego nie jest powiedziane, że oversize zawsze wygląda dobrze albo zawsze źle. Moim zdaniem oversize jest dla wszystkich kategorii wagowych - trzeba tylko poszukać odpowiednio skrojonej rzeczy, sam luz nie wystarczy. Bardzo fajne rzeczy tego typu mają polscy projektanci.

                    Poza tym dobrze by było uściślić, czym jest oversize - oversize to naprawdę ciuchy bardzo obszerne, a nie zwykłe nieco luźniejsze ubrania.

                    Co do obcisłych rzeczy zaś - nie jestem fanką obciskania się na całym ciele nawet przy idealnej sylwetce, to nie mój styl - wolę subtelniejsze środki wyrazu :)
                  • yaal Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 04.11.13, 16:25
                    > Poza tym to nie musi być od razu ogromny oversize, wystarczy luźniejszy krój.

                    Luźny krój to nie oversize.

                    https://www.montagut.com/2210-thickbox/502933-wave-t-shirt.jpg
                    https://www.montagut.com/2019-thickbox/782094-cotton-top.jpg
                    https://www.montagut.com/1997-thickbox/502963-fantasy-oversize-top.jpg

                    Serio uważasz, że to na ostatnim zdjęciu modelka wygląda szczupło?

                    > Na pierwszych dwóch zdjęciach modelka wygląda moim zdaniem faj
                    > nie, na tych na dole tylko grubo.

                    Na pierwszym wygląda grubo, na drugim OK, na trzecim ma fatalną sukienkę (po pierwsze przymałą, więc wypływa górą, a po drugie pod wpływem ciężaru biustu sukienka wygląda, jakby biust jej wisiał, a talia się marszczy), na czwartym wygląda fajnie, tylko zdjęcie jest inaczej wykadrowane niż drugie.
                    • anne_stesia Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 04.11.13, 18:29
                      Ja uważam, że najdrobniej dziewczyna wygląda właśnie w tym trzecim nietoperzu.
                      • kasica_k Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 05.11.13, 03:04
                        anne_stesia napisała:

                        > Ja uważam, że najdrobniej dziewczyna wygląda właśnie w tym trzecim nietoperzu.

                        Zgadzam się. W dodatku ciuch jest najciekawszy z tej trójki :) Myśle, że chętnie chodziłabym w takiej bluzce. Zwróćcie uwagę na fakt, że to nie jest zwisający worek robiący namiot - ta bluzka jest zebrana na dole i przy mankietach. Dla osoby z wąskimi biodrami czy przewagą ramion/biustu nad biodrami daje to efekt wyszczuplenia wręcz. Inaczej jednak zapewne byłoby w przypadku typowej klepsydry. Dlatego powtarzam - wszystko zależy od fasonu i od typu sylwetki, sama luźność czy obcisłość prawie nic nie znaczy. Przy czym przesadna obcisłość, typu druga skóra, rzadko kiedy dobrze wygląda, zwłaszcza gdy materiał jest cieniutki i widać wszystko łącznie z nierównościami skóry i szwów na staniku - wygląda się wtedy trochę jak bez ubrania.

                        Osobiście chętnie powitałabym w biuściastych firmach ciut więcej luzu. Dopasowanie do rozmiaru biustu nie musi łączyć się z optycznym "wycinaniem" biustu z korpusu - jak widać np. na przykładzie sukienek typu Gomera od BiuBiu, rzecz może doskonale leżeć na biuście i nie być obcisła w ogóle.
                        • kamuzy30 Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 05.11.13, 09:52
                          Jako posiadaczka biustu 65J / 70HH powiem, że luźna koszula włożona do spódnicy czy spodni wygląda na mnie koszmarnie, wyglądam znacznie grubiej, niezgrabnie po prostu robi się ze mnie kulfon. Nie rozumiem jak osoby, które zmieszczą się do dawnego 75B mogą w tak odgórny sposób wypowiadać się o tym co dla biuściastej sylwetki jest dobre. Czy większość z Was ma pojęcie jak to jest mieć DUŻY BIUST? Nie, większość z wypowiadających się ma biust niewielki, albo średni, nie ogromny. Nawet autorka bloga (który nijak mi się nie podoba, to inna rzecz) nie ma ogromnego biustu, ma w porównaniu do mnie biust średni co najwyżej.
                          Jedyne ubrania w których wyglądam zgrabnie, to ubrania dopasowane, to nie jest moje fiubździu, po prostu tak jest. Mam bardzo zaznaczoną talię i biodra, do tego ogromny biust, kiedy wkładam coś luźnego, wyglądam jak własna matka w rozmiarze 46.
                          Jedyny luźny ciuch, w jakim o dziwo wyglądam dobrze, to Gomera. W życiu bym jej sama nie kupiła, bo wyglądała na zdjęciu jak worek, przymierzyłam w sklepie z ciekawości, bo lubię dżinsowy kolor i bingo, zakochałam się w niej. Może dlatego, że nie jest to nietoperz, ani chałat oversize, tylko sukienka luźniejsza, ale mimo wszystko dopasowana.
                          Więc proszę, nie generalizujcie z pozycji mniejszych biustów, bo naprawdę duży biust wymaga czegoś innego, a mniejszy może sobie pozwolić na zupełnie inne kroje. Już tu kiedyś była dyskusja o nadreprezentacji pewnego typu sylwetki na forum.
                          • pierwszalitera Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 05.11.13, 11:05
                            kamuzy30 napisał(a):

                            Nie rozumiem jak osoby, które zmieszczą się
                            > do dawnego 75B mogą w tak odgórny sposób wypowiadać się o tym co dla biuściaste
                            > j sylwetki jest dobre. Czy większość z Was ma pojęcie jak to jest mieć DUŻY BIU
                            > ST?

                            Ja cię bardzo przepraszam, ale ja nie mieszczę się zdecydowanie w rozmiar 75B i nie mieściłam się już przed uświadomieniem. Pomiędzy 75B a 65J istnieje też cała masa rozmiarów pośrednich podpadających pod kategorię duży biust. I my nie rozmawiamy tu o kompleksach, a o korzystnym lub mniej korzystnym wyglądzie. A skoro wspomniałaś już o nadprezentacji pewnego kroju na forum, to tym bardziej powinnaś dopuścić większą różnorodność korzystnych fasonów dla kobiet, które też uważają się za biuściaste, chociaż nie noszą 65J przy taliowo- biodrzastej sylwetce. Wystarczy też kilka kilogramów nadwagi, brzuszek zamiast talii i ten 70HH wygląda zupełnie inaczej oraz lepiej mu w innym fasonie. Trudno więc by wszystko opierało się na klepsydrach z biustem 65J. I przykro mi, że z biustem mniejszym niż twój mam nieco większy wybór fasonów, ale to tak to jest w życiu, każda z nas ma coś ograniczającego, u jednej jest to biust, u innej coś innego. A na koniec wcale nie trzeba zakładać tego, co ktoś uzna dla nas za korzystne, trochę asertywności trzeba w życiu posiadać.
                            • kamuzy30 Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 05.11.13, 11:41
                              Toteż zakładam to, w czym mi dobrze, nie twierdząc przy tym, że każdemu będzie w tym jednakowo dobrze :)
                              Tak, zazdroszczę Ci, ze dobrze wyglądasz w luźnych ciuchach, ja niestety nie, za to nie zazdroszczę Ci braku talii - coś za coś ;)
                              I tak, dla mnie również o wiele szczuplej wygląda dziewczyna w czarno białym wdzianku we wzory, które podkreślają jej talię i biust, nie dlatego, żeby podkreślona talia jest wyznacznikiem czegokolwiek. Po prostu - wygląda szczuplej i zgrabniej, co nie oznacza, że ubrałabym się tak do pracy.
                              • pierwszalitera Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 05.11.13, 12:22
                                kamuzy30 napisał(a):

                                > Tak, zazdroszczę Ci, ze dobrze wyglądasz w luźnych ciuchach, ja niestety nie, z
                                > a to nie zazdroszczę Ci braku talii - coś za coś ;)

                                A wisz, ja mam talię. Mam całkiem bezproblematyczną, proporcjonalną figurę, z którą mogłabym nosić nawet obcisłe ciuchy. I pewnie wielu oosbom by się to podobało. Tylko, że mnie mniej.

                                > I tak, dla mnie również o wiele szczuplej wygląda dziewczyna w czarno białym wd
                                > zianku we wzory, które podkreślają jej talię i biust, nie dlatego, żeby podkreś
                                > lona talia jest wyznacznikiem czegokolwiek. Po prostu - wygląda szczuplej i zgr
                                > abniej, co nie oznacza, że ubrałabym się tak do pracy.

                                Dla mnie to dramat. W życiu bym czegoś takiego nie założyła, nawet gdybym miała wymiary 90/60/90.
                          • maith Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 05.11.13, 16:24
                            kamuzy30 napisał(a):
                            > Więc proszę, nie generalizujcie z pozycji mniejszych biustów, bo naprawdę duży
                            > biust wymaga czegoś innego, a mniejszy może sobie pozwolić na zupełnie inne kro
                            > je.

                            Mogę się pod tym tylko podpisać.
                            Mniejsze to nie tylko 75B.
                            70E też różni się od 70HH aż siedmioma rozmiarami. To zupełnie inny punkt widzenia.

                            > Jako posiadaczka biustu 65J / 70HH powiem, że luźna koszula włożona do spódnicy
                            > czy spodni wygląda na mnie koszmarnie, wyglądam znacznie grubiej, niezgrabnie
                            > po prostu robi się ze mnie kulfon

                            Też tak mam i też tak zawsze miałam, odkąd urósł mi duży biust.

                            > Czy większość z Was ma pojęcie jak to jest mieć DUŻY BIUST? Nie, większość z
                            > wypowiadających się ma biust niewielki, albo średni, nie ogromny. Nawet autorka bloga
                            > (który nijak mi się nie podoba, to inna rzecz) nie ma ogromnego biustu, ma w porównaniu
                            > do mnie biust średni co najwyżej.

                            Nie dziwię się, że się zdenerwowałaś. Osoba z 70E może sobie nosić luźną bluzkę do ołówkowej spódnicy. Przy naprawdę dużym biuście pojawiają się problemy dla kogoś takiego nieznane.
                            • felisdomestica Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 05.11.13, 19:12
                              czy 70HH jest wystarczające, żeby sie wypowiadać? No to sie wypowiem.
                              Całe młode życie nosiłam obszerne koszule w spodniach i nigdy nie wyglądałam grubo, bo gruba nie byłam.

                              Nigdy nie dojdziemy do porozumienia, bo to co jeden uważa za ładne, drugi uzna za koszmarne. Podobnie jak pierwszalitera oglądam czasem zdjęcia dziewczyn w tych probiuściastych ciuszkach i dziwię się, że je noszą. No ale gusta nie podlegają dyskusji...
                              • maith o obszernych koszulach 06.11.13, 00:46
                                felisdomestica napisała:

                                > Całe młode życie nosiłam obszerne koszule w spodniach i nigdy nie wyglądałam gr
                                > ubo, bo gruba nie byłam.

                                A ja całe młode (i chude) życie ich unikałam, bo mnie oszpecały.
                                Nie wyglądałam grubo, tylko grubiej. I niezgrabniej.
                                Jak ktoś, kto nie ma takiej zgrabnej talii jak ja.
                                A włożone w spódnicę ciągle musiałam poprawiać.

                                Tych problemów nie miała moja małobiuściasta koleżanka o podobnej figurze.
                                W szerokich T-shirtach wyglądałam na grubszą od niej. W przylegających golfikach było widać, że jesteśmy tej samej budowy, z wyłączeniem biustu.

                                Oczywiście przy szerszych bluzkach też można kombinować z różnymi materiałami i różnym ułożeniem. Miałam kiedyś jedwabną koszulę motylkową i nosiłam ją wiązaną na spódnicy - była ok. Ale to był wyjątek. Kwestia materiału, kroju, ułożenia...
                                No i miałam wtedy jednak nieco mniejszy biust.
                          • azmika88 Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 05.11.13, 17:49
                            kamuzy30 napisał(a):

                            > Jako posiadaczka biustu 65J / 70HH powiem, że luźna koszula włożona do spódnicy
                            > czy spodni wygląda na mnie koszmarnie, wyglądam znacznie grubiej, niezgrabnie
                            > po prostu robi się ze mnie kulfon. Nie rozumiem jak osoby, które zmieszczą się
                            > do dawnego 75B mogą w tak odgórny sposób wypowiadać się o tym co dla biuściaste
                            > j sylwetki jest dobre. Czy większość z Was ma pojęcie jak to jest mieć DUŻY BIU
                            > ST? Nie, większość z wypowiadających się ma biust niewielki, albo średni, nie o
                            > gromny.

                            Wypowiadam się i mam rozmiar 75H, ale nie uważam, że osoby z mniejszym biustem nie mogą się wypowiadać. Każdy może wyrazić swoje zdanie
                            • kamuzy30 Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 06.11.13, 10:05
                              > Wypowiadam się i mam rozmiar 75H, ale nie uważam, że osoby z mniejszym biustem
                              > nie mogą się wypowiadać. Każdy może wyrazić swoje zdanie.

                              Czytanie ze zrozumieniem jest bardzo pożądaną cechą ;)
                              Nie napisałam, że osoby z mniejszym niż mój biustem nie mają prawa do głosu w dyskusji.
                              Stwierdziłam, że osoba z mniejszym biustem, nie powinna tak na siłę lansować tezy o wyższości zbluzowanych (tak się to mówi?) koszul i tak krytykować osób ubierających się w ubrania dopasowane, bo nie ma pojęcia jak to jest nosić na klatce piersiowej kilka kilogramów.

                              "Biuściasta" to pojęcie tak szerokie i tak różna gama figur i biustów się w tym zawiera, że nie można generalizować w żadną stronę. Jeśli ja się wypowiadam, to zawsze zaznaczam, że to moja prywatna opinia i nie narzucam innym swoich poglądów. Piszę z punktu widzenia miseczki J ;)

                              Autorka bloga jest szczęśliwa, od ilości wejść na stronę, zależy jej zarobek.
                              • pierwszalitera Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 06.11.13, 11:37
                                kamuzy30 napisał(a):

                                > Stwierdziłam, że osoba z mniejszym biustem, nie powinna tak na siłę lansować te
                                > zy o wyższości zbluzowanych (tak się to mówi?) koszul i tak krytykować osób ubi
                                > erających się w ubrania dopasowane, bo nie ma pojęcia jak to jest nosić na klat
                                > ce piersiowej kilka kilogramów.


                                Naprawdę nie trzeba wszystkiego doświadczyć osobiście, by zdawać sobie sprawę z pewnych zależności. I wybacz, ale dla mnie miseczki J pozostaną zawsze niszowe, bo możliwe, że akurat tu na forum jest takich więcej, ale w realu mamy jednak przewagę średniaków. I nawet lekkie insynuowanie - prawdziwe biuściaste to tylko J, albo przynajmniej HH plus, a ty ze swoim małym biustem (nazwanym lekceważąco 75B) nie masz pojęcia i wypad - jest moim zdaniem nieco niegrzeczne.
                                I nigdzie też nie krytykowałam osób noszących dopasowane ubrania, napisałam tylko, że wprawdzie wolność Tomku, ale mnie się coś takiego nie podoba, bo moim zdaniem lepsze jest coś innego. To tylko konkretnie wyrażona osobista opinia i nie musisz traktować mnie jako autorytetu.


                                > Autorka bloga jest szczęśliwa, od ilości wejść na stronę, zależy jej zarobek.

                                No i daj jej Boże szczęście i forsę, naprawdę nie wiem po co takie złośliwości.



                                > Czytanie ze zrozumieniem jest bardzo pożądaną cechą ;)

                                No i nie ma czegoś takiego jak czytanie ze zrozumieniem. Są tylko lepiej, albo gorzej sformułowane komunikaty nadawcy i interpretacja odbiory. Ten drugi ma jednak inne doświadczenia, skojarzenia, inny sposób myślenia i nie jest telepatą, więc nie może wiedzieć, co chciałaś tak naprawdę wyrazić. Nie chcesz pomyłek, to pisz jaśniej.
                                • kamuzy30 Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 06.11.13, 13:10
                                  Pierwszalitero, nigdy nie potrzebowałam tłumacza dla swoich komunikatów.
                                  Nie nazwałam też nikogo lekceważąco 75B. To Twoja nadinterpretacja, jak zwykle wszystko przekręciłaś i odwróciłaś kota ogonem, ale nie zamierzam o tym dyskutować, bo szkoda czasu.

                                  W naturze zawsze najwięcej jest "średniaków" jak to byłaś łaskawa określić, nie tylko w kwestii biustów, to chyba każdy wie. Jednak to nie "średniacy" mają największe problemy, tylko końcówki tabelki, z obu stron.
                                  Podałam swoją opinię na temat i nikomu nie narzucam, że tak jest lepiej. Po prostu taki jest mój punkt widzenia, zależny jak najbardziej od rozmiaru biustonosza.
                                  Ty natomiast z uporem maniaka twierdzisz, że luźne jest najfajniejsze, bo dla Ciebie fajne.
                                  No i OK, skoro dla Ciebie jest to sobie noś :P
                                  • pierwszalitera Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 06.11.13, 18:37
                                    kamuzy30 napisał(a):

                                    > Pierwszalitero, nigdy nie potrzebowałam tłumacza dla swoich komunikatów.
                                    > Nie nazwałam też nikogo lekceważąco 75B. To Twoja nadinterpretacja, jak zwykle
                                    > wszystko przekręciłaś i odwróciłaś kota ogonem, ale nie zamierzam o tym dyskuto
                                    > wać, bo szkoda czasu.

                                    Przepraszam bardzo, ale jak ja miałam to niby zrozumieć? To ty się teraz wykręcasz i używasz kolejnego zamknij-buzię-argumentu: "bo ty zawsze". 75B jest używane na Lobby jako definicja nieuświadomionego i raczej małego biustu, żadna dużobiuściasta, a nawet średniobiuściasta się w taką miskę już nie mieściła. Mogłaś nie wiedzieć w jakim rozmiarze jest mój biust, ale autorka omawionego bloga na pewno też w 75B się nie mieści. Użyłaś więc tego oznaczenia jako dewaluację rozmiaru noszonego przez kobiety z biustem wyraźnie mniejszym od twojego. Miało to oznaczać nie tylko mały biust, ale także mieszczący się w byle co, nieopotrzebujący specjalnej uwagi i jakiegokolwiek nim zajmowania. Przypomina mi to pewną otyłą osobę, która radzi się sobie z kompleksami nazywając wszystkie szczupłe kobiety "60kilo laleczki".

                                    > Podałam swoją opinię na temat i nikomu nie narzucam, że tak jest lepiej.

                                    Halo? A ja komuś coś narzucam? Stoję przed twoją szafą i wybieram ci może ciuchy? Owszem, mam na ten temat własne zdanie i nie będę udawała, że oceniam według niego tylko moją sylwetkę.
                              • kasica_k Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 07.11.13, 14:35
                                kamuzy30 napisał(a):
                                >
                                > "Biuściasta" to pojęcie tak szerokie i tak różna gama figur i biustów się w tym
                                > zawiera, że nie można generalizować w żadną stronę.

                                Otóż to.

                                Dokładnie dlatego nie przepadam ani za poradami generalizowanymi na "duże biusty", ani też za generalizowaniem własnych doświadczeń na inne osoby. To, że ja się dobrze czuję w niektórych oversize'ach nie oznacza, że osoba z figurą klepsydry i biustem większym o kilka rozmiarów od mojego także będzie się w nich dobrze czuła. Nie istnieje jedna sylwetka "biuściasta" - są różne.
                    • pierwszalitera Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 04.11.13, 19:33
                      yaal napisał:

                      > Serio uważasz, że to na ostatnim zdjęciu modelka wygląda szczupło?


                      Tak. Uważam, że w tym nietoperzu wygląda nie tylko najszczuplej, a nawet najkorzystniej. Dziewczyna nie ma zbyt krągłych kształtów, w tej bluzce akcentuje swoje atuty. Podkreślone są bowiem szczupłe biodra i nogi, ale zatuszowana nieco chłopięca talia. W tych wcześniejszych węższych koszulkach wygląda, jakby pożyczyła coś od brata.


                      > Na pierwszym wygląda grubo, na drugim OK, na trzecim ma fatalną sukienkę (po pi
                      > erwsze przymałą, więc wypływa górą, a po drugie pod wpływem ciężaru biustu suki
                      > enka wygląda, jakby biust jej wisiał, a talia się marszczy), na czwartym wygląd
                      > a fajnie, tylko zdjęcie jest inaczej wykadrowane niż drugie.

                      Mam niestety zupełnie inne zdanie. Dla mnie modelka w pierwszej sukience nie wygląda w ogóle grubo, tylko bardzo korzystnie. Ma na sobie sukienkę, a nie drugą skórę. Nie wiem też po co szukasz jakiegoś głębszego wytłumaczenia, dlaczego trzecia sukienka fatalnie leży. Leży fatalnie, bo taki dopasowny krój nie nadaje się do tego typu sylwetki. Więcej miejsca na biust nie uratuje tu sytuacji. A czwarta fotka, to typowa dopasowana bluzeczka jak z naszych biuściastych sklepów. Szkoda tylko, że to ubranie dla absolutnie szczupłych i do tego dobrze zbudowanych, raczej małobiuściastych kobiet. Opinające się ubrania wyglądają tylko na takich dobrze, a i tu można jak się przesadzi wyglądać czasem jak parówka. Cała masa kobiet próbuje się moim zdaniem wcisnąć w ubrania z młodszej siostry, co wcale nie dodaje uroku. Nie wiem skąd się ten fetysz bierze. Nie mam nic przeciwko, gdy ktoś się tak ubiera, każdy ma prawo od własnego stylu, tylko nikt mnie nie przekona, że coś takiego jest ładne. Pękające szwy nie wyszczuplają.
                      • yaal Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 05.11.13, 01:28
                        > Pękające szwy nie wyszczuplają.

                        Tak, zdecydowanie robią to tylko i wyłącznie powiewające chałaty.

                        https://images.asos-media.com/inv/media/6/9/7/5/3145796/blackwhite/image1xxl.jpg
                        https://images.asos-media.com/inv/media/1/4/6/4/3254641/black/image1xxl.jpg

                        Tu też uważasz, że to w bluzce oversize modelka wygląda szczuplej?
                        • pierwszalitera Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 05.11.13, 11:14
                          yaal napisał:

                          > Tu też uważasz, że to w bluzce oversize modelka wygląda szczuplej?

                          Acha, widzę już dla ciebie wyznaczkiem szczupłości jest widoczna talia. Owszem, może tak być, jak ma się dobre proporcje talia/biodra, ale nie wszystkie biuściaste mają tam w ogóle coś do podkreślania. I nawet gdyby miały, klepsydra to nie jest jedyna słuszna kobieca sylwetka. Jeżeli chodzi nam o seksualnego wabika i maksymalne działanie na płeć odmienną, to może tak, ale w grze jaką jest moda niekoniecznie.
                          • yaal Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 05.11.13, 11:44
                            > Acha, widzę już dla ciebie wyznaczkiem szczupłości jest widoczna talia.

                            Aha, znaczy dla ciebie wyznacznikiem szczupłości jest, ile słoniątek można przemycić pod namiotem spływającym z biustu?

                            > w grze jaką jest moda niekoniecznie.

                            Ja o kozie, ty o wozie.
                            • pierwszalitera Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 05.11.13, 12:25
                              yaal napisał:

                              > Aha, znaczy dla ciebie wyznacznikiem szczupłości jest, ile słoniątek można prze
                              > mycić pod namiotem spływającym z biustu?

                              Być może wolę w pewnych sytuacjach niedomówienia i pozostawiam innym pole do fantazji. Walenie prosto z mostu zostawiam sobie na inne okazje.
                              • yaal Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 05.11.13, 12:30
                                Proszę bardzo, niedomówienia klasy "ona pod tym chałatem chowa 85 czy 90 kg? Bo na pewno nie mniej niż 75" z radością zostawię dla ciebie.
                                • anne_stesia Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 05.11.13, 13:59
                                  yaal napisał:

                                  > Proszę bardzo, niedomówienia klasy "ona pod tym chałatem chowa 85 czy 90 kg? Bo
                                  > na pewno nie mniej niż 75" z radością zostawię dla ciebie.

                                  No ale znowu nie każdy tak wygląda. I też jestem zwolenniczką raczej luźnych krojów niż tych, które proponują firmy biuściaste. Być może to kwestia gustu, ale ja uważam, że nawet w kroju oversize widać, jaką kto ma sylwetkę i jeśli jest się szczupłym czy nie to widać to w każdym ubraniu. Nie sądzę, żeby znajomi widząc mnie w luźnej bluzce typowo oversize wierzyli, że nagle przytyłam :) Widać, że pod spodem bluzka spływa z biustu i nie zatrzymuje się na brzuchu przecież. ;) A mam wszelkie predyspozycje, by nosić dopasowane ciuchy, bo mam mocne wcięcie w talii, które mogłabym podkreślać i zaznaczony dość wyraźnie biust, więc koszulki oversize opadają mi sztywno z biustu. Nie noszę również koszul wciągniętych w spodnie/spódnicę, bo mam zbyt krótką talię i wyglądam jak lizak - kulka z biustu i dalej szczupło. Choć talię zaznacza to bardzo wyraźnie, nie powiem, że nie.
                                  • yaal Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 05.11.13, 15:42
                                    > Nie sądzę, żeby znajomi wid
                                    > ząc mnie w luźnej bluzce typowo oversize wierzyli, że nagle przytyłam :)

                                    Może się taktownie zastanawiają, czy już gratulować powiększania rodziny, czy nie <:
                                    BTDT.

                                    > Widać, że pod spodem bluzka spływa z biustu i nie zatrzymuje się na brzuchu przecież.

                                    Widać, że spływa, starannie maskując, ile tego brzucha pod spodem się chowa.

                                    Ja w tego typu bluzkach jestem w talii szersza widziana z profilu, niż z przodu. Efekt można przy dobrych wiatrach uznać za galeon dumnie przecinający fale, przy gorszych - lodołamacz.
                                    • felisdomestica Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 05.11.13, 16:02
                                      yaal napisał:
                                      > Widać, że spływa, starannie maskując, ile tego brzucha pod spodem się chowa.

                                      No a nie o to chodzi w ciuchach, żeby maskować, jeśli jest coś do zamaskowania?
                                      Obcisła bluzka z kolei starannie pokazuje ile tego brzucha jest.
                                      • yaal Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 05.11.13, 16:28
                                        felisdomestica napisała:
                                        > yaal napisał:
                                        > > Widać, że spływa, starannie maskując, ile tego brzucha pod spodem się chowa.
                                        > No a nie o to chodzi w ciuchach, żeby maskować, jeśli jest coś do zamaskowania?

                                        Jeżeli jest coś do zamaskowania, owszem.
                                        Ale co najmniej równie ważne w ciuchach jest to, żeby podkreślić to, co jest do podkreślenia.

                                        > Obcisła bluzka z kolei starannie pokazuje ile tego brzucha jest.

                                        Pomiędzy obcisłą a oversize jest jeszcze spore pole do popisu.
                                        • felisdomestica Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 05.11.13, 19:04
                                          Pozostaje jeszcze ustalić, co kto uważa za obcisłe. Dla mnie bluzka, która oblepia ciało, dokładnie odwzorowując jego kształt, jest obcisła. I według tej definicji wszystkie ciuchy urkye i biubiu są obcisłe.

                                          Podkreślać, można, owszem, ale nie do przesady. Czytam czasem balkonetkę, forum i zastanawia mnie to niezwykłe pożądanie sylwetki klepsydry...silnie ściśnięta i podkreślona talia podkreśla też pupiastość, niestety. Zawsze bardziej podobał mi się typ Danuśki niż Jagienki :-).
                                          • pierwszalitera Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 05.11.13, 21:43
                                            felisdomestica napisała:

                                            > Podkreślać, można, owszem, ale nie do przesady. Czytam czasem balkonetkę, forum
                                            > i zastanawia mnie to niezwykłe pożądanie sylwetki klepsydry...silnie ściśnięta
                                            > i podkreślona talia podkreśla też pupiastość, niestety. Zawsze bardziej podoba
                                            > ł mi się typ Danuśki niż Jagienki :-).

                                            Dokładnie. Ja czasem odnoszę też wrażenie, że niektóre osoby oglądają się tylko od głowy do pępka, zapominając, że mamy także jeszcze spodnię część ciała i ta ma duży wpływ na percpepcję sylwetki. Mam koleżanakę bardzo szczupłą na górze, ze średnim biuścikiem i długą, bardzo szczupłą talią. Ponieważ ma jednak kompleks dużej pupy, gdzieś o 2 rozmiary większej od góry, oraz sporych ud, nosi te góry wyjątkowo obcisłe, by podkreślić swoje szczupłe atuty, łącznie z talią osy. Efekt jest taki, że każdy widzi tylko nieproporcjonalnie duży dół i dziewczyna wcale nie wygląda szczupło. W luźnych bluzkach wygląda o niebo lepiej. Sama talia to nie wszystko, czasem warto stanąć przed większym lustrem i spojrzeć na siebie z pewnej odległości.
                                            • neiti89 Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 05.11.13, 22:57
                                              Celem rozluźnienia atmosfery, przy której zimna wojna to małe foszki, wrzucam Śliczne Zwierzątka .
                                              Jak już jesteście zrelaksowane to tylko cicho dodam, że to temat o nowym blogu, a nie o tym, jaka sylwetka w czym wygląda najkorzystniej, jeżeli stoi akurat pod słońce na jednej nodze machając torebką nad głową :P
                                              I równie cicho mam nadzieję, że nie rozpęta się teraz kłótnia "mamy prawo do offtopu/to nie offtop/a weź w ogóle nie przeszkadzaj".
                                              Pozdrawiam wszystkie serdecznie :)
                                              • kasica_k Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 06.11.13, 02:33
                                                Zwierzątka są boskie :)

                                                A wracając do tematu blogów i wskazówek, w czym kto dobrze wygląda. Osobiście mam już spory dystans do wszelkich reguł na temat typów figury i przypisywania im określonych typów ubrań. Po pierwsze, zwykle są schematyczne i nie uwzględniają mnóstwa indywidualnych szczegółów. Po drugie, niewolnicze się ich trzymanie zabija kreatywność, zniechęca do eksperymentów i jak dla mnie odbiera fun z bawienia się modą, że się tak niezręcznie wyrażę :) Po trzecie, nie każdy musi móc, chcieć i lubić dostosowywać się do kanonu, jakim jest szczupła figura, tak zwana zrównoważona sylwetka, itp. Owszem, jeśli ktoś chce zawsze wyglądać "korzystnie", nie ma w tym niczego złego, ale z drugiej strony jednak przyznajmy sobie nieco prawa do swobody, ubrania mają znacznie więcej funkcji i cech niż tylko te służące do kształtowania sylwetki. Dlatego ja chętnie widziałabym jak najwięcej blogów prowadzonych przez osoby o różnych figurach, gustach i stylach, z większym naciskiem na indywidualizm niż na ustalanie abstrakcyjnych kanonów. Bo prawdę mówiąc, mam już po same uszy czytania, że mając duży biust powinno się nosić coś tam, a nie powinno czegoś innego. Wolałabym raczej czytać: JA lubię nosić rzeczy, w których wyglądam tak i siak, bo podoba mi się taki czy inny efekt optyczny, a nie podoba mi się inny.

                                                A temu oczywiście niech towarzyszy jak najszersza oferta ubrań, tak by posiadaczki wszelkich proporcji figur i amatorki różnych stylów znalazły coś dla siebie.

                                                (tak, uważam, że w/w jest na temat :)
                                      • madzioreck Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 05.11.13, 16:48
                                        felisdomestica napisała:

                                        > yaal napisał:
                                        > > Widać, że spływa, starannie maskując, ile tego brzucha pod spodem się cho
                                        > wa.
                                        >
                                        > No a nie o to chodzi w ciuchach, żeby maskować, jeśli jest coś do zamaskowania?

                                        No, zgadza się. Jeśli jest. A jeśli nie ma, to ja sobie przyprawiać nie lubię.

                                        > Obcisła bluzka z kolei starannie pokazuje ile tego brzucha jest.

                                        Jesteś drugą osobą, która twierdzi, że ciuchy dzielą się tylko na obcisłe i oversize.
                                        • felisdomestica Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 05.11.13, 18:55
                                          > Jesteś drugą osobą, która twierdzi, że ciuchy dzielą się tylko na obcisłe i ove
                                          > rsize.

                                          Niczego takiego nie powiedziałam. Nawet nie wiedziałam, że coś takiego jak oversize istnieje.
                                          • madzioreck Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 05.11.13, 20:21
                                            Niczego takiego nie powiedziałam. Nawet nie wiedziałam, że coś takiego jak over
                                            > size istnieje.

                                            Jak zwał, tak zwał. Albo "obszerne" ciuchy, albo obcisłe. Nic pomiędzy.
                                    • darchangel Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 05.11.13, 16:04
                                      A ja myślę, że to wszystko kwestia tego, jak się same widzimy i w czym się dobrze czujemy. Jeśli ktoś się w czymś dobrze czuje, to często i lepiej w tym wygląda (wiadomo, że nie zawsze, bo zdarzają się takie kwiatki, jak niedawno widziałam: dziewczyna ogólnie ok, ubrana w porządku, ale w talii pasek wyciskający bloby nad i pod, ale chyba się z tym źle nie czuła, a ja nie czułam przymusu na nią patrzeć (dopóki nie stanęła przede mną, siedzącą na krzesełku).

                                      yaal napisał:

                                      > > Widać, że pod spodem bluzka spływa z biustu i nie zatrzymuje się na brzuc
                                      > hu przecież.
                                      >
                                      > Widać, że spływa, starannie maskując, ile tego brzucha pod spodem się chowa.
                                      >
                                      > Ja w tego typu bluzkach jestem w talii szersza widziana z profilu, niż z przodu
                                      > . Efekt można przy dobrych wiatrach uznać za galeon dumnie przecinający fale, p
                                      > rzy gorszych - lodołamacz.

                                      Jak ktoś nie ma wystającego brzucha, to bez wiatru od frontu nie ma siły, żeby zgadnąć, ile tego brzucha jest, czy też, że wcale nie jest taki straszny i pchający się do przodu.
                                      A w talii jestem szersza z profilu też w koszulce, w której ćwiczę, w bluzie, w której czasem chodzę/biegam, że o bezrękawniku, zakładanym w pogodę "wcale nie tak zimno, ale i nie ciepło", czy o wiatroszczelnej kurteczce, nie wspomnę. I nie są to ciuchy oversize, to raz, a dwa: nie czuję się w tym grubo, chyba też nie wyglądam, ale nie pytałam nikogo poza lustrem. Po prostu nie czuję potrzeby eksponowania wcięcia w talii zawsze i wszędzie. (A w kwestii ciepłych ciuchów to już wcale; mam nie marznąć, a wygląd jest rzeczą drugorzędną ;))
                                    • anne_stesia Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 05.11.13, 20:28
                                      yaal napisał:

                                      >
                                      > Może się taktownie zastanawiają, czy już gratulować powiększania rodziny, czy n
                                      > ie <:
                                      > BTDT.

                                      Bynajmniej. Prędzej gdybym włożyła obcisłe BiuBiu na spotkanie w pubie to zastanawialiby się czy nie stać mnie na drinki.
                                      >
                                      >
                                      > Widać, że spływa, starannie maskując, ile tego brzucha pod spodem się chowa.

                                      A właśnie nie. Te bluzki zwykle są krótsze niż normalnie i doskonale widać, zwłaszcza gdy pod spodem mam top na ramiączkach, że brzuch jest płaski i tylko na biuście bluzka się zatrzymuje. Szalenie wygodna sprawa.

                                      >
                                      > Ja w tego typu bluzkach jestem w talii szersza widziana z profilu, niż z przodu
                                      > . Efekt można przy dobrych wiatrach uznać za galeon dumnie przecinający fale, p
                                      > rzy gorszych - lodołamacz.

                                      Podobnie jak ktoś wcześniej - ja w prawie każdej bluzce jestem w talii szersza z profilu, bo nie noszę żadnych oblepiających ubrań. Muszę mieć trochę zapasu na to, żebym mogła usiąść i nie eksponować fałdek na brzuchu albo nie ukazywać zarysu pępka czy biustonosza. Każda moja bluzka, nawet ta nie-oversize mnie poszerza choć trochę i uważam to za odpowiednie dla mnie minimum intymności jaką chcę mieć wychodząc do ludzi. Kostiumy kąpielowe noszę tylko nad wodą.
                                      • yaga7 Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 05.11.13, 20:52
                                        Wszystko zalezy od sylwetki.

                                        Ja w ciuchu niedopasowanym w talii wyglądam jak walec, ale z profilu nie zawsze jestem w talii szersza niż z przodu. To zalezy.

                                        Natomiast zgadzam się, że jeżeli ktoś ma w miarę płaski brzuch, topy oversize są krótsze i pod spodem jest gładki top, to to nie pogrubia jakoś wybitnie. Sama mam takie zestawy typu przylegająca tunika z długim rękawem do bioder, na to luźny top z krótkim rękawem do pępka czy nawet krótszy, plus rurki. Tylko właśnie ten dół brzucha trzeba mieć w miarę ok, ja na swój nie narzekam ;)

                                        Ale takich oversajzów sięgających poniżej bioder nie lubię, bo tu już wyglądam gigantycznie. Z drugiej strony gigantycznie wyglądam też w niektórych biuściastych ciuchach typu ostatnia kurtka od BiuBiu ;) To już wolę luźną bluzę dresową z kapturem ;)

                                        Z drugiej strony ciuchy miewam różne, i dopasowane firm probiu, i luźniejsze z normalnych sklepów, zależy na co mam ochotę.
                                      • yaal Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 06.11.13, 00:26
                                        No to weź poprawkę na fakt, że np. ja mam ok. 35 cm różnicy od talii zarówno w górę, jak i w dół, ale mam do tego niestety krótkie nogi. W bluzce krótszej niż normalnie składam się głównie z tułowia i nie jest to dobry efekt.
                        • azmika88 Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 05.11.13, 17:55
                          W tym wypadku wygląda źle na obydwu zdjęciach. W pierwszej bluzce paski zniekształcają sylwetkę i biust wygląda jak wciśnięty w nią na siłę, a druga jest niedopasowana fasonem - za mały dekolt i nie ten materiał - pod takim materiałem wszystko się odznacza.
                    • kis-moho Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 06.11.13, 20:38
                      Mam wrażenie, że dyskutowanie o większych biustach na przykładzie pani z okolic 65C może prowadzić do mylnych wniosków. Zajrzałam na linkowanego kiedyś na odzieżowym bloga, i znalazłam fajne przykłady oversizowego swetrzycha, obcisłej bluzki, lekko luźniejszej sukienki i koszuli wpuszczonej w spódnicę. W tym ostatnim nic złego nie widzę :o) Za to ołówkowa spódnica nie wydaje mi się być dla każdego, a ta o linii A bardzo mi się podoba. Co do reszty, nie mam zdania, podpada dla mnie raczej pod kategorię co kto lubi. Pani za to ładna, stwierdzam po raz kolejny.
                      Zdjęcia tylko linkuję, bo niestety trochę kobylaste...
                      sweter
                      koszula
                      obcisle
                      mniej obciśle
                      • yaga7 Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 06.11.13, 20:44
                        Faktycznie ta koszula ze spódnicą wygląda ok, ale to kwestia figury - w tym sensie, że poszerzenie góry luźną koszulą i tak nie przewyższy wizualnie jej dołu, który jest masywny.
                        U mnie taka koszula z taką spódnicą da raczej efekt bardzo przeładowanej góry, bo nie mam takiego masywnego dołu.
                        • anne_stesia Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 06.11.13, 20:52
                          W tym swetrze strasznie mi się podoba, lubię taki nonszalancki styl. Ta konkretna ołówkowa spódnica jej nie pasuje, bo mocno podkreśla brzuch, ale niekoniecznie musi od razu rezygnować z całego tego kroju.
                          • kis-moho Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 06.11.13, 21:16
                            Ja nie jestem do końca przekonana, czy zwężenie spódnicy po dość szerokich biodrach to dobry pomysł, linia A wydaje mi się lżejsza. Ale ja w ogóle nie jestem fanką ołówkowych spódnic, więc niekoniecznie jestem obiektywna.
                            A musieć to na pewno nic nie musi, wydaje mi się, że dziewczyna nosi, co jej się podoba, i całkiem nieźle jej to zwykle wychodzi.
                            • anne_stesia Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 06.11.13, 21:18
                              Ja mam wyraźnie zarysowane biodra i w kroju A, a jeszcze bardziej w plisach wyglądam jak abażur ;) Spódnic zatem nie noszę prawie wcale, bo ołówki są dla mnie zbyt kobiece z kolei, a to jedyny krój (i może bombka), w którym dobrze się czuję.
                              • kis-moho Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 06.11.13, 21:33
                                > Ja mam wyraźnie zarysowane biodra i w kroju A, a jeszcze bardziej w plisach wyg
                                > lądam jak abażur ;)

                                Kobieta-abażur :o) Rozumiem. Z tym, że mi chodziło o takie luźne A:
                                https://www4.images.coolspotters.com/photos/34105/penelope-cruz-and-oscar-de-la-renta-gallery.png
                                A nie trójkątne A:
                                https://www3.pictures.stylebistro.com/gi/Jennifer+Lopez+Suits+Skirt+Suit+g4xYDP9SUnjl.jpg
                                Sama nie wiem, może źle to nazywam. Tak czy inaczej, to co linkowałam wcześniej na tej biodrzastej pani wydaje mi się nadspodziewanie niezłe jak na ten wzór gigant i długość za kolano. Co oczywiście nie znaczy, że każdy będzie się w tym dobrze czuć albo wyglądać :o)

                                BTW, przeleciałam zdjęcia pupiastych celebrytek w poszukiwaniu odpowieniej spódnicy, i zastanawiam się, skąd te pomysły szalonych krawców...
                                • anne_stesia Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 06.11.13, 21:36
                                  Mam wrażenie, że u mnie nie ma znaczenia miękkość układania się :D Mam taką dzianinową i efekt wydaje mi się karykaturalny - taki wielgachny odwłok :D Choć przyznaję, prawdopodobnie to tylko mój wymysł i nie wyglądam wcale źle.
                                  • kis-moho Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 06.11.13, 21:42
                                    Musisz się zdecydować, albo odwłok, albo abażur ;o)
                                    Ja zaczęłam wierzyć w zdjęcia z sensownej perspektywy, a nie własne odczucia w lustrze. Kiedyś wydawało mi się, że mam nieproporcjonalnie szerokie biodra, a tak naprawdę jestem o dobry kawałek szersza w ramionach niż w dole, a uprzedzenia pewnie wzięły mi się stąd, że biodra (a raczej najszersze miejsce) mam nisko i rzuca się w oczy. Nie, żebym się namiętnie fotografowała, ale jak mam ciężkie wątpliwości (coś mi się szalenie podoba, a wydaje mi się, że źle leży), to wolę decydować bo obejrzeniu zdjęcia a nie lustra.
                                    Mam nadzieję, że to jeszcze nie świadczy o bziku ;o)
                                    • anne_stesia Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 06.11.13, 21:47
                                      Oba określenia dobrze opisują sprawę, bo jedno od frontu, a drugie z profilu :D Po prostu mam wrażenie, że spódnica jest rozkloszowana zawsze i robi mi karykaturalny dół. Najlepiej mi chyba w luźnej górze i lekko dopasowanych spodniach, czy nawet spódnicy, niech będzie :D
                                      Patent ze zdjęciami wypróbuję :D Gorzej, jeśli zdjęcie będzie gorsze niż odbicie w lustrze :D
                        • kis-moho Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 06.11.13, 21:17
                          A to na pewno, ona jest raczej ogólnie okrągła niż biuściasta.
                      • pierwszalitera Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 06.11.13, 22:42
                        kis-moho napisała:

                        > Zdjęcia tylko linkuję, bo niestety trochę kobylaste...

                        Mnie ta modelka najbardziej podoba się w zamaszystym swetrze i w ostatniej niebieskiej sukience. W tej luźnej sukience wygląda chyba nawet najkorzystniej. W obu tych strojach góra i dół wyglądają harmonicznie, a całość lekko i niezobowiązująco. Ciekawe, że sama jestem o wiele szczuplejsza i nie mam tak wyraźnie większych od góry bioder, a jednak preferuję identyczne zestawy. Mogłabym się dokładnie tak samo ubrać. Ołówkową spódnicę i wąską górę ze sztywną rozkloszowaną spódnicę uważam za problematyczną dla jej figury, ale możliwe, że nie lubię tylko tego nieco pretensjonalnego stylu.
                        Z drugiej strony, w porówaniu do jej dołu, góra wygląda nawet na całkiem szczupłą i biust nie robi wrażenia wielkiego. Sam rozmiar to bowiem nie wszystko, nawet 65J na kobiecie o wadze 55kg, wygląda inaczej niż na kobiecie 75kg. 100cm w biuście inaczej wygląda przy 90cm i inaczej przy 110cm w biodrach. Chciałabym więc zobaczyć przykład kobiety, którą luźne góry naprawdę pogrubiają, bo do tej pory czytam tylko o takich tu na forum. Starałam się znaleźć w necie zdjęcie naprawdę biuściastej klepsydry i przyszła mi do głowy Christina Hendricks. Trudno w ogóle znaleźć jakąś fotkę, na której aktorka nie wygląda jak mordująca facetów modliszka. Na dłuższą metę nudne i nie wierzę do końca, że te dopasowane retro kiecki są bardzo wygodne. Ale znalazłam też parę luźniejszych rozwiązań i moim zdaniem tu Christina wygląda też bardzo dobrze:
                        Sukienka taliowana, ale z luźną górą
                        Luźna na górze i dole sukienka
                        Bluzka
                        Wygodny t-shirt
                        Jeszcze jedna sukienka ze zbluzowaną górą
                        Dżinsowa koszula
                        Christina oversize
                        • yaal Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 06.11.13, 23:20
                          > Christina oversize

                          To nie jest oversize, tylko zwyczajny rozpięty sweterek.

                          Christinę w bluzce oversize możesz sobie obejrzeć tutaj:
                          https://i.dailymail.co.uk/i/pix/2013/10/05/article-0-1887E02200000578-82_634x954.jpg
                          • pierwszalitera Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 07.11.13, 10:58
                            yaal napisał:

                            To nie jest oversize, tylko zwyczajny rozpięty sweterek.

                            Kasica już tłumaczyła, oversize nie oznacza wcale ciucha za dużego o kilka rozmiarów, a ty upierasz się, że pod tym pojęciem koniecznie o takie worki chodzi. To jest twoja osobista interpretacja. Zauważ, że na podanym przeze mnie zdjęciu Christina ma na sobie tak luźny, zsunięty z ramiona t-shirt, że praktycznie nie widać krągłości jej biustu, do tego nie można rozpoznać jej talii i lini bioder. To przy jej figurze jest oversize.
                            A zwykły rozpięty sweterek , to jest coś takiego:

                            https://www.3-suisses.ch/images/products/372/fr_10014604012/cardigan.jpg

                            I na koniec jeszcz raz Christina w luźnej bluzce:
                            https://s3.amazonaws.com/cmi-niche/assets/pictures/26842/content_Christina-Hendricks-Magnificent-Mile-Festival.jpg?1377557928

                            Ja podałam więc przykład kobiety klepsydry z dużym biustem wyglądającej świetnie w zbluzowanych ciuchach, a ty wykłócasz się ciągle o definicję oversize, jakby trzeba było do milimetra określić dopuszczalny stopień luźności. Naprawdę nikomu, niezależnie od wielkości biustu i wcięcia w talii, nie polecam tylko takiego stroju: ;-)

                            https://klosterschaenke-thal.com/wp-content/Bilder/MoenchStart.jpg
                            • kasica_k Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 07.11.13, 11:53
                              pierwszalitera napisała:
                              > Kasica już tłumaczyła, oversize nie oznacza wcale ciucha za dużego o kilka ro
                              > zmiarów, a ty upierasz się, że pod tym pojęciem koniecznie o takie worki chodzi

                              Kasica zgadza się z yagą7, że tamta fotka nie przedstawiała oversize'a, tylko sweterek o trochę swobodniejszym kroju. Oversize to jednak luz rzucający się w oczy. Nie oznacza wszystkiego, co nie jest obcisłe, lecz ciuchy uszyte specjalnie tak, by wyglądały na "za duże" (nie: za duże ciuchy). Czyli np. z mocno poszerzonym tułowiem, nisko odciętymi rękawami, dłuższe niż normalnie (albo i nie). Od zwyczajnie za dużych ciuchów różnią się tym, że mają swoją formę, nie wyglądają jak ściągnięte z większej siostry, tylko jak intencjonalnie zaprojektowane w taki właśnie sposób.

                              W oversize'owej bluzce z reguły wygląda się dużo lepiej niż w tiszercie ściągnietym z potężnej budowy faceta :) Wydaje mi się, że powodem niechęci wielu osób do tego stylu jest przekonanie, że będziemy w tym wyglądać jak w za dużej męskiej koszulce - nie jest to prawda, projektanci nie są idiotami (przeważnie :) i szyją te ubrania tak, by wyglądały zgrabnie i foremnie, mimo gigantycznych nieraz rozmiarów.
                            • yaal Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 07.11.13, 12:17
                              > To nie jest oversize, tylko zwyczajny rozpięty sweterek.
                              >
                              > Kasica już tłumaczyła, oversize nie oznacza wcale ciucha za dużego o kilka ro
                              > zmiarów, a ty upierasz się, że pod tym pojęciem koniecznie o takie worki chodzi

                              Jak już Kasica wyjaśniła (wbrew wydumanej definicji, przy której się upierasz), oversize oznacza właśnie ciuch zaprojektowany, żeby wyglądał o kilka rozmiarów za duży, a nie coś, co zaledwie nie przylega jak druga skóra.

                              > . To jest twoja osobista interpretacja.

                              Nie, to twoja osobista interpretacja, "nikt nam nie wmówi, że białe jest białe, a czar­ne jest czar­ne".

                              > Zauważ, że na podanym przeze mnie zdjęc
                              > iu Christina ma na sobie tak luźny, zsunięty z ramiona t-shirt, że praktycznie
                              > nie widać krągłości jej biustu, do tego nie można rozpoznać jej talii i lini b
                              > ioder. To przy jej figurze jest oversize

                              Maskowanie figury to nie jest oversize.

                              > A zwykły rozpięty sweterek , to jest coś takiego:
                              > https://www.3-suisses.ch/images/products/372/fr_10014604012/cardigan.jpg

                              Nie, to nie jest rozpięty sweterek, to jest sweterek nie dopięty na wszystkie guziki, gdyby go rozpięła do końca, wyglądałaby bardzo podobnie do tego, co twierdzisz, że jest oversize.
                              • pierwszalitera Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 07.11.13, 12:31
                                yaal napisał:

                                > Nie, to nie jest rozpięty sweterek, to jest sweterek nie dopięty na wszystkie g
                                > uziki, gdyby go rozpięła do końca, wyglądałaby bardzo podobnie do tego, co twie
                                > rdzisz, że jest oversize.

                                No to któraś z nas potrzebuje okularów, bo ja widzę dużą różnicę pomiędzy sweterkiem zapiętym na wszystkie guziki a sweterkiem Christiny.
                                • yaal Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 07.11.13, 16:28
                                  https://i.dailymail.co.uk/i/pix/2010/09/20/article-1313573-0B42261A000005DC-217_224x605.jpg

                                  Proszę, oto Christina Hendricks w "zapiętym" sweterku. Też tak świetnie w nim wygląda?
                                  • yaal Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 07.11.13, 16:31
                                    Tfu, oczywiście "rozpiętym" według ciebie.
                        • yaga7 Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 07.11.13, 05:29
                          No i na tym zdjęciu z koszulą w spodniach mi się nie podoba.

                          Czyli może jednak to rzecz gustu?

                          Zdjęcia z tiszertami czy dżinsowymi koszulami spoko, sama tak łażę ;)
                          • yaal Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 07.11.13, 12:19
                            > No i na tym zdjęciu z koszulą w spodniach mi się nie podoba.

                            A w tej "Jeszcze jedna sukienka ze zbluzowaną górą", gdzie wizualnie biust ma zez rozbieżny i spływa pod pachy?
                            • pierwszalitera Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 07.11.13, 12:34
                              yaal napisał:

                              > A w tej "Jeszcze jedna sukienka ze zbluzowaną górą", gdzie wizualnie biust ma z
                              > ez rozbieżny i spływa pod pachy?

                              A dlaczego biust sterczący metr od ciała do przodu ma być niby lepszy?
                              • kasica_k Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 07.11.13, 14:09
                                pierwszalitera napisała:
                                > yaal napisał:
                                >
                                > > A w tej "Jeszcze jedna sukienka ze zbluzowaną górą", gdzie wizualnie bius
                                > t ma z
                                > > ez rozbieżny i spływa pod pachy?
                                >
                                > A dlaczego biust sterczący metr od ciała do przodu ma być niby lepszy?

                                "Zez rozbieżny" poszerza optycznie. A i zebrany do przodu biust też nie musi sterczeć "na metr do przodu". Najczęściej przy dużym biuście dobre zebranie daje wbrew pozorom optyczne zmniejszenie biustu.

                                Swoją drogą, ta "zbluzowana góra" z tamtej fotki moim zdaniem jest akurat OK i żadnego zeza nie robi, biust wygląda zgrabnie.
                                • yaal Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 07.11.13, 16:01
                                  > Swoją drogą, ta "zbluzowana góra" z tamtej fotki moim zdaniem jest akurat OK i
                                  > żadnego zeza nie robi, biust wygląda zgrabnie.

                                  Na innych fotkach ta sukienka jej bardziej zeza robi, powiększa biust i sprawia, że wygląda on na obwisły. Jak przysłonisz młodą twarz, +20 lat.
                                • pierwszalitera Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 07.11.13, 17:06
                                  kasica_k napisała:

                                  > "Zez rozbieżny" poszerza optycznie. A i zebrany do przodu biust też nie musi st
                                  > erczeć "na metr do przodu". Najczęściej przy dużym biuście dobre zebranie daje
                                  > wbrew pozorom optyczne zmniejszenie biustu.

                                  Moim zdaniem są to pobożne życzenia. Złudzenia wynikające z jednej perspektywy, z której oglądamy się same w lustrze. Dużego biustu nie da się zmniejszyć i zbieranie oraz wyciąganie go do przodu na dodatek w opinającym ubraniu może dawać karykaturalne efekty:

                                  https://pzy.be/t/2/73334_310808842368970_1184162013_n.jpg

                                  Ja nie chciałabym tak walić wszystkim po oczach moją biuściastością, ale to pewnie sprawa osobistych preferencji.
                                  Sto razy wolę coś takiego:
                                  https://www.mujerhoy.com/pic.aspx?w=651&h=366&img=ChristinaHendricksWesGordon949743101.jpg
                                  W tym stroju istnieje bowiem mniejsze zagrożenie, że ktoś ocenia mnie tylko na podstawie ciała z odciętą głową.
                                  • kasica_k Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 07.11.13, 17:20
                                    pierwszalitera napisała:
                                    >
                                    > Moim zdaniem są to pobożne życzenia. Złudzenia wynikające z jednej perspektywy,
                                    > z której oglądamy się same w lustrze. Dużego biustu nie da się zmniejszyć i zb
                                    > ieranie oraz wyciąganie go do przodu na dodatek w opinającym ubraniu może dawać
                                    > karykaturalne efekty

                                    Może, ale nie musi. Tak samo karykaturalne efekty, tylko innego rodzaju, daje spłaszczenie biustu minimizerem i przesunięcie go pod pachy - wczoraj zrobiłam sobie taki eksperyment w M&S w ramach "ciekawe, co tym razem mają w moim rozmiarze" :) i efekt naprawdę nie był atrakcyjny wizualnie. Sorry ale jednak widać, że brakuje ci pewnych doświadczeń i porównań. A prawda jest taka, że każda z nas musi znaleźć swój złoty środek między zbieraniem i ekspozycją a zakryciem czy stonowaniem. Skrajności zawsze wyglądają szokująco.
                                    • kasica_k Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 07.11.13, 17:40
                                      kasica_k napisała:
                                      > spłaszczenie biustu minimizerem i przesunięcie go pod pachy - wczoraj zrobiłam s
                                      > obie taki eksperyment w M&S w ramach "ciekawe, co tym razem mają w moim rozmiar
                                      > ze" :) i efekt naprawdę nie był atrakcyjny wizualnie.

                                      Dodam, że się zasmuciłam, ponieważ stanik był naprawdę i ładny, i wygodny. Pod bluzką jednak niestety efekt był straszliwy - wyglądałam jak szafa, która wpadła na ścianę :) I natychmiast pomyślałam, że te moje full-cupy, na których brak kształtowania czasem narzekam (chwaląc inne walory) są jednak sto razy lepsze od typowego minimizera.
                                  • kasica_k Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 07.11.13, 17:50
                                    pierwszalitera napisała:

                                    https://www.mujerhoy.com/pic.aspx?w=651&h=366&img=ChristinaHendricksWesGordon949743101.jpg

                                    A propos tego przykładu - dla mnie Christina wygląda OK, ale widać tu jedną rzecz: ta koszula wygląda, jakby za chwile miała trzasnąć z przodu. I tu właśnie jest moim zdaniem pole do popisu dla biuściastych firm - robić rzeczy, które dobrze leżą na większych biustach, bez koniecznie ograniczania się do krojów dopasowanych na całym ciele. Podałam wcześniej przykład sukienki Gomera - to właśnie taka rzecz, których chętnie widziałabym (i kupowała) więcej.
                                    • yaga7 Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 07.11.13, 17:59
                                      No ale jeżeli ta koszula byłaby dopasowana w biuście i w talii, to podchodziłaby pod kategorię "obcisłe", nie?

                                      Ale lniana Gomera jest fajna, przyznaję, aczkolwiek w moim przypadku również dlatego, że jest krótka, więc mimo luźnego kroju nie pogrubia. Natomiast dzianinowa Gomera już taka fajna w moim przypadku nie jest, bo przy obcisłej górze robiła mi wór na dole.

                                      Natomiast w temacie koszul, MARZĘ o koszulach flanelowych, sportowych, w typie safari, które miałyby miejsce na biust, ale jednocześnie nie byłyby bardzo obcisłe w talii, tylko po prostu lekko taliowane.
                                      • kasica_k Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 07.11.13, 18:15
                                        yaga7 napisała:

                                        > No ale jeżeli ta koszula byłaby dopasowana w biuście i w talii, to podchodziłab
                                        > y pod kategorię "obcisłe", nie?

                                        No ale kto mówi o dopasowaniu w talii? :) Mnie tu chodzi wyłącznie o likwidację efektu odskakujących guzików :-) (a z boku pewnie widać jeszcze włażące na biust rękawy)

                                        > Ale lniana Gomera jest fajna, przyznaję, aczkolwiek w moim przypadku również dl
                                        > atego, że jest krótka, więc mimo luźnego kroju nie pogrubia. Natomiast dzianino
                                        > wa Gomera już taka fajna w moim przypadku nie jest, bo przy obcisłej górze robi
                                        > ła mi wór na dole.

                                        Ja też się na dzianinową nie zdecydowałam - wizualnie wolę jednak tkaninową, ten doszywany dół lepiej wygląda w wersji tkaninowej (czy dzianinowa jest dłuższa? Jakoś nie zarejestrowałam). Myślę, że dobrym kompromisem dla mnie mógłby być jakiś fajny strecz, taki jak do spodni :)

                                        > Natomiast w temacie koszul, MARZĘ o koszulach flanelowych, sportowych, w typie
                                        > safari, które miałyby miejsce na biust, ale jednocześnie nie byłyby bardzo obci
                                        > słe w talii, tylko po prostu lekko taliowane.

                                        Ja również, może nie o flanelowych, ale o nieobcisłych jak najbardziej. I w jakieś ciekawe wzory, nie tylko gładkich. Ostatnio widziałam w Peeku sztruksowe koszule w jakieś takie kolorowe paisleye, strasznie fajne. Fajne byłyby też w kotki ;)
                                        • yaga7 Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 07.11.13, 18:35
                                          kasica_k napisała:

                                          > Ja też się na dzianinową nie zdecydowałam - wizualnie wolę jednak tkaninową, te
                                          > n doszywany dół lepiej wygląda w wersji tkaninowej (czy dzianinowa jest dłuższa
                                          > ? Jakoś nie zarejestrowałam). Myślę, że dobrym kompromisem dla mnie mógłby być
                                          > jakiś fajny strecz, taki jak do spodni :)

                                          Tak, była dłuższa, bo klientki chciały dłuższą. No i u mnie to już nie zdało egzaminu, niestety.
                                          Fajny strecz - jestem za :)

                                          > Ja również, może nie o flanelowych, ale o nieobcisłych jak najbardziej. I w jak
                                          > ieś ciekawe wzory, nie tylko gładkich. Ostatnio widziałam w Peeku sztruksowe ko
                                          > szule w jakieś takie kolorowe paisleye, strasznie fajne. Fajne byłyby też w kot
                                          > ki ;)

                                          Pod tym względem jestem klasyczna, chciałabym normalną flanelową koszulę w kratkę :)
                                          • yaal Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 07.11.13, 18:53
                                            > Pod tym względem jestem klasyczna, chciałabym normalną flanelową koszulę w kratkę :)

                                            Gap robi takie lekko taliowane. Do ideału sporo im jeszcze brakuje, ale i tak lepsze, niż standardowy prostokąt.
                                            • yaga7 Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 07.11.13, 19:09
                                              Dzięki za info. Widzę, że do Polski nie wysyłają, ale wiem, że na Amazonie można kupić ich ciuchy, to sobie sprawdzę.

                                              Mam jakieś z Tchibo, Dorothy Perkins, ale się rozłażą w biuście :(
                                              • yaal Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 07.11.13, 21:10
                                                Trochę wątpię, że będą wyraźnie lepsze niż Dorothy Perkins.
                                        • amused.to.death Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 07.11.13, 20:00
                                          > Ja również, może nie o flanelowych, ale o nieobcisłych jak najbardziej.

                                          ja też.
                                  • kasienka.body Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 08.11.13, 12:45
                                    > Moim zdaniem są to pobożne życzenia. Złudzenia wynikające z jednej perspektywy,
                                    > z której oglądamy się same w lustrze. Dużego biustu nie da się zmniejszyć i zb
                                    > ieranie oraz wyciąganie go do przodu na dodatek w opinającym ubraniu może dawać
                                    > karykaturalne efekty:

                                    Widać nie widziałaś dużego biustu w staniku zbierającym i rozstawiającym na boki.
                                    Różnica na korzyść zbierającego i wysuwającego jest zazwyczaj kolosalna - minus kila kilogramów optycznie. Nie zawsze oczywiście, ale w 95%-tach.
                                    • pierwszalitera Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 08.11.13, 15:12
                                      kasienka.body napisała:

                                      > Widać nie widziałaś dużego biustu w staniku zbierającym i rozstawiającym na bok
                                      > i.
                                      > Różnica na korzyść zbierającego i wysuwającego jest zazwyczaj kolosalna - minus
                                      > kila kilogramów optycznie. Nie zawsze oczywiście, ale w 95%-tach.

                                      Ale my nie mówimy tu o stanikach o źle dobranym rozmiarze, który może biust nawet oszpecać, a o różnicach pomiędzy stanikiem bardziej zbierającym, czy pozostawiającm go w naturalnej pozycji. U większości kobiet bowiem biust rozchodzi się nieco na boki i nie znajduje się pod brodą. Widziałam wystarczajco dużo kobiet bez stanika, bo to wiedzieć. Osobiście jestem zdania, że rola kształtu biustu jest nieco przeceniana. W figurze mamy jeszcze inne elementy dodajce lub odejmujące nam optycznie kilogramy i biust wcale nie jest tu najważniejszy.
                        • kocio-kocio Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 07.11.13, 18:13
                          Chciałam dorzucić jeszcze jedną uwagę: poza tym, że różnimy się wielkością biustu, wielkością sylwetki, proporcjami, kształtami itp., różnimy się też gustem.
                          Pamiętajcie, że nie ma czegoś takiego, jak obiektywne "lepiej" czy "gorzej". Obiektywne może być "wyżej" albo "niżej", a nie ładniej.
                          Dla mnie na przykład wszelkie stylizacje z czymkolwiek wpuszczonym w spodnie są paskudne i kobiety tak ubrane wyglądają wręcz karykaturalnie.
                          Podobnie sukienki typu pin-up, czyli stylizacja na matkę-Grycankę, która podobno jest idealna dla mojej figury, moim zdaniem nadaje się tylko na scenę, na pewno nie do noszenia na co dzień.
                          W związku z tymi wszystkimi moimi widzimisiami, wolę wyglądać trochę grubiej w prawdziwym over sizie, niż "obiektywnie lepiej" w czymś co mi się subiektywnie nie podoba.
                          Wolno mi.
                          • indigo-rose Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 07.11.13, 19:56
                            Dokładnie, mnie też denerwuje arbitralność wszelkich poradników. Jeśli ktoś jest klepsydrą i chce to podkreślić, to fajnie, ale nie zawsze musi mieć na to ochotę. Jeśli ktoś ma drastyczne różnice między talią a resztą i w dodatku krótką talię, to może wręcz wyglądać karykaturalnie z talią dodatkowo mocno podkreśloną. (Ale to też tylko moja opinia i komuś może się taki przerysowany efekt podobać.) Jeśli ktoś jest gruszką, to może próbować wyrównać proporcje, ale równie dobrze może dać sobie spokój z maskowaniem dużego dołu i dorabianiem sobie na siłę góry, i zamiast tego podkreślić krągły tyłek i uczynić z niego swój atut. Ważne, żeby się dobrze czuć w swoim ciele i w swoich ciuchach, a nie dążyć do jakiegoś absurdalnego wzorca kobiety.
                      • kasica_k Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 07.11.13, 17:12
                        kis-moho napisała:

                        > Mam wrażenie, że dyskutowanie o większych biustach na przykładzie pani z okolic
                        > 65C może prowadzić do mylnych wniosków.

                        Niewątpliwie. Ale z kolei zalinkowana przez Ciebie pani też reprezentuje tylko jeden z wielu typów biuściastych sylwetek - ma wydatny biust co prawda, ale do tego jeszcze bardziej wydatne biodra dominujące nad górą, a to już zmienia układy :) Nie da się dyskutować tylko o większych biustach w oderwaniu od całości sylwetki.

                        To co warto robić, to obalać mity, uprzedzenia, które narastają u wielu kobiet z większym biustem, a które często się tego biustu po prostu krępują (zwłaszcza gdy stanik był przez lata źle dobrany, ciuchy źle skrojone) i w ogóle nie uwzględniają dla siebie niektórych opcji, niepotrzebnie się ograniczając. Warto im mówić, że nie muszą się chować w zakrywających ciało ubraniach, jeśli nie chcą, i że dekolt może wyglądać fajniej od braku dekoltu, a dopasowany ciuch lepiej od luźnego maskującego. To czego nie warto przy tym robić natomiast, to popadać w schemat typu: jak biust to koniecznie na maksa przy ciele, z dekoltem itp., bo inaczej z dużym biustem wygląda się źle. To nie zawsze jest prawda, bo to zależy od mnóstwa innych czynników.
                  • madzioreck Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 04.11.13, 19:53
                    Litero, zgadzam się, że kobitka na górnych fotach wygląda fajniej i szczuplej, niż na dolnych. Tylko, że to, co ona ma na sobie na górnych fotach, to nie jest oversize, tylko ubranie dopasowane, ale nie obcisłe. Podobnie jak bluzki MM.
                    Myśląc o oversize, mam na myśli te wielkie ciuchy, obszerne i zwisające z człowieka. I moim zdaniem dobrze wyglądają w nich tylko bardzo szczupłe i mało- lub -średniobiuściaste dziewczyny. Ale to nie takie ciuchy, jak pokazałaś.
                    • pierwszalitera Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 04.11.13, 20:30
                      madzioreck napisała:

                      > Litero, zgadzam się, że kobitka na górnych fotach wygląda fajniej i szczuplej,
                      > niż na dolnych. Tylko, że to, co ona ma na sobie na górnych fotach, to nie jest
                      > oversize, tylko ubranie dopasowane, ale nie obcisłe. Podobnie jak bluzki MM.
                      > Myśląc o oversize, mam na myśli te wielkie ciuchy, obszerne i zwisające z człow
                      > ieka. I moim zdaniem dobrze wyglądają w nich tylko bardzo szczupłe i mało- lub
                      > -średniobiuściaste dziewczyny. Ale to nie takie ciuchy, jak pokazałaś.

                      No tak, ale dyskusja, przypominam, nie zaczęła się od ubrań oversize ogólnie, a od t-shirtów oversize, czyli sporo luźniejszej, niedopasowanej do ciała góry. Co innego płaszcz oversize, chociaża to co przedstawiają w takich wypadkach modelki na wybiegach jest zwykle nieco przesadzone i wyjątkowo zamaszyste. Tu masz na przykład taki mało praktyczny look oversize. W wersji bardziej ludzkiej wygląda to już raczej tak.
                      Więc mówiąc o oversize nie mam na myśli t-shirtów, które wyglądają jak sukienki po kolana, a o luźnych, ukrywających sylwetkę krojach.
                      • yaal Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 05.11.13, 01:32
                        > W wersji bardziej ludzkiej wygląda to już raczej tak.

                        To nie jest żaden oversize.

                        > Więc mówiąc o oversize nie mam na myśli t-shirtów, które wyglądają jak sukienki
                        > po kolana, a o luźnych, ukrywających sylwetkę krojach.

                        Niestety, niezależnie od tego jak bardzo chcesz przedefiniować pojęcie oversize, oznacza ono właśnie rzeczy typu t-shirty, które wyglądają jak sukienki po kolana, a nie ubrania, które po prostu nie są obcisłe jak druga skóra.
                        • azmika88 Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 05.11.13, 17:37
                          Widzę, że zaczęłam dyskusję na temat T-shirtów oversize :P I widzę też, że każdy definiuje i rozumie to pojęcie inaczej... Ja do tej pory uważałam za oversize bluzki luźne, np. o jeden czy dwa rozmiary za luźne, a nie wielkie worki jak sukienki po kolana. I uważam, że każdy może interpretować to pojęcie jak chce.
                          • madzioreck Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 05.11.13, 18:28
                            Ja do tej pory uważałam za oversize
                            > bluzki luźne, np. o jeden czy dwa rozmiary za luźne, a nie wielkie worki jak s
                            > ukienki po kolana. I uważam, że każdy może interpretować to pojęcie jak chce.

                            Może, tylko wtedy dyskusja traci sens, jak ja o niebie, a ktoś o chlebie. Równie dobrze legginsy można nazywać spodniami, albo majtki krótkimi spodenkami, niemniej jednak do konstruktywnej dyskusji to nie prowadzi, co świetnie pokazuje ten wątek.
                            • kasica_k Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 06.11.13, 01:57
                              madzioreck napisała:
                              > Ja do tej pory uważałam za oversize
                              > > bluzki luźne, np. o jeden czy dwa rozmiary za luźne, a nie wielkie worki
                              > jak s
                              > > ukienki po kolana. I uważam, że każdy może interpretować to pojęcie jak c
                              > hce.
                              >
                              > Może, tylko wtedy dyskusja traci sens, jak ja o niebie, a ktoś o chlebie.

                              Otóż to, jednak terminy służą do tego, by określały konkretne rzeczy, a nie dla każdego co innego. Jeśli kupię sobie koszulę dwa rozmiary za dużą, to nie będzie to oversize, tylko za duża koszula. Niekiedy sporo za duży t-shirt mógłby owszem, uchodzić za oversize, bo to prosty krój i nie wymaga wielkich zmian, by zmienić go w oversajzowy :) Jednak lepiej moim zdaniem układają się rzeczy zaprojektowane w zamyśle jako oversize, a nie zwyczajnie przyduże. A, no i bluzka czy koszulka oversize nie musi być wcale po kolana. Na przykład taka bluzka:

                              https://static.shoplo.com/7935/products/th1024/aaa5/600-greta-model10.jpg

                              kończy mi się mniej więcej w połowie wysokości bioder i do tego twierdzę, że wyglądam w niej lepiej niż modelka, wlaśnie ze względu na obfitsze kształty :)
                              • slotna Re: blog dla biuściastych: www.patitoma.pl 06.11.13, 19:34
                                > [img]https://static.shoplo.com/7935/products/th1024/aaa5/600-greta-model10.jpg[/
                                > img]

                                Dla mojej figury cos takiego to koszmar. Nie lubie ciuchow Biu-biu bo sa zbyt obcisle, ale mam za duza gore, zeby ja pod czyms takim chowac. Wole glebokie dekolty, zwezajace optycznie ramiona i cos, co chociaz troche zweza sie pod biustem, pokazujac, ze jestem tam nieco mniejsza niz w biuscie. Generalnie im bardziej dopasowany ciuch (mowie o bluzkach, tunikach, sukienkach), tym dla mnie lepiej.
          • maith Jeszcze o dekolcie kopertowym 05.11.13, 16:02
            pierwszalitera napisała:

            > Ale autorka bloga nie ma biustu J+

            Za to sugeruje, że dekolt kopertowy nie jest dobry dla naprawdę dużych biustów.
            A nie ma racji.
            I doświadczenia osób z tym naprawdę dużym biustem, są tu jak najbardziej na temat.
        • maith Mój duży biust też lepiej wygląda w kopertówkach 05.11.13, 15:49
          madzioreck napisała:

          > To już kwestia podobania, u mnie biust J+ plus ciuch typu oversize = wizualnie
          > +15kg.

          Też mam duży biust i też ciuchy typu oversize, podobnie jak luźne T-shirty zawsze mnie pogrubiały.
          I wtedy, kiedy dodatkowo byłam szczuplutka i teraz, kiedy już ważę więcej. Zawsze dodawały mi kilka rozmiarów gratis.

          O wieeeeele lepiej mi w przylegających kopertówkach :)
          Oczywiście kopertówka musi być dobra - musi mieć miejsce na mój biust i nie może mieć przesadnie głębokiego dekoltu.
          Nie założyłabym tak problematycznych sukienek, jak pokazała autorka tamtego bloga.

          I opisywane przez nią problemy i pokazane dekolty nie pozostawiają wątpliwości, że dziewczyna po prostu nie ma jeszcze doświadczeń z dobrze dobranymi, nie rozchodzącymi się, nie przesadnie głębokimi, kopertówkami. Nie zna kopertówek, pod które nie trzeba kupować plandży, jest jeszcze na etapie zszywania dekoltu, żeby się nie rozchodził itp. Stąd błąd.
          • madzioreck Re: Mój duży biust też lepiej wygląda w kopertówk 05.11.13, 16:53
            > I opisywane przez nią problemy i pokazane dekolty nie pozostawiają wątpliwości,
            > że dziewczyna po prostu nie ma jeszcze doświadczeń z dobrze dobranymi, nie roz
            > chodzącymi się, nie przesadnie głębokimi, kopertówkami. Nie zna kopertówek, pod
            > które nie trzeba kupować plandży, jest jeszcze na etapie zszywania dekoltu, że
            > by się nie rozchodził itp. Stąd błąd.

            Błąd, nie błąd. Mamy jak na razie 2 firmy uwzględniające, że kobiety mają różne kombinacje biust/reszta ciała. Może ta akurat dziewczyna nie ma doświadczenia z typowo probiuściastymi ciuchami. A może być i ktoś, kto ma, ale na przykład te całe dwie firmy nie podchodzą stylistycznie i szuka alternatywy. Znaleźć ciuch, który jako tako mieści biust i poradzić sobie z nim tak, żeby dał się nosić. I dziewczyna poradziła sobie całkiem nieźle, z tego co widziałam na fotce.
      • maith Tylko że kopertowe dekolty są różne 05.11.13, 02:24
        Tego brakuje mi w tekście na blogu. Smutno się czyta dziś o ograniczeniach sprzed lat.
        Autorka napisała, że dekolt kopertowy "jest bardzo głęboki".
        Nie zawsze.

        I że koniecznie trzeba do niego
        "po pierwsze (!) zakupić biustonosz typu plunge"
        To nie tak. Nawet plandże nie zawsze są konieczne.

        A już kopertowy dekolt w sukience/bluzce z miejscem na biust nie wymaga akcji w stylu
        "Poradziłam sobie z rozchodzącym się dekoltem zszywając go delikatnie na przodzie. W ten sposób nie widać biustonosza."

        One nie muszą się rozchodzić, naprawdę.
        A te uszyte jak Rotterdam, Haarlem czy Portofino z BiuBiu, da się nosić nawet tak, że nie widać pod nimi nawet full-cupa, jeśli komuś zależy.
        biubiu.pl/rotterdam-yellow-new.html
        biubiu.pl/haarlem.html
        biubiu.pl/portofino-black.html
        Podejrzewam, że z kopertówką Urkye jest podobnie
        urkye.pl/pl/p/Kopertowka-zielona/231
        • kasica_k Re: Tylko że kopertowe dekolty są różne 05.11.13, 02:33
          maith napisała:
          > One nie muszą się rozchodzić, naprawdę.
          [...]
          > Podejrzewam, że z kopertówką Urkye jest podobnie
          > urkye.pl/pl/p/Kopertowka-zielona/231
          >

          Mam kopertówkę Urkye z długim rękawem i tam dekolt nie rozchodzi się w ogóle. Wręcz byłam zaskoczona, że tak mocno zakrywa biust i owszem, mogę pod nią włożyć nawet full-cupa :)
          • yaga7 Re: Tylko że kopertowe dekolty są różne 05.11.13, 19:38
            No to też zależy pewnie od figury itp., bo u mnie pod wszystkimi kopertówkami firm biuściastych najlepiej sprawdzają się plandże. Jednak.
            Żadnego fullcupa tam nie wcisnę, bo będzie wystawać. Z kolei jak założę dekolt wyżej, to już moim zdaniem to nie jest kopertówka, tylko top prawie że z golfem ;)
            • kasica_k Re: Tylko że kopertowe dekolty są różne 06.11.13, 01:22
              Rzecz gustu może, ale dla mnie kopertówka zachowuje większość zalet kopertówki także wtedy, gdy dekolt kończy się powyżej rowka między piersiami :) Ważny jest jego trójkątny kształt, skośna linia zewnętrznej warstwy koperty, która dzieli optycznie przód, rozdzielając piersi i zapobiegając tworzeniu się monolitu. No i to, że w tak skrojonych bluzkach z reguły mieści się większa objętość biustowa. Nie wiem, czy przymierzałaś Urkyowe kopertówki, one są dość wysoko "zawieszone". Raczej nie powinny wymagać spinania agrafkami :) Prawdę mówiąc, jak dla mnie mogłyby mieć tę zewnętrzną warstwe doszytą z boku znacznie niżej, wtedy może full-cup by wystawał, za to bluzka lepiej by się układała. Póki co kopertówką idealną pozostaje dla mnie kopertówka z Solara sprzed 2 sezonów z tak pogardzanymi przez wiele biuściastych nietoperzowymi rękawkami ;)
              • yaga7 Re: Tylko że kopertowe dekolty są różne 06.11.13, 05:22
                No pewnie, że mam i Urkye, i BiuBiu.
                I właśnie jeżeli założę te poły kopertówki wyżej, powyżej piersi znaczy się, to już nie mam trójkątnego kształtu dekoltu, a zewnętrzna linia koperty nie przechodzi między piersiami, tylko po wierzchołku jednej z nich. A jak poły kopertówki są normalnie i dzielą biust, fullcupy wystają. Agrafkami nic nie spinam, bo do pracy w nich nie chodzę, ale jednak dekoltem świecę.
                Aha, za małe nie są, bo i tak zawyżam część biustową, żeby mi się zmieścił biust na długość.
                • kasica_k Re: Tylko że kopertowe dekolty są różne 07.11.13, 14:17
                  To jednak różnimy się figurami :) U mnie w Urkye ta zewnętrzna poła zachodzi na dół piersi, nie muszę jej nawet wyżej wkładać, żeby mi się pod spodem zmieściła Clara. Żeby mieć dekolt typowo do plandża, muszę ją specjalnie zsunąć niżej. W ogóle jak przyszła do mnie ta kopertówka, to pomyślałam sobie: oho, pewnie była jakaś dyskusja, żeby zmniejszyć dekolty :)
                  • yaga7 Re: Tylko że kopertowe dekolty są różne 07.11.13, 14:41
                    U mnie dopiero w noszeniu wyszło, że te dekolty jednak są głębokie. Jak mierzyłam statycznie od razu po zakupie, wydawało mi się, że jest ok i balkonetka da radę. Ale potem w ruchu wyszło, że normalny stanik wystaje, może nie zawsze, ale jednak nie lubię świecić kokardkami na mostku na obiedzie u teściowej ;)
    • kk345 Wredna będę 07.11.13, 21:24
      ale muszę: zadziwiające,jaka dyskusja rozpętała się pod wątkiem, założonym przez jednorazowy nick, a mającym na celu wyłącznie zareklamowanie niezbyt porywającego bloga.
      Dawno nie było na forum tak gorącej polemiki-zupełnie jak za dawnych czasów, można tylko pozazdrościć autorce skuteczności i umiejętności nabijania sobie statystyk blogowych...
      • pierwszalitera Re: Wredna będę 07.11.13, 22:05
        kk345 napisała:

        > ale muszę: zadziwiające,jaka dyskusja rozpętała się pod wątkiem, założonym prze
        > z jednorazowy nick, a mającym na celu wyłącznie zareklamowanie niezbyt porywają
        > cego bloga.
        > Dawno nie było na forum tak gorącej polemiki-zupełnie jak za dawnych czasów, mo
        > żna tylko pozazdrościć autorce skuteczności i umiejętności nabijania sobie stat
        > ystyk blogowych...

        A ja nie rozumiem tego komentarza. Dyskusja już dawno nie dotyczy bloga i naprawdę myślisz, że przy każdym wpisie się tam wchodzi? Ja byłam tam raz, tyle samo, ile przy innych przypadkowo zalinkowanych na forum stron, na które się nie wraca jeśli nie znajduje się tam nic dla siebie. A tu przecież udzielają się ciągle te same osoby i one prawdopodobnie też nie nabijają autorce bloga żadnych statystyk.
        • kk345 Re: Wredna będę 07.11.13, 22:09
          > Dyskusja już dawno nie dotyczy bloga i naprawdę myślisz, że przy każdym wpisie się tam wchodzi?

          A gdzie tak napisalam?
          • pierwszalitera Re: Wredna będę 07.11.13, 22:14
            kk345 napisała:

            > A gdzie tak napisalam?

            Pisłaś o nabijaniu statystyk. By nabijać statystyki trzeba na stronę wejść. To kto niby je nabija?
            • kk345 Re: Wredna będę 07.11.13, 22:25
              Każdy nick, biorący udział w dyskusji wszedł przynajmniej raz, sadziłam, ze to oczywiste. Swoja drogą co próbujesz udowodnić? Na innych forach watek, reklamujący produkt/usługę/bloga, założony przez jednorazowy nick niebiorący później udziału w dalszej dyskusji byłby wykasowany, jako spam. Nie mów, ze tego nie wiesz.
              • pierwszalitera Re: Wredna będę 07.11.13, 22:53
                kk345 napisała:

                Na innych forach watek, reklamuj
                > ący produkt/usługę/bloga, założony przez jednorazowy nick niebiorący później ud
                > ziału w dalszej dyskusji byłby wykasowany, jako spam. Nie mów, ze tego nie wies
                > z.

                Po pierwsze nie jesteśmy na innych forach, a po drugie nie wiem kto i z jakiego powodu kasuje wątki i spam, bo nie jestem policją forumową i takie sprawy mnie nie interesują.
                • kk345 Re: Wredna będę 07.11.13, 23:00
                  > po drugie nie wiem
                  Chyba pierwszy raz czytam, ze czegoś nie wiesz:D
              • kasica_k Re: Wredna będę 08.11.13, 03:13
                kk345 napisała:
                > Na innych forach watek, reklamuj
                > ący produkt/usługę/bloga, założony przez jednorazowy nick niebiorący później ud
                > ziału w dalszej dyskusji byłby wykasowany, jako spam.

                Ten blog wiąże się z tematyką forum, dlatego nie ma powodu, by kasować wątek, nawet jeśli autorka się w nim nie udziela. Blogi mogą się u nas lansować tak samo jak sklepy, o ile mają, albo przynajmniej chcą mieć, nam coś interesującego do zaoferowania :)
      • neiti89 Re: Wredna będę 07.11.13, 22:39
        kk345 napisała:
        > Dawno nie było na forum tak gorącej polemiki-zupełnie jak za dawnych czasów

        O rany, to to kiedyś była norma? Bo mnie ten wątek absolutnie przeraża - kłótnia na setkę postów! Ile jadu tu się wylało, ile padło przykrych słów, jak niesamowicie zacietrzewione w tej walce potrafią być niektóre lobbystki... Niech nikt nie próbuje mnie przekonać, że to jest przyjacielska wymiana poglądów, dziewczyny mogłyby tu sobie oczy powydrapywać ustalając definicję oversize'u. Trochę przykro się na to z boku patrzy, ale z drugiej strony pozazdrościć, że ktoś ma tak mało problemów we własnym życiu, że aż tak się przejmuje kłótnią on line ;)
        Pozdrawiam serdecznie wszystkie uczestniczki wątku, wszystkim życzę naprawdę wszystkiego najlepszego, a dla własnego zdrowia psychicznego nie będę sprawdzała, czy są odpowiedzi pod tym postem ;)
        • pierwszalitera Re: Wredna będę 07.11.13, 22:50
          neiti89 napisał(a):

          > O rany, to to kiedyś była norma? Bo mnie ten wątek absolutnie przeraża - kłótni
          > a na setkę postów! Ile jadu tu się wylało, ile padło przykrych słów, jak niesam
          > owicie zacietrzewione w tej walce potrafią być niektóre lobbystki... Niech nikt
          > nie próbuje mnie przekonać, że to jest przyjacielska wymiana poglądów, dziewcz
          > yny mogłyby tu sobie oczy powydrapywać ustalając definicję oversize'u. Trochę
          > przykro się na to z boku patrzy, ale z drugiej strony pozazdrościć, że ktoś ma
          > tak mało problemów we własnym życiu, że aż tak się przejmuje kłótnią on line ;)
          > Pozdrawiam serdecznie wszystkie uczestniczki wątku, wszystkim życzę naprawdę ws
          > zystkiego najlepszego, a dla własnego zdrowia psychicznego nie będę sprawdzała,
          > czy są odpowiedzi pod tym postem ;)

          Rany, to po kiego diabła piszesz, ja cię reakcja nie interesuje? Logiczniej byłoby przecież zachować wtedy swoje uwagi dla siebie, prawda? To raczej byłoby świadectwem psychicznego zdrowia. A fora dyskusyjne są do dyskutowania, a nie wzajemnego hołubienia i czesania sobie loczków. Nikt ani do czytania, ani do dyskusji nie został zmuszony i prawdopodobnie każdy, kto tu się wpisał, znalazł na to czas pomiędy swoimi "ważnymi problemami". Także ty.
        • kk345 Re: Wredna będę 07.11.13, 23:00
          >dla własnego zdrowia psychicznego nie będę sprawdzała,czy są odpowiedzi pod tym postem ;)

          Lepiej nie sprawdzaj:D
          Szczególnie, ze w odpowiedzi dostałaś kwintesencję pierwszoliterowatości:D
          • amused.to.death Re: Wredna będę 07.11.13, 23:07
            > Lepiej nie sprawdzaj:D
            > Szczególnie, ze w odpowiedzi dostałaś kwintesencję pierwszoliterowatości:D

            :DD

            Swoją drogą, ja tu jakiegoś jadu nie widzę w tych postach - a że ludzie dyskutują i mają inne zdania... tym ciekawsza dyskusja - warto poznać inne opinie.
            • kk345 Re: Wredna będę 07.11.13, 23:30
              No wiesz, Ty stara wyjadaczka jesteś, ale dla kogoś nowego to może wygladać na krwawą jatkę;D
              • pierwszalitera Re: Wredna będę 08.11.13, 11:10
                kk345 napisała:

                > No wiesz, Ty stara wyjadaczka jesteś, ale dla kogoś nowego to może wygladać na
                > krwawą jatkę;D

                Na którą ktoś się widocznie spóźnił, a że temat wyglądał na wyczerpany, to nie pozostało mu nic, jak najpierw zadeklarować wredność (sic!) i zaraz potem upomnąć się o praworządność oraz stać się instancją moralności. Ciekawe, jak coś takiego oceniają nowe forumki?
                • kk345 Re: Wredna będę 08.11.13, 12:02
                  > Ciekawe, jak coś takiego oceniają nowe forumki?
                  Wystarczy mi zupełnie, ze w jednej starej forumce wzbudziło to gorące emocje:D
                  • pierwszalitera Re: Wredna będę 08.11.13, 12:37
                    kk345 napisała:

                    > Wystarczy mi zupełnie, ze w jednej starej forumce wzbudziło to gorące emocje:D

                    Ach, więc to wszystko, bym obdarzyła cię moją uwagą? Dziękuję za uznanie, ale nie stawiaj mnie aż tak na piedestale, bo się zaczerwienię. ;-)
                    • kk345 Re: Wredna będę 08.11.13, 12:55
                      Widzę przecież, ze żyć beze mnie nie możesz, to co Ci będę żałować:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka