27.07.05, 23:26
która z Was marzy o zmniejszeniu biustu, ja zaczynam coraz bardziej rozwazac
ten pomysł, co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • kochanica-francuza Re: skalpel? 27.07.05, 23:57
      Ja. Ale się boję.

      Odsysany tłuszcz może zatkać naczynie krwionośne i wtedy schodzisz podczas operacji.
    • zettrzy Re: skalpel? 28.07.05, 03:29
      nie rob tego - znam dziewczyne ktora padla ofiara tej operacji iii...
      nie, nie warto, bedziesz sie meczyc miesiac lub jeszcze dluzej (tyle trwa okres
      rekonwalescencji), bedzie okropnie swedzialo i bolalo, a potem moze sie okazac
      ze rezultat nie rozni sie specjalnie od punktu wyjscia
      lepiej cierpiec moralnie
    • lolka11 Re: skalpel? - ja juz po 28.07.05, 14:11
      Witam,

      Ja przeszlam operacje zmniejszenia piersi 3 lata temu i nie zaluje. To ze byly
      poblemy z zakupem bielizny itp. to jeszcze nic. Najgorzej bolal kregoslup.
      Poprzednicy odradzaja, ale widac po postach, ze nie maja pojecia o tym zabiegu.
      Najgorszy jest pierwszy tydzien po operacji. Nie ze wzgledu na bol, bo takowego
      prawie nie ma, tylko trzeba chodzic troche przygarnionym, bo inaczej szwy
      ciagna. Co nie przeszkodzilo mi dzien po operacji myc glowe nad wanna :)
      Po tym tygodniu jest OK. Tyle, ze trzeba przez miesiac spac tylko na plecach,
      nosic specjalny gorset i nie dzwigac.
      Nic nie swedzialo i nie bolalo, naprawde....Zreszta lekarz mi tez tlumaczyl, ze
      to nie bedzie bol, tylko raczej dyskomfort.
      I efekt jest i to spory, bo ubylo mi po 1 kg z kazdej piersi. Teraz mam "C".
      Jak na siebie patrze i wyobrazam sobie jakbym sobie dodoala po 1kg torebce
      cukru, to brrr...
      Jesli sie meczysz to naprawde polecam.

      Dorota
      • glista_ludzka Re: skalpel? - ja juz po 28.07.05, 14:31
        Hej! Mam pytanie, czy operacja nie wpłynie negatywnie na karmienie piersią?
        Słyszałam, że nie poleca się takich zabiegów kobietom, które jeszcze nie
        rodziły.
        • lolka11 Glista 28.07.05, 14:42
          Hei,

          Ja zrobilam juz po porodzie, wlasnie przez wzglad na karmienie. Wiem, ze jest
          jakas metoda operowania, po ktorej mozna karmic, ale to dotyczy tylko
          przypadkow gdzie jest robiona nieznaczna redukcja biustu.

          Dorota
      • annkier Re: skalpel? - ja juz po 28.07.05, 14:35
        No to mnie podbudowałaś, jam ma D, ale i tak się źle z nimi czuje,
        jestem szczupła i każdy wzrok zatrzymuje na wys. moich piersi, bo najbardziej
        odstają
        Chciałabym o nr mniejsze i takie jędrniejsze, żebym mogła sobie bluzkę bez
        stanika założyć;)
        lolka11 moge Ci zadac parę pyt. na priv?
        może masz gg?
        • lolka11 annkier 28.07.05, 14:43
          Spokojnie mozesz pisac na priva, GG nie mam....

          Dorota
          • annkier Re: annkier 28.07.05, 14:56
            napisałam
            lolka11 fajnie że tu jesteś a jeszcze fajniej że to forum Ciebie juz nie
            dotyczy fizycznie, w psychice pewnie dalej sie czujesz biuściasta?
      • kalooo Re: skalpel? - ja juz po 28.07.05, 15:51
        Ja też się zastanawiam i to na poważnie od dawna już zresztą-znalazłam nawet
        dosyć znaną klinikę dr.Szczygła,ktos cos może powiedzieć ewentualnie na ten
        temat?
        lolka11-ile cały koszt operacji Cię wyniósł?
        • lolka11 Re: skalpel? - ja juz po 29.07.05, 09:18
          3 i pol roku temu placilam 6000,-

          Dorota
      • kathy_ms Re: skalpel? - ja juz po 02.12.05, 15:41
        hej!ja tez bym chciala!!marze o tym juz od podstawowki a teraz po ciazy i
        karmieniu dziecka na pewno to zrobie!!nienawidze tych okropnych cyckow!!maz
        mowi ze potrzebny mi psycholog ale ja wiem ze tylko skalpel tu pomoze.duze sa
        koszty tego zabiegu i gdzie mozna zrobic ta operacje mozliwie najtaniej i
        oczywiscie bezpiecznie??!!
    • dakusia tak, z checia ale dla podniesienia "ich" odrobine 28.07.05, 23:28
      chcialabym. Czy ktoras z was slyszala juz,z pierwszej reki, o wynikach takiej
      operacji?
    • annkier Re: skalpel? 29.07.05, 10:22
      jak by sie ktoras z Was zdecydowała to hurtem wynegocjujemy cene;)
      • bocian20 Re: skalpel? 02.08.05, 22:04
        ten numer z hurtem może chwyci
    • annkier operacja plastyczna 07.08.05, 23:02
      wklejam link, bo moze ktoras z Was chce poobserwować przemiany pewnej 40stki
      sama jestem ciekawa jak ja przerobia, szkoda ze nie ma nic na temat piersi
      antyradio.pl/warszawa/index.html?id=182
    • krabik Re: skalpel? 11.08.05, 13:11
      chciałam zapytać, czy (poza kwestią finansową) są jakieś ograniczenia i warunki
      takiej operacji.
      rozmiar 70 D/E (optycznie nie wydaje się ogromny, ale duży), wiek - 19 lat
      (zanim uzbieram to pewnie minie 10 lat ;), kompleksy i liczne skrzywienia
      kręgosłupa (może częściowo spowodowane cięzarem, jednak zapewne nie w pełni).
      czy mogłabym poddać się operacji?
      No i ostatnie pytania - czy można 'wybrać sobie' rozmiar (może brzmi to głupio,
      ale co tam :) i czy zmniejszają również brodawki (które wyglądają jak
      rozciągnięte)
      z góry dziekuję za odpowiedzi :)
      • annkier Re: skalpel? 11.08.05, 15:39
        Może jeszcze poczekaj, bo ja to jeszcze rosłam jak miałam 19 lat
        a o przeciwwskazaniach opowie Ci chirurg, poczytaj może ten link Ci cos
        przybliży

        www.lineacorporis.pl/ramka.html
        i jeszcze taka ciekawostka
        www.chp.pl/redukcja_piersi.html
        ciekawe ktora z tych z forum o małych cycuszkach chciałaby miec takie
        piersiątka -oczywiście chodzi mi o te z przed operacji;)
        • butters77 Re: skalpel? 11.08.05, 15:50
          O Bozeeee... Biedna kobietka.
        • krabik Re: skalpel? 11.08.05, 16:49
          aaaa! nie strasz mnie, nie chcę już rosnąc!
          hmm.. niestety tutaj
          www.lineacorporis.pl/ramka.html
          przez link 'zmniejszanie piersi' wchodzi się na 'plastykę piersi'
          (przez 'plastykę piersi' również ;)
          • krabik Re: skalpel? 12.08.05, 18:08
            może gdzieś jeszcze w internecie moge znaleźć wiarygodne informacje o operacji?
            • studniazyczen Re: skalpel? 16.08.05, 14:58
              Witam,
              Zmniejszyłam biust 5 lat temu. Uważam, że to była moja najlepsza życiowa
              decyzja ;) Zaryzykowałam opcję karmienia piersią - 5 lat temu nawet nie
              wiedziałam, czy będę miała kiedyś dziecko - mam, nie karmiłam.

              Natomista cała reszta - rewelacja! Skończyły się niemiłe komentarze na ulicach,
              bóle kręgosłupa, garbienie się pod ciężarem piersi. Mogę kupować ubrania, jakie
              chcę, a nie "maskujące" - bo do tego sprowadzała się moja garderoba. Przebieram
              w stanikach, kostiumach kąpielowych. Wreszcie wyglądam zgrabnie - przed
              operacją mogłam być chua, ale wielki biust i tak robił wrażenie nadmiaru ciała -
              czułam się źle z taką figurą. Swobodnie uprawiam sport, biega mi się lekko,
              nic mi nie przeszkadza ;)

              I tak dalej - mogłabym się w kółko rozwodzić. Tym z was, które chcą, ale się
              boją - goraco polecam! A tym, które akceptują swoje duże biusty i są z nich
              dumne - ślę gorące pozdrowienia :)
              • satia2004 Re: skalpel? 16.08.05, 15:26
                A możesz napisać z jakiego rozmiaru na jaki zmniejszyłaś?
                • studniazyczen Re: skalpel? 16.08.05, 15:45
                  Zmniejszyłam około 2 numerów - teraz noszę małe 75 C - małe, bo czasem są za
                  duże :)
                  Nie umiem jednak powiedzieć, jaki miałam dokładnei rozmiar przed operacją -
                  kupowałam staniki, jakei się dało - czasem 85D, czasem jakieś 80DD itp. -
                  wszystko zależało od kroju.
                  Obsatwiam, że miałam co najmniej E.
                  • studniazyczen Re: skalpel? 16.08.05, 15:49
                    Chodziło mi oczywiście o staniki w tym rozmiarze

                    > Zmniejszyłam około 2 numerów - teraz noszę małe 75 C - małe, bo czasem są za
                    > duże :)
              • annkier Re: skalpel? 16.08.05, 15:44
                a mozesz napisac ile to kosztowało i gdzie robiłas operacje?
                • studniazyczen Re: skalpel? 16.08.05, 15:47
                  9 tysięcy - taki był koszt wszystkiego: operacji, wizyt kontrolnych, opieki,
                  specjalnego stanika modelującego, pobytu w klinice itp. Operacja u doktora
                  Sankowskiego - ponoć najlepszy na "rynku" - mój ginekolog i lekarze od usg
                  piersi bardzo chwalili to "dzieło". Drogo, ale warto.
            • butters77 Re: skalpel? 01.09.05, 23:29
              Mysle, ze jesli wpiszesz "chirurgia plastyczna" w Google, wyswietli Ci sie wiele
              stron roznych klinik. Tam na pewno znajdziesz opisy operacji krok po kroku. Pozdr
    • miho_miho Re: skalpel? 01.09.05, 23:25
      ja sie zastanwiam jak z bliznami po takiej operacji. przeciez redukcja piersi
      wymaga rozciecia i wyciecia spolego kawalka skory.
      jak u tych z was , ktore maja operacja za soba, wyglada kwestia blizn?
      • studniazyczen Re: skalpel? 02.09.05, 11:24
        Są dwie metody - cięcie od sutka w dół oraz cięcie takie samo plus pod piersią.
        Ta z jedym cięciem jest lepsza - mój dr powiedział mi, że są mniejsze blizny,
        ładniejsze gojenie.
        Przez pierwszy rok , kiedy wszystko się goi, wyglada to tak sobie - jest
        naciągnięte, blizna różowa - ale stopniowo się wchłania. Dokładnie tak jak
        każda inna blizna pooperacyjna.
        Po roku wszystko pięknie się wygładzio i zbladło.
        Dwa lata po operacji opalałam się topless :) Pod prysznicami na basenie,
        przyjaciółki, które nie wiedziały o operacji, nigdy nie zauważyły blizn!
        Wszyscy mówili i tylko, że niesamowicie schudłam ;)

        Operacja wyglada tak, że przesuwana jest brodawka - blizny są kompletnie
        niewidoczne już teraz oraz jest właśnie cięcie w dół. Bladziutka kreska, w
        zasadzie zauważana tylko przez fachowców :)
        • maith Re: skalpel? 20.04.06, 00:02
          > Są dwie metody - cięcie od sutka w dół oraz cięcie takie samo plus pod piersią.
          >
          > Ta z jedym cięciem jest lepsza - mój dr powiedział mi, że są mniejsze blizny,
          > ładniejsze gojenie.

          Zapomniałaś o przekładaniu brodawki?
          Przecież przy zmniejszaniu należy wyciąć sporą część piersi, ukształtować ją na
          nowo i brrrr - przenieść brodawkę. Wyciąć ją i doszyć w innym miejscu.
          Tego nie może nie być widać.
          • studniazyczen Re: skalpel? 02.08.06, 15:31
            > Zapomniałaś o przekładaniu brodawki?
            > Przecież przy zmniejszaniu należy wyciąć sporą część piersi, ukształtować ją
            na
            > nowo i brrrr - przenieść brodawkę. Wyciąć ją i doszyć w innym miejscu.
            > Tego nie może nie być widać.


            :))))
            Nie zapomniałam - ale cóż mogę zrobić więcej, poza zdaniem relacji? Zaprosić
            Cię na prezentację? ;)

            Brodawki się NIE WYCINA, a PRZESUWA. To nie jest tak, że chirurg wytnie
            brodawkę, odłoży ją na talerzyk ;) i za godzinę przyszyje w innym miejscu ;)

            Oczywiście nikogo nie namawiam na operację, zdaję tylko relację, bo ja taką
            przeszłam i mogę ją tylko chwalić. Ale uważam, że jeśli ktoś rozważa taki krok,
            może po prostu umówić się na szczegółową konsultację i omówienie u chirurga
            plastyka - niekoniecznie trzeba iść pod skalpel. Zdecydowanie radzę jednak
            DOBREGO, SPRAWDZONEGO lekarza. Jak widzę po swoim przypadku - taki może
            zdziałać cuda (nie tylko ja się zachwycam swoim nowym biustem, ale także kilku
            medyków, którzy mieli okazję go oglądać, badać, komentować - np. ginekolodzi,
            pan z usg piersi itp.)

            Pozdrawiam wszystkie biuściaste :) i ex-biuściaste :)
    • nikitka84 Re: skalpel? 02.12.05, 23:06
      Ale po co? Przynajmniej jakas roznorodnosc jest na swiecie:) A tak jakbysmy
      pozmniejszaly duze, pozwiekszaly male i by kazda pani chodzila z taka miseczka
      C lub D - to by bylo dopiero straszne...
    • drzazga1 Re: skalpel? 05.12.05, 02:08
      Jakis czas temu bylam prawie zdecydowana na operacje i gdybym wtedy miala
      odpowiednie fundusze to pewnie bym sie jej poddala. Korespondowalam z
      dziewczyna, ktora zmniejszyla sobie biust, wlasnei odgrzebalam te
      korespondencje, jesli jestescie zainteresowane to moge skopiowac tu nasze
      maile - mysle, ze ona nie mialaby nic przeciwko.
      • butters77 Re: skalpel? 05.12.05, 09:26
        Myślę, że byłoby to ciekawe źródło informacji. Czekamy:)
        • drzazga1 A wiec: 05.12.05, 18:49
          "Pytasz czy jest to operacja trudna i niebezpieczna...

          Przed operacją przechodzisz wszystkie badania - krwi - bardzo szczegółowe, USG
          piersi, które potwierdza, że wszystko jest ok i jak wygląda Twoja tkanka.
          Lekarz zbiera wywiad dotyczący Twojego zdrowia, uczuleń itp. Dopiero wtedy
          podejmuje decyzję, ustala termin. Potem masz, jak przy normalnej
          operacji, rozmowę z anestezjologiem i to wszystko. Operacja jest rzeczywiście
          długa - około 4 godzin...Czy trudna, nie wiem, o powikłaniach żadnych nikt nic
          nie mówił, a dowiadywałam się w wielu źródłach, zanim podjęłam decyzję. Ja się
          nie bałam :)

          Blizny

          Nie, nie zostają spore. Właśnie wczoraj mój facet stwierdził, że na lewej
          piersi już prawie nic nie widać, a na prawej małą "plamkę". Mimo
          wcześniejsszych obiekcji za jakieś 2-3 sezony pewnie odważyłabym się na
          opalanie topless na jakiejś zagranicznej plaży. Znaczenie ma to, że byłam
          operowana najnowocześniejszą metodą ( a np. ta koleżanka ze Stanów tą starą i
          żałowała, że nie wiedziała o tej mojej). Wg tej metody cięcie idzie od sutka w
          dół, natomiast nie ma blizny pod biustem. Przez rok blizny Ci się zmniejszają,
          a fałdki pod biustem wyrównują. Ja nie musiałam mieć już żadnych poprawek.

          Rok po operacji

          Jak po kazdym zabiegu chirurgicznym ciało "goi" się przez rok. Blizny bledną i
          się zmniejszają...Widziałam swoje zdjęcia sprzed operacji, 3 miesiecy po, pół
          roku i porównywałam z tym, co było rok po. To utwierdziło mnie, że jest to
          super decyzja. Bo np. 3 miesiące po były to różowe kreski, dość widoczne. Teraz
          nie widać prawie nic, a blizny mają kolor ciała...

          Rozmiar

          Ja miałam wielgachną czwórkę (bodajże DD). Teraz mam małe 75C. Malutkich oni
          nie robią, nikt Ci nie zmniejszy piersi z F na A, nie ma mowy. Po pierwsze
          ciało wyglądałoby dziwacznie, po drugie nie przyzwyczaiłabyś się do takich
          piersi. Mój doktorek sto lat temu uległ jakiejś pacjentce, zmniejszył
          jej sporo..po pół roku chciała powiększać...to tylko anegdotka i zroumiałam ją
          dopiero po operacji.
          U mnie jeszcze nad stołem operacyjnym 4 lekarzy podejmowała ostatecznę decyzję,
          jak mocno będą zmniejszać - bo wiedzieli, że chcę malutkiego biustu. I nikt nie
          wyraził zgody na większe zmiany.
          Teraz mam 75C i jestem nahszczęśliwsza na świecie. Nie są ani małe, ani duże.
          Idealne - do kupna bielizny, mogę nie zakładać stanika :) latem pod bluzkę,
          mogę uprawiać sport itp., o czym pisałam na forum...

          Dla mnie są same plusy, nigdy nie żałowałam. Może dlatego, że nacierpiałam się
          przez 10 lat z ogromnymi piersiami...
          Powiem Ci, że ostatecznie przekonały mnie komentarze już po operacji - od mojej
          ginekolog, która uznała, że to dobra decyzja, oraz od doktora specjalisty od
          USG . Ostatnio byłam na badaniu kontrolnym u niego, zachwycał się wykonaniem
          tej operacji, jej efektem i tym, że blizny wewnętrzne wchłonęły się idealnie,
          nic nie widział na USG, mimo, że po opercji wszystko w środku jest przecież
          też poruszone...A kręgosłup odpoczywa :)"

          Na razie odnalazlam tyle, jesli cos jeszcze znajde to wkleje.
          • klerken Re: A wiec: 06.12.05, 12:11
            "Ja miałam wielgachną czwórkę (bodajże DD)"

            No rzeczywiście wielgachne...
            Ja swój biust ostatnio przeklinam, bo urósł skubany! 70F się kłania.
            Ale to chyba przez zmianę tabletek anty. Ja tego tolerować nie będę - znów chcę
            inne!
            :-)

    • studniazyczen Klerken 20.12.05, 01:15
      "Ja miałam wielgachną czwórkę (bodajże DD)"

      No rzeczywiście wielgachne...


      Rzeczywiście wielgachne. Po pierwsze - DD to jedyne, co udawało mi się dostawać
      w sklepach - stąd taka ocena rozmiaru. Ostatnio moja biuścista koleżanka
      (również użytkowniczka tego forum :) ) oceniła, że miałam jakieś F/G.

      No i druga sprawa. Nawet gdyby to rzeczywiście było "tylko" DD to może na
      dwumetrowej babce ważącej jakieś 80 kilo wyglądałoby znośnie. Ja jestem
      niewysoka, drobna - 48 kg w dniu operacji - umiesz sobie mnie wyobrazić z
      solidną "czwórką/piątką"? Kuriozum, zaręczam Ci ;)
      • klerken Re: Klerken 20.12.05, 08:34
        Oczywiście, że umiem sobie Ciebie wyobrazić, bo ja mam 154 cm wzrostu, jestem
        szczupła i biust 70E/F. To dopiero wygląda źle.
        • studniazyczen Re: Klerken 23.12.05, 00:49
          Oj, to prawda, strasznie się cięzko ubrać. Nie produkują np. kostiumów, które
          miałyby dół 34 , 36 czy 38 a górę "biuściastą". No i trzeba szyć na miarę albo
          nosić "wory" :(
    • ishke Re: skalpel? 07.02.06, 11:09
      myślę o zabiegu juz jakiś czas, z przyczyn zdrowotnych, kregosłup mi
      wysiada...postanowiłam poszperać i znalazłem wiele ofert klinik
      plastycznych... potzebuję rady jak, co gdzie i za ile i jakie mogą być tego
      konsekwencje
      pozdrawiam
      M
      • annasza33 Re: skalpel? 12.03.06, 15:56
        Właśnie was znalazłam i cholernie się cieszę. Jak najbardziej serio myślę o
        operacji. Właścicielka 80 F. ;)
    • nadinka_nadinka Re: skalpel? 12.03.06, 19:17
      nie, nie mysle. 70D/E to nie jest jeszcze takie straszne, nawet przy wzroscie
      1,58m. chyba przywyklam ;-)

      • coffee1 Re: skalpel? 12.03.06, 20:44
        Nie zdecydowałabym się na operację. Nigdy. Ze strachu przed narkozą, skutkami
        operacji itp. Wolę moje 80D w porywach do E niż poddać się operacji.
        Chociaż rozumiem, że dla niektórych osób taka operacja może okazać się
        wyzwoleniem :)
        • annasza33 Re: skalpel? 12.03.06, 21:22
          Wierzcie mi, jestem bardzo zdesperowana. ;)
          Operacji przeszłam już wiele. W wyniku powikłań po cc miałam 3 operacje w ciągu
          1,5 m-ca. Skorygowałam sobie również laserowo wzrok. I moim marzeniem jest
          zrobić to samo z biustem.
          Mam dwójkę dzieci, więcej pewnie miec nie będę. Także tym bardziej całkiem już
          realnie zaczynam odkładać na zmiejszenie biustu. Mam z jego powodu skrzywiony
          kręgosłup, lordozę odcinka szyjnego, "wżery" od ramiączek biustonoszy na
          ramionach, mam go po prostu dość. A kiedyś było tak pięknie.... Miałam 75 c.
          • antyka Re: skalpel? 12.03.06, 21:58
            witaj annasza! poczawszy od marcowej pensji zbieram na operacje :D
            • annasza33 Re: skalpel? 13.03.06, 22:33
              antyka napisała:

              > witaj annasza! poczawszy od marcowej pensji zbieram na operacje :D
              >

              A ja nie mam z czego ;(
              Muszę jednak pójść do tej pracy i basta.
              Ale widzę, że kilka nas z KMW zawitało i tutaj. ;)
    • yaga7 Re: skalpel? 13.03.06, 07:13
      W zyciu nie myślałam o zmniejszeniu.
      Nie uważam, aby moje piersi były za duże (E/F)
      Może to też dlatego, że mam 170 cm, nie jestem chuda, mam trochę ciała
      gdzieniegdzie i wszystko razem dobrze wygląda.
      Pewnie jedyna operacja plastyczna, na ktorą bym się zdobyła, to kiedyś w
      przyszłości korekta kształtu, jak się staną mniej jędrne i obwisłe ;) Ale to
      ewentualnie kiedyś.
      W sumie nie mam problemów ze zdrowiem, jedyną niewygodą jest to, że nie można
      znaleźć ciuchów, to fakt. Najgorszy problem jest z kostiumami i ogólnie
      marynarkami. Ale na szczęście nie chodzę w żakietach i kostiumach na tyle
      często, żebym musiała non stop kupowac ;)
      • l.e.a Re: skalpel? 18.03.06, 15:58
        Jestem po operacji zmniejszenia, z 80H - CH
        mam 80F i jestem BARDZO zadowolona, mój biust był OKROPNIE ciężki, ból
        kręgosłupa przerażający i dochodził niedowła kończyny doplnej. Poza tym wygląd
        piersi też miał wiele do życzenia. Z powodów zdrowotnych miałam operację
        finansowaną przez ubezpieczenie.

        Teraz jestem szczęśliwa :)
        • butters77 Re: skalpel? 21.03.06, 09:40
          L.e.a., napisz proszę coś więcej - rzadko mamy okazję zdobyć wiadomości z
          pierwszej ręki na temat operacji. Jak długo trwała rekonwalescencja? czy była
          dokuczliwa? W ogóle jak się czujesz po wszystkim - czy np. Twoje piersi są tak
          samo czułe na dotyk,jak wcześniej, czy coś się zmieniło? Czy masz duże blizny
          (jakiego rodzaju cięcie zastosowano w Twoim prrzypadku)?

          Pozdrawiam - i gratuluje zadowolenia z biustu!!! (czytałam w sąsiednim wątku o
          Twoich dolegliwościach sprzed operacji - cieszę się, że teraz czujesz się dużo
          bardziej komfortowo)
        • mojakarolinka prośba do l.e.a. 05.04.06, 17:30
          Witaj,
          ja też marzę o zmniejszeniu z baardzo dużych na duże :)
          czy mogłabyś podać więcej szczegółów (może na priva- jeśli nie chcesz na forum?)
          byłabym wdzięczna baaaaaardzo. Jak "wywalczyć" operację finansowaną przez
          ubezpieczenie? Jakie warunki trzeba spełnić? Gdzie Cię operowano? (słyszałam
          coś o Polanicy Zdroju)

          pozdrawiam
          k.
    • maith Re: skalpel? 02.04.06, 00:20
      Operacja? Może za 30-40 lat, jak biust mi się zrobi obwisły i nie będę miała nic
      do stracenia ;-)

      Ostatnio na forum małych biustów czytałam o żałosnych skutkach operacji, a tam
      chodziło o znacznie bezpieczniejsze i prostsze zmiany. Dziewczyna napisała, że
      strasznie żałuje, bo ma teraz zdeformowany biust. A przy powiększaniu problemy
      są przecież znacznie rzadsze i mniejsze.

      Ja nigdy nie brałam tego pod uwagę, a mam 75F. I zawsze się zastanawiałam, o
      jakie problemy z kręgosłupem może chodzić, bo ja nigdy żadnych nie miałam, a
      uprawiam sport, którego przy chorym kręgosłupie uprawiać się nie da. I nic. Może
      przy 170 cm to już nie jest groźne? Może to efekt trzymania się prosto? Nie
      wiem, ale tak jak znam ludzi narzekających na kręgosłup, tak sama nigdy tego nie
      odczuwałam. Wrzynanie też mi się jakoś nie zdarza, a noszę także cienkie
      ramiączka. Jedyne co mi przeszkadza, to zaopatrzenie, o wiele gorsze niż za granicą.

      • annkier Re: skalpel? 02.04.06, 01:04
        To jesteś szczęściara:)
        mi przy D boli kręgosłup a ramiączka odciskają i nie ma tu winy źle dobranego
        stanika

        Co do operacji to słyszałam odwrotnie, że pomniejszenie jest dużo bardziej
        bezpieczniejsze, bo usuwa się nadmiar tkanki tłuszczowej i skóry, dobry chirurg
        potrafi tak zoperować, że w przyszłości kobieta może karmić piersią
        a do małych potrzebne jest ciało obce, które dyskwalifikuje karmienie, dlatego
        też lekarze zalecają takie operacje już po
        Istnieje niebezpieczeństwo, że wkładka-implant będzie źle tolerowana przez
        ciało oraz że kształt piersi będzie nie naturalny

        Operacje zwiększenia są dużo bardziej skomplikowane a zarazem droższe niż
        zmniejszenia.
        • maith Re: skalpel? 03.04.06, 01:13
          annkier napisała:

          > Operacje zwiększenia są dużo bardziej skomplikowane a zarazem droższe niż
          > zmniejszenia.

          No nie wiem, lekarze wypowiadający się na ten temat jak do tej pory twierdzili
          odwrotnie. Może kilka lat temu, kiedy stosowano znacznie gorsze protezy były
          jakieś wątpliwości, ale na pewno nie teraz.
          No i tak na logikę, to w końcu przy pomniejszaniu jest więcej cięcia, jest
          przebudowanie kształtu piersi i nawet przełożenie brodawki w inne miejsce. A
          przy powiększeniu tylko lekkie cięcie np. pod biustem i włożenie implantu.
          Problem przy powiększaniu zaczyna się dopiero, kiedy biust oprócz tego, że jest
          mały, jest jeszcze zdeformowany czy obwisły, bo wtedy trzeba wykonać dodatkowo
          lifting piersi, który już wymaga przełożenia brodawek i wpływu na ogólny kształt.
          Przy pomniejszaniu przełożenie brodawek i uformowanie nowego kształtu jest
          natomiast konieczne zawsze.
          Nie wiem, które zabiegi są droższe, choć przy powiększaniu dochodzi jeszcze cena
          implantu, który musi być bezpieczny i wystarczyć na kilkadziesiąt lat.
        • mojakarolinka Re: skalpel? 05.04.06, 17:23
          Witaj,
          hmmm... nie zgodzę się z Tobą, nie jestem chirurgiem ale słyszałam i czytałam
          wiele razy, że zabieg "redukcji piersi" jest bardziej skomplikowany i droższy,
          no i oczywiście nie zawsze przynosi oczekiwane rezultaty. Tzn. piersi są
          mniejsze ale mogą mieć nieciekawy kształt, skóra przy bliznach może
          być "pomarszczona", bywają problemy z "czuciem" brodawek itp...

          pozdrawiam
          k.
          • mojakarolinka Re: skalpel? 05.04.06, 17:24
            Moja wypowiedź była skierowana do annkier :)
    • zazulla Re: skalpel? 19.04.06, 00:28
      Mi sie bardzo marzy. Ale chcialabym moc karmic piersia przyszle dzieci a taka
      operacja uniemozliwi mi to. Poza tym ciaza zmienia wyglad piersi wiec chyba
      lepiej taka operacje przeprowadzic po planowanych ciazach.

      Zalaczam link przed i po operacji zmniejszana, uwazam sie tutaj efekt jest
      super.
      genesiscosmeticsurgery.net/cosmeticsurgery/beforeafters/breastred4.html
      • ansil Re: skalpel? 19.04.06, 11:11
        o matko, ciekawe, jaki rozmiar ta pani miala wczesniej.. sutki po korekcie
        wygladaja jak przylepione sztuczne, ale i tak ta pania w pelni rozumiem, ze sie
        chciala zmniejszyc..

        ja tez teraz na operacje bym sie nie zdecydowala, mimo trudnosci z ubiorem ;)
        70-75 F trzyma sie na szczescie na miejscu.. jak zacznie latac albo obwisnie to
        sie pomysli..
        • annasza33 Re: skalpel? 20.04.06, 17:20
          Coś mi się wydaje, że większość dziewczyn wypowiadających się na nie, jest
          jeszcze bardzo młoda. I nie dziwię się, że nie chcą biustu zmniejszać. Bo po co?
          Ale jak się ma dobrze ponad 30 lat, dwójkę dzieci i problemy z kręgosłupem,
          zrobi się wszystko, aby było lepiej. ;)
          • zazulla Re: skalpel? 20.04.06, 17:51
            Ja mam niecale 24 lata, nie mam dzieci ale problemy z kregoslupem owszem.
            Ostatnio wygladam jak literka S bo w takiej pozycji troche mneij boli. Ale
            bardzo chcialabym karmic piersia. No i w tym momencie nawet nie mam 1/10 sumy
            jaka potrzeba na operacje.
            • uwa5 Re: skalpel? 12.05.06, 13:39
              Witam, fantastycznie, że jesteście!!! Ja obecnie marzę o redukcji piersi bo
              obecne wymiary 90/114 są dla mnie straszne. Do tego mam wciągnięte brodawki, w
              których czucie mam takie sobie, piersi są asymetryczne więc nie mam nic do
              stracenia. Tylko kasy brak. ciekawe czym trzeba dokumentować chęć tej operacji
              w NFZ i jak się do tego zabrać? L.e.a mogłabyś coś podpowiedzieć?
              pozdrawiam
              • lakie Re: skalpel? 02.08.06, 16:38
                lea z tego co wiem nie robiła tej operacji w Polsce :(

                Kasia
                • l.e.a Re: skalpel? 05.08.06, 18:53
                  Fakt - nie robiłam operacji w Polsce ale o swojej operacji dosyć obszernie
                  napisałam w osobnym specjalnie po to założonym wątku.
                  Dodam, że miałam biust podobny do tego na załączonym przez Zazulę linku
                  • lakie Re: skalpel? 07.08.06, 16:49
                    nie chodzio chyba o opis operacji tylko o formalnosci co i jak właśnie w Polsce można zrobić w temacie zmniejszenia biustu na koszt NFZ, a to chyba nie będzie takie proste :)

                    Kasia
                    • l.e.a Re: skalpel? 08.08.06, 19:54
                      A tego to juz Kasiu nie wiem. Ja miałam tak poważne problemy zdrowotne, że
                      lekarze się nie zastanawiali, fakt, perzechodziłam przez komisję lekarską.
    • kapopi Re: skalpel? 10.08.06, 20:55
      Dziewczynki, ja jestem 100% zdecydowana na operacje! Rozmiar 75 E, czuje się z
      nim fatalnie od lat, dopiero teraz stać mnie na operacje. Jestem szczupła,
      drobnokoścista widać tylko cycki! Jedyne co to wciąż wacham sie przy wyborze
      lekarza. Może macie jakieś sugestie, uwagi co do lekarzy Warszawskich, będe
      wdzięczna. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka