Dodaj do ulubionych

nie noś ciemnej bielizny pod jasne ubranie

07.12.06, 23:22
"Nie noś ciemnej bielizny pod jasne ubranie" - rada z "Jak się nie ubierać".

O co chodzi z tą ciemną bielizną? Nie moge czarnego lub grafitowego stanika pod czerwony sweterek? Dlaczego?
Chyba, że chodzi o prześwitujące białe bluzki. Ale pod takie nalepszy jest cielisty lub ecri/ivory.
Obserwuj wątek
    • ananke666 Re: nie noś ciemnej bielizny pod jasne ubranie 07.12.06, 23:44
      No pewnie, że chodzi tylko o jasne rzeczy, biały, ecru, jakieś żółcie, błękity itp. Generalnie, tam gdzie coś prześwituje spod jasnej odzieży, lepiej, żeby prześwitywało jasne. I tyle.
      Zresztą wiele z tych super duper arbitralnych rad od stylistów można podłożyć pod tramwaj.
      • maith Re: nie noś ciemnej bielizny pod jasne ubranie 07.12.06, 23:54
        Prawdopodobnie chodzi o to, że noszenie ciemnej bielizny pod jasne prześwitujące
        bluzki ma na celu mocne zwiększenie seksowności wyglądu, ze szczególnym
        uwzględnieniem biustu, co nam akurat nie jest potrzebne. Teoretycznie mogłoby to
        dać wrażenie "za dużo grzybów w barszczu" - nie dość, że biust sam z siebie
        seksowny, to jeszcze będziemy go dodatkowo doseksowniać ;-)
        Jakoś żaden inny powód nie przychodzi mi do głowy ;-)
        • besame.mucho Re: nie noś ciemnej bielizny pod jasne ubranie 08.12.06, 09:11
          Ano, też mi się tak wydaje. W galerii w skanach z książeczki wyczytałam: "subtelność jest seksowna - wulgarność nie" (co swoją drogą jest też moją własną opinią ;-) ) i wydaje mi się, że tu może własnie chodzić o to. U kobiet z mniejszym biustem taki prześwitujący ciemny stanik jest właśnie dosyć subtelny, a u nas mógłby już być postrzegany wulgarnie.
          • anna-pia Re: nie noś ciemnej bielizny pod jasne ubranie 08.12.06, 09:50
            Osobiście uważam, że niezależnie od rozmiaru biustu, noszenie ciemnego stanika
            pod białą bluzkę jest wulgarne, jeśli ubiera się tak do pracy. IMO pod białą czy
            inna jaśniutką bluzkę - do pracy - to tylko cielisty stanik.
            Na imprezę to i owszem, biała b;uzka z dekoltem do pępka, ciemny stanik, faceci
            się ślinią :D

            Ale ja stara już jestem ;p
            • veev Re: nie noś ciemnej bielizny pod jasne ubranie 08.12.06, 11:39
              > Osobiście uważam, że niezależnie od rozmiaru biustu, noszenie ciemnego stanika
              > pod białą bluzkę jest wulgarne, jeśli ubiera się tak do pracy.

              Otoz to. Dla mnie to dowod braku klasy, tak samo jak bluzki z przeswitujacymi
              poduszkami na przyklad. I proce od stringow wystajace z za ciasnych biodrowek.

              Ale jasne, wszystkie zasady sa po to, zeby je lamac, byle z sensem. Choc ja w
              sumie do bycia, jak to okreslila ansil, wytapetowana fryta, jakos nie aspiruje
              (juz nie te lata, hehe). Dla mnie to w sumie w ogole problem nieco akademicki,
              bo jasnych ciuchow (nie liczac bielizny) mam sztuk dwie i obie to sa subtelne
              biale letnie kiecki, pod ktore czarnego stanika zalozyc sie nie da na pewno, ba,
              pod jedna nadaje sie w ogole tylko niewidoczna bielizna w kolorze cielistym.

              v.
    • ansil Re: nie noś ciemnej bielizny pod jasne ubranie 08.12.06, 09:45
      no ja was przepraszam, ale zatapetowane fryty na dyskotekach zawsze nosza
      czarne staniki pod biale topy na ramiaczkach.. sie nie znacie
    • metalowiec77 Re: nie noś ciemnej bielizny pod jasne ubranie 08.12.06, 13:41
      też myslę, że ta rada jest tu dodana w celu zapobieżenia "nadmiarowi wrażeń";
      duży biust i w dodatku dokładnie wskazany przez prześwitujacy stanik:)

      Osobiście uważam noszenie ciemnej bielizny pod jasne bluzki za jakiś taki
      bazarowy styl, za wyjątkiem oczywiście mody wieczorowo-seksownej, gdzie większa
      dowolność:) Ale czy ktoś sprawdził, czy, wg. "Jak się nie ubierać" nienoszenie
      czarnych gatek/staników pod jasne ubrania nie pasuje też bardzo szczupłym
      dziewczynom?

      Jeszcze jedno: gustowność, elegancja, stonowanie, wszystko ok, ale znam min.
      kilku facetów, któzy uznają wystającą bieliznę za bardzo seksi!! I weź tu
      połącz obie strony!
      • veev Re: nie noś ciemnej bielizny pod jasne ubranie 08.12.06, 13:49
        > Ale czy ktoś sprawdził, czy, wg. "Jak się nie ubierać" nienoszenie
        > czarnych gatek/staników pod jasne ubrania nie pasuje też bardzo szczupłym
        > dziewczynom?

        W tej ksiazce w ogole nie ma rad dla szczuplych jako takich. Sa, po kolei: duzy
        biust, brak biustu, grube ramiona, duza pupa, brak talii, krotkie nogi, duzy
        brzuch, nadmiar tluszczu, krotka szyja, grube kostki i lydki. Nie trafilam na
        wiecej uwag o o kolorze bielizny.

        A w ogole, a propos seksi, to wlasnie wyszarpalam z trzewi poczty kupiony na
        Allegro czerwony push-up la senza - i cholera nie pociesze sie, bo niby 75F, a
        ma drastycznie za mala miske. abu.

        v.
        • kasica_k La Senza 08.12.06, 14:11
          Wow, nie wiedzialam, ze LaSencja produkuje takie rozmiary :)
          Dziwne, ze za maly, bo wedlug mojej najnowszej naukowej tabelki ;) LaSenza ma
          taka sama rozmiarowke, co Freya. Tabelkologia, znaczy, znowu okazala sie
          zawodna.
      • kasica_k Re: nie noś ciemnej bielizny pod jasne ubranie 08.12.06, 13:56
        Moim zdaniem rada ta nie ma wiekszego sensu. Jesli zalozymy, a co
        do tego chyba panuje wsrod nas zgodnosc, ze ciemna bielizna
        przeswitujaca spod jasniejszych rzeczy to, bez wzgledu na wielkosc
        biusu, pomysl na wieczor i impreze, nie na dzien pracy, to
        wedlug mnie biusciasta, zwlaszcza zgrabna, spokojnie moze
        sie pokazac w artystycznym staniku pod zwiewnym tiulem.
        No, moze niekoniecznie powinien to byc stanik,
        ktory wiecej odkrywa, niz zakrywa, ale w sumie wszystko zalezy
        od okolicznosci :) W kazdym razie biusciasta moze w takim stroju
        wygladac swietnie.
      • ananke666 Re: nie noś ciemnej bielizny pod jasne ubranie 08.12.06, 13:59
        Wystająca bielizna - tak, ale... malutko! Brzeżek koronki w dekolcie, widoczny tylko pod pewnym kątem. Brzeżek ramiączka (ładnego!)na ramieniu. Malutki fragmencik koronki od pończochy w bocznym rozcięciu spódnicy. No i na pewno nie w pracy ani na uczelni.
        A nie jazda na całego, niezależnie od okoliczności, czarny stanik pod białą bluzką, z dekoltem takim, co to jak się schylisz, to widać pępek, proca stringów w biodrówkach, i to najlepiej takich, że przy pochyleniu wyjeżdża połowa pośladków, względnie spódnica, która przy siadaniu zdradza rodzaj, kolor i markę majtek, oraz stopień wygolenia/posiadania włosów łonowych, do tego najlepiej obcasy, na których chodzi się z ugiętymi nogami (mmmmrrr), na głowie konstrukcja lakierowana niczym hełm, tipsy na 5 cm w oczojebnym kolorze i solara a la "dzika baba z Kongo", na deser tapeta, w której lepiej się nie śmiać, bo pęknie.
        "Bo we mnie jest seks..."
        • veev Re: nie noś ciemnej bielizny pod jasne ubranie 08.12.06, 14:05
          ananke666, czy Ty mieszkasz na tym samym osiedlu co ja? bo ja wlasnie wrocilam z
          poczty i z warzywniaka, a spotkalam po drodze takich lasek kilkanascie... ;>

          v.
          • ananke666 Re: nie noś ciemnej bielizny pod jasne ubranie 08.12.06, 15:03
            Raczej nie, nie mieszkam na osiedlu :p Chyba miałam szczęście, bo w drodze przez pół miasta spotkałam taką zaledwie jedną. Nie wiem czemu, najbardziej w tym zestawie niezmiennie bawią mnie te obcasiska, na których co poniektóre panny nie umieją chodzić. Ale i tak nałożą. Widać pokraka człapiąca na zgiętych nogach też może być seksowna, tylko ja tego jeszcze nie wiem.
    • metalowiec77 Re: nie noś ciemnej bielizny pod jasne ubranie 08.12.06, 14:09
      <<Nie trafilam na
      wiecej uwag o o kolorze bielizny.>>

      no właśnie... nie podoba mi się, że ta (moim zdaniem - w odneisieniu do
      codziennych, pracowych ubrań - słuszna) rada jest skierowana tylko do nas. Tak
      jakbyśmy to tylko my mogły wyglądać bazarowo/neismacznie/vide opis Ananke.

      <<W kazdym razie biusciasta moze w takim stroju
      wygladac swietnie.>>
      Myślę, ze każda zgrabna kobieta może wyglądac swietnie w lekkich
      przezroczystościach:)) Lubię takie klimaty:)

      <<Wystająca bielizna - tak, ale... malutko! >>
      No właśnie nie! Mi chodziło o tych 2-3 facetów, którzy tweirdzą, że bardzo
      podoba im się czarny stanik pod białą bluzką (lub stringi pod białymi spodniami
      latem), bo jest wyraźnie zaznaczone, gdzie patrzeć! Faceci to wzrokowcy. Coś mi
      się wydaje, ze to my, kobiety, mamy nasze zasady "dobrego smaku", które
      stosujemy także po to, żeby wypaść dobrze w oczach innych kobiet; a wcale nie
      musi sie to podobać facetom. Niemniej jednak procom od stringów mówię nie!!!!!
      Obrzydliwie się na to patrzy!!!
      • veev Re: nie noś ciemnej bielizny pod jasne ubranie 08.12.06, 14:17
        > Mi chodziło o tych 2-3 facetów, którzy tweirdzą, że bardzo
        > podoba im się czarny stanik pod białą bluzką (lub stringi pod białymi spodniami
        > latem), bo jest wyraźnie zaznaczone, gdzie patrzeć! Faceci to wzrokowcy.

        Jesli chodzi o zaznaczanie, gdzie patrzec, to czasem wolalabym nosic cos, co
        zaznacza, gdzie nie patrzec (albo wlasciwie gdzie sie NIE GAPIC NACHALNIE).
        jakas koszulke z napisem "halo, glowa jest 30 cm wyzej" albo cos w tym stylu ;)

        v.
      • kasica_k Re: nie noś ciemnej bielizny pod jasne ubranie 08.12.06, 14:20
        Niekoniecznie.
        Po prostu trzeba myslec o tym, na co chcemy zwrocic uwage, i czyja :)
        Przeciez nie zawsze mamy ochote przyciagac wzrok wszystkich
        "wzrokowcow" dokola, a do tego niechcacy mozna w ten sposob wystraszyc
        tych co bardziej subtelnych, ktorzy takiej doslownosci nie lubia.
        A sa tacy przeciez.
        Podstawowe zasady elegancji nie zezwalaja na "proce", przynajmniej
        w dzien i w miejscu publicznym, a holdowanie im nie zalezy od plci, a od
        ogolnego poziomu jednostki :) A ze taki widoczek moze podobac sie
        erotycznie - coz, pani w bikini spodoba sie jeszcze bardziej, ale
        to nie jest powod, zeby chodzic w takim stroju po ulicy. No chyba,
        ze chcemy trafic do bardzo szczegolnej grupy docelowej :)
    • mary_lu Re: nie noś ciemnej bielizny pod jasne ubranie 08.12.06, 14:32
      Ciemny stanik pod białą bluzką zawsze jest fuj.
      Nie wiem, jak można twierdzić, że to może być na imprezy, albo dla szczupłej,
      albo bardzo sexi. Dla mnie to tak samo sexi jak męskie stringi.
      • kasica_k Re: nie noś ciemnej bielizny pod jasne ubranie 08.12.06, 14:41
        A pod turkusowa? ;)
        Pod biala nie kladlabym czarnego, predzej jakis rozowy. Zreszta
        bialego na imprezy nie naszam, moim zdaniem nie pasuje. Natomiast
        pod rozowo-liliowa przezroczysta tunike spokojnie zalozylabym
        sliwkowy stanik.
      • metalowiec77 Re: nie noś ciemnej bielizny pod jasne ubranie 08.12.06, 14:46
        mary_lu napisała:

        > Ciemny stanik pod białą bluzką zawsze jest fuj.
        > Nie wiem, jak można twierdzić, że to może być na imprezy, albo dla szczupłej,
        > albo bardzo sexi. Dla mnie to tak samo sexi jak męskie stringi.

        O, tu się różnimy, mi się podobają meskie stringi:)

        co do czarnego stanika pod białą bluzkę, to tylko cytowałam, co sądzi kilku
        znanych mi mężczyzn; ja wcale nie uważam, że jest to seksi

        Coraz bardzije się przekonuję, ze ubieramy się, by być dobrze odebranymi przez
        inne kobiety [oczywiście przede wszsystkim samej sobie, ale to pomijam]. Tylko
        przy niewielu okazjach ubieramy się bardziej pod mężczyzn. Dla mnie to jest
        odkrycie.
        • mary_lu Re: nie noś ciemnej bielizny pod jasne ubranie 08.12.06, 15:06
          A dla mnie to straszenie seksem. Stanik powinien być widoczny dopiero po
          zdjęciu bluzki...
          • metalowiec77 Re: nie noś ciemnej bielizny pod jasne ubranie 08.12.06, 15:21
            chyba się nie zrozumiałyśmy
            większość kobiet (w tym ja) nie nakłada stanika, który będzie się przeświecał.
            Twierdzę, że tę normę społeczną wspieraja głównie kobiety, i dlatego nawzajem
            się utwierdzamy w tym, ze tak jest lepiej.
            • mary_lu Re: nie noś ciemnej bielizny pod jasne ubranie 08.12.06, 19:25
              Ależ ja się ubieram tak, aby podobać się mężczyznom. Przecież nie dla kobiet
              noszę dekolty, sukienki? Niemal zawsze ostatnie słowo na temat zakupu ciuchów
              albo ubrania się na większe wyjście ma mój mąż (a on lubi mnie w bardzo
              kobiecych strojach).
              Ale niektóre rzeczy wiele kobiet nosi z uporem maniaka, jeszce napędzając się,
              że to seksi, a inne to chyba zazdroszczą, albo same nia mają odwagi wystąpić w
              czymś tak przepięknym: spodnie niskie biodrówki, wpijające się w biodra, białe
              kozaczki na szpilce, krótkie różowe kurteczki, stanik na wierzchu...
              • mary_lu Re: nie noś ciemnej bielizny pod jasne ubranie 08.12.06, 19:38
                Aby nie zostać gołosłowną: galeria zdjęć - jak gwiazdy chciały być too sexy,
                czyli straszenie seksem, głównie na imprezach

                showbiz.sky.com/showbiz/article/0,,50000-1234429,00.html
                Niestety, jeszcze się nie nauczyłam wklejania linków, ale pewnie sobie
                poradzicie :)

                Trzeba kliknąć na hiperłącze PICTURES: See-Through Blunders (to pod zdjęciem,
                na rózowym tle) a wyświetli się galeria z 93 zdjęciami.
                • metalowiec77 Re: nie noś ciemnej bielizny pod jasne ubranie 08.12.06, 19:50
                  doszłam do 33 obrazka i dałam spokój. ten 33 jest najbardziej obrzydliwy, bleee
        • kasica_k Re: nie noś ciemnej bielizny pod jasne ubranie 08.12.06, 15:16
          metalowiec77 napisała:
          >
          > O, tu się różnimy, mi się podobają meskie stringi:)

          Juz myslalam, ze tylko ja mam takie perwersyjne upodobania :)

          > Coraz bardzije się przekonuję, ze ubieramy się, by być dobrze odebranymi przez
          > inne kobiety [oczywiście przede wszsystkim samej sobie, ale to pomijam]. Tylko
          > przy niewielu okazjach ubieramy się bardziej pod mężczyzn. Dla mnie to jest
          > odkrycie.

          Ja sie nie zgadzam. Gdybym miala przypodobywac sie wiekszosci kobiet,
          wygladalabym inaczej i pewnie bym sie samej sobie nie podobala. Ubieramy
          sie pod siebie i swoje srodowisko, i pod reakcje, jakie chcemy swoim
          ubiorem wywolac. Wiadomo, ze najbardziej "pod mezczyzn" byloby latac
          w bieliznie i ponczoszkach, ale nie robimy tego - dlaczego? Bo nie
          chcemy byc napastowane na ulicy albo w pracy. Przynajmniej ja :)
          Ubieramy sie w ladne dekolty, bo chcemy eksponowac swoje atuty.
          Czy to jest ubieranie sie pod kobiety? Niekoniecznie. Niektore z Was w
          watku o pannach mlodych nawet twierdzily, ze mozna w ten sposob
          innej kobiecie przykrosc zrobic :)
      • ananke666 Re: nie noś ciemnej bielizny pod jasne ubranie 08.12.06, 15:08
        I ja generalnie nie lubię ciemnej bielizny pod bardzo jasnymi rzeczami. Wyjątek robię dla ciuchów jasnych i bielizny ciemnej, ale w podobnej gamie kolorystycznej, typu błękitna bluzka i ciemnoniebieski stanik.
        Sama noszę bez krępacji czarny stanik pod taką jedną białą bluzkę, ale to jest rzecz absolutnie nieprześwitująca i mogę sobie pozwalać.
    • mary_lu Re: nie noś ciemnej bielizny pod jasne ubranie 14.12.06, 16:31
      Nowy artykulik o tym, że nawet piękną bielizną można straszyć. Do tego jeszcze
      kilka ewidetnie za małych biusthalterów.

      showbiz.sky.com/showbiz/article/0,,50001-1243740,00.html

      Trzeba kilknąc na hiperłącze Pictures: Bra flashers (czyli stanikowe
      ekshibicjonistki) aby ukazała się galeria zdjęć.
      • ananke666 2 czy 3 można wybaczyć... 14.12.06, 17:09
        ale reszta to po prostu masakra.
        • kasica_k uooooj.... 14.12.06, 17:58
          Zgadzam sie z ananke. Zdecydowana wiekszosc - pasqdztwo.
          I jeszcze za male te staniki do tego. A juz bialy stanik
          wygladajacy z czarnej sukienki powalil mnie calkowicie.
          Inna sprawa, ze wiele z modnych obecnie wydekoltowanych
          kreacji nie jest chyba przystosowana do zadnego stanika.
          Cos mi to podejrzanie pasuje do popularnego pogladu, ze
          kreatorzy mody to w wiekszosci homo i tak naprawde produkuja
          na jakies dziwaczne androgyniczne istoty, nie na kobiety :)
          • ananke666 Re: uooooj.... 14.12.06, 18:37
            No, ale np. zdjęcie 25 (Tina Hobley) nie jest jakoś strasznie tragiczne. Podobnie 45 (Catherine Mcqueen) - wyzywające, może i super eleganckie, ale i nie wulgarne.
            Za to 4 - hura, niech żyją za małe staniki! 5 - Britney - yyyyyyy słów brak. 6 - laska wygląda jakby miała 4 piersi, dolne zrobiła bluzka. Kwestię stanika pomijam, masakra. 17 - chyba zapomniała, jak z tyłu kiecka wygląda. 24 - hit siezona :p
            I te masakrycznie wydekoltowane babki w wieku balzakowskim... znaj proporcją, mocium panie... zresztą, co ja się będę pastwić nad resztą, widok mówi sam za siebie :p
            • besame.mucho Re: uooooj.... 14.12.06, 18:39
              o tak, britney strasznie. ten stanik i jeszcze te różowe stringi. fuj.
              • ananke666 Re: uooooj.... 14.12.06, 18:45
                O! a teraz pod tym linkiem mam co innego! parę minut temu miałam artykuł How Classy Isn't This? i tam patrzyłam, a teraz zjechał na dół i na głównym miejscu jest See-Through Blunders. Więc jakby co, zdjęcia, których się czepiłam, są w How Classy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka