Dodaj do ulubionych

Jak Lobby wpływa na facetów? :)

24.05.07, 20:41
Nie chodzi mi oczywiście o tych przypadkowych, którzy wejdą tu na hasło "duży
biust", tylko o tych poniekąd indoktrynowanych, naszych.

Taki mój mąż na przykład. Zaczęły się upały, kobiety się inaczej ubierają i...
kilka dni temu stwierdził
-Wiesz, biuściastych dziewczyn jest tak naprawdę bardzo dużo, minęło mnie dziś
na mieście z 10, z biustem takim jak Twój lub większym. Ale wszystkim biust
się tak obijał od góry do dołu [tu nastąpił obrazowy opis]
-A mi się nie obija?
-No właśnie nie. Chociaż masz na sobie tylko... to coś [top Avocado na
mikroskopijnie cieniutkich ramiączkach, przyp. redakcji ;)].

W parę dni później mąż znowu musiał kawałek się przejść po mieście i znowu
mnie poinformował o obserwacjach. Tylko jego reakcje różniły się od reakcji
przeciętnego faceta. Przeciętny stwierdza "o, jaki biust" i nie dodaje sobie
zaraz "u, ale jak źle dobrany stanik".
-Czyli wszystkie biuściaste dziewczyny, które widujesz, mają źle dobrane
staniki - pytam,
-Nie, nie wszystkie
-A jaki procent ma dobrane dobrze?
-A jaki procent stanowisz?

To już mnie trochę, przyznam, zmartwiło...


Obserwuj wątek
    • zuz-anka Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 24.05.07, 21:07
      Jakiego masz mądrego męża!!!
      Mój w kwestii biustonoszy niewyedukowany - po wielu tygodniach obrażania się
      przyznał - wiesz, ten twój biust wcale teraz nie jest taki mały....
    • origami_21 Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 24.05.07, 21:14
      A mój stwierdził, żem stanikocholiczka. Ale też lobby przyczyniło się do tego,
      iż uważa biustonosz kosztujący 150 zeta za dość tani. Jeszcze rok temu (w
      czasach 85E-90D) taka cena by go przyprawiła o miniwylew;)
    • ansil Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 24.05.07, 22:02
      na mojego specjalnie nie wpływa obby jako takie- jedynie moja pasja
      kupowania-testowania, ze teraz jakakolwiek paczka nie przyjdzie to mówi "cycki
      nowe przyszły" no i zdarza mu sie wziac taka paczke z domu jak sie umowimy na
      miescie tylko po to, zebym sie nie niecerpliwila.. ;)
      mimo ttego, ze wie, ze mozna wymienic, bielizny mi nie kupił i mowi, ze nie kupi
      (ale to moze i dobrze, bo mi juz baaardzo trudno przypasowac)..
      rozmiar zna.. ten prawidlowy ;)

      no i oczywiscie jest narazony na sluchanie moich komentarzy- "o patrz, jakie ta
      pani ma bułki"

      ha, wlasnie przeprowadzilam tes- zaputalam sie chuopa, czy wie co to jest
      fiszbina.. nie wie, albo udaje, ze nie wie, zeby ze mna o stanikach ni gadac..
      a teraz mi mowi, ze juz wie i podal definicje:
      pl.wikipedia.org/wiki/Fiszbin
      ech, te chuopy.. dobrze, ze przynajmniej foty do galerii pomaga robic (choc i tu
      zrzedził, ze ktos obcy bedzie jego *** oglądał)

      *** tu nazwa własna
      • maith Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 24.05.07, 23:52
        No co Wy, nie wygłupiajcie się, to tylko mój tak ma? :)
        Zapytałam o te fiszbiny.
        "To co ostatnio naprawialiśmy" [faktycznie, chciałam wypróbować nakładanie
        silikonu na końcówki, niestety zdzierał się przy wkładaniu z powrotem;)]
        A potem, oderwany od filmu (czyli bez dostępu do netu) opowiedział mi tę
        historię o wielorybach, używaniu w gorsetach itp.
        Ale to jeszcze nic.
        Na pytanie o biuściaste firmy wymienił jednym tchem Panache, Rigby&Peller,
        Melissę i (to nie wiem czemu) Gaię.
        A zapytany o sklepy internetowe uśmiechnął się, jak student, który wie, że zna
        odpowiedź i radośnie wyrecytował "Bravissimo, Figleaves, Brastop" ;)

        • ansil Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 25.05.07, 00:04
          no to tez zapytalam- sklepy- podal bravissimo (chyba tylko dlatego, ze paczni
          widzial)
          po zapytaniu o marki poziom konsternacji osiagnał szczyt- i padła odpowiedz-
          Triuph, ale ty go nie nosisz..

          ot i tyle wiedzy.. lipa.. ;)
          • maheda Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 25.05.07, 00:32
            Mój z marek zna "Freyę, Avocado, Panache,... eeee" ;)
            A ze sklepów - "polską Bellissimę z Malborka no i te sklepy angielskie", których
            nazw już nie pomni.
        • butters77 Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 25.05.07, 09:54
          Maith, mój też jest przeszkolony:) Ostatnio nawet sam zauważył bułki u jednej z
          naszych koleżanek i póxniej - konspiracyjnym szeptem - mi o tym powiedział:))
          • butters77 PS. Ansil, 25.05.07, 09:55
            ten "fiszbin" z Wikipedii to po prostu mistrzostwo:))
    • maheda Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 24.05.07, 23:01
      Mój stwierdził, że Lobby wpłynęło na niego uświadamiająco, ale nic poza tym.
      Wg mnie to baaardzo wiele :-)
    • veev Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 25.05.07, 00:19
      Moj ma wlasnie w opisie na GG tekst nastepujacy:
      "Over 80 per cent of women wear the wrong size bra."

      ;)

      v.
    • ananke666 Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 25.05.07, 01:23
      Mój wypada najgorzej, jak widzę. Puka w czoło i przeistacza się w głuchego.
      Biusty zauważa o tyle, że zdarza mu się zerkać w dekolty, co z racji wzrostu ma ułatwione. Co do moich dekoltów, to na zewnątrz cyt. "najchętniej ubrałby mnie w habit" żeby kto inny czasem nie UJRZAŁ.
      Ogólnie uważa, że mam hopla.
    • besame.mucho Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 25.05.07, 10:15
      Mój uważa, że to taka moja nieszkodliwa mania. Cieszy się z niej, bo doszedł do wniosku, że jeśli on grzecznie słucha i się uczy kiedy ja gadam o stanikach, to on może gadać o piłce nożnej, a wtedy ja będę grzecznie słuchać :). Ale wie już, że większość kobiet nosi źle dobrane staniki, wie jaka jest moja ulubiona firma, wie, że za pomocą złego stanika można uzyskać maksymalnie 8 piersi + te na plecach (ta ilość go zachwyciła), wie że w Polsce niemal nie da się kupić stanika o obwodzie poniżej 70. Ale i tak zawsze komentuje w ten sam sposób "Oj bo jak ty tylko o tym tak mówisz to ja niewiele rozumiem. Musisz prezentować za każdym razem!"
      • butters77 Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 25.05.07, 11:02
        besame.mucho napisała:

        > (ta ilość go zachwyciła)

        :))))))))
    • popea1 Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 25.05.07, 19:34
      Mój stary uważa, że mamy nieliczne forum, które jest naprawdę pożyteczne. I
      obiektywnie ocenia, w jakiem staniku mi dobrze, a w jakim nie.
    • suziliu Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 25.05.07, 23:38
      No cóż mój nieodmiennie wpada w panikę jak widzi to forum lub strony z
      bielizną... ZNOWU chcesz coś kupić???? - jego słowa. Ale jak się było tyle lat
      na poście stanikowym, to teraz trzeba zrekompensować - tak uważam JA.

      Absolutnie tego forum się nie wyrzeknę - niech mi pozostanie to lobbowo -
      stanikowe uzależnieni!
      • maith Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 26.05.07, 13:31
        Mój mąż miał problem tylko z "momentem przejściowym", kiedy nakupowałam sobie
        nowych staników, a potem biust mi dalej poprawił rozmiar. Nie rozumiał wtedy po
        co mi następne staniki, jak niedawno kupiłam i mam całą szufladę. Ale
        wytłumaczyłam mu, że biust po wejściu w lepszy rozmiar wraca do normalnego
        wyglądu i wtedy czasem trzeba robić dalsze przeskoki. (Dlatego też (teraz)
        jestem przeciwniczką kupowania dużej ilości staników na początku).
        Skomentował to z żalem że wcale tego wzrostu nie widać, tylko numeracja staników
        mi się zmieniła ;) Co swoją drogą jest informacją dla dziewczyn, które boją się,
        że od noszenia dobrego rozmiaru biust faktycznie urośnie ;)
        A żeby było zabawnie, to ja już wcześniej miałam pierwszy przeskok. Ale przed
        lobby nie wiedziałam, że mogę się przesuwać wyżej, więc na dość długo utknęłam
        na tym etapie. Czyli po zmianie biust jeszcze trochę mi się poprawił.
    • rudapaskuda Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 26.05.07, 01:35
      Mój ze zrozumieniem potraktował moją nową "fanaberię" i cieszy się że znalazłam
      odpowiedni rozmiar.

      Firm nie potrafi jeszcze wymieniać, ale na szczęście nie narzeka, że staniki za
      drogie są i nawet zobowiązał się do pomocy finansowej ;)

      Ostatnio koleżankom w pracy mówił o tym, że są miseczki większe od D i
      powiedział że noszę 65G (polskie) a one podobno na niego takie oczy zrobiły,
      jakby pomyślały, że spotyka się z mutantem :P
      • maith Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 26.05.07, 13:22
        rudapaskuda napisała:

        > Ostatnio koleżankom w pracy mówił o tym, że są miseczki większe od D i
        > powiedział że noszę 65G (polskie) a one podobno na niego takie oczy zrobiły,
        > jakby pomyślały, że spotyka się z mutantem :P

        Jak Cię zobaczą, to będą Ci się przyglądać, a na końcu powiedzą "nieprawda, ona
        ma najwyżej D".
        Oczywiście jakbyś, jak zapewne one, nosiła odpowiednio za szeroki obwód, to
        mogłabyś nawet mieć D. Jak każda z nas ;)
    • xseniaw Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 30.05.07, 13:48
      heh dziewczyny mój się wogóle nie zna. Wie że mam duży biust i tyle. Nabija się
      że niedługo dojdę do miseczki "Z" (i może ma rację, bo z tego co mi Maheda
      wyliczyła powinnam nosić 80S), a jak wspomniałam że chcę nowy stanik za 80 zł
      to się obruszył że fanaberię urządzam i kupię tańszy w pierwszym lepszym
      sklepie, a najlepiej na targu.... Brak słów :(
      • origami_21 Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 30.05.07, 14:42
        Jak zaczęłam mojego oswajać z cenami (patrz wyżej)to pierwszy stanik który
        zobaczył kosztował koło 4 stów - chyba z Avocado. Złapał sie za głowę że
        straszna drożyzna, jak mu potem powiedziałam że kupuję Arabellkę za 160 zł to
        stwierdził: weź majtki do kompletu bo to całkiem przyzwoita cena! Tak się to
        załatwia;)))
        • praktiss Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 30.05.07, 15:20
          A ja dzięki waszemu forum kupując prezent-niespodziankę dla żony mogłem się
          wykazać ;-) Moja luba nosi biustonosze 75C chociaż po przeczytaniu Waszych
          porad nt doboru bielizny zdecydowałem się zakupić coś w rozmiarze 70D. W
          sklepie sprzedawczyni po wypytaniu mnie o wymiary małżonki zaproponowała mi...
          80B lub 80C (przy obwodzie pod biustem 76cm :-/ ). Po burzliwej dyskusji
          dostałem jednak 70D, poleciłem Pani Sprzedawczyni lekturę Lobby (pozdrawiam,
          może to przeczyta). I prezent gotowy. Po wręczeniu dostałem porządnego
          buziaka ;-), potem opieprz że to nie 75C, a po przymiarce drugiego porządnego
          buziaka :-D Czyli lektura Lobby przydaje sie też facetom :-)
          Tylko teraz mam problem, jak pokazać mojej zazdrosnej małżowince to forum :-P
          na bank zabroni mi dalej was odwiedzać (tyle tu biuściastych konkurentek).
          Dobre rady mile widziane ;-) Pozdrawiam.
          • kasiamat00 Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 30.05.07, 15:31
            > Tylko teraz mam problem, jak pokazać mojej zazdrosnej małżowince to forum :-P
            > na bank zabroni mi dalej was odwiedzać (tyle tu biuściastych konkurentek).

            Nie zajmujemy się odbijanie zajętych facetów. I nie przyjmujemy propozycji
            matrymonialnych, jak to zostało wyraźnie napisane w opisie forum. Więc chyba nie
            ma być o co zazdrosna :)
          • maheda Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 30.05.07, 16:09
            A czy na pewno 70D, a nie 70E? ;>
            Tak tylko pytam.
            Fajnie, że mężczyźni też się edukują :-)))))))))))))
          • maith Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 31.05.07, 10:02
            Generalnie faceci mają tu wstęp wyłącznie w towarzystwie szanownej
            małżonki/narzeczonej/ukochanej. Oczywiście biuściastej.
            Jedynym wyjątkiem jest chwilowy pobyt tolerowany pod hasłem "ona zaraz się
            pojawi, ale na razie chcę jej zrobić niespodziankę i kupić dobrą bieliznę".
            Ps. Nie wiadomo z czego to wynika, ale biuściaste kobiety mają jakoś osłabione
            traktowanie innych kobiet jako konkurentek do facetów.
      • maith Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 30.05.07, 20:58
        Z tego co widzę, to masz normalne, brytyjskie 80K, być może pasowałoby Ci 80JJ,
        ew. 85J.

        Proponuję zachwycić go kolorami, przezroczystościami, balkonikami:
        www.bravissimo.com/products/details.aspx?pid=PNB2
        www.bravissimo.com/products/details.aspx?pid=PNC1&colour=Sky+Blue
        www.bravissimo.com/products/details.aspx?pid=KA61
        www.bravissimo.com/products/details.aspx?pid=PN53&colour=White
        Wybierz też parę propozycji z J (może będzie Ci pasować 85J, a może się okaże,
        że w praktyce wystarczy 80J)
        www.bravissimo.com/products/details.aspx?pid=PN1M
        www.bravissimo.com/products/details.aspx?pid=FY91
        www.bravissimo.com/products/details.aspx?pid=FYA9
        A następnie wybierz się z nim do sklepów stacjonarnych, albo na targ, pytając o
        swój rozmiar. Niekoniecznie 1 - daj im do wyboru te podane 3.
        Pytaj zawsze z dumą w głosie :)
        Prawdopodobnie sprzedawczynie wywalą oczy i wygłoszą tekst o "nieprodukowaniu
        takich rozmiarów". Powiedz mu wtedy - hmmm, "ale Ci się trafił luksusowy biust
        (z dumą! :) lub "hmm w byle sklepiku/na targu może być problem".
        Jeśli podadzą Ci model a la babcia Józefa skrzyw się z obrzydzeniem.
        I mrugnij do faceta "no tego wczorajszego przezroczystego cudeńka to to nie
        przypomina".
        Jeśli (uwaga) podadzą Ci cokolwiek, zawsze sprawdź rozmiar - pewnie będzie to
        100F - wtedy zareaguj śmiechem - "tego się nie nosi na biodrach" i wykonaj
        odrzucający ruch ręką, z obrzydzeniem na twarzy.

        Jeśli Twój facet będzie miał dość, spytaj "szukamy dalej, czy przerzucamy się na
        przyzwoite sklepy internetowe?"
        • xseniaw Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 31.05.07, 08:53
          maith przepis super. Już w tą sobotę byliśmy na targu i żeby mu pokazać to
          pierwsze pytanie do każdej sprzedawczyni było: "jaką największą miseczkę ma
          pani na rozmiar 80?" i otrzymywałam odpowiedzi D, DD, raz powiedziałam
          mężowi: "Sukces kochanie.... miseczka E". Chyba mimo wszystko postawię na swoim
          i kupię biustonosz, już wiem gdzie, jaki model, jaki kolor. Na początek melissa
          coś gładkiego jak 329, a później robię sobie smaka na 231 w kolorach zazuli :D
          oczywiście jeśli się zgodzi :)
          • zazulla Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 31.05.07, 09:27
            xseniaw napisała:

            > a później robię sobie smaka na 231 w kolorach zazuli :D
            > oczywiście jeśli się zgodzi :)

            Jesli chodzi o mnie to pelne blogoslawienstwo, jesli chodzi o Melisse to trzeba
            sie ich pytac czy zrealizuja takie zamowienie.
            • xseniaw Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 31.05.07, 09:41
              wiem wiem :) ale twoje kolorki są naprawdę boskie i będę ich bardzo prosiła :)
              tylko muszę znaleźć swój rozmiar :D
    • yaga7 Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 30.05.07, 16:15
      Mój jest trochę wyedukowany ;)
      Zwłaszcza doskonale rozpoznaje moje spojrzenie pt - "ojej... znów wypatrzyłam
      śliczny staniczek w necie i co ja mam biedna zrobić??" ;)
      No i mi doradza, czy przypadkiem zakup nie jest za duży/za mały itp.
      Jest też w miarę na bieżąco z moimi zakupami netowymi, firmami itp.

      Natomiast nie do końca mogę go przekonać, że biust o tej samej miseczce może
      wyglądać inaczej w zależności od obwodu. Dla niego D to D, F to F i kropka. On
      chyba ma w ogóle jakąś inną skalę wielkościową biustów :> i ponoc faceci tak mają :>
      Co prawda mnie to nie przeszkadza, ale trochę dyskusji na ten temat mieliśmy.
      • maith Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 30.05.07, 20:32
        Pokaż mu kiedyś w sklepie z ubraniami, przechodząc przypadkiem przy stoisku z
        (oczywiście denną) bielizną, dla zabawy, jak wygląda 70D, 80D, 90D.
        Od razu załapie. To po prostu widać :)
        Ps. Mój mąż też jest na bieżąco z moimi zakupami. Ostatnio jak mi podebrali
        rozmiar z Bravissimo, to przeszukał cały internet, żeby toto znaleźć, przy
        okazji ustalił co to za marka, jakiej firmy itd. :)
    • zazulla Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 30.05.07, 20:57
      Z mojego jestem bardzo dumna, bo dzielnie walczy razem ze mna o lepsze jutro dla
      NASZYCH piersi.
      Ostatnio pomogl mi przy Arabelkach. To ze 30J bylo za male to od razu
      wiedzialam. Ale nie wiedzialam, czy zostawic te rozowa, bo to kupe kasy, biorac
      pod uwage ostatnie wydatki u Melissy.
      Tak fachowo doradza, ze tutaj sie rozciaga, a tu za bardzo sciska, a tu masz
      lepszy dekolt a tam ci uciekaja pod pachy. Z ubraniami mam podobnie - doskonale
      wie, dlaczego nosze dekolty [sam je uwielbia na mnie], super doradza przy
      sukienkach [w Orsayu wypatrzylismy cudna zielona, ale L jest na mnie malawa i
      czekam na dostawe XL]. I tak fajnie tlumacyz mi prawa fizyki zwiazanej z biustem
      - ze przy takim biuscie biustonosz nie bedzie lezal jak przy F i zebym nie
      kombinowala z przerobkami, bo biustonosz straci fason i bedzie zle trzymac.

      A zaczelo sie 5 lat temu, jak zabralam go na zakupy bielizniane i pokazalam sie
      w najwiekszych oferowanych miseczkach przy malym obwodzie. Wtedy zaczal mi
      wspolczuc :)
      • ananke666 Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 31.05.07, 11:10
        Pozazdrościć :) Mój w te klocki jest do kitu. Ciuchy kupuję sama, bo on twierdzi, że się nie zna (co dziwne, czasami kupował mi coś w prezencie i trafiał) i nie lubi. Biustonosze interesują go wyłącznie wtedy, kiedy je ze mnie zdejmuje :p Jakieś wrażenie może uda się z niego wykrzesać, kiedy wyprodukują Gossarda Superboost Satine albo Freyę Retro Plunge w kolorze ciemnoniebieskim, na najlepiej granatowym. Albo ogólnie coś dobrze trzymającego i z gładkiego materiału w tym kolorze. Jak dotąd nie znalazłam czegoś zadowalającego...
        • zazulla Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 31.05.07, 11:27
          ananke666 napisała:

          > Pozazdrościć :)

          Dzieki. Pokazywalam mu jaki chce inny zestaw kolorystyczny z Melissy to
          przytakiwal, ale jak go zobaczyl to wychwalal niesamowicie ze sliczny. Zreszta
          on uwielbia aplikacje haftowane, jego marzeniem jest zobaczyc mnie z haftowana
          krajka we wlosach - tak wiec zapuszczam wlosy od ponad pol roku, bo mialam jeza :)))

          Aha, jak mierzylam Daisy Panache to zachwycal sie materialem, ze chcialbym miec
          cos z niego uszytego :)
          • kasica_k Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 31.05.07, 12:53
            zazulla napisała:
            > Zreszta
            > on uwielbia aplikacje haftowane, jego marzeniem jest zobaczyc mnie z haftowana
            > krajka we wlosach - tak wiec zapuszczam wlosy od ponad pol roku, bo mialam
            > jeza :)))

            To moze i sam by wyhaftowal? Bo sa i tacy :)

            Moj malzonek jest matematyk i rozumie, co to roznica obwodow, choc nie dam sobie
            uciac glowy, czy pamieta moj rozmiar (literki F czy G pewnie kojarzy). Ale
            szuflada ze stanikami wie, gdzie jest, wiec zawsze moze sprawdzic :) Jest tez
            pilnym czytelnikiem mojego bloga (Lobby juz nie), ale w linki z obrazkami nie
            wchodzi, bo mu sie nie chce. Na moje zakupy czasem potrafi zakrzyknac "o, jaki
            fajny!", ale sam mi ciuchowo-bieliznianych zakupow nie robi - uwaza, ze ja sie
            na tym znam lepiej, podobnie jak on na swoich gierkach i gadzetach. Raz poprosil
            mnie, zebym policzyla, ile wydalam na to wszystko - ale nie po to, zeby mi
            wypominac, tylko "zebym sama miala nad tym kontrole" ;) Wyszlo mniej, niz sie
            spodziewal. Ogolnie radosnie akceptujemy nawzajem swoje manie i nikt sie niczemu
            nie dziwi :)
            • kasica_k A ostatnio 31.05.07, 13:05
              jak kupilam top w bravissimo (ten oberzynowy halterneck), to straasznie
              podziwial, a potem stwierdzil, ze wygladam w nim jak laska z japonskiej
              kreskowki albo gierki (fakt, on naprawde bardzo podkresla "roznice obwodow" ;)
              Ma tez pelna wiedze o tym, ze ciuchy w normalnych sklepach nie uwzgledniaja
              biustu (te moje okrzyki: "I co mi sie w tym ma zmiescic? Brodawka?? ;))
              • yaga7 Re: A ostatnio 31.05.07, 13:16
                mój miał podobną reakcję na ten oberzynowy top ;)

                a co do ciuchów, to on widzi jeszcze zanim ja coś zmierzę, czy w biuście wejdzie
                na mnie czy nie. No i zazwyczaj ma rację ;)
            • zazulla Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 31.05.07, 13:41
              kasica_k napisała:

              > To moze i sam by wyhaftowal? Bo sa i tacy :)

              Eeee, nie. Ma lewe rece do takich spraw, ja jestem manualna, robie obudowy jego
              prototypow :) Ale razem kombinujemy jakby napisac program, ktory po wpisaniu
              wymiarow wyswietli rozmiar w kazdej z najbardziej popularnych firm. Tylko musi
              miec czas na to.

              > Moj malzonek jest matematyk

              My oboje jestesmy informatycy-technicy, ale kazde z nas rozumie to po swojemu.
        • kasiamat00 Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 31.05.07, 11:28
          stanikomania.blox.pl/2007/04/Biust-w-dzinsach-czemu-nie.html
          Freya Retro plunge w kolorze granatowym. Tylko się jakoś dziwnie nazywa i
          nigdzie jeszcze nie ma w sprzedaży :(
          • ananke666 Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 31.05.07, 11:57
            Widziałam, ale to niby-jeans nie to. Zresztą, zanim pojawi się w jakiejś niższej cenie, zdążę się zestarzeć ;p
        • maith Coś granatowego :) 31.05.07, 15:42
          Kasica opisywała jakiś czas temu na Stanikomanii nowe Freye, które pojawią się
          we wrześniu. Takie ciemnojeensowe. Nawet ja ostrzę sobie na toto ząbki, mimo że
          Freya jest zupełnie nie w moim typie jeśli chodzi o U fiszbinowe - ale może już
          przekroczę magiczną wielkość, od której ponoć U freyowe się rozszerza ;)
          • maith Ups, już było n/t 31.05.07, 15:45
    • ansil Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 31.05.07, 12:33
      wczoraj obbywalismy jakas glupia gadke na temat "widocznych objawow milosci"
      wsrod naszych znajomych i jakos rozmowo zeszla na znajomosc naszych gustow..
      zaatakowany pytaniem o moj ulubiony kolor (debilnym zreszta, bo jest ich
      kilka), luby zasapal i wydukal: nie wiem.. ale wiem, jaki masz rozmiar
      stanika! ;)
      niemniej ciuchuw od niego dostalam sporo i wiekszosc fajnych.. tyle, ze spodnie
      zdarzalo sie przyniesc za male, ale to dobrze, widocznie moj tylek nie wyglada
      na taki duzy, jaki jest ;))
    • mary_lu Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 31.05.07, 20:35
      Mój przechodzi różne fazy, ale pewnie to dlatego że i ja przeżyłam stanikowe
      oświecenie niedawno.

      Najpierw patrzył na mnie jak na wariatkę gdy tak gadałam o stanikach i starał
      się nie słuchać, bo może mi przejdzie.

      Potem chodził ze mną po sklepach i wyraźnie solidaryzował się z paniami
      ekspedientkami uważającymi, że pytam o monstrualne rozmiary (75F/G, 80F). Na
      ulicy półgębkiem komentował wszystkie przechodzace panie, udowadniając mi, że
      mam największy biust w mieście (w kategorii do 60 lat i 100kg żywej wagi) i jak
      na złość właśnie mijały nas same dziewczyny z miseczkami do C!

      Gdy wreszcie trafiliśmy do kilku sklepów gdzie były moje rozmiary, ale niezbyt
      piękne i stożkujące modele, coś zaczęło mu świtać. Uwierzył, że to ze sklepami
      i producentami jest coś nie tak a nie z moim biustem.

      Gdy w ciągu jednego dnia znalazłam 3 fajne staniki, poleciał do kasy z własną
      kartą płatniczą w takich podskokach, jakby to było nowe cacko dla niego.
      Namówił mnie też (he he, strasznie mnie trzeba było prosić) na majtasy do
      kompletu ("wymuszanie" prezentacji wieczornych pominę skromnym milczeniem, ale
      działo się, działo :))

      Teraz jest prawie takim stanikomaniakiem jak ja, Lobby nie czyta, ale
      orientuje się już w ofercie sklepów, wreszcie zapamiętał mój rozmiar, wie jak
      przelicza się rozmiary. Na ulicach i w internecie tropi źle dobrane staniki i
      mnie woła w celu podzielenia się sensacją. Boję się, że niedługo może zarobić
      po gębie na ulicy za gapienie się na biusty... Na mnie tylko niektóre kobiety
      patrzą z niesmakiem gdy mnie przyłapią na zerkaniu...
      • xseniaw Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 01.06.07, 11:51
        Jak wpływa na mężczyzn? to każdy ma inaczej :) a na mnie tak wpłynęło, że teraz
        też oglądam biusty u innych kobiet ;) kiedyś tego nie robiłam :)
    • carmelli Nie wiem ak Lobby wpływa na facetów... 31.05.07, 23:45
      Niestety nie wiem, jak Lobby wplywa na facetow. Ale moze sie kiedys dowiem. Na
      razie ze swoich stanikow ciesze sie sama.

      Przepraszam, zly dzien:)

      Ale to cudowne, ze macie takich fantastycznych mezow i facetow, ktorzy Was
      wspieraja!!:))) Gratuluje!
    • suziliu Re: Jak Lobby wpływa na facetów? :) 01.06.07, 09:20
      no niestety, mój przyszły nie docenia mojego zainteresowania martwiąc się że
      fortune na staniki wydaje, ale za to na tym moim zainteresowaniu korzystają
      kobiety z jego otoczenia. Dostałam od swojej przyszłej teściowej zlecenie na
      zakup jej stanika :) Cieszę się że świeżo nabytą wiedza moge się dzielić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka