biustonosz dla PRAbabci

01.06.07, 11:59
Przeczytałam cały wątek o biustonoszach dla babci i nie za bardzo znalazłam
coś co potrzeba dla mojej Babci, która jest już dobrze po 90. Niestety lata
robią swoje. Nie jestem w stanie nawet po zdjęciach (jest ich mało)
rozpoznać, jaki biust miała kiedyś. Teraz to niestety wiszące płatki skóry,
które prawie nic nie mają w środku (widziałam ją nago, bo pomagam jej się
umyć). Nosi jakieś prehistoryczne, wiekowe staniki. Ona jeszcze chce się czuć
kobieco, więc myślę, że coś ładnego sprawiłoby jej przyjemność (może
niebieskiego - bo uwielbia ten kolor). Może ktoś ma jakieś doświadczenia,
pomysły, jakie modele staników by się sprawdziły w takiej sytuacji? Zakupy
tylko przez net, bo do sklepu nie uda mi się jej zawieźć. Musi mierzyć w domu.
    • suziliu Re: biustonosz dla PRAbabci 01.06.07, 12:06
      Może jakich soft cup - bo fiszbiny mogą okazać sie niewygodne...Ja polecam
      kalyani bo oni w wiekszosci modeli maja takie 'bawelniane' przyjemne dla ciała
      materiały

      www.bravissimo.com/products/details.aspx?pid=KA17
      To Royce - tez soft cup

      www.bravissimo.com/products/details.aspx?pid=RO02
    • limonka_01 Re: biustonosz dla PRAbabci 01.06.07, 12:12
      Właśnie przeglądałam jeden zabudowany i błękitny:
      www.brastop.com/acatalog/Pour_Moi_Lillie_Full_Cup_Bra_Blue_atod.html
      Albo różowa Freya Millie.

      Bez pomiarów prababci trudno jednak coś polecać bo nie wiadomo do rozmiarówki
      jakiej firmy się załapie. Wydaje mi się, że najważniejszym kryterium powinna być
      wygoda i dobre podtrzymanie. Żadne gryzące koronki czy za wąskie fiszbiny.
    • filoruska Re: biustonosz dla PRAbabci 01.06.07, 12:26
      Babcia raczej nie pozwoli się zmierzyć. Przynajmniej od jakiś 2 lat nie udało
      mi się jej na to namówić. Za to zaczynam mieć coraz lepsze oko. Obwód 80 lub
      raczej 85, bo zbyt ścisły to nie dla niej. Natomiast wielkość miseczki trudno
      mi określić, bo to prawie tylko skóra została, a kiedyś musiało być D+. Może
      kojarzycie jak wyglądają afrykanki z buszu - to mniej więcej tak właśnie
      wygląda.
      • ansil Re: biustonosz dla PRAbabci 01.06.07, 12:33
        no tak, ale jak kiedys DD a teraz piszesz ze sama prawie skora zostala, to DD
        Bedzie za duze pewnie, wiec brasop, czy bravissimo bedzie nie bardzo..

        85C mozna by bylo sprobowac? a jak z fiszbinami? myslisz, zeby przeszkadzaly?
        bo fiszbiinowe duuuzo lepiej by wygladaly...
        • filoruska Re: biustonosz dla PRAbabci 01.06.07, 12:45
          Nie bardzo mogę sobie wyobrazić, jak taka pierś ma się układać w miseczce, bo
          ona żadnej miseczki dokładnie nie wypełni, dlatego was pytam. Bo tej skóry jest
          trochę, ale będzie trudno ją ułożyć w górę.
          Z fiszbinami można by spróbować, choć pewnie nigdy w życiu nie miała.
          Nawet się zastanawiam, czy nie lepsze byłoby coś lekko usztywniane, żeby się
          nie marszczył materiał w tych miejscach, gdzie ciała zabraknie.
          Chciałabym po prostu sprawić jej przyjemność, nawet jeśli będzie zakładać taki
          stanik 2 razy w roku na większe wyjścia. Dla niej ważne będzie, że ma i gdyby
          potrzebowała, to takie coś czeka w szufladzie.
          • limonka_01 Re: biustonosz dla PRAbabci 01.06.07, 12:54
            Jeżeli pierś nie wypełni miseczki i będzie się marszczyć, to wymień na mniejszą
            miseczkę. Stan piersi nie ma tu żadnego znaczenia.
            • filoruska Re: biustonosz dla PRAbabci 01.06.07, 12:58
              W tym przypadku ma. Bo nawet w rozmiarze A pierś wyjdzie górą, a po bokach
              miseczka zostanie pusta.
      • limonka_01 Re: biustonosz dla PRAbabci 01.06.07, 12:39
        Cieżko Ci będzie dobrać dobry rozmiar. Może w takim razie rzeczywiście ładne
        bezfiszbinowce będą dobre. Ze ściśliwym obwodem też lepiej nie przesadzać. Ten
        bladoróżowy Royce całkiem ładny.
    • suziliu Re: biustonosz dla PRAbabci 01.06.07, 12:43
      jesli rzeczywiscie 85 C
      to może naturana z listków figowych:
      www.figleaves.com/uk/product.asp?product_id=NTR-87509&mci=&size=38c&colour=&image=r2596-p123141-front
      jest również w wersji soft cup (może być wygodniejsza) o jeden funt tańsza
      albo vanity fair - też soft cup

      www.figleaves.com/uk/product.asp?product_id=VF-535&mci=&size=38c&colour=&image=r2262-p37646-front

      albo Freya Rio
      www.figleaves.com/uk/product.asp?product_id=FRA-AA3510&mci=&size=38c&colour=&image=r811-p425451-front

      Ballet
      www.figleaves.com/uk/product.asp?product_id=BT-790&mci=&size=38c&colour=&image=r3099-p141139-front

      osobiecie radzę miekki materiał miseczek, jak najmniej koronek, niezbyt waskie
      ramiaczek (mimo że rozmiar niezbyt duzy), łatwe do zapinania - nawet lepiej,
      jakby byl zapinany z przodu...
      • inkaka Re: biustonosz dla PRAbabci 01.06.07, 12:52
        A mnie przyszło do głowy, ze Triumph kiedyś mial takie biustonosze miękkie i
        bezfiszbiniaste, które układały się pod wpływem temperatury ciała. Miseczka
        była bez szwów, ale nie taka całkiem mięciutka, tylko leciuteńko
        gąbczasta.Gdyby z czegoś takiego kupić 85 B, to może byłoby dobre?
      • filoruska Re: biustonosz dla PRAbabci 01.06.07, 12:54
        właśnie zapinany z przodu byłby idealny.

        natomiast ozdoby i delikatne kolory mile widziane - to ma być coś od święta, bo
        jej codziennych upodobań już nie zmienię, a ulubioną świąteczną suknię ma jasno
        niebieską
        • ansil Re: biustonosz dla PRAbabci 01.06.07, 13:33
          nie wiem do konca, czy ten nie jest za malo zabudowany- co dziwne wyskoczyl mi
          przy wyszukiwaniu fullcupow
          www.figleaves.com/uk/product.asp?product_id=DY-453500&mci=&size=36c&colour=blue&image=r567-p392734-style
          jest w duuzej wyprzedazy, niebieski, lekko usztywniony, tylko wg mnie sriedni z
          niego fullcup
    • filoruska Re: biustonosz dla PRAbabci 28.06.07, 16:20
      To Wam tylko opowiem.
      Babcia w rozmowach o kupieniu czegoś nowego do ubrania jest potwornie oporna.
      Sklepów nie lubi, przymierzania jeszcze bardziej. Jakiś rok temu potrzebowała
      nowe buty, to ją przekonałam i pojechałyśmy - teraz to jej ulubione buty. Ze
      stanikami trudniej, bo teoretycznie coś tam ma (koszmary w nieodpowiednich
      rozmiarach!!!). Więc zastosowałam podstęp. Przy swoim zamówieniu dodałam
      jeszcze kilka staników w rozmiarach zbliżonych do tego, którego się
      spodziewałam. Wzięłam jeszcze kilka moich staników, żeby Babci pokazać, jak
      wyglądają różne modele i pojechałam do Niej z całym kartonem staników. Jak
      zaczęła oglądać, to Jej się tak spodobały, że sama, bez namawiania, zabrała się
      za przymierzanie. Przymierzyłyśmy co było i już wiem, w jaki rozmiar celować. I
      największe moje zdumienie: Babcia zażyczyła sobie, żebym Jej kupiła push-upa!!!
      I proszę nie krzyczeć na mnie, ze push-upy to koszmarki. Większość z Was miała
      małe szanse zobaczyć na żywo biust w wieku prawie 95 lat i to po różnych
      medycznych przejściach. Taki biust sam w sobie słabo się prezentuje i on
      niestety potrzebuje "atrapy kształtu" (bardzo mi się podoba to określenie,
      brawa dla autorki).
      Opisuję Wam to wszystko, żeby trochę osłabić stereotyp, że starsze panie to już
      tylko staniki bez fiszbin i delikatne.
      Nie piszę już szczegółowo, jaki stanik potrzebuję, bo to wiem i poradzę sobie.
      Ale dziękuję za wszystkie poprzednie rady i wskazówki.
      • maith Re: biustonosz dla PRAbabci 28.06.07, 16:44
        Wow! Bardzo dobrze. I niech się babcia cieszy :)))
      • limonka_01 Re: biustonosz dla PRAbabci 28.06.07, 17:17
        Push-upy, czyli to co nastolatki i prababcie lubią najbardziej :)
    • grazyna510 Re: wzruszyłam sie po przeczytaniu tego wątku 28.06.07, 21:49
      Nie wiem ,czy zdajecie sobie Forumowiczki Lobby Biuściastych z tego sprawę ,
      ale Wasza reakcja na pytanie filoruski...wyglada przepięknie : to tak jakby
      przyjaciółki zbiegły się razem , żeby pomóc jednej, która ma problem.
      To takie piekne w tych egoistycznych czasach
      :)
      Pozdrawiam
      • kasica_k Re: wzruszyłam sie po przeczytaniu tego wątku 28.06.07, 23:11
        Na tym forum to czeste zjawisko :)
      • limonka_01 Re: wzruszyłam sie po przeczytaniu tego wątku 29.06.07, 00:32
        A mnie wzruszył fakt, że prababcia czuje się kobietą. Żadne tam tzw. "babcine" zabudowane pod szyję Doreen, tylko push-up. To takie optymistyczne. My też kiedyś będziemy babciami. A prababcia Filoruski jest chyba najstarszą stanikomaniaczką. Fajną masz prababcię Filorusko.
        • maith Re: wzruszyłam sie po przeczytaniu tego wątku 29.06.07, 00:48
          Mnie też to rozczuliło. Zresztą babcie często powinny nosić puszapy. To taki
          odpowiednik kremu najmocniej liftingującego. A zbyt często niestety noszą
          staniki bez fiszbin.

          I jak Limonka słusznie zauważyła - najstarsza osoba zmieniająca sobie rozmiar na
          prawidłowy, o której wiemy, ma 95 lat :)
          Bo to zawsze warto. Nie ma może co w tym wieku myśleć o kształtowaniu na
          przyszłość, ale sam fakt, że można założyć stanik, w którym biust będzie
          wyglądał... kobieco, na pewno może być źródłem sporej radości. I każda kobieta
          zasługuje na to, żeby jej się ramiączka nie wrzynały, a biust nie dyndał :)
          • carmelli Re: wzruszyłam sie po przeczytaniu tego wątku 29.06.07, 01:00
            i ja sie wzruszylam:)

            i przyznam, ze troche zla jestem na moja babcie, bo nie mam do niej juz sil
            kiedys na sile kupilysmy jej z Mama ladnie dobrany stanik (babcia ma biust
            niewielki, niestety obwisly, bo NIGDY nie dbala, i w dodatku po operacjach
            wycinania malutkich guzkow)
            przyniosla do domu,
            zalozyla,
            nosila i mowila, ze jest swietny,
            po trzech dniach patrze a on jakos tak sie brzydko uklada, co zrobila??
            oczywiscie wyjela fiszbiny!!! niby do prania (!!) ale potem sie przyznala, ze
            ona uwaza, ze fiszbiny sa w stanikach niepotrzebne!! zrobila sie szmata, ktora
            osobiscie wywalilam, bo przestala nosic

            nie napisze, w czym chodzi na codzien, o ile w ogole stanik zalozy (bo ja
            gniecie), bo moja wyobraznia mnie zawodzi i wyrzucilam z pamieci ten widok
            samodzielnie przerobionego bezowego staniora z targu, aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!

            nie mam sil do swojej babci, ale Filoruskiej gratuluje prababci swiadomej
            wlasnej kobiecosci i marze, ze tez kiedys taka bede:))
            • kasica_k Bezstanikowe babcie 29.06.07, 02:30
              W sumie - to ja potrafie to zrozumiec. Jak ktos cale zycie nie nosil fiszbin, to
              moze byc nieprzyzwyczajony... A chodzenie w ogole bez stanika, przy nieduzym i
              lekkim biuscie, tez ma swoje zalety. A sa takie okresy w zyciu, kiedy wygoda
              wysuwa sie na plan pierwszy. Wiec niech sobie babcie nosza to, co lubia, a jesli
              przy okazji wygladaja w tym fajnie, to tylko pogratulowac :)
              Pozdrawiam wszystkie babcie i prababcie, te w push-upach i te bez (moich babc
              niestety nie ma juz ze mna i nie wiem, co nosilyby w wieku 95 lat :(()
        • swierszczowa1 Re: wzruszyłam sie po przeczytaniu tego wątku 29.06.07, 02:06
          A prababcia ma fajną wnuczke;). Kobieta jest kobieta i zawsze lubi pięknie
          wyglądać:). Fajnei że ma wnuczke z która wkłada tyle serca zeby babcia była
          nadal piekna i kobieca:). Ja też się wzruszyłam:)
          • miotlica Re: wzruszyłam sie po przeczytaniu tego wątku 29.06.07, 07:59
            Tak, można pogratulować wnuczce babci i babci wnuczki. (Ciekawe czy ktoś
            zrozumiał o co mi chodzi :))))
            Też ze wzruszeniem czytam te wpisy i założe się, że w oczach babci widać
            młodość. Takiej pogody ducha życzę nam wszystkim.
    • filoruska Re: biustonosz dla PRAbabci 29.06.07, 12:43
      Dziękuję Wam za wsparcie.
      Dla wyjaśnienia: to moja Babcia, ale jest też prababcią.
      Tak mi jakoś w życiu przyszło, że w różnych współczesnych babskich
      udogodnieniach i upiększeniach to ja uświadamiam Babcię, a nie córkę (bo tej
      nie mam), jak by to z natury rzeczy wypadało. Po prostu jeszcze 20 lat temu
      tego wszystkiego nie było. A w takim wieku, w jakim jest Babcia, to już
      niestety człowiek jest ograniczony do najbliższej okolicy zamieszkania (jeśli
      wychodzi z domu) i zależny od innych ludzi, którzy nie tylko zawiozą dokąś,
      zrobią zakupy, pomogą się umyć. Babcia nie ma córki, więc babskie sprawy
      (zakupy ciuchowe, lekarze) załatwia ze mną.
      Ale wyjaśnienie Jej, co to jest internet, już mnie przerosło...
      • turzyca Re: biustonosz dla PRAbabci 29.06.07, 12:48
        Jeden z moich ulubionych kuzynow ma w swoim domu dwa komputery. Jeden do
        robienia projektow - bo jest inzynierem i wciaz robi male robotki dla
        przyjemnosci. Drugi wylacznie do laczenia sie z internetem - maile sie z nim
        bardzo przyjemnie wymienia :). Kuzyn ma 87 lat. Wiec moze sie nie poddawaj?
        • filoruska Re: biustonosz dla PRAbabci 29.06.07, 12:54
          Może bym się nie poddawała, ale starość to różne przypadłości. Monitor musiałby
          być kilka razy większy, żeby Babcia coś widziała. Jeden z moich dziadków, który
          zmarł w wieku 87 lat posługiwał się komputerem i w pewnym stopniu również
          internetem. Nic nie jest niemożliwe. Tylko Babci musiałabym tłumaczyć coś,
          czego nie mogę jej pokazać - i tu jest trudność.
          • kasica_k Re: biustonosz dla PRAbabci 29.06.07, 13:15
            No wlasnie, dzisiejsze gadzety sa wciaz niedostosowane do potrzeb starszych
            osob. Juz osoby szescdziesiecioparoletnie sa z reguly dalekowidzami, tymczasem
            np. komorki maja coraz wieksze wyswietlacze, ale literki sa na nich coraz
            mniejsze. A koniecznosc zakladania okularow do czytania, zeby odebrac komorke,
            jest naprawde wkurzajaca...
            • maith A może by tak? 29.06.07, 14:24
              Spróbuj prababci powiedzieć, że Internet, to taka szybka poczta. Normalnie listy
              dochodzą bardzo długo, a tu pisze się je jak na maszynie (to chyba załapie) i
              one są od razu przesyłane do adresatów. Wyobraźmy to sobie na poziomie magii.
              Gdyby babcia mogła napisać na kartce np. "Mam problem, boli mnie gardło i nie
              wiem, co zrobić". I wtedy to pytanie pojawiłoby się na kartkach pocztowych
              mnóstwa osób. I one mogłyby też od razu odpowiedzieć. Czyli babcia po chwili
              widziałaby, jak na tej samej kartce magicznie pojawiają się odpowiedzi. "Na
              pewno masz w domu aspirynę" Lusia. Wyślij wnuczkę po gripex. Ania. I tak dalej.
              I babcia też mogłaby czytać o problemach innych ludzi i im doradzać. No więc to
              jest taka kartka na listy wielokrotnego użytku, tylko że działa nie za pomocą
              magii, tylko elektryczności.
              Oprócz tego internet to największa na świecie książka. Ale też dostęp do niej
              daje jakby 1 kartka (ta kartka jest na ekranie, takim jak telewizyjny).
              Jeśli babcia chciałaby się dowiedzieć czegoś np. na temat... Szwecji, to
              normalnie trzebaby szukać informacji w książkach. A tu wpisuje w odpowiednim
              miejscu tej "magicznej" kartki "Szwecja" i pojawia jej się mnóstwo informacji -
              i notka encyklopedyczna, i albumy ze zdjęciami i opisy z podróży. Wszystko
              pojawia jej się na tej jednej "elektrycznej kartce". Jak babcia zapyta, czy
              wszystko naraz, to odpowiedz, że najpierw jest katalog, jak w bibliotece. I jak
              babcia dotknie tego, co ją w katalogu zainteresowało, to jej się to pojawi. I
              może przesuwać do następnej strony w ten sam sposób.
              Może tak? :))
              • filoruska Re: A może by tak? 29.06.07, 14:50
                PIĘKNE!!!!
                Myślę, że coś tam już na swój użytek wie. Bo przecież przy niej rozmawiamy, a
                komputery w rodzinie są od jakichś 20 lat. Teraz "przerabiamy" rozdział pod
                tytułem "sklepy internetowe". Ponieważ papierowe katalogi sklepów wysyłkowych
                istnieją od dawna, myślę, że można by tu szukać analogii.
                Ale nic na siłę. Komputery to nie pasja Babci. Wolałaby przeczytać ciekawą
                książkę. A z komórki korzysta - co prawda tylko dzwoni i odbiera, ale
                przyzwyczaiła się. Więcej się nie da, bo jak już padło - napisy na
                wyświetlaczach są mikroskopijne.
                • kasica_k Re: A może by tak? 29.06.07, 15:05
                  Bardzo fajne tlumaczenie maith. Internet jak zywy :)

                  A co do komorek - nie moge zrozumiec, dlaczego producenci tak lekcewaza duzy i
                  coraz przeciez wiekszy rynek, jakim sa starsi ludzie. Przeciez dla nich uzywanie
                  takiego wynalazku jest bardzo praktyczne - kontakt z rodzina w kazdej chwili,
                  mozliwosc wezwania pomocy i tak dalej. Warto ich do tego zachecac, a nie
                  zniechecac. Nie moge sie doczekac, az ktos wyprodukuje Komorke dla Emeryta (a
                  moze juz produkuje, tylko do naszego zascianka jak zwykle nic nie dociera). Musi
                  byc spora, zeby ja bylo latwo znalezc w torebce i latwo chwycic do reki (ktora
                  nie zawsze jest super sprawna), miec duze wygodne klawisze, duzy wyswietlacz z
                  duzymi literkami i w miare proste menu. Wszystkich nas czeka starosc i bardzo
                  bym chciala, zeby taki model w koncu powstal i pojawil sie u nas. Zaloze sie, ze
                  mialby ogromne powodzenie.
                  • filoruska Re: A może by tak? 29.06.07, 15:19
                    W Polsce na razie nie ma dostępnych komórek dla Emeryta. To wielki rynek na
                    razie tylko teoretycznie, bo emerytów jest dużo, ale mało dzwonią, bo emerytury
                    jakie są, wszyscy wiedzą. Pieniądze firmy komórkowe mają głównie z komórek
                    służbowych. Dlatego tendecja aktualna jeśli chodzi o nowe modele, to
                    komplikowanie obsługi do tego stopnia, że komórka staje się małym przenośnym
                    biurem umożliwiającym dostęp do komputerowej sieci firmowej, oglądanie poczty
                    wraz z wszystkimi załącznikami, tele- i wideokonferencje. A za kobiece uważa
                    się komórki małe rozmiarowo, z klapkami, ewentualnie kolorowe, wzorzyste.
                    • kasica_k Re: A może by tak? 29.06.07, 15:51
                      Masz racje - dzwonić nie dzwonia, ale do nich sie jednak dzwoni. Z innych
                      komorek. To znaczy dzwoniloby sie, gdyby ci emeryci mieli komorki. I zysk dla
                      sieci by jednak byl. Wiele osob kupuje komorki swoim starszym rodzicom, albo
                      dzieciom - po to, by miec z nimi kontakt, w dodatku ci obecni komorkowcy tez za
                      20 lat sie zestarzeja i beda potrzebowali wygodniejszych wyswietlaczy i
                      przyciskow. Ja to wszystko z autopsji - kupilam mamie komorke, na ktorej ona
                      malo co widzi... Tata lepiej sobie radzi, bo odziedziczyl po mnie archaiczny
                      model, wielki i z duzymi literami. Nikt juz takich nie produkuje.
                      • filoruska Re: A może by tak? 29.06.07, 16:02
                        Numer, z którego się nie dzwoni, firmy komórkowe uważają za przynoszący straty.
                        Ty do rodzica i tak zadzwonisz, bo zazwyczaj jakiś telefon ma, choćby
                        stacjonarny. A on, jak będzie tylko odbierał, to nie będzie z niego zysku.
                        Niestety taka ich polityka.
                        A ja też mam nadzieję, że za 20 lat bedą modele bardziej dostosowane do
                        normalnych ludzi niż teraz.
                        • panistrusia Re: A może by tak? 29.06.07, 16:49
                          A znacie Motorolę F3?
                          Albo po prostu trzeba kupić telefon z dużym wyświetlaczem i ustawić opcję "dla
                          gorzej widzących".
                          A opornym babciom lub dziadkom można ustawić najważniejsze numery w trybie
                          szybkiego wybierania.
                          A już w ogóle najlepiej, to kupić telefony koleżankom i kolegom babć:) wtedy się
                          będą MUSIELI nauczyć i stanie sie to mimochodem :)


                          A a propos stanika: moja "prababcia" nie może podnosić rąk, jeździ na wózku i ma
                          do tego wszystkiego biust jak trzy moje. Ładny, jędrny, gładziutki. Ale byście
                          musiały zobaczyć, co ona wyprawia ze stanikami, żeby móc je sobie zakładać, żeby
                          nie podjeżdżały, żeby sobie dobrze biust ułożyć. Jak będę w domu, to chyba
                          sfotografuję to cudo i opatentuję konstrukcję:)
                          W każdym razie wygląda to tak, że babcia zamiast haftek wszywa gumkę. Do obwodu
                          od spodu doszywa szeroką gumkę, żeby mieć za co ciągnąć podczas obciągania
                          obwodu poniżej piersi. I żeby to wszystko nie podjeżdżało(cały dzień siedzi)
                          doszywa sobie takie chomąto;) które zakłada się jak takie body w poprzek(tzn.
                          nie pomiędzy nogami tylko prostopadle względem tej pozycji. Takie samo "chomąto"
                          doszywa do niektórych bluzek. Bo jednak może wstawać i siadać i wtedy wszystko,
                          co ma luźne na plecach się roluje.
                          Do tego doszywa jeszcze jakieś "poduszeczki" w miejscach narażonych na odparzenia.

                          W każdym razie: jakby forum ogłaszało konkurs na mstrzynię przeróbek, to ją
                          zgłaszam.

                          I taka refleksja: uważajcie na swoją wagę, bo osobie otyłej na wózku jest
                          trudniej. A na starość o chorobę sadzającą na wózku coraz łatwiej. I w takiej
                          sytuacji już naprawdę ciężko zgubić zbędne kilogramy.
                          • filoruska Re: A może by tak? 29.06.07, 19:55
                            Motorola F3 może i ma dobry wyświetlacz (musiałabym obejrzeć w naturze, nie
                            tylko na zdjęciu), ale ma klawiaturę do kitu. Dla starszego człowieka każdy
                            klawisz musi być wyraźnie osobno, tak jak dla niewidomych, żeby dało się je
                            wyczuć palcem (a czucie starsi ludzie mają często osłabione) i z dużą cyfrą.

                            Co do koleżanek i kolegów, to w przypadku panów, ilość kolegów gwałtownie
                            maleje już po 70, a pań po 80. Powyżej 90 99,9% kolegów i koleżanek nie żyje
                            (czyli właściwie wszyscy, a jeśli jeszcze ktoś żyje, to na ogół ze względu na
                            starcze otępienie nie posługuje się nie tylko komórkami) . Pozostają tylko tacy
                            o pokolenie młodsi, a to już nie to samo...

                            Też masz zdolną Babcię. Moja też nie podnosi rąk i nie jest w stanie wykręcić
                            ich do tyłu. To co ona robi, żeby sie ubrać, wystarczy za całą poranną
                            gimnastykę.
                            • panistrusia Re: A może by tak? 29.06.07, 20:49
                              Ta moto rzeczywiście ma specyficzną klawiaturę: raczej wgłębienia niż wypukłe
                              guziki...

                              Kiedyś widziałam w TV jakiś telefon dla starszych osób z przyciskiem alarmowym:
                              wystarczyło go wdusić i tel łączył się z 5 zapisanymi w pamięci "alarmowymi"
                              osobami. No ale taki guzik nie rozwiązuje jeszcze kwestii smsów...

                              Co do wieku: rzeczywiście mogę mieć nieco spaczone wyobrażenie, bo babcia
                              mieszka w mieście uzdrowiskowym, wystarczy się przejść do centrum, czy do parku
                              i średnia wieku wynosi 70+. No ale z bliskich znajomych, to babcia ma
                              rzeczywiście tylko jedną koleżankę starszą od siebie. No i dziadka.

                              A co do niepełnosprawności starszych osób: moja babcia ma zmysł pomysłowego
                              Dobromira - jakby tak ktoś zechciał wejść do nas do domu i podpatrzeć jej
                              patenty, zbiłby fortunę:) na ułatwianiu życia niepełnosprawnym.
                        • maith Czemu nie dzwonią 29.06.07, 21:07
                          Oni nie, bo nie potrafią sobie poradzić z "wykręceniem numeru". A przycisk do
                          odbierania jest największy. To by się nawet dało załatwić finansowo, bo za jakąś
                          pulę rozmów chętnie płaciłyby dzieci. I często nawet bardziej by ich
                          zainteresowała promocja w stylu "minuty dla babci/dziadka" niż "dostaniesz
                          trochę więcej minut". Bo w tym pierwszym przypadku widać przydatny cel.
                          • filoruska Re: Czemu nie dzwonią 29.06.07, 21:57
                            > Oni nie, bo nie potrafią sobie poradzić z "wykręceniem numeru".

                            na to jest metoda, pod warunkiem, że ograniczamy sie do max 10 numerów. Aparaty
                            mają funkcję wybierania przy pomocy jednego klawisza. Ktoś tylko musi pomóc to
                            zakodować, i potem mamy: 1 - Basia, 2 - Jola itd. Tak ma Babcia i jak
                            najbardziej do nas dzwoni. Bo wytłumaczyliśmy jej, że z komórki na komórkę
                            taniej, a oszczędna potrafi być.

                            > I często nawet bardziej by ich zainteresowała promocja w stylu "minuty dla
                            babci/dziadka"

                            W niektórych taryfach masz minuty do wybranych numerów.

                            Aha, nie jestem powiązana z firmami komórkowymi. Po prostu trochę muszę się
                            orientować.

                            Aleśmy daleko zaszły od staników... To może jeszcze jakiś wzór ze stanikiem na
                            tapetę wyświetlacza w komórce - widziała gdzieś któraś? Broszki już widziałam,
                            foremkę do ciasta pokazała Kasica w blogu, a nowoczesne technologie gdzie?
                            • panistrusia Re: Czemu nie dzwonią 29.06.07, 22:20
                              W programie telewizyjnym, który kupuje moja babcia;) jest zawsze strona z
                              reklamą gadżetów komórkowych. I tam panie zamiast staników mają takie czarne
                              prostokąciki z napisem 18+. No ale nie wiem, czy to rozmiar Twojej komórki...
                              • filoruska Re: Czemu nie dzwonią 29.06.07, 22:38
                                Paniom dziękujemy. Zwłaszcza tym, co nie są pewne, co to za +18 - może chodzi o
                                różnicę obwodów w biuście i pod? wstęp tylko dla tych, co mają więcej, bo
                                inaczej można nabawiś się kompleksów? ;)))
                                Właściwie to można sobie samemu poradzić umieszczając zdjęcie najpiękniejszego
                                widzianego stanika (bez zawartości!!!)
                            • kasica_k Re: Czemu nie dzwonią 30.06.07, 00:45
                              filoruska napisała:
                              > > Oni nie, bo nie potrafią sobie poradzić z "wykręceniem numeru".
                              >
                              > na to jest metoda, pod warunkiem, że ograniczamy sie do max 10 numerów.

                              I ze pamiec babci pomiesci przypisanie owych numerkow do konkretnych osob. Sama
                              mam tak poprzypisywane i nie pamietam ;)

                              > Aleśmy daleko zaszły od staników...

                              Mnie sie ta sytuacja kojarzy ze stanikowa. Bo i tu, i tu mamy grupe klientow,
                              wcale nie taka mala, no i trudnosci z zaopatrzeniem :)

                              > To może jeszcze jakiś wzór ze stanikiem na
                              > tapetę wyświetlacza w komórce - widziała gdzieś któraś?

                              Jestes genialna. Wlasciwie dlaczego nie mam jeszcze tapety ze stanikiem?? I w
                              ogole calego bieliznianego "theme" w telefonie? Kiedys robilam pasjami themy,
                              czas odswiezyc stare hobby ;)
                              • turzyca Re: Czemu nie dzwonią 30.06.07, 02:48
                                stanikow bez zawartosci jeszcze nie znalazlam, ale mysle, ze trzeba tylko
                                glebiej poszukac, tymczasem:
                                www.flash-screen.com/free-wallpaper/wacoal-bra-wallpaper.html
                              • filoruska Re: Czemu nie dzwonią 30.06.07, 14:36
                                Na pamięć, a właściwie jej brak, jest metoda: bierze się karteczkę, wypisuje,
                                że 1 to ktoś, 2 - ktoś inny, a potem skutecznie tę karteczkę przykleja na
                                tylnej ściance komórki.
                                A babcie, które nie mają problemów otępiennych zazwyczaj mają dużo czasu, żeby
                                coś takiego opanować.
                  • maith Re: A może by tak? 29.06.07, 21:04
                    Masz rację - szczególnie, że w reklamach bardzo chętnie wykorzystują motyw
                    zachowania kontaktu między babcią/dziadkiem a resztą rodziny.
                    Najwyższy czas, żeby od reklam przeszli do praktyki :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja