Dodaj do ulubionych

no to teraz ja sie popisalam

01.05.07, 00:56
mozna bic brawo, mozna glaskac z litosci po grzywce, jak kto woli;))

Spotkalam sie dzis z kolezanka z podstawowki. Nie widzialysmy sie jakies 15
lat i nagle sie okazalo, ze obie mieszkamy w Dublinie i to prawie w jednej
dzielnicy!

Ona zawsze miala tendencje do bycia biusciasta, no i to sie potwierdzilo:)).
Zreszta strasznie fajnie wyglada, mimo ze przy kosci. No i co ja robie po
godzinie rozmowy??????

Zaczynam jej marudzic, bo ewidentnie ma dziewczyna zly rozmiar stanika...
Popisalam sie, nie ma co! No ale pomyslcie same, stoi przed Wami super laska
w rozmiarze jakies 44, biust ma duzy, wiekszy niz moj, w dekolcie
podejrzalam, ze fiszbiny odstaja calkiem od mostka, biust zdaje sie obwisac a
piekny jest! No i ona mi mowi, ze nosi DD albo E!!! Jak ja nosze 75E-70FF!

Nie obrazila sie dziewczyna wcale ale jakos sie ugryzlam w jezyk, bo mi sie
glupio zrobilo.. I chyba juz nie odpuszcze tematu:))))) Zaciagne do
przymierzalni jakiejs i kaze sie zmierzyc, bo to po prostu niemozliwe!!

Co to forum ze mnie zrobilo!? Stanikowego maniaka!;)))))))
W sumie: DZIEKUJE!!:)

Przede mna misja:) Najpierw zabieram sie za Nia, potem za moja Mame.
Malobiusciasta przyjaciolka jest niereformowalna, mimo ze nigdy nie uwierze,
ze przy jej rozmiarze XS i 34 ma pod biustem 75cm... No trudno, moze Jej to
przynajmniej nie zaszkodzi.

PS. A tak w ogole... wiecie jak to fajnie spotkac kogos po 15 latach i
stwierdzic, ze wciaz mamy o czym gadac i w ogole jest tak, jakbysmy sie
widzialy ostatnio z miesiac temu?:))))) Nie ma to jak niektore babskie
znajomosci! Czego i Wam zycze!:)
Obserwuj wątek
    • maith Re: no to teraz ja sie popisalam 01.05.07, 01:26
      Zrobiłaś dobrze. Pokaż jej forum, niech sobie sama na spokojnie poczyta. A w
      ogóle, to zazdrościmy Wam tu wszystkie życia w stanikowym raju :)
      • la_parisiene będzie Ci jeszcze kiedyś za to wdzięczna :) 01.05.07, 12:03
        Ja mam ochotę uświadamiać wiele napotykanych kobiet, mniej i bardziej
        znajomych :) Ale poprzestaję na tej ochocie, bo osoba która radzi cokolwiek,
        nawet z najszczerszego serca - wydaje się być kimś, kto ma się w jakimś sensie
        za lepszego, mądrzejszego. Ostatnio miałam ochotę zagadać do mojej nowej pani
        endokrynolog. Ale nie miałam odwagi.
        Czasami jak patrzę co noszą na sobie kobiety- niekoniecznie bardzo biuściaste-
        to zastanawiam się dlaczego ciągle noszą to nieśmiertelne 75B? Zwłaszcza takie
        na oko po 40, mam wrażenie, że noszą te same biustonosze od liceum. Jeden dobry
        biustonosz poczyniłby cuda!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka