turzyca
01.03.07, 23:27
kupowalam sobie ostatnio stanik :) i zgodnie z moim zwyczajem przed wyjsciem z
domu zmierzylam sie, bo a nuz od poprzednich zakupow cos sie zmienilo...
Zmierzylam sie jak zawsze stojac, wyszlo dokladnie to samo co w zeszlym roku,
a potem przypomnialo mi sie, ze gdzies (tu? nie jestem pewna) wyczytalam, ze
tak w zasadzie obwod do miseczki powinno sie mierzyc w sklonie, z cialem
rownoleglym do podlogi - i po zmierzeniu wyszlo mi o 4 centymetry wiecej,
czyli dokladnie dwie literki dalej...
Poniewaz w moim sklepie numeracja miseczkowa konczy sie w wiekszosci na mojej
dotychczasowej miseczce i tylko niektore modele sa nieco wieksze (ale za to
nie w moim typie) to nie moglam sprawdzic, czy ta miseczka nie powinna byc
wieksza. Poniewaz jest to pierwsza firma w ktorej stanikach jest mi wygodnie,
to nie bede na marke plula, mam nadzieje, ze sie rozwina (bo firma dziala kolo
roku) i odkryja, ze istnieja kobiety z wiekszymi rozmiarami.
Teraz prosze o werdykt: czy to mierzenie w poziomie mialo sens? czy przejmowac
sie wynikiem? czy w zwiazku z tym szukac sklepu, ktory oferuje rozmiary "duze"? ;)
PS a moje stanikowe doswiadczenia mozecie potraktowac jako pocieche - nie
przejmujcie sie tym, ze nie mozecie kupic stanikow za kilkanascie zlotych na
bazarze, bo wiekszosc oferowanych stanikow i tak nie nadaje sie do noszenia.
Niestety za dobry stanik, tak jak za dobre buty, trzeba zaplacic. Ale warto bo
dewastacje poczynione przez niedobrany stanik i niedobrane buty moga byc
niedowracalne.